m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Chiński cmentarz jest niewątpliwie najbardziej osobliwą atrakcją Manili. Położony z dala od centrum, oddzielony wysokim murem od dzielnicy mieszkalnej, sprawia że przecieramy oczy ze zdumienia. Jest bardzo czysto, wokół mnóstwo zieleni, a w powietrzu unosi się zapach jaśminu. Cmentarz chiński jest jedną z najstarszych nekropolii w Manili. Założony został w połowie XIX w. przez Lim Ong i Tan Quien Sien, w celu umożliwienia pochówku Chińczykom, którym odmawiano pogrzebów na hiszpańskich cmentarzach. Nie ma tu żadnych podziałów religijnych. Wieczny spoczynek odnajdują obok siebie zarówno buddyści, chrześcijanie, jak i taoiści. Nie jest to zwykły cmentarz, to prawdziwe miasto umarłych.
Grobowce przypominają luksusowe wille, pałace, chińskie świątynie. Wnętrza zdobią bogate malowidła, rzeźby, kryształowe żyrandole. Wiele grobowców zaopatrzono w energię elektryczną, bieżącą wodę (ciepłą i zimną), a nawet w klimatyzację. Nieco bogatsze wyposażono dodatkowo w toalety i aneksy kuchenne. Zapytacie, po co to wszystko ? Otóż, dla Chińczyków niezwykle ważne są poprawne stosunki z rodziną z zaświatów. Nikt nie osiągnie sukcesu w życiu doczesnym bez wsparcia przodków.
A na wsparcie trzeba zasłużyć, w taki lub inny sposób :) Opuszczamy cmentarz chiński i udajemy się w stronę centrum. Komunikacja miejska W Manili to spore wyzwanie. Najbezpieczniejsze są taksówki, najszybsze metro,

... a najfajniejsze jeepneye :) Na krótszych odcinkach doskonale sprawdzają się tricykle lub rowerowe ryksze. Ale wróćmy to jeepneyów - pojazdy te są najpopularniejszym środkiem transportu publicznego na Filipinach.
Liczne filipińskie rodziny nie mieściły się w małych, wojskowych jeepach, które amerykanie zostawili im w spadku po II wojnie światowej. W związku z tym wpadli na pomysł, by przedłużyć tył samochodu i stworzyć coś na kształt małego autobusu. W ten sposób powstał jeepney, który z czasem nabrał kolorów i stał się nieodłącznym symbolem kultury filipińskiej. Przystanków autobusowych w Manili jest niewiele, zatem do yeepneya wsiadamy w biegu, płacimy kierowcy równowartość 50 groszy i jedziemy do celu :) Z tyłu każdego pojazdu znajduje się mała drabinka prowadząca na dach, na wypadek, jakby w środku zabrakło miejsca. Wysiadamy przy stacji Central i kierujemy się w stronę Parku Rizala. Po drodze mijamy budynki pamiętające czasy Hiszpanów... ... i pomniki bohaterów narodowych, którzy poświęcili życie walcząc przeciw kolonizacji.
Rizal Park jest chyba najprzyjemniejszym miejscem w Manili. Wielka oaza spokoju i zieleni, położona w samym sercu ponurej metropolii. W Parku znajduje się sztuczne jezioro, z mapą Filipin pośrodku. Niestety mieliśmy pecha, bo akurat wypompowano wodę. Rizal Park jest ulubionym miejscem spotkań i wypoczynku mieszkańców miasta. Filipińscy turyści też bardzo go lubią. W centrum Parku znajduje się wielka tańcząca fontanna.
Najważniejszym monumentem na całych Filipinach jest Pomnik Jose Rizala. Za każdym razem, gdy z oficjalną wizytą do Manili przyjedzie ważny dygnitarz państwowy, udaje się on z przedstawicielami władz filipińskich pod Pomnik Rizala i składa kwiaty. Po wizycie w Parku skusiliśmy się na przejażdżkę kalesą, wówczas przytrafił nam się bardzo nieprzyjemny incydent (właściwie jedyny w czasie całej podróży). Na wstępie uzgodniliśmy cenę wysokości 250 pesos za godzinną przejażdżkę. Po zakończeniu zwiedzania dorożkarz obiecał odwieźć nas na najbliższą stację metra. Wycieczka była bardzo ciekawa, przewodnik spisał się na medal. Jednak pod koniec, zamiast na stację metra, trafiliśmy do sklepu z pamiątkami i co gorsze, nasz wspaniały dorożkarz zażądał dziesięciokrotności uzgodnionej ceny. Na początku wdaliśmy się w dyskusję. Coraz bardziej poirytowany kierowca wreszcie zaczął krzyczeć. Wokół zebrali się inni dorożkarze, sytuacja pogarszała się z każdą chwilą. Jesteśmy siecią, ceny z góry ustala nasz szef, macie zapłacić 2500 pesos!
Powoli tracę cierpliwość, proszę o rozmowę z szefem. Dorożkarz wykonuje telefon i po kilku minutach zjawia się elegancko ubrany starszy Pan. Oczywiście, dalej mamy zapłacić 2500. Na szczęście w podręcznym portfelu mamy niecały 1000, pokazujemy portfel - przykro nam, ale reszta została w hotelu Szef ustępuje, zgadza się na 1000, dorożkarze są śmiertelnie obrażeni. Nigdy więcej kalesy ! Katedra w Manili jest bardzo skromna. Jej wnętrze jest całkiem surowe, w ołtarzu mieści się figura Matki Boskiej (patronki Filipin), a w rogu po lewej stronie wierna kopia Piety Michała Anioła. O ile sama Katedra architektonicznie nie zachwyca, to walka, jaką przez wieki toczyli z żywiołem mieszkańcy Manili, o utrzymanie świątyni w tym miejscu zasługuje na najwyższe uznanie. Pożary, tajfuny, trzęsienia ziemi, nawet bombardowanie - nic nie jest w stanie zniszczyć ich Katedry, najważniejszego symbolu ich wiary. Twierdza Intramuros jest najstarszą częścią Manili. W jej obrębie wznosi się również wspomniana Katedra. W czasie II wojny światowej, Amerykanie (walcząc z malarią) zasypali fosę ziemią i wokół twierdzy utworzyli ... pola golfowe. Intramuros zostało niemal doszczętnie zniszczone w czasie II wojny światowej. Jedyną budowlą, która przetrwała był Kościół Św. Augustyna, najstarszy Kościół w mieście, datowany na 1607 r., jako jedyny obiekt w Manili, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Odbudowane Intramuros, należy do miejsc, które trzeba zobaczyć. Na niewielkim obszarze dawnej twierdzy znajduje się wszystko, co w Manili najlepsze. Nie można ominąć zwłaszcza Fortu Santiago, jednej z najstarszych części fortyfikacji Intramuros. Warto tutaj zwrócić uwagę na rozwiązania przyjęte przy budowie więzienia, można też bliżej zapoznać się z działalnością Jose Rizala. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie :)

najbliższe galerie:

 
Cz 8  Manila - Cmentarz Północny - walka kogutów
1pix użytkownik neronek odległość 0 km 1pix
migawki z Manilii
1pix użytkownik piipin odległość 0 km 1pix
Filipiny cz.  15 - Manila (1)
1pix użytkownik wmp57 odległość 2 km 1pix
Filipiny -- Manila 2009
1pix użytkownik obserwator odległość 4 km 1pix
FILIPINY - Manila - Cmentarz Polnocny.
1pix użytkownik irolek odległość 9 km 1pix
Filipiny-Życie obok śmierci... życie na cmentarzu
1pix użytkownik martyna odległość 39 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
watcher użytkownik watcher(wpisów:1930) dodano 17.05.2011 12:38

Po prostu swietne !

obserwator użytkownik obserwator(wpisów:31) dodano 17.05.2011 12:17

Interesująca relacja i jak zwykle piękne fotki - jak bym znów tam była. Miło było zwiedzać Filipiny razem z Tobą. Pozdrawiam

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 10.04.2011 15:20

Wania, Alpina, Raul - ślicznie dziękuję ;)

raul użytkownik raul(wpisów:2032) dodano 03.04.2011 12:43

Świetna galeria, cmentarz naprawdę robi wrażenie, numer z kalesą faktycznie bardzo nieprzyjemny, ale skoro to był jedyny tego typu incydent, to nie było źle :)
Pozdrawiam.

alpina użytkownik alpina(wpisów:175) - Użytkownik usunięty. dodano 03.04.2011 12:00

Bardzo ciekawa relacja, pozdrawiam

wania użytkownik wania(wpisów:3) dodano 31.03.2011 22:55

Witam Cię Madeline. Oczywiście obejrzałem twoją galerię, największe wrażenia zrobiły na mnie Filipiny bardzo fajnie zobrazowane miasto, ciekawie pokazane życie tamtejszych ludzi takim jakie jest w rzeczywistości. Jak już wspomniała Anikm wciągająca opowieść.
Myślę, że na długo utkwi mi w pamięci lekcja historii jaką doświadczyłem o miejscu o którym do dziś nie miałem zielonego pojęcia.
Pozdrawiam:)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 31.03.2011 19:14

Agnieshko, moja wiedza na temat Filipin w momencie zakupu biletu lotniczego była bliska zeru :) Tak naprawdę planowaliśmy Tajlandię, na szczęście wszystkie bilety do Bangkoku były dwukrotnie droższe niż te do Hong Kongu. A gdzie najlepiej z Hong Kongu ? Na Filipiny !!! :) W związku z tym, że bardzo lubimy niespodzianki, zdecydowaliśmy się natychmiast. I co z tego wyszło ? Przygoda życia. Pozdrawiam serdecznie :)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 31.03.2011 19:11

Anikm, masz rację – przeludnienie to bardzo poważny problem Filipin, wydaje mi się jednak, że oni sami tego problemu nie dostrzegają. Od pokoleń żyją w wielodzietnych rodzinach (ośmioro dzieci to standard) i nie wyobrażają sobie, by mogło być inaczej. Jeśli chodzi natomiast o cmentarz chiński, to ten w Manili jest unikatowy. Na całym świecie nie ma drugiego takiego, nawet w Chinach. Chiński cmentarz założony został w połowie XIX w., stolica Filipin była wówczas tak pięknym i bogatym miastem, że nazywano ją „Perłą Orientu w koronie Hiszpanii”. W czasie II wojny światowej Manila została zrównana z ziemią i z tego ciosu nie podniosła się do tej pory. Chińczycy opiekujący się grobami po prostu kultywują dawne tradycje. Biorąc pod uwagę wyrzeczenia, jakie niektórzy przy tym ponoszą, uważam to za piękny, choć może nie do końca dla nas zrozumiały, gest.

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 31.03.2011 19:05

Bardzo Wam wszystkim dziękuję, jest mi niezmiernie miło :)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 31.03.2011 06:33

Bardzo wciągająca opowieść i ciekawa galeria.
Cmentarz z klimatyzacją zdumiał mnie zupełnie.
Pozdrawiam.

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:405) dodano 31.03.2011 00:17

Bardzo mało wiem o Filipinach, podoba mi się Twoja galeria, fajnie opowiedziane i pokazane, łapałas dobry kontakt z tambylcami:) lubie tak.

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 30.03.2011 22:17

Cmentarz chiński to bardzo ciekawe miejsce. Spodziewałabym się tam wielu rzeczy ale nigdy aneksu kuchennego.
Zapowiada się ciekawa filipińska saga. Pozdrawiam

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2099) dodano 30.03.2011 21:00

Oglądam i czytam z zainteresowaniem,czytam i oglądam z jeszcze większym zainteresowaniem,aż tu ostatnie zdjęcie,prześliczna buźka,a te oczy!!! i jestem zły,że to już koniec.Ale mnie wciągnęła ta Twoja opowieść.Lubię tak zaprezentowane galerie.Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 30.03.2011 19:57

Bardzo ciekawa galeria.Wciągająca opowieść.
Dziwne że na chińskich cmentarzach taki przepych,a filipińczycy żyją w biedzie.
Filipiny borykają się z problemem zbyt wysokiego przyrostu naturalnego.
Pozdrawiam:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 30.03.2011 19:26

Ciekawie! Poczekam na następne :) Pozdrawiam

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 30.03.2011 17:35

Bardzo Wam dziękuję :) Magdaleno, ta przerażająca bieda dotyczy głównie Manili. Na szczęście, poza stolicą jest o niebo lepiej. Filipiny są cudowne, to prawdziwy raj na Ziemi !!! Przekonacie się o tym w kolejnych galeriach, dajcie mi tylko trochę czasu ;) pozdrawiam serdecznie.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3738) dodano 30.03.2011 07:49

Pięknie opowiedziane:-) Wiedziałam, że na Filipinach panuje bieda, jednak nie sądziłam, że aż taka jak w Twoim opisie galerii:-( Z niecierpliwością czekam na dalsze relacje z Filipin. Pozdrawiam:-)
P.S. Kolorowe jeepneye są super!

tereza użytkownik tereza(wpisów:3984) dodano 30.03.2011 06:52

Interesująca galeria,ciekawie pokazana i ładnie opisana.Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!