m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Cesarski pałac niegdyś otoczony był 26-metrowym murem z 16 basztami. Wjazd prowadził przez 4 bramy: Złotą, Srebrną,, Brązową i Żelazną. Dziś wzdłuż murów rozłożyły się kolorowe kramy na których można kupić niemal wszystko od chińskich ciuchów po rodzime skarby: ryby, warzywa i owoce oraz wszelkiej maści nalewki. Zanim więc wejdziemy na teren pałacowy, można , podziwiając pozostałości po murach ... ... na przykład napić się koziego mleka z porannego udoju i zagryźć  pomidorkiem lub soczystą śliwką :) Wchodzimy przez Srebrną Bramę na teren pałacu, warto więc wspomnieć o założycielu miasta Gajuszu Aureliuszu Waleriuszu Dioklecjanie. Był młodzieńcem niskiego stanu, synem wyzwoleńca z Salony, stolicy rzymskiej prowincji - Dalmacji. Diokles był prostym żołnierzem nim uznał się za cesarza, potomka Jowisza, i zapisał się w historii, jako ostatni cesarz, który skazywał chrześcijan na śmierć. Jak głosi legenda, gdy obozował z legionem w Galii, pewna druidka mu przepowiedziała, że zostanie władcą Imperium Romanum, jeśli zabije dzika. Jednak pomimo tego, że upolował stada dzików awansował jedynie na dowódcę straży przybocznej cesarza Numeriana. Nie zapobiegł jednak zamachowi. Cesarza zgładził niejaki Aper. Diokles zabił Apera, a żołnierze obwołali go cesarzem. Aper to po łacinie dzik... Tak właśnie sprawdziła się przepowiednia.
Katedra św. Dujama została przebudowna z dawnego mauzoleum Dioklecjana, który zresztą kazał zabić Dujama. Stał się on jednym z pierwszych chrześcijańskich męczenników. Obiekt został katedrą w VII wieku. Dzwonnica ma 61 m wysokości. Na zdjęciu Srebrna Brama wiodąca do pałacu Dioklecjana. 
Split mógłby dziś być kupą romantycznych gruzów, gdyby nie atak Słowian i Awarów na Salonę, w pierwszej połowie VII w. Jej mieszkańcy uciekli wówczas do pałacu Dioklecjana i już tam zostali urządzając się i dbając o zabudowania. Wracając do założyciela miasta, to przez 22 lata panowania wędrował po świecie, a w Rzymie pojawił się tylko raz, żeby ogłosić przejście na emeryturę i podzielić władzę w państwie pomiędzy cztery swoich następców. Dla siebie zostawił wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego i wprowadził się do pałacu w pięknej zatoce w Dalmacji, niedaleko rodzinnego miasta. Jego budowę zaczął jeszcze w 293 r. Obiekt o wymiarach 180 m na 125 m został zbudowany na wzór obozu wojskowego, by cesarz czuł się jak w domu. Dioklecjan nazwał to mejsce spalatum, czyli Mały Pałac. Jako zamiłowany ogrodnik, zaczął też uprawiać warzywa w ogródku. Stąd pewnie targ warzywny przed wejściem na obszar pałacowy ;) Pałac Dioklecjana był największym tego typu obiektem w Europie. Dziś zajmuje sporą część centrum miasta i jest zamieszkiwany przez 3 tys. mieszkańców w 220 domach. Wejście do katedry św. Dujama.
Misternie rzeźbione detale, jak choćby grzywa lwa, ... ... czy fantazyjne wykończenia łuków wejściowych, przyciągają uwagę. Pałacowa współczesność ... ... i powrót do przeszłości :) Przez westybul przy katedrze prowadzi wejście do apartamentów cesarskich Dioklecjana, a pod westybulem, w podziemiach znajduje się centrum handlowe z pamiątkami...
... przy których czuwa duch Dioklecjana ukryty w ziemskiej powłoce kota ;) Pod czujnym kocim okiem zagłębiamy się w podziemia pałacowe. Widoczna po prawej stronie rekonstrukcja daje wyobrażenie tego, jak obiekt wyglądał za czasów swojej świetności. Także największa pałacowa sala w podziemiach działa na wyobraźnię, choć nie miałabym nic przeciwko projekcji 3D, jaką wprowadza się już w niektórych miejscach tego typu. Z drugiej strony jednak najlepiej zachowany fragment pałacu to cesarskie ścieki. Nad wielką (dziś czystą) piwnicą były kiedyś komnaty. W ich kamiennych podłogach wykuto dziury. Kiedy służba chciała opróżnić nocniki albo wyrzucić resztki z obiadu, odsłaniała dziurę i chlust! Nie wiem czy chciałabym to zobaczyć...  :) A oto i sam cesarz.
Dumny wojskowy profil, nie bardzo kojarzy mi się z miłośnikiem ogrodnictwa. W tej sali tłoczono oliwę za pomocą widocznego na zdjęciu fantazyjnego urządzenia. Pewnie ze względu na podziemne otoczenie, bardziej kojarzyło mi się ono z narzędziem do wyrafinowanych tortur. Misa bez dna. Kto robi taką tandetę, która w całości nie potrafi przetrwać nawet 1700 lat? ;) Podziemna trasa prowadzi także na zewnątrz, widać wieżę katedry św. Dujama. Opuszczamy pałacowe podziemia, by zagłębić się w labiryt uliczek i podwórek starego miasta, z wszechobecnymi kotami.
Pod nogami wyślizgany jasny marmur - dawniej posadzka pałacowa, teraz chodnik. Niektóre uliczki tworzą tunele ... ... inne są tak wąskie, że nie sposób się wyminąć. Urokliwy dziedziniec i fasada budynku muzeum miejskiego.
Brama Złota (Porta Aurea), zwana też bramą północną jest w opinii znawców najładniejsza spośród 4 bram miasta. Kiedyś prowadził przez nią trakt do Salony. Dziś prowadzi trakt do ...  ... jednej z nielicznych w centrum lodziarni :) Cesarskie graffitti? Tylko dlaczego po angielsku? Trzeba będzie tu dopisać coś po łacinie ;) Przez Złotą Bramę wydostajemy się ze starego miasta. Naprzeciw murów miejskich znajduje się najlepiej zachowana część kościoła św. Eufemii z XI wieku - dzwonnica.
Obok stoi olbrzym z brązu - pomnik biskupa chorwackiego z X wieku Grgura Ninskiego. Ten przedwojenny pomnik stał kiedyś w perystylu przed katedrą. W czasie II wojny światowej mieszkańcy Splitu postanowili ocalić go przed przetopieniem na armaty. Przecięli go w trzech miejscach i schowali, a po wojnie zespawali i wystawili przed bramę. Duży palec u lewej stopy pomnika jest wyraźnie bardziej błyszczący i wypolerowany. Według podania należy chwycić biskupa za palec od nogi, co ma przynieść szczęście i spełnienie życzeń. Stąd prawie każdy przechodzący gładzi biskupa po palcu, mrucząc po nosem życzenia, a cierpliwy biskup stoi jak skała, choć pewnie ma już powyżej uszu tego wielojęzycznego szumu :) Za pomnikiem rozciąga się przyjemny park, gdzie po zwiedzaniu w nagrzanych murach miejskich można zaznać nieco ochłody ... ... nie tylko dzięki cieniowi drzew. Woda w licznych ujęciach jest zdatna dopicia i była w te okolice doprowadzona już w czasach rzymskich. I to by było na tyle :)

najbliższe galerie:

 
Chorwacja .  Split .
1pix użytkownik warusek odległość 0 km 1pix
Split
1pix użytkownik kazelot odległość 0 km 1pix
Dalmacja - Split
1pix użytkownik zibid odległość 0 km 1pix
SPLIT i KLIS - tu trzeba być
1pix użytkownik gregy odległość 0 km 1pix
Split
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 0 km 1pix
Split nocą
1pix użytkownik dsk odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
agata użytkownik agata(wpisów:428) dodano 28.09.2010 23:49

Pesteczko, ciężko będzie przeżyć zimę?! Nie lubię zimna.....chociaż biały puch ma swój urok; no i niestety, te dwa elementy zimy idą zawsze w parze. Zatem musimy znaleźć jakiś dobry sposób na rozgrzewkę. Pozdrawiam serdecznie i oby do wiosny:)

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 28.09.2010 23:27

Agatko, sama się dziś grzeję przy filmach z Egiptu, tylko czym będziemy się rozgrzewać w zimie? ;)
Pozdrawiam ciepło

agata użytkownik agata(wpisów:428) dodano 27.09.2010 23:34

Pesteczko, wiedziałam kiedy obejrzeć Twoją ciepłą galerię. W sam raz na dzisiejszy deszczowy dzień. Uroczy ten Split:) Dziękuję, że przybliżyłaś mi to miejsce, bo byłam tam tylko "przelotem". Pozdrawiam serdecznie.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 25.09.2010 20:37

Agawaldi: Zdążyłam przeczytać Twój komentarz zanim zniknęłaś z portalu, nie zdążyłam już odpisać.
Mimo naszej różnicy zdań w wielu kwestiach szkoda tej decyzji i szkoda Twoich galerii - szczególnie tej klimatycznej księgarni w Lizbonie.
Co do Splitu - zgadzam się. Nie atmosfery szukałam w tym mieście, tą odnalazłam w Trogirze :)
Pozdrawiam serdecznie!

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 24.09.2010 06:45

Fajnie, że skorzystałaś z moich skromnych porad. Dobrze wyszło. Pozdrawiam.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 23.09.2010 22:05

Deszczu: To zapewne zgubny skutek nadmiaru piwa wpłynął na to przeostrzenie.
Tak już bywa jak się dostanie do ręki nową zabawkę, trudno się oderwać póki się nie zepsuje ;)
Będę się mieć na przyszłość na baczności. Pozdrawiam jesienny Poznań :))

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.09.2010 21:26

...lekko i przyjemnie. Z wdziękiem. Zaś zdjęcia przeostrzyłaś jak nigdy dotąd. Ale, nic to. Jakie to ma znaczenie do pięknych wspomnień z chorwackiego Adriatyku. Miło było się spotkać i pożartować przy piwie. Pozdrawiam serdecznie.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 23.09.2010 20:58

Surykatka, Szarykot: Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 23.09.2010 20:57

Dispar: Poza 16 zrobione. Tego jednego było mi szkoda, bo trzeba by obciąć kapitele kolumn.
Dzięki za wskazówki :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7344) dodano 23.09.2010 20:14

fajnie pokazałaś Split, pozdrawiam :-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 23.09.2010 19:34

3,16 (w kwadracie), 33 (po obcięciu lewej), 29 (w kwadracie)- bardzo dobre. Zmiana kadru to też proces twórczy. Warto bo fajna galeria. Pozdrawiam.

pesteczka123 użytkownik pesteczka123(wpisów:1556) dodano 23.09.2010 15:56

Ankim: Ja mam żołądek jak struś, a śliweczki, jak i pesteczki pasują do wszystkiego ;)

Archipio, Maskonur: Bardzo dziękuję za komentarze - pozdrawiam!

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 23.09.2010 14:56

Ładna galeria Pesteczko.Pokazałaś wszelakie oblicza Splitu w jednym miejscu.Tylko proszę nie zagryzaj mleka soczystą śliwką,bo żołądek może tego nie wytrzymać;)
Pozdrawiam serdecznie:)

maskonur użytkownik maskonur(wpisów:71) dodano 23.09.2010 14:40

Zdięcie nr.32 ma klimat prawdziwego południa. Fajne.Pozdrawiam.

archipio użytkownik archipio(wpisów:892) dodano 23.09.2010 13:37

Zdjęcie nr 29 !

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!