m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (43):

 
...przechodzące przez drogę stadko krów i kóz,było powodem ze zatrzymaliśmy się w tym miejscu,w drodze do Marafy,przy okazji z bagażnika zapas wody... ...parę metrów dalej,zauważyłam biegnące w naszym kierunku dzieci.. ..dopiero później zauważyłam ,ze za drzewami stoi parę domów,a dzieci coraz więcej... ...jak zobaczyłam mamę z tym ślicznym dzidziusiem,aparat poszedł w ruch,a reszta towarzystwa zajęła się dzieleniem słodyczy i maskotek... ...podejdź bliżej,dla ciebie tez coś mamy...dzieci spotkane po drodze z dystansem podchodziły do białego człowieka,spotkaliśmy się również z sytuacja ,ze wręcz nas się bały lub płakały Denis stanął na wysokości zadania,uspokoił dzieci pożartował z mama,która była trochę zawstydzona...
..pozwoliła jednak pstryknąć fotkę bobasowi,sama spuściła oczęta ..nie dosyć ze taki słodki,to w dodatku fotogeniczny...dopiero na fotce zauważyłam, ze miał świeżo przebite uszy,widzicie ta biała nitkę ..ta fotkę mam zamiar wydrukować w  formacie A4,w ramki i za szkło , będzie ozdoba naszej biblioteki...tak mi się podoba ten bobas ..takie małe kozy ,często spotykaliśmy przy wiejskich domostwach...to są dorosłe osobniki,taka niska rasa... ..krowy były tez niskie,tylko często bardzo wychudzone... ... panowie ucinali sobie pogawędki,na rożne tematy,a ja pilniewypatrywałam znaków drogowych,żeby nie przejechać zjazdu w kierunku Marafy...
...znaki drogowe nalezą w Kenii do skrajnej rzadkości,nawet w pobliżu  tzw.atrakcji turystycznych,na próżno będziecie szukać drogowskazu... ...starałam się również zapamiętać wzrokowo parę miejsc,w których w drodze powrotnej chciałabym się zatrzymać i pstryknąć parę fotek... ..to pierwszy baobab który uwieczniłam na fotce,stal w środku miasta  przy stacji benzynowej,bez liści wyglądał nieciekawie,ale wisiały na nim owoce.. ..owoce baobabu.. ..po drodze mijamy parę miejscowości,w których zawsze zauważymy coś ciekawego...np.pobocza zastawione  łózkami,a może tylko obramowaniami łózek.. ..nawet straż pożarną maja..
....przed nami jeszcze  około 35 km do miejscowości Marafa gdzie znajduje się nasz punkt docelowy - Hell's Kitchen,ale tylko teoretycznie ,według mapy.. wybraliśmy trochę dłuższa trasę,żeby  później krócej jechać polnymi drogami...czyli drogami z nawierzchnia szutrowa.. ..mijając ta malownicza wioskę,zaczynamy rozglądać się za mieszkańcami....Denis nie znal tych okolic,o istnieniu Marafy dowiedział się od nas,zresztą nie on jedyny,nasza rezydentka mimo ze miała aż 3 porządne przewodniki,nie miała pojęcia o istnieniu Marafy... ..od tych chłopców dowiedzieliśmy się,ze droga która chcemy jechać jest nieprzejezdna w czasie pory deszczowej,poradzili żeby zawrócić,jakieś 30 km i przed mostem skręcić w prawo..miny nam trochę posmutniały:((( ..po drugiej stronie szosy szły dwie zakamuflowane kobiety,...ta burka to tylko kamuflaż,ona pod nią miała spodnie tzw.rybaczki..zawracamy i szukamy dalej naszego celu.. ..znaleźliśmy nareszcie właściwą drogę,komfort jazdy zmienił się od razu..okropnie trzęsło bo kamienie były duże i twarde,tempo jazdy tez się zmniejszyło,a nasz entuzjazm wygasł całkowicie...
..w aucie zapadła cisza,myślę ze nawet Denis miał już wątpliwości czy my kiedykolwiek dojedziemy do celu,droga zaczęła być coraz bardziej uciążliwa ... ..jak zaczęły się pagórki i od któregoś z kolei informatora dowiedzieliśmy się ze jeszcze tylko 5 km,humory nam się zaraz poprawiły... ..dojechaliśmy do Marafy,te fotki zrobiłam dopiero w drodze powrotnej,szkoda nam było każdej sekundy,a słońce stało już w zenicie ...o Marafie  nie miałam żadnych informacji,dopiero po powrocie do domu i wnikliwym szukaniu w internecie,dowiedziałam się ze to miasto jakby powiatowe,liczące około 45 tys mieszkańców wraz z okolicznymi wioskami... ..na miejscu dziwiłam się, ze maja mały targ,parę sklepów i elektryczność... ....do morza maja około 40 kilometrów,ale rybki były i to od razu smażone,kupiliśmy dla Denisa parę sztuk,my byliśmy po obfitym śniadaniu..zresztą nawet nikt by się nie odważył... ich spróbować....
..ciekawe rzeczy można było kupić w sklepie....lampki na oliwę,własnej produkcji były chyba w promocji,to był jedyny sklep gdzie można było kupić wodę z lodówki.... ..szkoda ze było mało czasu,chętnie spędziłabym tam więcej niż półgodziny.. ..mieszkańcy byli bardzo mili,chętni do rozmowy... ..ta trojka chłopców pilnowała naszego samochodu,... ...dostali po ołówku i lizaku,a ja w zamian..taki piękny uśmiech... ,...tu już wiedzieliśmy ze do celu mamy jeszcze tylko 500m,tylko gdzie te skały i wąwozy???
..nareszcie dotarliśmy do celu,ale skal dalej nie widać... ..dopiero po wyjściu z samochodu,zobaczyłam Hell's Kitchen..fenomen natury czy zemsta bogów,bo istnieją dwie wersje o powstaniu tej Piekielnej Kuchni... ...trochę zmęczeni 4 godz.jazda ale szczęśliwi staliśmy nad urwiskiem i patrzeli w dal... ..wiecie o kim pomyślałam w tym miejscu,o Trekkerze,on byłby tez zachwycony tym miejscem,stałby tu już wcześnie rano ze statywem,w towarzystwie obserwujących go pawianów,a wieczorem ...wróciłby na zachód słońca i nie przeszkadzały by mu nawet pojawiające się tu często hieny... ...Trekker,znając Twoje poczucie humoru,wybaczysz mi ten mały żart:)))) ..co zobaczyłam w tym piekielnym miejscu,obejrzycie w następnej galerii...
..wstęp zapłacony,po po 500KSH od łebka,przewodnik tez opłacony,500KSH od grupy...czapki, kapelusze na głowy,zapas wody w plecaku....ruszamy..CDN:)))

najbliższe galerie:

 
Marafa  cz. III. . spotkanie z przyroda
1pix użytkownik skuza odległość 0 km 1pix
Marafa. . . Hells Kitchen  cz.II
1pix użytkownik skuza odległość 1 km 1pix
Kenia - galeria bez ładu i składu część 1
1pix użytkownik mironel odległość 28 km 1pix
KENIA - wybrzeże Oceanu Indyjskiego , okolice miasta Malindi
1pix użytkownik youngatheartme59 odległość 28 km 1pix
KENIA - Dom na głowie z baobabem w tle
1pix użytkownik youngatheartme59 odległość 34 km 1pix
Marzyłem o Afryce,  czyli birdwatching we wschodniej Kenii
1pix użytkownik swift odległość 52 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3568) dodano 23.03.2013 23:57

Uwielbiam Kenie,dzięki Tobie wspomnienia odżyły;)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 16.05.2011 23:33

Anikm,zgadzam się z Toba,moim zdaniem one jeszcze za nim zaczną chodzić,już tańczą,a poczucie rytmu ,wyssali wraz z mlekiem matki.Zauważyłaś ta moja ulubienice,na filmie,dziewczynka nie miała więcej niż 2 latka,a ruchy jak jak zawodowa tancerka,biegałam za nią z aparatem ale za dużo się działo,żałuje ze nie uruchomiam drugiego ,byłby wtedy skierowany tylko w jej stronę:)))Pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 16.05.2011 23:23

Ogromna radość sprawiliście mi tymi pochlebnymi komentarzami,ciesze się ze udało mi się wciągnąć Was w temat,przy okazji tych galerii mam uczucie ze znowu tam jestem lecz tym razem Wy mi towarzyszycie:)Dziękuje za mile komentarze i oceny i zapraszam do oglądania następnych moich relacji:)))Pozdrawiam cieplutko:)

olazim użytkownik olazim(wpisów:2233) dodano 16.05.2011 20:23

Rewelwcja-z zapartym tchem ogladam i czytam-już przechodzę do następnej-pozdrawiam.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 16.05.2011 19:19

Skuza rewelacyjne te Twoje galerie. Oglądając zdjęcia i czytając czuję się jakbym sama tam była.
Tańczące dzieci wspaniałe. Jak wywijają pupami;) Taniec musi być dla nich tak naturalny jak chodzenie, czy bieganie.
Pozdrawiem i pędzę do części II:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3855) dodano 16.05.2011 17:14

Kolejna wciągająca galeria.Czekam na następne.Pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 16.05.2011 11:01

Surykatko,ale sie usmialam i tu musze Ci napisac,ze podroze to nasza wspolna pasja,zreszta poznalismy sie w podrozy,w bardzo egzotycznym jak na tamte czasy..poczatek lat 70..w pociagu pseudo "Orient Express" ,w drodze z Polski do Warny.Zwrot"szanowny pan małżonek",tak jakos sie przyjal ,nawet wsrod znajomych...bo on czasami jak prawie kazdy mezczyzna,ma cos z rycerza...zakuty leb,znaczy uparciuch.Od czasu jak jestem na Obiezyswiecie,nawet troche mhniej,sam bez proszenia zatrzymuje sie w miejscach godnych uwiecznienia i jak go za to nie lubiec:)))))Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 16.05.2011 10:48

Mi też się bardzo podobało, jak wszystkim :-) I też czekam na ciąg dalszy przygód i opowieści ...
Tak na marginesie, to jak się podróżuje z "szanownym panem małżonkiem"?, mam wrażenie,że za nim nie przepadasz ihaha ;-)))))
pozdrawiam :-)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 16.05.2011 10:10

Skuzo...widać twój zachwyt dziećmi...czuje to , bo tez tak mam :) relacja świetna...dużo w niej emocji :) Przyłączam się do tych co czekają na kolejną :) Pozdrawiam
p.s. a te tańce...rewelacja !!!

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 16.05.2011 09:30

Skałki powiadasz :-))) to ja też czekam.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 16.05.2011 09:12

Super !!! skuza już sama nie wiem co robisz lepiej piszesz czy fotografujesz :)
jedno i drugie w sposób fantastyczny ,z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg relacji :)
Pozdrawiam :))

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1845) dodano 16.05.2011 08:44

Wspaniała relacja! brawo! i z nieciepliwością czekam na następne ! pozdrawiam serdecznie:))))

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 16.05.2011 08:38

Skuza kolejna rewelacyjna relacja. Czytam z ogromną ciekawością. Gratuluję. Już się nie mogę doczekać kolejnej części. Bobas na 9 słodki.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 16.05.2011 08:36

Interesujaca relacja, czekam na dalszy ciag.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3649) dodano 16.05.2011 08:06

Świetnie relacjonujesz swoje kenijskie wakacje. Z niecierpliwością czekam na skałki:-)

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1205) dodano 16.05.2011 07:26

Kolejna ciekawa relacja z podróży .Dziękuję Ci za nią .Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 16.05.2011 00:29

Z ogromną przyjemnością czytam i oglądam Twoje historie. Pozdrawiam :)
Ps. Tańczące dzieciaki chyba dziedziczą w genach to niezwykłe poczucie rytmu.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!