m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Przełom maja i czerwca 2010. We Lwowie byłam po raz pierwszy.Pierwszego dnia, jak małe dziecko uaktywniłam wszystkie zmysły, aby chłonąć wszystko to, co mnie otaczało.  Największe wrażenie wywarły na mnie zaułki Starego Miasta. Chętnie zgubiłabym się w nich na dłużej (oby tylko za dnia-noc wolałabym spędzić, w bezpieczniejszym miejscu) :) Zabytki-niewątpliwie turysta potyka się o nie na każdym kroku. Najpiękniej wygląda chyba opera lwowska. odstawiona jak panna młoda tuż przed ślubem. Bryła, zdobienia, wyjątkowe płaskorzeźby i rzeźby.Robi wrażenie. Stare ulice Lwowa noszą ślady przeszłości przedwojennej miasta. Miasta wielonarodowego. Najwięcej odnalazłam śladów polskich, ale może dlatego, ze to one najbardziej mnie interesowały. Mnogość i wielkość (mikro rozmiarówka typu S) autobusów miejskich.Na początku dziwiło, nieco śmieszyło. Potem człowiek przyzwyczaja się.
Ato relikt przeszłości -obecnie zamieniony w kafejkę. Nie wiem ile kosztował dawniej przejazd takim cackiem dzisiaj dla polskiego turysty to sprawa groszowa-1 hrywna za bilet = ok. 42 groszy. Nie wszędzie, jednak jest tak tanio. Drożyzna na bazarach i w kioskach z pamiątkami -przerażająca. Większość pamiątek i prezentów kupowałam w miastach prowincjonalnych, identyczne przedmioty do kupienia nawet o 50% taniej (!) Uliczni malarze-dusze wrażliwe. Kwiaciarka lwowska-jedna z setek babć dorabiających do żenująco  niskiej emerytury. Kwiaty, baloniki, pestki słonecznika czy orzeszki tuż z chodnika. Baloniki, baloniki. Na każdym skwerze, na każdym rogu...
Urocza lwowianka w super kokardach:) Kolejna rzecz, która potrafi zachwycić: gustowne wozy-stragany np. z truskawkami. Ujmujące bramy. Za nimi świat dawny, niezmienny od dziesiątek lat. Klatki schodowe prowadzące do różnych mieszkań. pamiętające czasy odległe, straszne, dziwne, śmieszne. kto chodził po tych schodach? kto mieszka za tymi drzwiami? Mieszkanie jednej z Polek, która wraz z rodziną świadomie i uparcie tkwi na placówce polskości . Mieszkanie  pełne skarbów i wspomnień. Miasto zamieszkuje wielu takich upartych i dumnych Polaków. Tutaj nie nazywajcie ich Polonią. Mówi się o nich Polacy, którzy zostali.
Jeszcze jeden ulotny zachwyt -pstryk-jest zdjęcie :) Taki szyld bardzo mi się podoba. Oryginalny, ceramiczny. Nawet w niedzielę po mieście krążą panie sprzątające. Wdzięcznie machające miotłami. Nie wszędzie, jednak, efekty ich pracy są widoczne. Kolejne zdziwienie-w niedzielę miasto nie przysypia. Na ulicach tłumy.Praktycznie wszystkie sklepy otwarte (nawet do 22:00) , o zgrozo - normalnie działają nawet targowiska z zieleniną i nabiałem. Są tacy, którzy dzień święty święcą. Tutaj migawka z przedsionka polskiego kościoła Marii Magdaleny, tuż po Mszy. Uliczki...
...ulice . Potrafią oczarować. Ten pan ujmował za serca nie tylko Polaków. Jakże pięknie grał polskie szlagiery przedwojenne. A takie skarby jeżdżą do dzisiaj lwowskimi ulicami. ten jakoś tak skojarzył mi się z...Hawaną:))) Ciekawa jestem, czy współczesne cacka przetrwają tak samo długo. Patrząc na lwowskie ulice mam uzasadnione obawy co do przyszłości zawieszeń i elektroniki w auto-nówkach z zachodu.... ...no właśnie...
Kolejne zaskoczenie. Panie -lwowianki upodobały sobie wysokie obcasy i mini spódniczki. Jak one radzą sobie na lokalnych chodnikach i przejściach ? Tutaj na prawdę potrzebne są nie lada umiejętności. Urzekający, wkomponowany pięknie w klimat staromiejski pomnik Ignacego Łukasiewicza. Wesoły chłopczyk z lwowskiej fontanny. Całkiem fajne folk - budki telefoniczne. A to ...budynek więzienia. Po ukraińsku izolator. Prawda, ze ładna nazwa?
Napotkane kobiety... ...i uroczy mężczyźni (czyżby Szczepcio i Tońcio we współczesnym wydaniu?) Ech, te naleśniki na głowach:) Siesta. Podziwiam Ukraińców za to, że potrafią tak swobodnie i naturalnie nosić swoje stroje ludowe na co dzień, ot tak - po ulicy.
Stare miasto. kamieniczki w Rynku powaliły mnie na kolana. W większości już odnowione. No i miejski ratusz. Wokół niego, w 4 rogach Rynku stoją postaci rodem z mitologii greckiej. Warto  wspomnieć o fontannie z Neptunem. Ta pierzeja zachwyciła mnie najbardziej. No i koniec galerii...jedno wiem na pewno...do Lwowa trzeba pojechać...do Lwowa trzeba wracać...:)

najbliższe galerie:

 
Ukraina - Lwów - część I
1pix użytkownik kryjan odległość 0 km 1pix
Polacy na Cmentarzu Łyczakowskim.
1pix użytkownik walizka odległość 2 km 1pix
Lwów
1pix użytkownik maciek odległość 3 km 1pix
LWÓW (1) Szybkie zwiedzanie...
1pix użytkownik afrodyta odległość 3 km 1pix
Ukraina 2011- Lwów cd.
1pix użytkownik metuzalech odległość 3 km 1pix
Bukowina I.Podróż do Bukowiny.
1pix użytkownik jotwu odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
glockerka użytkownik glockerka(wpisów:742) dodano 03.08.2013 23:28

Oglądam po raz kolejny. Konfrontuję Twoje wrażenia ze swoimi, bo niedawno wróciłam ze Lwowa.
Zaczarowane miasto, a Twoja galeria to potwierdza. Pozdrawiam.:-)

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1522) dodano 13.05.2012 18:46

to ja poproszę o zabranie mnie ze sobą:) wróciłabym do Lwowa bardzo chętnie:)

lola310889 użytkownik lola310889(wpisów:173) dodano 13.05.2012 10:06

Podziałała Pani na wyobraźnię :) Mam nadzieję że w tym roku w końcu uda mi się zawitać do Lwowa! Moje wyobrażenia dotąd były dosyć mgliste, ale teraz widzę że na pewno będzie to jedno z milej wspominanych przeze mnie miast.
Dziękuję i pozdrawiam :)

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 21.01.2011 21:56

Fajnie tam.

kryjan użytkownik kryjan(wpisów:416) dodano 17.11.2010 11:55

Super z Tobą się spacerowało! We Lwowie byłam, ale z przyjemnością wróciłam. Pozdrawiam

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1522) dodano 13.09.2010 01:21

Łyczaków częściowo odreptany-patrz galeria z cmentarza:) dziękuję za wizytę

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 08.09.2010 22:48

Bez Cmentarza Łyczakowskiego, bez katedr, bez kaplicy Boimów??? O to właśnie chodziło. Podoba się bardzo. Jest klimat. Choć polecam Łyczaków jako dzielnicę. Tam zostało najwięcej Polaków. Tam czynny był przez wszystkie lata kościół św. Antoniego, jedyny oprócz katedry, z polskimi mszami. Tam są dopiero podwórka. No i moi dziadkowie tam mieszkali.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2091) dodano 15.06.2010 22:27

Fajnie pokazałaś Lwów, a przede wszystkim czuć wrażliwość Twojej duszy ;))) pozdrawiam

dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1522) dodano 15.06.2010 22:19

No, kochani, po takim odzewie na galerię chyba będę musiała popracować nad czymś kolejnym...tylko, czy sprostam? dziękuję :)))

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 15.06.2010 19:46

Bardzo interesujące lwowskie impresje.
Podoba mi się.
Pozdrawiam.

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 15.06.2010 19:36

Baaardzo ciekawa galeria. Pozdrawiam

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 15.06.2010 19:29

Z dużym zainteresowaniem obejrzałam Twoją galerię z Lwowa. Planuję zwiedzić to miasto w najbliższym czasie, a na razie mogę podziwiać miasto Twoimi oczami.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 15.06.2010 17:04

Wspaniałą podróż nam zafundowałaś dzięki swojej galerii.
Twój Lwów to miasto które tętni życiem.
Wielu turystów nie zauważa prawdziwego oblicza miasta w którym gości,goniąc za zabytkami polecanymi w przewodnikach i folderach turystycznych tracą to co nam tu tak pięknie zaprezentowałaś-prawdziwą atmosferę tak pięknych miejsc.
Pozdrawiam.

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:742) dodano 15.06.2010 15:59

Z lwowskich galerii Twoja podoba mi się najbardziej.

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1137) dodano 15.06.2010 10:02

Choć jeszcze tam nie byłem to dzięki Tobie mogłem poczuć klimat miasta. Bardzo mi się podobało.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!