version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

forumróżneKim jesteś człowieku ?,-jestem Polakiem.:

agra60 użytkownik agra60(wpisów:279) dodano 23.07.2011 07:30

Bardzo ciekawa dyskusja - duży wpływ mają polemiści , z bogatym doświadczeniem , o ugruntowanych poglądach oraz z twardym " kręgosłupem ideowym " którego nie pozwolą sobie przetrącić - ale najważniejsze spojrzenie na temat z dwóch różnych stron ( głos z kraju i poza ) przez co nabrała mocy -biła z niej jakaś prawda bez względu kto jakie poglądy wyrażał . Dla mnie nowe spektrum poznawcze -życzyłbym sobie takich dyskusji na tutejszym portalu.Pozdrawiam wszystkich dyskutantów

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:41) dodano 22.07.2011 05:59

Wiesz, Agnieshko, dlaczego mnie ten film nie zasmuca? Bo nie widzę niczego złego w tym, że ktoś nie wie, gdzie leży Alaska... Tych filmików jest wiele z różnych dziedzin. - Ludzie, na pytanie, gdzie mają potylicę - wskazują okolice jamy brzusznej; a kto jest autorem równania E=mc2 o dpowiadają: może Pitagoras jakiś... I w tej niewiedzy nie byłoby niczego złego, gdyby nie jeden fakt - Ci ludzie, szczycą się wykształceniem średnim, maturalnym. Najbardziej, jednak uderzające jest, że prawie wszyscy reagują podobnie - że "wyszli na głąbów", "zrobiono z nich debili" itp., itd. ...i nawet nie przyjdzie im do głowy, że nie "wyszli" i "zrobiono", ale może po prostu są... Nie chciałabym tu rozpoczynać dyskusji na temat edukacji, ale wiesz ile może wynosić IQ osób z wyższym wykształceniem? Po przebadaniu 50 młodych bezrobotnych absolwentów wyższych uczelni (testem Wechslera) - okazało się, że najwyższy wynik to 93... Zanim wygłosimy opinię, że ludzie wykształceni nie mają w Polsce pracy, zapytajmy ich najpierw, gdzie leży Alaska... A może nie każdy jest stworzony do tego, żeby być prawnikiem, dyrektorem, ekonomistą? Zaczyna nam brakować np. piekarzy, bo prawie każdy młody człowiek chce skończyć studia wyższe - BYĆ KIMŚ. Cokolwiek to znaczy... A tak podsumowując - jedni są piękni, mądrzy i bogaci, a drudzy - brzydcy, głupi i biedni... Wszędzie tam, gdzie są ludzie - są też takie podziały - niezależnie od szerokości geograficznej. Jeśli tylko ludzie są WOLNI i mogą o sobie decydować - niech decydują, a potem ponoszą konsekwencje tychże decyzji... Pozdrawiam wszystkich urlopowo i... idę się pakować :-)))

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 21.07.2011 01:00

To jakby tak przypadkiem tu wpadli za Twoją radą Agnieszko, to muszą się jeszcze dowiedzieć, że ta Alaska jest najbardziej wysuniętym stanem na wschód, zachód i północ USA ... :)
Pozdrawiam

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:76) dodano 20.07.2011 21:27

porzeczka, a mnie ten film raczej zasmuca. Wniosek, ze rosnie nam pokolenie debili, albo juz wyrosło i wcale nie jest to pocieszkajace, ze Ci ludzie nawet nie wiedza gdzie lezy Alsaka, wiec moze powinni wdepnac na nasz portal, zeby troche sie doksztalcic. Badz co badz dyskusje jak powiedzialas wzbogacaja i pozwalaja zapoznac sie z roznymi opiniami, pogladami, pozwalają się dzielić wiedzą byle rzetelną.

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:41) dodano 19.07.2011 18:39

A mnie bardzo podobają się dyskusje i wymiana poglądów - u b o g a c a j ą... Bez względu na to, jakiego dotyczą tematu ;-)
Poza tym, że stolarz meblowy faktycznie pochodził z innej rodziny, zgadzam się z Raul'em, że to nie jest film o biedzie. Powiedziałabym, że to film o postrzeganiu rzeczywistości, o ludzkich potrzebach i oczekiwaniach. I widzę tu dużą analogię, jeśli chodzi o nasz portal. Są tacy, którzy podróżują do najbardziej egzotycznych miejsc
świata, mają dobry sprzęt i umiejętności, wręcz talent... inni - nie mogą sobie na to pozwolić z różnych przyczyn (niekoniecznie finansowych), ale starają się podzielić tym, co mają najlepiej, jak potrafią... jeszcze inni - robią zrzut z karty... Każdemu według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb... I nie wydaje mi się, że gdyby bohaterowie tego filmu dostali pracę za powiedzmy - średnią krajową, coś by się w tym ich postrzeganiu rzeczywistości zmieniło. Może przestali by zbierać puszki, ale nadal ich życie kręciłoby się w oczekiwaniu na sobotnią dyskotekę... bo z wyjazdem do kina (do oddalonej o 38 km Warszawy) jest za dużo zachodu... A podobny film można nakręcić także o ludziach dobrze sytuowanych... Wiem, bo takich spotkałam... Nie raz, wiele razy... Trochę w dowód tego co napisałam, a trochę dla rozluźnienia:
http://www.youtube.com/watch?v=i3YQvKnJlVQ

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 19.07.2011 15:33

Breizh, oczywiście urazy w sercu nie noszę i mam nadzieję że wyjaśniłyśmy nieporozumienie.
Swoją drogą cała ta dyskusja zaczyna robić się męcząca i chyba nie prowadzi do niczego budującego.
Każdy ma swoje poglądy, kto chciał wyraził je na forum, a dalsze dygresje w wątku który założył Mapa za daleko odbiegły od tematu. Znowu wkroczyliśmy na tematy poziomu życia, który ostatnimi czasy zbyt często wałkujemy ku ogólnemu pogorszeniu atmosfery.
Jak świat światem, każdy ma inne doświadczenia życiowe i każdy patrzy na sprawy inaczej, a usilne pokazywanie,, to ja mam rację”, to tylko droga do nieporozumień i zwad.
Dziękuję zatem za dyskusję i pozdrawiam serdecznie:)

breizh użytkownik breizh(wpisów:15) dodano 19.07.2011 15:15

Anikm, fakt, innych wątków na ten temat nie czytałam, odniosłam się tylko do tego co przeczytałam tutaj, Mea Culpa. Jeżeli jednak stwierdzenie: "ale generalizowanie i wydawanie kategorycznych opinii żyjąc poza krajem o danym kraju wydają mi się lekko przesadzone" (zacytowałam własną wypowiedź) jest rzucaniem kalumni na Ciebie to bardzo przepraszam, absolutnie nie miałam takiego zamiaru.
Widzę, że wiesz lepiej kiedy byłam w Amsterdamie, być może masz rację. Ja nie wiem kiedy jest Święto Królowej, a z Holandii mam bardzo miłe wspomnienia. Sporo widziałam i dlatego wszystkie Twoje holendesrkie galerie z zainteresowaniem obejrzałam i kolejne też obejrzę, bo jest to kraj jak najbardziej sympatyczny.
Myślę, że tęsknota jest wpisana zawsze w coś co w jakikolwiek sposób tracimy, nawet jeśli nie było to coś najcenniejszego dlatego wcale mnie nie dziwi, że tęsknisz za Polską, masz szczęście, że Holandia jest blisko i niemal w każdej chwili możesz znów podziwiać polską sielskość (jak to sama określiłaś)
Jeszcze raz przepraszam jeśli faktycznie moja wypowiedź była obraźliwa, nie miałam takiego zamiaru.
Więcej już głosu nie zabiorę bo chyba nie potrafię wyrazić słowami tego co myśli głowa ico czuje serce.
Pozdrawiam:)

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 19.07.2011 14:57

Breizh widzę że nie śledziłaś wszystkich naszych dyskusji na temat życia w Polsce, (nie tylko w obecnym wątku, ale i w poprzednim gdzie podobna dyskusja była prowadzona: http://obiezyswiat.org/index.php?action=forum&topic=340), bowiem coś Ci umyka.
Moje poglądy nie są jakieś radykalne. Mówię o tym że Polska to nie tylko kraj ludzi żyjących w dobrobycie, a Ci którym się nie udało nie są nieudacznikami życiowymi, tylko czasami nie mają możliwości aby żyć lepiej w Polsce.
Sama piszesz że widzisz takie przypadki jak te pokazane w filmie, dlaczego więc kierujesz w moją stronę swoje słowa, podczas gdy to Raul pisze o tym że to mistyfikacja i takie rzeczy nie są realne?
To że mieszkam poza granicami Polski nie znaczy że nie znam polskich realiów. Mieszkałam w Polsce w wielu miejscach, widziałam zarówno dobrobyt jak i biedę. Mam w Polsce rodzinę i to że musiałam wyjechać nie czyni mnie osobą która nie ma prawa wypowiadać się o życiu w Kraju, którego także jestem obywatelką ( jak na razie nikt mnie jeszcze obywatelstwa nie pozbawił, czuję się Polką i zawsze w rozmowach z obcokrajowcami staram się pokazać mój Kraj z jak najlepszej strony).
Twoje słowa skierowane w moją stronę są więc nie na miejscu i czuję się nimi dotknięta.
Gdybyś oglądała moje galerie z Holandii, a także czytała moje komentarze pod galeriami, zauważyłabyś że nie ma we fascynacji Holandią. Staram się patrzeć obiektywnie, piszę jak jest. Wiedziałabyś również że bardzo tęsknię za Polską, a szczególnie za jej sielskością i naturalnością, której nie znajduję w Holandii.
Co do Twojej wypowiedzi odnośnie czystości Holandii, to jestem niemal pewna że byłaś w Amsterdamie podczas obchodów Dnia Królowej, bądź innych imprez. W każdym mieście po takich imprezach jest śmietnisko, ale rano nie widać już śladów śmieci, bowiem przez noc wszystko zostaje uprzątnięte.
Nie twierdzę że w Polsce jest bieda, co usiłujesz mi w tej chwili wmówić, twierdzę że jest zarówno bieda jak i dobrobyt, oto cytat z mojego wcześniejszego wpisu: ,, Owszem można nakręcić dowolny film, którego tematem będzie bieda, bądź dostatek, a aby nakręcić taki film nie trzeba długo szukać, bowiem obydwa biegunowo skrajne warunki życia są rzeczywistością w Polsce.”
Tak więc proszę czytaj ze zrozumieniem moje posty, aby póżniej nie rzucać kalumnii.
Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 19.07.2011 14:57

Raul jeśli chodzi o dokument to nie jest to film o patologii społecznej, tylko o braku sensu w życiu, o beznadziejności egzystencji w środowisku gdzie jedyną rozrywką jest wyjście w sobotę do dyskoteki, gdzie młodzi ludzie nie mają możliwości rozwoju intelektualnego, spędzając czas na przystanku popijając alkohol, o braku ambicji i celów w życiu. Pokazany jest również problem ekonomiczny mieszkańców wsi. Mowa tutaj o wielodzietnej rodzinie, której dochodem jest jedynie renta ojca i dorywcza praca matki, oraz zbieranie puszek po sobotnich imprezach. Nie oglądałeś zbyt dokładnie, bowiem chłopak stolarz- meblowy wydający pieniądze na imprezy nie jest członkiem tej rodziny.
Przerażające jest to co mówi matka odnośnie wypadku męża ,, szczęście w nieszczęściu, bo to główny dochód rodziny”, pomyśl jak musi być jej ciężko. Myślisz że mówiłaby takie rzeczy gdyby miała co dać dzieciom jeść?
Dziewczyna marząca o normalnej pracy, by pomóc matce i żyć jak normalny człowiek- czy to jest patologia społeczna?
Oczywiście patologia także jest pokazana, ale trzeba się zastanowić co ją powoduje, a nie sądzić ludzi bez zastanowienia.
Film jest wart głębszego zastanowienia i przemyśleń, to nie jest reportaż mający na celu obrażenie mieszkańców wsi, bądź pokazanie wsi jako miejsca demoralizacji. Film pokazuje realia życia mieszkańców zapomnianych wsi, gdzie brak perspektyw na przyszłość.
W poprzednim wpisie pisałam właśnie o tej biedzie, bowiem tego dotyczył temat naszej rozmowy. Nie chciałam rozwijać tematu włączając wątki moralności, obyczajowości i innych.
Pozdrawiam :)

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 19.07.2011 14:50

Piorusny ogladajac jakis czas temu popularna serie "Zielona Karta" regularnie pojawiajaca sie w TVP mialem swiadomosc tego iz nie wszyscy Polacy w US prowadza swoje zycie w sposob taki jak "bohaterowie" tegoz obrazu. Czy sie mylilem ?

breizh użytkownik breizh(wpisów:15) dodano 19.07.2011 09:53

Utworek faktycznie odstresowujący ;)
Anikm nie rozumiem dlaczego tak kategorycznie wypowiadasz się na temat polskiej rzeczywistości i polskiej wsi. Ja mieszkając w Polsce nie mam tak zdecydowanych poglądów mimo licznych wyjazdów poza moje miasto. Widzę jak wsie się zmieniają, jak zmienia się mentalność ludzi, którzy przestali oczekiwać że ktoś wszystkie decyzje za nich podejmie i wszystko poda na tacy jak to bywało za czasów PGRów, widzę też takie beznadziejne przypadki jak te pokazane na filmie, ale generalizowanie i wydawanie kategorycznych opinii żyjąc poza krajem o danym kraju wydają mi się lekko przesadzone. I proszę nie pisz, że pokażesz wieś holenderską bo oczywiście laurkę Holendrom można wystawić, ich gospodarność na to zasługuje, ale patologia w tym kraju też panuje tak samo jak w każdym innym. Rozumiem, że dla Ciebie Holandia to nowa ojczyzna i raj na ziemi i patrzysz na nią przez pryzmat swojego osobistego szcześcia, ale raju na ziemi nie ma.

Ps. Moja pierwsza wizyta w Holandii była szokiem kulturowym - jednego dnia w Amstrdamie brodziłam w śmieciach po kostki na placu przed pałacem królewskim a drugiego dnia widziałam jak jakaś Holenderka szorowała chodnik i płot przed własnym domem. Która prawda o Holandii jest prawdziwa???? Ta ze śmieciami po kostki czy ta z dbałością o własny dom i obejście??? Może z Polską też nie jest tak jednoznacznie????

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:326) - Użytkownik usunięty. dodano 19.07.2011 08:52

Trekker,po tym,co poniżej przeczytałam i obejrzałam,Twój wpis i zamieszczenie tego niezwykle poważnego utworu muzycznego zupełnie mnie odstresował!!!
Genialne-)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 19.07.2011 00:48

Trekker, nie wiem gdzie wyruszasz, ale szczęśliwej podróży i realizacji zamierzeń Tobie życzę.
Jeszcze raz dziękuję za wymianę poglądów.
Pozdrawiam serdecznie.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 19.07.2011 00:46

Widzę, że ta dyskusja skazana jest na kontynuację :) To jedźmy dalej ... :)
Aniu, o jakiej biedzie Ty piszesz - to nie jest film o biedzie.
18 minuta filmu - wypasiony dorosły chłop, wykwalifikowany stolarz meblowy, ma pracę, zarabia 2200 - 2300 ... o czym ten geniusz mówi ?
Wybiłem 3 zęby, przestawiłem szczękę, 1200 wydaję na rozrywki w soboty, a resztę przepijam po pracy. Przeczytałem "W pustyni i w puszczy" i "Łyska z pokładu Idy".
Wszystkie dziewczyny z dyskoteki to szmaty, ale można z nimi pochodzić. Lubię swoją wieś, jak idę nawalony cała droga moja, jak padnę w rowie to mnie nikt nie zgarnie i tak sobie śpię ... aż się wyśpię.
Następna gwiazda - żona, matka, wystawiającą swoją intymność na pastwę obślinionych, zachlanych facetów. Każdej soboty dziesiątki wstrętnych, obcych, brudnych łap czuje na swoim tyłku. Ona stara się ratować związek, podaje dziecku herbatkę w maseczce. Rozpoczęła nawet gwiazda edukację, miał być z niej technik logistyk ... ale były dyskoteki, domówki, chłopcy, alkohol, narkotyki ... została tancerką erotyczną. Ona tak to określa - gdybym posłużył się jej językiem, nazwał bym ten zawód zupełnie inaczej.
Spotkanie rodzinne, suto zastawiony stół, szlachetne trunki się leją i ta wciągająca dyskusja przy stole, jakich ciekawych rzeczy się dowiadujemy ...
"Masz raka ?
Rano pół szklanki pier..lnij i rak śpi.
Wieczorem drugie i cie nie zeżre, bo będzie nachlany cały czas."
Królewska Akademia w Sztokholmie łamie sobie głowy komu nagrodę wręczyć, a potencjalny laureat na polskiej wsi siedzi ze swoim genialnym pomysłem.

Czy to jest Aniu film o biedzie ? Nie - to jest film o dnie społecznym, o marginesie życia - posługując się zwrotem zaczerpniętym z Grzesiuka.
To obraz szczytu lenistwa, demoralizacji, chamstwa i nieróbstwa. Posłuchaj matki tego zawodnika od stolarki, który przechlewa co miesiąc swoją wypłatę.
Opowiada jakie szczęście, że mąż wypadł z pociągu, stracił nogę i teraz jest 600 zł renty. Nazywa to szczęściem w nieszczęściu, a jej syn dwie takie renty
wydaje w soboty na piwo i kebaba z panienkami. Komu ona ten kit wciska ? I jakie pieniądze za to dostała ?

Kto zrobił taki film, w jakim celu i na czyje zlecenie ?
To jest temat do poważnych rozważań, bo cała reszta to nie mająca nic wspólnego z obrazem polskiej wsi wyreżyserowana mistyfikacja i tak należy ten obraz odbierać.
Pozdrawiam serdecznie.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 18.07.2011 21:15

Właśnie obejrzałam dokument, który zaserwował Piorusny. Zgadzam się że nie można patrzeć na polskie społeczeństwo tylko przez pryzmat życia bohaterów filmu, niemniej stanowią oni część polskiego społeczeństwa i nie są wyjątkiem. W Polsce wiele jest takich miejscowości (nie tylko wsi, ale i małych miasteczek), gdzie brak perspektyw na przyszłość.
Raul piszesz:,, Nie mam zbyt wiele do powiedzenia, ponieważ jest to środowisko tak dla mnie odległe i egzotyczne, jak indonezyjskie wyspy.” Teraz już wiem dlaczego tak bronisz stanowiska że każdy może żyć w Polsce w dobrobycie. Piszesz że ludzie kupują niebotycznie drogie mieszkania, że Polaków na to stać, a owszem stać, ale niektórych nie stać na jedzenie.
Widocznie obracasz się tylko w środowisku tych pierwszych, a nie dostrzegasz otaczającej Cię rzeczywistości.
Kolejne Twoje słowa Raul:,, nie wiem komu bardziej współczuć - "bohaterom" tego filmu, czy widzowi, który odebrał go jako obraz polskiej rzeczywistości.” Rozumiem że sugerujesz że ten obraz jest nierzeczywisty i tak naprawdę tak nie wygląda życie w Polsce?
Owszem można nakręcić dowolny film, którego tematem będzie bieda, bądź dostatek, a aby nakręcić taki film nie trzeba długo szukać, bowiem obydwa biegunowo skrajne warunki życia są rzeczywistością w Polsce.
Nie można szukać ,, płaszczyzny najbardziej zbliżonej do rzeczywistości”, bo nie można wyrobić sobie średniej społeczeństwa. Weżmiesz dziesięciu obywateli państwa żyjących w luksusie i dziesięciu żyjących w biedzie i wyjdzie Ci że społeczeństwo jest dość zamożne?
To że nie zna się takiej rzeczywistości nie znaczy że ona nie istnieje, a to że ktoś prezentuje taki obraz życia na wsi, nie znaczy że jest tendencyjny, tylko że pokazuje życie realnych ludzi.
Nie zgadzam się również ze stwierdzeniem że,, Taki film można nakręcić w każdym kraju, dosłownie w każdym.” Kiedyś zrobię galerię z typowej holenderskiej wsi, to będziesz miał porównanie.
Pozdrawiam:)

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 18.07.2011 18:07

Raul dziekuje bardzo za to co napisales. Filmu nie bede ogladal.
"A idąc dalej twierdzę, że każdy temat można przedstawić w sposób wywierający takie odczucia, jakie reżyser chce u widza wywołać" - Twoje slowa. Tak samo kazdy dziennikarz moze napisac np temat Jackowa ( przeczytalem calosc ). Duzo prawdy ale zazwyczaj wlasnie wybieraja te naprawde najgorsze przypadki. Mialem okazje Raul poznac ludzi o ktorych mowa i wiesz co slobie pomyslalem -" Boze gdzie ci ludzie sie wychowywali" Wiec to nie jest problem Jackowa czy Greenpoint. Ci ludzie sa poprostu soba, tacy - jakimi byli w Polsce przez 30,40,50 lat

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 18.07.2011 16:58

.."Taki film mozna nakrecic w kazdym kraju. Doslownie w kazdym " ... w pelni sie zgadzam .

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 18.07.2011 15:16

Piorusny - dotrwałem do końca, obejrzałem. Z socjologicznego punktu widzenia obraz bardzo ciekawy, pewnie oczekujesz mojej opinii.
Nie mam zbyt wiele do powiedzenia, ponieważ jest to środowisko tak dla mnie odległe i egzotyczne, jak indonezyjskie wyspy. Jeżeli jednak u współczesnych emigrantów, funkcjonuje taki obraz polskiej wsi i taki obraz jej mieszkańców, to nie dziwię się wcale, że boją się powrotu do kraju.
Inną sprawą jest, że jestem w rozterce - nie wiem komu bardziej współczuć - "bohaterom" tego filmu, czy widzowi, który odebrał go jako obraz polskiej rzeczywistości.
Taki film można nakręcić w każdym kraju, dosłownie w każdym. A idąc dalej twierdzę, że każdy temat można przedstawić w sposób wywierający takie odczucia, jakie reżyser chce u widza wywołać.
Jeżeli będzie chciał przedstawić nowoczesną, zmodernizowaną, czystą, zadbaną i zamożną polską wieś - to bardzo szybko znajdzie materiał. Jeżeli efekt ma być odwrotny, materiału również nie zabraknie. Naszą rolą, rolą widza, jest znalezienie płaszczyzny najbardziej zbliżonej do rzeczywistości.
Nie można budować opinii na podstawie tendencyjnych, wybiórczo traktujących temat kadrów.
Dałeś mi przykład takiego właśnie tendencyjnego potraktowania tematu - bo taki był zamysł i zamiar realizatorów.
Teraz ja dam Tobie przykład z innego podwórka - pokażę Tobie kawałek współczesnej chińskiej kuchni, a w zasadzie jej zaplecza.
Nie wiem jak długo wytrzymasz, ale mam nadzieję, że po obejrzeniu tej relacji, nie wyrobisz sobie opinii o całym chińskim narodzie i nie będziesz mordował każdego napotkanego na drodze Chińczyka.
Film jest bardzo drastyczny i osoby wrażliwe odwiedzające ten wątek, proszę o rezygnację z oglądania tych scen ... naprawdę bardzo proszę.
http://www.dailymotion.com/video/xe7109_dog-slaughterhouse-rzeynia-psow-abb_animals#from=embed
Dlaczego właśnie ten temat i dlaczego ten film ?
Twój przykład tak samo zniechęca do Polski, jak mój do chińskiej kuchni. Oba przedstawiają fakty, ale są ekstremalnym i wybiórczym potraktowaniem tematu.
Pozdrawiam serdecznie.

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 18.07.2011 07:11

Raul poswiec prosze godzine na zobaczenie tego filmu. Pozdrawiam serdecznie.
http://www.popler.tv/piotrgg/8367#8367

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 18.07.2011 01:45

Ja również dziękuję bardzo Trekker ;)
Pozdrawiam.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 23:53

Pewnie, że zostańmy Trekker, odpowiem Tobie tylko, dlaczego to Jackowo mi tak leży na wątrobie. A dlatego, że to jest drugie po Warszawie miejsce zamieszkania tak dużej grupy Polaków. W tej bogatej Ameryce taka masa Polaków. Sporo przeczytałem na ich temat, jeden artykułów utkwił mi w pamięci szczególnie.
Zapisałem linka, wiele faktów mnie dziwi, jeszcze więcej przeraża. To jest obraz prawdziwej emigracji - nie tych kilka % którym się udało.
http://niniwa2.cba.pl/jackowo_usa.htm
Myślę, że na podsumowanie dyskusji będzie to doskonała lektura, poświęć proszę 5 min ;)
Pozdrawiam.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 23:32

Jeszcze na potwierdzenie, żebym jutro nie przeczytał, że bzdury wypisuję ...
Kraków - Kazimierz, nie jest to co prawda Rynek, ale dzielnica prestiżowa z wielką tradycją, bardzo ją lubię.
http://www.krn.pl/oferta.php?ireg=6&par=eNoziTeKN4w3NjIxNY03iIcAQxDLABUCAOnFC3c&sort=1&cw=0&ct=1&show=0&f=1&offset=4904182_18_8_2_0

Prawie 10 mln$, nie trzeba brać całości, można kupić pojedynczy apartament - 5.400$ za m2. Kto to kupi - Polacy.
Agencja, która to sprzeda dostanie 3% od sprzedającego i 3% od nabywcy - razem 600.000 $ - polska Agencja Volker.
Agent w osobie Pani Marianny, otrzyma po sprzedaniu tej nieruchomości 1 % jej wartości - 100.000 $ - pani Marianna jest Polką.
Da się żyć - da.
Ilu poszukujących pracy, zadało sobie trud, aby poszukać jej w takich właśnie agencjach pośredniczących ?
Obecnie trwa nabór 350 osób w Home Broker - filie są praktycznie w całej Polsce, ilu narzekających i biadolących na swój los tam było ?
Kwalifikacje ?
Nie potrzeba.
14 lub 30 dniowe szkolenie w Warszawie, w zależności czy obejmie zakres doradztwa finansowego, czy od spraw nieruchomości ... i już jest szansa na start w największej polskiej firmie obracającej nieruchomościami. Reszta to sprawa własnej inwencji, predyspozycji i zaangażowania.
To firma Leszka Czarneckiego, szybko nie upadnie - można przecież spróbować, to nic nie kosztuje, ani nie boli.
Ale po co ? :)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 22:54

Tak Aniu, pamiętam 19.000 zł hihihi ... pod warunkiem, że nigdy nie prowadziłaś działalności gospodarczej, jesteś bezrobotna, a stosunek pracy został rozwiązany co najmniej 6 miesięcy temu bez Twojej winy. Ten pierwszy swój interes musisz prowadzić 12 miesięcy i dopiero wtedy masz prawo ubiegać się o umorzenie tego zadłużenia w całości, pod warunkiem, że udokumentujesz fakturami wydatki na całą kwotę :)) Jeżeli nie, to zwracasz wszystko co do grosza.
Jak kiedykolwiek prowadziłaś swój interes lub rozwiązałaś stosunek pracy na własne życzenie - nie masz szans na tę zawrotną w swojej wysokości pomoc z Brukseli. Chciałbym nadmienić, że składka ZUS za w/w 12 miesięcy wynosi około 7.000 zł. Musisz zarezerwować sobie te środki, bo ZUS nie odpuści Tobie ani grosza, wiec startujesz z powalającą kwotą 12.000 zł.
Co można Aniu zrobić za 12 tyś. :) - handel obwoźny skarpetkami na łóżku polowym, jest szansa, że utrzymasz się przez ten rok wegetując, ale gdybyś chciała otworzyć sklep, to w wielu przypadkach nie wystarczy nawet na odstępne lub pierwszy czynsz.
Inną sprawą jest dofinansowanie bieżąco prowadzonej działalności gospodarczej, ale to już jest szerszy temat, który w sumie sprowadza się do tego samego.
Musisz dysponować swoim kapitałem, a tę mizerną brukselską jałmużnę potraktować jako wsparcie płynności finansowej, którą tak czy inaczej musisz posiadać.
A już zupełnie inną sprawą jest remont kamienicy na rynku jednego z większych polskich miast, której minimalna wartość oscyluje w granicach kilku, kilkunastu milionów dolarów. Wtedy można za te pieniądze pomyśleć np.o nowych drzwiach lub wymianie kilku okien.
Pozdrawiam.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 17.07.2011 21:27

Raul pamiętaj o tym że każdy może się starać o dofinansowanie na otwarcie własnego biznesu i to bez jakiegokolwiek własnego wkładu, a środki te są są bezzwrotne. Poza tym wiele małych miejscowości chętnie korzysta z funduszy unijnych, to samo tyczy się szkół, które za fundusze remontują budynki, budują sale gimnastyczne i wyposażają sale. Wiele gospodarstw agroturystycznych zostało założonych właśnie dzięki funduszom unijnym.
Więc fundusze to nie tylko drogi i stadiony.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 20:40

Trekker - przywaliłeś z grubej rury Niemcewiczem, nie mam innego wyjścia, tylko wesprzeć się Mickiewiczem ...
Mój cytat będzie krótki - " Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie" ... i tyle.
Ale wracając na ziemię, z tego wzgórza prawdy, którą zamknięto na kartach pisanych przez mistrzów słowa ... zapytam o tę kasę z Brukseli ?
Że niby co ? Że niby komu ta Bruksela pomogła ? Właścicielom kamienic na starówkach ? :)))
Moje poczucie humoru tego nie ogarnia Trekker.
Czy Ty zapytałeś kiedyś o właściciela kamienicy na rynku Wrocławia, Poznania, Warszawy Krakowa, Bydgoszczy, Torunia ? Przecież to wszystko w rękach prywatnych, jakie dotacje, jakie wsparcie z Brukseli, zejdź na ziemie proszę. Kto Tobie da złamanego centa ? Mało, że nie da, to jeszcze konserwator zabytków będzie kontrolował każdy Twój ruch, żeby stan pierwotny był zachowany po renowacji. A jak się Tobie te starówki podobają, to wiedz, że są wyremontowane przez naszych polskich obywateli za ich własne pieniądze. Za miliony dolarów Trekker - nie złotówek, za takie miliony, o których w Jackowie nawet się nie śni.
Bo są jeszcze tacy Polacy, których na to stać.
O stadionach będę się wypowiadał, jak one wreszcie staną się faktem. Dzisiaj nie.
Pozdrawiam.

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 17.07.2011 19:31

Pipol , teraz idz do baru napic sie "na zgode".

breizh użytkownik breizh(wpisów:15) dodano 17.07.2011 18:41

Trekker teraz Ty piszesz frazesy i uogólnienia. Stwierdzenie, że Polacy nic się nie zminili i to nie ze względu na komunizm, jest krzywdzącą opinią. Podobnie jak ma to miejsce wśród emigrantów tak wśród Polaków, którzy pozostali w Polsce ludzie są różni, ale to zależy od czlowieka a nie od miejsca zamieszkania.

pipol użytkownik pipol(wpisów:1798) dodano 17.07.2011 16:38

14. Jak ktoś ma złote zęby, to pewnie "ruski" !!!!

pipol użytkownik pipol(wpisów:1798) dodano 17.07.2011 16:34

Anikm, ten dowcip trzeba opowiadać z gestykulacją ;)) Niby go ręką przywołuje a drze się "spire....laj" !!!! Jeden z moich ulubionych dowcipów "podróżniczych" ;)))

omektron użytkownik omektron(wpisów:12) dodano 17.07.2011 13:30

Ja osobiście mieszkam w polsce aby cos miec musze ciezko pracowac zawisc ludzi o kupil se auto to mu porysuje i nie bedzie sie nim cieszyc hmmm masz racje Aniu ludzie mysla ze sie kradnie a moja historia jest prosta ciezka praca malo czasu dla siebie jak jest okazja robie nadgodziny lubie zwiedzac bardziej niz siedziec w pubie i sie uzalac jak inni i przepijac gotowke ...

bylem w angli i widzialem jak sie zyje akurat w goscine wysoka oplata za mala klitke w ktorej czesto pary zyly to warunki dorobkowiczow, chcesz zyc godnie zamieszkaj tam na stale mysl o przyszlosci - ja chce zyc w polsce troche jeszcze pracodawcy niedorosli do rzeczywistosci panujacej w kraju ale coz ja moge na to chce tylko powiedziec ze kiedys zarabialo sie malo ale mieszkania byly tanie teraz zarabia sie ciut wiecej ale mieszkania podrozaly o wiele za wiele tego pracodawca nie widzi widzi tylko swoj profit kiedys sie to zmieni na zachodzie zrozumieli, ze placa ma byc tym minimum do zycia w polsce nie ma takich zarobkow wsrod wiekszosci ludzi

jeszcze jedno bym Aniu dodal:

13.Młoda osoba jezdzi dobrym autem - pewnie rodzice mu kupili :)

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 17.07.2011 11:50

Tak Raul masz rację. Wiele osób które wyjeżdżają ma zupełnie inne wyobrażenia i często na miejscu po kilku tygodniach czuja się zawiedzeni, bo nie tego się spodziewali. Sama widzę jakie ludzie mają wyobrażenia o pracy na zachodzie. Myślą że jak się wyjechało to się śpi na pieniądzach i jak w kawale Trekkera że pieniądze leżą na ulicy.
Wszyscy pytają ,,ile zarabiasz?’’, dlaczego nikt nie zapyta ,,jakie masz opłaty?”, ,,ile wydajesz na życie?”…
Pracować ciężko trzeba wszędzie, nigdzie nie ma nic za darmo.
Pozdrawiam :)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 11:38

Tak jest Aniu - dziennikarka NOS, Saskia Dekkers przyjechała nawet do Opola z ukrytą kamerą, aby sprawdzić te polskie biura posrednictwa, i ...

"Okazało się, że kontrakty, które Polki podpisują, nie zapewniają im ustawowej płacy minimalnej, zmuszają za to do oddania dużej części wynagrodzenia na podróż, ubezpieczenie, miejsce do spania czy posiłek. - Kontrakt był tylko po holendersku. Ja nie znam holenderskiego, tak naprawdę podpisywałam w ciemno, nie wiedząc, co podpisuję - przyznała w reportażu jedna z Polek. "

I to jest jedna z przyczyn niepowodzenia.
A następna, to zwykła nieudolność i błędnie wrażenie ugruntowane przez dziesiątki lat przez izolację obozu komunistycznego, że na tym tzw. zachodzie, kasza manna z nieba leci. Konfrontacja z wymaganiami, brak znajomości języka, wyobcowanie, trudności w znalezieniu dobrze płatnej pracy - to kolejne przeszkody na drodze do sukcesu. Ten sukces można z pewnością osiągnąć - jesteś tego najlepszym przykładem, staram się tylko wykazać, że to nie jest takie oczywiste i proste.
Tak jak wszędzie na świecie - trzeba najpierw coś z siebie dać, żeby zostać docenionym.
A jak już mamy kończyć na wesoło, to poprę powyższe zdanie dwuznacznym przysłowiem :)
Żeby wyjąć - trzeba włożyć ... :)
Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 17.07.2011 11:31

Irolek to jest właśnie typowo polskie zjawisko. Segregacja ludzi pod względem wykształcenia i stanu posiadania. Zauważ że nigdzie nie obnoszą się tak z wykształceniem jak w Polsce. Obcokrajowców dziwi że Polacy tak często używają tytułów naukowych: ,,Pani magister…”, ,,Panie Profesorze…”.
Niestety Polacy są zawistni i zazdrośni.
Oto kilka przykładów:
1. Jak ktoś ma pieniądze- pewnie nakradł, albo dorobił się na wyzysku innych,
2. Ktoś ma dobrą pracę- pewnie załatwił ją po znajomości,
3. Jak ktoś się dobrze uczy- kujon
4. Jak się dobrze ubiera- gej,
5. Jak dziewczyna jest ładna- pewnie się puszcza i jest pusta,
6. Jak ktoś pracuje fizycznie- pewnie się nie uczył i jest debilem,
7. Jak ktoś się uczy dziennie- darmozjad
8. Jak się uczy zaocznie- za głupi by się uczyć dziennie
9. Jak kobieta dostanie awans- pewnie robi karierę przez łóżko,
10. Jak mężczyzna dostanie awans- pewnie dobrze ,,lizał tyłek”,
11. Jak ktoś kupi nowe auto- ,,przepłaciłeś”, zaraz Ci się będzie psuło”, ,,Za tę cenę można kupić lepsze”,
12. Dalej można wymieniać jeszcze długo…
Pozdrawiam:)

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 17.07.2011 11:07

Raul jeszcze tak szerzej odnośnie Twojej ostatniej wypowiedzi o pracy w Holandii.
Masz rację że większość Polaków nie układa sobie życia w Holandii, a nieraz pracownicy tymczasowi są traktowani nie najlepiej. Jednak muszę wyjaśnić kilka spraw, bo tak sobie myślę że media przejaskrawiają sprawy i nie naświetlają ich w odpowiedni sposób.
Wyrażenie ,,nowoczesna forma niewolnictwa” jest przesadne. Nikt nie jest zmuszany do pracy, jak mu warunki nie odpowiadają, bądź nie jest zadowolony z zarobków może wrócić do Polski, nikt go nie zatrzymuje i do pracy nie zmusza. Poza tym Polacy są zatrudnieni poprzez firmy pośredniczące i to one zapewniają zakwaterowanie, znajdują pracę i wypłacają pensje. Ciężko więc obarczać pracodawców holenderskich za to jakie warunki życia i zarobki mają polscy pracownicy.
Nikogo jak do dotąd nie wyrzucili z Holandii, to chyba sugestia wywołana cytatem z radia RMF FM który podajesz poniżej.
Odnośnie owego cytatu.
Wypowiedż jest przekręceniem faktów.
Rząd Holandii planuje wprowadzić obostrzenia dla pracowników z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Pomoc społeczna ma być uzależniona od znajomości, bądź chęci nauki niderlandzkiego. Osoby które stracą pracę, nie będą miały się z czego utrzymać i nie będą miały perspektyw na znalezienie pracy mają być zachęcane do powrotu do swojego kraju.
Kursy językowe są bezpłatne, także wystarczą chęci. Ze znalezieniem pracy także dla chcącego nie ma dużych problemów. Obowiązek meldunkowy istnieje dla osób które przebywają na terytorium Holandii powyżej 90 dni ( w Polsce także istnieje obowiązek meldunkowy dla obcokrajowców, więc to chyba nie powinno dziwić). Problem w tym że wielu emigrantów nie stosuje się do obowiązującego w tym względzie prawa. Wydalane z Holandii mają być osoby które notorycznie dopuszczają się przestępstw. Kontrola czy się nie pracuje na czarno jest właśnie walką z nielegalnym zatrudnieniem, brakiem kontroli warunków życia i pracy obcokrajowców. Firmy które zatrudniają pracowników na czarno w razie kontroli płacą bardzo wysokie kary, a ogólnie Holendrzy starają się przestrzegać prawa i niechętnie zatrudniają na czarno.
Tutaj dla rozluźnienie emocji kawał w temacie:
,,Dwaj polscy pracownicy pracowali na polach w Holandii
Pewnego dnia przyszła inspekcja i pyta pierwszego Polaka,
który mówił po holendersku ,czy ma zezwolenie na pracę
ten oczywiście odparł ,że tak.
- A czy ten drugi ma papiery? – zapytał inspektor .
- Tak oczywiście, ale nie mówi po holendersku.
- To proszę go zawołać.
- Józeeeeeek!!!! Spierd……aj!!!!!!!!”

Pozdrawiam i życzę miłego dnia:)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 10:37

Ja również serdecznie pozdrawiam i miłego dnia życzę Piorusny.

piorusny użytkownik piorusny(wpisów:27) dodano 17.07.2011 08:44

BZDURY RAUl !!!!

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 00:56

Mapa- priv
Pozdrawiam.

irolek użytkownik irolek(wpisów:72) dodano 17.07.2011 00:43

Nie pisal bym nic ale dwa dni temu dzwonil do mnie kolega,ktory po szesciu latach ciezkiej pracy na emigracji. kupil sobie mieszkanie.Pech chcial ze chlopak( z zona) oszczedzil ponad 600 tys PLN i mieszkanie kupil w Krakowie w "lepszej" dzielnicy i za sasiadow ma takich co nie bardzo im odpowiadalo ze wraz z nimi bedzie mieszkal chlopak po zawodowce i to jeszcze " z emigracji".Smiec-taka ksywe dostal nowy lokator (Krzysiu-moj kolega) od ludzi dobrze sytuowanych mieszkajacych w jego apartamentowcu(dwoch lekarzy,dentysta,prokurator itd.) nikt na osiedlu z nim nie rozmawia a trzy dni temu poraz drugi poprzebijaly mu "lobuzy" opony w samochodzie(mimo ze osiedle monitorowane :))) ).Chlopak jest naprawde zdruzgotany i nie bardzo wie co robic.
...Moze tu jest pies pogrzebany...
POZDRAWIAM Cie Krzysiu.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 17.07.2011 00:14

Raul oczywiście, masz rację.
Zobacz moją wypowiedż niżej z 16.07.2011 18:04.
Piszę tam o dwóch różnych przypadkach.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 17.07.2011 00:01

Macie Aniu taką telewizję NOS. I właśnie ta telewizja broni praw polskich emigrantów, określając traktowanie ich przez holenderskich pracodawców - "nowoczesną formą niewolnictwa". Skąd taka forma, skąd takie nazewnictwo ? Przyczyna jakaś jest prawda ?
A przyczyna jest taka, że tak szczęśliwy pobyt jak Twój i Polaków z Twojego otoczenia - to 10% może 20% całej emigracji.
A pozostałe 80% ?
Jeden na pięciu Aniu poprawi sobie byt i zostanie na stałe, czterech wróci, albo ich wyrzucą - ja tego nie wymyśliłem :)

"Zła wiadomość dla naszych rodaków. Bowiem Holandia nie chce utrzymywać bezrobotnych Polaków i stawia im warunki. Jeśli ich nie spełnią, zostaną wyrzuceni z kraju - podaje radio RMF FM.Jednym z warunków jest znajomość niderlandzkiego. Bezrobotni muszą zapisać się na kurs językowy. Kto go nie ukończy, straci prawo do pomocy społecznej, czyli pieniędzy na utrzymanie.
Do tego imigranci dostają trzy miesiące na znalezienie pracy. Jeżeli jej nie zdobędą, to po upływie tego terminu mają 28 dni na powrót do kraju. Inaczej zostaną wyrzuceni z Holandii siłą. Z kolei ci, co dopiero przyjadą do Holandii, będą musieli od razu zarejestrować się w urzędzie gminy. W ten sposób będą kontrolowani, czy aby nie pracują na czarno. "

Pozdrawiam.

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 16.07.2011 23:42

Tylko krowa zdania nie zmienia Trekker.
Tyle tylko, że Ty nie napiszesz jak tam jest, tylko jak Ty tam masz.
Bo chyba nie napiszesz, że na takim Jackowie, to można usłyszeć płacz, że "Portoryki" żyć nie dają, że wypłaty drugi tydzień nie ma, że czynsz podnieśli, a tu akurat robota się skończyła ... a jest tam całe 2 mln rodaków, wszyscy znaleźli swoją Amerykę i swoje El Dorado ?
Mam kuzynkę w Milwaukee w Wisconsin Trekker, od kilkunastu lat zarządza potężną kliniką, mam kumpla, który zbudował od podstaw sieć cukierni na Florydzie, wyspę sobie kupił, bo lubi spokój i ciszę ... ale Jackowo też jest i ludzie w dziurawych butach też chodzą, ale jak się do tego przyznać biednym Polakom :)
Pozdrawiam.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 23:30

Raul co do tych cytatów z Holandii to jeśli chodzi o przyczepy przy szklarniach, to zapewne pośrednik zapewnił pracownikom takie warunki mieszkaniowe. Najczęściej mieszkają w normalnych domach szeregowych po kilka, kilkanaście osób na nieszczęście dla ich sąsiadów Holendrów, bo dalszy cytat o imprezach i pijaństwie to prawda. Mieszkają także na terenach rekreacyjnych, gdzie stoją domki kempingowe, ale są to takie domki że niejeden w Polsce chciałby mieć taki do zamieszkania. Centralne ogrzewanie, ciepła woda, podłączony gaz z sieci, domki mają ogródki i tarasy. W takich miejscach Polacy wynajmują domki na własną rękę, mając dość mieszkania w domach pośredników ze zbieraniną ludzi.
Wiem jak wygląda życie w takich domach, bo mieszkałam tak jakiś czas.
,, Piją, imprezują nocami, nie mówią po niderlandzku.” Czysta prawda, jak ktoś przyjedzie zarobić zostawiając rodzinę w Polsce to co ma robić wieczorami. Nie zna języka, nie będzie się go uczył, bo po co jak ma zamiar wrócić do Polski za kilka miesięcy ( język niderlandzki nie należy do najłatwiejszych).
Holenderski rząd ostatnio mówi o wprowadzeniu obostrzeń dla Polaków którzy nie mają pracy i nie uczą się niderlandzkiego, co wywołuje duże emocje biorąc pod uwagę że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i jej obywatele powinni być traktowani tak samo jak obywatele innych państw Unii.
Te cytaty nie tyczą się oczywiście osób, które zamieszkały tu na stałe, mają tu stałą pracę, kupili domy i prowadzą normalne życie.
Nie doznaję tu żadnej dyskryminacji. W urzędach i w pracy jestem traktowana jak człowiek. Mam prawo głosować w wyborach lokalnych, mimo że nie mam obywatelstwa niderlandzkiego. Mamy swojego księgowego, lekarza, dentystę. Mamy takie same prawa do emerytury jak Holendrzy.
Mam wielu znajomych takich jak my. Koleżanka urodziła w zeszłym miesiącu dziecko i właśnie w zeszłym tygodniu podpisali z mężem dokumenty u notariusza stając się posiadaczami własnego domku.
Inni kilka miesięcy temu dostali domek z zasobów gminy. Czekali na niego trzy lata.
Prawda jest taka że jak się chce to można.
Kto wróci? Ci którzy pracują tu by zarobić na utrzymanie rodzin w Polsce. Wielu zostanie, bo tu ułożyli sobie życie, a do czego mają wracać do Polski? Ja na ten przykład nie mam do czego.
Pozdrawiam :)

raul użytkownik raul(wpisów:398) dodano 16.07.2011 22:36

Trekker - muszę wyjaśnić.
Zadałeś mi pytanie -
- jak długo mieszkałeś w Stanach ?
Odpowiedziałem - jestem Polakiem i mieszkam w swojej Ojczyźnie.

Dzisiaj cytujesz - "Jestem Polakiem więc mieszkam w Polsce" - z kontekstu można zrozumieć, że to są moje słowa, a to jest zupełnie inne zdanie i zupełnie inna treść.
Mało tego - z Twojego cytatu, można wywnioskować, że raul uważa, że Polak powinien mieszkać w Polsce, a każdy za granicą jest gorszej kategorii :)))
To jest kompletne nieporozumienie, które mam nadzieję wyjaśniłem.
Moim zdaniem, każdy układa sobie swój los w sposób najbardziej dla siebie optymalny i jeżeli ta układanka skieruje go na Antarktydę, do Kongo, USA czy Holandii, to nic mi do tego. To jest jego życie, jego wybór, jego decyzja i jego sprawa - nie moja.
Natomiast mam swoje zdanie o warunkach życia, pracy, płacy i Polaków za granicą i faktycznie jest ono bardzo rozbieżne z opiniami, które tutaj czytam, ale nie ma absolutnie żadnego wpływu na ocenę postępowania polskich emigrantów zarobkowych - tak jak pisałem - to jest ich wybór
Pozdrawiam.

I teraz bardziej ogólnie oddam ten głos w dyskusji.
Czytam o szczęśliwych rodzicach, posyłających do szkoły szczęśliwe, uśmiechnięte dziecko - pewnie to prawda.
Ale w tym szczęśliwym kraju wydaje się gazetę Volksrant, która 15 kwietnia tego roku krzyczała z pierwszej strony - POLACY DO DOMU !!!
Czytam również :
" Polacy mieszkają w przyczepach kempingowych przy szklarniach, bardzo ciężko jest o mieszkanie "
"Holenderskie gminy skrzyknęły się, by wspólnymi siłami poradzić sobie z problemami polskiej emigracji zarobkowej"
I jeszcze jeden pasztet ...
"Piją, imprezują nocami, nie mówią po niderlandzku. Ale bez nich nie byłoby komu zrywać pomidorów, budować domów czy kopać cebulek tulipanów - tak mniej więcej przeciętny Holender patrzy na 120 tys. Polaków, którzy w ciągu ostatnich miesięcy przyjechali do pracy w Niderlandach."
I jakie wyciągnąć wnioski ? :)))
Owszem jest wiele pozytywnych przykładów, ale jest również cała góra przykładów zawiedzionych, rozgoryczonych, skruszonych, zagubionych i rozczarowanych.
Czyli tak jak wszędzie na świecie - jednemu lepiej, drugiemu gorzej, jeden się pogodził, a drugi szuka i walczy o lepszy byt.
Nie chcę się rozpisywać, bo temat rzeka i można pisać do jutra, napiszę tylko raz jeszcze -
Każde miejsce na świecie, może okazać się dla nas tym najwłaściwszym, najlepszym, możemy zadomowić się, poprawić swoją sytuację materialną, stworzyć sobie doskonałe warunki do życia ... dosłownie w każdym miejscu - w Polsce też.
A na poparcie powyższego przytoczę fakt, który niezmiernie mnie ucieszył :)
7 lat temu z Polski wyjechało po pracę do Anglii, Irlandii, Włoch, Hiszpanii około 3 mln Polaków. W maju tego roku, otworzył się najatrakcyjniejszy dla Polaków rynek Europy w jednym z najbogatszych jej państw - rynek niemiecki.
Pani Merkel spodziewała się pół miliona gości z Polski - wyjechało 20 tysięcy.
Jaki z tego wniosek ? Kto miał wyjechać już to zrobił. Teraz poczekamy na ruch odwrotny, jeszcze trzy lata poczekamy, bo tyle potrzeba aby zapewnić sobie dożywotnie uprawnienia emerytalne w funtach i euro. Po 10 latach pobytu zacznie się masowy powrót ... i tyle.
A jak pan Obama otworzy nam granicę, wyjedzie tysiąc turystów ... oglądać kanion Kolorado i zagrać w Vegas :)))
Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 22:25

Trekker dobry kawał, a jaki życiowy;)

pipol użytkownik pipol(wpisów:1798) dodano 16.07.2011 22:22

Watcher !!! Obiłem sobie :))))

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 21:04

Agra niestety ale czasami jak się słyszy polską mowę za granicą, to lepiej się nie odzywać, bo niestety wielu Polaków wystawia nam opinię. Nie dalej jak tydzień temu Polacy okradli moich kolegów z pracy Węgów, tak że stracili niemal wszystko, łącznie z dokumentami, a jeden z nich został tylko w ubraniach które miał na sobie. Jak opowiadali o tym w pracy to myślałam że się zapadnę pod ziemię ze wstydu, bo Holendrzy nie omieszkali tego komentować dodając podobne historyjki znane im z własnego doświadczenia.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:279) dodano 16.07.2011 20:03

Powoli wszyscy czy mieszkamy w kraju czy poza stajemy kosmopolitami ( ale ta polskość w nas tkwi ) Widać to na tutejszym portalu , ale także podczas lądowania samolotu na lotnisku w Polsce po dłuższej nie obecności , albo jak usłyszymy Polską mowę gdzieś daleko poza granicami .....

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 19:21

Dispar jesteś szczęśliwym człowiekiem, spełniasz się w życiu, cieszy Cię to co masz i jeszcze mieszkasz i pracujesz w pięknych okolicznościach przyrody- naprawdę podziwiam i gratuluję spojrzenia na życie :)
Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:240) dodano 16.07.2011 19:11

Ja to jestem szczęśliwym człowiekiem. Gdzie nie pojadę jest mi dobrze i na dodatek z radością wracam do domu.
Może po prostu umiem się zadawalać tym co mam lub mogę mieć bez zbędnego szarpania.
Wszędzie można znaleźć swoje miejsce.
W zeszłym roku w Grecji byliśmy u jednego mnich, mieszkającego samotnie w zrujnowanym klasztorze. Nie wyglądał na nieszczęśliwego. Parę kilometrów dalej mieszkał jego kolega w kompletnej pustelni, bez wygód i właściwie poza cywilizacją. Też nie wyglądał na nieszczęśliwego. A jakie cudne uśmiechy mają dzieci z Etiopii czy innych afrykańskich krajów, bawiące się puszką po konserwie.
Ktoś nam wmówił, że jak nie będziemy mieli worka złota, to skazani jesteśmy na wegetację i nieszczęście.
Nieprawda.
Trzymam kciuki Mapa, abyś znalazł swoje miejsce.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:279) dodano 16.07.2011 18:55

W Arice ( Chile ) dotarł do mnie rodak mieszkający tam 20 lat . Chciał mi pomóc kiedy dowiedział się z prasy że żonę zatrzymali w szpitalu po zdiagnozowaniu u niej malarii ( smutne bo takiej potrzeby nie odczuwała ambasada Polska kiedy do niej się zwracałem -stwierdziła że to jest sprawa między ubezpieczycielem a nami -że ona ma poważniejsze problemy niż zajmowaniem się pojedynczymi Polakami).
Byliśmy w strefie hiszpańskojęzycznej , dla mnie obcej -nie wszystko da się załatwić w takich sprawach na migi. Nasz rodak bardzo mi pomógł –zwalniał się z pracy .Jestem mu bardzo wdzięczny - mimo że minęło trochę czasu do dziś trwa jakaś korespondencja między nami

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 18:04

Trekker tu właśnie należy rozróżnić dwie różne sprawy.
Ludzi którzy zostawili w Polsce żony, dzieci i wyjechali za zarobkiem, oraz tych którzy wyjechali by żyć w innym kraju.
Ci pierwsi będą zawsze tęsknili i czuli się osamotnieni, często popadają w depresję, sięgają po alkohol aby poradzić sobie z rozstaniem, nie integrują się z miejscową ludnością, rzadko uczą się obcego języka.
Drudzy próbują dostosować się do warunków życia w innym kraju, uczą się języka, poznają zwyczaje i prawa w danym kraju, szukają kontaktów z miejscową ludnością.
Ale także jak piszesz na każdego można patrzeć indywidualnie.
Kolega przyjechał do Holandii za pracą, zostawiając w Polsce żonę i córeczkę z zespołem Downa. Wrócił do Polski, tylko po to by zabrać bliskich do Holandii. Ich dziecko zestresowane, szykanowane w Polsce, bojące się iść do szkoły, tu jest szczęśliwe i radosne, każdego dnia z wytęsknieniem czeka na powrót do szkoły. Dla nich liczy się to że są wreszcie szczęśliwi. Co miało być wyjazdem zarobkowym stało się zaczątkiem nowego, szczęśliwego życia.
Także wszystko zależy od tego jakimi jesteśmy ludżmi, co jest dla nas priorytetem, czego oczekujemy od wyjazdu i jak potrafimy się dostosować.

watcher użytkownik watcher(wpisów:236) dodano 16.07.2011 15:56

Pipol : masakra ... sam bym sobie za to morde obil ...

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 14:48

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł o emigracji i problemach jakie się z nią wiążą dla człowieka:

http://www.redakcjapolska.dk/emigracja.htm

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 16.07.2011 14:29

Trekker piszesz że nie każdy musi wyjechać za granicę za chlebem, piszesz o realizacji się w pracy, że obojętnie gdzie, czy dżungle Meksyku, czy nowe projekty w Emiratach. Podałeś przykład Pana który wyjechał tam z jakąś misją. Projekty w Emiratach- tak znam jednego Pana który jest inżynierem i kieruje pracami w jakiejś firmie naftowej, ale Mapa chce wyjechać do pracy, bowiem jak pisze świat mu się wali w Polsce.
Zauważ że podajesz przykłady z marginesu. Większość rodaków wyjeżdża nie dlatego że chce się realizować gdzie indziej, bądź dla przygody, ale z konieczności.
Główne powody emigracji Polaków to duże bezrobocie, niskie zarobki i ogólnie słabe perspektywy w Polsce.
Co innego jest jechać za granicę z możliwością pracy w swoim fachu, a co innego jechać przez biuro pośrednictwa pracy, które kieruje osoby do prac sezonowych, na zmywaki, do produkcji i innych. Nie wiem jak gdzie indziej ale w Holandii ludzie pracują właśnie przez takie biura, mieszkają w domach po 8-12 osób w małych pokoikach. Jak ktoś jest zaradny i ma trochę szczęścia to ułoży sobie inaczej życie na emigracji, ale nie ma co się oszukiwać że początki są proste.
Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:1798) dodano 16.07.2011 07:53

A mnie wczoraj pierwszy raz w życiu wzięli za NIEMCA !!!!!

vivi użytkownik vivi(wpisów:23) dodano 13.07.2011 21:53

Anikim wyobraż sobie odwrotną sytuację gdy Ty pozostajesz w Polsce sama , a cała rodzina emigruje.
Masz rodzinę porozsiewaną po całym świecie a w Polsce jesteś sama jak palec , to dopiero jest dziwne uczucie,
bo przecież życie to ludzie,kontakty ,spotknia ,natomiast samotność w ojczystym kraju jest równie trudna
jak tesknota emigranta za ojczyzną.

anikm użytkownik anikm(wpisów:303) dodano 13.07.2011 19:22

Mapa Ty już wiesz jakie jest moje zdanie na temat życia na emigracji, ale może napiszę tu kilka słów aby także inni mogli je poznać.
Mówi się że nie wie co się ma póki się tego nie straci i taka jest prawda. Tęskni się nie tylko za bliskimi, ale także za Polską. Tęskni się do tak prostych rzeczy że trudno sobie wyobrazić że za takimi tęsknić można. Brakuje mi polskich lasów, łąk, widoku łanów zbóż, polnych dróg- tego chyba najbardziej.
Jest taka piosenka ,,Polskie kwiaty’’. Zawsze gdy ją słyszę płaczę. Może wydać się Wam to głupie, ale aż mnie coś wtedy ściska za serce i dławi do bólu.
Dla tych którzy chcieliby posłuchać tej piosenki:
http://www.youtube.com/watch?v=Y_vL67HLM68
Taka jest cena życia na emigracji…
Pozdrawiam i tych którzy mnie rozumieją i tych którzy nie rozumieją- może i dla nich lepiej.

Aby dodawać wpisy musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!