m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
Docieramy do morza w okolicy Aghios Georgios. O to chodziło, woda, plaża jak na greckie standardy wyjątkowo piaszczysta, kilka osób w zasięgu wzroku. Jesteśmy nad brzegiem Morza Egejskiego, a konkretnie nad Zatoką Orfańską. W pobliżu brzegu miejscowi zbierają omułki oraz łowią ryby. I to dość skutecznie. Z dumą pokazywali nam coś w rodzaju langusty. Wyraźnie byli zadowoleni z połowu. Na plaży tłok był raczej niewielki.
Chociaż gdzieniegdzie kłębiły się tłumy. Ciekawe, że na tak pustej plaży tych dwoje powodowało to, że szukaliśmy sobie miejsca kilkaset metrów dalej. Po drodze zatrzymujemy się w Olimpiadzie. Oczywiście szukamy stadionu, ale nic z tego. To niewielka nadmorska miejscowość. W porcie zastajemy małą świątynię i jeszcze mniejszą kapliczkę schowaną w skale. Port niewielki, ale sympatyczny. A może właśnie dlatego podoba nam się.
Za portem znajdujemy zaciszną zatoczkę, gdzie zaznajamiamy się z podwodnym życiem. Sporo tu jeżowców. Chodzenie bez obuwia, to chyba tylko propozycja dla fakira. Mnóstwo omułków. Pan krab poprzedniego wieczoru chyba nieźle się rozerwał. Kolega do dziś nie wierzy, że na świecie może być tak dużo soli, żeby posolić tyle wody.
Typowy naukowiec, wszystko musi sprawdzić empirycznie. Ostatni rzut oka na zatokę i w dalszą drogę.
Jako, że jesteśmy niedaleko miejsca urodzin Arystotelesa, postanawiamy mu złożyć wizytę. Stagira, bo oniej mowa, leży na północy Półwyspu Chalcydyckiego. Zburzona przez Filipa II Macedońskiego w 348 p.n.e., została odbudowana na życzenie Arystotelesa, który w zamian podjął się wychowania syna Filipa II, Aleksandra Wielkiego. Jak widać odbudowano ją skutecznie. Stoi do dziś. Powyżej miasta znajduje się park Arystotelesa. Można zapoznać się z jego praktycznymi wynalazkami. Tu ręczny zegarek słoneczny (wersja dla Cyklopa). Tu kamienne cymbałki. Kolega choć bardzo muzykalny (grał z samym panem Grabażem w zespole i to wcale nie na cmentarzu) nie bardzo potrafił zagrać. Wreszcie doszedł do wniosku, że są rozstrojone. Prototyp pralki. Na dole była mała turbina poruszana ręcznie. Fajna zabawa. Było jeszcze wiele ciekawych zabawek. Przy pomocy wielkiej lupy można było rozpalić grecki ogień, porozmawiać przez starożytny telefon i jeszcze wiele innych atrakcji. I wszystkim można było się bawić do woli za jedyne 1 euro. Współczesna Stagira to senne miasteczko, jak z polskiego filmu. Nic się nie dzieje. I fajnie.
I co, można oszczędzać drewno? Na wyludnionych ulicach pierwsi mieszkańcy. Pytamy te sympatyczne dziewczyny o Arystotelesa. Niestety nie wiedziały gdzie mieszka. Może w sąsiedniej miejscowości, bo tutaj to znamy wszystkich facetów odpowiedziały i poszły ponętnym krokiem dalej. Chwila łączności z krajem. Ierissos następna miejscowość w drodze na południe w stronę republiki mnichów na górze Athos. Zażywamy znowu kąpieli. I podziwiamy piękne krajobrazy.
Kiedyś  z pewnością to też będzie piękny krajobraz. Docieramy do ostatniej miejscowości, do której można dotrzeć samochodem - Ouranopoli. Oczywiście próbujemy jechać dalej. Niestety droga asfaltowa zmienia się w szutrową, ta w polną, potem w ścieżkę a następnie w nic. Chcieliśmy zaskoczyć mnichów od najmniej spodziewanej strony. Niestety, zagrodzili się zaroślami makii i kilometrami odległości. Robi się późno. Szukamy jakiegoś fajnego hotelu. Przebieramy w propozycjach. Wreszcie znajdujemy coś na naszą kieszeń. Prawie nie ma na co narzekać. Prawie robi jednak różnicę. Komary, to one robiły tę różnicę. Nie pomagały różne środki. Ale za to jaki wschód słońca.
Trzeba się zbierać a koledzy nic. Pomimo tego, że jest 4.39. Zgroza. Musimy zwiedzać. Przecież wczoraj ustaliliśmy, że zdobędziemy siedzibę bogów Olimp. W międzyczasie poznaję okolicę. Mikołajek nadmorski bliski kuzyn naszego selera (są z tej samej rodziny). Nie tylko mi się podoba. Strojnica baldaszkówka (włoska) też najwyraźniej polubiła ten kwiatek.
Dąb ostrolistny. 
Koledzy jednak zaczynają się ruszać. W drogę. Na Olimp.

najbliższe galerie:

 
Sithonia c.d.
1pix użytkownik eljot odległość 21 km 1pix
Sithonia - Orange Beach
1pix użytkownik eljot odległość 22 km 1pix
Akti.
1pix użytkownik jotwu odległość 24 km 1pix
Sithonia
1pix użytkownik eljot odległość 25 km 1pix
Grecja - Półwysep Sithonia
1pix użytkownik marioli odległość 26 km 1pix
Chalkidiki
1pix użytkownik bedeg odległość 33 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
maritka użytkownik maritka(wpisów:22) dodano 09.02.2013 13:05

piekna wycieczka i piekna galeria zdjec. Bylam i widzialam Chalkidiki . Pozdrawiam Maritka

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 10.05.2011 07:38

u Ciebie jest zawsze ciekawie :) podobało mi się .

tereza użytkownik tereza(wpisów:3846) dodano 16.09.2010 20:02

Fajna wyprawa.Pozdrawiam:)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2229) dodano 15.09.2010 20:35

Cudne te Twoje wakacje-pozazdrościć-piękne "krajobrazy" i widoki-świetna zabawa-pozdrawiam.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2088) dodano 15.09.2010 19:00

Tak Madziu. Masz rację. Tylko luzik gwarantuje sukces.
A punktacja?
"Wszak punktacja, nie kobieta, snu z powiek nie spędza"-jak mawia jeden z Obieżyświatów:-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 15.09.2010 18:54

Do tej pory poddawałem krytyce swoje fotki na "fotografia interklasa". Zresztą do tej pory, od czasu do czasu coś wstawiam. Tam dopiero potrafili dopiec. A słabe zdjęcia po prostu są wyrzucane przez moderatorów. Bardzo dużo się tam nauczyłem, w tym pokory i chęci uczenia dzięki innym. Wiem, że zawsze może być lepiej. Mam też wiele wyrozumiałości dla ludzkich słabości.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 15.09.2010 18:47

Wiesiek, zarówno w temacie punktów, jak i w każdym innym, luz jest najważniejszy;-) Pozdrawiam serdecznie obu miłych panów:-) Mam nadzieję, że żadnemu z Was punktacja nie spędza snu z powiek;-)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2088) dodano 15.09.2010 18:42

Dispar wybacz, że my tak sobie pogadujemy na "Twoim" terenie.
Twoją twórczość śledzę wyrywkowo i powiem Ci, że mi się podoba.
Wkładasz w to sporo pozytywnej energii.
Tak trzymaj.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2088) dodano 15.09.2010 18:39

Tak Magda, o punkty i komentarze.
Nie będę rozwijał się w temacie.
Nie jest tego wart.
Jakoś nie mogę się zebrać. Chyba tracę fantazję.
To oczywiście w innej kwestii.
Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 15.09.2010 18:18

Bardzo lubię liczyć;-) Miałam iść na matematykę, ale wystraszyłam się zawodu nauczyciela i poszłam na politechnikę:-( Do dziś żałuję:-( Jako niedoszły matematyk umiem liczyć do pięciu;-) Pozdrawiam
P.S. Nie wiem, czy Wiesiek odpowie, bo on czasem coś rzuci, a potem milknie;-) Podejrzewam, że chodzi mu o punkty. Punktacja na tym portalu, to często śmiech na sali. Na spotkaniu 3 września była o tym mowa. Mają być zmiany. Pożyjemy - zobaczymy:-)

elise użytkownik elise(wpisów:939) dodano 15.09.2010 18:11

Podobała mi się ta galeria. Ciekawie pokazana i opowiedziana.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8846) dodano 15.09.2010 16:45

Na 27 to nie Anna Mucha przed kuracją odchudzjącą ? :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 15.09.2010 16:38

Magdalena, czy Ty aby nie jesteś księgową? Nic nie da się ukryć przed Tobą. Faktycznie, kolega spał w samochodzie. Nie pomogło to mu za bardzo. Też go obgryzły komary.
wmp57 - i co? Bo nie kumam.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 15.09.2010 15:37

Hotelu szczerze zazdroszcze , od dawna mam taki plan. Realizacja ciagle czeka niestety.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 15.09.2010 13:47

Wiesiek - ale o co chodzi...? Skorygować coś? Nie ma sprawy;-)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2088) dodano 15.09.2010 13:39

No proszę, jest tak jak myślałem.
Ładne kadry, równiutki horyzont, ciepła kolorystyka, stonowana narracja i co?
Pozdrawiam autora.

sona_dora użytkownik sona_dora(wpisów:2087) dodano 15.09.2010 10:17

Pozdrowienia dla kolegi, który grywał z Grabażem , uwielbiam jego poetykę:

…No a czasem jestem jak kolorowy ptak
Jak ptak patrzę w dół na góry
Patrzę w dół na góry
No a czasem jestem jak jednej nocy kwiat
Jak kwiat dmucham na chmury
Dmucham na chmury…
Fajnie opowiedziana wyprawa.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3646) dodano 15.09.2010 08:38

Podobało mi się wszystko z wyjątkiem rozrywkowego kraba:-) Trochę za bardzo zaszalał poprzedniego wieczoru:-( Rachunki znowu mi się nie zgadzają – brak mi czwartego (powinien być z Wami, skoro był pod Olimpem). Noc spędził w lepszym hotelu, czy w samochodzie?
P.S. Czy grecka woda butelkowana jest niesmaczna, bo widzę na 22, że czym innym gasiliście pragnienie;-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!