m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (35):

 
Startujemy z parkingu, roztacza sie widok na szczyty które mamy zamiar przejść. Świeci słoneczko, jest dosyć ciepło, wiatr jest odczuwalny, ale wydaje się w normie. Asfaltową drogą idziemy szlakiem czerwonym do Adamculi , nazwa wzięła się od Adamców, właścicieli polany gdzie wypasali swoje owce. Myśl przewodnia bardzo mi się podoba. Szlak przebiega najpierw drogą asfaltową.. za czasów socjalistycznych, był plan aby zrobić tu nowoczesny ośrodek turystyczny, hotele, pensjonaty itd, całe szczęście, patrząc z punktu widzenia przyrodniczego, cel nie został zrealizowany i tylko asfaltowa droga przypomina nam wcześniejsze plany. Dalej ścieżki już wyglądały bardziej turystycznie... Zanim przejdę do dalszej części opisywania wyprawy, to napiszę tutaj taka wojenną anegdotę. W 1944, w dolinie Zuberskiej ukrywali się słowaccy partyzanci wspierani przez Rosjan i Polaków. Kiedyś otoczeni kordonem wojsk Niemieckich (górska brygada) grupa partyzantów ukrywała się w górskim schronisku, było tam wielu rannych, pod opieką jednej sanitariuszki. Jeden z partyzantów przedarł sie górami po pomoc do Zakopanego do TOPRu.
Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową rannych z schroniska. Grzbietami gór i górnymi częściami dolin, przetransportowano rannych do Zakopanego i ukryto w Zakopiańskich chatach. Akcja ratunkowa trwała 24 godziny, w połowie stycznia.  Pniemy się w kierunku przełęczy Banikowskiej,  za plecami widzimy że tam gdzieś w oddali nie jest tak źle Widocznośc staje się coraz gorsza. Wiatr szleje nieprzerwanie. Uderza w nas z ta samą siłą. Ubieramy się we wszystko co mamy Wieje tak mocno, że wydaje się że głowę urwie, nie słychać rozmów, chowam aparat. Nie ma sensu. Ciężko sie przy podmuchach utrzymać na nogach. Doszliśmy na przełęcz Banikowską, skąd mieliśmy granią iść ku szczytom. Po drodze łańcuchy, skały, przepaście. Wiatr uderzał jak opętany. Nie należę do ludzi małych i lekkich, a czułem się jak motylek, co może go zaraz zdmuchnąć. Zabawnie to zabrzmi, ale kapuce co założyłem na głowę, przy podmuchu działał jak żagiel. Podjęliśmy tutaj decyzję zawracamy :-( nie ma sensu ryzykować, nie ma przyjemności w takiej wędrówce. Schodzimy z niedosytem w dół, granica 2000 m n.p.m. nie pociesza nas wcale, wiatr porywisty tutaj staje się coraz słabszy.. widoki przed nami roztaczają się dosyć ładne.
gdzieniegdzie słońce rzuca swoje światło na zboczę. Spotykamy innych wędrowców, oni tez rezygnują , Na Rohaczach to samo. prognozy przewidywały również deszcz. na razie nic nie pada. W oddali widzimy Osobite (1687m n.p.m.) Schodząc podejmujemy decyzję, że na skrzyżowaniu szlaków, niebieskim szlakiem podejdziemy do góry do polodowcowych jezior, Rohackie stawy. Stawy dosyć ładnie wyglądają, szkoda tylko że troszkę światła się nie przedarło... Kilka wodnistych zdjęć. szlakiem tym razem już w dół, podążamy ze stawu do stawu.
Tutaj zdjęcie wykonałem z głazu który widać na poniższym, zdjęciu Tutaj jakiś Słowacki turysta, chyba próbował mnie parodiować, tylko w odróżnieniu ode mnie dużo krzyczał, jakim to profesjonalnym jest fotografem. Ciekawe co mu wyszło z tej jego gimnastyki, wg mnie lepsze widoczki były na prawo... ale profesjonaliści widzą inaczej :P . cóż pozycje na kamieniu skopiował(nieudolnie, bo moja poza była mniej dramatyczna), ale miał swoją wizję zdjęcia.. i to się mu chwali. Zapowiadane deszcze nadeszły. Najpierw powoli, kropla za kroplą, aby przejść w ulewny deszcz. Cóż było czynić, jak nie wejść do Tatliakovej Chaty.  Na poprzednim wypadzie w góry, przewodnik tatrzański polecał piwo jak przeciwdziałanie na zakwasy. Nie wiem czy pomaga, ale w tym wypadku było wskazane. Od chaty zverovka asfaltem udajemy się drogą powrotną do parkingu w dolinie Zuberskie.j Po drodze spoglądamy co rusz na szczyty.
na miejsca gdzie mogliśmy wejść, ale dzisiaj nie było to nam dane. Idziemy z mocnym postanowieniem, za rok tu wrócimy i przejdziemy ten odcinek. Na koniec, zdjęcie mrówki giganta:) Nie jest to makro, zdjęcie pełno klatkowe. Mrówce nie straszne żadne warunki..idzie wytrwale do przodu...
Dziękuje za krótką podróż.

najbliższe galerie:

 
Muzeum Wsi Orawskiej
1pix użytkownik jo_ta odległość 0 km 1pix
Skansen Ziemi Oravskiej
1pix użytkownik admian odległość 3 km 1pix
Sivy Vrch v Zapadnych Tatrach
1pix użytkownik muztaghata odległość 5 km 1pix
Z plecakiem spakowanych myśli
1pix użytkownik surykatka odległość 5 km 1pix
Słowacja - Tatry Zachodnie,Rohacze
1pix użytkownik knfred odległość 8 km 1pix
Między niebem a ziemią
1pix użytkownik surykatka odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 30.10.2013 21:36

baracuda77 ja osobiście jeszcze tam nie wróciłem, choć wycieczka w tym roku tam trafiła.

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3519) dodano 30.10.2013 17:49

Jestem ciekawa czy wrociliscie tam ponownie?Moje ulubione kadry 8,22,27;)Pozdrawiam

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 24.06.2011 09:31

Wielkie dzięki za tak wiele miłych słów...pozdrawiam

babuch użytkownik babuch(wpisów:979) dodano 23.06.2011 23:41

A jednak udało Ci się wyleczyć kostkę ! Zdjęcia super ! 10, 12 świetne ! Inne wspaniale ukazują trudy Twojej wyprawy. Szkoda, że wyprawa nie udała się tak jak zaplanowałeś. Zawsze wtedy pozostaje niedosyt. Jednak zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. A ten niedosyt wypełnisz przy następnym, bezpiecznym podejściu. Czego życzę Tobie z całego serca. Pozdrawiam serdecznie.

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 21.06.2011 21:49

I tak Ci zazdroszczę tej wyprawy.Ileż to razy musiałem też zawracać, ale tak postepują tylko ludzie,którzy czują pokorę wobec gór.Tak trzymaj.Zdjęcie 33 jest bajeczne.Pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 21.06.2011 13:06

... gratuluję wyprawy, pogody i zdjęć. Im trudniej tym lepiej, aczkolwiek im mniej tym lepiej... pozdrawiam serdecznie.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3736) dodano 20.06.2011 22:40

Ciekawa wyprawa,udane fotki.Pozdrawiam:)

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 20.06.2011 22:19

trekker dzięki, 10 lipca planowane Tatry Wysokie więc chwile powzdycham i sie szykuję:)
magdalena, oby się udało, dziękuje za wizytę i komentarz:) Pozdrawiam
surykatka racja, przy majestacie gór jesteśmy jak piórko
carmel - pozdrawiam również w nowym starym avatarze, ten cudny,ale tamten chyba ciut lepszy. Zobaczymy co czas przyniesie, w najbliższym czasie próba zdobycia Koprowego Wierchu
anikm, no tak życzyć sąsiadowi z południa :-))) ale , fakt, zdjęcie by było lepsze :)pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 20.06.2011 20:50

Malownicze to Twoje spojrzenie na góry.
Pozycja z 26 wymagała niezłego zachowania równowagi. Gdyby plecak przeważył zrobiłbyś ciekawsze zdjęcie- szkoda;)))
Pozdrawiam:)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 20.06.2011 20:43

Eddie , mimo pogody wyszło pięknie. Taka otulina z chmur powoduje , że jest przytulniej ;) Poza tym...myślę , że jeszcze się tam wybierzesz...pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6927) dodano 20.06.2011 17:07

Oj, tęsknię za Tatrami, nawet za tak złowieszczymi jak na Twoich fotkach...A ostatnie ujęcie nasuwa myśl,że mrówkami jesteśmy w porównaniu z majestatem tych gór... Pozdrawiam

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 20.06.2011 07:59

Ciekawie zrelacjonowane i zobrazowane dobrymi zdjęciami (27 naj wg mnie). Następnym razem się uda:-)))

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 19.06.2011 23:22

zibid racja, juz poprawiłem. Się zagalopowałem :-( Dzięki za wizytę.
margo, mnie osobiście też, szkoda że bez statywu i lepszego światła.
spaww , no tak, kuszenie avatarem zrobiło swoje, wpadłeś :D
mgfoto, powzdychać jest, ale nie dosyt pozostał.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 19.06.2011 23:02

na zdjęciu nr 28 to sezonowy bufet- Tatliakova Chata. Schronisko Zverowka jest o wiele niżej
Pod psem pogodę miałeś. Szlak Przez Rochacze i Gran Skrzyniarek to hit Słowackich Tatr Zachodnich. W tym roku (wrzesień) po raz trzeci robię podejście na Rochacze.
Mam nadzieje ze pogoda będzie łaskawsza.

Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2539) dodano 19.06.2011 22:45

Wodniste zdjęcia bardzo fajne, zwłaszcza 22.
Wielu z nas pewnie nie raz musiało wracać w połowie drogi.
Ja ostatnio z Kazalnicy, też zawiodła pogoda. Pozdrawiam

spaww użytkownik spaww(wpisów:288) dodano 19.06.2011 22:31

Klikając na zdjęcie - wizytówkę do galerii spodziewałem się zobaczyć jakieś wielkie zwierze biegnące przez skoszone sierpniowe zboża, a to tylko gigantyczna mrówa :D ciekawa galeria, pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6101) dodano 19.06.2011 22:22

Marszruta może nie zrealizowana ale zdjęcia niczego sobie. Jest nad czym powzdychać o pięknych Tatrach ;) Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!