m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
20 września 1519 z andaluzyjskiego portu Sanlucar de Barrameda wypłynęła flota pięciu statków, z 265 marynarzami na pokładach, na jej czele stał Ferdynand Magellan. Wyprawa ta była pierwszą w historii podróżą dookoła świata. Z pięciu statków, które wyruszyły w podróż, po niespełna trzech latach, powrócił tylko jeden, z osiemnastoma osobami na pokładzie. Magellan nie ukończył tej wyprawy. Został zabity 27 kwietnia 1521 r. przez Lapu Lapu - wodza Wyspy Mactan, wchodzącej w skład archipelagu Filipin. Dwadzieścia lat później, Hiszpanie powrócili na Wyspy, by dokończyć dzieło rozpoczęte przez Magellana. Ich celem było całkowite podporządkowanie Filipin koronie hiszpańskiej oraz chrystianizacja miejscowej ludności. Proces wykorzeniania wierzeń etnicznych okazał się niespodziewanie łatwy.
Filipińczyków nie trzeba było nawracać za pomocą miecza. Z wielkim entuzjazmem przyjęli nową wiarę, której symbolem stało się Święte Dzieciątko Jezus (Santo Niño). Figurka Santo Niño trafiła na Filipiny za sprawą Magellana. Zgodnie z legendą, słynny żeglarz, zaraz po przybyciu, podarował ją wodzowi Wyspy Cebu - Radży Humabonowi. Święte Dzieciątko przekonało mieszkańców Cebu, że przybysze nie mają wrogich zamiarów. Mimo że chrystianizacja przebiegła bez problemów, stosunki Filipińczyków z Hiszpanami cały czas pozostawały napięte. Hiszpanie maksymalnie wykorzystywali bogactwa naturalne i zasoby ludzkie Filipin, nie dając w zamian zupełnie nic. Po dwustu latach wyzysku, na Wyspach powoli zaczęły kiełkować idee niepodległościowe. Pierwsze powstanie przeciw Hiszpanom, które wybuchło w II połowie XIX w., natychmiast zostało krwawo stłumione.
Wobec przewagi Hiszpanii, Filipińczycy byli bez szans. Jednak sytuację na arenie międzynarodowej uważnie obserwowali Amerykanie. Władze amerykańskie dostrzegając własne korzyści, w 1898 r. poparły filipińskich powstańców. Hiszpanie zostali pokonani, radość Filipińczyków nie trwała jednak zbyt długo. Szybko okazało się, że Amerykanie nie mają najmniejszego zamiaru, by zwrócić im władzę. Rozpoczął się okres powstań antyamerykańskich, zakończony dopiero po 35 latach, uzyskaniem przez Filipiny statusu niezależnej wspólnoty. Filipińczycy nie zdążyli nacieszyć się upragnioną wolnością. Wkrótce wybuchła II wojna światowa i cały kraj dostał się pod okupację japońską. Jednak Amerykanie pokonali Japonię i rok po zakończeniu wojny, zwrócili Filipinom pełną niepodległość. Skomplikowana historia sprawiła, że współczesne Filipiny są najbardziej zachodnim krajem Dalekiego Wschodu. Hiszpanie pozostawili po sobie religię, szkolnictwo i unikalną architekturę.
Amerykanie - bazy wojskowe, jeepneye, fast foody, koszykówkę i oficjalny język angielski. ... a Japończycy - chyba tylko karaoke :) Nawiasem mówiąc, Filipińczycy kochają karaoke. Śpiewa dosłownie każdy, nie liczą się umiejętności, ważna jest zabawa! Tutaj, w żaden sposób, nie wywiniecie się od śpiewania :) Zapytacie, co na Filipinach jest tak naprawdę filipińskie? Ludzie - ich serdeczność, gościnność, ciepło i optymizm oraz przyroda - jej ogrom, bogactwo, piękno i różnorodność Najważniejszym aspektem życia Filipińczyków jest bez wątpienia religia. Ponad 90% społeczeństwa stanowią chrześcijanie, z czego około 64 % to katolicy. Księży jest niewielu, parafie znajdują się wyłącznie w większych miejscowościach. Do niektórych wiosek, ksiądz dociera czasami tylko 2 razy w roku. Tam katechizacją zajmują się najczęściej lokalni nauczyciele. Filipińskie kościoły to zazwyczaj okazałe budowle, doskonale pamiętające czasy pierwszych Hiszpanów i wymagające natychmiastowego, kapitalnego remontu.
Na szczęście, tutaj siła religii nie tkwi w złotych świątyniach, lecz w wierze społeczeństwa. Wiara Filipińczyków - jej prostota, gorliwość, potęga - budzi mój wielki szacunek i podziw. Filipińczycy zaskakują mnie na każdym kroku - podczas niedzielnej mszy, w malutkim pawilonie, zbudowanym z palmy nipa, atmosfera jest równie podniosła, jak w czasie audiencji na Placu Św. Piotra - tego po prostu nie da się opisać… Symbole religijne, postacie świętych, krótkie teksty modlitw można spotkać dosłownie wszędzie - na tricyklach, samochodach, łodziach, straganach, wystawach sklepów… Nikogo nie dziwią t-shirty z napisem „I love Jesus” lub tatuaże przedstawiające krzyże czy wizerunki świętych. Na Filipinach Bóg jest wszędzie. Filipińczycy w szczególny sposób obchodzą Święta Wielkanocne. W okresie Męki Pańskiej, głównie na Wyspie Luzon, odbywają się krwawe procesje. Wiernie odtwarzany jest cały przebieg biblijnej drogi krzyżowej...
... na końcu której następuje pięciominutowe ukrzyżowanie. W związku z tym, że ochotników jest wielu, ukrzyżowanie odbywa się wiele razy. Niektórzy krzyżują się kolejny rok z rzędu ... Wielkopiątkowe misteria budzą wiele kontrowersji, zdecydowanie sprzeciwia się im Kościół Katolicki. Dla Filipińczyków procesje mają charakter wyłącznie pokutny, są sposobem oczyszczenia z grzechów, drogą do zbawienia duszy… Uczestnicy procesji często podkreślają, że nie robią tego ani dla pieniędzy, ani dla sławy. Procesje jednak z roku na rok przyciągają coraz więcej turystów, stając się dla hotelarzy i restauratorów bardzo opłacalnym biznesem… Trudno powiedzieć, jaka będzie ich przyszłość...
A wracając do Panglao... :) W galerii zamieściłam kilka migawek, z trzech najważniejszych miejscowości, położonych na Wyspie. Zdjęcia 1-6 to kurort turystyczny Danao, znajdujący w sąsiedztwie plaży Alona Beach. Zdjęcia 7-20 to miasto Panglao - Kościół św. Augustyna i okolice ... ... a 21-29 to Kościół Wniebowzięcia NMP w Dauis. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie :)

najbliższe galerie:

 
FILIPINY - Panglao cz.  I
1pix użytkownik madeleine odległość 1 km 1pix
FILIPINY - walki kogutów
1pix użytkownik madeleine odległość 4 km 1pix
Filipińscy  przyjaciele  -Panglao
1pix użytkownik agra60 odległość 5 km 1pix
FILIPINY;  Panglao
1pix użytkownik martyna odległość 6 km 1pix
Wyspa  Panglao-XII.  2017
1pix użytkownik agra60 odległość 6 km 1pix
FILIPINY - Balicasag
1pix użytkownik madeleine odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
zibi11111 użytkownik zibi11111(wpisów:100) dodano 31.10.2011 13:54

Galeria bogata w informacje, o świetnej kompozycji i różnorodnej tematyce-tylko pogratulować.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 17.05.2011 12:58

Swietny tekst. Podobalo sie.

obserwator użytkownik obserwator(wpisów:31) dodano 17.05.2011 11:55

Wydawało mi się, że dużo już wiem na temat Filipin, ale się myliłam :) Dołożyłaś sporo nowych informacji, a do tego serię ciekawych zdjęć. Dzięki serdeczne za "oświecenie" i pozdrawiam :)

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 23.04.2011 10:02

Deszczu, Carmel - bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 22.04.2011 14:02

Bardzo ciekawe opisy i zdjęcia :) Wizyta w Twojej galerii to prawdziwa przyjemność ...pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 21.04.2011 20:27

Gratuluję. Świetnie się czyta, ogląda. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 21.04.2011 07:35

CZekam na nie z niecierpliwością:))

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 20.04.2011 23:17

Anikm - dzięki za odwiedziny :) Nikona mam dopiero od niecałych 2 miesięcy i przyznam szczerze, że jeszcze go do końca nie rozpracowałam. Jednak, w porównaniu do mojego starego Olympusa, możliwości ma naprawdę duże. Fotki nocne były robione na automacie i w dodatku bez statywu, więc za bardzo nie mam się czym chwalić ;) Bardzo je lubię i dlatego zamieściłam :)

Agra - miło mi, że wpadłeś :) na Filipinach bezrobocie jest ogromne, wiele osób emigruje w poszukiwaniu pracy, zazwyczaj do Hong Kongu lub Singapuru. Praca najczęściej załatwiana jest przez miejscowe agencje, emigranci nie wyjeżdżają więc w "ciemno", lecz na ściśle określone kontrakty. Jeśli chodzi o turystów - wiele krajów wprowadziło bardzo rygorystyczne przepisy wizowe dla Filipińczyków, chcąc wyjechać za granicę, muszą przejść setki skomplikowanych formalności - niewielu z nich podróżuje, dlatego miałeś dużo szczęścia :)

Ula - bardzo dziękuję :) Wzgórza Czekoladowe i tarasy ryżowe będą już niedługo :)

Trekker, Mieczysław - ślicznie dziękuję, bardzo się cieszę, że Wam się podobało :)

Pozdrawiam serdecznie :)

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 20.04.2011 22:10

Jaki kontrast między pierwszą a drugą częścią.Na plażach czułbym się jak intruz z Europy,nie dla mnie takie miejsce.Karaoke nie odmówiłbym sobie,pewnie musieliby mi zabrać mikrofon,żebym skończył.Bryczka na zdjęciu 15 super.A teraz już na poważnie.Świetnie przedstawiłaś nam ten region, z ciekawością oglądałem i czytałem.Moje wielkie uznanie.Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 20.04.2011 13:17

Dzieki za tak skrupulatnie przedstawiona historie Filipin i ich walke o niepodległość. Mnie Filipiny zawsze sie bedą kojarzyć z polami ryzowymi I czekoladowymi wzgórzami.
Pozdrawiam :))

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1205) dodano 20.04.2011 08:25

Ciekawa -bardzo poznawcza , ładna galeria . Mam do niej emocjonalny stosunek .Nie znam Filipin -ale na szlaku podróży dane mi było poznać mieszkańców Filipin - różnych zarówno Ci którzy wyjechali z domu za pracą ,ale także turystów . Hostele turystyczne sprzyjają nawiązywaniu kontaktów. Dlatego z ciekawością zobaczyłem tą galerie.Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 19.04.2011 22:37

Przepraszam nie 1200,a 1600:)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 19.04.2011 22:35

Bardzo ciekawie przedstawiłaś historię Filipin,naprawdę się wciągnęłam i aż żal mi się zrobiło że to już koniec galerii.
Wiele przeszli Filipińczycy,a jak widać po zdjęciach to przyjażni,radośni i uśmiechnięci ludzie.
Świetne zdjęcia nocne.Widzę że robiłaś je z bardzo wysokim ISO 3200,jestem pod wrażeniem możliwości NIKONA w tym względzie.Mój SONY już przy 1200 wyrażnie szumi.
Galeria bardzo ciekawa,podoba mi się:)
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!