m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Do Durrës dotarłem po powrocie z Tirany. Pociąg HSH (Albańskich Państwowych Linii Kolejowych) o 14.15 nie był tak tragiczny jak się tego spodziewałem - w większości okien były szyby, może nieco ponadtłukiwane. Przedziały niezbyt urocze, ale bez przesady. Jest nieźle. W czasie jazdy rozmawiałem ze studentem z Elbasan. Opowiadał o najnowszej historii Albanii, aktualnej polityce i cenach mieszkań w Tiranie (w centrum ok. 1000 zł/m2). Miał na imię Ali i nie wiedział gdzie leży Polska. Podpowiedziałem mu - jak zwykle w podobnych przypadkach upraszczając nieco -że pomiędzy Niemcami i Rosją. Na pierwszy rzut oka Durrës sprawia wrażenie miasta wyraźnie zatłoczonego.
W pobliżu portu znajduje się dworzec autobusowy (nigdzie nie mogłem znaleźć rozkładu jazdy) i są setki agencji turystycznych obsługujących ruch promowy albańskich pracowników najemnych do Włoch i Grecji. Miejski bulwar nadmorski jest miejscem spotkań i spacerów miejscowej ludności.
Jest tu wesołe miasteczko, place zabaw dla dzieci, pomnik nieznanego żołnierza a wszystko przypomina trochę atmosferę z filmów Felliniego. Niedaleko portu polecono mi knajpę, gdzie jak się okazało robią całkiem przyzwoite befsztyki. Słowem miasto jakich wiele, ludzie rodzą się tu i umierają.
13 km na południe od Durrës oglądałem komunistyczne fortyfikacje wykute w skale, opuszczone bunkry, i stanowiska dowodzenia. Obiekty leżały w strefie zamkniętej i były miejscem trudnodostępnym, ale nawet napis przy wejściu  (kojarzący mi się z pewnym niebezpieczeństwem) nie zdołał mnie odwlec od zamiaru spenetrowania tajemniczego wnętrza fortu
Plaża durrëska jest piaszczysta i szeroka, zjeżdżona i brudnoszara. Przed sezonem jest tu prawie pusto. Wokół tradycyjnie sporo śmieci. W transporcie przybrzeżnym wykorzystywane się rowery morskie. 15 km od Durrës, wzdłuż plaży ciągną się blokowiska hoteli i pensjonatów i przynajmniej w połowie są to obiekty nieoddane do użytkowania.
Idąc plażą od południa nie można dojść do samego Durrës, gdyż po drodze plażę  przedziela port. Ulica równoległa do plaży to Pryruga e Lazhit, która przechodzi w estakady co do których przebiegu nie można się zupełnie zorientować. Cofnąłem się i skręciwszy w pierwszą ulicę w lewo przedzierałem się przez torowiska z dziesiątkami zdezelowanych wagonów by w końcu wyjść na Urap e Dajlanit Stacjoni i Prenit, która doprowadziła bezpośrednio do dworca kolejowego, rzecz jasna ubezpieczonego bunkrami. Wydaje mi się, że za kilka lat bunkry jako zjawisko najbardziej typowe dla Albanii znikną z powierzchni ziemi. Już teraz znaczna ich część jest powywracana i zniszczona. Na stacji nie odmówiłem sobie wątpliwej przyjemności odwiedzenia tamtejszego słynnego szaletu,
który jak ktoś kiedyś powiedział, śmiało mógłby ubiegać się o pierwsze miejsce w kategorii najgorszego kibla świata. Pół godziny potem odwiedziłem nowoczesne WC w centrum handlowym Blue Star. Szokujące zestawienie. Albania to naprawdę kraj ogromnych kontrastów. Począwszy od samochodów a na kiblach skończywszy. Spacerując po mieście napotykamy co jakiś czas pozostałości klasyczne. Idąc z kolei od Torry w górę (Torra - wenecka wieża u podstawy bizantyjskiej ściany usytuowana w centrum Durrës)  można dojść do Villa Ezogut, gdzie rozpościera się panorama na port i zatokę.
O zachodzie słońca młodzież na plaży toczyła zacięte mecze futbolowe. Piłka co jakiś czas wpadała do wody, a słupki do bramki stanowiły wbite w piach buty jednego z zawodników. Później plaża opustoszała, choć z głośników dalej grzano lokalny odpowiednik polskiego disco-polo. Następnego dnia po południu na słonecznej plaży popatrzyłem jeszcze na ludzi i durrëski port w oddali, posłuchałem muzyki na żywo w jednym z hoteli a poprawiwszy to wszystko birra tirana przyszło mi pożegnać się ze Shqipërią - krainą orłów, jak mówią o swojej ojczyźnie Albańczycy.

najbliższe galerie:

 
Durres
1pix użytkownik muztaghata odległość 3 km 1pix
Albania-Tirana
1pix użytkownik tereza odległość 24 km 1pix
2.3. Albania
1pix użytkownik kacpi odległość 27 km 1pix
TIRANA 2016
1pix użytkownik wo odległość 28 km 1pix
Bałkany cz. 12 - Tirana.
1pix użytkownik wmp57 odległość 29 km 1pix
Shqipëria - Tirana,  Krujë
1pix użytkownik lola310889 odległość 30 km 1pix

komentarze do galerii (11):

 
yolly użytkownik yolly(wpisów:2) dodano 12.08.2014 09:40

Ja miałam tą przyjemność być parę dni temu w Albanii...właśnie w Duress...Mieszkaliśmy w luksusowym hotelu..... na obrzeżach tego portowego miasta....Była to dzielnica Golem....9 km oddalona od centrum...Pozmieniało się od tego czasu bardzo wiele....na plus oczywiście.....Spędziliśmy tam 9 cudownych dni....zwiedziliśmy też południową Albanie...i uroczą Macedonię:)
Warto o tym kraju opowiadać...bo ludzie źle sobie kojarzą to bałkańskie państwo.....
Jak uda mi się coś napisać o tym miejscu...i wrzucić sporo zdjęc.....zaproszę ...do wdepnięcia do mojej galerii:)

patryk80 użytkownik patryk80(wpisów:4828) dodano 04.01.2014 23:49

Albania wprawdzie się zmienia, ale mimo to nadal trudno uwierzyć, że to jednak Europa. Gdybym nie widział na własne oczy, to mógłbym pomyśleć, że obraz przejaskrawiony, ale w zderzeniu z własnymi spostrzeżeniami, wiem jak bardzo jest autentyczny

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 14.09.2013 15:51

oglądało się jak fascynujący film...który za szybko się skończył... :)

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 23.11.2011 19:46

Albania szokuje juz od momentu przekroczenia granicy. Bunkry nie zníkna tak predko , jest ich ok 700 tysiecy !
Zajrzalem do kilku wiosek w okolicy Szkodry ... zalosny widok. Wszechobecne sterty smieci i obdarci, zrezygnowani ludze...
Nie zrobilem ani jednego zdjecia, jakos natchnienie mnie opuscilo.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6768) dodano 04.08.2011 00:28

niewiele takich miejsc zostało jeszcze w Europie... jak to kiedyś ktoś powiedział, kto nie był w Albanii, te nie zna Europy wcale... trudno się z tym nie zgodzić... kibel pierwsza klasa;)
pozdrawiam:)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 07.01.2011 17:46

U Jana Pietrzaka funkcjonował dowcip, że wprawdzie gonimy Europę i ciężko nam z tym idzie, ale za to jesteśmy przed Albanią, a Albania za nami... Mam wrażenie, że slogan przestał być aktualny. Wystarczy porównać tabor kolejowy....Galeria rzeczywista bez upiększeń. Pozdrawiam

dispar użytkownik dispar(wpisów:5390) dodano 06.01.2011 18:40

Już wcześniej żałowałem, że w ubiegłorocznej bałkańskiej wyprawie musiałem ominąć Albanię. Teraz jeszcze bardziej. Pozdrawiam.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 06.01.2011 18:32

Fajna galeria, ot taka prawdziwa , na takie też jest tu miejsce. Pokazałeś trochę "egzotyki" , coś w rodzaju pewnego wycinka Indii w Europie. Podobne widoku widziałem w 1984 roku w Rumunii, gdzie w każdym prawie pomieszczeniu, nawet takim , gdzie Cie odstraszyło .... wisiał portret Caucescu ! Pozdrawiam.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 06.01.2011 15:17

Fajnie pokazane i opisane - lubię takie relacje bez ukrywania gorszych stron - w ten sposób obraz miejsca oddaje jego rzeczywisty klimat
Najbardziej podoba mi się fotka 9

zazula użytkownik zazula(wpisów:123) - Użytkownik usunięty. dodano 06.01.2011 14:21

Ave. Udało Ci się uchwycić to, co jest charakterystyczne dla Albanii: wolę życia.

mocar użytkownik mocar(wpisów:2761) dodano 06.01.2011 09:00

Interesująco .Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!