m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Spędź trochę czasu w raju - taką reklamę rejsu można znaleźć praktycznie w każdym hotelu w jaki państwo sobie wybierzecie z powszechnych i rozlicznych ofert BP. Zatoka Kissamos znajduje się pomiędzy półwyspami Rodopos i Gramvousa, które na mapie przypominają bycze rogi albo królicze uszy. W porcie, tak jak w każdym istotniejszym miejscu na Krecie, zbudowano, malowniczo odcinający się na tle błękitów, niewielki kościół. Sam port nie jest zbyt duży. Oprócz kutrów rybackich, zakotwiczone stały tam cztery, nieduże statki wycieczkowe. Rejs na wyspę Imeri Gramvoussa i na lagunę Balos, wraz z plażowaniem, zajmuje 7-8 godzin, wykupić można go u rezydenta któregoś z biur turystycznych, to wydatek ok. 54 euro na osobę. Więc wyruszamy w rejs do raju, wsiadamy, więc na nasz statek Gramvousa
Płyniemy wzdłuż brzegów półwyspu. Po drodze widać jak poziom morza się obniżył w ciągu ostatnich 2 tys. lat. Na skałach pozostał charakterystyczny, ciemniejszy kolor, jakieś 6 - 9 metrów powyżej powierzchni wody.  Trudno uwierzyć, że widoczna w skalistym zboczu jaskinia, była kiedyś na poziomie morza i służyła Rzymianom, jako dok remontowy.  Pomimo braku przejrzystego powietrza, brzegi półwyspu i tak nas zachwycają. Liliowe plamy kwiatów ożywiają monotonię zieleni stoków.  Skały z wydrążonymi otworami pobudzają wyobraźnię … W końcu płyniemy na Wyspę Piratów, którą już coraz lepiej widać na horyzoncie. Pomimo braku przejrzystego powietrza, brzegi półwyspu zachwycają  swoim kształtem.
 Liliowe plamy kwiatów ożywiają monotonię spalonych w słońcu skał i  stoków. A na szczycie widać już pierwsze wartownie fortecy. Skały z wydrążonymi otworami pobudzają wyobraźnię … W końcu płyniemy na Wyspę Piratów, którą już coraz lepiej widać na horyzoncie.  U podnóża wyspy osiadł wrak statku. Czy to bogaci kupcy zakończyli tu swój ostatni rejs, czy też piraci dopłynęli z łupami, w pośpiechu opuszczając łajbę, by ukryć się przed pościgiem? Ależ nie, rzeczywiście to  spoczywa tu mały frachtowiec, który utkwił tu przed około czterdziestu laty z powodu niekorzystnych warunków pogodowych. Nasz statek dobija do niewielkiego molo ,cumy rzucone, Luk opuszczony, wysiadamy i ruszamy na podbój wyspy - jako ,,morscy zbóje
Morscy zbóje nie napadali na statki i przybrzeżne wsie przez cały czas, „wakacje” wymuszała pogoda - sztormy i deszcze pory zimowej.  Wtedy właśnie cumowali w małych wyłomach skalnych w odludnych częściach większych wysp.  Podczas ataku na kryjówki piratów na przylądku Gramvousa uwolniono setki jeńców, czekających na wykupienie przez rodziny bądź miasta. Na szczycie stromej skały, 137 m powyżej poziomu morza, wznoszą się obwarowania Weneckiego zamku wybudowanego, według  przewodnika, w XVI wieku.  Podczas gdy jedni mozolnie, w upale, pną się pod górę, po jak najlepsze widoki, inni eksplorują plażę i wody zatoki. Czyżby była szansa na znalezienie zatopionych skarbów? W tak przeźroczystej wodzie trudno byłoby coś przeoczyć. Wyspa ma on lekko trójkątny kształt, a każdy jego bok jest długi na około 1000 metrów.
Gdy Kreta walczyła o wyzwolenie spod osmańskiej okupacji, podobno 3 tysiące rewolucjonistów, przez 3 lata, wykorzystywało wyspę, jako schronienie. By rozwiązać problem braku żywności zajęli się piractwem. Do zamku - fortecy można się dostać stromą ścieżką, co zajmuje około 20 minut w jedną stronę. Cały stok porośnięty jest pięknymi agawami. Wyspa to obszar chroniony, znajdujący się na ptasim szlaku migracyjnym przez wschodnią część Morza Śródziemnego. Obecnie zamieszkuje tam około 100 gatunków ptaków i ponoć 400 rodzajów roślin. Wyspa to obszar chroniony, znajdujący się na ptasim szlaku migracyjnym przez wschodnią część Morza Śródziemnego. Obecnie zamieszkuje tam około 100 gatunków ptaków i ponoć 400 rodzajów roślin. Po przekroczeniu kamiennej bramy pirackiej wchodzimy na rozległy plac na którym wyraznie widnieją różne ruiny, między innymi resztki świątyni,
Niestety po za wejściowym portalem i rozsypującymi się ścianami i sklepieniem niewiele pozostało, a za jakiś czas rozpadnie się wszystko zupełnie. Remontów tu ani śladu. strażnice tu i ówdzie które urozmaicają krajobraz i prowokują do fotografii z odpoczywającym piratem XXI w. Spacerują po ruinach i sycąc się przepięknymi widokami aż po horyzont morza. Mimo wysokiej temperatury i nasłonecznienia na szczycie obwarowań Weneckiego zamku turysta czuje się idealnie dzięki silnym podmuchom morskiego wiatru i bryzy. Spacerują po wyspie  warto wiedzieć że w okolicznych wodach Morza Śródziemnego znajduje się bogate życie fauny i flory Wystarczy założyć okulary pływackie lub maskę i zanurzyć się w ciepłych wodach a  oczom nurka ukazuje się zaczarowany, podwodny świat.
Najciekawszymi mieszkańcami wód przybrzeżnych są mlecznobiałe ryby, ozdobione delikatną ciemną kratką. Idealnie wtapiają się w tło, jakie stanowi dla nich dno morskie z białym piaskiem. Szmaragdowe wody zatoki upodobały sobie także foki, które wydają tutaj na świat potomstwo w morskich jaskiniach. Jest to również obszar żerowania żółwia śródziemnomorskiego, Caretta-Caretta. Niestety ani fok, ani żółwia nie udało  mi się wypatrzyć.  Kilka faktów z historii twierdzy: Twierdza była wybudowana przez Wenecjan w 1582r,ale długo nie postała.   W 1588r. piorun uderzył w magazyn prochu i zniszczył ja.
  Potem została odbudowana i pozostawała w rękach Wenecjan,nawet w trakcie okupacji tureckiej Krety jako jedna z trzech oparła się tureckim najeźdźcom. Dopiero w 1692r.w czasie powstania greckiego przeciw tureckim okupantom grupa rebeliantów przebranych za Turków zdobyła twierdze.  W czasie powstania dawała schronienie wielu ludziom.
Twierdza stała sie bazą piratów łupiących przepływające statki. Jednak z twierdzy zostały tylko ruiny,które po dziś dzień są główną atrakcją dla turystów. Jeszcze rzut oka na porośnięte agawami brzegi i tajemniczy wrak i ruszamy w kierunku Balos.. Zanim wsiądziemy na statek który nas zabierze w rajską scenerię, można wejść do nie wielkiej kapliczki p w.św. Apostołów aby podziękować za ocalone życie i miłosierdzie piratów.
Powoli wsiadamy na statek, pozostawiając wyspę niemal pustą, a jednocześnie zachwycająco piękną.

najbliższe galerie:

 
KRETA - Gramvousa i Balos, czyli dzień spędzony w raju
1pix użytkownik pesteczka123 odległość 0 km 1pix
Gramvosa i Rethimnon
1pix użytkownik beata-zbychu odległość 0 km 1pix
Kreta - Gramvoussa & Ballos
1pix użytkownik anula85 odległość 1 km 1pix
Bay Balos
1pix użytkownik mocar odległość 3 km 1pix
Balos
1pix użytkownik mocar odległość 3 km 1pix
Balos
1pix użytkownik warika odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
kojotener użytkownik kojotener(wpisów:256) dodano 11.02.2013 16:51

Rzeczywiście nie widzieć czemu. Dla mnie również cudne widoczki.

piotr54 użytkownik piotr54(wpisów:788) dodano 17.11.2012 19:51

Świetna galeria, po prostu uczta dla mych oczu.

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 09.11.2012 13:54

nie rozumiem, dlaczego ta galeria przeszła bez echa... ładne fotografie z dobrym opisem, cudne widoki.. czego wiecej chcieć ?

mocar użytkownik mocar(wpisów:2785) dodano 29.01.2012 22:11

Zielas - Jesteś Col ! na 1196 oglądających jedynie Ty odważny i szczery - za ca szacun dla Ciebie :)

Pozdrawiam serdecznie Wszystkich odwiedzających tą galerie.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!