m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Muczne powstało w XIX w. jako miniaturowa osada przy  wytwórni potażu. Przebiegała tędy linia kolejowa z Sokolików Górskich do Użgorodu.W 1975 roku tereny przejął Urząd Rady Ministrów. Wybudowano tu luksusowy hotel dla myśliwych z rządu. Zwierzynę intensywnie dokarmiano, tak, że zagęszczenie jeleni mocno przekraczało  stan naturalny. Sianki , przed wojną były jednym z największych kurortów, miały 1500 zameldowanych mieszkańców i miały ponad 3000 miejsc noclegowych! Dzisiaj mają 1 stałego mieszkańca (zameldowanego tam) - leśniczego. A miejsc noclegowych - 0. Jadąc od Ustrzyk Dolnych w kierunku Ustrzyk Górnych mijamy miejscowość Lutowiska. Za Lutowiskami po około 10 km leży wieś Stuposiany, słynąca z najniższych zimowych temperatur nierzadko dochodzących do - 40 C. Za Stuposianami skręcamy w lewo zgodnie z drogowskazem kierującym nas do wsi Muczne. W miejscu skrzyżowania stoi ta przydrożna kapliczka. W Tarnawie Niżnej znajduje się nowo wybudowany kościół, w którym odprawia się jedną mszę dla sześciu rodzin stałych parafian oraz turystów. Niedziela godz 10.15 Ksiądz przyjeżdża z Ustrzyk, ministrant i ministrantka są z Tarnawy. Brama Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Bukowcu. przy drodze można zobaczyć ścieżkę dydaktyczną prowadzącą przez torfowisko wysokie. Torfowisko wysokie tworzy się w środowisku bezodpływowym. Na bardzo ubogim w składniki mineralne podłożu, zasilanym tylko przez wody opadowe, dominują mchy torfowce. One stają się podłożem dla innych roślin: żurawiny, borówki brusznicy, bagna zwyczajnego czy rosiczki okrągłolistnej. Torfowisko wysokie jest środowiskiem zamkniętym- może wzrastać w górę nawet do 5 metrów ponad teren. Dolina Górnego Sanu jest głównym terenem występowania  torfowisk wysokich. Naliczono ich tu aż osiem.
w tym miejscu bobrza tama utrzymuje podniesiony poziom wody. pasikonik wtapia się doskonale w otoczenie bagno zwyczajne - roślina często używana jako środek na mole  hodowla bydła w Tarnawie- w latach 70-tych ktoś doszedł do  wniosku, że Bieszczady się marnują. wybudowano więc trzy gigantyczne fabryki mięsa, pomimo ostrzeżeń, że miejscowe łąki nie dostarczą wyżywienia dla takiej ilości bydła, a paszę trzeba będzie dowozić. Zdziczałe pola Doliny górnego Sanu  zostały poddane barbarzyńskiej rekultywacji za pomocą buldożerów i ładunków wybuchowych. Szczęśliwie, fermy okazały się ekonomicznie chybionym pomysłem, przejęła je firma Igloopol, a po jej upadku Bieszczadzki Park Narodowy. Teraz w zabudowaniach mieści się hodowla konia huculskiego. przy drogach, często widzi się takie kapliczki, betonowy czy kamienny słup, żelazny krzyż często bogato zdobiony odlewami, jakieś drzewo w pobliżu... tutaj odpadły już boczne ramiona...
ta kapliczka stoi przy drodze na Dźwiniacz.
San jest rzeką graniczną. Słup graniczny pokazuje gdzie kończy się Polska, a jednocześnie gdzie płynie San
lewy brzeg należy do Polski (i jednocześnie do Unii Europejskiej) a prawy do Ukrainy latają tu takie duże ważki, ta to chyba szablak większość polnych dróg jest wyłożona rozpadającymi się płytami betonowymi po których najczęściej jeżdżą patrole straży granicznej oraz nieliczni rolnicy do swojego pola. Jeden z nich rozjechał wygrzewającą się żmiję zygzakowatą, stąd wiem że one tu występują.... nie wiem co to za kwiatki, ale ładnie odbijają kolorem od zieleni traw. nie wiem czy to ich normalna pora kwitnienia czy też im się pokręciły pory roku.... kątem oka zauważyłem że coś mi łazi po ramieniu, strąciłem na ziemię i oglądam.... chyba pająk, 2cm średnicy... najpierw myślałem że kleszcz tak się opił że aż tak urósł, ale na kim?  chyba jednak pająk...  już go znalazłem w internecie - to krzyżak łąkowy
cmentarz na Dźwiniaczu....Józef Sikorski,  Uczest. Powstan 1863.... stary cmentarz w Bukowcu, można zauważyć zarys fundamentów cerkwi stojącej tu kiedyś... przycerkiewny cmentarz.......Bukowiec niegdyś był dość okazałą wsią, przed wojną liczył około 500 mieszkańców, niestety w 1946 roku została całkowicie wysiedlona. W latach 80 postanowiono zaopiekować się tym terenem i przy pomocy trotylu i spychaczy, zniszczono dorobek kilkuset lat ludzkiej działalności. Jakichkolwiek znaków przeszłości nie sposób znaleźć, jedynie można się domyślać gdzie stały chałupy  kapliczka przy drodze do Beniowa inna kapliczka, tu ktoś wyłamał żelazną sztabę krzyża i rozłupał kamień... przerwa śniadaniowa w pracy na polu...
stawek spiętrzony przez bobry ta kilkusetletnia lipa stała kiedyś w samym centrum wsi Beniowa
Nazwa miejscowości pochodzi od imienia Bień, Ben, Benedykt. Było to imię pierwotnego użytkownika terenu(pola), na którym powstała owa wieś.
wejście na teren gdzie kiedyś stała cerkiew, spalona razem z całą wsią .... cerkiew zbudowano w 1909 roku, a spalono w 1947 te żeliwne krzyże wieńczyły niegdyś kopuły cerkwi zbudowanej w stylu ukraińskim pozostało kilka ładnych nagrobków z tajemniczymi znakami...
Może tam pod tym nagrobkiem z dzbanem spoczywa człowiek pobożny? Bardzo możliwe. Skąd takie przypuszczenia? A stąd, że pierwszych wiekach chrześcijaństwa przedstawione na kamieniach nagrobnych naczynie gliniane (dzban) było symbolem ludzi pobożnych. Dzban symbolizuje ponadto życie człowieka na ziemi i jego całkowitą zależność od Stwórcy. to prawdopodobnie była chrzcielnica....  inni twierdzą że to podstawa ołtarza...
wyraźnie widać kamienną łódź, i rybę - symbole wczesnochrześcijańskie mostek na szlaku, widać szynę dawnej kolejki leśnej... gdzieniegdzie widać już kolory jesieni...
nowy schron deszczowy przy skręcie szlaku w las... zdjęcie jest trochę nieostre, ale jedyne, więc zostawiłem je dla zobrazowania przebiegu szlaku osiągamy mekkę bieszczadników czyli słynny Grób Klary. Znajduje się on na cmentarzu obok innych nagrobków i jest grobowcem Klary i Franciszka Stroińskich. Za płytami nagrobnymi znajduje się prowizoryczna kapliczka a obok niej stała cerkiew która spłonęła w 1947 roku. grobowiec był plądrowany wielokrotnie w swej historii. Najbardziej jednak fascynującą rzeczą i ciężką do zrozumienia jest fakt iż tuż przed II wojną światową Sianki zamieszkiwało 1500 ludzi a z racji tego że był to bardzo modny kurort wypoczynkowy było około 2 tys miejsc noclegowych. Znajdowały się tu hotele, kilka pensjonatów, duże schronisko, tor saneczkowy a nawet skocznia narciarska. Obecnie nie ma tu nic, tylko troszkę drzew owocowych które zdradzają położenie chałup. Hrabina Klara z Kalinowskich Stroińska była dziedziczką okolicznych dóbr dzięki małżeństwu z Franciszkiem Stroińskim. Zaskarbiła sobie przyjaźń tutejszych mieszkańców oraz wielką miłość swojego męża, który po jej przedwczesnej śmierci już nigdy się nie ożenił. Na jej grobie napisał: Tej, która uczyniła mnie najszczęśliwszym z ludzi.
dzisiaj, codzienni goście Hrabiny wygrzewają się w słonku na płycie grobowca.... drzewa porastają każdą wolną przestrzeń i płaczą za minionymi latami świetności dzień się chyli ku zachodowi, czas wracać

najbliższe galerie:

 
Od Smolnika do zródeł Sanu 2006 r
1pix użytkownik magdar odległość 0 km 1pix
do grobu hrabiny
1pix użytkownik michal odległość 1 km 1pix
BIESZCZADY-ŚCIEŻKA PRZYROD.- HISTOR. DOL. GÓRN. SANU
1pix użytkownik jurasek odległość 2 km 1pix
Bieszczadzki Worek
1pix użytkownik pedro1912 odległość 3 km 1pix
Bieszczadzka Fabryka Węgla Drzewnego
1pix użytkownik jurasek odległość 5 km 1pix
Polska - bieszczadzkie wędrowanie cd ...
1pix użytkownik wasaga odległość 5 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 02.10.2010 23:01

Lubię nasze rodzime galerie.Dzięki Tobie poznałem ciekawe miejsce i jego historię. Będąc w Bieszczadach zwiedzałem je inaczej. Chodziłem grzebietami gór i Połoniny Caryńskiej.Teraz wiem,że powinienem trochę się zainteresować kulturą tego regionu,bo jest bardzo ciekawa.Pozdrawiam

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 02.10.2010 18:52

Alez fajne miejsce,pełne wspomnień i nostalgii.
Z przyjemnością obejrzałam.
Pozdrawiam.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2231) dodano 01.10.2010 22:37

Byłam w Bieszczadach pierwszy raz w 1969 r.i obchodziłam tam swoje urodziny.Było przecudownie-bez tłumów ludzi,dziko,
dziko i jeszcze raz uroczo.Jeżeli teraz jest tam tak pięknie to wyobrażcie sobie jak było tak bardzo dawno...dawno temu.
Dzięki za przybliżenie wiadomości o tym zakątku-pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 01.10.2010 19:05

Miejsce super. Zdjęcia mniej. 10- o wiele na wyrost.
W Mucznem byłem pierwszy raz w 1983 roku. Wtedy już nie było tam komunistycznych bonzów. W ich hotelu mieszkali robotnicy leśni, którzy mieli kłopot ze spuszczeniem wody w toalecie (nie było sznurka). Te różne przyciski w ścianie sprawiały dużo kłopotów. Całego terenu pilnowało dalej wojsko (KBW), które ochraniało wcześniej, polujące czerwone świnie. Przy zjeździe z obwodnicy bieszczadzkiej stał wartownik przy szlabanie. Dla niewtajemniczonych nie było wstępu. W Tarnawie (fot.10) też stacjonowało wojsko. Wcześniej służyło do obsługi czerwonych gości. Ten zakątek Polski, zamknięty przed pospólstwem, był samowystarczalny. Żołnierze (tzw.) żywili i bronili. W tych pomieszczeniach hodowali, świnie, krowy, owce i wszystko co wybrańcom Breżniewa było potrzebne do życia w luksusie. Dopiero później przejął te tereny Iglopol Dębica. Byłem już wcześniej w Bieszczadach i nie było możliwości dojść dalej niż do Bukowego Berda. Tamta wizyta to było odkrycie na miarę jeziorek w pobliżu Łęknicy.
Fajnie, że przybliżyłeś to większemu gronu. Pozdrawiam.

pedro1912 użytkownik pedro1912(wpisów:460) dodano 01.10.2010 16:29

beem - dzieki za twoj wpis uzupelniajacy moja, nasza, wiedze o tym pieknym zakatku kraju, o jego skomplikowanej historii.
tymbardziej ze nie ma zbyt wielu zrodel gdzie mozna zaczerpnac takiej wiedzy. a czuje ze to mnie bardzo interesuje.
napewno nie raz jeszcze sie tam wybiore.
pozdr.

beem użytkownik beem(wpisów:182) dodano 01.10.2010 15:11

Pozwolisz Pedro, że w ramach Twojej galerii wspomnę o Szymonie Modrzejewskim i Stowarzyszeniu ,,Magurycz,, któremu On przewodzi, to dzięki Niemu oraz podobnym pasjonatom spędzającym długie godziny nad ratowaniem obiektów sztuki sepulkralnej możemy podziwiać pięknie odnowione krzyże, kapliczki, kamienie postawione przed laty przez Bojków, Łemków, ale często również Żydów, Cyganów i inne nacje...
fotka 30 - to w tej chwili już niestety tylko cokół po krzyżu fundacji I. N. i Jurka Bat`ków z 1888 roku, na dole poza polem inskrypcyjnym rok 1872 poprzedzony gwiazdką, prawdopodobny rok urodzenia syna Jurka...
fotka 31 - masz tutaj rację, garnek, dzban jest symbolem ludzi pobożnych, dodatkowo kształt cokołu można skojarzyć z wylewającą się wodą życia...
fotka 33 - pięknie przez Ciebie uchwycona kamienna łódź, od lat łódź to symbol Kościoła, była prawdopodobnie faktycznie podstawą chrzcielnicy, na co wskazuje wykuta na jej burcie ryba, znak opatrzony pieczęcią nieomylności, w wielu kulturach symbol życia i płodności, możliwe więc, że była to podstawa pod misę chrzcielną...
,,Czytanie kamieni,, to pasjonująca rzecz, szczególnie na terenach Bieszczad, Beskidu Niskiego ale również Roztocza i innych fascynujących zakątków naszego kraju...
Pozdrawiam.

yetina użytkownik yetina(wpisów:230) dodano 01.10.2010 12:19

Piękna, nostalgiczna wędrówka po nieznanych Bieszczadach...

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!