m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (37):

 
W głąb ciekłych piasków i błotnych zatopów

Rozkazał wpędzić sto tysięcy palów

I wdeptać ciała stu tysięcy chłopów. Potem na palach i ciałach Moskalów

Grunt założywszy, inne pokolenia

Zaprzągł do taczek, do wozów, okrętów,

Sprowadzać drzewa i sztuki kamienia

Z dalekich lądów i z morskich odmętów. Przypomniał Paryż - wnet paryskie place

Kazał budować. Widział Amsterdamy -

Wnet wodę wpuścił i porobił tamy. Słyszał, że w Rzymie są wielkie pałace -

Pałace stają. Wenecka stolica,

Co wpół na ziemi, a do pasa w wodzie

Pływa jak piękna syrena-dziewica,
Uderza cara - i zaraz w swym grodzie

Porznął błotniste kanałami pole,

Zawiesił mosty i puścił gondole. Ma Wenecyją, Paryż, Londyn drugi,

Prócz ich piękności, poloru, żeglugi. U architektów sławne jest przysłowie,

Że ludzi ręką był Rzym budowany,

A Wenecyją stawili bogowie; Ale kto widział Petersburg, ten powie,

Że budowały go chyba szatany. Ulice wszystkie ku rzece pobiegły:

Szerokie, długie, jak wąwozy w górach. Domy ogromne: tu głazy, tam cegły,

Marmur na glinie, glina na marmurach;
A wszystkie równe i dachy, i ściany,

Jak korpus wojska na nowo ubrany. (..) Po bokach gminnej cisnącej się trzody

Ciągną poważnie dwa ogromne rzędy,

Jak procesyje w kościelne obrzędy

Lub jak nadbrzeżne bystrej rzeki lody. Idą marszałki, damy, urzędniki,

W równych abcugach: pierwszy, drugi, czwarty,

Jako rzucane z rąk szulera karty, Króle, wyżniki, damy i niżniki,

Starki i miodki, czarne i czerwone,

Padają na tę i na ową stronę,

Po obu stronach wspaniałej ulicy,

Po mostkach lsnącym wysłanych granitem. A naprzód idą dworscy urzędnicy:

Ten w futrze ciepłem, lecz na wpół odkryłem,

Aby widziano jego krzyżów cztery;

Zmarznie, lecz wszystkim pokaże ordery; Wyniosłym okiem równych sobie szuka

I, gruby, pełznie wolnym chodem żuka.
Pośrodku damy jako pstre motyle,

Tak różne płaszcze, kapeluszów tyle;

Każda w paryskim świeci się stroiku

I nóżką miga w futrzanym trzewiku;

Białe jak śniegi, rumiane jak raki. Szło kilku ludzi między tym natłokiem,

Różni od innych twarzą i odzieniem,

Na przechodzących ledwo rzucą okiem,

Ale na miasto patrzą z zadumieniem. Po fundamentach, po ścianach, po szczytach,

Po tych żelazach i po tych granitach Czepiają oczy, jakby próbowali,

Czy mocno każda cegła osadzona; I opuścili z rozpaczą ramiona,

Jak gdyby myśląc: człowiek ich nie zwali! Pielgrzym sam jeden; zaśmiał się złośliwie,

Wzniósł rękę, ścisnął i uderzył mściwie

W głaz, jakby groził temu głazów miastu.
(..) Niejeden kaszlem suchotniczym stęknie,

A przecież mówi: Jak tam chodzić pięknie!

Cara widziałem, i przed jenerałem

Nisko kłaniałem, i z paziem gadałem! (..) Po prawej stronie już pustej ulicy

Stał drugi człowiek - nie był to podróżny,

Zdał się być dawnym mieszkańcem stolicy (..) Odprawił wszystkich, wsparł się na granicie

Brzeżnych kanałów i wodził oczyma

Po ścianach gmachów i po dworca szczycie(..) Wzniósł w niebo ręce, stał i dumał długo -

W twarzy miał wyraz niebieskiej rozpaczy. I widzi całe w męczarniach narody,

Czuje, co cierpią, mają cierpieć wieki(..) I przewiduje, jak jest kres daleki

Tylu pokoleń zbawienia - swobody.
Oparł się płacząc na kanałów brzegu,

Łzy gorzkie biegły i zginęły w śniegu; Lecz Bóg je wszystkie zbierze i policzy,

Za każdą odda ocean słodyczy. Późno już było, oni dwaj zostali,

Oba samotni, i chociaż odlegli, Pierwszy postąpił człowiek z prawej strony:

Bracie, rzekł, widzę, żeś tu zostawiony

Sam jeden, smutny, cudzoziemiec może; Co ci potrzeba, rozkaż w imię Boże;

Chrześcijaninem jestem i Polakiem,

Witam cię Krzyża i Pogoni znakiem. Pielgrzym, zbyt swymi myślami zajęty,

Otrząsnął głową i uciekł z wybrzeża;

Ale nazajutrz, gdy myśli swych męty

Z wolna rozjaśnia i pamięć odświeża,

Nieraz żałuje owego natręta;
Jeśli go spotka, pozna go, zatrzyma;

Choć rysów jego twarzy nie pamięta,

Lecz w głosie jego i w słowach coś było

Znanego uszom i duszy pielgrzyma -

Może się o nim pielgrzymowi śniło.

najbliższe galerie:

 
Oranienbaum
1pix użytkownik perelka odległość 39 km 1pix
Rosja-Peterhof
1pix użytkownik tereza odległość 44 km 1pix
Peterhof  i  Carskie Sioło   (Petersburg)
1pix użytkownik stewal odległość 45 km 1pix
PETERHOF
1pix użytkownik wo odległość 45 km 1pix
Peterhof
1pix użytkownik muzelea odległość 45 km 1pix
Fontanny Peterhofu
1pix użytkownik achernar-51 odległość 45 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5799) dodano 18.09.2014 11:37

Byłem w Petersburgu dwukrotnie i też uważąm, że to arcyciekawe miasto. Gratuluję pomysłu zilustrowania galerii mickiewiczowskim opisem. Pozdrawiam. :)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 25.08.2012 09:52

Petersburg zwiedzałam dwukrotnie,miasto piękne i pełne wspaniałych budowli,choć stosunkowo młode,bo ma dopiero nieco ponad 300 lat (Założone przez cara Piotra I w 1703r.) Mam nadzieję tam kiedyś wrócić z aparatem:)

katia użytkownik katia(wpisów:130) dodano 04.04.2011 19:22

Galeria z Izraela? W przygotowaniu ;)

katia użytkownik katia(wpisów:130) dodano 21.03.2011 15:21

marcowadziewczyno (jaki na czasie nick! ;) ), dzięki za miłe słowa.
Tak, obecnie Petersburg to na prawdę piękne miasto. Jest też miłe wobec turystów. Jedynie trzeba nieco uważać przy wyborze hotelu, bo ich standard jest baaardzo różny, ale to też nie jest jakiś gigantyczny problem. Rosjanie są mili i gościnni, chociaż wydawali mi się jakby trochę smutni.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 20.03.2011 20:45

Podoba mi się ta galeria ;) i też chciałabym odwiedzić to pełne uroku miasto.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 10.03.2011 18:59

Fajny pomysł na wplecenie ,,Dziadów" Adama Mickiewicza w galerię.
Kto nie czytał,to przy okazji trochę kultury ,,łyknie":)
W Petersburgu nigdy nie byłam,a marzy mi się to miasto odwiedzić,nie tylko dla jego wspaniałości,ale także dlatego że przeszłość mojej rodziny jest z owym związana.
Pozdrawiam serdecznie:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!