version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

forumporady3 tygodnie w USA , co zobaczyć ?:

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:47) dodano 13.08.2011 06:46

W takim razie, powodzenia i miłej zabawy życzę :)))) i nie padaj, tylko rób fotki !!! ;) pozdrawiam serdecznie

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 13.08.2011 04:27

Dziś wygrywam fortunę w Las Vegas :))

carmel użytkownik carmel(wpisów:103) dodano 11.08.2011 09:42

Pipol , baw się dobrze :)))) co do padania...zawsze masz kufel na podparcie ;D

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:262) dodano 11.08.2011 09:24

Jak będziesz "padał na ryj" to uważaj na aparat, bo ten się nie zagoi i nie będzie galerii z USA ;)
Dobrej zabawy!

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 11.08.2011 05:27

Pozdrawiam serdecznie z Cortez (Colorado). Po pieciu dniach padam juz na przyslowiowy ryj. Ale ogolnie jest super !!!!

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 28.07.2011 00:05

pipol - z kontaktami międzyludzkimi nie będziesz miał problemów - Amerykanie aż do przesady są bardzo cierpliwi do turystów - i zawsze jak objaśniają towarzyszy ten charakterystyczny uśmiech na twarzy .Pobędziecie trochę to i Wam się ten luz udzieli . Z elektroniką nie ma problemu używaną naszą tam - ale nawet jakbyś coś kupował tam . Jak zobaczysz super okazję ,coś markowego za groszowe pieniądze - to możesz być pewien że wyprodukowane w Chinach ( problem jest że często jest to bardzo ukryte -ja rzuciłem się na wypasionego HP-ka laptopa - byłem pewien że amerykaniec - a to ....

ALE NA PEWNO OBALISZ PEWNE STEREOTYPY JAKIE KRĄŻĄ O TYM KRAJU ! WRÓCISZ ZADOWOLONY - I BĘDZIESZ CHCIAŁ WRÓCIĆ - TYM RAZEM WIELKĄ WŁÓCZĘGĘ PO STANACH WYPOŻYCZONYM SAMOCHODEM !

Życzę Ci udanej objazdówki dużo wrażeń - tylko w Parkach Narodowych uprzytomnij dzieciakom że nie każdy napotkany miś jest Yogi

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 27.07.2011 15:54

To problemu nie masz żadnego :) Jeżeli można, to sugeruję zakup kilkunastu banknotów na napiwki - tak dla jaj i dla wywołania uśmiechu przy nawiązywaniu kontaktów ...
http://www.myphoto.com/photos/798028/2566/10009/x
A co, niech sobie nie myślą ... :)
;)))

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 27.07.2011 15:46

Carmel, raul ! Dzieki. Głównie chodzi mi właśnie o ładowanie akumulatokrów na miejscu. Przejściówkę już mam (do Peru kupowałem).

carmel użytkownik carmel(wpisów:103) dodano 27.07.2011 15:34

Pipol...jeśli masz trochę czasu na zakupy to polecam allegro : np. takie coś http://allegro.pl/konwerter-zasilacz-przejscie-przetwornik-110-230v-i1739061846.html , możesz zajrzeć do sklepów z elektroniką .
Jeśli przetwornik jest Ci potrzebny na wyjazd do USA , to sprawdź , czy sprzęt , który chcesz zabrać nie ma przełącznika :) Ja mam kupione u nas ładowrkę , suszarkę do włosów z możliwością przełączania na 230 i 110 . Mam nadzieję , że pomogłam. pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 27.07.2011 15:32

Pipol, jeżeli kupisz sprzęt elektroniczny przeznaczone na rynek USA i będziesz chciał używać go w Polsce, to musisz zasilić przez konwerter 220/110 V, o ile urządzenie takowego nie posiada samo w sobie. Urządzenie uwzględnia również różnicę w częstotliwości - USA 60 Hz, Europa 50 Hz. Koszt około 20 zł kupisz np. w Media Markt lub
http://allegro.pl/podlacz-sprzet-z-usa-konwerter-z-220-na-110v-super-i1620428413.html
Pamiętaj, że wiele urządzeń ma przełącznik napięcia pod obudową i z zewnątrz jest niedostępny - musisz zapytać sprzedawcę.
Ale jeżeli obawiasz się o możliwość ładowania w Stanach akumulatorów foto-video, to nie ma takiej potrzeby, ponieważ ładowarki posiadają transformator od 100 - 230 V 50/60Hz i będą działać bez najmniejszego problemu przy napięciu 110 V. Musisz tylko posiadać przejściówkę, przelotkę czy jak sobie to nazwiemy i tu niestety również będziesz musiał wybulić około 10 zł (z przesyłką).
http://allegro.pl/polska-do-usa-ameryka-adapter-wtyczka-przejsciowka-i1727092352.html
Pozdrawiam ;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 27.07.2011 14:54

Co to jest ten konwerter z 220 V na 110V i gdzie to cholerstwo nabyć ?

marek50 użytkownik marek50(wpisów:263) dodano 26.06.2011 09:24

pozna jesienia do stanow polnocno - wschodnich rzecz jasna...przepraszam za chochlika - niestety tych u mnie pelno :)

marek50 użytkownik marek50(wpisów:263) dodano 26.06.2011 04:25

Pipol - wracajac w tym wszystkim do podstaw, czyli Twojego pytania. Nic nie napisales w jakim czasie bedziesz wyjezdzal. Sa tylko poszlaki, aby sadzic, ze latem. To bardzo istotne, gdyz zdawac sobie musisz sprawe z warunkow pogodowych. Szereg parkow - tych pustynnych moze notowac w tym czasie temperatury powietrza, ktore bardzo skutecznie zniecheca do jakiegokolwiek zwiedzania. Czy beda z wami male dzieci? Jesli tak, to sprawa ma sie nawet gorzej.
Do Stanow i tak najprawdopodobniej bedziesz jechal jeszcze pare razy, wiec moze warto rozlozyc sobie zwiedzanie w sposob najbardziej racjonalny? Z calych US of A najbardziej podobalo mi sie polnocno zachodnie wybrzeze, ale nie bylem w bardzo wielu miejscach, do ktorych jednak wybralbym sie tylko o okreslonych porach roku - na przyklad pozna jesienia do stanow polnocno zachodnich. By nie rozpisywac sie zbyt dlugo - Stany sa troche jak Australia. Jesli nie dobierzesz dobrze sezonu, do rejonu zwiedzania, to z potencjalnie wspanialej wycieczki bedziesz mial raczej niezbyt mile wspomnienia.

marek50 użytkownik marek50(wpisów:263) dodano 26.06.2011 04:12

Piorusny - jasne, ze podalem skrajne przyklady...chociaz przyznasz, ze te dzielnice rozrastaja sie w tempie zdecydowanie za szybkim. Z drugiej strony taki Nowy Orlean caly musielbysmy uznac za getto - no moze poza scislym downtown. Jednak te przyklady podalem dla ostudzenia Twojego hurrra optymizmu. Do tego mamy jeszcze mid west, czyli ultrakonserwe. Wiele lat temu mialem tam pare dyskusji na temat udzialu Amerykanow w wojnie wietnamskiej. Gdy okazalo sie dla nich, ze moje poglady na ten temat sa raczej sceptyczne i niezupelnie zgodne z tym, co Amerykanie nazywaja obrona swiatowej demokracji, to przyjazne nastawienie blyskawicznie wygaslo. Gdy do tego okazalo sie jeszcze, ze z moja wiara w sily nadprzyrodzone tez nie jest tego, z miejsca przylepiono mi latke "komi"...i tak juz zostalo. Moje najlepsze wspomnienia z kontaktow z tubylcami dotycza Oregonu i stanu Washington. Tam faktycznie spotkalem bardzo otwartych i serdecznych ludzi.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 26.06.2011 02:38



..."W Polsce nadal zyje się lekko cwaniakom, oszustom, manipulatorom."

A ja myślałem Agnieszko, że takich to się wsadza do więzienia i że tam jest ich miejsce :)....

Tylko kto ma to zrobić jak Sądy są na fatalnym poziomie .Uczestniczyłem przez półtora roku w sprawie ( nazwę to dobitniej farsie ) w której ani sędzia ,ani adwokat powoda , ani też adwokat adwokat pozwanego nie zapoznali się z pięcioma paragrafami mający wpływ na całą sprawę - wyżej wymienione paragrafy były w dokumentacji sprawy -żaden z nich przez te półtora roku z tymi pięcioma paragrafami się nie zapoznał ( mimo że każdy z nich bierze olbrzymią kasę aby to zrobić ) Po ponad roku sąd zawnioskował o biegłego dla sprawy o ekspertyzę ( cena ekspertyzy oczywiście z naszych podatków ) Cała ekspertyza składała się z wymienionych pięciu paragrafów z ich interpretacją będącym w posiadaniu sądu - wykonywanie tej ekspertyzy trwało 2 miesiące - gdyby sędzia adwokaci powoda i pozwanego zapoznali się z dokumentacją sprawy -nie przeznaczyliby na to więcej jak pół godziny .

I ci ludzie którzy nie mają czasu zapoznać się z krótkimi 5 paragrafami ( czytaj pięcioma ) przez półtora roku decydują o być albo nie być jednostek ,firm .... za przedłużającymi się sprawami często ciągną się ludzkie tragedie.....

Czyli kto ma wsadzić tych cwaniaków , oszustów , manipulatorów do więzienia ?
Jeżeli takie Sądy jak opisałem powyżej - to chyba przestępcy w naszym kraju mają się dobrze.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 25.06.2011 21:16

Z daleka smutny obraz naszego kraju się wyłania ale niestety często prawdziwy - czy my mieszkający tutaj tego nie widzimy ( raczej nie chcemy dostrzegać )

Z dystansu chyba widać więcej - ktoś dobrze z puentował że w naszych stosunkach zawodowych w Polsce nie dostrzegamy człowieka jako wartości - miał rację .I miał rację że za to ponosi winę kadra zarządzająca ( nie piszę menadżerska - bo takiej się jeszcze nie dorobiliśmy ) Głupio mi się to pisze bo jestem jeden z nich -nie sprzeciwiam się ( zwycięża konformizm ) kiedy skłóca .zastrasza się załogę –aby później wycisnąć „ jak cytryny „ w celu osiągnięcia lepszych wyników ekonomicznych .Gdzie tu człowiek . Nie wiem czy nikt stosujących tą metodę nie zdaje sobie sprawy z krótkowzroczności z takiej polityki
„Mierny ale wierny…”
Czy Prezesowi Orlenu płaci się tyle bo przyczynia się do rozkwitu firmy - na pewno nie. Kadra zarządzająca firm powstałych w konsekwencji restrukturyzacji przemysłu z poprzedniego ustroju jest słaba -najlepsi zostali nie dopuszczeni - bo stanowili by zagrożenie dla swoich szefów -tak więc Polski kapitalizm jest albo teatrem na użytek nowej ideologii - albo „ dzikim kapitalizmem” – w zależności od potrzeb chwili .

Ktoś napisze co ja piszę , przecież jestem beneficjentem nowych czasów - podróżuję po świecie . To prawda ja tak podróżowałem -ale moi podwładni już nie - co najwyżej pooglądać sobie te miejsca za pomocą moich zdjęć zamieszczonych tutaj.
Na pewno wielu się sprzeciwi -powie że czasy socjalizmu już minęły że wszyscy mamy równe żołądki - że oni także mieli otwartą drogę awansu .
Nie do końca - bo metody awansu większości nie były fair .
A z drugiej strony my jako kadra zarządzająca nie chcemy być menadżerami -bo procedury byłyby czytelniejsze i być może my nie bylibyśmy potrzebni –dlatego łatwiej jest nam podwładnych „ wycisnąć jak cytryny „ jeżeli chodzi o wydajność pracy- metody nie ważne , aby były tylko skuteczne .
A z okazji Świąt odprawimy nasz mały zawodowy teatr złożymy życzenia naszym podwładnym -wtedy dostrzeżemy w nich ludzi -dwa razy w roku wystarczy?

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 25.06.2011 21:16

Tak raul. mozna rozdzielic swoje oszczednosci(jesli takowe sie posiada a ponad polowa polakow takowych nie posiada) na roznne instrumenty ale przychodzi wkoncu taki dzien zewszystko leci na leb i albo zdazyles albo ... kupa.
Ale mysle ze pora zakonczyc ta dyskusje,poniewaz:
ciagnie sie troszke za dlugo
niewiele ma wspolnego z podrozowaniem
niewiele ma wspolnego z fotografowaniem
do niczego konkretnego nie prowadzi

Dlatego to moj ostatni juz wpis na ten temat,przepraszam ze to miedzy innymi przezemnie rozpetala sie ta "mala burza",przepraszam za przykre slowa(czasem mnie ponosi) i zapraszam do ogladania galerii
i bardziej konstruktywnych rozmowow na temat fotograficzno/podrozniczy.
Pozdrawiam ze slonecznej(dzis ;000 ) i przepieknej Zielonej Wyspy

ps.
oczywiscie przybijam piatala

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 19:47

Dobry strzał Pipol :)
Wiedźmin to produkcja Optimusa ... lipiec 2010 - 1,46 , kwiecień 2011 - 9,81 :)
Ale teraz to balon, radzę omijać z daleka.

Irolek, jak będziemy tak myśleć, to może lepiej nie wychodźmy wcale z domu, bo przecież może wjechać na nas pijany kierowca tira.
I tak jak napisałeś dokładnie się stało - wypuściła inna firma grę Wiedźmin i co ? Optimus poszybował i City też.
Słyszałeś pewnie o dywersyfikacji portfela ?
Przecież nie musisz pakować się całością w jeden walor, budujesz portfel z kilku spółek i masz dużo spokojniejszy sen.
Ja tylko wymieniłem kilka, aby przybliżyć temat. Strategia inwestowania to ogrom wiedzy i tysiące doświadczeń - tego nie da się przekazać w tydzień, miesiąc, rok, więc zawsze będziesz w stanie wymyślić sytuację o której nie wspomniałem. Giełda to nie tylko akcje, to wiele innych instrumentów finansowych - to kontrakty na akcje, kontrakty na indeksy, opcje na akcje, opcje na indeksy, to prawa poboru, prawa do akcji, rynek pierwotny, równoległy do wyboru, do koloru.
Ale właśnie rynek akcji jest tym najbezpieczniejszym. Tu nie można stracić wszystkiego w tydzień, tu można stracić kilka procent, a jak piękna pani wylosuje sześć kuleczek - to marzenia pryskają nagle jak mydlana bańka.
I jeszcze drobne sprostowanie co do tych 100.000 - to też jest przykład Irolek, odejmij sobie kilka zer jak tak wolisz, proporcje i tak się nie zmienią i kilkuset procentowy zysk pozostanie nadal

Pozdrawiam obu Panów.

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 25.06.2011 18:53

W Snajpera gerałem, ale wole Wiedźmina 2 ;))))

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 25.06.2011 18:36

Tak Raul ale ryzyko straty 100000 zl moze byc podobne w przypadku kupna akcji spolki gieldowej jak i wyslaniu kilkudziesieciu tysiecy kuponow lotto w ktorej czeka kilkaset razy wieksza kwota do zgarniecia.
Przypuscmy ze okaze sie ze jakas inna mala firma opracowala inna,podobna ale troszke lepsza gre komputerowa i wypiera "twoja" z rynku.Wiadomosc ta pojawia sie na parkiecie o 8;30 a ty o 15 budzisz sie z reka w nocniku.Jezeli to Twoje wlasne pieniadze to jakos to znosisz ale jezeli porzyczone to... czasem moze byc kupa(dla niektorych ostatnia kupa).
Z gielda papierow wartosciowych mialem do czynienia raz w pazdzierniku 2008,szczesliwie "spanikowalem" trzy miesiace pozniej i dzieki umacniajacej sie zlotowce moje straty byly "do zniesienia".Troszke mniej szczescia mieli moi "doradzcy",ktorzy zgodnie twierdzili ze gielda to podstawa-teraz grzecznie czekaja na odzyskanie kapitalu juz kilka lat(i jeszcze troszke poczekaja :((( )
Tak wiec widzisz Raul ze gielda to nie rozwiazanie problemu biedy/nierownosci spolecznej w naszym kraju,tym bardziej ze przecietny polak musialby odkladac na swoje pierwsze sto tysiecy kilkadziesiat/set lat.Chyba nie tedy droga ;)))
POZDRAWIAM

ps.
w totka nie gram,nie gralem,grac nie zamierzam

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 25.06.2011 17:07

MARKU50 ...Prosze nie pisz o " czarnych gettach" bo tak mozna okreslic miejsca o ktorych wspomniales wczesniej.
Tak Marku bylem w takich miejscach i to naprawde sporo czasu. Tylko czy to sa miejsca ktore zobaczy potencjalny turysta z Polski? Jak wielu AFRO amerykanow lub Latynosow ( PUERTO RICO ) zobaczysz w parkach narodowych? 0,001 %

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 16:11

Nie Irolek :) Lotto to szczęśliwy traf, to fart, a City Interaktive - to spółka giełdowa. Można ją zanalizować, prześledzić raporty kwartalne, roczne, odrzucić dane wynikające z księgowości kreatywnej, zapoznać się z działalnością od A do Z. I jeżeli masz taką spółkę na oku i słyszysz zapowiedź, że to maleństwo opracowało grę komputerową, która powinna być bestsellerem światowym - to wtedy podejmujesz decyzję. Oczywiście ta decyzja jest obarczona pewnym stopniem ryzyka, ale jeżeli dobrze przeprowadziłeś analizę fundamentalną i techniczną, margines tego ryzyka jest bardzo mały.
I teraz kupiłeś i czytasz, czy ta gierka to faktycznie taki bestseller czy nie, śledzisz dane ze sprzedaży bieżącej w Polsce, Europie i USA. Jak jest coś nie tak, to wyskakujesz z walora i po kłopocie, ale jak jest wszystko zgodnie z przewidywaniami, a o takie w tym przypadku nie trudno, to czytasz, o setkach tysięcy sprzedanych egzemplarzy, obecnie grubo przekroczony milion, czytasz o wielomilionowych zyskach netto i patrzysz jak kurs rośnie.
Jak uznasz, że to jest na chwilę obecną max - sprzedajesz i tyle :)
Ta gra - to Snajper, zrobiła furorę ka kilku kontynentach i teraz jak myślisz Irolek, co będzie w lutym przyszłego roku z kursem, jak spółka wyda Snajpera 2, opartego na najnowocześniejszym silniku na świecie z grafiką 3D ?:) Spadnie czy urośnie ?
Sam widzisz, że nie trzeba być geniuszem, żeby pewne zachowania kursu przewidzieć na pół roku wcześniej i się do tego odpowiednio przygotować.
Potrzebna jest tylko informacja i wiedza co z tą informacją zrobić.
Ty już masz informację i wiedzę o tej jednej małej spółeczce, reszty doszukasz się sam jak tylko będziesz miał ochotę :)
A totka zostaw marzycielom i fantastom.
Pozwodzenia.

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 25.06.2011 15:32

"Gdybyś w marcu zeszłego roku zainwestowała w tę małą spółkę 100.000 zł kredytu lub własnych środków, to w marcu tego roku masz 1,266 mln zł"-a co gdyby spolka upadla?Co bys wtedy zaproponowal?Odpisz prosze bo strasznie ciekawy jestem.
POZDRAWIAM

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 25.06.2011 15:30

Raul:
3, 11, 12, 28, 29, 43- gdybys skreslil te liczby w zeszla srode mialbys kilka milionow wiecej.
"Gdybyś w marcu zeszłego roku zainwestowała w tę małą spółkę 100.000 zł kredytu lub własnych środków, to w marcu tego roku masz 1,266 mln zł".

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:76) dodano 25.06.2011 14:58

Raul 6 lat codziennie w mojej pracy patrzę na giełdówki:)
Przyglądam się nie tyle co notowaniom, ale wewnętrznej strukturze. Moja branża, to wykrywanie nieścisłości, analiza ich sprawozdań, które publikują na GPW.
To co widzisz podpisane przez Zarząd giełdówki, to często przemielone, wyplute informacje dla ludu, który będzie inwestował, kupował.
Wiele tych nieścisłości, nie ogląda świałtła dziennego, bo.....
A co powiesz na firmę (giełdówke/budownictwo) z której wypłyneło 4 mln złotych i nikt z Zarządu nie umiał powiedzieć gdzie one są....?:)

Albo na takie gdzie całe pokolenia obsadzone sa w Zarządzie, Radach Nadzorczych, a dalej taki Pan Prezes jest w Radzie Nadzorczej kilkunastu innych spółek. Niezaleznie od kwalifikacji, wiedzy, umiejętności. Czy uwazasz, że rzetelnie będzie umiał sprawować swoje obowiązki, tzn wykrywac nieprawidłowości jeśli on ledwo ma na to czas?
Kasę jednak niewąską pobiera. Jeśli miałabym wybierać Raul, to zamiast kombinowania 100.000, a potem ich inwestowania wolałabym pare takich fuch w Radach Nadzorczych:)
Chociaż Twój sposób na zarobek też jakiś jest, trzeba tylko z nosem w notowaniach ślęczeć dzień w dzień, minuta w minutę.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 14:32

Aniu, ja się z Tobą zgadzam prawie w całej rozciągłości, ale wbrew temu co napisałaś wcale nie twierdzę że Polska jest krajem dobrobytu.
Pokazuję tylko przykłady, że jak się chce, to można się jakoś ustawić nawet w tej naszej Polsce.
Pod całą resztą Twojej wypowiedzi podpisuję się bez zbędnego namysłu

Natomiast zupełnie nie zgadzam się z Agnieszką i Jej twierdzeniem, które zacytowałem troszkę niżej.
Bo to nieprawda, że tylko cwaniaki, oszuści i manipulatorzy żyją w Polsce lekko, łatwo i przyjemnie.
Agnieszko jesteś w Polsce już 9 lat - czy chociaż raz przez te 9 lat spojrzałaś w stronę Giełdy Papierów Wartościowych ? ... pewnie nie.
To ja Tobie przedstawię kilka faktów z tej właśnie giełdy.

Alchemia - w latach 2005 - 2007 wzrost z 3 zł na 320 zł
Gant - ten sam okres z 9 zł na 120.
Hutmen - ten sam okres z 6 zł na 132 zł
Midas, Krezus z 3 zł na 62 zł
I zbliżmy się do współczesnych czasów :
City Interactive - marzec 2010 - 3zł - marzec 2011 - 38 zł

Gdybyś w marcu zeszłego roku zainwestowała w tę małą spółkę 100.000 zł kredytu lub własnych środków, to w marcu tego roku masz 1,266 mln zł.
Gdybyś to samo 100 tyś. zainwestowała w 2005 roku w Alchemię, to po trzech latach wyjmujesz 10,666 mln zł. Myślę, że na godne życie w Polsce wystarczy na jakiś czas.
Da się ? Da :)
Tylko nie wiem czy do tego trzeba być cwaniakiem, oszustem, manipulatorem, czy wystarczy troszkę poczytać i posiedzieć przed monitorem :)
Pozdrawiam obie Panie ;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 25.06.2011 14:31

Ja zawsze biorę kredyty na sprzęt agd lub rtv ( zero procentowy) , bo nie chce mi się na raz wywalać kasy ;)

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:76) dodano 25.06.2011 14:25

Raul, to jest nas dwoje. Ja tez tak myślałam, naiwna:)
A z tymi kredytami.... są tacy których nie stać nawet na ich wzięcie, bo za mało zarabiają. Bank im nie udzieli kredytu na kupno własnego kąta, a jeśli nawet udzieli to wisi nad nimi widmo przez 30 lat comiesięcznej spłaty, nie każdego stać na to. Może dlatego rzucają szmatą, zostawiają wszystko za sobą i jada na zmywak do Londynu. Z bezsilności i buntu.
Nie powiem, że Polska jest zacofana, bo faktycznie te różnice między zachodem się zacierają zwłaszcza w ilości towaru na półkach, ale jak się przyjrzeć mocniej one się pojawiają.
Pracuje w międzynarodowej sieci, branza w której sie bardzo dobrze zarabia na całym świecie.
Niby te same zasady, te same umiejętności ludzie mają, dobre szkoły pokonczone, znają po kilka języków, są oszlifowani, mądre głowy....
A jednak różnice są.
W ubiegłym tygodniu spotkałam w Pradze ludzi z sieci, rok temu spotkalismy się w Budapeszscie. Miałam okazję pogadać, porównać.
Sieć działa na zasadzie franchyzy, więc w kazdym kraju działa firma, która ma swojego szefa, właściciela. I to on rozdaje pieniążki, to on narzuca reguły gry.
Dlaczego ciągle czujemy się gorsi, bo tak jestesmy tu w Polsce traktowani. Jak robole.
Sekretarka, asystentka w Szwajcarii daje nam wizytówki. Ot, taki szczegół. U mnie w firmie, w tej samej sieci ma je tylko dyrektor, manager zespołu. W mojej firmie w ludzi się nie inwestuje, ale wymaga by swoje robili najlepiej po 12h dziennie, bez zycia rodzinnego, prywatnego.
W firmie pod tą samą nazwą w UK, Holandii, Niemczech pracuje się po 7-8h, z przerwą na lunch, na tenis, na sport. Jest kasa na relaks dla pracownika, jest kasa na jego szkolenia, wyjazd całego odziału na mecz piłki noznej. U nas kase zarobioną z zyskiem ładuje sie tylko do kilku kieszeni, tam na górze ( u mnie w firmie głównie do dwóch kieszeni). Dlaczego, skoro na ten zysk pracuje cała firma 400 ludzi?
To jest polska sprawiedliwość. Jeden tyra, drugi zbiera kasę niczym alfons od prostytutki (sory za porównanie).

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 25.06.2011 14:16

Raul oczywiście że ludzie na zachodzie także biorą kredyty. Nie kupuje się tu domów za gotówkę. Tak samo popularne są kredyty samochodowe. Ja piszę o kredycie na nową lodówkę, bo stara wysiadła, a człowiek nie ma pieniędzy by kupić nową. Nie trzeba być krezusem aby dostać taki kredyt, a to że ludzie kupują takie rzeczy na raty świadczy o tym że nie stać ich na to by kupić za gotówkę.
Masz rację że trzeba się dostosować do potrzeb rynku pracy, tylko ile można się przekwalifikowywać? Znam osoby, które skończyły po dwa kierunki studiów i są bez pracy, mają skończyć trzeci, czy iść kopać rowy, bo w swoich zawodach w Polsce nie mogą znaleźć pracy?
Tutaj nie teoretyzuję, sama mam w rodzinie osobę która skończyła Zarządzanie, a póżniej Socjologię, teraz ma problem ze znalezieniem pracy.
Pewnie że są ludzie którym się udało, ale pomyśl gdyby wszyscy pozakładali własne firmy, to kto by dla nich pracował? Czy szeregowy pracownik nie ma prawa do godnego życia za swoją ciężką pracę?
Jak już mamy tą własną firmę, nie znaczy że teraz wszystko będzie szło pomyślnie. Moja siostra pracowała na kierowniczym stanowisku w pewnej firmie zajmującej się ochroną środowiska. Postanowiono wprowadzić zmiany, które nie były zbyt korzystne dla pracowników. Więc ona i dwie koleżanki postanowiły założyć własną firmę projektową. Aby mieć zlecenia muszą brać udział w przetargach, problem w tym że do takiego przetargu startują również małe jednoosobowe firmy (np. człowiek z odpowiednimi kwalifikacjami chce sobie dorobić i zakłada taką firmę). Taki ktoś składa zaniżoną ofertę, na jaką firma mojej siostry nie może sobie pozwolić, bowiem nie zwróciłyby im się koszta jakie muszą ponieść. Tak więc samozaparcie, trochę pracy i zawziętość nie skutkują u nich dobrobytem. Mało tego siostra patrząc realnie rozgląda się za nową pracą. Ma duże doświadczenie zawodowe i niestety jak na razie nie ma odzewu od potencjalnych pracodawców. W takich przypadkach nie chodzi o to że ktoś ma niskie kwalifikacje, o to że nie chce mu się robić, czy że brak mu zapału. Chodzi o to jakie możliwości daje mu rynek w Polsce.
Jeszcze jedno Raul, ja nie uważam że Polska jest biedna, zacofana, zadłużona i smutna. Nie popadajmy w skrajności. Ja jedynie pragnę wykazać że nie ma takiego dobrobytu jaki pokazujesz, że Ci ludzie zarabiający kupę szmalu w Polsce i mogący sobie na wszystko pozwolić to jedynie niewielki ułamek społeczeństwa. Pragnę zwrócić uwagę na to jak wygląda życie ludzi ze średniej i niższej klasy społecznej w Polsce. Można bowiem prawić o tym by się przekwalifikowywać, ale jak ktoś ma już pracę w swoim zawodzie, to może lepiej zapewnić mu godziwe wynagrodzenie za pracę, a nie mówić że jak chce więcej to niech szuka gdzie indziej, bo na jego miejsce jest dziesięciu chętnych- tekst popularny w Polsce.
Rozglądam się Raul dookoła w Holandii i widzę że jak ktoś chce pracować, to pracę ma, pracę która pozwoli mu zaspokoić potrzeby życiowe i jeszcze odłożyć trochę pieniędzy i nikt nie musi tutaj kombinować, przekwalifikowywać się, zapierać się pazurami i walczyć o swoje. Praca jest, a za pracę należy się godziwa zapłata, niezależnie od tego czy jest szefem firmy czy pracownikiem szeregowym. Praca powinna zaspokajać choć podstawowe potrzeby obywatela, a w Polsce wiele ludzi ze swojej pensji niestety zaspokoić ich nie może.
Pozdrawiam:)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 13:36

"W Polsce nadal zyje się lekko cwaniakom, oszustom, manipulatorom."

A ja myślałem Agnieszko, że takich to się wsadza do więzienia i że tam jest ich miejsce :)
Pozdrawiam serdecznie ;)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 13:26

Dobra, czworo na jednego, tak ? :)
I jak ja niby mam w Wami polemizować ? :) A ta polemika nie ma na celu przekonać Was, że Polska jest rajem na ziemi, tylko złamać stereotyp, że w tej Polsce nie da się żyć. Bo to nieprawda. Oczywiście muszę zgodzić się z faktami - jeszcze długo nie dogonimy rozwiniętych społeczeństw zachodu, ale trzeba również pamiętać, że te doskonale rozwinięte społeczeństwa mają nieraz większe problemy niż my tutaj.
To Grecja jest bankrutem, to Hiszpania, Portugalia, Irlandia i Włochy nie są w stanie spłacać swojego zadłużenia - to tam lada chwila wyjdą ludzie na ulice.
Z tego dobrobytu właśnie wyjdą na ulice. Ania pisze o konieczności brania kredytów ... ale te kredyty właśnie po to są, aby je brać. Kłopot zaczyna się wtedy, kiedy nie jesteśmy w stanie ich spłacić. A jeżeli już ktoś o taki kredyt się stara, to musi wykazać swoją wiarygodność, kondycję finansową i realną możliwość spłaty, dlatego tej grupy wcale nie uznawał bym za najbardziej dotkniętą ekonomicznie.
Ludzie biorą kredyty na mieszkania, samochody, wczasy, ale biorą również na zakup maszyn, urządzeń, sklepów, hal produkcyjnych, jednym słowem działalność gospodarczą. Bo po to są banki, aby swoim kapitałem wesprzeć początkujący biznes, a tym samym napędzić rozwój gospodarczy.
Dlatego nie rozumiem zarzutu, że kredyt to coś, co ma świadczyć o biedzie, nędzy i czego należy się wstydzić.
Czy pojęcie kredytu nie funkcjonuje na zachodzie ? Bo mnie się wydaje, że to najbogatsze społeczeństwo świata, amerykańskie społeczeństwo, właśnie dlatego teraz kwiczy, ponieważ jest najbardziej zadłużonym społeczeństwem na świecie. Przecież tam właśnie w USA, dwa lata temu rozpoczął się największy kryzys jaki pamiętam.
To co się dzieje w Europie, to tylko jego konsekwencja. Tak czy nie ?
I jeszcze chciałbym wyjaśnić określenie - "trzeba się przystosować".
Przystosować - to nie znaczy nauczyć się jeść pół bułki z salcesonem, zamiast całej z szynką.
Przystosować to znaczy podnieść kwalifikacje, być może całkiem je zmienić, poszukać lepszej pracy, otworzyć własny interes, poszukać alternatyw.
Najprościej i najszybciej pojechać na zmywak do Londynu i opowiadać potem o miłych, radosnych, uśmiechniętych ludziach bez żadnych problemów.
Nie. To jest być może najprostsze, ale nie tędy droga. Przecież te wszystkie hotele, motele, zajazdy i restauracje przy naszych drogach, jeszcze kilka lat temu były zwykłymi grillami bez zadaszenia, albo w przyczepach. Trzeba było tylko trochę pracy, samozaparcia, zawziętości i być może ... kredytu.
Pisałem o informatyku ... mógł siedzieć w warsztacie, serwisować oprogramowanie, utrzymywać sieć w firmie za 1.500 zł, ale było mu mało - skończył studia, podniósł kwalifikacje i teraz pisze gry za 4000 Euro miesięcznie - bo chciał. Inny facet spawał rury za 2000, skończył wszystkie możliwe kursy, zdał egzaminy, zdobył certyfikaty i dzisiaj spawa kotły za 12.000 miesięcznie. Na zachód nawet nie spojrzy, bo tam mu płacą "tylko" 12 euro/h, a życie jest niewspółmiernie droższe.
Następny delikwent pracował za kółkiem, jeździł po Europie całymi tygodniami za marne grosze. Dzisiaj ma stajnię 50 pojazdów i wielką firmę transportową.
Bo chciał, bo mu było mało.
A jeżeli teraz napiszecie - spójrz raul na szkolnictwo, służbę zdrowia, budżetówkę, kasjerkę, barmankę, murarza czy hydraulika.
To ja Wam napiszę rozejrzyjcie się u siebie, wszyscy tam u Was są tak szczęśliwi i opływają w dobra ?
Na pewno nie. Podałem Wam kilka przykładów zza okna, tego właśnie pozytywnego przystosowania do panujących warunków.
Takich przykładów mam wokół setki, Ci ludzie są uśmiechnięci, zadowoleni, budują domy letniskowe, zmieniają co dwa lata samochody, zwiedzają świat.
Po to to wszystko pisze, żeby złamać stereotyp o biednej, zacofanej, zadłużonej, smutnej Polsce.
Bo ona wcale taka nie jest. Różowo nie jest, ale tragedii żadnej również nie ma ... jak się tylko chce i potrafi.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich dyskutantów.


pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 25.06.2011 13:03

wiza w 1 h ;)))

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:76) dodano 25.06.2011 12:51

ps. w kwestii pozbycia się złudzenia że Indie to najpiekniejszy kraj swiata polecam dobrą lekturę "Biały Tygrys" Aravinda Adigi. Prawdę o Indiach napisał.

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:76) dodano 25.06.2011 12:34

heh, goraca tu dyskusja sie rozpetała. Nie chce dorzucać oliwy do ognia, ale jestem jedna z tych co z "kochanego" kraju wyemigrowała jakis czas temu, bo warunki finansowe dawały jej w kość i wrocila bo emigracja tez jej dala w kość. Ja widzę dwie strony medalu. Jedną była tęsknota za rodziną, znajomymi, wszystkim co jest mi bliskie i znane, za krajobrazami, drzewami....
Druga to fakt, że za "marną' pensyjkę było mi o wiele lepiej żyć w USA, niż za powyzej średnia krajową tutaj. Bez przesady tez piorusny, w USA ludzie sa tak zyczliwie nastawieni do świata, powiedzialabym nawet ze amerykanie sa mocno sztuczni i dwulicowi.
Najwięcej przykrości doznałam jednak ze strony zawistnych...Polaków, ale wśród Amerykanów znajdą się i tacy prostacy co Ci zycie uprzykrzą. Moje zdanie: trzeba miec oczy wokol glowy i szukac wlasciwych ludzi i z takimi sie zadawac, za naiwniactwo sie placi.
Suma sumarum 3 lata na obczyźnie zaliczam do najciekawszych w swoim zyciu, aczkolwiek mocno skoplikowanych z racji statusu swego w USA nie miałam pełnych praw i to sie dało odczuc. W Polsce jestem już 9 lat i powiem, że moje warunki wcale nie sa powalające. Niektorzy na moja pensje mowia, och...duzo. Dupa, nie duzo.
Kredytu na dom nie wezme i innych rzeczy w zyciu za ta pensje nie zrobie.
Po powrocie z USA zaparłam się i powiedziałam sobie, ok, jest ciężko ale spróbuje powalczyć w naszym pieknym kraju. I co? Nie warto, szkoda naszej energii, czasu, zdolności.
W Polsce nadal zyje się lekko cwaniakom, oszustom, manipulatorom. Umiejetności? A owszem, cenia sie, ale za granica.
Za te nawet podstawowe umiejetnosci za granica spotka nas godziwe zycie na poziomie, ktory pozwoli nam sie poczuc czlowiekiem, a nie robolem z podziemi.
U nas nadal sie szantazuje pracownika i straszy bezrobociem, to niczym kasty w Indiach gdzie jest swiat uprzywilejowanych i tych co nigdy z Ciemnosci nie wyjda.
A czlek przeciez rowne szanse winien miec, prawda?
A tymczasem mial to byc watek pipola, ktory sie cieszy ze jedzie do USA i ja mu tego zazdroszcze, bo nature amerykanie maja pieeeeekna.
Lepiej poradzmy pipolowi, jak ma spedzic ten czas ekonomicznie, zeby nie wydac majatku a zobaczyc duzo i ciekawie....zamiast sie spierac:)

marek50 użytkownik marek50(wpisów:263) dodano 25.06.2011 11:38

Piorusny - gdy przeczytalem koncowke Twojej ostatniej wypowiedzi, to az westchnalem...po prostu raj na Ziemii :) Chyba nieco sie zagalopowales :) Polecam spacer po East LA, albo w wielu miejscach Nowego Orleanu, albo po wielu dzielnicach NY, Chicago, by sie przekonac co do tego "szacunku" dla innego czlowieka. Piorusny...prrrrrr! Nie galopuj az tak bardzo w tym kierunku, bo jeszcze chwila i sam w to uwierzysz :) Mysle, ze ani zbytnie idealizowanie tego kraju, ani z drugiej strony demonizowanie ( zwlaszcza, gdy nawet sie tam nie bylo) nie sluza dobrze takiej wymianie pogladow.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 25.06.2011 10:07

Raul oczywiście że niektórzy żyją w Polsce w luksusie, inni żyją dobrze, ale większość żyje na poziomie który sprawia że ledwo wiążą koniec z końcem. Dlatego tak popularne w Polsce są kredyty na kupno wyposażenia domu, na wakacje, na śluby i inne. Ludzi nie stać na zakupy za gotówkę. Wielu nie jest w stanie odłożyć grosza na ,,czarną godzinę”, nie mówiąc o zabezpieczeniu na przyszłość, jak np. odkładanie pieniędzy na emeryturę.
Oczywiście trzeba się przystosować, nauczyć żyć, tylko dlaczego w Polsce nie każdy ma równe szanse startu? Mieszkańcy wsi i małych miasteczek mają mniejsze możliwości niż mieszkańcy dużych miast. Istnieją tu duże różnice w poziomie życia. Zobacz jak żyją ludzie w wielu popegeerowskich wsiach, gdzie odsetek bezrobocia jest dwukrotnie wyższy niż w innych miejscowościach kraju. Oczywiście można powiedzieć : ,,niech się dostosują i nauczą żyć”. Właśnie z takiej chęci dostosowania się i nauki życia wzięło się to nasze znane ,,kombinatorstwo”.
Pomyśl Raul dlaczego ludzie emigrują. Właśnie dlatego aby mieć możliwość lepszego życia. Dlaczego fachowiec mający możliwość wykonywania za granicą pracy w lepszych warunkach, za większe pieniądze ma się dostosowywać i uczyć żyć w Polsce za to co zarobi a co starczy mu na opłaty i przeżycie do pierwszego. Czy powinien kierować się sentymentami w wyborze warunków życia? Jak myśli się o rodzinie, to wybiera się to co dla niej najlepsze.
Kto wraca do Polski? Albo Ci którzy się dorobili i wracają z kapitałem by rozpocząć własną działalność w Polsce, albo Ci którym się nie powiodło, bo nie dostosowali się do warunków panujących w innym państwie (nie każdy nadaje się do tego by wyjechać na stałe, nie jest prostą rzeczą dostosowanie się do życia w innym kraju, znam osoby które wracały z tęsknoty, z powodu kłopotów językowych i innych osobistych powodów). Wracają także Ci, którzy wyjechali tylko po to aby zarobić na utrzymanie rodziny w Polsce, bądź odkładali gotówkę na jakiś konkretny cel, pracując przez pośredników i nie wiązali planów z osiedleniem się na stałe w obcym kraju, bowiem mają w Polsce żony, mężów, dzieci.
Zostają Ci którzy potrafili się dostosować do życia na emigracji, zintegrowali się ze środowiskiem w którym żyją, dostali kontrakty, kupili domy, sprowadzili rodziny. Tacy ludzie nie wrócą, bo nie mają do czego wracać. Kto chciałby zaczynać życie znów na nowo i po co, jeśli żyje mu się dobrze za granicą, jak jego dzieci mają lepsze szanse na start w życie, jak nie musi walczyć o przetrwanie, jak ma pracę i jest doceniany za to co robi.
W tym miejscu muszę przyklasnąć Markowi za jego wypowiedż odnośnie ludzkiego traktowania pracownika na Zachodzie. To czysta prawda. Gdy zaczęłam pracować w Holandii byłam zaskoczona tym jak się podchodzi do pracownika, tym że kadra kierownicza się nie wywyższa, że wszyscy traktowani są na równi, niezależnie od stanowiska jakie zajmują. Do pracy idzie się z przyjemnością, bez stresu.
A samo życie na Zachodzie? Ludzie są tu mniej zestresowani, uśmiechnięci, zadowoleni z życia. Ilu Polaków w Kraju powie że są szczęśliwi, że są zadowoleni ze swojego życia? Zapewne niewielu. Po części naszą cechą narodową jest malkontenctwo. Polak jest wiecznie niezadowolony, nawet jak ma dobrze to i tak twierdzi że jest żle. Polacy zbyt mało się uśmiechają, nie potrafią cieszyć się ani życiem, ani tym co mają. Może to stereotypowe podejście do tematu, ale naprawdę to ponuractwo Polaków widać właśnie dopiero na tle innych narodów.
W Polsce jest coraz lepiej, nasz kraj się rozwija, robi się dużo by podnieść poziom życia jego mieszkańców, wciąż jednak kulejemy jeśli chodzi o warunki życia w porównaniu z państwami zachodu.
Oczywistym jest że najlepiej byłoby żyć we własnym Kraju, Polska jest piękna, mamy wspaniałą kulturę i historię. Jednak każdy człowiek pragnie zapewnienia najbliższym godnych warunków życia, a w Polsce często nie mamy możliwości ku temu.

Raul i pozostali Panowie pozdrawiam serdecznie :)

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 25.06.2011 07:08

Zeby uznac Indie najpiekniejszym krajem swiata dobrze by bylo odwiedzic wszystkie pozostale.Ja bylem w Indiach sam(na wlasna reke),jechalem w wagonie sleaper z hinduska nedza,zatrzymalem sie na hinduskiej wsi i bacznie przygladalem sie zyciu mieszkancow.
Zapewniam Cie ze nie poznasz Indii dopoki ich nie "dotkniesz",zapewniam Cie ze poza duszkami/pierduszkami unoszacymi sie nad swieta rzeka Ganges w Waranasi jest jeszcze dramat ludzi-ludzi ktorzy zyja czesto gorzej niz zwierzeta.Nie dostrzezesz ich,podobnie jak nie dostrzezesz polskiej biedy/nierownosci spolecznej dopoki nie otworzysz oczu.
POZDRAWIAM

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 25.06.2011 05:20

Raul, piszesz mi teraz o przedszkolach za 1500 zl? Czy te wlasnie same osoby o ktorych wspomniales wczesniej zaplaca te wlasnie 1500, a dla ktorych to bylo wielkiem problemem placic 600 EURO? Czy wlasnie te same osoby kupily apartamenty za cene nizej wymieniona przez Ciebie?. Co powiesz o ludziach ktorzy placa po 10 - 15 tysiecy dolarow miesiecznie za wynajem mieszkania na Manhattanie?????????? Czy chociazby za wynajem duzego domu nawet $ 30 000 miesiecznie????? Raul lubie Cie bardzo i szanuje pomimo tego ze nie znam Ciebie osobiscie. Mialem okazje zobaczyc NYC, Miami, Los Angeles , Las Vegas i ich wszystkie najbogatsze dzielnice. 6300 Euro ? co to jest. Zapewne jak zobaczysz kto kupil wlasnie o to te mieszakania ...lista wygladalaby nastepujaco...Donald Tusk, Tusk Donald, itp itd.... a pozatym zapewne czesc kupujacych ma "kapital zagraniczny" Tzn Polacy majacy firmy za granica. Czy tak trudno zauwazyc dlaczego w Polsce nawet kryzysu nie ma w ostatnich latach? Latwy przelicznik -- ( nie znam dokladnie cyfr_ ale jak irolek zauwazyl - 3 MILIONY Polakow. Wystarczy powiedziec ..kazdy z tych 3 mln przesyla do Polski 1 EURO miesiecznie !!!!! co daje nam sume 3 MLN EURO !!!! Raul dobrych pare lat temu pisalem prace na temat " Inwestycje zagraniczne w i ich wplyw na wzrost i rozwoj gospodarczy w Polsce_ " Ale te wlasnie o to Euro /Dolar przysylane do kraju przez naszych rodakow napedzaja cala koniunkture w naszym kraju. Raul bardzo chcialbym aby nastepna Twoja wyprawa byly Stany Zjednoczone. Uwazam ze to wspanialy kraj, pelen fantastycznych ludzi, optymistycznie nastawionych do zycia , i szanujacych kazdego innego czlowieka. I zapewne Ty poczujesz sie tam wyjatkowo.
Pozdraawoiam serdecznie

marek50 użytkownik marek50(wpisów:263) dodano 25.06.2011 04:38

Pozwole sie wtracic w dyskusje...jesli mozna.
Zaczne od tego raul, ze pisales o jakichs tam dziwnych pytaniach zwiazanych z otrzymaniem wizy, pytaniach dotyczacych na przyklad terroryzmu, itd,itp. Oczywiscie wszyscy wiedza , ze jakos nie ma wsrod Polakow terrorystow, wiec po co pytania? To lezy w konstrukcji amerykanskiego prawa w ktorym ( teoretycznie) wszyscy sa wobec prawa rowni. Jak myslisz - jak zareagowaliby obywatele na przyklad Jordanii, gdyby ich pytano o ten terroryzm ( badzmy szczerzy, mimo ze o terrorystach tak czesto slyszymy, to sprawa zajmuje sie ulamek promila spoleczenstwa)? Juz widze pewne amerykanskie kancelarie prawne namawiajace tych Jordanczykow do wytyczenia procesu o zadoscuczynienie i byc moze rowniez i odszkodowanie od amerykanskiego rzadu. Pewne zapisy sa wylacznie po to, aby moc wykazac rownosc podmiotow wobec prawa i nic wiecej.

Z drugiej strony Wasza dyskusja dotyczy warunkow materialnych. Raul - Ty nie rozumiesz jednego - w wiekszosci krajow zachodnich pracownik najemny traktowany jest jak CZLOWIEK! Nie przybleda z kosmosu, nie niewolnik gotowy spelniac zachcianki swojego pana, ale czlowiek! W wiekszosci tych krajow bezposredni przelozony procz organizacji i dogladania pracy podleglych sobie pracownikow stara sie stworzyc taki kolektyw, ktory bedzie siebie wzajemnie po prostu lubil, a dzieki temu wszelkie niewygody zwiazane z praca, czy tez problem niskich zarobkow bedzie znacznie wytlumiony poprzez to, ze do pracy idziesz jak na spotkanie ze swoimi znajomymi, kolegami, czy nawet przyjaciolmi. W Polsce srednia kadra kierownicza najczesciej w ogole nie rozumie swojego zadania i clou swojej egzystencji w organizacji pracy. Tak czesto zdarzaja sie szykanowania, doprowadzanie wspolpracownikow do wzajemnej wrogosci i postrzeganie drugich , jako potencjalnych konkurentow. Tak czesto wojskowa "fala" ma rowniez odzwierciedlenie w miejscach pracy. Wszechobecny jest nepotyzm, kolesiostwo. Awans poza pewnymi zawodami, w ktorych zdolnosci pracownika sa bardzo latwo widoczne jest bardzo utrudniony. Wszechobecna jest zwyczajna chciwosc. Dochodzi do sytuacji, gdy akcjonariusze pewnego biznesu notujac najlepsze wyniki finansowe obnizaja pensje podstawowym pracownikom, podwyzszajac je jednoczesnie zarzadowi ( bo akurat to oni sami sa zarzadem).
Pisales o zarobkach preziow - po 200tys.m, ze to sluszne itd. Wiesz chyba o tym, ze w obejmowaniu takich stanowisk wyksztalcenie i zdolnosci odgrywaja raczej poslednia role? Z drugiej strony wielokrotnie juz wykazywano, ze w korporacjach korelacja pomiedzy niebotycznymi zarobkami zarzadu, a efektami finansowymi przedsiebiorstw jest bardzo niska, lub tez nie istnieje w ogole. Odsylam Cie do prac badawczych z ostatnich 3 lat zarowno z UCLA, jak i MIT, a to nie sa instytucje , ktore pozwolilyby sobie na jakas tendencyjnosc. Wracajac do preziow i rad nadzoryczych - czesto, bardzo czesto ci ludzie "pracuja" w kilku spolkach jednoczesnie. Skutkiem tych kominow jest nadmierna koncentracja kapitalu i brak gruntu dla wyksztalcenia klasy sredniej. Nie bede jednak tutaj zarzucac forum wykladami ekonomicznymi.

Co do selera natomiast - wystarczy tylko powiedziec wlascicielowi sklepu co sie chce kupic i z pewnoscia najdalej za pare dni bedzie, a pozniej moze pojawic sie juz na stale w ofercie sklepu.


acha - jeszcze jedno. Ta "piekna Polska" w latach, w ktorych ja z niej wyjezdzalem byla najbardziej ekologicznie zdewastowanym krajem swiata. Jesli ktos w latach osiemdziesiatych byl w Chorzowie, Turoszowie, Walbrzychu, Kedzierzynie i wielu innych miastach, ten wie o czym pisze. Od tego czasu troche zmienilo sie na lepsze ( ale tylko troche) i to niemal wylacznie dlatego, ze szreg zakladow - trucicieli najzwyczajniej zamknieto. Z drugiej jednak strony to wlasnie po tamtych latach pojawily sie lasy , do ktorych nie da sie wrecz wejsc, tak sa zasmiecone. Napisz prosze - kiedy widziales w Polsce czysty las poza parkami narodowymi i rezerwatami? Dla mnie to wlasnie ekologia byla glownym motywem do wyjazdu. Wierz mi - dla wielu z tych, ktorzy sa w irlandii na przyklad rowniez mozliwosc przespacerowania sie czystymi plazami, chodzenia po czystych miastach i wsiach rowniez jest ogromnym motywatorem ich decyzji o pozostaniu w tych krajach.
Pozdrawiam z emigracji oczywiscie :)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 00:42

Indie Irolek - to jest najpiękniejszy kraj świata, a jeżeli ktoś twierdzi inaczej, to znaczy że jeszcze Indii nie odwiedził, albo Indii nie zrozumiał.
Ale tym razem wciągnąć w dyskusje się nie dam ... oooo nie ! :))))

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 25.06.2011 00:33

Widzisz Raul-napewno jest to pewna przesada-ale bedac w Indiach tez widziales bogatych ludzi a to nie oznacza ze jest ok.Dla wiekszosci ludzi jest kupa taka indyjska kupa,wieksza kupa niz polska kupa ale kupa.
POZDRAWIAM
dobranoc :)))))

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 25.06.2011 00:26

A gdzie wyczytałeś Irolek, że to moi kumple ?
Gdyby to byli moi kumple - to z pewnością poprosiłbym Ciebie, abyś nie nazywał ich debilami.
Całą reszta - sam widzisz Irolek - jest trochę racji, jest trochę opowiastek, gdzieś w środku jest prawda.
Jaka by ta prawda nie była, musimy wszyscy zgodnie przyznać, że jeżeli obywatele państwa, są zmuszeni do emigracji zarobkowej w celu zapewnienia sobie niezbędnego minimum - to dobrze nie jest, ale czy naprawdę są zmuszeni ?
Pozwól proszę Irolek, że zwrócę się do Ani.

Aniu - masz rację. Wszystkie problemy, które wymieniłaś są z życia wzięte. Praca za psie pieniądze, kolosalne ceny nieruchomości, trudność w dostępie do kredytu, płaca niewspółmierna do pracy - wszystko się zgadza. Ale to co ? Wszyscy mamy uciekać z tego kraju ? Do Irlandii, Holandii, Wielkiej Brytanii, do USA ?
Nie :) Trzeba się przystosować i nauczyć żyć.
To zdanie, które Ciebie ruszyło ... bo tak napisałaś prawda ?
"Tu naprawdę da się żyć, jak się tylko chce i coś potrafi "
Będę go bronił - bo to prawda. Bo tu naprawdę da się żyć i dowodów na potwierdzenie tego faktu mamy całe mnóstwo.
Jak ja je teraz zacznę wymieniać, to za chwilę przeczytam, że robię z Polski pępek świata i krainę mlekiem i miodem płynącą. A tak przecież nie jest :)
Ale to nie znaczy, że tu się nie da normalnie, godnie żyć, zarabiać na przyzwoitym światowym poziomie, mieszkać w pięknych, doskonale wyposażonych wnętrzach i cieszyć się życiem. Uwierz mi proszę, że się da.
Spójrz Aniu, Piotrek mi pisze - przedszkole u babci, kawałek własnego kąta u rodziców ... a ja czytam o prywatnych przedszkolach 1500 zł miesięcznie i apartamentach 24.000 za m2. Tak - 6.300 euro za metr. A wiesz Aniu jak długo się te apartamenty sprzedawały - 16 minut. 251 apartamentów poszło w 16 minut.
Kto to kupił, jak myślisz - my Polacy. I takich przykładów są tysiące - nie będę ich wymieniał z w/w powodów.
Umówmy się więc - tak jak wszędzie na świecie - jednym żyje się lepiej, innym gorzej, ale to od nas samych zależy, jak się w tym życiu ustawimy, jak sobie poukładamy, jak się przystosujemy i czy w w ogóle damy radę. Tak czy nie ?

Całuję dłoń Aniu, serdecznie pozdrawiając.
Piotrek, Irolek - piątkę przybijam, miło było pogadać ;)
Pipol - dzięki za wyrozumiałość ... i piątka z żółwikiem ;)


irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 22:48

Jak twoim kumplom w Irlandii najbardziej brakowalo selera to super masz kumpli i super ze im wierzysz.
Ja od siebiew dodam ze ci "selerowcy" to glownie ludzie ktorzy przez kilka lat zarabiajac ok 1000euro tygodniowo nie potrafili do Polski przywiezc nic, wszystko przepijajac i przekur... W zwiazku z tym musieli swoja zyciowa nieudolnosc, kalectwo jakos tlumaczyc swoim zonom, tesciom, znajomym. Stad tez wspomniane przez Ciebie idiotyczne "selerowe" opowiesci.
Tak poza tym za 700euro w Irlandii wynajmujesz nowy, 4 pokojowy dom. Jesli chodzi o organizacje to masz racje nikt z irlandczykow nie traktuje pracy az tak "powaznie" (tak jak wiekszosc europejczykow) ale to chyba dlatego ze nie obawiaja sie ze z dnia na dzein dostana kopa w dupe i zostana bez srodkow do zycia.
Chwalili Ci sie ze wszyscy mieli PPS; no to faktycznie wielki zaszczyt, wytlumacz im z laski swojej ze to nic innego jak odpowiednik NIP a otrzymuje go kazdy przyjezdzajacy do Irlandii w celach zarobkowych i zapewniam Cie ze ani tym ani Safe Pass'em moga chwalic sie tylko ..... prawdziwi debile.
Pozdrawiam

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 24.06.2011 22:45

http://io.ua/v55e64fb5f1abd01d1db7348a0be05aca
Lepszy obraz - jezyk rosyjski !!!

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 24.06.2011 22:41

Hehe Raul chcialoby sie napisac " no tak w Polsce przedszkole - u babci, a kawalek wlasnego kata - u rodzicow... Nie jest to zadna prowokacja w Twoja strone ale troszke prawdy. Tym sie rozni zycie za granica ze o wszystko martwic sie trzeba samemu. Mi tez polskiego Lecha brakuje w Meksyku - ale na cos sie trzeba zdecydowac. Pozdrawiam !!!
Cos dla rozluznienia...
http://www.viddler.com/explore/AppleseedGarden/videos/7/

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 24.06.2011 22:15

Przepraszam czytam i widzę że wkradł mi się błąd ,,wahań", a nie ,,wachań", poprawiam od razu, aby nie było że emigracja wpłynęła na mój analfabetyzm wtórny;))

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 24.06.2011 22:15

Piszesz Irolek o rzeczywistości za oknem, ja też pisze o rzeczywistości za oknem - o tych wszystkich, którzy wrócili właśnie z Irlandii. Wielu ludzi, fachowcy, rzemieślnicy - w ciągu kilku miesięcy kilkadziesiąt osób wróciło do tego naszego polskiego piekła ... i właśnie od tych jak to nazywasz "debili", wysłuchałem tyle prymitywnych opowiastek.
Na tyle przekonująco opowiadają, że jakoś im wierzę. Ale przecież kopii kruszyć o irlandzki cukier nie będziemy, prawda ? :)
P.S.
To kup sobie jutro seler, taki zwykły, nie naciowy :) Są ludzie, którym tak bardzo go brakowało. Poszukaj jutro, może kupisz ...
A jak kupisz, to ja tym debilom nawkładam ... ;) Wszyscy mają PPS, Safe Pass, mieli dobrą pracę, tylko twierdzą, że żarcie jest podłe, kompletny brak organizacji, 700 euro za kawałek własnego kąta, 600 euro za przedszkole i ten parszywy deszcz non stop - patrz Irolek, takie prymitywne opowiastki mi wkładają te debile ... a miało być tak pięknie :)))

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 24.06.2011 22:12

Raul, Irolek czytam o Waszych sporach i muszę przyznać rację Irolkowi, co do tego że Polska nie daje dobrych perspektyw młodym ludziom.
Sama wyjechałam aby móc godnie żyć i prawda jest taka że w Holandii żyje mi się lepiej niż w Polsce. Wiadomo że się tęskni za krajem, rodziną, bliskimi, ale można żyć jak człowiek, a nie wegetować. Nie chodzi o to by zarobić kupę szmalu, tylko o to by nie martwić się jak przeżyć do pierwszego, by nie wybierać zrobię opłaty, czy zjem, bo wierz mi Raul, że to nie są jakieś fantazje, ale ludzie mają w Polsce takie dylematy.
W Polsce pracowałam po 12 i więcej godzin, zarabiając marne grosze i mijałam się z mężem. To jest życie? List do męża zostawiony na stole- by się porozumieć, bo wychodzę do pracy, a on w pracy, wracam on śpi, on idzie do pracy ja jeszcze śpię. Żeby jeszcze narobić się i zarobić, a tu nic z tego- garba można się dorobić. Nie mówiąc o mieszkaniu. Jak nie dostaniesz spadku to kup sobie swój własny kącik na kredyt, powodzenia. Moja siostra na kierowniczym stanowisku miała trudności z uzyskaniem kredytu na zakup domu, a co tu mówić o zwykłych pracownikach. W Holandii dostaliśmy kredyt na dom bez najmniejszego problemu. Możemy żyć godnie, a nie wegetować z dnia na dzień w wynajętym kącie.
Jeszcze odnośnie różnic płacowych. W Polsce różnice płac są chore. W Holandii nie ma takich wysokich wachań w zarobkach między szeregowym pracownikiem, a np. dyrektorem. Są to sumy w granicach 1600 euro i 2600 euro. Dlatego różnice społeczne nie są tak widoczne jak w Polsce.
Raul bardzo ruszyło mnie zdanie,, Tu naprawdę da się żyć, jak się tylko chce i coś potrafi ... no, chyba, że lepiej leżeć na zasiłku w Irlandii”.
Kiedyś pewna osoba powiedziała mi gdy byłam w ciężkiej sytuacji bez pracy,, pieniądze leżą na ulicy, trzeba się tylko po nie schylić”, teraz ta osoba sama ma problem ze znalezieniem pracy i chyba już zmieniła swój światopogląd na te sprawy.
Nie wiem jak w Irlandii, ale w Holandii nie leży się na zasiłku i samo nie leci do kieszeni. Aby żyć jak człowiek trzeba ciężko się narobić, ale przynajmniej widać efekty pracy.

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 22:08

A pomysl pipol co by bylo gdybys stal 3 albo cztery godziny.
By sie dzialo.
sorki
i
Pozdrawiam

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 24.06.2011 21:58

a ja tylko napisałem, że 1h po wizę stałem :)))

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 21:46

"Bo co zrobisz z tym całym szmalem, no co ?Czy ja Ci sie pytam co ty robisz z tym "calym" szmalem .""Telewizja, whisky z colą albo bez, telewizja, robota, robota, robota, telewizja, whisky, robota, robota ... zdurnieć można po miesiącu"--kompletnie nie rozumiem tego zdania.To w Polsce nie trzeba juz pracowac?czy ludzie nie ogladaja telewizji?czy wodka z lodem to cos lepszego niz z whysky?zrobiles ze mnie materialiste/dorobkiewicza a ja nie mam pojecia dlaczego.Ja nigdzie nie pisalem ze ja czy ktos inny zarabia tu kokosy-pisze ze ludzie (glownie z Polski) nie maja do czego wracac i wola zyc na jakims tam przyzwoitym poziomie na obczyznie.
POZDRAWIAM

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 24.06.2011 21:42

Raul napisales duzo prawdy, ale z wieloma rzeczami sie nie zgodze. Uogolniles troszke ameryke... Powiedzmy sporo ludzi moze zarabia tam niewiele, ale wydaje mi sie ze twoje porownanie to np bylo>> Denver - Warszawa, co np . powiesz o porownianiu powiedzmy Rzeszow - Nowy Jork ? Stosunki zarobkow?. Napisales o cenach domow. Zaloze sie ze w wiekszosci miejsc w stanach kupisz dom duzo taniej niz np w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Wroclawiu i kilku jeszcze innych polskich miastach. Te kotlety chyba tez nie sa o wiele tansze. Powiem wiecej w stanach wiekszosc rzeczy mozesz kupic znacznie taniej. ( bez przykladow )> Piszesz jakie ludzie wynajmuja domki w Polsce .... chcialbys zobaczyc jak sie bawia i zyja ci bogatsi Amerykanie i co jest dla nich standardem. Nie mozesz pisac tak samo np. o Miami, New York - jak np o Salt Lake City. A co jest najwazniejsza rzecza musi napisac Stosunek zarobkow do wykonywanej pracy !!!! Konkretne stanowisko. Nie mozesz porownywac powiedzmy kofgos kto pracuje w Amerykanskim MC Donaldsie do kogos kto jest w Polsce informatykiem lub prezesem banku ...Jak w kazdym kraju sa ludzie bogatsi i biedniejsi ( bardzo biedni ). Jednak mysle ze Stany wciaz maja duzo do zaoferowania i gwarantuja naprawde przyzwoity poziom zycia.

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 21:36

Widzisz Raul znowu naczytales sie wypocin,jakiegos umyslowego kaleki.Mieszkam w 20tysiecznym miescie w ktorym sa cztery polskie sklepy,kapusta kiszona jest dostepna,13 godzin dziennie siedem dni w tygodniu.Co do spacerow to kto Ci powiedzial ze nie ma tu chodnikow, od jakiego debila masz takie prymitywne opowiastki?W kazdym miasteczku jest "siec "chodnikow i tras rowerowych.Piszesz ze cukier jest mniej slodki... i co w zwiazku z tym majo interesujacym faktem-slodzisz pol lyzeczki wiecej i ...gitara.
piszesz-wejdziesz do knajpy - inni ludzie, inny humor, inne reakcje ?!? raul specjalnie dla tych pubow,atmosfery a przedewszystkim cudownych ludzi przyjezdzaja na zielona wyspe"pielgrzymki "z calego swiata.
Pogoda?chyba troszke przesadzasz,faktycznie ten rok jakis deszczowy ale nie zawsze tu pada i jest mglisto.

Nie pisalem o zadnym eldorado,pisalem ze w tym(jak to nazywasz bankrucie) ludzie(Twoi/moi rodacy) wola siedziec na zasilkach niz wracac do swojej ojczyzny,z ktorej wyjechali bo nie mieli co do garka wlozyc(i to doslownie).Takich ludzi jest tu mnostwo-czesto to dobrzy fachowcy,ktorzy zapewniam Cie ze potrafia wiecej niz sie Tobie i innym wydaje-wykonuja jednak glownie prace fizyczna,ktora w Polsce jest oplacana tak jak pisalem wyzej.
POZDRAWIAM

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 24.06.2011 21:12

Widzisz Irolek :) Sam wspomniałeś tę fajną Irlandię. Piękna Irlandię jak widzimy na wspaniałych zdjęciach i filmach naszej obieżyswiatowej koleżanki Zimy.
Obejrzałem wszystkie - podobało mi się, ale jest też inna Irlandia.
Takiej nie znajdziesz tu na portalu - zachmurzonej, zimnej, zamglonej, deszczowej - na okrągło cały rok ... takiej bez selera, bez kiszonej kapusty, bez barszczu. Nie znajdziesz tu mieścin, w których Tesco wraz z parkingiem jest większe od samej miejscowości. A ta miejscowość bez chodników - rozumiesz - nie wyjdziesz na spacer, bo nie ma chodników - musisz pojechać samochodem.
Polskie sklepy są, owszem, ale Ty masz do niego 60 km, wejdziesz do knajpy - inni ludzie, inny humor, inne reakcje.
Irolek, nawet ten irlandzki cukier jest mniej słodki, a sól mniej słona - rozumiesz. I wtedy masz w nosie te 10 euro na godzinę i wracasz. Bo co zrobisz z tym całym szmalem, no co ? Telewizja, whisky z colą albo bez, telewizja, robota, robota, robota, telewizja, whisky, robota, robota ... zdurnieć można po miesiącu.
Ale co ja Tobie będę tłumaczył, przecież ja tam nie byłem ani jednej godziny, tylko słuch mam jeszcze dobry i wzrok też nie najgorszy.
A przecież ta cała Irlandia to kolejny bankrut, który ledwo się trzyma na ugiętych nogach. Jeszcze chwila i przeczytamy, że się rozsypał - i tam widzisz swoje El Dorado ?
Ja tej Irlandii nie wymyśliłem - to Ty dałeś przykład, a tak się złożyło, że temat troszkę znam. Gdybyś ruszył Hiszpanię, Portugalię, Włochy - ten sam stan - agonalny.
Ja nie twierdzę, że u nas jest dobrze - oczywiście, że nie jest. Staram się tylko bronić stanowiska, że nie jesteśmy jeszcze w tak tragicznej sytuacji, jaką przedstawiłeś.
Tu naprawdę da się żyć, jak się tylko chce i coś potrafi ... no, chyba, że lepiej leżeć na zasiłku w Irlandii - jak ktoś tak woli, to przecież jego sprawa :)

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 20:53

I w przeciwienstwie do niektorych ja rzeczywistosc mam za oknem.Nie musze czytac propagandowych wypocin.
POZDRAWIAM
sorki-pipol

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 20:30

Nie raul,nie twierdze ze prezes orlenu powinien zarabiac 3000zl(nigdzie takich bzdur nie napisalem).Twierdze ze zamiast sluchac pierdul rozejrzeyj sie dookola na polska rzeczywistosc.Nie opowiadaj o polskim dobrobycie bo mi sie rzygac chce.W polsce najnizsza krajowa to 1300 zl brutto(900 netto) tyle lub nie wiele ponad ta kwote zarabia ponad polowa polakow-tych polakow,ktorych nie znasz,nie widzisz,nie chcesz widziec.Nie opowiadaj mi o ludziach powracajacych do "polskiego dobrobytu" bo mieszkam w Irlandii a wokolo mieszkaja w wiekszosci polacy,ktorzy wola tu wegetacje na socjalu niz polska"zielona wyspe" to sa fakty reszta to pierdoly.A co maja kominy to to ze jakby prezes orlenu zarabial dwa razy mniej to wystarczylo by na godne pensje pracownikow szeregowych(tez ludzi-moze glupszych,mniej sprytnych,mniej obrotnych,bez "plecow",znajomosci a moze bez szczescia) a tak to jest kupa,polska kupa.POZDRAWIAM

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 24.06.2011 20:04

Irolek ... Irolek ... chyba troszkę przesadziłeś :)
Wydaje mi się, że nawet bardzo przesadziłeś. Być może środowisko w którym się obracam nie jest reprezentatywna grupą, ale rozglądam się wokół i co nieco dostrzegam.
Te 100$ o których wspominasz, to tak mniej więcej 1/3 czynszu, który trzeba zapłacić, żeby mieszkać w blokowisku, a ja widzę, że ludzie jakoś mieszkają, żyją, jedzą i nawet są ubrani :) Myślę, że nie jest dobrze, ale do takiej tragedii jaką naświetliłeś, jest nam bardzo, ale to bardzo daleko.
A już zupełnie nie rozumiem, co maja wspólnego kominy - jak to nazywasz płacowe do wakacji naszych dzieci :)
Co Ty byś chciał, żeby prezes Orlenu, PKO czy innego Petrolinvestu zarabiał 3.000 zł ? Nie ! Ma zarabiać 200.000 zł, bo mu się to należy jak chłopu ziemia i to nie jest żaden "komin płacowy", tylko zwykłe normalne wynagrodzenie za pracę.
Podoba się Tobie taka płaca, to startuj na prezesa - kto Tobie broni ?
Napisałeś Irolek ilu młodych ludzi wyjechało do pracy, napisz proszę jeszcze ilu szybciutko wróciło po konfrontacji z rzeczywistością ?
Ale zanim napiszesz, to wrzuć sobie w google takie hasło - "powrót polaków z zagranicy" - poczytaj i pogadamy.
Odwzajemniam pozdrowienie z równie ciepłą serdecznością.
P.S.
A jak już tak przywaliłeś z grubej rury, że 100$ to w Polsce taki majątek, to wybierz sobie proszę jakieś miejsce na mapie Polski - takie turystyczno - wczasowe miejsce. Nie wiem ... Łeba, Mielno, Międzyzdroje, Zakopane, Mikołajki, Mrągowo, Karpacz - nie wiem, sam wybierz ... i tam poszukaj takiego dobrego hotelu, takiego za 150$ na dobę od głowy i spróbuj zrobić rezerwacje na przyszły tydzień :)
Zapytaj dlaczego tyle miesięcy wcześniej trzeba rezerwować, kto tam mieszka, kto rezerwuje ... bogaty zachód, czy biedni (jak piszesz Polacy) ?


irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 24.06.2011 19:18

raul-nie zapominaj ze 100$ w Polsce to nie tylko obiad w restauracji ale tez suma za ktora 40% polakow musi "przezyc" dwa tygodnie.
nie zapominaj ze w Polsce ponad 30% dzieci!!!!!!!!!! zyje ponizej granicy ubustwa.
nie zapominaj ze piszesz o kraju z ktorego, w ostatnich pieciu latach wyemigrowalo(za chlebem,nie dla przyjemnosci) okolo 3mln.ludzi , glownie mlodych,ktorzy nie mieli tyle "szczescia" co syn Twojego kolegi.
nie zapominaj ze piszesz o kraju,w ktorym sa takie "kominy placowe",przez ktore,grubo ponad polowa POLSKICH dzieci pojedzie do dupy na raki a nie na wakacje.
Pozdrawiam Cie goraco.
polak nie mieszkajacy we wlasnej ojczyznie.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 24.06.2011 19:13

Masz rację Trekker, propozycja przyjęta:) Podoba mi się ... prawie tak, jak Twoje galerie ;)

Agra - dziękuje za ciepłe słowa, bardzo mi miło, odpuśćmy temat proszę. Trekker ma rację.
Wielki ukłon w Waszą stronę Panowie.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 24.06.2011 17:38

Nie Trekker, to nie tak. Obraz Ameryki i Stanów Zjednoczonych zmienił się, ponieważ zmieniła się sama Ameryka i zmieniły się relacje.
W latach 50, o których byłeś uprzejmy wspomnieć, za 100 dolarów przeciętna polska rodzina mogła utrzymać się kilka miesięcy. Dzisiaj to samo 100$ może wystarczyć na obiad w dobrej restauracji ... bez wina oczywiście. Wczoraj mój sąsiad jechał do Stanów za chlebem, dzisiaj jego syn pisze gry komputerowe siedząc w wygodnym fotelu, we własnym mieszkaniu, w swoim własnym kraju za 4000 euro miesięcznie. Wczoraj Podhale jechało za "wielka wodę" zarobić zielone pieniążki - dzisiaj to Podhale wraca, bo tu pieniążki są dużo większe. Pan Obama nadal tego nie rozumie i nadal uważa, że zniesienie wiz spowoduje nagły napływ emigracji zarobkowej.
Pan Obama jest w wielkim błędzie.
Po co ? Po jaka cholerę jechać zarabiać do bankruta ?
Bo to jest bankrut zadłużony na 11 bilionów dolarów z których 700 miliardów u Chińczyków. A ci Chińczycy maja w skarpecie 3 biliony amerykańskich dolarów i jak tylko przyjdzie im ochota, to kupią jutro na Wall Street pakiety większościowe największych amerykańskich firm i będzie galimatias :)
Zapędziłem się w innym kierunku ... przepraszam :)
Wracamy do sprawy wiz i ekonomicznych podstaw obecnego stanu.
Jakie są te podstawy Trekker, jakie są obawy w stosunku do Polaków ?
Znalazłem taka stronkę (US Departament of Commerce Bureau of the Census), na której wyczytałem, że 47,37% obywateli USA zarabia mniej niż 25.000 $ na rok. Trekker, to jest 2 kawałki z maleńkim haczykiem na miesiąc :)
Chleb masz Trekker 3 x drozszy, mieszkanko też, schabowy również - podziel Trekker siłę nabywczą pieniądza - te 5.400 zł na 3 i wyjdzie Tobie 1.800 zł.
Czy my Polacy, musimy emigrować do Stanów, żeby nacieszyć się zawrotna kwotą 1.800 zł na miesiąc ? :))
A dlaczego tak się rozpisuję do Ciebie ?
Bo napisałeś o elaboratach ... a ja elaborat na temat Stanów Zjednoczonych to mogę Tobie napisać jak tylko wyrazisz takie życzenie.
Zacznę od Detroit, podeprę się Cleveland, omówimy gospodarkę, giełdę, wszystkie warstwy społeczne, konflikty narodowościowe, zaangażowanie militarne w świecie, rolę przywódczą i zakończymy optymistycznie skupiając się na warstwie master's degree i doctorat degree. Wtedy dowiesz się jaki obraz Ameryki funkcjonuje u współczesnego Polaka.
Tylko po co ?
Ja bym chciał tylko, żeby rząd Stanów Zjednoczonych spojrzał na nasze polskie społeczeństwo, tak jak na to zasługuje ... i nic więcej :)
Raz jeszcze serdecznie pozdrawiam ;)
P.S.
O tym, że jestem pod wielkim wrażeniem Twoich galerii i prezentowanych miejsc nie muszę chyba wspominać, ale skoro jest okazja na tym wątku Pipola, to pozwól, że tu właśnie złożę gratulacje i uścisnę grabę.
P.S.2
Pipol - nie gniewaj się, że właśnie tu u Ciebie tak sobie dyskutujemy ... myślę, że na poprawę naszego zachowania nie masz co liczyć, więc proszę o wyrozumiałość ;)
Pozdrawiam serdecznie.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 24.06.2011 13:35

trekker -ale jadąc klimatyzowanym autobusem ( albo przelatując samolotem między miastami ) tego klimatu znanego z gatunku filmu drogi jak Easy Rider - należącej do kultury amerykańskiej nie poczujemy ( a to jest przecież przedłużeniem westernów -tam mieliśmy rumaki -tu konie mechaniczne -ale przestrzeń została.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 24.06.2011 13:27

omektron - tylko wypożyczalniach te samochody dziwnie dużo palą - Toyota Gamry 2.0 spalała 16 l - obsługa wypożyczalni mówiła że to normal -że większość samochodów tyle pali -ja w Polsce mając taki samochód pracowałbym tylko na paliwo. .Pozdrawiam

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 24.06.2011 09:24

raul - szanuję Twoje poglądy ( choć w tym przypadku mam skrajnie inne ) .Wiem że z Tobą mogę się pięknie różnić .Masz olbrzymią wiedzę -ale też dużą kulturę osobistą dla swoich polemistów . Nie poniżasz ich , ani nie wzbudzasz im kompleksów że są niegodni Ciebie dyskutantami .Intryguje mnie jedna rzecz -stąd mam pytanie na które nie musisz mi odpowiadać . Czy na Twoje poglądy nie mają wpływu czasy w którym się obydwoje wychowywaliśmy ( " duch Sierpnia 80" - i tego naszego " Romantyzmu " - " Polska mesjaszem Narodów....." itd ) Pozdrawiam

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 24.06.2011 08:22

trekker - ja nie mam złych doświadczeń władzami konsularnymi odpowiedzialnymi za moją wizę -historyjka którą opowiedziałem pipolowi tylko dlatego że kiedyś mnie to bardzo zdziwiło -pierwszy raz podziękowano mi że zdecydowałem odwiedzić się ich - a już dojść dużo wiz załatwiałem -nie korzystam z biur pośrednictwa. Potem wszyscy którzy konsultowali się z nami konsultowali jak wypełnić formularz po wizę do USA - też zwracali uwagę że im dziękowali - przytaczałem ją bardziej żartobliwie.
Ja uważam Stany za jeden z kilkunastu rajów indywidualnego turysty -tak dużej przestrzeni , dzikiej -a jednocześnie doskonale zorganizowanej nie ma nigdzie - gdzie za każdym zakrętem czai się wielka przygoda . Jakieś wady są wyolbrzymiane -nawet z tymi wizami- czy przejście przez urząd imigracyjny na lotnisku -wiele krajów ma większy kordon ochronny.

Jak stać nas na bilet lotniczy -to podróż po Stanach wypożyczonym samochodem jest w podobnej cenie jak własnym samochodem po Europie -tylko w Stanach mamy lepsze warunki - w cenie etapów czy formuły I ( moteli turystycznych w Europie złożonych plastikowych modułów )

trekker - oprócz zachwytów pięknem Twoich galerii , wartości opisowych analizuję je pod kątem praktycznym jako turysta - nie wiesz co ci się kiedyś przyda .Powiem Ci więcej - założyłem osobny kajecik że szlakami trekkera ( jakby jakieś fatum zagroziło Twoim galeriom tutaj .
Wnioski - wiele z tego co tutaj pokazałeś jest dostępny dla normalnego zmotoryzowanego turysty ( poruszanie się po Stanach samochodem jest tą właśnie normalnością ) Powiem więcej -według mnie ilość miejsc które pokazujesz a potrzebny jest samochód z napędem na cztery koła jest mało -więc dalej uważam że Twoje galerie pokazują tyle perełek że naprawdę warto je zobaczyć - trudność polega że często my o nich mało wiemy - nawet te rasowe przewodniki typu Planet mało o nich piszą .Więc cześć i chwała że trekker pojawił się na tutejszym portalu - nawet jak kilka osób z korzysta z Twoich rad to możesz mieć satysfakcję .Dziękuję za to co pokazałeś -proszę o więcej.Pozdrawiam

omektron użytkownik omektron(wpisów:12) dodano 23.06.2011 21:59

jesli galon amerykanski ma ok 4l to 4$ * 2.8zl = 11,2zl a unas 4l * 5.12zl = 20,48zl dlatego polak w stanach nie czuje kosztow eksploatacji :D pozdrawiam

omektron użytkownik omektron(wpisów:12) dodano 23.06.2011 15:41

a tak z ciekawości ile lot może kosztowac masz juz jakies tanie linie? bo od mojej nazeczonej chrzesny tam mieszka na jeden dzien mozemy do niego wpadnac ;) a potem przyslowiowe easy raider jak galon paliwa kosztuje grosze w porownaniu z naszymi cenami :)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 23.06.2011 10:43

Trekker - jestem Polakiem i mieszkam w swojej Ojczyźnie. Nigdy nie miałem potrzeby opuszczać jej na dłużej niż wymaga tego wyjazd turystyczny, będący konsekwencją zwykłej i normalnej ciekawości świata lub prowadzonych interesów. W Stanach Zjednoczonych nie mieszkałem nawet jednej godziny, ponieważ Stany Zjednoczone swoją polityką wizową zniechęcają mnie do wizyty. Zniechęcają mnie durne pytania, zniechęcają mnie rozmowy, zniechęca mnie urzędnik Immigration Office, który ostatecznie decyduje o mojej wizycie.
Zniechęcają mnie tego typu informacje :

"Na warszawskim lotnisku im. F. Chopina uruchomiony został Doradczy Program Imigracyjny, skierowany do pasażerów podróżujących Polskimi Liniami Lotniczymi LOT na trasach pomiędzy Warszawą a Newark, Nowym Jorkiem i Chicago. Podróżni udający się bezpośrednio do tych portów będą mogli przejść wstępną inspekcję, która określi czy dana osoba powinna spodziewać się odmowy prawa wjazdu na terytorium USA."

To polska krew została przelana w Iraku i Afganistanie w obronie interesów Stanów Zjednoczonych, to polskie kontyngenty dają wsparcie militarnym interwencjom Stanów Zjednoczonych i to na polskiej Warmii w Morągu stacjonuje amerykańska bateria rakiet Patriot ... a mnie polskiego turystę pyta się - czy jestem terrorystą, czy torturowałem, czy wykonywałem egzekucje ?:)
Trekker - mnie się to nie podoba i dlatego czekam na realizację zeszłorocznej deklaracji prezydenta Obamy :
" że do końca jego kadencji problem wiz dla Polaków będzie rozwiązany ".
A do tego czasu mam do dyspozycji cały piękny mniej lub bardziej egzotyczny świat.
Pozdrawiam serdecznie.

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 22.06.2011 17:59

Pipol w US jedynie wlasny samochod ma sens. Napisalem duzo wiecej ale 2 razy zawiesila mi sie strona wiec sobie dam spokoj...
Cos dla Ciebie
http://vimeo.com/2045827

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 22.06.2011 17:31

agra60, zrezygnowaliśmy (a dokladniej znajomi) z własnej obiazdówki ( a bo dzieci za małe, a bo za gorąco, a bo skalp zedrą) . Ale my uparci jedziemy sami, lae z LogosTour ( co to z nimi w Peru byłem). Przynajmniej dupsko mi podwiozą ;)

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 22.06.2011 16:20

.."ZE"..

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 22.06.2011 16:19

....chyba te nocleg w hotelu to wtedy nie pozdrawiaj :D

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 22.06.2011 16:18

Pozdrow Osame bin L. ;))))

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 22.06.2011 16:11

A nie dziękowali Ci ze wreszcie odwiedzasz ich kraj ? Podobno żeby dowartościować nas wszystkim wydającym wizę taki frazes wrzucają . Ja myślałem że jak się pytałeś w styczniu gdzie jechać to dałeś wnioski o wizę -wypatrzyłeś już sieć wypożyczalni z jakiej będziesz pożyczał samochód ? Przylatując do LA to dostaniesz oczopląsu od przystanków które Cię podwożą do danej sieci -tak do końca one nie są tak blisko hali przylotów -ale co chwilę podjeżdza autobus który tam cię zawiezie

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 22.06.2011 15:14

..pozdrow Baracka !

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 22.06.2011 14:20

Raul ! Gratulowałem już im przy okienku :)
Agra60 , nie czekalem. Wypelnilem wniosek 10 dni temu, zadzwonilem, wybrałem sobie dogodny termin i godzinę, przyszedłem, oddałem telefon, zeskanowali mi paluchy i dostalem numerek 160. Wtedy był na wyświetlaczu 99 !!! Pomyślałem ,że kolacja jest juz z głowy. ale po około 60 minutach bylo zalatwione. jedno pytanko ( wspólne dla całej rodziny) to gdzie i na ile jedziemy. Za pięć dni roboczych DHL przyśle mi paszporty do domu. Pozdrawiam.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 22.06.2011 13:58

Długo kazali Ci czekać - no to masz nowe doświadczenia .Skarbnicą wiedzy są galerie trekkera- wiele z tych miejsc możesz włączyć- gdyż nie trzeba wiele nadkładać poruszając się Twoim trójkącie.Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 22.06.2011 03:20

Pipol, a ja Tobie nie gratuluję, niech oni się cieszą, że zechciałeś odwiedzić ich kraj - im gratuluję. Bo oni jeszcze niestety nie wiedzą, że czasy zamordyzmu na zmywakach, budowach, w tartakach, magazynach, składach budowlanych ... już dawno minęły. Polski turysta jedzie do USA zwiedzać, oglądać i zostawiać pieniądze. Przywozi fotki, filmy, wspomnienia ... i jedzie dalej. Oni jeszcze o tym nie wiedzą i dobrze im tak ! Świat jest piękny :) Cały świat - ten bez wiz też.
Dlatego to im gratuluję, że udało im się zwrócić Twoją uwagę, że mają szansę Ciebie gościć.
Ciebie - polskiego turystę.
Życzę więc Tobie szczęśliwej podroży, wielu wrażeń i pokaż im Pipol, wszyscy im pokażcie - tak żeby im poszło w pięty i kopary opadły - co to znaczy polski turysta i dlaczego to im trzeba gratulować Waszej wizyty i dlaczego mają bardzo żałować, że jest nas tam tak mało.
Serdecznie pozdrawiam.

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 22.06.2011 00:58

Hawaje!!! 3 tygodnie wciaz malo... a tak to moze...droga nr 1 z LA do San Francisco. Yosemite National Park, Zion , Bryce, Grand Canyon (South, North), Death Valley.
Red Rock Canyon -15 miles (24 km.) west of Las Vegas out Charleston Blvd.
Valley of Fire State Park- North on I-15 from Las Vegas, take NV Rt 169 at Crystal south to park.
coal mine canyon
Wahweap Hoodoos.
Setki roznym ciekawych miejsc...a co najciekawsze to zalezy co sie komus podoba. Ja np pozostabym w Vegas maksymalnie 2 dni

romana użytkownik romana(wpisów:803) dodano 22.06.2011 00:25

Czyli Ameryka stoi przed Tobą otworem !
Liczę na pierwszorzędne fotorelacje z wyprawy !!!
Tylko bez żadnych wykrętów, że zapomniałeś aparatu, wyładowały Ci się baterie itd itp :)

Powodzenia :))))

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:203) dodano 21.06.2011 22:38

Gratuluję! Oj, będzie się działo... ;)))

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 21.06.2011 22:02

Pipol gratulacje:) Udanej wyprawy, pełnej wrażeń i przyjemnych przeżyć życzę. Czekam na galerie po powrocie.
Kiedy wylatujesz?

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.06.2011 21:59

no i dziś odstałem swoje po wizy ;)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 17.02.2011 14:24

pipol -jak tam z wizą-podjąłeś decyzję o doborze trasy.Pozdrawiam

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 24.01.2011 08:49

trekker - bardzo mi się podoba Twój wariant podróży -jest ambitny - odstaje on od masowych programów turystycznych które kształtują biura podróży -poza tym uwzględnia porę letnią co może dać popalić - w niektórych miejscach w temp naw 40 st C - to szybkie zaliczanie punktów widokowych -i bęc do samochodu wychłodzić się w klimie -a w ogóle za optymalne za zwiedzanie zach Stanów uważam min 1,5 miesiąca-ale wiadomo nie każdy na taki wariant sobie może pozwolić ze względu na pracę

kryjan użytkownik kryjan(wpisów:18) dodano 24.01.2011 01:28

Witaj! Ja byłam na wycieczce zorganizowanej, nie musiałam się o nic martwić. Biuro z którego byłam organizują wyjazdy Fly & Drive, pod tym linkiem jest jeden z programów - http://www.konsorcjum.com.pl/travel/offer.php/trip/509290/country/4/transport/1. Zawiera odległości jak też nazwy hoteli, które możesz pooglądać w internecie. Ja miałam identyczny program, z tym że my jeździliśmy autokarem. Na miejscu można wykupić wycieczki fakultatywne. Więcej informacji wyślę na Twój adres. Pozdrawiam



agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 24.01.2011 01:00

Wiza amerykańską jak ktoś dobiega 40 to dostaje przeważnie na 10 lat -chyba że jesteśmy młodzieżowcami -jest większe ryzyko zarobkowania -wtedy dają na rok,może 2-3.
Wiza amerykańska przydaje się nie tylko do odwiedzenia Stanów -ale często jako wizę tranzytową w drodze do innych krajów -np do Ameryki PŁd-
Tak że pipol te 420 zł możesz sobie odbić nawet 10 krotnie wydatkach na bilety lotnicze. To co teraz wydaje Ci się nie możliwe -bo wydaje Ci się to ofertą dla miliarderów -naszych krajowych kapitalistów - np podróż na Bora ,Bora-itp oferty -dla posiadaczy wizy amerykańskiej -dla niektórych Obieżyświatów ( mówię na podstawie obejrzanych galerii) jest w zasięgu ręki -sam byłem zaskoczony na lotnisku Los Angeles cenami biletów na Bora,Bora - a takiej oferty promowej po Karaibach ,Meksyku za tak śmieszne pieniądze nigdzie nie widziałem-- jak nawet dołożyć średnio drogie bilety do LA -wtedy dostrzegałem jak nasze krajowe biura podróży nas doją -wiem że Polsce z tego typu oferty korzystają głównie ci co nie patrzą się ile zapłacą -dlatego te biura przeginają -tworząc elitaryzm tych propozycji -

Należy mieć chłodny stosunek do wniosku wizowego Amerykanów -ot potraktować jako swojski klimacik- a kto przekraczał granicę Izraelską ,Kolumbijską i parę innych -to przekraczanie granicy USA to mały pikuś - wydaje mi się że nasz stosunek do wiz- to czysta polityka i propaganda od której trzeba się uwolnić - nic nam nie da że poczujemy się bardziej dyskryminowani

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 23.01.2011 22:51

Jeżeli mnie pytasz, to niestety nie potrafię udzielić Ci jednoznacznej odpowiedzi. Ja miałem o tyle jasną sytuację, że miałem zarezerwowany konkretny hotel i znałem nr telefonu. Tam jeszcze pytają do kogo jedziesz ale chyba bez tego można przejść do następnych stron formularza. Sami się proszą, żeby wpisywać czasami jakieś głupoty. Moja rada - wpisz najdroższy hotel w LA, niech wiedzą z kim mają doczynienia :-)

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 23.01.2011 22:04

W tym formularzu jest do wypełnienia rubryka , gdzie będę mieszkał w USA (z telefonem włącznie) , my nie zamawialiśmy jeszcze hoteli, a jak nic nie wpiszę to dalej nie mogę wypełniać. Czy wpisać pierwszy lepszy hotel w LA ?

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 19:47

Andred dzielenie się swoją wiedzą w celu pomocy innym nie może być wymądrzaniem się:)
Pozdrawiam:)

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 23.01.2011 19:46

Widziałem Trekker Twoje galerie z USA. Są super. Jak pojadę do Stanów to chyba szlakiem Twoich galerii :-)

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 23.01.2011 19:39

Cieszę się Anikm, że się ze mną zgadzasz i masz rację w tym co piszesz. Już myślałem, że się za bardzo wymądrzam :-)

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 18:19

Poza tym takie pośrednictwo może polegać jedynie na pomocy przy wypełnieniu wniosku i umówieniu wizyty w ambasadzie,rozmowę z Konsulem trzeba odbyć samemu.Więc jak pisze Andred to tylko strata pieniędzy.

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 23.01.2011 18:11

Szkoda wydawać kasy na pośrednictwo w uzyskaniu wizy. Samemu trzeba i tak wypełnić wniosek. Wszystko robi się w domu przy kompie i wysyła internetem, nawet zdjęcie które można zrobić sobie samemu aparatem w domu. Potem telefon do ambasady celem umówienia spotkania. W ambasadzie żadnych kolejek, szybko i sprawnie choć przed wejściem do ambasady sprawdzą Cię jak każdego terrorystę.

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 23.01.2011 18:05

Na złość Ameryce za ich politykę wizową oraz stosunek do Polaków i reszty świata nie pojedziecie do USA?? Nie tędy droga. Szkoda życia na takie obrażanie się, kosztem przepięknych widoków i krajobrazów jakie możemy tam zobaczyć. Wcale nie musimy ich kochać, żeby tam jechać. Mnie się też te pytania nie podobały ale na szczęście nie było pytań na które znacznie trudniej byłoby mi szczerze odpowiedzieć przy okazji nie kłamiąc ;-). Tylko nie pytajcie jakie to pytania bo i tak nie odpowiem :-)) Nawet się przyznałem, że 20 lat temu zasiedziałem się w USA o kilka m-cy ponad ważność uwczesnej wizy i nie zrobiło to na nich większego wrażenia. Prezydent Komorowski też wypełniał wniosek i odpowiadał na te pytania. Wizę dostał i Go nawet wpuścili a Zakopower S. Karpiel Bułecka nie wpuścili bo chyba nie miał pozwolenia na pracę a koncertowanie to jego robota. Tak czy innaczej, uważam, że warto pomęczyć się nad tym wnioskiem wizowym, zaryzykować te 140$ (teraz nawet chyba trochę więcej) i popodróżować po Stanach. Pewnie, że jest na świecie jeszcze kilka .....naście .....dziesiąt wspaniałych miejsc które można zwiedzić zamiast Stanów. Na koniec powiem tak: w 2009r wybierałem się na taką podróż do USA ale bałem się, że nie dostanę wizy (teraz już mam, sprawdziłem-działa). Zamiast do USA pojechałem na Islandię i wcale nie żałuję. Jeżeli ktoś z Was nie dostanie wizy, polecam Islandię i na pewno się nie zawiedziecie. Pipol - jedź a ja już Ci trochę zazdroszczę planów urlopowych i czekam na super galerie w OS, takich "z przymróżeniem oka" jak to Ty potrafisz.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 18:00

Konwalio pytasz czy nie lepiej z biurem podróży jeśli chodzi o załatwienie wizy?
Jeśli tak to Ci odpowiem że wizę załatwiasz i tak na własną rękę.A to że wykupisz wycieczkę nie znaczy że wizę turystyczną otrzymasz.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 17:50

Od głowy jakoś lepiej;)
A poza tym,czy nie lepiej załatwiać wycieczkę z biurem podróży?

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 17:12

A Ty cwaniaro chcesz mieć mniej roboty;)Wiadomo że każdy ma jelita,a nie każdy ma mózg;)))

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 17:05

Też myslę,że koniec tej dyskusji.
Ale ja będę od lobotomii!!
Z ogromną przyjemnością.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 16:58

Konwalio nie będziemy się już o to spierały,najlepiej jak wprowadzą te wizy dla amerykanów,to się zatrudnimy na takim polskim lotnisku i będziemy te zabiegi przeprowadzały.Zobaczymy wtedy który zabieg będzie cieszył się większym wzięciem;)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 16:55

Anikm...po lobotomii to zapomne o świecie.I będę roslinką.
Dziwne,że wynalazca tej metody dostał Nagrode Nobla.
I nie pochodził z USA.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 16:36

Konwalio po lobotomi nie zostaną Ci więc ,,przyjemne" wspomnienia badań,a po kolonoskopii taki delikwent już do końca życia wrażeń nie zapomni;)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 16:31

Anikm...ha,po kolonoskopii dostaje się najwyżej wytrzeszczu oczu,a po lobotomii praktycznie nie ma się mózgu;-)
Nie wiem co lepsze!

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 16:23

Konwalio lobotomia to pikuś,oby tylko nie mieć na lotnisku przeprowadzonej kolonoskopii;)))

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 16:13

No tak,a za ten wpis to juz wizy nie dostanę na bank!

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 16:12

Anikm...niestety taka jest prawda.Ameryki nie odkryłaś.
Odechciewa się jechac do tego kraju.
Pewnie,że można wprowadzić dla nich wizy.
A jak juz tu ktoś dotrze,to na lotnisku przeprowadzać lobotomię!
Pipol ja Ci zyczę tej Ameryki i parków.
Oby się to nie skończyło na oglądaniu drzewek w drodze do ambasady.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 23.01.2011 15:48

Moim zdaniem amerykanie mają nas głęboko w tyłkach,a my wciąż im w te tyłki wchodzimy.W obecnej chwili z państw europejskich Cypr, Bułgaria, Rumunia i Polska to kraje których obywatele muszą posiadać wizy do USA.I najprawdopodobniej ze wszystkich tych Państw mamy najmniejsze szanse na ich zniesienie.Nie wiem dlaczego ale mam wrażenie że amerykanie mają nas za kretynów i obracają nami jak marionetkami.
Może powinniśmy również wprowadzić wizy dla obywateli amerykańskich chcących wjechać na teren naszego Kraju?

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 23.01.2011 14:40

wiza turystyczna 420 zł plus około 25 za odesłanie dhl paszportów

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 14:22

To trzeba jeszcze za wypełnienie tego wniosku tyle płacić?
I nie wiadomo,czy zostanie pozytywnie rozpatrzony!
A jak nawet,to wylądujesz np.w NY i na lotnisku Twoja facjata może się jakiemuś urzędnikowi nie spodobać,bo ma inny gust.
Zgroza.
A kolejnych dwóch Polaków zginęło w Afganistanie...

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 23.01.2011 13:48

Sebastian Karpiel Bulecka (Zakopower) stosunkowo niedawno zostal bardzo spektakularnie powitany przez US Immigration na lotnisku w Chicago. Jechal na swoj koncert.

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 23.01.2011 13:40

Nie wiem czy warto do konca temat rozwijac by nie wzbudzic niepotrzebnie czyjegos zniechecenia.
To polityka bez ktorej - jak mi sie zdaje - OS jest w stanie sie obejsc.
Planowalem w 2007 , po przejrzeniu formularza zapal zelzal.
Za rozpatrzenie wniosku ( odpowiedz mogla byc teoretycznie negatywna ) chcieli bodajrze 107 USD od lba , do tego jeszcze wszystkie polskie media informowaly ( dzis jesz dosc podobnie ) o niezniszczalnym polsko-amerykanskim sojuszu ( czyt "sojuz") . Nawet nasz prezydent w tamtym czasie - nie potrafiwszy nic wskorac - mowil wszem i wobec by tam nie jezdzic bo nas nie chca. Osobiscie dalem sobie spokoj choc to kiedys moje marzenie bylo.
Pipol ; Tobie jednak udanego wypadu do naszych Jankeskich "sojusznikow" zycze . Powodzenia.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 23.01.2011 13:20

Wy sobie jaja robicie,czy to prawda o wypełnianiu takiego wniosku,aby dostać wizę.
W przyszłym roku mam propozycję wyjazdu do USA,chciałabym troche pozwiedzać ten kraj.
Ale jak to tak wygląda,to dziękuję.
To jest upokarzające.
Może od razu ubrać burkę,ten koran w rękę i do ambasady.

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 23.01.2011 12:35

... i chemikalia tez.

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 23.01.2011 11:13

Koniecznie. Koran tez zostaw w domu.

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 23.01.2011 11:09

Watcher. I turban zdejmę :)

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 23.01.2011 11:05

Pipol przed wylotem Gillette Fusion polecam - inaczej moga byc klopoty na granicy.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:37) dodano 22.01.2011 23:09

ale się uśmiałem............

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 22.01.2011 20:08

Ja chyba nigdy takiego wniosku nie wypełnię, przecież to strasznie nudne tak pisać ... tak .. tak .. tak ..tak .. :)
Powodzenia Pipol, nie daj się Jankesom i wracaj z super relacją.
Pozdrawiam :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 22.01.2011 17:00

właśnie wypełniałem wniosek wizowy. Myślałem ,że się poleję ze śmiechu przy ankiecie. Czy jestem terrorystą, czy jestem sutenerem, czy mam zamiar prać brudne pieniądze, czy torturowałem i wykonywałem egzekucje ;))

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 22.01.2011 15:59

pżeprosiny pżyjente ;))

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 22.01.2011 13:08

HE, HE. Kto to pisze ludobójstwo przez "u". To niedopuszczalne na tak szacownym portalu. Sorry, nie mogę nawet powiedzieć dlaczego tak napisałem. I tak by nikt nie uwierzył. Sorry, przepraszam wszystkich ortografów, andred

andred użytkownik andred(wpisów:457) dodano 22.01.2011 00:46

Życzę miłego wypełniania wniosku wizowego. Zastanów się czy nie jesteś terrorystą, sutenerem, nie brałeś udziału w ludobujstwie, czy nie jedziesz organizować tam siatki terrorystycznej albo prać brudne pieniądze. Na wszystkie te pytania i kilka innych będziesz musiał odpowiedzieć. Na pocieszenie, to jeżeli odpowiesz "tak", to wcale nie oznacza, że nie dostaniesz wizy. Jak nic nie przeskrobałeś wcześniej przeciwko, przede wszystkim prawu imigracyjnemu USA lub podatkowemu, to wizę dostaniesz. Jedź, zbieraj doświadczenie, rób zdjęcia a ja się do Ciebie zgłoszę po szczegółowe rady, ponieważ taki sam pomysł mam już od kilku lat. Wprawdzie mały rekonesans zrobiłem w listopadzie 2010 ale na takie 3 tyg. wybieram się dopiero w 2012. Mam nadzieję skorzystać z Twojego doświadczenia. Pozdro, andred

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 23:00

do Peru nie było trzeba wiz, tylko do Boliwii

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 22:09

A do Peru potrzebowałeś rok temu wizę-czy Polacy są zwolnieni teraz?

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 22:07

Jeszcze wizy pakistańskiej i do Jemenu ci brakuje żebyś był personą non grata na terytorium USA

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 22:05

Za taliba albo innego muzułmańskiego terrorystę Cię chyba nie wezmą-

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 21:49

mam tylko wizy do Iraku, Iranu i Afganistanu !!! :) Nie wiem czy to dobrze ;)))

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 21:38

Jak nie masz rodziny w USA -nie jesteś góralem spod Nowego Targu -masz dochody - zobaczy dużo pieczątek w paszporcie- a wiem że masz ich dużo to konsul podziękuje Ci że w końcu odwiedzasz ich kraj -naprawdę Ci co dużo podróżują w celach turystycznych do różnych krajów nie muszą się obawiać że wizy nie dostaną !

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 20:03

teraz czas na emocje z załatwianiem wizy ;)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:240) dodano 21.01.2011 17:44

Nieprawdaż, że planowanie podróży to też duże emocje? Też lubię te emocje. A jak już będziesz na miejscu to jeszcze okaże się, że po drodze wyskoczy jeszcze 25 nieprzewidzianych atrakcji. Życzę wielu przygód w trakcie planowania i jeszcze więcej na miejscu.

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 13:43

faktycznie inny typ :)

gimper użytkownik gimper(wpisów:108) dodano 21.01.2011 13:05

Też zazdroszczę, w ubiegłym roku mój znajomy pojechał z rodzina do Chicago na trzy tygodnie i zobaczył Zoo i był na jakimś wieżowcu ale to trochę inny typ podróżnika

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 11:50

koniec czerwca

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 11:47

Kiedy planujecie?

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 11:45

Dużo -one wszystkie które wypisałeś są urokliwe -ale Ty nie masz na wszystkie po prostu czasu- ja wypisałem Ci takie ABC przewodnikowe-omiń Yellowstone bo jest najdalej wysuniętym parkiem- wiele tych parków masz po drodze -do Monument Valley masz samej jazdy prawie cały dzień-dodaj powrót -a jedziesz tam przez płaską pustynie i step - chyba że chciałbyś się schylić niżej łyknąć trochę Arizony-ale wydaje mi się że to za dużo biegania-ja na Twoim miejscu wybrałbym te parki które są na trasie pomiędzy trzema interesującymi Ciebie miastami-SF-LA-Las Vegas

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 11:26

To są parki , które pierwotnie zapisałem do zwiedzania :

- Joshua Tree National Park
- Grand Canyon National Park
- Antelope Canyon
- Monument Valley
- Bryce Canyon National Park
- Arches National Park
- Canyonlands National Park
- Zion National Park
- Dead Horse Point
- Capitol Reef National Park
- Death Valley National Park
- Mono Lake
- Yosemite National Park
- Sequoia National Park
- Kings Canyon National Park

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 11:21

Zapomniałem jeszcze obowiązkowy wielki kanion kolorado-zwłaszcza że widziałeś Canion Colca- musisz porównać-na ostatni wystarczy Ci jeden dzień plus dojazd -Bruce-,Doline Smierci - jak chcesz oszczędzać na czasie od biedy wystarczy ci jeden dzień-plus dojazd-Yosemite Yellowstone - tutaj minimum po dwa dni -inaczej lepiej sobie daruj-one są bardzo przestrzenne

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 11:19

absolutnie na miejscu tylko auto !!!! Będziemy się ruszać w trójkacie LA, LV i SF. Wiem ,że to mało czasu dlatego muszę wybrać parki które warto zobaczyć na 100 %. Jeśki wygram coś w Las Vegas, moze wtedy pomyślimy o własnej awionetce :)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:251) dodano 21.01.2011 11:15

Trzy tygodnie nie jest tak dużo - jak wybierzesz Park Narodowy Yellowstone ,PN Yosemite ,Dolinę Śmierc ,P.N Bruce - po drodze San francisco - w każdym po parę dni- na pewno pewno pożyczasz samochód - dolicz na drogę -to zostaje ci niewiele czasu-
Nie wiem jak u ciebie z forsą -jeśli możesz przeznaczyć więcej a chcesz zyskać na czasie wybierz trzy punkty dolotowe samolotem -a tam dopiero pożyczaj samochód -ale jest to coś za coś -urokiem Stanów jest ta włóczęga samochodowa- przysłowiowe Easy Rider -wybierasz sam -masz problem-ale zazdroszczę Ci takich problemów.Pozdrawiam

pipol użytkownik pipol(wpisów:1622) dodano 21.01.2011 10:59

Proszę o radę. Wybieramy się na 3 tyg. Na zachodnie wybrzeże. Najprawdopodobniej lot do LA. W planie mamy zwiedzić jeszcze Las Vegas i parki narodowe. No i tu pytanko, które parki trzeba zwiedzić koniecznie, które mogą być, a które całkowicie olać. Ile potrzeba czasu na dany park. Będziemy podróżować z dziećmi (od 4 lat). Proszę o pomoc.

Aby dodawać wpisy musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!