m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (28):

 
Polscy Tatarzy są nasi. Już w czasie bitwy pod Grunwaldem stanęli po naszej stronie (choć nie całkiem bezinteresownie). Żyją z nami na tym terenie od XVII wieku. To potomkowie Lipków, tych od Azji Tuchajbejowicza.
W dniu 12 marca 1679  r. Jan III Sobieski nadał Tatarom m.in. Kruszyniany. W miejscowosci tej (obok ok. 45 innych rodzin) osiadł na stałe płk. Samuel Murza Krzeczowski, który uratował życie królowi w bitwie z Turkami pod Parkanami. 
Od tego czasu ochraniacze bramkarza hokejowego nazywane są parkanami. Pierwszy meczet wspominany jest już w 1717 roku. Ten pochodzi z 1846 roku, kiedy przeprowadzono generalny remont. jest niewielki, raptem 10x13 m. 
Można się zdziwić jakimi wspaniałymi współziomkami mogą pochwalić się polscy Tatarzy. Tatarskie korzenie (po ojcu) miał Henryk Sienkiewicz. Charles Bronson - aktor amerykański; jego ojciec także był potomkiem Lipków zamieszkałych w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Także rodzina Abakanowicz (Magdalena i Bruno) ma tatarską krew. Po wojnie w granicach Polski pozostały 2 wsie tatarskie w dzisiejszym województwie podlaskim (Bohoniki  i Kruszyniany), ponadto Tatarzy żyją rozproszeni w Gdańsku, Białymstoku, Warszawie  i Gorzowie Wielkopolskim. Łącznie ok. 3 tysiące ludzi, choć niektórzy twierdzą, że 5tysięcy. Polscy żołnierze-muzułmanie składali osobną przysięgę wojskową (w okresie międzywojennym): Przysięgam Panu Bogu jedynemu być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, chorągwi wojskowych nigdy nie odstąpić, stać na straży Konstytucji i honoru żołnierza polskiego, prawu i Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej być uległym, rozkazy dowódców i przełożonych wiernie wykonywać, tajemnic wojskowych strzec, za sprawę Ojczyzny mej walczyć do ostatniego tchu w piersiach i w ogóle tak postępować, abym mógł żyć i umierać jak prawy żołnierz polski: Bereetjum Mine Allachivy veresuline illezine a hetdetum mine masiurkine Billagi, Wallagi, Tałłagi, Amin. W Kruszynianach pozostało tylko kilka tatarskich rodzin. Ten sympatyczny pan mówił nawet ile ale skleroza nie pozwoliła mi tego zapamiętać. Był Tatarem i to było widać. Mizar w Kruszynianach

Mieczysław Czajkowski

 Tu słońce świeci inaczej/
  
  Inny jest blask księżyca/

 Tu gwiazdy trzeba zobaczyć/

 Posłuchać jak dzwoni cisza/

 Tu kamień południe znaczy/

 Gdzie miasta święte Islamu/

 Tu księżyc jak słowo świeci/

 Wyjęte z Sunny i Koranu/

 A gdy otwiera się ziemia/

 I ciała kładą do piasku/

 Jawi się kraj Proroka/

 W księżycowym blasku
Około 100 metrów od meczetu, na piaszczystym wzniesieniu, znajduje się mizar rozpościerający się wśród wysokich starych drzew. Otacza go mur zbudowany z potężnych kamieni. Najstarszy z odnalezionych dotychczas nagrobków pochodzi z 1744 r. Napisy umieszczano zawsze na kamieniach znajdujących się u głowy zmarłego. Na wielu nazwiska zmarłych pisane są cyrylicą. To pamiątka po czasach zaborów i efekt akcji rusyfikacyjnej caratu, nasilonej szczególnie w drugiej połowie XIX w., kiedy to zabraniano Tatarom używania języka polskiego w trakcie nabożeństw oraz na inskrypcjach nagrobnych. O ile zwykli żołnierze tatarscy otrzymali zwykłe gospodarstwa, to oficerowie otrzymali małe folwarki w tych wsiach. Jako herbowi mieli też prawo zawierania małżeństw ze szlachciankami. Warunkiem było przejęcie nazwiska po żonie. Taka forma asymilacji. Stąd nazwisko na nagrobku i dopisek dziedzic majątku. Obraz wyznawcy Allaha, który bez względu na czas i miejsce pada na kolana i pogrąża się w modlitwie, pozostaje wzorem dla wyznawców prawdziwego Boga, zwłaszcza dla tych chrześcijan, którzy mało się modlą lub nie modlą się wcale, opuszczając swe wspaniałe katedry.

Jan Paweł II Przekroczyć próg nadziei, Lublin 1994
Mieszka we mnie Polak i Tatar/
Jeden nosi maciejówkę drugi krymkę./
Szablę w snach ostrzą tak samo./
Szalony poezją na stepach Kipczaku/
tatarską szablą walczę o Wielką Polskę/
Wilcze futro litewskich lasów/ leży na obu tak samo.

Selim Chazbijewicz Tatarski sen W Kruszynianach znajduje się bardzo klimatyczna restauracja. Można tu zjeść między innymi:
kołduny tatarskie - pierogi z mięsem wołowym lub wołowo-jagnięcym podawane z rosołem/
pierekaczewnik - ciasto wielowarstwowe z mięsem, serem lub grzybami/
bielusz - ciasto drożdżowe z mięsem indyczym, cebulą i dynią/
kryszonka - potrawa jednogarnkowa: warzywa, ziemniaki, jagnięcina/
pyzy tatarskie z mięsem wołowym - podawane z rosołem/
pyzy tatarskie z białym serem na ostro/
-tatarska babka ziemniaczana  z mięsem wołowym lub jagnięcym/
Zur Belysz - rodzaj chlebka, w środku którego znajdują się mięso drobiowe, ziemniaki, warzywa, przyprawy/
Jagnięcina z pilawem - porcja jagnięciny z ryżem (w weekendy lub na indywidualne zamówienie telefon 3 dni wcześniej)/ 
Łazanki z serem/ 
Cymes - zupa z dużą ilością marchewki z ziemniaczanymi kluseczkami/ 
Czynaki - tatarska zupa gulaszowa Jedzenie z całą pewnością inne, ale nawiązujące tez do podlaskiego. Mi smakowało. 
Obok taka niby jurta. Za to dalej prawdziwe konie. Jak Tatar mógłby żyć bez konia.
Przejeżdżam do następnej tatarskiej miejscowości.
Obecnie w Bohonikach, małej wiosce, liczącej zaledwie 30 domów mieszkają cztery rodziny muzułmanów, w sumie 14 osób. Meczet, którym się opiekują, niestety nie jest tym samym, który pamięta jeszcze czasy króla Jana. Ten pochodzi z z drugiej połowy XIX wieku i trzeba przyznać, że jest bardzo zadbany. W czasie II wojny światowej Niemcy urządzili w nim szpital polowy i ogólnie za bardzo o niego nie dbali.
Dopiero w 2005 roku przeprowadzono remont generalny. Meczet podzielony jest na trzy części: męską i żeńską (zgodnie z wymogami islamu) oraz wspólny przedsionek, w którym zostawia się obuwie. Większa część - męska - od mniejszej - damskiej - oddzielona jest drewnianą ścianą z poziomą szczeliną, zasłoniętą przejrzystą firanką pozwalającą obserwować przebieg nabożeństwa w części kobiecej. W części męskiej znajduje się powiększająca powierzchnię dla wiernych galeria wsparta na dwóch słupach. Oba pomieszczenia moją osobne wejścia ze wspólnego przedsionka z półkami na obuwie. Najważniejszą częścią sali męskiej jest mihrab - wnęka wskazująca kierunek Mekki oraz minbar (nie mylić z minibarem) - kazalnica, używana w czasie południowej piątkowej modlitwy. Mihrab po lewej od kazalnicy jest lepiej widoczny na poprzednim zdjęciu. Zgodnie z wymogami religii muzułmańskiej w meczecie nie ma żadnych wizerunków, na ścianach zawieszono jedynie muhiry (cytaty wersetów z Koranu  po arabsku), oraz wizerunki świętych miejsc islamu. Podróżując mam sporo szczęścia do ciekawych spotkań. Przed meczetem w Bohonikach spotkałem panią Wiceminister Rolnictwa Iraku. Przywieziono ją tu, aby pokazać, że panuje u nas religijny pluralizm i ogólna tolerancja.
Niestety pani okazała się niewychowana i zjechała panią Eugenię Radkiewicz za nieodpowiedni strój. Jest lepiej, ale nie do końca. Kobieta w męskim nakryciu głowy???!!!
Pani Eugenia też Tatarka, przybliża odwiedzającym historię, religię i zwyczaje Tatarów. No teraz jest dobrze. 
Nie można powiedzieć, żeby nasi Tatarzy byli zbyt ortodoksyjni. Są tacy nasi, polscy. Katolicka większość tez jest w większości taka na niby. No cóż asymilacja powiodła się. Na cmentarzach też, co zobaczycie na końcu. Po wizycie pani minister, pani Eugenia powróciła do pierwotnego stanu. Nabyła się wystarczająco muzułmanką. Warto byłoby się wybrać na taką imprezę. Niestety spóźniłem się. Naprzeciwko meczetu, po drugiej stronie drogi znajduje się dom pielgrzyma. Można tam także zjeść tatarskie, tradycyjne potrawy. Nie były jednak tak smaczne jak te w Kruszynianach. A może ja nie byłem już tak głodny. Obok można poczuć się jak prawdziwy Tatar i zamieszkać za niewielką opłatą w prawdziwej jurcie.
Ta jurta zdecydowanie była lepsza od tej w Kruszynianach. Czyli remis. Bohonicki mizar

Mieczysław Czajkowski

Ponad mizarem las szumi/
Kamienie strzegą wyznawców Allacha/
Drzewo i kamień i drzewo/
I cisza jaka/

Tak odpoczywają synowie Proroka/
Wiatr smutny im towarzyszy/
Śnieg i deszcz z wysoka/

Na kamieniach nagrobnych/
Znak półksiężyca i wersety z Koranu/
Tu nikt nie modli się i nikt nie płacze/
Tylko wrony kraczą ponad drzewami / Cmentarz  leżący tuż za Bohonikami przy drodze do Malawicz jest położony na porośniętym lasem  wzgórzu. Jest jedną z dwóch głównych nekropolii Tatarów polskich po 1945. Część grobów ma tradycyjny charakter. Nagrobki ułożone są z kamieni. Niestety nowe nagrobki niewiele się różnią od współczesnych, polskich. Jednak zachowują odrębność. Cmentarz może przez swoja inność nastraja do refleksji. 
Idź między ludzi, bo żyjąc z nimi zaznasz ich dobroci, a umierając wśród nich, usłyszysz ich płacz
Ali Ibn Abi Talib VII w.

najbliższe galerie:

 
Bohoniki
1pix użytkownik dzadza odległość 0 km 1pix
Z wizytą u Tatarów.
1pix użytkownik pedro1912 odległość 6 km 1pix
W gościnie u Tatarów
1pix użytkownik pedro1912 odległość 8 km 1pix
Podlaskie wędrówki - Krynki
1pix użytkownik achernar-51 odległość 19 km 1pix
Podlaskie meczety
1pix użytkownik przemo odległość 19 km 1pix
Wierszalin
1pix użytkownik sunduk odległość 22 km 1pix

komentarze do galerii (7):

 
teerose użytkownik teerose(wpisów:16) dodano 08.09.2015 23:06

Robi Pan cudowne zdjęcia! nie mam tak dobrej ręki do aparatu niestety :(

mironel użytkownik mironel(wpisów:255) dodano 06.11.2011 20:56

Przewodnik w meczecie w Kruszynianach nazywa się Dżemil Gembicki, zresztą bardzo sympatyczny człowiek a restauracja to „Tatarska Jurta” prowadzona przez rodzinę Bogdanowiczów, również Tatarów. Byłem tam 3 dni i o mało nie pękłem z przejedzenia :-)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 12.05.2011 17:17

Bardzo ciekawa galeria. Byłam wieki temu w Kruszynianach , niewiele zostało mi w pamięci. Z przyjemnością poczytałam i obejrzałam :) pozdrawiam

kryjan użytkownik kryjan(wpisów:416) dodano 04.01.2011 23:43

Byłam latem w Kruszynianach, bardzo dobre są kołduny tatarskie. Galeria super

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6777) dodano 22.11.2010 10:03

Z tatarskich dań to znam tylko: Smažený sýr c tatarskou omáčkou :-) Ciekawe czy ma coś wspólnego z Tatarami? ;-)))) pozdrówki

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 20.11.2010 21:10

Bardzo ciekawa galeria.Jak zacząłeś opisy tych potraw,to przypomniał mi się program ,,Podróże kulinarne Roberta Makłowicza".Jeden z odcinków dotyczył właśnie kuchni tatarskiej i był nagrywany właśnie w Kruszynianach.
Jak masz jeszcze jakieś ciekawe galerie z Podlasia to bardzo o nie proszę.Wybieram się w te okolice na kolejny urlop,więc już szukam ciekawych miejsc które warto zobaczyć.
Pozdrawiam:)

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 20.11.2010 06:24

Bardzo ciekawe. Moja podkrakowskie siolo (liczace sobie ok 700 lat) napadali ponoc regularnie.
Niektorzy twierdza nawet ze Radziszow zostal zalozony przez Tatarow .
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!