m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (40):

 
Oto jest i Bhutan! Czasami patrząc na jego panoramę, miało się wrażenie, że jesteśmy gdzieś w Bieszczadach czy na Słowacji. Ot, po prostu wzgórza porośnięte zieleniuśkim lasem… Tyle tylko, że często-gęsto powtykano w tutejszy krajobraz modlitewne flagi, które skutecznie rozwiewają wszelkie swojskie skojarzenia… Modlitewne flagi odgrywają w kulturze Bhutanu ogromną rolę. Nie są jedynie pomnikami religijności ich fundatorów. Mają swoje specjalne funkcje. Przede wszystkim mają odpędzać lub obłaskawiać lokalne demony… albowiem cały bhutański świat pełen jest różnych demonów, zamieszkujących każde drzewo czy nawet kamień… Poza tym zjednują błogosławieństwa (jakkolwiek pojęte…) oraz służą przebłaganiu za grzechy fundatora… 
Flagi mogą być poziome, przypominają wtedy rozwieszone na sznurku kolorowe pranie… Tutaj mamy flagi pionowe, wiszące na długich żerdziach, tak zwane Mandihar. Są zazwyczaj białe, stawia się takie zawsze w „pakietach” po 108 - liczba ta ma znaczenie mistyczne… Poza tym są jeszcze flagi Lungdhar (flagi wiatrowego konia), które są w pięciu kolorach. Goendhar – to pojedyncze flagi montowane zwykle na dachach domów. Lhadhar to duże pojedyncze flagi stawiane obok świątyń.
Kolejny charakterystyczny dla Bhutanu widok to czorten. Jest to czworościenny budynek, zazwyczaj wyposażony w młynek modlitewny (albo i szereg młynków), coś w rodzaju stupy. Ten tutaj to czorten-automat, tak zwany chukhor mani. Woda ze strumienia napędza wbudowaną turbinę, która kręci modlitewnym młynkiem… błogosławieństwa same lecą na szeroką okolicę, zaś wypływająca woda ma status „święconej”! Całe mnóstwo takich automatycznych czortenów pilnuje prawie każdego strumienia, żeby woda nie lała się w nim na próżno, tylko żeby napędzała duchową pomyślność regionu… Druk Wangyel Chorten - to skupisko 108 czortenów na przełęczy Dochula. Na wysokości prawie 3000 m zazwyczaj zalegają tu chmury, dodając niesamowitego klimatu… Gniazdo Tygrysa, nieoficjalna wizytówka Bhutanu. Klasztor ten leży niejako „zawieszony” nad Paro, zdążają do niego liczne pielgrzymki, zarówno turystów, jak i wiernych. Niestety, można mu robić zdjęcia tylko z zewnątrz. Do środka nie można nawet wnieść aparatu… Na szczęście klasztor ten jest najbardziej widowiskowy właśnie z zewnątrz… Do Gniazda Tygrysa (czyli do Taktsang) wiedzie wąziutka górska ścieżka, którą trzeba się wspiąć aż 900 metrów w górę. Każdy Bhutańczyk za punkt honoru uważa odbyć tu pielgrzymkę przynajmniej raz w życiu. Znajduje się tu posąg Guru Rinpocze, zwany „mówiącym posągiem”. Podobno swego czasu umieszczono go tutaj tylko na pewien czas, zamierzając zanieść z powrotem w inne miejsce. Wtedy posąg przemówił, że chce pozostać właśnie tutaj.
Warowne klasztory, tak zwane „dzongi”, to kolejny charakterystyczny dla Bhutanu widok. Zaczęto je budować w XVII wieku, większość nie przetrwała do naszych czasów w stanie pierwotnym, niszczona przez pożary i trzęsienia ziemi. Tutaj mamy Lhuentse Dzong, północno-wschodni kraniec Bhutanu. Dzongi są do siebie bardzo podobne. Buduje się je wedle niemal identycznego schematu. Okna, krużganki, drzwi, dachy - wszystko praktycznie identyczne. W centralnym miejscu znajduje się wieża „utse”, coś w rodzaju cytadeli, zazwyczaj mieszcząca świątynię. Na zdjęciu dziedziniec w Lhuentse Dzong. A to już dziedziniec Jakar Dzong, czyli „zamku białego ptaka” w Bhumtangu. Widok na wejście do wieży utse. Dzong nie zawsze jest na planie kwadratu i nie zawsze ma tylko jeden dziedziniec… tutaj mamy znów Jakar Dzong, z lekka zalany deszczem… Przed każdą świątynią nie może zabraknąć koła modlitewnego… Zwykle są to wielkie konstrukcje, których każdy pełny obrót oznajmiany jest dźwiękiem dzwonka. Przy wielkim kole modlitewnym zazwyczaj dyżuruje mnich, który ciągle nim kręci… czasem jest to zasuszony staruszek z pobliskiej wioski, niekoniecznie będący w duchownym stanie, który postanowił zapewnić sobie na starość lepszą karmę w przyszłym wcieleniu…
A tu mamy Punakha Dzong. Bardzo ważny dzong - był swego czasu siedzibą bhutańskiego rządu, tutaj koronowano pierwszego króla, zaś obecnie ma tu swoją zimową siedzibę duchowy przywódca Bhutanu. Znowu Punakha Dzong, dziedziniec wewnętrzny… dalej zamieszczam kilka innych „dzongowych” widoków. Dziedziniec i krużganki w Wangduephodrang Dzong. Wangduephodrang Dzong Wszystkie dzongi są tak samo bielone, mają te same ornamenty, tak samo rzeźbione drewniane wykończenia… Dzongi zbudowane są bez użycia gwoździ i bez posługiwania się jakimikolwiek rysunkami czy planami architektonicznymi…
Mnie osobiście bardzo przypadły do gustu liczne zakamarki i pasaże, jakich pełno w bhutańskich dzongach… Wejście do Lhuentse Dzong Dzong w Trashigang. Jeden z najbardziej malowniczych. Niestety, zamiast go zwiedzać, pojechaliśmy do Gom Kory, gdzie znajduje się jaskinia, w której medytował i walczył z demonem sam Guru Rinpocze… Jeżeli zawitacie do Bhutanu i będziecie mieć podobny dylemat, gorąco polecam jednak darować sobie Gom Korę i zwiedzić Trashigang Dzong, plus samo miasteczko Trashigang… Dobra, dość dzongów! Przenieśmy się między zwykłych ludzi. Oto uliczka w Wangdue, która jest lokalną metropolią… Dla nas wygląda to jak zabita dechami wioska, ale w lokalnej skali jest to centrum handlowo-usługowe obsługujące cały region. Nie zapominajmy, że Bhutan ma zaledwie 350km długości i 150km szerokości, a zamieszkuje go niecałe 700 tys. mieszkańców…
Sklep w Wangdue. Niezapomniana atmosfera! Mydło i powidło z przewagą zupek w torebkach. Absolutny brak świeżych towarów - w końcu mieszkańcy wszystko to co świeże produkują sobie sami. Resztę trzeba dowozić z daleka… Ludzie mieszkają tutaj biednie… Chatki są miniaturami dzongów - wszystkie budowane też według podobnego schematu. Dachy kryte blachą falistą, mocowane za pomocą leżących na blasze kamieni. Nie na wszystkich domach, wbrew pogłoskom, widnieją namalowane olbrzymie fallusy… tak jest tylko w jednym regionie. Zazwyczaj turyści odwiedzający Bhutan chcą zobaczyć festiwal zwany tsechu. Oto jest więc tsechu w Thimphu na zamku Trashichhoedzong. Około 10 000 ludzi… Wszystkie dostępne miejsca wydają się już zajęte... ale gościnni Bhutańczycy mogą się jeszcze troszkę ścisnąć... Wszyscy dostojnie przyodziani w najlepsze szaty. W końcu to wielkie święto! Taniec masek, obrazuje poskromienie złych potęg przez Guru Rinpoche, uważanego za drugie wcielenie Buddy.
Taniec czaszek, władców podziemnej krainy... A oto tsechu w Wangdue. Trafiliśmy na nie w zasadzie przypadkiem. Dzong nieco starszy niż w Thimphu, a w każdym razie nie tak cukierkowo odnowiony. Na kazdym tsechu znajdują sie trefnisie... ten tutaj okadza publiczność dymem, zaczepia turystów i częstuje ich oparem z igieł sosnowych... Na kazdym tsechu błazem pełni rolę przeszkadzajka - zaczepia, parodiuje, zasłania, smieszy... Ale oto na scene wychodzą bębniarze... Ten taniec został wpisany na listę UNESCO jako niematerialne dziedzictwo kultury. Wszędzie w Bhutanie widać młynki modlitewne. Są prawie na każdej ścianie...
Zazwyczaj drzwi dzongów zdobi samsara, koło życia... A tu mamy polski akcent! Oto i jest, proszę Państwa, zestaw trzech najpopularniejszych gatunków piwa w Bhutanie, a wśród nich - Okocim Palone! I taki jest mniej więcej Bhutan... Mglisty i górzysty, a ponadto arcyciekawy...

najbliższe galerie:

 
Ludzie Bhutanu
1pix użytkownik turysta odległość 104 km 1pix
Festiwal Tsetchu
1pix użytkownik sarenka odległość 110 km 1pix
  INDIE- W  KRÓLESTWIE BIAŁEGO NOSOROŻCA
1pix użytkownik kordula157 odległość 188 km 1pix
Lhasa Tybet
1pix użytkownik sarenka odległość 195 km 1pix
Kwiaty Bhutanu
1pix użytkownik turysta odległość 204 km 1pix
Bhutan Zachodni i Środkowy
1pix użytkownik turysta odległość 210 km 1pix

komentarze do galerii (22):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 25.01.2017 00:15

To kraj dla mnie, nie lubię tytoniu :) Bardzo ciekawa i niecodzienna galeria.

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 01.10.2012 20:31

Arcyciekawe miejsce.................... z ciekawością zapoznałam sie zarówno z fotkami jaki i z opisami. Pozdrawiam.

marafi użytkownik marafi(wpisów:61) dodano 11.03.2012 10:12

Piękna galeria, a kraj naprawdę cudowny :-)))

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 08.12.2011 02:48

dziekuje, za przestroge;)

degial użytkownik degial(wpisów:66) dodano 07.12.2011 13:39

Hej Grace! W Bhutanie bardzo łatwo być turystą, pod warunkiem bycia kulturalnym turystą... no i niepalącym :-) Palenie tytoniu jest tutaj uważane za poważne przestępstwo. Bhutańczycy wprawdzie noszą turystów na rękach, ale zachowują poważny dystans i nie znoszą jak się przekracza ściśle wyznaczone reguły. Raz się zapomniałem i zrobiłem zdjęcie we wnętrzu świątyni, tam gdzie nie wolno robić zdjęć... Nie radzę się zapominać :-) Wprawdzie moja gafa nie zaowocowała deportacją do kraju, ale więcej żadnej gafy w Bhutanie nie popełnię...

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 06.12.2011 05:03

Bardzo sie ciesze, ze odkrylam te galerie, ciekawie piszesz i pokazujesz ten malo znany kraj. Buthan limituje roczna liczbe wiz, tak by nie zadeptac calkowicie tego kraju, co tylko wzmaga apetyt, jak to z owocami zakazanymi bywa;) Ponoc nie wolno tam wwozic zadnych toreb plastikowych, by nie zasmiecac srodowiska, nie wolno palic i jeszcze jest kilka zakazow... czy rzeczywiscie bylo tam trudno byc turysta? Pozdrawiam serdecznie:)

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 12.12.2010 11:18

Ciekawa relacja, krótka a jak wiele infornacji.Zdjęcie nr 5 jak z bajki.Pozdrawiam

moneeq użytkownik moneeq(wpisów:1090) dodano 11.11.2010 23:33

swietna relacja

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1212) dodano 28.10.2010 08:15

Piękny kraj ,cudowna relacja z podróży.Dziękuję autorowi tej galerii.Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 26.10.2010 16:14

Bardzo ciekawa galeria.Gniazdo Tygrysa prezentuje się niezwykle efektownie,a festiwal tsechu bardzo malowniczy i nadzwyczaj egzotyczny.
Zauważyłam że Bhutańczycy preferują mocne gatunki piwa:)
Pozdrawiam:)

mapa użytkownik mapa(wpisów:59) - Użytkownik usunięty. dodano 26.10.2010 15:43

Masz rację Birma jest ciekawsza ale Bhutan też ma swoją magię.Ciekawa galeria i godna podziwu wyprawa.

degial użytkownik degial(wpisów:66) dodano 26.10.2010 10:23

Hej Magdaleno! Dzięki za komencior. Jemen chyba znowu nie wypali, na pewno nie w tym roku (już wyczerpałem limity wyjazdów, czas się brać za robotę...) no i znów nikt nie chce z nami jechać... Ale za to ruszamy na początku 2011 do Algierii (miał być Niger, tyle że odwołali loty...). Potem, w marcu, robimy come-back do Birmy, zahaczając o Tajlandię i Kambodżę. jakby co, szukamy chętnych, co się chcą zabrać razem...
A co do Bhutanu - to powiem szczerze, Birma robi znacznie większe wrażenie...

weronika użytkownik weronika(wpisów:238) - Użytkownik usunięty. dodano 25.10.2010 23:22

Przyciągająca galeria .

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 25.10.2010 22:59

Chciałabym,żeby takie widoczki jak na fot. 40 przyśniły mi się dzisiaj... :-))))) pozdrawiam i zazdroszczę

olazim użytkownik olazim(wpisów:2243) dodano 25.10.2010 22:50

Ciekawie i malowniczo-prawdziwa "obieżyświatowa" przygoda-pozdrawiam.

zuzka użytkownik zuzka(wpisów:143) dodano 25.10.2010 22:37

Bhutan - piękne, fotogeniczne miejsce, podoba mi się 5 i trefniś na 33.
Na Jemen już czekam!:-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5302) dodano 25.10.2010 22:09

Super wyprawa i relacja. Fajne fotki (z uwagami Magdaleny). Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 25.10.2010 22:04

Mam nadzieje ,że będą jeszcze następne galerie z tego tak bardzo egzotycznego i mało dostępnego kraju.
I zgadzam się z opinią którą zamieściłeś pod ostatnim zdjęciem
"Bhutan... Mglisty i górzysty, a ponadto arcyciekawy... " z naciskiem na arcy :)
Oglądam i czytam , i pwenie jeszcze będę tu wracała . Piękna sprawa.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 25.10.2010 21:46

Uwielbiam takie imprezy jak tsechu:-) Gniazdo Tygrysa przepięknie zlokalizowane:-) Szkoda, że zabrakło Ci czasu na wyprostowanie niektórych fotek, ale - z sympatii - wybaczam:-) Ważniejsze, że znalazłeś czas na opisanie zdjęć. Wyprawy bardzo zazdroszczę. Cieszę się, że podzieliłeś się z nami wrażeniami z niej. Pozdrawiam serdecznie

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 25.10.2010 21:32

Niby wszystko takie same a mimo to bardzo ciekawe :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8936) dodano 25.10.2010 21:18

Ciekawa relacja. Dzięki fotce nr.39 jestem dumny, że jestem Polakiem ;)))

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 25.10.2010 21:16

Witaj:-) Chyba myślami Cię przywołałam - byłam dzisiaj na Twojej stronie degial.com, żeby sprawdzić, czy skompletowałeś ekipę do Jemenu:-) Biorę się za oglądanie zdjęć.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!