m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Pierwszy punkt mojej wizyty w Jordanii to przejażdżka jeepami po pustyni Wadi Rum, która uważana jest za największą, po Petrze, atrakcję turystyczną kraju. Ten niebieski jeep nie wyglądał zachęcająco. Na szczęście nasze były w lepszym stanie.  Góra stojąca u wylotu pustyni to Siedem Filarów Mądrości. Nazwa ta ma oczywiście związek z pułkownikiem Thomasem Edwardem Lawrencem, który przebywał tu w czasie I wojny światowej. Zakochał się w tym miejscu, zaprzyjaźnił z Arabami i opisał to wszystko w książce Siedem Filarów Mądrości. To miano skała zyskała niewiele ponad dwadzieścia lat temu. Jordańczykom kojarzy się z Pięcioma Filarami Islamu. Standardowa wyprawa na pustynię trwa około 2 godzin. Osobiście byłam nią nieco rozczarowana i to z dwóch powodów. Pierwszy widać gołym okiem. Zdjęcie zrobione komórką bo niestety moje świeżutko naładowane akumulatory niespodziewanie padły, a komplet zapasowy został w autokarze. Drugi powód to taki, że nie pokazano mi tego czego oczekiwałam. Jest tam taka półka skalna a'la Łuk Triumfalny lub też portki kowboja z galerii Trekkera. Niestety nie było go na naszej trasie przejazdu. 
Z tej wyprawy najbardziej zapamiętałam nie formy skalne lecz najlepszą na świecie herbatę, która poczęstowali nas Beduini. Czarna herbata, szałwia, cynamon i kardamon to rewelacyjne połączenie. Polecam wszystkim. Typowe jordańskie miasto. Tu akurat Karak.
Czarny irys to narodowy kwiat Jordanii, rosnący w środowisku naturalnym. Doliczono się dziewięć gatunków dziko rosnących irysów. Wszystkie  Wild Iris należą do gatunków zagrożonych, a nawet jeden nazywany Vartanii Iris jest już gatunkiem wymarłym. Amman Beach to płatna plaża nad Morzem Martwym. Kąpiel w morzu jest oczywiście zabawna, ale trzeba uważać aby nie napić się tego paskudztwa. Wiem to z autopsji. Można też wysmarować się słynnym błotkiem, za które oczywiście trzeba zapłacić, tylko 4 dolary.  Ale co tam płacimy i bawimy się jak dzieci. Zbieracze muszelek będą mocno zawiedzeni. Nic tylko sól i sól. W tym miejscu Biblia  lokalizuje Sodomę i Gomorę. Mieścić się one miały w dolinie Siddim, znajdującej się na południowym krańcu morza. 
Kiedy odwrócimy się za siebie ukaże nam się słup soli, czyli... ...Żona Lota. Podczas ucieczki z Sodomy Bóg ostrzegał Lota i jego rodzinę aby nie odwracali się za siebie. Żona nie wytrzymała i spojrzała na zagładę miasta  za co została ukarana.
Obowiązkowa wizyta w sklepie z kosmetykami z Morza Martwego. 
Lubię być przekorna i zamiast kosmetyków sprawiłam sobie kolczyki, bynajmniej nie z soli. Wylot kanionu Wadi Al Mujib. W tym miejscu wąską gardzielą dochodzi on aż do Morza Martwego. Uważany jest za biblijny Arnon, granicę między królestwem Ammonitów i Moabitów. To największy i najpiękniejszy kanion w tej części świata. Krajobraz niemalże księżycowy. Niestety nie było go w programie zwiedzania. Wszystkie zdjęcia zrobione są przez szybę autokaru. Kiedyś na Travel Channel pokazywano to miejsce i stąd wiem, że znajdują się tam piękne wodospady. Najnowsza inwestycja w kanionie - zapora wodna. Można ją podziwiać z punktu widokowego.
Jordania w porównaniu do innych państw arabskich ma bardzo liberalne podejście do kobiet. Chodzą do szkoły, studiują, zakładają własne firmy. Pomaga im w tym fundacja królowej Ranii, która walczy o prawa kobiet. Prawo koraniczne zezwala Jordańczykom mieć cztery żony. W praktyce jednak rzadko z tego przywileju korzystają bo oznacza ono olbrzymie obciążenia finansowe. Muszą najpierw zapłacić rodzinie tzw. mahr za wykupienie panny młodej. Muszą też traktować wszystkie żony jednakowo. Kobiety natomiast zarobione przez siebie pieniądze przeznaczają na własne potrzeby. Ponadto jeżeli rozwód następuje z winy męża musi on cały dobytek zostawić żonie. Ze względu na uwarunkowania klimatyczne i geograficzne użytki rolne nie zajmują więcej niż 10% obszaru Jordanii. Jest to głównie środkowa część kraju.teren znajdujący się w dolinie Jordanu. Uprawia się głównie pomidory, ogórki i ziemniaki oraz cytrusy, banany, jabłka i oliwki. Madaba słynie ze wspaniałych mozaik z czasów bizantyjskich, a zwłaszcza z pochodzącej z VI wieku mapy Palestyny. Przedstawiająca Palestynę i Dolny Egipt mozaika znajduje się na podłodze greckiej cerkwi św. Jerzego Madabie.
 Pierwotnie składała się z 2 mln kawałków. To co przetrwało do dnia dzisiejszego to 800 tys. Dziś to jedyne miasto, w którym funkcjonuje szkoła mozaikarzy. Mała manufaktura. Można tu spróbować samemu zrobić mozaikę. Góra Nebo wznosi się na wysokość 800 metrów przy ujściu rzeki Jordan do Morza Martwego. Sławę swą miejsce to zawdzięcza wydarzeniom opisanym w Starym Testamencie. Gdzieś niedaleko miała zostać ukryta Arka Przymierza. To tu też zmarł i został pochowany Mojżesz.
Stąd też Mojżesz mógł zobaczyć Ziemię Obiecaną, do której nie mógł wejść. Kamień Abu Badd służył za wzmocnienie bram tutejszego monastyru. Podobno przy dobrej pogodzie można zobaczyć stąd wieże kościołów Jerozolimy, która oddalona jest od tego miejsca o 46 km. Mnie się nie udało. Do innych ważnych dla wszystkich chrześcijan miejsc też nie jest daleko. Obelisk upamiętniający wizytę wizytę Jana Pawła II w marcu 2000 roku. Drzewko oliwne posadzone przez papieża.
W Jordanii znajduje się 4 tys. szkół i 20 uniwersytetów. W szkole państwowej dzieci rozpoczynają naukę w wieku 6 lat i od początku uczą się jęz. angielskiego. W szkołach prywatnych nauka rozpoczyna się od 4 roku życia i oprócz jęz. angielskiego dzieci uczą się francuskiego. w ogóle Jordania jest społeczeństwem bardzo młodym.
40%  to ludzie poniżej 16 roku życia. Kolejne bogactwo Jordanii to ludzie. Są bardzo mili i uczynni. I przede wszystkim nie nagabują turystów tak jak ma to miejsce np. w Tunezji. Jordańczyków rozmowy po wyjściu z meczetu. Oczywiście religią dominującą jest islam. Sunniccy muzułmanie to 92% społeczeństwa, chrześcijanie zaś to zaledwie 5%. Naukę modlitwy rozpoczyna się w wieku lat 10. Mając lat 12 dzieci zaczynają modlić się w meczecie. W tym wieku rozpoczynają też naukę o ramadanie. Do postu przystępują mając lat 14. Ciekawe co na to powiedziałby nasz Sanepid?
Miejscowa modnisia - kolor pomarańczowy wszędzie modny. Do Akaby wracamy Desert Highway - jedną z trzech głównych dróg w Jordanii, obok Drogi Królewskiej i Drogi Morza Martwego. Krajobraz taki jak wskazuje nazwa, zupełnie płaski.  Dopiero przed samą Akabą  pojawiają się formacje skalne. Shrak, czyli beduiński chleb. Taki nasz podpłomyk tylko bardziej gumowaty. Próbowałam i nawet mi smakował. Publiczna plaża w Akabie. Bikini nie jest tu na topie.
Olbrzymia flaga powiewająca na Akabą. Tak wielka, żeby było ją widać z sąsiednich krajów - Arabii Saudyjskiej, Egiptu i z Izraela. Akaba jest najbardziej kosmopolitycznym miastem Jordanii. Jest tu jedyny w kraju port nad Morzem Czerwonym oraz znajdują się tu trzy przejścia graniczne. Jednym z nich opuszczamy gościnną Jordanię.

najbliższe galerie:

 
Madaba - stolica jordańskiej mozaiki
1pix użytkownik venturi odległość 3 km 1pix
Jordania. Śladami Biblii - Góra Nebo-Madaba-Betania
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 21 km 1pix
Jordania - Wadi el-Mujib
1pix użytkownik marucha odległość 22 km 1pix
Jordania.  Zabytki Ammanu
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 23 km 1pix
Amman
1pix użytkownik andrew430 odległość 29 km 1pix
Haszemickie Królestwo Jordanii
1pix użytkownik robertno1 odległość 31 km 1pix

komentarze do galerii (16):

 
margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 13.09.2012 20:47

Grace, dziękuję za miłe słowa. Irysy robiły duże wrażenie. Rosły sobie w kępach na zupełnym pustkowiu w warunkach raczej trudnych. Kolor ich kwiatów pięknie kontrastował z kolorem gleby. Pozdrawiam.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 10.09.2012 13:38

Ciekawa wyprawa:) Narracja bardzo interesujaco poprowadzona i wcale nie przeszkadzaja zdjecia robione telefonem:)
Podobne irysy mam w ogrodku, to znaczy podobne kolorem, liscie maja inne:)
Jak to dobrze, ze starsze galerie czasami pokazuja sie na pierwszej stronie:) Pozdrawiam:)

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 16.05.2012 20:41

Swicz, bardzo dziękuję. Wyprawa do Jordanii rzeczywiście należała do udanych. Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 16.05.2012 20:41

Miało być Sawicz - najmocniej przepraszam.

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 16.05.2012 20:40

Swicz, bardzo dziękuję. Wyprawa do Jordanii rzeczywiście należała do udanych. Pozdrawiam

sawicz użytkownik sawicz(wpisów:124) dodano 13.05.2012 19:32

Ciekawe opisy i wspaniała wyprawa ! Pozdrawiam :)

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 29.12.2011 20:35

Mgfoto i Marafi, dzięki wielkie.
Pozdrawiam

marafi użytkownik marafi(wpisów:61) dodano 28.12.2011 20:18

Super wyprawa świetnie opisana... :-)))

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 24.05.2011 23:02

Same ciekawostki! Fajnie. Pozdrawiam :)

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 24.05.2011 22:05

Carmel leżenie plackiem na wodzie to rzeczywiście fajne uczucie. Czytanie prasy też. Na moich "Podróżach", które lekko się zmoczyły, do tej pory jest sól.
Błoto też nie było łatwe do zmycia.
Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam

Watcher tobie też wielkie dzięki. Wymagającym odbiorcą jesteś więc fajnie wiedzieć, że jest ok. Pozdrawiam

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 24.05.2011 21:47

Ciekawa wyprawa - podobalo sie.

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 24.05.2011 21:14

Margo...żal mi , że to już koniec. Świetnie się z Tobą podróżuje . Irysy to przyrodnicza ciekawostka....Opisy bardzo ciekawe :) zdjęcia mimo , że z autokaru , to bardzo udane .Pozdrawiam :))))
p.s. na mnie woda Morza Martwego zrobiła wrażenie oleistej substancji , trudnej do zmycia...choć doświadczenie utrzymania się na powierzchni jest niezwykłe .

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 24.05.2011 20:28

Herbata Surykatko jest naprawdę the best. Próbowaliśmy później kupić taką w Akabie ale żadna już nie smakowała tak jak ta na pustyni. Nie wiem czy to kwestia parzenia czy odpowiednich proporcji. Podobno kardamon daje ten specyficzny smak.

Jednak kawa z kardamonem nie zrobiła już na mnie takiego wrażenia. Zdecydowanie wolę zwykłą czarną. Generalnie też raczej jestem kawoszem. Mapa - też serdecznie pozdrawiam.

Anikm, oczywiście, ze układałam. Kilka kostek na tym obrazku to moje "dzieło". Taką mam naturę, że muszę wszystkiego dotknąć i spróbować aby uwierzyć, jak ten niewierny Tomasz. Dlatego błotkiem też się wymazałam, ale czy jestem przez to 10 lat młodsza to nie wiem...

Eddie - tobie też bardzo dziękuję za wizytę.

Pozdrawiam wszystkich.

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 24.05.2011 20:16

Fajne miejsca, ciekawie opisane. Dzięki za wyprawę.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 24.05.2011 17:48

Bardzo ciekawa galeria. Aż żal że to już koniec. Wspaniałe krajobrazy, szczególnie kanion prezentuje się cudownie. Szkoda że nie mieliście w programie zwiedzania tego cudu natury.
Ciekawe te irysy, liście i łodygi przypiminają gożdziki, a kolor kwiatów piękny.
Układałaś mozaikę?
Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7307) dodano 24.05.2011 17:45

Fajną miałaś podróż Margo :-) A tej herbaty to muszę spróbować - zaskakujące połączenie z szałwią ! Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!