m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
Margao  - stolica dystryktu Goa południowe. Godzinka busikiem z lotniska. Tu spędzimy kilka dni, odpoczywając po trudach realizacji kolejnych punktów, bardzo intensywnego programu zwiedzania. Odpoczywamy - czyli słońce, basen, plaża, zimne piwo i dobra kuchnia :) Słońce gwarantowane i praży niemiłosiernie, basen zbyt mały, dobra kuchnia ... owszem jest, ale trzeba jej poszukać :) Na piwo za wcześnie więc chodźmy na tę plażę. Miasteczko od strony wybrzeża zabudowano siecią hoteli, pensjonatów i kwater prywatnych. Duże, małe, przytulne, kolorowe, otoczone zielenią. Każdy oferuje całodzienne wyżywienie we własnej restauracji oraz szeroki wybór napoi chłodząco - wyskokowych we własnym drink- barze.  Baza noclegowa bardzo urozmaicona. Od dużych obiektów, po maleńkie pensjonaciki. Ceny również bardzo przystępne. Tak dla przykładu - apartament dla rodziny: duży, kompletnie  wyposażony salon, sypialnia, aneks kuchenny, łazienka, taras, śniadanie w cenie - 30$ za dobę, ale już od 3 dni - 25$ doba, a powyżej 7 dni - 20$ doba. Chatka na plaży 3 - 5$ za dobę. Bardzo często spotykamy demonstracyjnie prezentowane akcenty,  świadczące o przynależności religijnej właścicieli hotelu, czy pensjonatu.
Być może ma to na celu, zwrócenie uwagi turystów z Europy, których w tym miejscu jest bardzo dużo. Gospodarze bardzo mili, angielski i rosyjski powszechnie znany i stosowany.
Handel typowy dla turystycznych miejscowości, począwszy od pamiątek miejscowego rękodzieła, przez wszelkiego rodzaju odzież, a skończywszy na wszelkich owocach i  artykułach spożywczych jakich dusza zapragnie. Goa, jako jedyny region w Indiach, oferuje w restauracjach szeroki wybór dań mięsnych, kuchni europejskich, chińskich, wietnamskich oraz gęstą sieć sklepów z alkoholem. Ta kobieta zwróciła moją uwagę swoim niesłychanie barwnym i ozdobnym strojem regionalnym. Powszechnie stosowana jest praktyka - kupujesz - fotografujesz. Mam chyba ze 30 bransoletek na nogę :)) Nie, nie zakładam takich bransoletek, ale koralików i wisiorków też nie zakładam. Innego wyboru nie było :)) W ten sposób doszliśmy do słynnych plaż Goa. Piękne, szerokie, piaszczyste, wszystkie możliwe rozrywki wodne i plażowe - narty wodne, spadochrony, banany, skutery, motorówki, bogate zaplecze restauracyjne, masaże, obsługa kelnerska ... itd. Przechodzisz koło takiego leżaka, a właściciel restauracji, do której te leżaki należą, zapewnia Ciebie, że to jest najlepsze miejsce na całej plaży, bo tylko u niego piwo jest po 70, a tygrysie krewetki po 150. Jak nie usiądziesz, jak wczoraj zapłaciłeś(aś) w mieście za piwo 120, a za krewetki 500 ? 1$ - 45 rupii.
Jeszcze dobrze ręcznika nie rozłożysz, jak przy Twoim leżaczku zostanie postawiony  mały taborecik i pięknie zmrożona butelka browarka lub coli :) Właściciel zadba o to, aby stoliczek nigdy nie był pusty, a Ty nie musiał(a) fatygować się do baru po gorącym piasku parząc sobie stópki. Spotkasz też wiele osób oczekujących wsparcia. Posmakujesz banana, arbuza lub melona ... prosto z głowy uśmiechniętej, egzotycznej sprzedawczyni. W ten bardzo ciekawy obraz indyjskiej plaży, doskonale wpisały się młode dziewczyny sprzedające wielobarwne pareo - chusty plażowe. To pospacerujmy troszkę.
W zasadzie widzieliśmy już wszystko, zabrakło tylko wspaniałych palm pochylonych nad piaskiem w promieniach zachodzącego słońca i stromych klifów o które rozbijają się potężne fale. To wszystko z pewnością na Goa znajdziemy, ale przecież mieliśmy odpoczywać. Musimy jeszcze odwiedzić miejsce gdzie to wszystko miało swój początek. Stare Goa - pierwsza stolica i ówczesny główny port tego regionu Indii. Tu właśnie postawili Portugalczycy pierwsze kroki i tu zbudowali najpiękniejsze świątynie. Kościół Bom Jesus z 1585 roku, został podniesiony do rangi Bazyliki Mniejszej w 1946 roku i należy dziś do najważniejszych w świecie katolickim Indii. Bazylika w przeciwieństwie innych kościołów na Goa, nie została otynkowana i pomalowana. Jej bryła z czerwonej cegły do dzisiaj wyróżnia się pośród innych kościołów w tym regionie. A trzeba zaznaczyć, że w tym niewielkim indyjskim stanie, ilość kościołów katolickich przypadająca na jeden km2 jest największa na świecie. W Bazylice znalazł miejsce wiecznego spoczynku, św. Franciszek Ksawery. Zabalsamowane ciało spoczywa w srebrnym sarkofagu i raz na 10 lat zostaje wystawione na widok publiczny.
Święty Franciszek Ksawery przybył na Goa 6 maja 1542 roku. Rozpoczął katechizację dzieci i dorosłych. Prawił kazania, a także odwiedzał ubogich i chorych. Założył na Goa wyższe seminarium duchowne. Podczas jednej ze swoich misyjnych podróży - w drodze do Chin, ciężko zachorował i w następstwie tej choroby zmarł. Mimo wielkich upałów, jego ciało pozostało w stanie nienaruszonym i niezmienionym. Uznano to za zjawisko nadprzyrodzone. Do dzisiaj jest obiektem wyjątkowej czci i kultu. Ołtarz główny oraz ołtarze i nawy boczne w kilku ujęciach.
Katedra Se - z 1652 roku, wybudowana w miejscu Kaplicy Św.Katarzyny, miała świadczyć o potędze portugalskiego imperium i podobno do dzisiaj jest największym kościołem katolickim nie tylko w Indiach, ale w całej Azji. W wieży Katedry znajduje się jeden z największych dzwonów na Goa. Ze względu na swoje niespotykane brzmienie został nazwany Złotym Dzwonem. Kościół Św. Franciszka z Asyżu z 1661 roku. Obecnie nie pełni już roli świątyni. Jego puste, pozbawione ławek i obrazów wnętrze, jest otwarte tylko dla turystów i zwiedzających. Figura Chrystusa przed wejściem głównym.
Tym obrazem indyjskiej rodziny, odpoczywającej w tym właśnie miejscu, pożegnamy Goa ... i ruszamy dalej.
Dziękuję za wizytę.

najbliższe galerie:

 
GOA
1pix użytkownik kordula157 odległość 14 km 1pix
Indie Płd.  (13)   Goa - Panaji i okolice.
1pix użytkownik raul odległość 25 km 1pix
Goa, India Portuguesa
1pix użytkownik felix odległość 25 km 1pix
GOA,  PALOLEM,  Indie
1pix użytkownik sircamill odległość 32 km 1pix
Murudeshwar Temple - ciekawostka z Karnataki
1pix użytkownik mabro odległość 146 km 1pix
Indie - Hampi
1pix użytkownik degial odległość 274 km 1pix

komentarze do galerii (2):

 
raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 07.06.2010 13:45

W takim układzie Deszcz, pozostaje tylko bardzo "ciepło" kolegę pozdrowić :) i dużo zdrowia życzyć. Ale skoro już się chłop zaręczył z naszym Bałtykiem, to czas najwyższy na zaślubiny :) Daleko przecież nie ma, a pora ku temu jakby bardziej odpowiednia, wszak wakacje galopem nadchodzą :))
Miło, że wpadłeś, pozdrawiam serdecznie ;)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 05.06.2010 23:36

...no!, już mi lepiej. Jak widzę piasek i bezkres ciepłej wody to dostaję takiej głupawki, że zachowuję się jak mój kolega z Czechosłowacji, było kiedyś takie państwo, który będąc dojrzałym facetem na widok polskiego Bałtyku, pierwszy raz w życiu widział morze, po prostu udał się do NIEGO. Szedł w ubraniu od parkingu w zachwycie i uniesieniu aż do miejsca w którym fale zalały Jego bujną czuprynę. Nie, nie utopił się. Po prostu zaręczył się z morzem. A, że było to w Kołobrzegu, daliśmy mu pierścień na pamiątkę. Ma go do dzisiaj. Jak dzwonię do Niego i pytam AHOJ!!! ako sa masz, On odpowiada.... pamietasz Kołobrzeg?...jasne - mówię, Twój występ znają ludzie na całym świecie. A on,... moje stawy też to pamiętają i przypominają mi codziennie... idioto!, tak idioto!.., bo tylko idiota w kwietniu wchodzi do Bałtyku i to w Kołobrzegu, który właśnie tam w sierpniu czasami przekracza 15 stopni ciepła...dziekuję i pozdrawiam serdecznie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!