m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Jest tu tak cicho , że aż trudno uwierzyć, iż tutaj  bywali królowie, książęta, hetmani. Ongiś na słynnych jarmarkach roiło się od ludzi. Handlowano w żydowskich kramach, kantor śpiewał w synagodze.  A w byłym klasztorze  Bernardyni w ciszy modlili się, innym razem z ambony grzmieli jak z dział.
   Zamek wzniesiony w XV wieku przez wojewodę Marcina Gosztołda na miejscu dawnego Gródka (na prawym brzegu Narwi). Rozbudowany przez króla Zygmunta Augusta w latach 1550-82, na planie zbliżonym do trapezu z dziedzińcem i 4 cylindrycznymi wieżami w narożach. Miasto lokowane w 1425 r., na prawie chełmińskim przez księcia mazowieckiego Janusza, rozwinęło się z osady podgrodowej na pograniczu Mazowsza i Wielkiego Księstwa Litewskiego, na fali kolonizacji polskiej z Mazowsza.
 Na zdj. Zamek przeszedł  w ręce przedsiębiorcy z Białegostoku
pana Jacka Nazarko, który rozpoczął odbudowywać dawną królewską rezydencję.Prace budowlane posuwają się dość szybko.Efekty można zobaczyć na za mieszczonych  zdjęciach. Wkrótce potem przeszło w ręce możnowładczego rodu litewskiego Gasztołdów , stając się,  na okres przeszło stu lat, centrum ich rozległych podlaskich dóbr. Na zdj. Kościół Św. Trójcy widok znad rzeki Narew Przekazane w 1542 r., po bezpotomnej śmierci ostatniego z Gasztołdów , Stanisława, królowi Zygmuntowi Staremu. 
Na zdj. Kościół Św. Trójcy widok znad rzeki Narew
Pozostało do roku 1661 królewszczyzną, jako ośrodek administracyjny starostwa i leśnictwa tykocińskiego, w granicach województwa podlaskiego, wcielonego w 1569 do Korony. Uchwałą sejmu walnego w Warszawie, w 1661 r., Tykocin i dobra tykocińskie otrzymał na dziedziczną własność Stefan Czarniecki, po którym tykocińska sukcesja przypadła rodzinie Gryfitów Branickich.  W wieku XIX kolejnymi dziedzicami Tykocina byli Potoccy i Rostworowscy.W czasie zaborów miasto znalazło się  początkowo pod władzą Prus; po traktacie w Tylży.  

 W 1807 zostało objęte granicami Księstwa Warszawskiego, a od 1815 r. do odzyskania niepodległości należało do Królestwa Polskiego.  W okresie międzywojennym Tykocin wchodził w skład powiatu wysokomazowieckiego. Po II wojnie światowej, poważnie zniszczony, pozbawiony zgładzonej przez hitlerowców ludności żydowskiej oraz polskiej inteligencji, utracił prawa miejskie, stając się  osadą.  Dziś jest ośrodkiem rolniczej gminy,  a prawa miejskie odzyskał w 1993 r.
W Tykocinie, w stopniu większym niż gdzie indziej na Podlasiu, przetrwał obraz dawnego polskiego miasteczka, noszącego w swym kształcie przestrzennym i architektonicznym dziedzictwo poprzednich epok.
Kościół pod wezwaniem Świętej Trójcy w Tykocinie oraz zespół klasztorny pomisjonarski został wzniesiony z fundacji Jana Klemensa Branickiego, w latach 1740 - 1750. Alumnat - Zakład Dla Inwalidów Wojennych w Tykocinie - wzniesiony w latach 1633-1636 jako przytułek i szpital dla żołnierzy weteranów pochodzenia szlacheckiego i wyznania katolickiego. Trzeci tego typu obiekt w Polsce i jedyny tego typu zachowany do dzisiejszych czasów, zaliczający się do najstarszych w Europie. Przytułek przeznaczony inwalidom wojennym, założony przez marszałka wielkiego księstwa litewskiego, starostę tykocińskiego, Krzysztofa Wiesiołowskiego zapisując na ten cel dobra w Dolistowie. Budowlę usytuowano w miejscu, gdzie wcześniej, w XVI w. funkcjonował stary dworzec królewski. Obecnie znajduje się w nim hotel i restauracja. Dostępny do zwiedzania. Tykocin z racji na bogatą historię miał znacznie więcej zabudowy murowanej niż inne miasta Podlasia. Duży udział domów murowanych, oraz duża ilość dachów pokrytych dachówką sprawiały że wielu osobom kojarzył się niegdyś z Holandią czy nawet z Hiszpanią.  Po wojnie jednak, w czasach gdy budownictwo murowane wypierało drewniane, Tykocin pozostał na uboczu „postępu” tak że w 1950 roku utracił status miasta. Dzięki temu ilość zachowanych budynków drewnianych jest znaczna, a całość zabudowy ma niezwykle harmonijny charakter gdyż nie powstała żadna zabudowa wysoka.
Kościół Świętej Trójcy 
w kościele znajduje się kielich, którego Papież Jan Paweł II używał w czasie mszy świętej podczas swojej pielgrzymki do Łomży w 1991 r. Kielich obecnie jest używany przy odprawianiu się mszy świętych w największe uroczystości kościelne. Jest tak od dnia 2 kwietnia 2005 - daty śmierci Papieża Polaka. Tykociński rynek otaczają domy w okładzie kalenicowym co nadaje zupełnie innego charakteru niż w innych miastach Podlasia, gdzie domy zazwyczaj są ustawione szczytami do drogi. Około połowa domów wokół rynku jest drewniana. Ich wygląd jednak odbiega od zabudowy okolicznych wsi, gdyż są to domy otynkowane, z dachami naczółkowymi pokrytymi dachówką,
Późnobarokowy Kościół zamykający wschodnią ścianę Dużego Rynku w Tykocinie, jest budowlą typu bazylikowego, z okazałą elewacją frontową. Charakterystycznie dla tego regionu pokryty jasnożółtym tynkiem glinowym oraz czerwonym pokryciem dachowym. Po obu stronach elewacji frontowej znajdują się dwie wieże połączone z korpusem kościoła łukami i arkadami w kształcie półkolistych skrzydeł wykończonych w części dachowej misternie wykonanymi rzeźbami. Domy te mają obfite gzymsy, i zapewne pochodzą z czasów barokowej przebudowy miasta w połowie XVIII w. Na zdj. Zabudowa mieszkalna wokół Rynku Głównego. Idąc na zachód w kierunku dawnej dzielnicy żydowskiej mijamy domy drewniane z okresu między wojennego jakie widujemy w wielu podlaskich i mazowieckich miasteczkach. Mamy więc tutaj symetryczne i asymetryczne, szeroko frontowe chałupy, z dachami dwuspadowymi, z bali wiązanych na jaskółczy ogon bez ostatków. Chałupom tym towarzyszą zabudowania gospodarcze, czasem drewniane, zazwyczaj kamienne.
Duży Rynek, rozległy rynek z okresu lokacji miasta, przekształcony w po pożarze w 1656  roku w kompozycję barokową o trapezowatym kształcie, otoczony zabytkową, bogato zdobioną, niską zabudową sięgającą XVIII wieku. W Tykocinie znajdziemy także charakterystyczne dla ubogiej szlachty mazowieckiej i podlaskiej chałupy z gankami udające dworki. POMNIK STEFANA CZARNIECKIEGO jest hołdem, jaki oddał mu wnuk - Jan Klemens Branicki, podkreślający dawną świetność miasta i rodu.  Pomnik dłuta francuskiego mistrza Piotra de Courday, wykonany w 1. 1761-1763, był jednym z pierwszych wolno stojących, świeckich dzieł sztuki rzeźbiarskiej w Polsce. Wykonany został z piaskowca szydłowieckiego. Rzeźba dwumetrowej wysokości, umieszczona na cokole, przedstawia hetmana w stroju szlacheckim, ze złotą buławą w podniesionej ręce. Na cokole widnieją łacińskie inskrypcje z tekstem przywileju nadania starostwa tykocińskiego Stefanowi Czarnieckiemu.
Pomnik dłuta francuskiego mistrza Piotra de Courday, wykonany w 1. 1761-1763, był jednym z pierwszych wolno stojących, świeckich dzieł sztuki rzeźbiarskiej w Polsce.  Wśród ulic promieniście rozchodzących się od rynku, jedna wiedzie do KLASZTORU BERNARDYNÓW, wzniesionego w latach 1771-1790, z zapisu Jana Klemensa Branickiego. Ojcowie Bernardyni przybyli do Tykocina w 1479 r., sprowadzeni przez Marcina Gasztołda.   Pierwotnie zajmowali nie istniejący już dziś murowany klasztor i kościół na kępie narwiańskiej, przy przeprawie. Osiemnastowieczny klasztor jest budowlą murowaną, trójskrzydłową, piętrową, z obszernym dziedzińcem i bramą wjazdową, usytuowaną na osi symetrycznego założenia. Widokowo i komunikacyjnie łączy się z centrum miasta ulicą Bernardyńską. Po 1864 r. klasztor, objęty kasatą, dostał się w ręce prywatne. Odzyskany po II wojnie światowej przez Kurię Biskupią w Łomży, pełni dziś funkcję jako Dom Pomocy Społecznej.Na zdj. Zabytkowy Krucyfiks w refektarzu klasztornym, wykonany w pracowni Wita Stwosza w Krakowie.
 Dodatkową ozdobą Tykocina jest wspaniały łukowy most na Narwi, który ulokowano w narożu rynku niczym ekskluzywny mebel. Miasto to otoczone jest wspaniałymi starorzeczami Narwi i mokradłami. W dzisiejszym Tykocinie widać coś co nazywamy zrównoważonym rozwojem. Miasto to powoli zmienia swój charakter z rolniczego na turystyczny co jest oczywiste. Zmianom tym nie towarzyszy jednak typowa dla nowobogactwa krzykliwa architektura, reklamy bilbordy i wszystko co upodobniłoby Tykocin do dużych miast. Jego autentyczne zalety są eksponowane, powstają także nowe przedsięwzięcia charmonijnie wpisujące się w stan zastany.
 Myślę tu o nowym domu drewnianym przy ul. Piłsudskiego, zamku, hotelu w alumnacie, czy drewnianym zajeździe w pobliskich Kiermusach. Na zdj Droga na Kiermusy
 Dziękuje.

najbliższe galerie:

 
Tykocin- bitwa ze Szwedami
1pix użytkownik dispar odległość 0 km 1pix
Podlaskie wędrówki  - od Sokołowa do Tykocina
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Podlasie 1 - Wizna Tykocin
1pix użytkownik kabaczek odległość 0 km 1pix
Tykocin.
1pix użytkownik jotwu odległość 0 km 1pix
Bitwa o Tykocin
1pix użytkownik maca odległość 0 km 1pix
Polska - Tykocin
1pix użytkownik marioli odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (2):

 
mocar użytkownik mocar(wpisów:2771) dodano 26.07.2010 10:01

No trochę się namieszało ale już jest tak jak powinno . Dziękuje za odwiedziny i pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 25.07.2010 10:26

Mocar – no nie żartuj sobie, że z zamku pozostał tylko ten kwiatek (zdjęcie nr 1 i podpis pod nim)! Ładne miasto i ładna galeria. Podobało mi się:-) Pozdrawiam serdecznie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!