m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (22):

 
Zlodowaciały śnieg nie ułatwiał zadania. Nóżki trochę się rozjeżdżały (i moje i statywu). Pstryk i pierwsza fotka zrobiona u stóp Wzgórza Zamkowego. Tuż obok sznur samochodów, przetaczał się tunelem pod Wzgórzem Zamkowym. Odkąd zamknięto Most Małgorzaty, z powodu remontu, który ma potrwać 2 lata, ruch na pozostałych trasach przecinających Dunaj wzrósł znacząco. Podobają mi się rozmazane światła samochodów na nocnych zdjęciach, trzeba było więc spróbować je uwiecznić. Czas skierować swe kroki na Most Łańcuchowy. Otwarty w 1849 roku, na pewno nie wyglądał tak imponująco nocą, jak obecnie, gdy rozświetlają go setki żarówek. A swoja drogą ciekawe, ile to zżera energii? Na szczęście tego rachunku za prąd nie muszę płacić, mogę więc napawać się tym bajkowym widokiem gratis i bez stresu :) Im bliżej mostu, tym lepszy widok na Wzgórze Zamkowe. Powoli z ciemności wyłania się kopuła, drugiej po Parlamencie, najbardziej reprezentacyjnej budowli Węgier. Trudno zdecydować, który widok jest atrakcyjniejszy - na most czy na zamek. Długi, na 380 m, Most Łańcuchowy był pierwszą stałą przeprawą, jaka połączyła ze sobą, dwie leżące na przeciwległych brzegach Dunaju części Budapesztu. Wcześniej przez prawie sześćset lat funkcjonowały one jako oddzielne miasta. W ten sposób zepsuto intratny interes przewoźnikom, organizujacym dotychczas przeprawę barkami i mostem pontonowym. Po lewej stronie tunelu, przebiegajacego pod Wzgórzem Zamkowym, widać światła wyznaczające trasę kolejki Siklo. Łączy ona plac im. Adama Clarka (konstruktora Mostu Łańcuchowego) z górnym tarasem ogrodów królewskich. Kolejka zaczęłą funkcjonować w 1870 roku. Co ciekawe, powstała w wyniku narzekań służby i robotników fizycznych pracujących w pałacu, na uciążliwość codziennej wspinaczki na Wzgórze. Zniszczona w czasie II wojny światowej, zrekonstruowana, ponownie ruszyła w 1986 roku. Dwa wagoniki - Margit i Gellert napędzane są elektrycznie i mogą poruszać się z prędkością 3m/s.
Jedna z legend związanych z Mostem Łańcuchowym dotyczy  czterech kamiennych lwów,  które strzec go miały przed zniszczeniem. Ponoć w trakcie uroczystości ich odsłonięcia pewien szewc krzyknął głośno, że lwy są brzydkie i do niczego, ponieważ nie mają języków. Zgromadzony tłum wybuchnął głośnym śmiechem, zaś autor rzeźb, Janos Marschalko, rzucił się ze wstydu w wody Dunaju i utonął. Lwy jednak ponoć mają języki. Próbowałam nawet im zajrzeć do paszczy (taka jestem odważna;)), ale ze względu na wysokość postumentów, nie miałam szansy tego zweryfikować. 
Sam rzeźbiarz dożył późnej starości, a zainteresowanym odpowiadał, że w rzeczywistości lwy, pochodzące z rodziny kotów, nie leżą z językami wywalonym na zewnątrz, jak to robią psy, gdy jest im gorąco. Gdy ktoś był bardziej złośliwy dodawał jeszcze, że gdyby żona tej osoby miała tak długi język, jak wyrzeźbione lwy, to pewnie mąż musiał by sobie obciąć uszy :) Widoczne z Mostu rozległe zabudowania pałacowe, oświetlone ciepłym, żółtym światłem, dają wyobrażenie splendoru i przepychu, jaki musiał charakteryzować tą majestatyczną siedzibę cesarską rodu Habsburgów. Z drugiej strony mostu widok na wizytówkę Budapesztu - XIX-wieczny gmach Parlamentu. Wywołujący olbrzymie wrażenie za dnia, nocą jest chyba jeszcze piękniejszy. 
Podobno, gdy rozpoczynano jego budowę w 1885 roku, to mieszkańcy Budapesztu pukali się w czoło pytając, jaki ma sens stawianie siedziby rządu poza miastem, wśród lasów i bagien, pełnych drobnych przestępców. Jak widać pomysł jednak okazał się trafny. Jeszcze jeden rzut oka, a raczej obiektywu, na wieczorny ruch na moście i już przenoszę się z Budy na teren Pesztu. Na przeciwległym brzegu otwiera się interesująca panorama z Basztami Rybackimi. Ręce mi już nieco marzną, bo temperatura poniżej zera, ale żal nie utrwalić takiego widoku. Szkoda tylko, że neogotycką wieżę kościoła św. Macieja zasłaniają rusztowania. Do pełni szczęścia mi jeszcze usunięcia, tej psującej zabytkową harmonię, bryły hotelu Hilton. Nie rozumiem, jak można było wydać pozwolenie na taką lokalizację nowoczesnego budynku.
Dotarłam do pierwszych zabudowań Parlamentu, rozstawiłam statyw i kiedy miałam nacisnąć migawkę usłyszałam charakterystyczne: pstryk, pstryk za plecami.  Gdy się odwróciłam spodziewałam się ujrzeć innego amatora fotografowania miasta w zimowej scenerii. Był to jednak miłośnik zupełnie innych zdjęć - pojazdów nieprawidłowo zaparkowanych. Nie zaproponowałam mu pożyczenia statywu ;) Budowa budynku Parlamentu trwała 17 lat, co w sumie nie dziwi przy inwestycji o takim rozmachu. 
Za nim jednak przystąpiono do prac należało osuszyć i wzmocnić bagniste podłoże. Znajdujące się tu składy drewna wywożono specjalnie uruchomioną linią kolejową. Mimo tych trudności w 1896 roku neogotycka budowla projektu Imra Steindla była gotowa na pierwsze posiedzenie węgierskich deputowanych. Ponad 17 tys. m kwadratowych powierzchni użytkowej, 691 pomieszczeń - to robi wrażenie. W każdym razie parlamentarzystom na pewno nie dokucza ciasnota. Naprzeciwko gmachu Parlamentu, przy placu Lajosa Kossutha, znajduje się Muzeum Etnograficzne. Mieści się ono w XIX-wiecznym budynku Pałacu Sprawiedliwości. Gmach miał nawiazywać do rzymskich świątyń i projektantowi chyba to się udało. Warto zwrócić uwagę na piękny sześciokolumnowy portyk przykryty trójkątnym tympanonem z płaskorzeźbami. Obiekt bardzo wdzięczny do fotografowania, szczególnie wieczorem, gdy nastroju nie psują przejeżdżające samochody. Według przewodników okolice Parlamentu, tętnią życiem o każdej porze dnia i nocy, za sprawą turystów i korków ulicznych. Ale jak widać nie jest to do końca prawda. Zimą, po zmroku, tylko pojedyncze postacie przemykają się nieśmiało pod murami i wędrówka w zazwyczaj gwarnych miejscach, może mieć bardzo kameralny charakter.
Tego dnia był jeszcze jeden powód mniejszej niż zwykle ilości osób na ulicach - święto restauracji. W każdej z nich można było spożyć posiłek za 50% standardowej ceny, co sprawiło, że już kilka dni wcześniej trudno było o rezerwację stolika w lepszym lokalu, a w ostatniej chwili trudno było znaleźć cokolwiek wolnego. Wyglądało na to, ze wszyscy Węgrzy tego dnia jedli poza domem... ... no może z wyjątkiem tego pana, który postanowił popilnować zapomnianego przez kogoś plecaka ;) .... ... i z wyjątkiem tej pary, która wolała najwidoczniej romantyczny spacer nad Dunajem, zamiast pobytu w zatłoczonej do granic przyzwoitości restauracji. Ostatnie zdjęcie wieczorne i pora złożyć statyw, pójść gdzieś rozgrzać zmarznięte ręce i ciało ...

najbliższe galerie:

 
Węgry , Budapeszt   Csárda
1pix użytkownik warusek odległość 0 km 1pix
Węgry , Budapeszt  cz. 2 /3
1pix użytkownik warusek odległość 0 km 1pix
Budapeszt nocą
1pix użytkownik maryush odległość 0 km 1pix
Węgry - Budapeszt cz. I
1pix użytkownik rozmusiaki odległość 0 km 1pix
Budapeszt-Parlament, knajpki i kolorowy bazar.
1pix użytkownik olazim odległość 0 km 1pix
 BUDAPESZT - NOCNY SPACER
1pix użytkownik przemyslaw odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (42):

 
bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 16.10.2011 22:40

Urocze zdjęcia. A zimowa sceneria przywołuje mi na myśl od razu świąteczne klimaty...
Pozdrawiam!

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 28.09.2010 23:32

Pesteczka dasz radę :)
Ja niecierpliwie czekam i trzymam za Ciebie kciuki :)
A jeśli wolisz to może być noc wiosenna albo jesienna i tak czuję, że będzie równie pięknie :)
Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 28.09.2010 23:24

Zibid, Watcher, Romana: Dzięki! Chciałam uzupełnić galerię o letnią noc, ale ze wstydem przyznaję, że wymiękłam kondycyjnie przejeżdżając latem przez Budapeszt i nic z tego nie wyszło. Ale co się odwlecze ... :)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 27.09.2010 22:58

Nie wiem jak to się stało, że przegapiłam taka ładną galerię:)
Tym bardziej, że bardzo lubię nocne fotki.
Piękny jest nocny Budapeszt w Twojej galerii, z przyjemnością się ogląda.
Pozdrawiam:))

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 27.09.2010 21:34

Ale dalas czadu. Dobre nocniki , podobaja sie !

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 10.09.2010 05:24

Takie miasto mieć pod ręką, ach !
Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 22.03.2010 19:40

Ulka: Bardzo dziękuję za linka - wrzuciłam go do ulubionych i będę się dokształcać w weekend :)
Pozdrawiam serdecznie

ulka użytkownik ulka(wpisów:265) dodano 22.03.2010 19:05

pesteczko 123 Nie przepadam za dużymi miastami ale Budapeszt ma to coś w sobie że bardzo go lubie, a jeszcze nocne spacery ... dzięki za możliwość spaceru po tych pieknych miejscach Podsylam Ci linka może cos podpatrzysz Pozdrawiam :) http://www.szerokikadr.pl/poradnik/

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 06.03.2010 17:31

;-)
To był sylwester 91/92.
Jeden z pierwszych, moich samodzielnych wyjazdów.
Poczucie niezależności i przygody...
Ten nocny obraz miasta, nazwy stacji brzmiące w metrze,
aromaty węgierskiej kuchni, smak tokaja...
I jak tu nie mieć sentymentu?
Pozdrawiam :-)))

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 04.03.2010 13:52

pesteczka123: te statywy, które widziałem mają haczyk pod głowicą.
Można na tym powiesić coś ciężkiego pomiędzy trójnogiem by zminimalizować kiwanie się układu z powodu np wiatru
Ale co zrobić gdy grunt się trzęsie to nie mam pomysłu :-/

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 04.03.2010 10:21

Porzeczko: To zdradź coś z tych sentymentów ;)
Pozdrawiam ciepło.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 04.03.2010 10:19

droplet: Pierwsza hipoteza odpada - przy migawce tutaj używałam opóźnienia. Druga hipoteza trafiona - cały most "chodził" z powodu przejeżdżających pojazdów.
Nie bardzo mogę sobie wyobrazić to "powieszenie torby" pod statywem. Możesz rozwinąć myśl? Wielkie dzięki!

Zgadzam się, że w kadrowaniu mam jeszcze wiele do zrobienia i mam ambitny plan dokształcenia się przed następnym wyjazdem, ale jeśli kojarzysz jakąś literaturę, artykuł, cos na sieci, co może pokazać przykłady dobrego i złego kadrowania, to będę wdzięczna za podpowiedź.
Oczywiście bardzo proszę o coś dla bardzo, bardzo początkujących, bez znajmości fachowej terminologii.
Jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam :-)


porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 26.02.2010 20:50

Bardzo lubię Budapeszt - ach te sentymenty ;-)
Pozdrawiam Pesteczko :-)

droplet użytkownik droplet(wpisów:276) dodano 26.02.2010 14:11

bull w zasadzie wszytko powiedział i mnie też najbardziej podoba mi 10.
Mnie jednak zastanawia, dlaczego 10 jest poruszona. Jedna hipoteza to poruszenie podczas wciskania migawki, można to rozwiązać używając pilota lub ustawić opóźnienie. Druga hipoteza to trzęsący się statyw od wiatru lub ruchu ulicznego -powieszenie torby pod nim powinno pomóc.

Dodam jeszcze, że warto robić trochę inaczej kadry niż zwykle.
Myślę o fotografowaniu budynków/obiektów centralnie a nie jak na większości twoich ujęć z boku.
Warto użyć też poziomicy. Jak jej nie mam to pomagam sobie ruszając aparatem w prawo i w lewo, góra dół sprawdzając czy nic się nie wali patrząc w wizjer.
Jeśli nie chcesz później prostować budowli w zaawansowanym programie - niestety samo obracanie kadrem może nie pomóc.
Zbieżność ścian można oczywiście zaakceptować.
Pozdrawiam :-)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 10:23

Czupur: Cóż byłby wart świat bez uśmiechu? :))

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 10:22

Magdalena: Witaj wśród uzależnionych. Obawiam się, że to choroba zbiorowa i bardzo zaraźliwa ;)
Pozdrawiam serdecznie


czupur użytkownik czupur(wpisów:303) dodano 26.02.2010 09:20

Dzięki za odpowiedź... aha jeszcze zapomniałem dodać że podoba mi się poczucie humoru:-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3652) dodano 26.02.2010 08:58

Bardzo mi się podobało. Nie piszę więcej, bo ja teraz w pracy, a zamiast pracować, siedzę od godziny na stronach OŚ. Jestem tu krótko, a wciągnęło mnie po uszy. Tylko ja tak mam, czy inni też są uzależnieni? Pozdrawiam Pesteczko.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 08:48

Czupur: Fotka 5, to także moja ulubiona.
Przy numerze 7 nie można było się przesunąć w prawo (wyższy murek), choć podzielam zdanie, że tak byłoby lepiej.
Pozdrawiam serdecznie z klubu Panasonica :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 08:41

bull: Dzięki, powalczę w weekend z tym suwakiem - na tym kobiety się jeszcze czasem znają ;)

czupur użytkownik czupur(wpisów:303) dodano 26.02.2010 08:30

Bardzo mi się podobają Twoje nocne eksperymenty.Obejrzałem uważnie tym bardziej że robię fotki aparatem tej samej marki tylko że skromniejszym.
Co do konkretów to najbardziej podoba się 5 ,ładna też 7 z tym że mozna było spróbować ustawić się nieco na prawo.
Pozdrawiam.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 00:31

Deszcz: Nie masz za co przepraszać - mnie takie uwagi bardzo cieszą, sama też się wahałam, czy te fotki wrzucać, czy nie.
Wskazówki dramaturga tym bardziej mile widziane!
A propos dramatu, to uciekam do spania, bo ze wstawaniem faktycznie będzie dramat :)
Pozdrawiam serdecznie

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 00:25

bull: Ależ się uśmiałam. Wychodzi na to, że jestem przypadkiem beznadziejnym, bo mnie nr 10 najmniej się podoba i miałam go nie umieszczać.
Co do numeru 3, to pewnie, że wolałabym go bez trakcji i nawet tej latarni, ale to było wszystko co dało się osiągnąć z brzegu.
Po torach jeździły co chwilę tramwaje i nie dało się na nie wejść, a po prawej i lewej stronie oprócz trakcji było jeszcze inne przeszkody.
Jedynym wyjściem by ich uniknąć byłoby pewnie robienie zdjęć z pokładu statku wycieczkowego po Dunaju, ale wówczas pewnie by bujało i zdjęcia nie byłyby wyraźne.
Co do dodawania kontrastu, to w Picassa nie pozwolił na więcej, a na innych programach się nie znam i pewnie prędko ich nie poznam, ponieważ już i tak brakuje mi czasu na sen :)
Niemniej jednak dziękuję za wszystkie uwagi, przemyślę i postaram się wyciągnąć wnioski. Czasem udaje mi się czegoś nauczyć. Wystarczy popatrzeć na moją pierwszą galerię z Budapesztu sprzed 3 lat (http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=18). I pomyśleć, że ja byłam wtedy taka z niej dumna ...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.02.2010 00:19

Przepraszam. To była sugestia dramaturga do Twojej opowieści. W obrazie też jest lepiej bo jednorodnie. O lampach i innych świecących żarówkach nie będę się wypowiadał bo się na tym nie znam. Jedno jest pewne...a to wynika z opowieści i fotek...miło było być w Budapeszcie z Tobą. Pozdrawiam serdecznie.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.02.2010 00:09

Deszcz: Bardzo dziękuje za pozrowienia w imieniu swoim i Krakowa :)
Na wyciętej po sugestii Magga reklamie była bardzo fajna kobitka, ale pewnie nie w jego typie ;)
Przyznaję jednak rację, pomysł był słuszny, podobnie jak Twój (ale faceta bym nie wycięła).
Gorzej będzie, jak teraz każdy zacznie sugerować po jednej fotce do usunięcia ...
Mam nadzieję, że choć z jedno zdjęcie się ostanie! :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.02.2010 22:57

Nie wiem co było na tej reklamie co MAGG Tobie radził aut. Ja bym radził idąc myślą kolegi jeszcze wyciąć te baseny i Twój tekst końcowy nabrały innego wymiaru. Byłby końcem z znakiem zapytania. Coż to Pesteczka będzie teraz robić?...., żeby się rozgrzać. Pozdrawiam Cię serdecznie i KRAKÓW też.

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1519) dodano 25.02.2010 02:25

taki własnie Budapeszt nocny utkwił w mojej pamięci, niestety, nie jestem (jeszcze) szczęśliwa posiadaczką statywu, dlatego moje budapesztańskie galeriie tylko w świetle słońca:) a twoja galerya mnie oczarowała, jaka galeria-taka punktacja:))) pozdrawiam

moneeq użytkownik moneeq(wpisów:1090) dodano 25.02.2010 00:29

moj ulubiony pesteczkowy madziarland! pieknie tam wracac poraz enty! :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 24.02.2010 20:01

bull: Co do plecaka, to nie był mój.
Co ciekawe, nie widziałam też w pobliżu właściciela, a plecak zauważyłam dopiero na fotografii w domu (to tak a propos zwracania uwagi na detale ;))

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 24.02.2010 19:59

bull: Inwestycja nie była kosztowna, więc cieszy tym bardziej.
Ale statyw ma też swoje minusy, z ręki lepiej można wykadrować, łatwiej ominąć przeszkody, a statyw jak wiesz ogranicza, więc wygląd niektórych kadrów jest wymuszony.
Na pewno mam jeszcze wiele do poprawienia i chętnie słucham konstruktywnej krytyki, więc jak możesz podać przykład najgorszego wg. Ciebie kadru (plus jakiś komentarz) i najlepszego (o ile taki jest ;)) to będę bardzo wdzięczna. Pamiętaj jednak proszę, że posługuję się hybrydą, a nie lustrzanką z szerokokątnym obiektywem.

Co do światła, to lubię latarnie (na fotkach ;)) i nie planuję ich unikać. Lubię zróżnicowane światło lub wiele jego źródeł, o różnym natężeniu.
Jeśli skrócę czas naświetlania, gdy są latarnie, to wtedy fotka wyjdzie za ciemna. Robiłam zdjęcia na różnych czasach i tak to wyglądało na moim aparacie.
A odcienie fotek się różnią, ponieważ tak to oświetlenie właśnie wygląda, a ja nie chcę zmieniać rzeczywistości, tylko oddać ją jak najwierniej (no chyba, że ktoś lub coś wlezie mi w obiektyw :)). Część obiektów jest oświetlona ciepłym, żółtym światłem, a inne, jak np. Parlament, zimnym, białym.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 24.02.2010 19:37

Wszystkim bardzo dziękuję za komentarze, mnie także się wydaje że statyw się sprawdził :)
Zabrakło mi go w innym mieście, gdzie wylądowałam zupełnie przypadkiem, a statyw utknął gdzieś na lotnisku zapakowany w walizce, ale to już zupełnie inna historia ...

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 24.02.2010 18:37

Pesteczko...Bardzo udane nocne zdjęcia.
Pozdrawiam-)

figielek użytkownik figielek(wpisów:39) dodano 24.02.2010 17:42

zakup statywu to bardzo dobra decyzja,bo zdjecia nocne piekne :-)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 24.02.2010 17:14

Pesteczko pięknie wypróbowałaś ten statyw, chyba Ci pozazdroszczę i też sobie kupię :))) Pozdrawiam

beata-zbychu użytkownik beata-zbychu(wpisów:1002) dodano 24.02.2010 17:05

Jak widac warto mieć statyw - piękne zdjęcia i ciekawy opis.

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:738) dodano 24.02.2010 16:20

Czyli statyw się sprawdził...?:-)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 24.02.2010 15:50

Galeria mi się podoba,ładnie Ci wyszedł ten Budapeszt w nocnej scenerii.Pozdrawiam:)

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 24.02.2010 15:42

No, no, ładne miasto miałaś "pod ręką".

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 24.02.2010 15:17

Magg: Mówisz i masz - jestem zawsze otwarta na sugestie :)
Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 24.02.2010 15:16

Donita: Bardzo dziękuję w imieniu swoim i Budapesztu ;)

magg użytkownik magg(wpisów:423) dodano 24.02.2010 15:13

Ja osobiście tej reklamy bym nie wstawiał.
Natomiast zdjęcia bardzo udane.

donita użytkownik donita(wpisów:75) dodano 24.02.2010 15:02

gratuluje zdjecia urocze :-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!