version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

forumróżnelektury Obieżyświata:

michal użytkownik michal(wpisów:45) dodano 31.01.2010 14:05

agawaldi - to o czym pisał Pałkiewicz to za przeproszeniem oczywista oczywistość odnosząca się również do Polski. w zeszłym roku byłem nad jeziorkami duszatyńskimi w bieszczadach, poprzednio chyba w 1987. teraz po drodze spotkałem z 50 osób wtedy ani jednej. o zniszczeniach przyrody które w tym czasie tam nastąpiły żal mówić...

walizka użytkownik walizka(wpisów:39) dodano 30.01.2010 11:05

Sporo moich podróży było zainspirowanych rozmaitymi lekturami. Ja niekoniecznie przygotowuję się do wyjazdów teoretycznie - czytam potem, ale jadę zazwyczaj tam, gdzie mnie ciągnie z powodu jakiejś książki czy fotografii. Tak było z Pragą, o której marzyłam od dzieciństwa po przeczytaniu "Pana Samochodzika i tajemnicy tajemnic" Nienackiego. Mój pierwszy wyjazd do Pragi przepłaciłam utratą pracy - wprawdzie tylko dodatkowej, ale za to bardzo lukratywnej, ale musiałam tam być. Wyspy Brytyjskie też we mnie wzbierały dość długo, a przesądził jakiś artykuł w Przekroju i jak wskazują galerie pragnienie zostało zaspokojone ;) Po przeczytaniu "Jadąc do Babadag" Andrzeja Stasiuka spędziłam dwa tygodnie jeżdżąc bocznymi drogami Słowacji i Węgrzech, a potem też Ukrainy i Chorwacji. Jest jeszcze jedna książka - Lizbońskie ABC Pałęckiej i Sobańskiego. Dostałam ją na imieniny 22 lata temu i od tej pory pielęgnuję w sobie marzenie o Portugalii.

pipol użytkownik pipol(wpisów:1809) dodano 30.01.2010 10:06

Dobra. W takim razie ja tam nie pojadę !!!! :)

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:342) dodano 09.01.2010 18:57

Stanisław Szwarc-Bronikowski nie żyje ( http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/pokaz/zegnamy-wielkiego-podroznika/) .
Człowiek, którego twórczość miała wpływ na postrzeganie świata przez wielu z nas.

olazim użytkownik olazim(wpisów:73) dodano 17.05.2009 21:58

Agawaldi-dzięki za ciekawe lektury-pozdrawiam.

muztaghata użytkownik muztaghata(wpisów:25) dodano 17.04.2009 11:27

ten kamień z rzekomą mapą Baszkirii to jak rysunek Matki Boskiej na kominie-zupełny przypadek;)
pójdę w góry i poszukam kamieni ze spękaniami ,a potem będę porównywał z rysunkiem rzek na mapie.na pewno coś znajdę;)pozdrawiam

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:342) dodano 17.04.2009 08:37

Odkrycie stulecia - polecam artykuł, który powinie zaintresować obieżyświatowców z żyłką odkrywcy, geologa i kartografa.

http://www.sfora.pl/Kamienna-mapa-z-Baszkirii-odkrycie-stulecia-wp4420

jaros użytkownik jaros(wpisów:30) dodano 15.04.2008 23:43

Kazimierz Nowak- "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd" --> tytuł mówi właściwie wszystko ;) ...o człowieku z iście ułańską fantazją! Jeden z najwspanialszych podróżników na świecie! Niestety niezbyt znany..

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:342) dodano 15.04.2008 08:10

Polacy śladami Inków:

http://www.national-geographic.pl/national3/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=783&news_id=1924&layout=2&forum_id=882&page=text

Polscy badacze Samarkandy:

http://www.national-geographic.pl/national3/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=783&news_id=1925&layout=2&forum_id=886&page=text

andzia użytkownik andzia(wpisów:22) dodano 03.03.2008 23:03

Lektury?? Polecam książkę/album Macieja Malickiego (mjetka) "Naszaafryka.com" Jest to opowieść o Afryce jakiej nie znacie, pełna humoru, dowcipu i mądrości. Do tego mnóstwo przepięknych zdjęć. Lektura od której cięzko się oderwać i do której się wciąż wraca, bo nie pozwala o sobie zapomnieć!
Wszystkie informacje na temat książki, gdzie ją można kupić etc. na stronie www.naszaafryka.com

kkfk użytkownik kkfk(wpisów:1) dodano 19.12.2007 00:46

polecam "Silmarillion" Tolkiena, dla tych, ktorzy nie mieli z nia jeszcze stycznosci:

http://allegro.pl/item284870051__silmarillion_dla_koneserow_1977_idealny_prezent.html

Wydanie z 1977r (!!) pierwsze angielskie.

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:170) dodano 10.07.2007 08:46

Durga, Kiedy to takie urocze :)
Ale ja się wcale nie nabijam, imponuje mi oczytanie innych. Sam udaję, że nie mam czasu na czytanie, choć rocznie z 5-10 książek się znajdzie. Za to Ty sypiesz z rękawa, jak rasowy filolog, płynnie przeskakując z autora na autora, serwując liczne analogie, co wyraźnie daje do zrozumienia, że literaturę tematu traktujesz jako całość, a to jest domeną ludzi inteligentnych, ciekawych i myślących. Ot co...

durga użytkownik durga(wpisów:20) dodano 09.07.2007 11:57

Panie Raptorek! Pan się nie nabijaj ze mnie!

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:170) dodano 09.07.2007 10:12

Durga... zatkało mnie, najwyraźniej w logo Obieżyświata powinien pojawić się Twój Awatar, bo jesteś nie do zagięcia w tematyce podróżniczej (ciekawe czy awanturniczo-przygodowej również ;) ?

naffarin użytkownik naffarin(wpisów:64) dodano 08.07.2007 21:38

Ja również przeżyłem okres wielkiej fascynacji Tomkiem Szklarskiego. Prawdę mówiąc chętnie bym przeczytał całą serię jeszcze raz. Choć z drugiej strony podobno z Tomka się wyrasta, więc może lepiej żyć wspomnieniami?
Ostatnio miałem przyjemność przeczytać wspomnianą książkę Kingi i Chopina, która całkowicie mnie oczarowała i wciągnęła jak bagno po długim deszczu. Taka podróż to marzenie chyba każdego obieżyświata. Ale nie każdy ma na tyle odwagi i determinacji, by je zrealizować. Szkoda, że Kinga tak zakończyła (a może przeciwnie - rozpoczęła?) swoją podróż. Ale jak powiadają wspinacze "Jest ryzyko, jest zabawa. Albo piargi, albo sława."

durga użytkownik durga(wpisów:20) dodano 24.06.2007 01:00

Książka/pamiętnik Kazimierza Nowaka jest po prostu świetna! Pokazuje obraz człowieka zdeterminowanego, który potrafił realizować swoje marzenia w zasadzie bez pieniędzy i pomocy innych. Nowak, wyruszając w swą afrykańską podróż nie był wolnym swobodnym dwudziestolatkiem, miał żonę i dzieci(zawsze dobrze wyrwać się z domu;) ), miał też dużo odwagi i poczucia humoru"może jutro zrobię zdjęcie jak lew zjada mnie na śniadanie"-pisał. Miał też otwarty umysł i poglądy, które zdaniem niektórych jeszcze dziś uchodziłyby pewnie za nietypowe. Niestety, szczęście opuściło go kilka miesięcy po powrocie do domu, kiedy zmarł wycieńczony malarią.
Perkitny i Mroczkiewicz mieli szczęścia więcej. Nie tylko wyjechali w wymarzoną podróż z niewielką sumą pieniędzy( tytuł pierwszej książki Perkitnego brzmiał "Z setką złotych naokoło świata", panowie mieli jeszcze słoik powideł i kiszone ogórki), ale po drodze udało im się zdobyć całkiem fajne posadki geometrów w Indochinach, po których ponoć zostały im zdjęcia dowodzące tego, iż nie tylko Arkady Fiedler miał powodzenie u płci pięknej za granicą:)
Książka jest dostępna w obiegu bardzo wtórnym lub inaczej mówiąc częściowo, mianowicie mnie udało się nabyć tylko tom II :), właśnie czy ktoś może odsprzedać pierwszy?! ;)
A wielu ciekawostek na temat polskich podróżników można się dowiedzieć z książki Ryszarda Badowskiego Odkrywanie świata-Polacy na 6 kontynentach. Można przejrzeć w oczekiwaniu na kolejne wydanie, w którym być może zostaną ujęte Szanowne Obieżyświaty:)

jaros użytkownik jaros(wpisów:30) dodano 23.06.2007 23:50

O Perkitnym słyszałem. Rzeczywiście mieli chłopaki iście ułańską fantazję :) Na pewno przeczytam, jak tylko wpadnie mi w ręce. (p.s. Czy ta książka jest dostępna w księgarniach, czy tylko we wtórnym obiegu?). Natomiast w dzisiejszym dodatku "podróże" do wyborczej opisano postać imć Nowaka, który przebył Czarny Ląd w latach '30 w iście pionierski sposób. Także wydano książkę. Myślę, że może być dobra :)

stefan użytkownik stefan(wpisów:7) dodano 23.06.2007 17:16

Właśnie czytam książkę Tadeusza Perkitnego „ Okrążmy świat raz jeszcze” jest napisana w formie reportażu akcja toczy się prawie 70 lat temu, dlatego tez opisy niektórych miejsc są zupełnie inne od naszego dzisiejszego odbioru
Autor ksiązki wybrał się z Przyjacielem ze szkolnej ławy można powiedzieć dookoła świata podróż trwała 3 lata. – trzeba przyznać że fantazję mieli...

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:170) dodano 17.06.2007 19:53

Filmdil :) to prawda, ja do dziś mam w głowie dżunglę z Czarnego Lądu i obrazy "wycięte" na amen w wyobraźni. Jeszcze tylko Verne z Tajemniczą Wyspą zrobił na mnie takie "podróżnicze" wrażenie, ale Szklarski propagował zdecydowanie wiedzę geograficzną czego np. dzisiejszy Harry Potter nie robi, a szkoda, bo była niesamowita okazja przeszmuglowania dzieciakom jakiejś solidnej wiedzy. I pomyśleć, że nauczycielka pisała, a jej to do głowy nie wpadło...

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:342) dodano 16.06.2007 22:52

Raptorku -Alfred Szkalrski i jego Tomki - to praźródło moich fascynacji podróżami. Dopiero potem były inne lektury. Ale do mnie przemawiają obrazy - wiec były programy - Kawiarenka pod Globusem, filmy Tony Halika itp. Teraz poleciłbym ciekawa kolekcję filmów - "Dookoła Świata" (www.deagostni.pl) Myślę ze nie bedzie to potraktowane jako reklama. My je tylko ogladamy.
Przed każdym wyjazdem szukamy przewodników i ciekawych informacji o miejscu do którego sie wybieramy. Po powrocie, chcąc uzupełnić komentarz do filmu jeszcze raz sięgamy do różnych źródeł. Coraz więcej można wyciagnąć z sieci.

raptorek użytkownik raptorek(wpisów:170) dodano 06.06.2007 01:24

Zaryzykuję tu dwie postacie: Alfred Szklarski z jego "Tomkami" :) Oczywiście nie jest to do końca poważne, ale jakże miło się kojarzy. Podróżnikiem na kartach książki można zostać mając już 10 lat prawda?
...oraz Bronisław zwany Malinowskim arcyciekawy człowiek (dwuznacznie, ale celnie).
Natomiast przed samym wyjazdem nie czytam nic, zakładam, że lepsze jest pełne zaskoczenie. W zeszłym roku pojechaliśmy z Basiarką do Chorwacji "na oko" czyli bez mapy i muszę przyznać, że było odlotowo mimo, że do plitwickich jechaliśmy 800 km dłużej niż wszyscy inni ;) Co nam to dało? Otóż niechcący znaleźliśmy się w miejscu, o którym nigdy nie zapomnę - takie na mnie zrobiło wrażenie, ale nie pytajcie co to było bo... nie wiem gdzie wtedy byłem! To jest dopiero przygoda :)

durga użytkownik durga(wpisów:20) dodano 05.06.2007 23:55

Oczywiście Mistrz Kapuściński, ale wszystko zaczęło się od Tony Halika, on był naprawdę URODZONY DLA PRZYGODY. Kto inny mogłby po usłyszeniu, że ekipa potrzebuje operatora na wyjazd, podejść i powiedzieć(czyt:skłamać): ja jestem filmowcem i...jechać w nieznane. No, może jeszcze ja. Ale mnie to by wykopali po dwóch minutach:) i tyle by było filmowania. Czyli Halik, później Ameryka Południowa, ale tylko w teorii, a jak zaczęły się wyprawy do Azji to dużo czytałam przed wyjazdem, ale...jeszcze więcej po powrocie. Z "indyjskich" kniżek pierwsza była Ucieczka do Indii Mroziewicza, po jej lekturze, a był to prezent na Mikołaja, powiedziałam, że do Indii nie pojadę nigdy! Zastanawiałam się, jak mój Dziadek mógł wytrzymać w tym strasznym kraju 4 lata...W maju miałam już bilecik, a w październiku siedziałam w samolocie. I się zaczęło...po powrocie zaczęłam szukać innych tytułów, Mozaika indyjska Tomasza Mazura, Masala Maxa Cegielskiego, książki Ediego Pyrka, Salman Rushdie, Arundhati Roy, Giełżyński, Budrewicz (to on sprawił, że pojechałam do Sikkimu, mojego miejsca nr 1), świetna kniżka Nair Przedział dla pań,Holy cow Sarah Macdonald, Doskonały smak orientu Piotra Kłodkowskiego i inne, których nie pomnę. Teraz na tapecie jest The city of joy, wszak spieszno mi już do Kalkuty.
A może na przekór ministrowi stworzymy LISTĘ LEKTUR PODRÓŻNICZYCH!
Na mojej już w tematyce poza indyjskiej będzie też Wojciech Cejrowski, awanturnik jakich mało,
Księgarz z Kabulu, Asne Seierstad, jeden z najlepszych reportaży ever,
no i książka niezwykła o niezwykłej przygodzie niezwykłej osoby. Nieżyjącej. Kinga Choszcz & Chopin Prowadził nas los.

jaros użytkownik jaros(wpisów:30) dodano 05.06.2007 22:45

Ryszard Kapuściński wielokrotnie podkreślał, że przed każdą podróżą czytał wszelkiego rodzaju literaturę dotyczącą celu podróży- prasę, książki, opracowania,etc. Setki, setki stron.. Co czyta Obieżyświat? Czy ogranicza się tylko do przewodników, czy sięga po prozę i poezję, literaturę podmiotu i przedmiotu, literaturę faktu i książki luźno powiązane? Jak prezentuje się biblioteczka Obieżyświata? W tym temacie nie odnosimy się do wszechpotężnego internetu i jego niezgłębionych zasobów!

Moja skromna osoba stara się sięgnąć po jak najwięcej pozycji książkowych przed wyjazdem. Nieodzowny okazuje się wypad do empiku :) Tam, po wertowaniu stosów przewodników wybieram najlepszy do konkretnej lokacji. Tak samo z mapami. Nie mam ulubionego wydawnictwa. Staram się, o ile pozwala czas, dowiedzieć się czegoś o historii i kulturze danego regionu.

Obecnie na półce nie zostało nic, wszystko wywiezione do domu.. Jednak ostatnio przeczytałem "Ten inny" Kapuścińskiego i "Kapuściński: nie ogarniam świata" Beresia i Burnetki, trochę wcześniej "Drogę do Babadag" Stasiuka. Wszystkie trzy polecam! Siedzę też ostatnio nad atlasem i przewodnikiem po Szkocji :)

Przygodę z książkami podróżniczo-przygodowymi zaczynałem od Karola May'a, A. Szklarskiego i jego serii o Tomku oraz książek Verne'a.

Zapraszam do dyskusji :)

Aby dodawać wpisy musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!