m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Zamiast popołudnia i wieczora w Krakowie, spędziłam je w Pradze. I skłamałabym mówiąc, że nigdy nie planowałam odwiedzin w tym mieście, ale miało to być wiosną, gdy miasto będzie pełne słońca i zieleni. Tymczasem jest zima i pada deszcz ze śniegiem. Postanawiam jednak nie marudzić. Przerwa w podróży może się zdarzyć w wielu, zdecydowanie mniej atrakcyjnych miejscach. Wychodząc z metra trafiam na neorenesansowy gmach Rudolfinum, mieszczący czeską filharmonię . Tak przynajmniej wynika z mapy, którą zakupiłam za wymienione na korony ostatnie kilka euro. Zawsze jednak może się okazać, że źle zorientowałam mapę . Natura zna takie przypadki :)  Na szczęście z tyłu mapy są zdjęcia ważniejszych obiektów. No, to jesteśmy w domu. Ruszam śmiało na rekonesans po mieście. Z mostu Manesuv roztacza się widok na słynny most Karola (poznałam po zdjęciu na mapie ;)) 

Trzeba zdecydować od czego rozpocząć zwiedzanie, by nie przymarznąć do barierki na moście. 

Mając do wyboru kierunek na Starówkę, bądź na Hradczany decyduje się zacząć od Hradczan. Dzień jest bardzo pochmurny i nic nie zapowiada, aby można było się długo cieszyć się światłem dziennym. Dlatego właśnie, ogólne spojrzenie ze wzgórza na miasto, wydaje mi się dobrym pomysłem.
Powoli posuwam się w obranym kierunku, rozglądając się ciekawie. Na jednym z budynków widnieje zagadkowa konstrukcja. Zegar słoneczny to raczej nie jest, ale w takim razie co? Nie mam zielonego pojęcia ... Może ktoś z Was wie? Zaletą brzydkiej pogody (chyba jedyną) jest niewielka ilość turystów. Mapa informuje mnie, że budowla przede mną to barokowy kościół św. Mikołaja. Wędrując pustawymi uliczkami można w spokoju podziwiać mijane domy, kościoły. Miasto wydaje się bardziej autentyczne. Prowadzące na wzgórze strome uliczki ze schodami przypominają mi trochę z Montmartre w Paryżu. Na chwilę przestaje siąpić, można wyjąć aparat. 
Po kilku zdjęciach łapy zaczynają sztywnieć. Na szczęście szybko namierzam odpowiednie lekarstwo. Co kawałek, przy drodze sprzedawana jest na wynos kawa, herbata, czekolada i grzane wino :)
Ochoczo sięgam po ostatni wymieniony napój. W końcu nie planuję już tego dnia prowadzić żadnego pojazdu (do wyboru miałabym i tak tylko autobus miejski lub samolot, ew. metro). Trzeba sprawdzić gdzie jestem. Z mapy wychodzi na to, że przy Pałacu Schwarzenbergów. Nieco rozgrzana docieram na wzgórze. Nie jest to takie proste, biorąc pod uwagę zestawienie butów na wysokim obcasie i bardzo śliskiego bruku (obiecuję sobie w duchu, że już nie będę się śmiać z wędrujących po górach w szpilkach - w końcu oni też tam mogli trafić przypadkowo ;)).  Zielone kopuły kościoła św. Mikołaja są dobrym punktem orientacyjnym. Widoczność pozostawia sporo do życzenia, ale i tak warto było się tu doczołgać.
Kilka fotek ogólnych i czas na obowiązkowy punkt programu - fotka z żołnierzem :) To prawie tak, jak obligatoryjne foto z białym misiem w Zakopanym.  Tak na marginesie, to zawsze mnie zastanawiało, kto i dlaczego wpadł na pomysł, by „niedźwiedzie” na Krupówkach były białe...  Może to z obawy, żeby ich pomylić z autentycznymi :) Rzut oka na Pałac Arcybiskupi i ruszam na Zamek. Przed wejściem pustawo. Niby fajnie, ale trochę nieswojo. Co jakiś czas ktoś wchodzi przez bramę, ale nikt nie wraca ... Albo jest drugie wyjście, albo ... Lepiej poskromić wyobraźnię... Przemierzam dziedzińce zamkowe rozglądając się ciekawie, ale też czujnie ;) Niebrzydko, ale gdzie ta katedra, której czubek widać było z oddali?
Kolejny dziedziniec i bingo! Tuż przed nosem wyrasta mi siedziba arcybiskupów praskich, czyli gotycka katedra św. Wita, Wacława i Wojciecha.  Fasada prawie jak w Notre - Dame. To już moje kolejne skojarzenie z Paryżem. Jak się później okazuje - słuszne, gdyż przez pierwszych osiem lat budowy pracami kierował francuski architekt, wzorujący się na znanych mu, rodzimych katedrach. Wśród zdobień katedry są także moje ulubione - rzygacze :) Wnętrze świątyni jest imponujące. Przepiękne witraże, choć nie jest to Marc Chagall, tylko Alfons Mucha :) Ktoś tylko wpadł na kiepski pomysł i nie wiedzieć czemu, odgrodził linką ławki. Nie wyglądają na szczególnie cenne, a przez to, nie ma gdzie podeprzeć aparatu.
Po małej gimnastyce ze znalezieniem podpórki, udaje mi się uwiecznić, choć w nie najlepszym kadrze, błyszczący od srebra, barokowy grobowiec św. Jana Nepomucena.  Ponoć zużyto na niego 3700 kg srebra. Tych panów skądś już znam ... Nie wiem, czy innym się podoba to granitowe paskudztwo przed katedrą, ale według mnie, ten obelisk pasuje tu jak pięść do nosa. Mijam katedrę podłączając się do jakiejś grupy, która wygląda na bardziej zorientowaną. Na dziedzińcu, na tyłach światyni, otwiera mi się widok na interesującą budowlę, o ceglasto-czerwonej fasadzie. W mini przewodniku na odwrocie mapy, jest napisane, że to romańska bazylika i klasztor św. Jerzego. Chyba nie chodzi o św. Jerzego od smoków, bo takowych nigdzie nie widać. 
Nie mam pojęcia, co to za budynek, tuż obok klasztoru. Być może należy do jego zabudowań. Mnie kojarzy się on z angielskimi budowlami i z Harrym Potterem. Gdy podziwiam wschodnią fasadę katedry, zajeżdża pod nią wóz strażacki. Już liczyłam na jakąś spektakularną akcję gaśniczą, ale nic z tego - widocznie fałszywy alarm.
Muzeum zabawek. Ciekawe czy mają tu Krecika, Rumcajsa, Żwirka i Muchomorka, Sąsiadów: Pata i Mata ... Eh, to były bajki :) Zabudowania klasztorne od tyłu, są lepiej wyeksponowane, mimo iż wciśnięte pomiędzy inne budynki. Lubię takie surowe, romańskie budowle. Jest drugie wyjście z terenu zamkowego. Przyjemna panorama miasta - szkoda, że bez słońca. Z okolic stacji metra rzucam jeszcze okiem Hradczany. Muszę się pośpieszyć, jeśli chcę w świetle dziennym zobaczyć Most Karola i Stare Miasto. Na ulicach zalega sporo śniegu, co prowokuje hiszpańską grupę do wojny na śnieżki. Bawią się jak dzieci, nie znajdując zrozumienia na twarzach mijających ich, zmęczonych długą zimą, mieszkańców Środkowej Europy. Pucołowata twarz dobrego wojaka Szwejka przypomina, że trzeba by coś zjeść. Na knedliczki nie ma jednak czasu. Trzeba się zadowolić czekoladą - najlepsza oczywiście kultowa Studentska. :) Nieco pokrzepiona, bocznymi uliczkami przemykam się w stronę mostu.
Nie ma potrzeby zamawiania dorożki, choć po wizycie w malostranskich piwnicach z winem, pewnie by się pojawiła. Jeszcze tylko kilka kroków wśród kolorowych kamienic ... … i jestem na moście. Tu ruch zdecydowanie większy niż na Hradczanach. Część mostu, bliżej Starówki, jest w remoncie. Takie życie, skoro  jest to najstarszy zachowany most kamienny świata, o takiej rozpiętości przęseł. Niektórzy nawet klasyfikują go, jako jeden cudów świata. Nie wiem, czy to efekt pory roku, czy kiepskiej pogody, ale sam most nie wzbudza mojego entuzjazmu. Bardziej interesujące wydają mi się wieże. Dwie na zachodnim krańcu mostu pełniły funkcję obronną. Wyglądają solidnie, ale i tajemniczo, warte zobaczenia zarówno w świetle dziennym … … jak i nocnym. I to właśnie w tym miejscu, przyszło mi najbardziej żałować braku statywu, który utknął w walizce na lotnisku. 
Ruszam na Stare Miasto. Zapada zmierzch, wokół rozmyte światła, gwar i wesoła atmosfera, choć pogoda zwiedzających nie rozpieszcza. Podejrzewam, że pewien wpływ na uśmiechnięte twarze turystów ma fakt, że grzane wino jest tu o połowę tańsze niż na Hradczanach i wiele osób dzierży w dłoni ten aromatyczny napój. Mnie też nie trzeba długo namawiać.
Docieram do Rynku, a przede mną otwiera się widok na wieże gotyckiego kościoła Marii Panny przed Tynem (przynajmniej tak mówi mapa :)).  Tłumek pod parasolami fotografuje, znajdujący się na bocznej ścianie wieży ratusza, ruchomy zegar astronomiczny Orloj z XV wieku. Zegar - owszem - piękny, ale nie wierzę by było to widać na tych fotkach. Pada coraz mocniej, ale pod jedną z kamienic, na wprost Ratusza Staromiejskiego, udaje mi się znaleźć schronienie i możliwość, by jeszcze coś utrwalić. Wybór pada na widoczny po prawej stronie Ratusza kolejny praski, barokowy kościół św. Mikołaja. Ciekawe skąd taka popularność tego świętego. Czyżby liczono na lepsze prezenty? ;) Wracam w kierunku mostu. Co krok ktoś usiłuje mi wcisnąć bilet do teatru lub na koncert. Niestety, nie mam czasu skorzystać, ale następnym razem wezmę to pod uwagę. Może bardziej koncert, niż przedstawienie, bo trudno mi sobie wyobrazić zachowanie powagi na spektaklu po czesku :))  Tuż obok drogi prowadzącej na Most Karola zbudowano dwa kościoły. Po lewej widać kościół św. Franciszka z Asyżu, a na wprost fasadę jezuickiego kościoła św. Salwatora. Nawet mapy nie trzeba, obiekty opatrzone tabliczkami ;) Na wschodnim krańcu mostu znajduje się gotycka Staromiejska Wieża Mostowa. Ze swojego cokołu spogląda na nią, dniem i nocą, niejaki Karol IV Luksemburski. Całkiem niezły widok, mógł biedak trafić gorzej.
Przyjemna panorama roztacza się także na Wełtawę i Hradczany. Za to Most Karola, jest bardzo kiepsko oświetlony. Plama drodzy prażanie! Ostatnia fotka nabrzeża i trzeba biegnąć do metra, ale ja tu jeszcze wrócę :))

najbliższe galerie:

 
Praga -spacereczek przez Hradczany
1pix użytkownik knfred odległość 0 km 1pix
PRAHA [ HRADCZANY 1 ]
1pix użytkownik afrodyta odległość 0 km 1pix
Praga część 1
1pix użytkownik maryush odległość 0 km 1pix
Praga część 3
1pix użytkownik maryush odległość 0 km 1pix
Hradczany - siedziba władz czeskich
1pix użytkownik dsk odległość 0 km 1pix
Praga -Praski Zamek
1pix użytkownik knfred odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (51):

 
pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 09.01.2011 15:02

Abek55: Ja zapadłam na praską chorobę i na pewno tam wrócę, bo warto, czego i Tobie życzę.
Dziękuję za wizytę i pozdrawiam

abek55 użytkownik abek55(wpisów:94) dodano 30.12.2010 13:54

Praga to ulubione miasto mojej żonki a ja niestety nigdy tam nie byłem , ale po obejrzeniu Twojej galerii widze ,że faktycznie warto tam pojechać ! Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 19.04.2010 11:38

Marek50: Praga w maju mnie kusi bardzo, ale nie wiem, czy mi weekendów majowych wystarczy w tym roku.
Co do stolic Świętego Imperium Rzymskiego, to dla mnie liczy się tylko jedna - mam takie małe, rzymskie "zboczenie":))
Tak, czy inaczej, do ponownych odwiedzin w Pradze bardzo mnie zachęciłeś, a nad pionami zacznę pracować w czasie kolejnych wyjazdów, choć sugestia, że ktoś może chcieć moje zdjęcie na okładkę, trochę mnie rozbawiła. Pytasz, co bym mu zaproponowała? Zdjęcia kogoś innego, kto ma pojęcie o fotografowaniu :))
Masz rację z tym brakiem interakcji z ludźmi. Tak mnie wciągnęłą architektura, że zapomniałam o ludziach, z czego zdałam sobie sprawę składając galerię.
Trzeba będzie nadrobić! Pozdrawiam serdecznie!

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 19.04.2010 11:28

Aiaren: Taka ze mnie wredna osoba, że się sama egoistycznie "popastwiłam" nad pionami, nie pozostawiając zabawy innym ;)
Śniegi już chyba w Pradze zeszły, teraz jest pył wulkaniczny wszędzie. Jak to mówią: " Jak nie urok, to ... " :))
Pozdrawiam

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 15.04.2010 12:46

Wrocilem tu raz jeszzce - tym razem przeczytalem rowniez komentarze pod galeria. Dla mnie osobiscie Praga jest najpiekniejsza stolica swiata...podkreslam stolica, a nie jakimkolwiek miastem! Mysle, ze tez sie mozesz o tym przekonac. Prage trzeba koniecznie obejrzec w 3 okresach - w Maju. Wtedy to miasto pelne jest usmiechu, slonca, zabawy, W koncu Wrzesnia- wtedy praskie parki emanuja zlotem, czerwienia i brazem, Pelno wtedy koncertow muzyki klasycznej...po prostu raj melomana, No i tuz przed Bozym Narodzeniem (ale pod warunkiem, ze jest snieg).Wtedy miasto zauracza swoja basniowa sceneria. Czego bysmy nie mowili, to w czasach nowozytnych Praga byla najdluzej srodkiem europejskiego swata bedac bodaj 3 krotnie stolica Swietego Imperium Rzymskiego. Co do samych zdjec - szkoda, ze nie zrobilas ich wiecej w momencie, gdy swiatlo dnia juz gaslo.
Pesteczko - pion czy poziom- powinny o tym decydowac okolicznosci, oraz to, co chcesz przedstawic. Z drugiej strony pamietaj rowniez o tym, ze moze kiedys ktos zainteresuje sie Twoimi zdjeciami i bedzie chcial je wydac...no i co wtedy zaproponujesz na okladke? :)
Przy okazji - zwazywszy okolicznosci i aure jaka przyszlo Ci zastac w tym miejscu, oraz bardzo krotki czas, to galeria zasluguje autentycznie na bardzo wysokie uznanie! Jedyne, czego moze brakuje, to jakies interakcji z ludzmi.

mirak użytkownik mirak(wpisów:271) dodano 06.04.2010 09:27

Była niedawno w Pradze z dzieciakami. Miała aparat, przejrzę wszystkie fotki i może uda się mi ją namówić do odświeżenia języka. Nie będzie to łatwe bo zawsze miałem niezły ubaw jak ona się z Czechami dogadywała.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 06.04.2010 00:01

Mirak: Trzymam kciuki, aby przy kolejnej wizycie w Pradze wyszły Ci zdjęcia.
Takie komentarze, to nie lada gratka. Bardzo chętnie bym je przeczytała i podejrzewam, że nie tylko ja :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 05.04.2010 23:59

Stopka: Bardzo mi przyjemnie - pozdrawiam również ciepło i wiosennie

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 05.04.2010 23:57

Marek50: Ostatnio przeglądam sporo zdjęć i zaczynam powoli zauważać, co u mnie najbardziej kuleje, ale jak wiadomo od teorii do praktyki droga daleka.
O ile centralne kadrowanie spróbuję ograniczyć, to do kadrów w pionie jakoś nie mam serca. Robię ich sporo, ale po prostu mniej mi się podobają, dlatego ich nie zamieszczam. Trzeba będzie się pewnie i z tym tematem zmierzyć. Dziękuję bardzo za uwagi. Pozdrawiam serdecznie

mirak użytkownik mirak(wpisów:271) dodano 02.04.2010 22:02

Wolę te osobiste komentarze od encyklopedycznych opisów. Był okres, że poważnie rozpatrywaliśmy zamieszkanie w Pradze na stałe. Żałuję też, że nie mogę wstawić swojej osobistej Pragi z czeskimi opisami mojej żony, ale zawsze pechowo mam niedane fotki.

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 01.04.2010 09:55

galeria ze zdjeciami robionymi z sercem! Pestko - czasem tylko kadrujesz zbyt centralnie, kiedy to raczej nie jest pozytywem i z czesto zapominasz, ze aparat mozna rowniez trzymac pionowo. Poza tymi drobiazgami fotoopowiesc, po ktorej "chodzi" sie z przyjemnoscia

stopka użytkownik stopka(wpisów:15) dodano 30.03.2010 16:37

Pospacerowałam sobie Pesteczko z Tobą po Pradze,
bardzo dużo dowiedziałam się o niej,
pięknie ją pokazujesz i opisujesz....i pewnie jeszcze niejeden raz zajrzę tutaj:)
pozdrawiam cieplutko:)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 28.03.2010 10:37

@Deszcz: Muchę, to ja wolę poza porcelaną, a już zdecydowanie poza zawartością tej porcelany ;) Pozdrawiam serdecznie i Poznań też.
@Glockerka: Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś potwierdzić Twoje zdanie, o innych porach roku, choć wiosną, czy latem też mam szansę trafić na ulewy i szarugę.
@Tereza: Pozdrawiam serdecznie podzielając zauroczenie tym ciekawym miastem.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 28.03.2010 10:29

@Caprio72: Fotki nocne byłyby lepsze gdyby był statyw. Ale cieszę się, że w ogóle coś wyszło.
@Konwalia - na pewno tam trafisz, w końcu to całkiem blisko i można też w drodze do/ze Szwajcarii ;)
Pozdrawiam serdecznie

tereza użytkownik tereza(wpisów:3914) dodano 27.03.2010 15:03

Ładna galeria,a Pragą byłam zauroczona.Pozdrawiam:)

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:742) dodano 27.03.2010 08:14

Praga jest piękna o każdej porze roku i dnia. A w Twojej galerii, Pesteczko, najbardziej podobają mi się zdjęcia wieczorno-nocne.
Przerwę w podróży zagospodarowałaś owocnie. Nie ma tego złego...:-)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.03.2010 22:06

Alfons Mucha w kościele! Piękny witraż zrobiony według rysunków Muchy. Lubię Muchę na porcelanie. Pozdrawiam serdecznie i Kraków też. Bardzo przyjemny, intensywny spacer... czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Gratuluje.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 26.03.2010 18:35

Pesteczko,mam nadzieję,że kiedyś przypadkiem trafię do Pragi.
Jest tego warta.
Pozdrawiam.

caprio72 użytkownik caprio72(wpisów:989) dodano 26.03.2010 18:13

Piękna ta Praga. Bardzo podobaja mi się te nocne fotki. Pozdrawiam:-))

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 26.03.2010 08:42

Elise: Komentarze miały być inne z założenia.
Po pierwsze dlatego, że galerii z Pragi pełnych szczegółowych informacji jest już kilka, a po drugie właśnie daletgo, że tak zwiedzałam Pragę - trochę po omacku :)
Pozdrawiam serdecznie

elise użytkownik elise(wpisów:979) dodano 26.03.2010 07:59

Galeria ładna, komentarze bardzo osobiste. Katedra budowana wg francuskiego gotyku, dlatego podobne Katedry są w Paryżu i w Strasbourgu.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 25.03.2010 23:14

:))))))))))))))))))))))))))))))))).Dobranoc.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 23:11

Irole: Tak mi się właśnie wydawało po serii galerii Eire - moja wyspa.
Ale, żeby na to wpaść, to trzeba mieć oczywiście wrodzone zdolności, niczym Sherlock Holmes ;)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 23:07

Zuzka: Namacać się nie da, bo wisi za wysoko, ale witraż piękny.
Jak byłam na Starym Mieście to widziałam plakat wystawy dzieł A.Muchy (nie mylić z Anią Muchą ;))

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 25.03.2010 22:38

irolek po Irlandii sie nie blaka tylko w Irlandii mieszka:)POZDRAWIAM

zuzka użytkownik zuzka(wpisów:143) dodano 25.03.2010 22:07

Dotąd podziwiałam obrazy A. Muchy, ale nie słyszałam o witrażach i oto mam prawie namacalny dowód, że istnieją. Tę galerię zaliczyłam do osobistego cyklu podróże kształcą i to przypadkiem:))

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 22:04

Porzeczko - mówisz Kopenhaga ... Trzeba będzie sprawdzić osobiście. Dzięki za podpowiedź :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 22:03

Sona_dora: Dziękuję bardzo :)
Jako typowy Koziorożec za wodą też przepadam, obojętnie czy morze, czy jeziora :))
A ciepło to podstawa przetrwania. W poprzednim wcieleniu musiałam mieszkać gdzieś na południu ...
Pozdrawiam serdecznie

porzeczka użytkownik porzeczka(wpisów:344) dodano 25.03.2010 22:02

Pesteczko - masz ostatnio "dar" umieszczania galerii z miast, z których
mam miłe wspomnienia: najpierw Budapeszt, teraz Praga :-)
Ranking mam bardzo podobny do Twojego ;-) Z tym, że u mnie - z pewnością
na pierwszym miejscu jest Paryż, później Rzym, a na trzecim - chyba Kopenhaga,
ale to się może zmienić na rzecz Lizbony. Budapeszt i Praga, zaraz za podium.
Londyn - daleko w tyle. Berlin - bez względu na to, kto podaje golonkę - zdecydowanie
poza stawką! Pozdrawiam :)

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 25.03.2010 21:52

Duszą jestem leniwym południowcem, kochajacym morze i słońce, cieżko mi pod górę, ale przekonałam się, że dla widoków i wrażeń potrafię zrobić dużo. Nowy Jork dla mnie też zupełnie odpada, natomiast lubię Twoje komentarze, pobudzają moją wyobraźnię i wędruję sobie wygodnie :))) Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 21:38

Sona_dora: Ja też wolę góry i małe miejscowości.
Jak już duże miasto, to klimatem, z historią, takie które wyrosło z małych miasteczek i których ślady można dostrzec do dziś.
Dlatego pewnie nigdy nie zrozumiem fascynacji np. Nowym Jorkiem. Pozdrawiam

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 25.03.2010 21:31

Pesteczko, a ja nie potrafię się zdecydować, generalnie nie lubię , ani małych, ani wielkich miast, ale jak już jestem, ogarniają mnie te wszystkie historie. Pochłaniają klimaty. To jest fajne. Pozdrawiam.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 21:25

Olazim: to chyba nie jest kwestia ilości odwiedzanych miejsc.
Wydaje mi się, że każdy podświadomie układa sobie ranking odwiedzanych miejsc, stolic miejscowości.
Tyle, że z czasem, w miarę poszerzania horyzontów, kolejność może ulec zmianie.
Ja rewolucji w moim osobistym rankingu stolic europejskich nie przewiduję, ale się nie zarzekam, bo także wiele jeszcze przede mną.
Niemniej jednak Berlin w pierwszej trójce odpada. Nie lubię golonki :))

olazim użytkownik olazim(wpisów:2270) dodano 25.03.2010 21:08

Za mało widziałam ,aby dołączyć do rankingu-jeszcze mam "trochę" czasu-galeria ciekawa ,jak wszystkie Twoje galerie-pozdrawiam.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 19:38

To fakt, że gdy jesteśmy gdzieś dłużej, zaczynamy zapuszczać korzenie i inaczej patrzeć na miaso.
Irolek "błąka się po Irlandii", więc londyńskie klimaty są mu pewnie bliskie, Mirak bywał w Pradze "poza programem", ja Rzymie ponad sto razy i mam wiele wyjątkowych wspomnień z tego miasta. Pewnie gdybym miała mieszkać poza Polską, właśnie na Rzym padłby mój wybór :)

mirak użytkownik mirak(wpisów:271) dodano 25.03.2010 19:27

Od razu napisałem: dla mnie. Może dlatego, że wiążą się nią poza wycieczkowe wspomnienia. Przebywałem w niej więcej niż standardowe trzy dni. Pozostałych miejsc na pudle nie obsadzam, poczekam aż zobaczę wszystkie stolice.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 25.03.2010 19:18

Pesteczko-nie do konca o to chodzi ale moze cos w tym jest.Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 19:16

:))

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 19:11

Irolek: Jak patrzę na Twój avatar, to chyba wiem o jakie zboczenie tu chodzi i w tym kontekście muszę przyznać Ci rację :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 19:10

Jednym pasuje, innym nie ;)
Dziób do góry, pewnie są osoby, w których rankingu Moskwa to numer 1 - np. moskwiczanie :))

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 25.03.2010 19:08

Londyn...............,Rzym,Paryz, Madryt,Praga-to moj ranking ale masz racje kazdy ma wlasne "zboczenia";)))) .Pozdrawiam.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 19:00

Bull: Byłam w Petersburgu, który w Rosji jest uważany za ładniejszy od Moskwy. Podobało mi się bardzo, ale to nadal nie ta kategoria :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 18:58

Irolek: Miejsca są tylko trzy, a stolic europejskich sporo.
Londyn owszem, niczego sobie, ale wiele innych miast bije go na głowę.
To mój osobisty ranking, a każdy z nas ma inne "zboczenie".
Rzym to mój bezkonkurencyjny numer 1 historycznie, kulturalnie, ze względu na fantastyczną włoską kuchnię i język za którym przepadam, no i oczywiście ze względu na Włochów ;) Paryż - podobne kryteria.
Londyn dużo młodszy, muzea bogate, ale bogactwem innych krajów, inni ludzie i kuchnia, jednym słowem odpada w przedbiegach do podium, choć powtarzam -ładne miasto. Pozdrawiam :)

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 25.03.2010 18:44

Londyn-poza podium?Dosc orginalne stwierdzenie.Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 18:41

Bull: W Moskwie i Madrycie nie byłam, ale wirtualne podróże plasują je daleko w moim rankingu.
Nad Lizboną bym się zastanawiała, reszta daleko poza podium :)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 15:06

Mirak: Ja nie widziałam jej o innej porze roku :)
Póki co, to dla mnie numer 3 wśród stolic europejskich - po Rzymie i Paryżu.
Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 15:04

Sona_dora: Poczekam, aż pogoda się ustabilizuje :)
Dziękuję i pozdrawiam

mirak użytkownik mirak(wpisów:271) dodano 25.03.2010 14:59

Piękne miasto. Dla mnie najpiękniejsza stolica Europy. I nie widziałem jej jeszcze zimą.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 25.03.2010 14:39

Fajnie sie z Tobą spacerowało po Pradze, naprawdę warto tam wrócić. Pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.03.2010 14:09

Mocar: To pewnie się spotkamy, bo jak pisałam: ja tam jeszcze wrócę :)
Pozdrawiam serdecznie

mocar użytkownik mocar(wpisów:2806) dodano 25.03.2010 14:06

Pięknie pokazana i i opisana galeria o Pradze którą mam w planach odwiedzić niebawem. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!