m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (37):

 
Jedyne miejsce, w którym pozwolono wysiąść nam z autokaru to  meczet króla Abdullaha I. Jest najmłodszym z ammańskich meczetów. Wybudowano go w latach 1982-1989. Pod jego błękitną kopułą może modlić się 3000 muzułmanów. Budowla służy nie  tylko modlitwie. Znajduje się tu centrum konferencyjne oraz niewielkie muzeum islamskie. Nasz jordański przewodnik mocno zajęty pisaniem.
A to efekt jego pisaniny. Dla tych co są troszkę słabsi z arabskiego donoszę, że tak mam imię /to coś na dole/. Na górze jedno z imion Allaha. A miał ich dziewięćdziesiąt dziewięć i wszystkie są wypisane na kopule meczetu. Przed wejściem trzeba oczywiście zdjąć buty a kobiety powinny zasłonić włosy i założyć luźną czarną szatę - abaję. Obok meczetu, po drugiej stronie ulicy znajduje się Kościół chrześcijański obrządku koptyjskiego. Mijamy ulice Down Town, Które raczej do najpiękniejszych nie należą, ale jak to zawsze bywa to tu można zobaczyć prawdziwe oblicze miasta.
Panowie nie przepracowują się zbytnio.
Po tzw. arafatce możemy poznać czy mężczyzna jest Jordańczykiem czy Palestyńczykiem. Czerwone noszą Jordańczycy a czarne Palestyńczycy. Jeden z dwóch minaretów meczetu Króla Husajna. Wybudowany w 1929 roku. Nie jest dostępny dla innowierców. Pierwszy meczet w tym miejscu powstał 670 roku, a wybudował go kalif Omar. Ze względu na położenie Ammanu na siedmiu wzgórzach nazywane jest często Rzymem Wschodu. Brama wjazdowa do pałacu króla. Właściwie to nie pałac tylko jedna z trzech luksusowych rezydencji królewskich. Miasto zamieszkiwane jest nieprzerwanie od prawie 5 tys. lat.
W III wieku p.n.e. miasto zostało podbite przez władcę Egiptu Ptolemeusza II Filadelfosa i przemianowane na Filadelfię. Ta nazwa miasta funkcjonowała w czasach rzymskich i bizantyjskich. Z tych czasów pozostało w mieście sporo zabytków. są to m.in amfiteatr z II wieku, świątynia Herkulesa oraz nimfeum czyli dwupoziomowy kompleks fontann i basenów. Jednak najbardziej znanym zabytkiem w Ammanie jest Cytadela, której  nie  dane było mi zobaczyć. Ponoć w dalszym ciągu okupowana była przez grupy demonstrantów. Zdziwiło mnie jak mnóstwo kobiet ubiera się tu w  sposób tradycyjny. Myślałam, że w kraju w którym król i królowa noszą się na sposób europejski, mieszkańcy czynią podobnie. Nic bardziej mylnego. Jeszcze ponoć 10 lat temu Jordanki ubierały się jak Europejki. Jednak obecnie znów wracają do hidżabu. Panowie też raczej preferują kolor czarny. Taksówki prawie jak w Nowym Jorku. Też są żółte.
Abdoun Bridge - jedyny wiszący most  w Jordanii. I na pewno najnowocześniejszy. Jego budowała trwała 4 lata. Zakończyła się w 2006 roku. Wybudowano go kosztem niemalże 14 mln euro. Most ma trzy wieże w kształcie litery Y , znajdujące się w równych odległościach po obydwu stronach przęsła. Jego całkowita długość to ponad 400 metrów. Miasto podzielone jest na pięć stref. Strefa D, najbiedniejsza część miasta. Tutaj zabudowa nie może stanowić więcej niż 55% ogólnej powierzchni. Strefa C - tu zabudowa stanowi nie więcej niż 51% powierzchni. Strefa B, nie więcej niż 45%. I strefa A, ta najbardziej ekskluzywna. Tu zabudowa może stanowić nie więcej niż 38% powierzchni. Reszta to tereny zielone. Różnic pomiędzy poszczególnymi strefami jest zdecydowanie więcej. Dotyczą one głównie wielkości budynków oraz zasad ich bielenia, np. w strefie D białe mogą być tylko ściany frontowe, natomiast w strefie A  wszystkie ściany domu muszą być bielone. W strefie A mieszkają oczywiście bogaci. A najbogatsi z tych bogatych w snobistycznej części strefy, czyli dzielnicy Abdun. No to teraz troszkę snobizmu.
Któż by nie chciał mieszkać w domu przypominającym Skarbiec. Wyczytałam gdzieś, że oznaką ich bogactwa są m.in. złote klamki w drzwiach. Jest jeszcze jedna strefa - A special, czyli strefa dyplomatyczna. Wszystkie kraje, z którymi Jordania utrzymuje stosunki dyplomatyczne właśnie tu mają swoje ambasady.
Zdjęcia oczywiście robić można.Bezwzględny zakaz obowiązuje jedynie przy ambasadach brytyjskiej i amerykańskiej. I nie wyglądają one tak ładnie jak ta. Przypominają raczej porządnie ufortyfikowane więzienia. 
Tak optymistycznie żegnamy się z Ammanem.

najbliższe galerie:

 
Osobliwości
1pix użytkownik robertyeovil odległość 2 km 1pix
Jordania sprzed lat
1pix użytkownik achernar-51 odległość 5 km 1pix
Haszemickie Królestwo Jordanii
1pix użytkownik robertno1 odległość 5 km 1pix
Jordania
1pix użytkownik ignac74 odległość 6 km 1pix
Amman
1pix użytkownik andrew430 odległość 8 km 1pix
Jordania - Amman
1pix użytkownik andred odległość 11 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
margo użytkownik margo(wpisów:2554) dodano 18.01.2014 14:24

Achernan, myślę, że Amman jest bezpiecznym miastem. Po prostu czas, w którym się tam znalazłam był mało odpowiedni. Pewnie pamiętasz, że był to czas kiedy w Egipcie trwały zamieszki i demonstracje, Cytadela w Ammanie też była zajęta przez grupy demonstrantów i pewnie to było powodem. Wieczorami oczywiście poruszaliśmy się po mieście na własną rękę i nic nikomu się nie stało.
Dziękuję, że zajrzałeś i obejrzałeś. Pozdrawiam.

Tereza i Carmel was też pozdrawiam i przepraszam, że dopiero teraz.

achernar-51 użytkownik achernar-51(wpisów:5108) dodano 15.01.2014 11:12

Trochę dziwi mnie, że nie pozwalano Wam wychodzić z autokaru. Dlaczego? Czyżby Amman stał się aż tak niebezpiecznym miejscem? Byłem w Ammanie dwukrotnie służbowo w 1984 i 1987 roku, a więc dość dawno. Wtedy też Palestyńczyków było mnóstwo, ale miasto było naprawdę bezpieczne i dużo chodziliśmy po jego ulicach, nawet po zmroku... Pozdrawiam.

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 19.05.2011 07:45

podobało mi się :) udana przejażdżka po Ammanie i dużo ciekawych informacji :) pozdrawiam

tereza użytkownik tereza(wpisów:3855) dodano 18.05.2011 22:04

Mimo trudności obiektywnych,galeria całkiem przyzwoita.Pozdrawiam:)

margo użytkownik margo(wpisów:2554) dodano 18.05.2011 20:50

Anikm - cały czas trenuję, ale dam radę. Dzięki za wizytę.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 18.05.2011 20:46

Mimo że zdjęcia robione głównie zza szyby autokaru to spisałaś się na medal:)
Bardzo ciekawie zaprezentowałaś miasto.
Mi osobiście nie przypadły do gustu wielkie, klockowate domy bogaczy, ale cóż każdy ma inny gust.
Masz bardzo skomplikowane imię, Allah ma już prostsze w pisowni;) Umiesz się juz podpisać po arabsku?;)
Pozdrawiam:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!