m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (36):

 
Oto szczyt Dalsnibba mający wysokość 1500 m, na który wjedziemy z poziomu fiordu, czyli  morza. Po drodze mijamy taki oto wodospad. Tu widać małe prywatne osiedle mieszkaniowe do wynajęcia. Mimo surowego klimatu  roślinki dają sobie radę z życiem. Widoki jakie rozpościerają się z drogi są imponujące. Oto odcinek naszej samochodowej drogi wspinaczkowej
Takie widoki  uzalezniają bardziej niz narkotyk i ...internet Pozostałość po zimie. Na zaspie pełno śladów w różnych językach. Zostawiamy i my nasz polski. Im wyżej, tym śnieżniej i zimniej. Wypada odpocząć, żeby posilić się widokami. Również dać chwile wytchnienia samochodowi. To normalne, że tu w Norwegii w miejscu, w którym się było  stawia się Trolle. To tak samo, jak w Polsce w wodę wrzuca się pieniążek, jako życzenie powrotu w to miejsce w przyszłości. Oto moje dzieło. Czy je kiedyś zobaczę na żywo ?
Ze względu na widoki jakie dane jest nam oglądąć, chciałoby się zatrzymywać co chwilę, ale nie zawsze idzie, bo inni nas popedzają. i miejsca ku temu brak. Droga miejscami jest tak wąska, że samochody mają problemyw mijaniem się. Sa jednak  w niektórych  miejscach  mijaniki... Tuż przy drodze wiodącej na szczyt Dalsnibba,  jednocześnie przy bardzo głębokim jeziorze - Djupvatnet,  na wysokosci 1030 m.n.p.m. stoi schronisko górskie o nazwie Djupvasshytta. Trochę smutne i przygnebiające jest to miejsce. Żadnych tu drzew i krzewów, jedynie skały porostami oklejone, trawą i mechem. Na jeziorze  prawie cały rok pływa kra,  zimno tu i bardzo wiatrowo. Uważam, że jest to namiastka warunków jakie panują za kołem podbiegunowym.  Mimo chłodu jest to idelne miejsca na wypoczynek ze względu na  przecudne krajobrazy i ciszę. Góry tu nawet latem są pokryte śniegiem. My skręcamy w lewo.  Zanim  tam się skierowaliśmy, a znając  pewne ryzyko jakie jest związane z wjazdem na szczyt,  przeprowadziliśmy bardzo poważną rozmowę: - jedziemy, czy nie jedziemy. Zdania były podzielone. Zwycięzyła decyzja - jedziemy !  Tuż na początku drogi stoi budka z kasjerem, bo to droga prywatna - hehe. Nie dość, że bardzo niebezpieczna, to jeszcze płatna - 50 NOK.  Za tą barierą po lewej stronie jest pionowa przepaść. Szczególnie fajnie było na zakręcie. Na szczęście nic z przeciwka nie jechało.  Boimy się, ale jest fest - hahaha. Bogu dzięki  za niezawodne działanie hamulców i sprzyjającą pogodę. Gdyby zawiódł układ kierowniczy nie skręcilibyśmy w prawo...
Podczas wjazdu w  samochodzie panowało pełne milczenie, żeby nie rozpraszać uwagi kierowcy. Serducho pukało w przyspieszonym rytmie. Czuć smak adrenaliny...  Jeszcze tylko kawałek do szczytu. Cały czas jedziemy z minimalna szybkością. Wszyscy czynią tak samo. No i jesteśmy na szczycie ! Parking  jest ogromny. Uważam, że tu na Dalsnibba Norwedzy zbyt głęboko wprowadzili cywilizację.
Jest pełnia lata - 02,07,2010. Na dole - w Geiranger panował upał, a tu 1500 m. wyżej - prawie zima. Wieje potężny wiatr. Trzeba mieć się na baczności, bo w podmuchach może przewrócić ! Zaczynamy oglądanie okolicy połączone z podziwem. Tu widać Geiranger i końcówkę fiordu
Jeszcze inne spojrzenie w dół i w dal. Ta drogą wjeżdżaliśmy na szczyt Tu widać odcinek tej drogi.  Ty inny .... Oczy się radują u każdego, kto tu dociera. Schronisko beznoclegowe.
Radość z bycia tutaj nami rządzi. Na szczycie widzę skamieniałego mnicha , a może Trolla, który  tym miejscem zarządza ? ! Tu widzimy prawie w całości słynną Drogę Orłów, która tam daleko schodzi nad fiord,  prowadzi przez Geiranger i dalej na Dalsnibba. Droga tylko dla pasażerów lubiacych adrenalinę i niezawodnych samochodów. Moja nazwa tej drogi brzmi: Droga Strachu W Norwegii na każdym szczycie ogólnodostępnym powiewa ich flaga. Jest fest,  a nawet lepiej. 
Pogoda dopisała ! Wracamy,  jedziemy z górki. Samochód sprawuje się wprost  idealnie, za to pasażerowie i pan kierowca  mają  pełne majtki  strachu, bo droga miejscami bez zabezpieczeń, szutrowa, niekiedy tak wąska, że trudno się wyminąć z nadjeżdzającym z przeciwnej strony innym samochodem,  że nie wspomnę o ...autobusie !  Jest tu szczególnie niebezpiecznie właśnie przy zjeździe, gdy jedzie się po zewnetrznej i nad przepaścią. 
Teraz, gdy oglądam zdjęcia z wjazdu na szczyt, śmieję się i mówię: - chyba diabli nas tam skierowali.....

najbliższe galerie:

 
Droga Orłów i punkt widokowy Dalsnibba
1pix użytkownik annuus80 odległość 1 km 1pix
Szczyt Dalsnibba
1pix użytkownik marian718 odległość 1 km 1pix
Dalsnibba:  góry,  chmury i amerykańskie fury
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Djupvatnet
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
Norwegia. Geirangerfjord
1pix użytkownik jurasek odległość 8 km 1pix
Geirangerfjord i złota droga
1pix użytkownik kropla_wody odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (14):

 
jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 30.12.2010 14:56

Konwalia - jeżeli Ty mi zazdrościsz , to ja bym musiał Tobie to samo aż 36 x, bo tyle masz pięknych albumów z miejsc w których byłaś.
Życzę Ci, żeby i Tobie szczęście dopisało i Norwegii stała się Twoja. Dziękuję za odwiedziny. Cd. "Norwegii" nastąpi... Pozdrawiam.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 30.12.2010 10:50

Jurasek zazdroszcze wycieczki i czekam na dalsze relacje.
Pozdrawiam.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 30.12.2010 08:47

Magdalena - hahaha - muszę Cię "zmartwić" , osoba z "7" nie jest moją, to jedna z uczetniczek wyprawy, usiadła sobie na kamieniu i duma.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 29.12.2010 23:32

Oglądam, oglądam;-) Na zdjęciu 7 wydajesz mi się wprawdzie trochę bardziej przy tuszy i włosów jakby trochę więcej;-) Pozdrawiam i życzenia dla ziomala podtrzymuję:-)

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 29.12.2010 23:16

Magdalena witaj ! Miło mi, że mnie oglądasz , ze nie zapomniałaś o ziomku. Dziekuję za to i za zyczenie na przyszły rok...
Potwierdzam, że wakacje były superowe. Będzie z nich spora dawka relacji.
Na Ciebie zaś, już najwyższy czas, żebś przemieściła się z podróżami w głąb półkuli północnej, czego Ci życzę . Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 29.12.2010 21:46

Nigdy nie byłam w Norwegii, ale kiedyś z pewnością tam bęęęędęęęę! Nie wiem, kiedy to nastąpi, więc cieszę się, że można na większość szczytów wjechać samochodem. W przeciwnym razie niewykluczone, że musiałabym szukać tragarzy, którzy by mnie tam wnieśli;-) A stuletnia Surykatka znowu wpędza mnie w kompleksy:-( Pozdrawiam Jurasek:-) Superowe miałeś wakacje w tym roku:-) Życzę podobnych atrakcji w przyszłym roku:-)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 29.12.2010 21:31

Super - ogląda się z dreszczykiem emocji więc wyobrażam sobie co się czuje jadąc tam samochodem :)

kryjan użytkownik kryjan(wpisów:416) dodano 29.12.2010 20:57

Byyyyyyłam tu!!! Zdjęcie 21 - napis nie był wtedy zaklejony, była czynna. I jak nie myśleć o powrocie w to miejsce, niezapomniene widoki. Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 29.12.2010 20:02

Nie powiem, wycieczka zrobiła na mnie wrażenie.
Chyba wolałabym wejść. Przynajmniej miałabym pewność, że hamulce nie zawiodą. Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7270) dodano 29.12.2010 18:21

1500 m przewyższenia to jest jeszcze do przejścia, gorzej jeśli chodzi o odległość 40 km górami to jest coś :-)

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 29.12.2010 18:10

kusisz miało być

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 29.12.2010 18:09

jurasek ale ty kusiz tą Norwegią ,znowu się rozmarzyłam :) pozdrawiam

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 29.12.2010 17:57

Surykatka - uważam podobnie jak Ty, że w tym przypadku Norwedzy przegięli tzw. "pałę", dopuszczając możliwość wjazdu na szczyt samochodem.
Czy na szczyt prowadzi szlak pieszy tego nie wiem. Napewno można wejść drogą, ale to jest niemożliwe w ciągu jednego dnia. Wyobraź sobie, że między poziomem Morskiego Oka , a Rysami jest ok.1100 m róznicy poziomu , a tutaj jeżeli startuje się z Geiranger - aż 1500 m . Szczyt jest oddalony w lini prostej od Geiranger o ok 20 km. !, droga zaś prowadzi dziesiątkami zakrętów. Norwegia jest wielkim i drogim państwem, jednoczesnie z potężną ilością atrakcji turystycznych żeby sobie pozwolić na zwiedzanie jej pieszo. Tu czas "goni", a godzina pobytu kosztuje znacząco. Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7270) dodano 29.12.2010 16:59

Jak bym wolała wejść niż wjechać...jest jakiś szlak pieszy na szczyt? szkoda,że tak piękne góry się asfaltuje, cóż... pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!