m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (36):

 
Na arenie w Panglao walki odbywają się w każdą niedzielę, rozpoczynają się około godz. 14:00 i trwają często do późnego wieczora. Wydarzenie to wzbudza wiele emocji i przyciąga tłumy. Są  tutaj hodowcy, sędziowie, przyprawiacze stalowych ostróg i zwykli kibice. W walkach udział biorą wyłącznie mężczyźni. Kobiety jedynie pomagają przy sprzedaży biletów, napojów oraz drobnych przekąsek. Filipińczycy kochają koguty. Obchodzą się z nimi bardzo delikatnie, często je głaszczą, przytulają, a nawet całują. Stracie ukochanego ptaka zazwyczaj towarzyszy wielki smutek. Koguty traktowane są niemal jak członkowie najbliższej rodziny.
Przez pierwsze 1,5 roku życia starannie przygotowuje się je do walk. Są specjalnie karmione, kąpane, czesane, wyprowadzane na spacery. Ćwiczą równowagę, uczestniczą w sparingach - wszystko po to, by pewnego dnia stanąć na arenie i przynieść chlubę swojemu właścicielowi. Środki dopingujące dla kogutów, nie zdobyły tutaj tak wielkiej popularności jak w krajach Ameryki Łacińskiej. Filipińscy hodowcy pozostają raczej zwolennikami tradycyjnych metod treningowych. Chłopcy od najmłodszych lat przygotowują się do roli trenerów, niektórzy mają już nawet swoich podopiecznych. Przed walką, koguty poddawane są kilku zabiegom...
Przycięcie piór na udach powoduje, że ptak jest zwinniejszy. Krótsze pióra umożliwiają również lepszą ocenę obrażeń i natychmiastowe opatrzenie ran. Skrócenie grzebienia, poszerza pole widzenia koguta. Naostrzenie dzioba i przytwierdzenie do łapy małego stalowego ostrza, pozwala na zadawanie silniejszych ciosów, a tym samym na szybsze rozstrzygnięcie walki i skrócenie cierpienia koguta. Metalowe ostrza  przymocowywane są za pomocą plastrów i obwiązywane kolorowymi wstążkami. W przypadku, gdy ptaki są do siebie łudząco podobne, kolor wstążki ułatwia rozpoznanie zwycięzcy.
Przeciwnicy dobierani są pod względem wielkości i wagi. Do walki stanąć mogą wyłącznie koguty o zbliżonych gabarytach. Pomiędzy właścicielami dwóch kogutów zostaje zawarty główny zakład - każdy z nich obstawia zwycięstwo swojego ptaka. Następuje prezentacja przeciwników - teraz kibice mają okazję wytypować swojego faworyta. Pojedynek trwa około minuty i zawsze kończy się zwycięstwem. Jeśli w czasie walki śmierć poniosą oba koguty - przegrywa ten, który zginął pierwszy. Odciętą łapę pokonanego ptaka zwraca się właścicielowi, natomiast jego ciało zostaje oskubane z piór i trafia do garnka.
Stoję z boku areny, obserwuję koguty i ich właścicieli, kątem oka zerkam na toczącą się walkę. Myślę o hiszpańskiej korridzie, gdy całkowicie osłabiony byk, staje naprzeciw pewnego zwycięstwa matadora… Myślę o najuboższych mieszkańcach Manili, całkowicie odartych z godności, pozbawionych podstawowych praw człowieka... Myślę o ubojniach drobiu, zapewniających codzienne dostawy kurczaków największym sieciom handlowym... Do głowy przychodzi mi jeszcze kilka refleksji ... i jest mi smutno... bardzo smutno... Z zamyślenia wyrywa mnie pytanie Benedicta, naszego filipińskiego kolegi „So, do you like the cockfights ?”
Odpowiadam krótko „No, I don’t” i zmieniam temat rozmowy. Nie mam zamiaru wdawać się w dłuższą dyskusję. Moje słowa mogą go tylko urazić, a mój sprzeciw wobec walk będzie dla niego równie niezrozumiały, jak dla mnie ten sport. Idea ochrony praw zwierząt, w dużym uproszczeniu, zakłada poszanowanie wszystkich istot żyjących, zdolnych do odczuwania cierpienia. Odrzuca faworyzowanie danej istoty, ze względu na przynależność gatunkową. Zatem podstawowe założenia ochrony praw zwierząt zostaną spełnione, jeśli zwierzęta będą traktowane tak samo jak ludzie... Tylko że tutaj koguty traktowane są o wiele lepiej niż setki tysięcy ludzi... takie odnoszę wrażenie... W tym przypadku, trudno mi stanąć po stronie obrońców praw zwierząt i z uporem walczyć o losy kogutów. Zbyt wiele zostało do zrobienia w dziedzinie praw człowieka... Dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie.

najbliższe galerie:

 
Filipiny - Panglao cz.  II
1pix użytkownik madeleine odległość 4 km 1pix
FILIPINY - Panglao cz.  I
1pix użytkownik madeleine odległość 4 km 1pix
FILIPINY;  Panglao
1pix użytkownik martyna odległość 6 km 1pix
Wyspa  Panglao-XII.  2017
1pix użytkownik agra60 odległość 7 km 1pix
FILIPINY - Balicasag
1pix użytkownik madeleine odległość 10 km 1pix
FILIPINY - Tagbilaran
1pix użytkownik madeleine odległość 14 km 1pix

komentarze do galerii (8):

 
baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3568) dodano 23.09.2013 09:55

Superowa galeria.lubie takie klimaty i z checia dotarlabym w to miejsce;)Pozdrawiam

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 18.06.2011 10:45

Carmel, dzięki :)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 11.06.2011 11:14

Madeleine...bardzo ciekawa galeria. Co do refleksji....podzielam je całkowicie...
Zastanawiam się czasem , skąd u nas...ludzi...tak różny stopień wrażliwości za problemy krzywdy ludzkiej...poszanowania zwierząt...

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 11.06.2011 09:54

Anikm, bardzo dziękuję :) niestety problem jest ogromny, a jego satysfakcjonujące rozwiązanie, prawdopodobnie niemożliwe. Jako jednostki, w skali globalnej możemy zrobić naprawdę niewiele, ale nigdy nie bądźmy obojętni na cierpienie innych, zwłaszcza tych najbliżej nas… pozdrawiam serdecznie

Pipol, dzięki że wpadłeś :) na Filipinach, poza miastami, jest „kukurykuuuuu” przez 24h na dobę :) pozdrawiam serdecznie.

Trekker, Tereza - dziękuję ślicznie, bardzo się cieszę, że Wam się podobało :) pozdrawiam serdecznie

Skuzo, bardzo dziękuję :) zgadzam się z Tobą, trudno walczyć z tradycją. Prawne zakazanie walk nie zlikwiduje problemu, a jedynie sprowadzi go do podziemia. Jak pomóc Manili? Jedyna rzecz, jaka przychodzi mi do głowy to zahamowanie niekontrolowanego przyrostu naturalnego. Tylko w jaki sposób? Dość szeroko zakrojone kampanie społeczne dotyczące planowania rodziny, prowadzone przez władze miasta, nie przyniosły żadnych rezultatów… Złamanie kilku spośród podstawowych praw człowieka i wprowadzenie polityki limitu urodzeń, w ogóle nie wchodzi w grę … czasami jesteśmy bezsilni … pozdrawiam serdecznie

tereza użytkownik tereza(wpisów:3842) dodano 10.06.2011 14:24

Świetna galeria.Bardzo mi się podoba.Pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 10.06.2011 12:03

Świetna reporterska relacja,poruszyłaś bardzo trudny i dyskusyjny temat.W tej części świata walki kogutów należą do tradycji,podobnie jak w Ameryce Łacińskiej,a jak walczyć z tradycja i obyczajami ?????.....poza tym tam są jeszcze inne dużo ważniejsze problemy.Widziałaś pewnie slamsy w Manili,jak pomoc tym ludziom?...do tej pory nikt nie znalazł wiążącej odpowiedzi,problem pozostanie na jeszcze długo otwarty.Duze brawa za fotki i bardzo ciekawy,chociaż smutny temat...takie jest życie.Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8813) dodano 09.06.2011 22:00

kukurykuuuu !

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 09.06.2011 21:01

Madeleine bardzo interesująca galeria, jak i temat który podjęłaś.
Jak dla mnie walka o prawa człowieka, czy też o prawa zwierząt jest równie ważna. To jak traktujemy zwierzęta świadczy o nas samych, o tym jakimi jesteśmy ludżmi, to wyznacznik naszego człowieczeństwa. Niestety często mówi się o prawach zwierząt, a zapomina równocześnie o prawach człowieka. W wielu rejonach świata są one łamane i nie robi się nic, lub prawie nic by poprawić warunki życia tych ludzi.
Zamykamy się w naszych małych światkach i dobrze nam z tym co mamy, nie myśląc o tym że ktoś inny cierpi; jeśli tego nie widzimy, nie widzimy również problemu, ale to nie znaczy że on nie istnieje.
Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!