m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
 Tu w Tarnawie Niżnej w kiosku BPN miła pani sprzedała nam bilety wstępu do parku i bilet parkingowy na samochód  w Bukowcu .Na naszą prośbę powiedziała nam co nas może czekać na szlaku i czego winniśmy obowiązkowo przestrzegać, inaczej mówiąc - podniosła nam poprzeczkę. Dziękujemy jej za te wskazówki, bo się przydały. Tu, od tego szlakowskazu wszystko się zaczęło... Wrota do  zakazanej  dla turystów strefy BPN ! Czyżby tu wróciła komuna i dla swoich ze szczytów władzy  BPN utworzył enklawę ? Jeden z drogowskazów informujący o  szlakach konnych Tablica informacyjna dla turystów o terytorium na którym przebywają - hihihi Do celu mamy 3 h 25 min.,  wg nas  ok. 20 km !  Acha.... zapomniałem o drodze powrotnej ! - hihihi
Po drodze mijamy nagrobki z cmentarza po byłej wiosce Beniowa Tu  1 km od parkingu, a ok 19 km do celu i  tyle samo z powrotem! Tu jeden z nagrobków z 1888 r. Tylko cmentarz pozostał po wiosce Beniowa Szlak miejscami ginie, trzeba odginać liście łopianu, sprawdzając, czy idziemy po  szlaku.
Schron Bieszczadzkiego Parku Narodowego pod Negrylowem Prawie cały czas idziemy w błocie, ponieważ z przerwami  pada deszcz i i słychać grzmoty piorunów. Poza tym parno i upalnie. Jesteśmy na przedmieściu wioski Sianki. Wioski nie istniejącej po polskiej stronie.  Do powojennych lat 40-tych ub.w. San płyną środkiem wsi. Tow. Stalin jednostronnie zdecydował, że rzeka stanie się granicą między Polską z Związkiem Sowieckim. Cześć ludności wioski jaka mieszkała się po lewej stronie rzeki przesiedlono, część wymordowano, a zabudowania spalono. Grób  Hrabiny stanowią dwie płyty nagrobne Klary (zm. 1867)i Franciszka (zm.1893) Stroińskich, byłych właścicieli majątku w Siankach Tu my. Jedyni z trzech innych spotkanych w tym dniu na szlaku turystów, którzy zapędzili się w ten skrajnie trudny i niebezpieczny teren. Niedaleko  Grobu Hrabiny płynie San , stanowiący granicę między  Ukrainą a UE
Jeszcze tylko mały odpoczynek przy Grobie.... ...i w drogę. Cały czas w błocie po kostki nabuzowani adrenaliną ... Krajobraz niczym w puszczy amazońskiej. Wypatrujemy niedźwiedzi, na szczęście chyba sobie poszły na Ukrainę Zmęczenie daje się we znak, wszak ciągle w błocie...i
Jeszcze tylko ...10 m ! Hura ! Jesteśmy u celu ! Az 3 godziny marszu i już !  - hahaha. Fajnie było i jest. Jesteśmy a to w Polsce, a to za chwilę na Ukrainie... Tu spojrzenie z Polski na terytorium Ukrainy. A tutaj spojrzenie z Ukrainy na terytorium Polski. Obelisk oznaczający miejsce , gdzie znajduje się źródło Sanu
To tutaj  zaczyna się nasz San, tu jest jego źródło Fotki - obowiązkowo ! ... Tablica na obelisku. HURA ! Tu stoję jedna noga w Polsce, a druga na Ukrainie, pode mną przepływa San . Spełniło się jedno z moich marzeń. Jestem szczęśliwy, wszak dotarłem do jednego z najbardziej tajemniczych i trudno dostępnych miejsc w Polsce. Spotykamy tu trzech turystów, którzy tak samo jak my są w 7 niebie. Fotografujemy wszystko co nas tu otacza, samych siebie też. Nabieram w butelkę wody ze źródła i popijam czystą wodę źródlaną, którą nazwałem
...SANowianka. Próbujemy usiąść na ławeczce przy ustawionym obok źródełka stoliczku, żeby troszkę odsapnąć, ale atak much jest bezwzględny. Oto z naszego południowego przylądka widok na ukraińskie Sianki.  Muszę przyznać, że nawet ładnie się prezentują. Spoglądam przez lornetkę. Dostrzegam kilkadziesiąt zabudowań, pociąg stojący na stacji kolejowej i dwie świątynie, w tym jedna to na pewno cerkiew. Widzę poruszających się ludzi, widzę jadące samochody zapakowane drewnem... .
Nachodzi mnie myśl, czy  mieszkańcy ukraińskich Sianek są świadomi, że żyją w cieniu tragedii, jaka tu się rozegrała.  Chętnie bym z nimi o tym porozmawiał. Wiem jednak, że to nie możliwe, bo ponoć nienawiść ich w stosunku do Polaków  nie zginęła, a wręcz przeciwnie, w ostatnich latach jest podniecana. Jeszcze tylko 10 minut i będziemy w miejscu Polski najbardziej wysuniętym na południe, tuz przy Przełęczy Użockiej Tu tez Sianki . Tablica z opisem wzgórz nad Siankami. Posiedziało by się tu dłużej przy tej panoramie na ustawionych obok ławeczkach dłużej, ale inwazja owadów, tzw. końskich much na to nie pozwala, a zmęczenie daje się we znaki, w końcu maszerujemy już 3 godziny, A tak wygląda się po przejściu w sumie ok. 40 km w upale,  po błocie, podczas burzy z deszczem, cały czas pod obserwacją pograniczników naszych i ukraińskich,  w ciągłym stresie  - spotkamy niedźwiedzia czy nie spotkamy ... Zmęczony  do łez, ale szczęśliwy. Jestem wśród niewielu szczęśliwców, którzy dotarli do źródeł Sanu.
Z Muczne do Tarnawy Niżnej dojechaliśmy samochodem /ok.10 km./ Następnie po wykupieniu biletów do BPN można było jeszcze wjechać w Park ok. 4 km /do parkingu w nieistniejącej wsi Bukowiec/. Stąd już pieszo,  w sumie ok. 40 km !.

najbliższe galerie:

 
do grobu hrabiny
1pix użytkownik michal odległość 0 km 1pix
Worek Bieszczadzki
1pix użytkownik pedro1912 odległość 2 km 1pix
Od Smolnika do zródeł Sanu 2006 r
1pix użytkownik magdar odległość 2 km 1pix
Bieszczadzki Worek
1pix użytkownik pedro1912 odległość 5 km 1pix
Bieszczadzka Fabryka Węgla Drzewnego
1pix użytkownik jurasek odległość 7 km 1pix
Dzikie Bieszczady inaczej (cz3)
1pix użytkownik irasek_palownik odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (28):

 
jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 19.06.2015 19:09

Oli - jest mi b. miło z powodu Twoich odwiedzin. CZEŚĆ !
A to jest tak: o ile mi wiadomo, w Bieszczadach nie ma żadnych przejść turystycznych z Ukrainą. A co do szlaku, to dopowiem, że jest "adrenalinowy", bo można na nim spotkać przemytników z Ukrainy. Licz się z tym, że będziesz śledzony przez nasze służby graniczne, ja to przeżyłem. Poza tym 'gęsia skórka" wystąpiła na ciele, gdy dostrzegliśmy w odległ. ok. 300 m. Ukraińców zwożących siano w "towarzystwiie" niby śpiewu, raczej ryków. Przejście tego szlaku wg mojej oceny jest adrenalinowo równe przejściu Orlej Perci. Pozdrawiam.

oli użytkownik oli(wpisów:144) dodano 19.06.2015 16:40

Witam, mam w planach kilkudniowy wypad w Bieszczady i przy okazji chciałbym zobaczyć kawałek Ukrainy- Lwów i okolice. W związku z tym mam pytanie od takiej praktycznej strony, czy dałoby radę po pokonaniu Waszego szlaku przejść przez granicę do Sianek po Ukraińskiej stronie? Czy jest tam jakieś przejście, czy musiałbym się wracać po polskiej stronie w kierunku Ustrzyków Dolnych i stamtąd na typowe przejście graniczne?

Ps. Bardzo zachęcający reportaż z wędrówki ;)

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 04.10.2011 19:01

Bisia - miło mi, że mnie tutaj odwiedziłaś. Pozdrawiam.

Waaw - dziękuję za miłe słowa. Życzę Ci, żebyś i Ty tam dotarł. Pozdrawiam.

Pir - dziękuję Tobie, że tu wpadłeś. Miło mi z tego powodu. Pozdrawiam.

pir użytkownik pir(wpisów:2) dodano 17.09.2011 17:17

I ja tam drzewiej byłem.
Wodę ze źródła piłem...
Piękna wyprawa - tyle że od Bukowca do źródła i z powrotem jest ok. 23, a nie 40 km :). Mniejsza o odległości - tam naprawdę można poczuć się, jak na końcu świata...

waaw użytkownik waaw(wpisów:526) dodano 11.03.2011 20:27

Jesteś wytrzymały, nieugięty, czyli prawdziwy „twardziel” ;-)
Gratuluję wyprawy i zazdroszczę.

bisia użytkownik bisia(wpisów:1) dodano 19.02.2011 19:25

Przeszłam ten szlak w sierpniu 2009 roku,pogoda była wspaniała,szlak ten jest naprawdę bardzo ładny ludzi rzeczywiście duzo mniej niż na połoninach.Jest latwy do przejścia,czasami idzie się w tynelu z krzaków malin (rosą aż tak wielkie).

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 26.01.2011 23:11

Renia - miło nam, że się z nami zabralaś. Sama teraz - jak widzę - dochodzisz do wniosku, że warto było - no nie ? Tak już ten świat stworzony jest, że kobiety są wytrzymalsze, a muchy zawsze atakują płeć przeciwną - hahahaha. Dziękuję za odwiedziny i sympatyczny komentarz. Pozdrawiam.

renia34 użytkownik renia34(wpisów:21) dodano 26.01.2011 15:49

Fajne fotki i super opisy sprawiły że poczułam się współtowarzyszem tej wyprawy ( plusem jest to że nie czuje zmęczenia i ukąszeń much) pozdrawiam!!!

maximus33 użytkownik maximus33(wpisów:167) dodano 13.05.2010 20:22

Także jestem pełen podziwu :)

walizka użytkownik walizka(wpisów:612) dodano 05.05.2010 20:15

Wspaniała wyprawa, jestem pełna podziwu dla Waszej odwagi i wytrwałości. Ta dzikość i tajemniczość oraz niełatwa historia tych terenów tak do nich przyciągają.

maximus33 użytkownik maximus33(wpisów:167) dodano 27.03.2010 17:04

Wspomnienia wracają, dobrze że czerwiec a wraz z nim nowe plany wakacyjne juz tak blisko... :)

wierz_ba użytkownik wierz_ba(wpisów:10) dodano 08.03.2010 13:22

Witam Cię Jurasku w nowej galerii, dziękuję za zaproszenie, odbyłam z Tobą bieszczadzką wędrówkę , pięknie !!!! Oceniłam w punktach, a teraz słowami. Wspaniale...Opłacało się natrudzić w błocie i z kilometrami w nogach. Niestety niedźwiedzia nie spotkałam...Pozdrawiam cieplutko.. Jutro nastepna wycieczka...

wkraj użytkownik wkraj(wpisów:125) dodano 02.03.2010 20:37

Bardzo miło się oglądało i czytało.
Wróciły wspomnienia.
Pozdrawiam

tereza użytkownik tereza(wpisów:3746) dodano 02.03.2010 17:17

Ciekawa galeria i fajna relacja.Pozdrawiam:)

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 02.03.2010 14:31

Pozdrawiam: Filmdil, Hanę, Donitę, Deszcz ,Mariolę. Dziękuję, żeście mnie dostrzegli i wyrazili swoja opinię. Zapraszam do mnie na stałe. Wszystkich proszę o wyrozumiałość, ponieważ jestem tu dopiero kilka dni i nie wszystkie 'tajniki" portalu rozgryzłem.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 02.03.2010 14:23

Kordula -157 0 dziękuję za "wpadkę" tu do mnie. Miło mi z tego powodu. Zapraszam na stałe.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 02.03.2010 14:19

Weronika - Bardzo zachęcam do wyjazdu w Bieszczady. Te góry kocha się inaczej, one są jakieś takie inne od i od innych - gór. Dziękuję za odwiedziny . Pozdrawiam

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 02.03.2010 14:16

Konwalia - zawsze strach jest złym doradcą. Zwiedzanie z adrenaliną to moja pasja. A ewentualne pożarcie przez niedźwiedzia ?- hahaha . No jak tu się bać Misia Uszatka - hahahaha. Dziękuję za sympatyczny komentarz.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 02.03.2010 14:11

Borek - dziękuję. Starałem się pokazać i opisać tak te naszą, moją wyprawę jak wyglądała i jakie odczucia w trakcie jej pokonywania miewałem. Pozdrawiam.

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 02.03.2010 10:16

"Zaliczyłam" ten szlak jakieś 16 lat temu. Ale nie w jeden dzień, całą wyprawę z Otrytu do źródeł Sanu rozłożyliśmy na kilka dni, spaliśmy w tartaku i w szałasach. Do dziś pamiętam szeleszczenie w zaroślach i perspektywę szybkiej ucieczki na ambonę ... i kanapki z wiatrem, bo po kilku dniach wędrówki brakło nam jedzenia.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 01.03.2010 12:34

Bardzo miła rodzinna wyprawa. Tylko dlaczego ta, lub ten trzeci uczestnik wyprawy jest anonimowy?.... w końcu tylko ON przeżył! Pozdrawiam serdecznie.

donita użytkownik donita(wpisów:75) dodano 01.03.2010 11:41

dalam ocene 10 za niesamowicie radosna i ciekawa galeria, Bieszczady sa blisko Rzeszowszczyzny gdzie jest moj rodzinny dom , ogladajac te zdjecia bardzo za nim zatęskniłam, wycieczka super , mam nadzieje ze tam kiedyś dotrę .

hana użytkownik hana(wpisów:198) dodano 01.03.2010 09:54

Fascynująca wyprawa, lubię Bieszczady właśnie za tą dzikość i tajemniczość. Szczególnie dziękuję Ci za źródło Sanu! Może kiedyś uda mi się tam dotrzeć. Pozdrawiam :)

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1387) dodano 01.03.2010 09:51

Galeria z dramaturgią godną biszczadzkich dziczy :)

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5425) dodano 01.03.2010 09:37

Miło było tu wpaść:))))

weronika użytkownik weronika(wpisów:238) - Użytkownik usunięty. dodano 01.03.2010 09:21

Też planuje tam wyprawe,bardzo interesująco piszesz ,pozdraiam'

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 01.03.2010 08:41

Borku,podzielam Twoją opinię.
40 km i perspektywa pożarcia przez niedźwiedzia.
A dla autora wielkie brawa.
Pozdrowienia.

maximus33 użytkownik maximus33(wpisów:167) dodano 01.03.2010 00:50

Pięknie! Byłem, polecam, naprawdę warto!
Dzikość natury na tym szlaku jest naprawdę powalająca.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!