m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (31):

 
Święto Thaipusam nie jest w Malezji świętem ustawowym. A w Indiach wręcz zakazane. Bo praktyki tu stosowane są niebezpieczne i niezgodne z duchem i intencją hinduizmu. Główną postacią święta jest bóg Murugan. Bóg który zwyciężył demony i dlatego jest to święto zwycięstwa dobra nad złem. Wśród pielgrzymów najwięcej jest Tamilów, rozrzuconych po całym świecie. Bóg Murugan uwielbiał kolor żółty i pomarańczowy. Dlatego pielgrzymi ubierają się w stroje w tych kolorach oraz zawieszają sobie na szyi sztuczne i świeże  kwiaty w tych kolorach. W każdej religii są grzechy i jest pokuta. Bóg Murugan jest uosobieniem doskonałości, to dzielny przywódca. Bóg wojny. Słabości są przy ludziach. By Bóg pomóg istocie ziemskiej trzeba się starać. Trzeba prosić Boga  o wsparcie. Trzeba się dla niego umartwiać. Golenie głowy to forma pokuty. Fryzjerzy używają tylko brzytwy i wody. Nie zauważyłem zacięć i jak widać uszy są na swoim miejscu. Po goleniu głowę każdy smaruje jakąś papką, która jest stworzona na bazie wody i ... No właśnie nie wiem czego. W kolorze podobna maź do tej z kory drzewa thanaka. Także dzieci poddaje się pokucie, czyli goleniu włosów na głowie. Dzieci reagują na tę okoliczność dość głośnymi protestami. Pewnie nie jest to czynność, która sprawia ból. Jednak narzędzie, czyli brzytwa, dzieciom nie kojarzy się najlepiej. Wszelkie ruchy protestującego chłopca są niebezpieczne, przede wszystkim dla niego samego. Dlatego cała rodzina i dwóch fryzjerów muszą w tym wypadku asystować przy realizacji takiej pokuty.
No i po wszystkim. Stres minął. Czas udać się do świątyni. W Kuala Lumpur procesja zaczyna się o 22.30 w centrum miasta i rusza z Sri Mariamman Temple. Tam srebrny rydwan i wizerunek Boga są przechowywane, od święta do święta. W nocy z piątku na sobotę rydwan ciągnięty przez woły w towarzystwie pielgrzymów około osiem godzin podąża do jaskini i słynnego posągu Boga Murugan w Batu Caves. Ja nieświadom ważnośći tych trzech dni w święcie, przyleciałem do Kuala Lumpur w sobotę w południe, czyli po bardzo widowiskowej procesji. Co zastałem? Wszystko, czego nigdy w życiu na żywo nie widziałem. Oraz niedosyt , że nie zobaczyłem tej masochistycznej części święta. Gdzie mężczyźni umartwiają się zawieszając na swoim ciele haczyki do których mocowane są pojemniki z mlekiem. Lub łańcuchy przy pomocy których ciągną wielkie Kavadi. Kavadi to skrzynki, nosidła. W języku tamilskim - obciążenie. Niektóre bardzo ciężkie. Umajone pawimi piórami, wydają się być lekkie. Bardzo wielu mężczyzn ma przebite małymi szpadami usta, nosy, policzki, języki. Kobiety, najczęściej noszą pojemniki z mlekiem, Paal Kudam. By dostać się do jaskini trzeba pokonać bardzo strome schody, które mają 272. stopnie. Wszelkie postoje mogą się odbywać, jednak dzbanki z mlekiem czy Kavadi nie wolno odstawiać na czas odpoczynku. Tylko środkową częścią schodów można wnosić Paal Kudam i Kavadi. Lewa przeznaczona jest dla wchodzących, a prawa dla schodzących. Otóż i wejście do jaskini. Tutaj udało mi się chociaż od tyłu uwiecznić Kavadi z piórami i wizerunkiem Muruga. Pokonanie 272. schodów w tym upale i z obciążeniem jest, proszę mi wierzyć dużym wysiłkiem. Święto Thaipusam obchodzone jest zawsze podczas pełni księżyca. Thai oznacza styczeń a pusam gwiazdę, w języku tamilskim. Dlatego odbywa się na przełomie stycznia i lutego i nie ma stałego terminu. Tak jak Nowy Rok Chiński. Pielgrzymi przynoszą do ołtarza Boga Muruga kwiaty, owoce, mleko. Zjechało ich z całego świata okoła 1,5 miliona.
Kaama (sex), krodha (gniew), lobha (chciwość), moha (pasja), mada (ego) i matsarya (zazdrość). To sześć dróg do grzechu. Trzeba być czujnym by nie zbłądzić. Nie zbłądził  tylko Bóg Murugan. Jaskinia ma dwie komory. W tym jedna z dużym świetlikiem. W każdej jest ołtarz z kapłanami. Mistycyzm bije z nich poprzez ludzi, zapachy i ogień. Niestety nie widziałem procesji. Nie widziałem do jakiego stopnia ludzie wprowadzają się w trans. Ból, odurzający zapach kadzideł. Uniesienie. Jak działa psychologia tłumu połączonego z wiarą i umartwianiem. Co czuje postronny widz. Nie wiem. Patrząc i czując starałem sobie przywołać co z chrześcijaństwa kojarzy mi się z tą atmosferą. Może droga krzyżowa. Może święto Bożego Ciała. Święto Bożego Ciała i procesja kajarzy mi się z radością. Strażacka orkiestra, dziewczynki sypiące płatki kwiatów, umajone cztery ołtarze, kadzidła. Tutaj widzę więcej skupienia. Więcej magii i ognia. 

I tajemnica, wszech obecna tajemnica. W religii chrześcijańskiej jest Wielka Tajemnica Wiary. Jest mi znana i jestem z tą tajemnicą oswojony. Tutaj co chwilę zaskakują mnie znaki, które są tajemnicą dla mnie. Tu w  głębi leży, może śpi człowiek. Nikt się nim nie interesuje. Jedni łańcuchy z kwiatów przy wyjśćiu rzucają pod nogi, drudzy wieszają z pieczołowitością. Wsród pielgrzymów pojawiła się kobieta, którą już raz pokazałem. Ma niesamowity, wielki warkocz. Raczej gigantyczny kołtun włosów. Jest chodzącą świętością, tajemnicą. W jaskini ludzie przed nią klęczą. Wreszcie wychodzi na światłość dnia. Tutaj ludzie zaczynają na jej widok się modlić.
Ma foliowy woreczek a w środku chyba popiół. Biało popielaty proszek. Zostawia poprzez dotyk swojego kciuka na czole pielgrzymów jasny kolisty znak. Wszystko w ciszy. Spokoju. W pełnej powadze. Jednak nie wszyscy są zainteresowani tym kontaktem. Dlaczego? Nie wiem. Tajemnica. Wejście jest trudne, zaś powrót z jaskini grozi upadkiem. 272. stopnie do pokonania 100 metrów do poziomu zero. Stromo. Każdy schodzący ma w głowie myśli związane z obcowaniem z Bogiem. Trzeba być czujnym. Wszyscy patrzą pod nogi. A na dole odbywa się festyn. Nie ma estrady na której artyści umilają pobyt. Ale wszystko inne jest takie same jak na naszych rodzimych festynach.
Na pierwszym miejscu jest jedzenie. Stragany z cukierkami, ciastkami, lodami i wszystko w kolorze żółtym lub pomarańczowym. Jedzenie dla wegetarian. I oczywiście ryż. Bardzo trudno było mi odróżnić kto jest żebrakiem i korzysta z możliwości uzbierania pieniędzy, przy okazji tej pielgrzymki. A kto przyjechał tutaj by pomodlić się do Boga Murugan. A przede wszystkim to drugi mój kontakt z tym typem urody, w tak dużym zbiorze. Po raz pierwszy na wyspie Cejlon, teraz tutaj. Na codzień w Kuala Lumpur nie widać ludzi pochodzenia hinduskiego w takiej ilości.
Od momentu w którym zobaczyłem Świętą Kobietę z bardzo długim koltunem, kiedy zobaczyłem jak pozostawia na czołach swoich wiernych biały znak na czole, wydaje mi się, że wszyscy, no prawie wszyscy stali w kolejce by ich dotknęła. I teraz dumnie pokazują ten znak. A wśród straganów są propozycje na każdą okazję. Do kuchni fantastyczne garnki. Nie może zabraknąć odzieży. Bo przecież na festynie wszystko kupuje się za okazyjną cenę. W festynowym lustrze zawsze wyglada się lepiej, a jak jeszcze kilku przygodnych kibiców powie ....ooooo, jak pięknie pani wygląda!!!, to nie wypada nie kupić. Często tak bywa, że zakupione przedmioty, odzież, właśnie na festynie po przyniesieniu do domu już tak pięknie nie wyglądają. Znajdujemy mnóstwo blędów i dziwimy się co sprawiło,że staliśmy się posiadaczami takiego bubla. Już niedługo do Świebodzina będą zjeżdżały tłumy. Przy międzynarodowej drodze do Berlina stoi ogromna 33 metrowa figura Jezusa  Króla. Tutaj Bóg Murugan ma 42,7 metra wysokości. Nasz Jezus w sumie jest wyższy bo stoi na sztucznie usypanym kopcu, który ma 16 metrów wysokości. Widać Jezusa Króla z daleka. Jechałem tą drogą na początku grudnia. Oświetlony, dostojny, przyciąga wzrok. Oj, będzie się w Świebodzinie działo.
Religia potrzebuje tajemnicy. Bogowie potrzebują monumentalnych posągów a wierni uwielbiają igrzyska. Biura podróży zacierają ręce. Interes się kręci. Podobno w tym roku, 2010 do Kuala Lumpur, na czas trzech dni święta Thaipusam przybyło 1,5 miliona ludzi z całego świata. Zdecydowanie wolę ten sposób uczestnictwa w obrzędzie religijmym niż ..... Lepiej nie będę kończył, bo za tydzień  Bóg się rodzi, moc truchleje........

najbliższe galerie:

 
Batu Caves
1pix użytkownik muczacza odległość 1 km 1pix
Malezja w jeden dzień
1pix użytkownik karol odległość 6 km 1pix
PZ-MALEZJA.Batu Caves
1pix użytkownik irolek odległość 8 km 1pix
Kuala Lumpur
1pix użytkownik doracz odległość 12 km 1pix
Kuala Lumpur 1
1pix użytkownik muczacza odległość 13 km 1pix
PZ-MALEZJA.Kuala Lumpur
1pix użytkownik irolek odległość 13 km 1pix

komentarze do galerii (21):

 
skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 11.04.2011 20:35

Znalazlam i musze powiedziec ...szczesciarz z Ciebie,w takiej scenerii i te kolorowe tlumy,to musialo byc przezycie.Zaskoczona jesten tumaczeniem slowa Kavadi,w zrodlach z ktorych czerpalam informacje slowo kojarzone jest z tancerzami,do 2007 roku w procesji brali udział jeszcze Tukkuk Kavadi...czyli wiszacy Kavadi,praktyk zabroniono,zbyt drastyczne.Co do Azji,ja tez bym chetnie znowu pojechala,ale majac w domu dorastajaca natolatke,ktora nie mozna juz zostawic 80 letniej babci,musze poczekac jeszcze pare lat,bo latem Azja jest dla mnie za" mokra",raz zrobilam taki blad i wybralam sie w sierpniu do Chin,jak schodzilismy z Wielkiego Muru,to ciurkiem nam pot splywal po plecach,dobrze ze pod murem byly stragany z trykotazem,bylo sie w co przebrac:))))))))))Sprawdzilam kiedy byla wydana ta ksiazka,w ktorej czytalam o tych praktykach w Indiach,1989...tak wiec w ostatnim 20 leciu zaszly zmiany,tak jak i w Polsce:))))))Pozdrawiam:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 23:12

... a ja myślałem, że tylko Tusk nie umie. Raźniej jednak, że nie jesteśmy jedyni do bani. Dzięki za info.., pozdr.

moneeq użytkownik moneeq(wpisów:1090) dodano 18.12.2010 22:57

faktycznie wole Deszcze od Mrozow i sniegow... chyba ze mowa o wyjezdzie na snowboard, wtedy to inna rozmowa. kraj sparalizowany.fakt. w ubieglym tygodniu pod puchem sniegu utknela i Szkocja. jeszcze takiej zimy tu nie widzialam...
dzis byl stres. ogromny stres, zaplanowany wyjazd do miasta na zakupy swiateczne,czy tez tam przed siwateczne jak kto woli. Komunikacja padla, nawet problem zamowic taksowke. Ludzie jezdza a w wyposazeniu standardowym auta jest spiwor i termos...
w nocy napadalo ok 30 cm. mroz trzyma, szkoly podejrzewam od jutra pozaymykaja na dobre, szkoda ze mojego banku nie zamkna na czter<dziesci>y spustow. byle do stycznia i juz bede z 'Wami'' sle usciski Deszczu.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 22:06

MONEEQ - witaj! Dzięki za wizytę. Podobno Anglia nie może sobie dać rady z mrozem. Czy to prawda?... tak fantastycznie rządzony kraj i taka ftopa. Pozdrawiam serdecznie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7249) dodano 18.12.2010 21:58

Deszczu, nie bój żaby - Twoje galerie zawsze będą miały oglądalność, wyrobiłeś sobie markę :-)

moneeq użytkownik moneeq(wpisów:1090) dodano 18.12.2010 21:46

deszczu, kolejna interesujaca galeria. 13 i 14 ulubione.
pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 18.12.2010 21:44

:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:43

DISPAR - dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:41

... bo się boję, by normalnie nie dać " ciała ". Pozdr...

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 18.12.2010 21:38

Nie pocieszyłeś mnie...
Powoli poznaję Twoje galerie i na pewno nie masz powodów do dołowania :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:35

DISPAR - dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7249) dodano 18.12.2010 21:34

czemu Cię dołuje? nie kumam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:32

SURYKATKA - ta normalka to mnie dołuje. Na szczęście ziemia zmrożona już prawie na metr. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:27

MGFOTO - Posąg stoi w szczerym polu, więc Twoja obawa moim zdaniem jest uzasadniona. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:23

RAUL - dziękuję, że wpadłeś. Twoja interpretacja jest słuszna, ale dotyczy innego święta. I dotyczy Indii. Widziałem film dokumentalny o handlu włosami z Indii do zakładów produkujących peruki w USA. W Bydgoszczy był wyświetlany inny film o tej samej tematyce na festiwalu Camera Obscura w 2009 r. http://www.myspace.com/ewastolowska/blog/538311944 i drugi link do tej tematyki http://kaveri-indie.blogspot.com/2010/11/blog-post_21.html . W czasie święta Thaipusamt, tamilskiego święta, kobiety nie obcinają sobie włosów. Cały zabieg odbywa się w miejscu publicznym. Zaś w Indiach w świątyni. Dziękuje za informacje. Przydadzą się, bo wiedzy nigdy za dużo. Pozdrawiam serdecznie. A trzecie oko w fotografii to jest skarb.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 18.12.2010 21:08

Aż się boję pomyśleć co będzie na jej końcu ;) Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5390) dodano 18.12.2010 21:05

Bardzo ciekawe. Jaskinia na 14 super. Z komentarzem Raula jeszcze lepiej. Pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 18.12.2010 21:03

MGFOTO - dziękuję za odwiedziny. Świebodzin jest dopiero na początku drogi. Batu Caves ma swoją wielowiekową historię. Pozdrawiam serdecznie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7249) dodano 17.12.2010 21:27

barwnie i ciekawie - normalka u Ciebie :-) ta jaskinia najbardziej przypadła mi do gustu...pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 17.12.2010 16:38

Witaj Deszcz :) Pozwól proszę, że zaproponuję inną interpretację zwyczaju golenia głowy przed pudżą. To nie jest pokuta - odkupienie winy, grzechu.To nie jest kara.
To jest dobrowolny akt oczyszczenia, który można porównać do naszej spowiedzi. To jest zrzucenie z siebie wszystkich grzechów, problemów, kłopotów i nieczystości ducha. Będąc tak oczyszczonym, można przystąpić do uczestnictwa w pudży. U małych dzieci, jest to również symboliczne zrzucenie pozostałości poprzedniego wcielenia i otwarcia się na nowe życie.
Takim samym symbolem otwarcia, jest znak stawiany na czole przez pudżarina - w tym przypadku świętą kobietę. Ten znak - to symbol trzeciego oka.
Jak głosi legenda, Parwati - żona Shivy, podczas miłosnych igraszek zasłoniła mu oczy. Wtedy Shiva, stworzył sobie na środku czoła - mistyczne trzecie oko - oko poznania ... nawet Shiva wiedział, że Poznań fajny jest :) Niby to oko zawsze zamknięte - ale pozwalające otworzyć się na świat i ludzi.
Raz podobno otworzył ... i delikwent, na którego spojrzał spłonął :) To chyba nawet jakaś bogini była i tak mu podpadła - baby to są baby, potrafią dać ognia :)
Ale wracając do tego znaku na czole - ten symbol trzeciego oka, to wiadomość dla wszystkich wokół - jestem otwarty, patrzę na świat sercem i duszą, jestem czysty i tak oczyszczony przystępuję do pudży.
Galeria jak zwykle bardzo interesująca, ale faktycznie gdyby troszkę tej krwi spłynęło - ten nastrój byłby bardziej odczuwalny.
Pozdrawiam.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 17.12.2010 01:22

Mój brat czasem mówi : "nie próbuj tego zrozumieć, przyjmij to do wiadomości". Łatwiej mi przyjąć do wiadomości egzotykę Batu Caves niż Świebodzina. Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!