m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (41):

 
Najczesciej odwiedzana i najbardziej znana czesc Sydney to Circular Quay... ...ktora lezy nad piekna zatoka,pomiedzy dwoma wizytowkami miasta: Harbour Bridge i ... ...Gmachem Opery. Nasze pierwsze kroki kierujemy pod opere,ktora zrobila na nas niesamowite wrazenie. Gmach zostal zaprojektowany przez dunskiego architekta Jorna Utzona pod koniec lat 50tych XXwieku...
...a budowa zostala ukonczona w 1973r. Najbardziej prawdopodobna inspiracja dla projektu byly zagle jachtu. Opera prezentuje sie wspaniale ,praktycznie z kazdej strony. j.w j.w Rowniez widok spod gmachu jest imponujacy...
j.w ...w zadnym miescie(w ktorym bylem) nowoczesne budynki nie prezentuja sie tak ladnie. j.w j.w j.w Po wizycie w operze udajemy sie do nastepnej atrakcji miasta-Harbour Bridge.
Po drodze spotykamy rdzenna spolecznosc Australii-Aborygenow. Most laczy polnocna i poludnoiowa czesc miasta od 1932r. Swego czasu byl to najwiekszy na swiecie most przeslowy... ...a jego inwestycja zwrocila sie dopiero w 1988r. Widok z punktu widokowego na ktory wchodzi sie pokonujac 200 schodow... ...ale trud sie oplaca bo widok jest naprawde imponujacy.
Widok z mostu na miasto... ...i na opere. Po podziwianiu Circular Quay z ladu i z powietrza... ...postanawiamy popatrzec jak zatoka prezentuje sie z wody... ...wybierajac sie na najpopularniejszy,30-minutowy rejs do zatoki Manly. Podczas rejsu podziwiamy cala panorame Sydney...
...najladniejszego miasta jakie do tej pory widzialem. Gmach Opery Gmach Opery Po zwiedzaniu centrum miasta udajemy sie na najslynniejsza plaze antypodow-Bondi Beach.I tu niestety rozczarowanie.Plaza baaardzo zatloczona i sredniej urody. Jednak zostajemy aby przygladnac sie jak odpoczywaja sydnejczycy. ...a odpoczywaja miedzy innymi tak.
Bondi Beach Bondi Beach A tak sie sydnejczycy poruszaja po miescie. j.w j.w

najbliższe galerie:

 
Australia cz.VIII - Sydney 3: Opera.
1pix użytkownik wmp57 odległość 1 km 1pix
AU 98/99:  Sydney Opera House i Harbour Bridge
1pix użytkownik magdalena odległość 1 km 1pix
Taronga Zoo w Sydney, Australia
1pix użytkownik krefcik2 odległość 2 km 1pix
AU 98/99:  The Rocks & Paddington
1pix użytkownik magdalena odległość 2 km 1pix
AU 98/99:  Sydney Fish Market
1pix użytkownik magdalena odległość 3 km 1pix
Australia cz.VII - Sydney 2
1pix użytkownik wmp57 odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (20):

 
irolek użytkownik irolek(wpisów:1005) dodano 13.03.2011 11:03

deszczu-melduje ze sie ciesze :))).
Dzieki wszystkim za komentarze,wizyte i oceny.
POZDRAWIAM

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.03.2011 23:48

... melduję, że śledzę trasę. Bardzo lubię to miasto. Pozdrawiam serdecznie.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1005) dodano 11.03.2011 18:35

Marku-zapomnialem o Mc Donaldzie,faktycznie internet za darmo i to calkiem szybki(czasami).Jesli chodzi o pola namiotowe to masz racje a ja zapomnialem wspomniec ze sa w przystepnej cenie(12$ za samochod) i dosc dobrze wyposazone.Co do Great Ocean Road to jechalismy z Geelong a ostatnim przystankiem byl London Bridge a bylo to dokladnie 9-go stycznia.POZDRAWIAM

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 11.03.2011 18:14

Irolku - wi fi jest rowniez w kazdym Mc Donaldzie, lecz niestety bardzo wolny, jak rowniez w kazdej bibliotece publicznej (szybki) lecz trzeba poprosic o bilet z kodem ( oczywiscie za darmo). Rowniez z noclegiem - polecam namiot. Kempingi w Australii nie sa wprawdzie tanie, ale za to na doskonalym poziomie. Procz tego sa pola biwakowe ( te bardzo tanie i ciagle czyste). Na terenie wiekszosci kraju natomiast mozna rozbijac sie gdziekolwiek zechcecie (chyba ze jest wyrazna tablica zabraniajaca tego).
Ciekawy jestem czy jechaliscie caloscia trasy od Geelong do Warnabool, czy tez jakims jej odcinkiem tylko. Rowniez ciekawy jestem kiedy dokladnie tam byliscie ( ja bylem tam i w grudniu i w styczniu).

Sorki za obywatelstwo - jakos bylem przekonany...

irolek użytkownik irolek(wpisów:1005) dodano 11.03.2011 17:54

muczacza-mimo ze Marek odpowiedzial Ci na pytanie wyczerpujaco to ja tez pozwole sobie "dorzucic swoje piec groszy" ;))).
1)ani Irolek ani tez Irolkowa nie maja (jeszcze)obywatelstwa irlandzkiego,dlatego o wize musielismy sie starac przez internet,tzn. wyslalismy wniosek o godzinie 19ej w sobote a o 3ej rano w niedziele otrzymalismy wizy(z tego co wiem o przyznaniu wizy "decyduje"komputer,ktory odrzuca losowo co jakis czas jakis wniosek).
2)Na zwiedzenie i "poczucie atmosfery" Sydney potrzebowalbys okolo ...miesiaca(bo to duze i piekne miasto).My mielismy jeden dzien a czasu wystarczylo nam na zobaczenie kilku najwazniejszych atrakcji i przygldnieciu sie zabieganym mieszkancom.Oczywiscie na drugi dzien rano nie bylismy zachwyceni ze opuszczamy Sydney ale w poludnie jechalismy juz Great Ocean Road(jedna z najpiekniejszych na swiecie tras widokowych) i tesknota za miastem szybko minela.
3)Jarfry napisal ze Australia jest prosta w zaplanowaniu-100% prawdy.Ale jest tez piekielnie droga i nie ma mowy o tanim(ponizej 40euro za dwojke za noc) nocowaniu.Co sie jednak tyczy internetu to wi-fi jest w kazdym hotelu/hostelu ale zawsze jest baaardzo drogi i baaaaaardzo wolny.


Pozdrawiam goraco i zapewniam Cie ze do Australii naprawde warto jechac i jesli masz okazje to sie nie zastanawiaj.

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:405) dodano 11.03.2011 15:52

czuje się tam przestrzeń, a ilość naświetlenia promieniami słonecznymi powoduje zapewne, że ma się dobry nastrój cały rok......woda, palmy, opera, plaża, motorówki....jest wszystko.

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 11.03.2011 15:06

Muczacza - mieszkam w Australii od 25 lat , to troche mialem juz okazje zobaczyc :)
Jesli Gora Kosciuszki, to moze uda mi sie jakas galerie sklecic do przyszlego tygodnia ...w zasadzie chcialem poczekac do zimy i pojechac tam ponownie wlasnie wtedy i dopiero po tym wstawic tu jakies zdjecia, ale chyba moze byc zima i latem. G. Kosciuszki i okolice sa czyms , posrednim pomiedzy Tatrami , a Bieszczadami - cos w rodzaju Tatr Zachodnich. Jednak roslinnosc i zwierzyna jakby nieco inne :)Swietne miejsce, ale nie jestem przekonany czy dobre na pierwsza wycieczke do Australii. Muczacza - juz pisalem to pare razy - jesli chcesz zwiedzac Australie, to najwazniejszym jest wybranie pory w jakiej chcesz jechac, bo to pora roku wlasnie bedzie determinowala to, gdzie mozesz pojechac, a czego unikac. Nie ma niestety jednego sezonu na cala Australie :( Osobiscie najbardziej na pierwsza wycieczke polecam Pazdziernik ewentualnie listopad, ale na Gorze Kosciuszki moze byc wtedy jeszcze sporo sniegu ( powiedzmy tyle, ile w Maju na Kasprowym).

muczacza użytkownik muczacza(wpisów:241) dodano 11.03.2011 14:54

Jarfry, a zwłaszcza Marku50… dziękuję za wyczerpującą odpowiedź:) Na temat Australii mam podstawową wiedzę na temat atrakcyjnych miejsc (wiem, ze na pewno będę chciał wejść na górę Kościuszki), ale jak będę się kiedyś wybierał, to na pewno się odezwę do przewodnika po Australii… Marka50:). Masz bardzo dużą wiedzę na temat tego kraju, skąd ta fascynacja, a może Ty jesteś Australijczykiem, a Twoja babuszka pochodzi z Chrzanowa;) Pozdrawiam

Ps. nie wiedziałem, że Irolek ma obywatelstwo... Irlandzkie

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 11.03.2011 13:42

W przystepny sposob pokazales miasto,koncentrujac sie na operze,w jej tle nawet te drapacze chmur...nie sa takie wysokie.Fotki super:)Pozdrawiam:)

moneeq użytkownik moneeq(wpisów:1090) dodano 11.03.2011 12:44

miasto wielkich zachwytow.....!

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 11.03.2011 08:28

Nie cierpie wielkich miast.
Ale Sydney jest imponujące.
Pieknie tam.
Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 11.03.2011 07:48

Najpiękniejsza metropolia świata:-)))

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1176) dodano 11.03.2011 07:18

Sydney jak dla mnie zalicza się do trzech -czterech najpiękniejszych a zarazem przyjaznych dla turysty miast świata ( mimo że jestem zmęczony często dużymi aglomeracjami -tu tego nie czułem .
Muczacza - Australia jest naprawdę bajkowo prosta do zaplanowania -wizy z internetu , infrastruktura bardzo dobra -dużo rozmaitych hoteli na każdą kieszeń tez można w sieci -na ogół wszędzie wi-fi że jak z sobą laptopa to możesz z dnia na dzień zaplanować - jedynie loty wewnętrzne warto wcześniej- ale to wszystkie linie prowadzą taką politykę -im wcześniej tym taniej -a propos dużo wewnętrznych tanich lini . Pozdrawiam

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 11.03.2011 06:07

Irolku - w pelni podzielam Twoje rozczarowanie Bondi. To po prostu plaza o znaczeniu historycznym i rowniez plaza, gdzie rozgrywaja sie imprezy sportowe. Jednak koszmarem jest tam dojechac, a zaparkowac ...jesli uda sie znalezc miejsce w weekend, to warto od razu zagrac w toto lotka - podobno takie szczescia, jak i nieszczescia chodza parami :)

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 11.03.2011 05:59

Muczacza - Irolek zdaje sie ma obywatelstwo Irlandzkie, wiec nie potrzebuje wizy do Australii. Dla Polakow wniosek o wize skladany jest on line na stronie ambasady australijskiej w Polsce. Promesa wizowa wydawana jest z reguly w 48 godzin i wiza jest darmowa. Jesli masz stale zatrudnienie, nie powinienes miec najmniejszych klopotow.
Pozwole sobie rowniez odpowiedziec na Twoje pierwsze pytanie. Tutaj bardzo wiele zalezy od tego na jakim poziomie chcialbys sie zaznajomic z Sydney i okolicami i jak dlugo chcialbys zostac w Australii i gdzie procz Sydney chcialbys byc. Sydney to powierzchniowo ogromna metropolia i przez nature obdarowana szczodrzej, niz kazde inne wielkie miasto swiata. Z tego, co widze, Irolkowie raczej nie za wiele zobaczyli. Sprobujmy jednak pomyslec co i o jakiej porze nalezaloby zobaczyc.
Powiedzmy , ze jestes tam samochodem i zatrzymujesz sie w okolicach Manly. Jesli przyjechales rano, to polecam zaczac od Sydney Harbour National Park. Zajmie Ci jakies 3 godziny. Pozniej ze 2 godziny na Manly. Pozniej troche wypoczynku i na 2 godziny przed zachodem Slonca wsiadasz na prom i plyniesz do City. Tam musisz zobaczyc Opere, Harbour Bridge, Circular Quey, Darling Harbour, jak rowniez koniecznie wyjechac na Sydney Tower (AUD30 od osoby).Na wieze zdecydowanie najlepiej wjechac jeszcze za dnia, ale zostac tam az do nocy! Jesli jestes zima i Sydney spowite jest mgla, wtedy pierwsze , co robisz rano , to biegniesz w te pedy do wiezy i pytasz, czy platforma jest powyzej poziomu mgly. Mnie sie jeszcze nie udalo, ale widzialem zdjecia - zjawiskowe!!! Wieczorem rowniez przeplywasz z Circular Quey na druga strone mostu do Kiribilli.Stamtad widok na centrum Sydney jest chyba najpiekniejszy.To masz pierwszy pelniusienki dzien. Drugiego dnai wstajesz raniutko i jeszcze przed porannym szczytem ruchu jedziesz na polnoc ( zakladam, ze masz sloneczna pogode) do dzielnicy Terrey Hills. Tam wjezdrzasz do Kuring-Gai Chase National Park ktory Irolek (jak i wiekszosc przybywajacych do Sydney) pominal. Tam jedziesz najpierw do Cottage Point, a potemprzez Illawong Bay i Akuna Bay udajesz sie do West Head. Zareczam Ci , ze widoki po drodze takie, ze przyslowiowa kopara opada. Teraz przez Church Point jedziesz do Mona Vale i stamtad na polnoc do Palm Beach. mijajac po drodze najpiekniejsze dzielnice mieszkaniowe swiata. Jedziesz najpierw trzymajac sie zachodniego wybrzeza polwyspu ( czyli od strony Pittwater), a na poludnie wracasz wschodnia droga ( ta przy oceanie) zagadajac na najpiekniejsze plaze Sydney ( te najpiekniejsza sa male i z uawagi na trudnosc dojazdu malo popularne). Po drodze zatrzymujesz sie na klifach polnocnego Sydney. Gdy dojedziesz do Manly bedzie juz wieczor. Drugi dzien mamy wiec z glowy. Trzeci dzien, to Blue mountains, chociaz te moze lepiej by zwiedzac nocujac juz w Katoomba ( ktora oddalona jest 110km od Sydney CBD). Zakladajac, ze Blue Mountains zwiedzisz z Katoomba, to trzeci dzien warto rano juz wyjechac na poludnie do Royal National Park ( najstarszy park narodowy Australii), a nastepnie do Wollonggong i tam na 3 platformy widokowe. To akurat wycieczka na caly dzien. Na nastepny dzien polecalbym na centrum - tym razem dniem, pojscie do botanic garden, nastepnie przejazd ulicami najblizszymi od Sydney Harbour zarowno po stronie poludniowej, jak i polnocnej. Zwlaszcza od strony polnocnej w Mosman Sydney bardzo przypomina Cinque Terra we Wloszech. Ostatni dzien - Marramarra National Park ( obok Kuring Gai Chase NP) i Berowra Waters. Oczywiscie jesli ktos chce , to mozna rowniez dodac pol dnia na zwiedzanie kompleksu olimpijskiego, ale to chyba juz strata czasu. Jedno o czym moge zapewnic, to ze Sydney jest bodaj najpiekniejszym wielkim miastem swiata i z pewnoscia warto poswiecic pare dni na zwiedzanie.

muczacza użytkownik muczacza(wpisów:241) dodano 11.03.2011 00:17

Udane Sydney. Twoim zdaniem Irolu, ile czasu trzeba poświęcić temu miastu? i czy nie było problemów z wizami? Pozdrawiam

mocar użytkownik mocar(wpisów:2533) dodano 10.03.2011 23:52

Piękne fotki jak i cała galeria.

Pozdrawiam

irolek użytkownik irolek(wpisów:1005) dodano 10.03.2011 22:22

Nie wiem pipol, nie pamietam.Podejrzewasz ze z wrazenia wyskoczylem z butow?

pipol użytkownik pipol(wpisów:8751) dodano 10.03.2011 22:19

Super miasto. Na 36 to Twoje klapki na pierwszym planie ? :))

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 10.03.2011 21:47

Imponujące widoki miasta.
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!