m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Lwów to długie spacery labiryntami starych uliczek wśród kamienic, z których każda jest architektoniczną perłą. Na każdym kroku odnajdujemy tu ślady dawnej świetności miasta i... polskości. Opera Lwowska, dawniej Teatr Miejski, w dwudziestoleciu międzywojennym Teatr Wielki. Usytuowana jest w centrum miasta. Okolice Opery to główne miejsce spotkań wielu ludzi. Opera jest ważnym ośrodkiem kultury we Lwowie. Okolice Opery. Opera nocą.
Katedra Ormiańska. Trudno było nam znaleźć do niej wejście - przez jakieś podwórko, rusztowania, ukryta bardzo. Pyszną czekoladę tu mieli:) Kościół Dominikanów, a obecnie unicka cerkiew świętej Eucharystii jest jednym z najpiękniejszych barokowych zabytków Lwowa. Przez wiele wieków we wnętrzu kościoła znajdował się obraz Matki Bożej, który według tradycji pochodził z Konstantynopola. Od zakończenia drugiej wojny światowej znajduje się on w Gdańsku, w kościele św. Mikołaja - dowiedzieliśmy się tego od zakonnicy sprzedającej pamiątki w kościele. Okolice Arsenału. Wszędzie te budki telefoniczne;) Najsłynniejsza kamienica na Rynku pod numerem 4, jedna z 44 znajdujAcych się wokół placu.
Jedna z 4 fontann znajdujących się na Rynku. We wnętrzu apteki-muzeum, wtedy nie wiedzieliśmy, że można ją zwiedzać, ale jeszcze do niej wrócimy, bo warto:) Zwiedzamy Lwowski Browar z 1715 roku. Na wejściu trzeba zadzwonić ze specjalnego telefonu i powiedzieć o co chodzi, wtedy wychodzi pani, która wpuszcza do środka;) Załapaliśmy się na zwiedzanie z przewodnikiem o godz. 15.00. Póżniej już by się nie udało;) W cenie zwiedzania 2 rodzaje piwa do skosztowania. Koniecznie:) Park im. Szewczenki. Warto się tam wybrać. Liczne małe drewniane cerkwie i chaty posród lasu. W chatach sprzed 100 albo więcej lat mieszkają ludzie. Pewnie w zamian za mieszkanie w takich warunkach nie płacą czynszu i dostają jakąś małą pensję. Dojazd tramwajem z centrum i później spacer pod górę.
Takie niby małe zoo... Park im. Szewczenki. Spotkaliśmy tam wiele młodych par, które przyjeżdżają tam na sesje fotograficzne, coś jak u nas do Parku Oliwskiego;) Park im. Szewczenki. Można się tam nawet zgubić. Parę razy zmienialiśmy trasę, w poszukiwaniu tej właściwej;) Rynek. W drodze na Cmentarz Łyczakowski.
Grób Marii Konopnickiej na Cmentarzu Łyczakowskim. Jest to najbardziej znany cmentarz Lwowa i jeden z najpiękniejszych polskich cmentarzy, położony we wschodniej części miasta na malowniczych wzgórzach wśród pięknego, specjalnie zaprojektowanego, starego drzewostanu tworzącego szereg alei. Cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie pochowanych zostało około 3 tysięcy żołnierzy, głównie młodych chłopców. Żółto mi... ;) w ręku to nie browar, tylko kwas chlebowy, bardzo popularny w tych stronach;) Kościół Bernardynów, obecnie cerkiew św. Andrzeja. Uliczki wokół Rynku.
Cerkiew Przemienienia Pańskiego. Lwowski rynek ma kształt prostokątny, z każdego narożnika rynku wychodzą dwie ulice. Centralną część stanowi Ratusz dookoła placu znajdują się 44 kamienice, prezentujące wszystkie style od renesansu po modernizm. W czterech narożnikach rynku znajdują się fontanny z początku XIX w., przedstawiające postacie mitologiczne - Neptuna, Diany, Amfitryty i Adonisa. na Rynku Nasz hostel;) w środku już nie prezentował się tak okazale, ale za to z zewnątrz...:) cerkiew Przemienienia Pańskiego Apteka pod Aniołem Stróżem. Apteka Muzeum we Lwowie działa w jednym miejscu nieprzerwanie od 1775 roku. Znajdują się w niej ciekawe eksponaty, prezentujące rozwój sztuki aptekarskiej, tj. stare naczynia aptekarskie, wagi, recepty i opakowania leków, ciekawy jest również sam wystrój apteki.
W Aptece można zwiedzać różne pomieszczenia, zeszliśmy także do piwnic, gdzie znajdowały się np. beczki z winem;) Podwórko - mały dziedziniec Apteki Włoskie podwórko. Wejście z Rynku na podwórko jednej z kamienic za 1 hrywnę;) Lekcje malarstwa na ulicy:) Wzgórze Zamkowe. Ze szczytu (413m.n.p.m) roztacza się widok na miasto i jego okolicę. Pogoda nas nie rozpieszczała, więc i widoczność była nie najlepsza.
Schodzimy jakimiś uliczkami ze Wzgórza Zamkowego Sobie zaparkował;) Handel na ulicy - normalka Opera widziana od zaplecza Jakaś imprezka;)
Sobór św. Jura - rokokowa perła prawosławnego Lwowa. Całość stanowi niezwykle malowniczy, widoczny z daleka zespół architektoniczny. Dworzec kolejowy we Lwowie. Dziękuję za wizytę.

najbliższe galerie:

 
UA: Lwów–Dzień Niepodległości Ukrainy
1pix użytkownik waaw odległość 0 km 1pix
Jesienny Lwów/ Lviv/ Leopolis
1pix użytkownik oli odległość 0 km 1pix
LWÓW
1pix użytkownik patryk80 odległość 0 km 1pix
Jednym słowem: LWÓW.
1pix użytkownik glockerka odległość 0 km 1pix
Lwów
1pix użytkownik kabaczek odległość 0 km 1pix
Lwów (ukr. Л ь в і в)
1pix użytkownik satan odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (18):

 
glockerka użytkownik glockerka(wpisów:736) dodano 04.05.2011 17:39

Nola, Surykatka - dziękuję za info.
"Atrakcji" na granicy widocznie nie da się uniknąć.
Ale Lwów jest warty odwiedzin mimo wszystko. Pozdrawiam.

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6670) dodano 03.05.2011 10:10

Mieczysław: dzięki za odwiedziny i za fragment piosenki, która rzeczywiście oddaje przywiązanie i miłość do tego miasta:)
pozdrawiam:)

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 02.05.2011 23:13

"Niech inni se jadą gdzie mogą gdzie chcą
do Wiednia Paryża Londynu
A ja się ze Lwowa nie ruszę za próg
ta mamciu ta skarz mnie Bóg"

"l gdybym się kiedyś
Urodzić miał znów,
To Tylko we Lwowie!
Bo szkoda gadania,
Bo co chcesz, to mów
Nie ma jak Lwów!"

Znam wielu,którzy urodzili się we Lwowie lub ich rodzice pochodzą z tego miasta.Jestem pełen podziwu jak Ci ludzie uwielbiają swoje miasto.Urywek tekstu z piosenki,który wybrałem oddaje w pełni to uwielbienie,a sama piosenka to jest jakby ich hymnem.Ładnie przedstawiłaś to miasto.Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6125) dodano 02.05.2011 23:09

Masz rację, ale mimo, że obdrapane to piękne są :)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6670) dodano 02.05.2011 23:01

Surykatka, no pewnie jechałaś jakimś podobnym kursem co ja, bo też środek nocy, zimno, ciemno, bramki też oczywiście były i jakiś jeden celnik, który generalnie miał na wszystko wywalone;) no ale trzeba się liczyć z takimi atrakcjami jadąc na wschód;) już nie wspominając o tamtejszych drogach...
Mgfoto, w dobie aparatów cyfrowych, fakt można robić zdjęcia bez opamiętania i bez żadnych ograniczeń, tylko kto później ma to siłę oglądać;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7088) dodano 02.05.2011 22:32

autokar oczywiście prześwietlali :-)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6125) dodano 02.05.2011 22:26

No fakt, zmienia się! Na zgniły zachód jeździmy teraz na dowód a na wschód... :)
Przypomniał mi się przy okazji pomysł na galerię gigant, który narodził się właśnie we Lwowie. Miałam ochotę fotografować te wszystkie obdrapane i poniszczone balustrady balkonowe kute z żelaza. Jest ich mnóstwo a prawie żaden wzór się nie powtarza. Tylko nie miałam tylu filmów w zapasie. W dobie aparatów cyfrowych można by wrócić do tematu ;)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7088) dodano 02.05.2011 22:17

Nola, ja miałam jeszcze fajniej na granicy w drodze powrotnej ... po 2-krotnej kontroli paszportowej, kazano wszystkim wysiąść z zakupionym alkoholem i papierosami (co kto miał oczywiście) z autokaru, staliśmy w długiej kolejce do kontroli , nikomu się tam nie spieszyło, a oni paszporty znowu, oglądają zakupy , spisują itp. itd.,każdy przechodził przez bramki, ale to nie koniec, była już ciemna noc, a oni w tym czasie prześwietlali cały autor z latarkami, strasznie długo to trwało, parę godzin na pewno, masakra :-) ale ciekawe doświadczenie :-)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6670) dodano 02.05.2011 21:54

Mgfoto: zmienia się, zmienia, ale zawsze to będzie Ukraina, a nie jakaś tam Francja;) i dlatego, jest tam tak fajnie:)
Watcher: dzięki za odwiedziny, kwas chlebowy niczego sobie, ja jednak pozostanę przy browarze;)
Anikm: dzięki za odwiedziny:) cieszę się, że się nie znudziłaś mimo 50 zdjęć, a przez 3 dni w końcu trochę się działo i widziałam nie tylko same kościoły;)
Glockerka: dzięki:) ja też jestesm zdania, że wschód naszego kontynentu jest dużo ciekawszy niż zachód, i na pewno jest ciekawiej;) a co do przekraczania granicy to akurat niezbyt miły aspekt wyjazdu. W pierszą stronę mimo, że to jakiś wrzesień, środek tygodnia stoimy na granicy 1,5 godziny, mimo iż jesteśmy pierwszym autokarem na przejściu, ale nie było tak źle jak w drodze powrotnej. Niedziela i już 3 godziny, 2 kontrole paszportów, po stronie ukraińskiej i potem po stronie polskiej, ale to jeszcze nic, bo gdy już było po tych 2 kontrolach i wszyscy myśleli, że już jedziemy dalej, wtedy przyszedł sobie celnik i kazał wszystkim wysiąść ze wszystkimi bagażami, no i była kontrola bagaży. masakra:( Chciałabym zobaczyć te przejścia graniczne i tysiące kibiców zmierzających na mecze EURO 2012... chyba nie wiedzą na co się piszą.... mimo długiego oczekiwania na granicy ja jednak na Twoim miejscu długo bym się nie zastanawiała nad odwiedzeniem tego pięknego miasta:)
pozdrawiam:)

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:736) dodano 02.05.2011 15:21

* Poprawka! oczywiście miało być: "jest bardziej klimatyczny".

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:736) dodano 02.05.2011 15:19

Bardzo przyjemna galeria i ciekawy opis.
Już chyba kiedyś pisałam, że lubię Lwów za to, że jest zaniedbany - dzięki temu nie jest bardziej klimatyczny i nie taki monotonny jak wypielęgnowane miasta Europy Zachodniej.
Nola, jakie masz wrażenia z przekroczenia granicy? Tego się najbardziej obawiam myśląc o wyjeździe do Lwowa.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 01.05.2011 21:51

Nola bardzo fajnie pokazany Lwów.Zróżnicowane zdjęcia,które ogląda się przyjemnie.
Mimo 50 zdjęć galeria nie nuży.
Przyjemnie się oglądało.
Pozdrawiam:)

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 01.05.2011 20:55

Lwow pociaga mnie coraz bardziej.
Kwas chlebowy uwielbiam , kaca nokautuje.
Pozdrawiam.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6125) dodano 01.05.2011 20:47

Dobrze, że choć trochę się zmienia. Poczekam może i toalety doprowadzą do porządku bo inaczej to chyba tylko wyjazd z maską pgaz ;)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6670) dodano 01.05.2011 19:53

Dziewczyny dzięki za odwiedziny:)
Mgfoto: zgadza się pięknie, z klimatem, ale nadal biednie, ale w porównaniu do tego co było 15 lat temu to teraz wykonali jakiś skok cywilizacyjny: woda była cały czas, a nie tylko w godzinach 6-9 rano, to samo dotyczy prądu, też przez całą dobę:) ja najbardziej zapamiętałam z tamtych lat właśnie brak wody, brak prądu, i pustki w sklepach na półkach... a teraz naprawdę dużo lepiej, choć pewnie głównie w centrum... choć w publicznych toaletach niedaleko Opery nadal strach się bać;)
Surykatka: ja też jeszcze tam chętnie wrócę, za kolejnych parę lat i będzie jeszcze ładniej i lepiej:) i w jakimś cieplejszym miesiącu:) To fakt przez 3-4 dni miałam w sumie niebieskie niebo, ale też prawie codziennie padało, więc też nie była to wymarzona pogoda, zwłaszcza dnia drugiego, nawet lało parę godzin, więc trzeba było jakoś przeczekać do wieczora;)
Konwalia: taki przedłużony weekend od czwartku do niedzieli:) wtedy spokojnie można się powłóczyć po mieście:)
pozdrawiam:)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 01.05.2011 18:35

Mialas udany weekend.
Lwow to miasto niezwykle i klimatyczne.
Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7088) dodano 01.05.2011 18:27

Nola - byłam we Lwowie parę dni przed Tobą, więc prawie mogłyśmy się tam spotkać :-). To prawda, że Lwów jest klimatyczny, ale i zaniedbany jak pisze Mgfoto... Chciałabym tam wrócić, jak odnowią jeszcze co nieco i przy lepszej pogodzie, bo mi trafiła się bardzo ponura...a przy dobrej - wiadomo wszystko wygląda ładniej i optymistyczniej :-) Zazdroszczę Ci tego błękitu nieba ...pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6125) dodano 01.05.2011 18:15

Obudziłaś moje wspomnienia! Piękne miejsce z niezwykłym klimatem ale ogromnie biedne i zaniedbane. Chętnie bym wróciła, chociaż wspomnienie zapachów z miejskich toalet do dziś mnie prześladuje mimo, że minęło już sporo lat ;) Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!