m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (34):

 
Lao Cai to miasto na granicy Wietnamu i Chin. Pociąg dalej nie jedzie. Jest godzina szósta rano. Miasto śpi. Do Sa Pa jeszcze 49 kilometrów. Jadę pustymi ulicami. Żywej duszy. Ciemno. Z każdym kilometrem jesteśmy wyżej i wyżej nad poziomem morza. Wjeżdżamy w mgłę. Myślę sobie... dobrze jest. Jak przebijemy się powyżej mgły to będzie można delektować się wspaniałymi widokami. Niestety, mgła okazała się wszech ogarniająca. Przez wszystkie dni i na każdej wysokości. Miasto Sa Pa, 1600 m.n.p.m., spowite mgłą, jest bardzo tajemnicze i mimo mgły, kolorowe. Górale, a prawdę powiedziawszy góralki z mniejszości etnicznych, które zamieszkują okoliczne tereny dodają miastu kolorytu. Ludzie poruszają się po ulicach jak zjawy. Jest ulica, która przypomina zakopiańskie Krupówki. Restauracje i hotele. Króluje menu włoskie. Jest też T - Bone Steak House. Prawdziwe wietnamskie jedzenie jest na  ryneczku , CHO, czyli na markecie. Tam królują Hmongowie, Czarni Hmongowie i Czerwoni Dzao. Hmongowie są przekolorowi i dlatego mamy Białych, Niebieskich, Zielonych Hmongów. Mówimy, piszemy Hmongowie a mamy w oczach przede wszystkim kobiety. One są kolorowo ubrane, nie dlatego, że w tym czasie jak ja byłem odbywał się XI Zjazd Komunistycznej Partii Wietnamu. Po prostu na codzień tak się ubierają. Młodzi dokładają współczesne ubrania, ale w bardzo małym stopniu. Kalosze robią furorę. Bardzo dużo kobiet chodzi w kaloszach wyprodukowanych w Chinach. Kobiety, które nie mają kaloszy chodzą w plastikowych sandałkach w kolorze skóry, bez skarpet. Mężczyźni w takich sandałkach wygladają mało męsko.
Wszyscy zaś o tej porze roku, styczeń, przy temperaturze kilka stopni powyżej zera wprawiali mnie w osłupienie. Bosa stopa, w plastikowych sandałach. Szymon słupnik też w osłupienie by się wprowadził na taki widok. Najbardziej to dziwiłem się widząc dzieci w takim obuwiu. Więcej, widziałem chłopców w wiosce Czarnych Hmongów, którzy mieli na sobie tylko koszulkę i to kusą. Szok. Tłumów w przychodni zdrowia nie widziałem. Pusto. Wszyscy zdrowi. Był plakat na którym rząd prosił o stosowanie prezerwatyw w czasie uprawiania seksu. Obok plakatu, pojemnik z prezerwatywami. Za darmo. Wziąłem kilka bo to nigdy niewiadomo, co i kiedy potrzebne będzie w podróży. Mgła. Momentami widoczność na kilka metrów. Jest w Sa Pa kościół katolicki. Jest plac na którym kobiety sprzedają swoje stroje. Jest jeziorko, wokół którego można spacerować jak nie ma mgły. Są góry. Piękne. Miasto zostało ulepione na zboczu przez Francuzów. A co widać?... market na którym faktycznie można spędzić dwie godziny. Można tam zjeść dania miejscowej kuchni. Zobaczyć jak kobiety barwią i szyją ubrania Hmongów. Kupić owoce i współczesne  ciuchy  szyte w Chinach. Owoce też zresztą z Chin. Mandarynki i pamarańcza. Moje ulubione owoce pasiflory też są. Kilogram kosztuje jednego dolara. W Polsce, w Selgrosie 6 zł sztuka. Różnica w cenie i smaku kolosalna.
Jest zimno. Wilgotno i nieprzyjemnie. W restauracjach w których pali się drewno w kominkach są goście. Dostajemy na dzień dobry grzane wino. Prognoza pogody nie nastraja optymistycznie. Mgła i zimno. Co robić? Nie ma co narzekać, tylko trzeba ruszyć w drogę i odwiedzić okoliczne wioski, które mają status parków narodowych. Za wstęp trzeba zapłacić. Dobrze jest mieć miejscowego przewodnika. Hmongowie całkiem nieźle mówią w języku angielskim. Dziewczyny mają na plecach koszyki pełne miejscowych produktów i przy okazji spaceru po wiosce proponują pamiątki. Mają fantastyczne ceny. Oczywiście tylko teraz i dla mnie. To jest wyjątkowa okazja. Kup Deszczu swojej dziewczynie chustę. Będzie zadowolona a ty szczęśliwy, że masz dla niej prezent za te kilka marnych dolarów. Przecież masz ich tyle. Z Europy przyleciałeś to masz pieniądze. I tak w kółko, ze spokojem. Bez natręctwa, ale jednak do znudzenia. Z wdziękiem, jak to u kobiety. Wielokrotnie z sukcesem. Podałem na początku swoją cenę i trzymałem się jej do końca. Bez natręctwa ale skutecznie. Też z sukcesem. Wszyscy zadowoleni.
Szczególnie biżyteria jest interesująca. Bo te wszystkie frędzelki, zapaski, spódnice są jakby zarezerwowane dla tych kobiet i dla tego miejsca od stuleci. Czarne Hmongi mają na nogach czarne onuce. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to  rajstopy . A to raj dla łydki. Kobiety owijają od kolana do stopy, łydki w celach leczniczych i profilaktycznych. Chodzenie po górach nie jest łatwe dla nóg. To zabieg, ktory na nizinach stosują tancerki na próbach, by oddalić od siebie zmęczenie, żylaki i inne nieszczęścia. Choćby zerwanie wiązadeł. Biżuteria jest bardzo interesująca w kształcie i formie artystycznej. Materiał zaś taki sobie. Mówią i przysięgają się, że to dmuchane srebro. I to najwyższej próby. A to trochę brązu, trochę cyny i sztuczne srebro. Przecież jesteśmy rzut kamieniem od granicy z Chinami a tam nawet Jaś Wędrowniczek jest sztuczny. Forma biżuterii jest autentyczna, dlatego warta kupienia. Oby tylko te drobiazgi miały przyzwoitą cenę. Żeby nas, turystów przesympatyczne Czarne Hmongi i Czerwone Dzao nie traktowały jak idiotów. Chociaż Oskar Wilde ot tak, od niechcenia kiedyś powiedział ... Nieuczciwe kobiety zamęczają człowieka, a uczciwe go nudzą . Zrobiło się trochę cieplej, mimo, że wiatr zaczął hulać. Może właśnie dlatego.
Mgła zaczęła podróż po ulicach. Zastana w zaułkach ruszyła do zwiedzania Sa Pa. Przyjezdni z optymizmem i nadzieją w oczach obserwowali te harce. A może jednak zobaczymy jak wygląda to miasto. Było już dobrze po południu. Ciężkie chmury ruszyły też w podróż. Widziałem w oczach zwiedzających jak trzymali kciuki za pomyślność wiatru. I stało się. Jak w filmie. Jak w Faraonie. Tylko tutaj odwrotnie. Z ciemności powstała jasność. Słyszałem oklaski, których faktycznie nie było. Słońce przygrzało. Natychmiast tzw. ogródki wypełniły się klientami. A ja szukałem miejsc widokowych na najwyższych piętrach tutejszych hoteli by zobaczyć tę tajemniczą i fantastyczną dolinę spowitą mgłą.
By zobaczyć Hoang Lien Son - pasmo górskie mieniące się w słońcu. By zobaczyć szczyt Fan Si Pan o wysokości 3143 m n.p.m, który oddalony jest tylko o 9 kilometrów od Sa Pa. Dach Indochin  w słońcu. Pięknie jest. Nagroda za cierpliwość. A może to sprawka naszego Ho Chi Minha, który zapewniał, że będziemy zadowoleni. Wiatr hula coraz mocniej. Chmury pędzą jak oszalałe. Mgła przemieszcza się z szybkością wiatru. Ciekawe jak długo potrwa ten  Cud mniemany czyli krakowiacy i górale . Spektakl trwa jakieś półtorej godziny. Z przerwą dłużej. Czy tutaj będzie przerwa i znów ruszymy z śpiewogrą po Sa Pa? Niestety nie. Dokładnie, tylko półtorej godziny słońce odkrywało przed nami piękno tego miejsca. Potem kurtyna zapadła. Podobno miałem obłęd w oczach przez te sto dwadzieścia minut. Mogło tak być. Sam nie wiedziałem, czy usiąść na Krupówkach, sączyć piwo i spokojnie napawać się obrazem. Czy biegać jak idiota i coś uwiecznić z tego miejsca dla siebie, dla przyszłych oglądających, dla dokumentacji, że cuda się zdarzają. Nawet w czasie XI Zjazdu Komunistycznej Partii Wietnamu.

najbliższe galerie:

 
WIETNAM...SA PA - W DRODZE DO HANOI
1pix użytkownik deszcz odległość 0 km 1pix
Sapa cz.1
1pix użytkownik darkopolo odległość 2 km 1pix
WIETNAM - SA PA i okolice
1pix użytkownik klavertjevier odległość 2 km 1pix
Wietnam Sa Pa i okoliczne wioski
1pix użytkownik ulka odległość 9 km 1pix
Kobiety Kwiaty - Bac Ha
1pix użytkownik baracuda77 odległość 49 km 1pix
WIETNAM-Mai Chau
1pix użytkownik darkopolo odległość 226 km 1pix

komentarze do galerii (52):

 
dreptak użytkownik dreptak(wpisów:1523) dodano 22.09.2011 20:35

fajnie sie oglądało, sympatycznie odczytywało

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 06.04.2011 12:55

ALPINA - dziękuję. Przyznaję. Podoba mi się określenie " aparat ". Pozdrawiam serdecznie.

alpina użytkownik alpina(wpisów:175) - Użytkownik usunięty. dodano 02.04.2011 17:24

Wspaniała relacja!; co do twojego komentarza do zdjęcia 9 - ....ale z ciebie aparat, chociaż z drugiej strony jak to mówią ' przezorny zawsze ubezpieczony ' - lateks to użyteczne tworzywo, rzeczywiście może się przydać w dalekiej podróży:)); pozdrawiam

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 17.03.2011 09:38

Bardzo mgliscie i DESZCZOWO.
Cudne zdjecia.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2011 12:19

KABACZEK - dziękuje za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2011 12:19

MAGDALENA - dziekuję. Czekałaś na Birmę a tu taka wolta. Obiecuję - Birma też będzie. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2011 12:17

OLAZIM - mgła i mrzawka była wliczona w to co mogę zastać. Jednak zimno mnie zaskoczyło bo bardzo nie lubię ZIMY... dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2011 12:15

MONEEQ - Wietnam północny w sierpniu i początek wrzesnia podobno bardzo ciekawy. Jest bezpośrednie połączenie z Wa-Wy i są fuksy cenowe co jakiś czas. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2011 12:11

KABACZEK - dziękuje za komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2011 12:11

DISPAR - dziękuję, że wpadłeś. Pozdrawiam serdecznie.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 14.03.2011 08:46

Klimatyczna i tajemnicza jest ta mgła. Podoba mi się taki Wietnam:-) Portrety też bardzo dobre. Doskonały komentarz, ale u Ciebie to norma:-) Mam nadzieję, że będzie coś jeszcze z Wietnamu . Pozdrawiam Deszczu:-)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2270) dodano 13.03.2011 22:54

Piękna wyprawa we mgle-to prawda że zimno i wilgoć to nic milego ale wspominać będziesz to po czasie z dużym sentymentem-pamięta się zawsze
dłużej to co jest przyjemne-pozdrawiam.

moneeq użytkownik moneeq(wpisów:1090) dodano 13.03.2011 12:56

deszczu, zarazasz ta przygoda...nie pierwsza, nie ostatnia tez.
rozmyslam o wyjezdzie do wietnamu jeszcze we wrzesniu tego roku.
2 tygodnie moze 17 dni wchodza w gre... mam nadzieje ze sie uda, choc rozwazam tez indie.
sama nie wiem...no ale do rzeczy,
Piekna mglista fotografia.. Ujela mnie szczegolnie 10tka no i zdjecie reprezentujace album- zdj nr 14.
opis jak zwykle wciagajacy...poruszasz emocje...nawet wtedy kiedy piszesz o whisky i dzieciecych skapych koszulkach...

lubie wracac do Twoich galerii. nie maja sobie rownych.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 13.03.2011 09:12

Ja w odróżnieniu od Mieczysława, jestem miłośnikiem portretów. Tym bardziej było ciekawie.

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1189) dodano 13.03.2011 09:12

Bardzo zajmująco przedstawiasz nam swoją podróż.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 13.03.2011 09:10

Bardzo dobrze opowiedziane. Podobało się. Pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 23:12

SURYKATKA - dziekuje. Tak to był spektakl. Krótki ale był. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 23:10

MIECZYSŁAW - Wietnam obecnie to prawie wszystkie strefy. W Sa Pa czasami pada śnieg. A na południu 30 stopni ciepła. Zdecydowanie wolę 30 stopni ciepła. Jednak miejsce warte wyprawy. Dziękuje i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 23:04

MARGO - masz absolutną rację z tą flustracją. Było jeszcze zimno. Wilgoć powoduje, że zimno oczuwalne jest zdecydowanie większe. Dobrze, że choć na trochę zaświeciło słońce. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 23:01

KONWALIA - dziękuję. Miło, że wpadłaś. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:53

MARCOWADZIEWCZYNA - w styczniu taka pogoda to normalność. Wiedziałem co mnie czeka. Liczyłem na cud. No i warto było. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:49

ZUZKA - dziękuję. Tym bardziej miło, że byliśmy razem na XI Zjeździe. Pracowaliśmy jednak w innych komisjach. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:42

VLASTA - miło czytać, że praca nie poszła na marne. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:36

PIPOL - dziękuję za wizytę, ocenę i komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:34

GIMPER - dzięki. Już za chwilę 18 marca i Twój wylot po przygodę. Powodzenia i samych przyjemności. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:32

MAPA - dziękuję. Cieszę się, że się podobało. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:29

TEREZA - dziekuję za wizytę. Wspaniałe miejsce. Wolałbym, żeby było choć 5 stopni ciepła więcej. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:25

TREKKER - z tym styropianem to masz absolutną racje. Większość dekoracji, szczególnie w teatrach operowych i w filmie jest z styropianu. Pozdrawiam serdecznie i czekam na ptaki. Kardynał - przepiekny.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7326) dodano 12.03.2011 22:25

Nie ma to jak spektakl, który tworzą góry, słońce i chmury :-) uwielbiam takie odsłony, wtedy człowiek ma wrażenie , że to było specjalnie dla niego... :-) pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:20

MAREK50 - zmieniłem tytuł tak, żeby wilk był syty i owca cała. Dziekuje za wizytę i emocje. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 22:12

SKUZA - chusty nie wiązałem. Bądź pewna, że dałabyś radę. Kobiety to mają. Dziekuję i pozdrawiam serdecznie.

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2099) dodano 12.03.2011 20:35

Nie wiem dlaczego,ale Wietnam zawsze kojarzył mi się z mgłą i deszczem.Moi przyjaciele z Wietnamu zapewniali mnie,że nie zawsze tak tam jest.Jako dowód pokazywali mi swoje rodzinne zdjęcia robione w dzień pogodny.Ciekawie przedstawione miejsce.Nie jestem miłośnikiem zdjęc portretowych,ale nr 9 bardzo mi się podoba.Pozdrawiam.

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 12.03.2011 14:51

Mglisto ale wcale nie sennie i nudno. Kolory fajnie upiększają tę szarość. Czy oni mają tak zawsze jak na ostatnim zdjęciu.
Mieć takie ładne widoki w zasięgu wzroku i nie móc ich zobaczyć, to musi być frustrujące. Pozdrawiam

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 12.03.2011 13:01

Mgliście i deszczowo.
Bardzo fajna relacja.
Pozdrawiam.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 12.03.2011 12:59

Cały urok tego miasta to własnie ta wszechobecna mgła :) Ponoć w całym roku jest zaledwie kilka dni bez mgły .
Świetna relacja i kapitalne fotki.
Gratuluję wyprawy i pozdrawiam :))

zuzka użytkownik zuzka(wpisów:143) dodano 12.03.2011 10:32

taka kolorowa chusta we mgle robi wrażenie, no i te kurzęce łapki:-)
ładnie, klimatycznie, kolorowo i jakkolwiek jeszcze ... podoba mi się.

vlasta użytkownik vlasta(wpisów:38) dodano 12.03.2011 09:56

zawsze jestem pod wrażeniem ludzkich twarzy i zwykłego codziennego życia
i tego mi dostarczyłeś za co jestem Ci niezmiernie wdzięczna,dziękuję:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:9075) dodano 12.03.2011 08:07

Świetna relacja i foty. 10 i 26 powalające. Pozdrawiam

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 12.03.2011 08:04

Bardzo dobra relacja i dobre fotki

tereza użytkownik tereza(wpisów:3890) dodano 12.03.2011 06:11

Mgła i pochmurna aura nadają temu miejscu wyjątkowy klimat,a "deszczowa"relacja dopełnia całość.Serdecznie pozdrawiam:)

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 12.03.2011 01:41

Jeszcze jedno - z Poolski wprawdzie wyjechalem 25 l;at temu i byc moze cos sie zmienilo pod tym wzgledem, ale czy czasem nie powinno byc "we mgle i sloncu", a nie "w mgle i sloncu" ?

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 12.03.2011 01:29

Fajna relacja. Kurczaki jakby znajome, a nawet bardzo znajome :) Znowu jednak jest tu zgrzyt Deszczu. Pisalem juz o tym w poprzedniej galerii. Masz maniere zazolcania zdjec. Normalnie nie razi mnie to, lecz w przypadku mgly jest po prostu strasznie.Zamiast mgly wychodzi obrzydliwy smog, lub cos w rodzaju burzy piaskowej. Mgla odarta ze swojego chlodnego spektrum zupelnie traci tajemniczosc i swoj gorski chlod.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 12.03.2011 00:51

Kupic chuste to nie sztuka,tylko ja na tyle sposobow zawiazac na glowie ...to juz majstersztyk ,czy na tym polu juz tez odnioslej sukces:))))))))))))Fantastyczne sa te nakrycia glowy,a mgla dodala tym okolicom cos specyficznego i tajemniczego.Pozdrawiam:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 00:37

JURASEK - prezerwatyw było bardzo mało. Tak mało, jak w dowcipie. Pewien mężczyzna poprosił w kiosku RUCH o 365 prezerwatyw. Pani " kioskarka ", odpowiedziała, że niestety tyle nie ma. A ile pani ma - zapytał kupujący... liczy, liczy, mam 252 prezerwatywy. To poproszę wszystkie. Ale musi pani wiedzieć, że dzisiejszy wieczór to mi pani zepsuła....pozdr.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 00:29

ANIKIM - dziękuję. Tam jest tak kolorowo jak na występie zespołu pieśni tańca Mazowsze. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 00:25

AGNIESHKA - dziękuję. Kurczaki faktycznie są straszne i mają granatowe łapki...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2011 00:23

MGFOTO - dziekuję.

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 12.03.2011 00:16

Deszczu - hahaha - rozumiem, że te prezerwatywy wziąłeś z myślą, żeby obdarować choc po 1 szt. OŚwiatowców płci brzydkiej ....

jurasek użytkownik jurasek(wpisów:360) dodano 12.03.2011 00:12

Świetnie, wprost fantastycznie zrelacjonowane.
Pozdrawiam Cię Deszczu

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 12.03.2011 00:08

Ciekawych relacji ciąg dalszy,tym razem barwnie,choć tajemniczo w oparach mgły:)
Pozdrawiam:)

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:405) dodano 11.03.2011 23:57

"Opadły mgły i miasto ze snu sie budzi...", by piękne słoneczko wyjrzało (30) i góry pokazało. Super relacja.
Te kurczaki (11) są troszkę stroosne.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 11.03.2011 23:47

I tak pięknie jest ;) Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!