m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (40):

 
Kiedyś miasto goszczące wiele koronowanych głów, teraz wieś (ale za to gminna).
Położenie, historia i zabytki predysponują tą miejscowość do turystycznego sukcesu i popularności. Niestety, tak się nie dzieje. Dlaczego? Sam nie wiem. 
Położony na wysokim, prawym brzegu Wisły Czerwińsk ma wiele atutów. Choćby naszą królową rzek -Wisłę.
Jest ona w tym miejscu tak wyjątkowa, że kilka razy w historii budowano tu przeprawy. Najsłynniejsza to oczywiście w drodze Jagiełły na Grunwald. Most to był pyszny. Wiele miesięcy wcześniej poszczególne jego segmenty zbudowana pod Kozienicami. Latem 1410 roku, zachowując tajemnicę, gotowe już konstrukcje spławiano w rejon Czerwińska. W dniu wyznaczonym królewskim rozkazem, podjęto montaż. Operacja ta trwała około ośmiu godzin, -co tylko o dwie godziny przekraczało normę, saperską na most pontonowy podczas pierwszej wojny światowej. Most Jagiełły miał pół kilometra długości i 3,5 metra szerokości. Nie jest pewne, na ilu łodziach spoczywał, a więc też jaki był rozstaw przęseł międzyłodziowych. J. Jankowski  przyjął, że rozpiętość przęseł sięgała tylko trzech metrów, co pozwoliło przeprawić ciężkie bombardy „a most ani drgnął pod ich ciężarem - jak odnotował Długosz. Szacuje się, że na most zużyto 1200 metrów sześciennych drewna, drugie tyle stanowiły odpady. Łatwiej było obliczyć długość kolumny marszowej armii Jagiełły, która podczas przeprawy liczyła 18 tysięcy jazdy; 4 tysiące piechoty, 30 dział i 8 tysięcy wozów taborowych: rozciągała się ona na 140 kilometrów. Przyjmując tempa pochodu mostem średnio na 3 kilometry na godzinę, otrzymuje się (po odliczeniu godzin nocnych) ten sam czas przemarszu, jaki podał Długosz: trzy doby. Teraz nad Wisłą stoją takie gustowne domki jak ten i z poprzedniego zdjęcia.
Brzeg jest zagospodarowany w sposób nienachalny. Istnieje jakaś szczątkowa przystań wodna, bez śladów infrastruktury. Wylano trochę betonu i to cała inwestycja.
W zeszłym roku odbyła się w tym miejscu, w okrągłą rocznicę przeprawy  inscenizacja historyczna.
Miejscowość ma bardzo bogatą historię. Geneza powstania Czerwińska nad Wisłą sięga XI w.
Miejscowość rozwijała się na wyścigi. Ścigali się biskup płocki i klasztor Kanoników Regularnych.
Jak pozostał tylko klasztor, to wyścigi się skończyły. Efekt widoczny.
Choć taka zabudowa, o niezbyt rzucającej się w oczy urodzie, ma też swoje zalety. Doceniają to filmowcy, kręcący tu swoje filmy. Wyobrażacie sobie ile by kosztowała taka scenografia?
Większość kręconych tu filmów to kryminały. Jaka scenografia, takie filmy. A przecież takie uliczki aż proszą się o jakiś sielski, sympatyczny scenariusz. Wieś z zabytkowym układem urbanistycznym, przypomina podlaskie albo lubelskie wsie. Lubię takie. Panie w tej gminie mają wyjątkowe szczęście. Okazuje się, że na ponad 8 tysięcy mieszkańców, panów jest o 14(sztuk) więcej aniżeli pań. Gdzie indziej nie do pomyślenia. Nie zgłębiałem zagadnienia i nie wiem do końca z czego to wynika. Może panowie żyją w tych sielskich okolicznościach przyrody równie długo i szczęśliwie jak panie. A może nawet ciut dłużej? Okolica słynie z owoców miękkich, szczególnie truskawek.
Niestety nawiedziłem Czerwińsk przed sezonem. W sklepie były tylko miękkie ogórki. Pan Wójt zaprasza wszystkich ludzi z pieniądzmi do inwestowania w przetwórnie owoców. Robienie z owoców miękkich owoców twardych poprzez mrożenie, to podobno świetny interes.
Infrastruktura turystyczna jest delikatnie mówiąc skromna. Przenocować nie ma gdzie, chyba, że w ramach pielgrzymki w Domu Pielgrzyma, gdzie jest 51 miejsc noclegowych. 
Restauracja jest jedna (Zajazd Torro). Coś tam grzebano przy następnej, ale to i tak niewiele jak na taką starożytną miejscowość. Za to atmosfera iście filmowa. Jak w polskim filmie oczywiście. Nic się nie dzieje. 
Czas płynie w tempie Wisły, czyli nieśpiesznie. Ach... zapomniałbym jeszcze o klasztorze i kościele. W którą stronę by nie pójść jego wieże nam towarzyszą. Utrata praw miejskich w 1869 roku do czegoś zobowiązuje. W końcu Czerwińsk to wieś, a jak wieś to ziemniaki.
Mieszkańcy twierdzą, że prawa odebrano im za pomoc powstańcom styczniowym. Jak było nie wiadomo. Przy lesistości ok. 4% możliwości krycia się po lasach partyzantów były mocno ograniczone. Zresztą w drugiej połowie XIX wieku miejscowość liczyła około 900 osób. Może nie stać ich było na utrzymywanie miejskiej administracji? To nie były takie dostatnie czasy jak obecnie. Teraz samych sołtysów w gminie jest 37.
Od południa do klasztoru prowadzą kamienne schodki.
Opactwo Kanoników Regularnych powstało w Czerwińsku prawdopodobnie w roku 1129.
Pierwsze wspólnoty tego zakonu działały już na przełomie IV i V wieku. Przyjęły regułę św. Augustyna. Obecnie w Polsce istnieje 13 (w ramach 5 kanonii) ośrodków działania Kanoników, z czego najbardziej znane jest sanktuarium maryjne w Gietrzwałdzie. Przy klasztorze rosną pomnikowe lipy.
Fundatorem kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny według „Spominków Sochaczewskich” był Aleksander z Malonne, biskup płocki. Opactwo w całości było fundacją biskupio-książęcą, gdzie biskup zostawił sobie jedną wieś i targ w Czerwińsku nad Wisłą, zaś książę wieś Radzikowo. Dzięki licznym darowiznom książąt i królów polskich, Czerwińsk nad Wisłą staje się na Mazowszu najbardziej okazałym i najbogatszym ośrodkiem życia politycznego, kulturalnego, gospodarczego i religijnego.
Kościół, jak widzicie, jest bardzo wiekowy. Jest jednym z nielicznych zabytków architektury romańskiej w Polsce. Tutaj fragment portalu.
Niestety w tym dniu nie zabrałem obiektywu szerokokątnego. Pozostało mi się skupić na szczegółach. Kościół słynie z romańskich fresków. Najciekawsze są podobno w południowej kaplicy. Podobno, bo dostęp do nich zagradzała krata.
Ołtarz główny wykonany został w Krakowie ok. 1630 r. W jego centrum znajduje się obraz Matki Boskiej Czerwińskiej, uważany za cudowny.
Ja tam na sztuce się nie znam, ale tak na pierwszy rzut oka, to nie zdawał się znowu taki cudowny. Potem dopiero się okazało, że oglądam nie ten. Prawdziwy cud był zakryty. W 1648 r. został ogłoszony przez biskupa płockiego Ferdynanda jako cudowny, a w 1970 r. ukoronowany przez kardynała Stefana Wyszyńskiego, więc pewnie jest. 
Tutaj wersja 3D. Po upadku Rzeczpospolitej rząd carski dokonuje kasaty zakonu kanoników regularnych, klasztor zostaje ograbiony z cennych pamiątek, między innymi wywieziona zostaje biblioteka licząca 3000 tomów i hełm Władysława Jagiełły. Na początku XIX wieku połowę mieszkańców Czerwińska stanowili Żydzi. Ilustracja ma się nijak do tego faktu, ale trudno znaleźć materialne ślady po naszych Starszych Braciach w Wierze w Czerwińsku. No chyba, że się przyjmie, że Jezus Chrystus był Żydem. Wiem, wiem w tym momencie mocno przegiąłem. Wiadomo, że Jezus był Polakiem a Polska- Chrystusem (narodów). Wracając  spod Grunwaldu Jagiełło zostawił w kościele różne dary w tym te dwa nagie miecze. Dopiero widząc je zrozumiałem podstęp Krzyżaków. Miecze mają jakieś 7-8 metrów i są betonowe. Myśleli, że nasz dzielny król ich nie uniesie. Naiwni.
Po powstaniu w 1831 r. była epidemia cholery, wymarło we wsiach od 10 do 20% ludności. Epidemie powtarzały się do schyłku wieku, szczególnie dotkliwa była w 1854-55 r. oraz katastrofalne okresy głodu w latach 1845-47 z powodu nieurodzaju ziemniaków. A nie mówiłem, że wieś ziemniakami stoi. Pamiętając tamten głód, mieszkańcy sadzą po dziś dzień ziemniaki gdzie tylko się da.
Po kasacie zakonu Kanoników Regularnych do Czerwińska zostają sprowadzone Siostry Norbertanki z Płocka. Przebywają one tutaj aż do 1902 r. Po Siostrach Norbertankach opiekę nad kościołem i klasztorem Czerwińskim oraz parafią przejmują księża diecezjalni. Są oni proboszczami i zarządcami tego obiektu do 1923 r. Od 1923 r. klasztor i kościół przekazany został Zgromadzeniu Salezjańskiemu, które szybko doprowadziło go do rangi głównego ośrodka swego zgromadzenia w Polsce oraz które jest gospodarzem i opiekunem obiektów do dnia dzisiejszego. I trzeba powiedzieć, że gospodaruje dobrze.
W całej miejscowości to jest najbardziej zadbane miejsce. Liczne nawroty cholery upamiętniają te krzyże w pobliżu cmentarza. W okresie międzywojennym uruchomiono żeglugę parową z Warszawy przez Czerwińsk nad Wisłą do Płocka i Włocławka, 27 maja 1930 roku przypłynął statkiem wycieczkowym prezydent Ignacy Mościcki, zwiedzając klasztor i kościół.
Niestety a może stety, teraz po Wiśle prawie nikt nie pływa. Przepływając kajakiem Wisłę, bardzo mi się to podobało, ale dla urozmaicenia oferty turystycznej byłoby wskazane przywrócić rejsy statków wycieczkowych. Obecnie Czerwińsk czeka na jakiś impuls do rozwoju. Będąc tam przekonałem się, że mieszkańcy mają dużą wprawę w tym czekaniu. Czekali tak długo, to pewnie jeszcze dadzą radę trochę poczekać. Założyciel Zgromadzenia Salezjańskiego:
Św. Jan Bosko (1815-1888).
Może za jego pośrednictwem da się wymodlić jakiś cud dla tej miejscowości, bo warto. Jak widać początek bazy noclegowej już jest. Trzeba jeszcze kupić łózka i dobudować mury. Ale to już drobiazg. Przy wstawiennictwie świętego wszystko z pewnością się uda.
Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Czerwińsk nad Wisłą
1pix użytkownik achernar-51 odległość 0 km 1pix
Czerwińsk nad Wisłą
1pix użytkownik mgfoto odległość 0 km 1pix
Puszcza Kampinoska
1pix użytkownik waldi_s odległość 12 km 1pix
Mazowsze Chopina
1pix użytkownik achernar-51 odległość 15 km 1pix
Żelazowa Wola
1pix użytkownik lala odległość 15 km 1pix
Żelazowa Wola -jesień 2007
1pix użytkownik zuza odległość 16 km 1pix

komentarze do galerii (13):

 
walizka użytkownik walizka(wpisów:612) dodano 03.09.2011 23:24


Miałam tam kiedyś być i nie dojechałam, trochę szkoda, bo mimo powolnego rozkładu miasteczko ma jednak urok. To nie jest jedyna w Polsce miejscowość o bogatej przeszłości, w której tak mało się dzieje. Może za jakiś czas ? Oby.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 21.08.2011 10:04

Interesujące miejsce, pięknie zaprezentowane w galerii ze szczyptą historii. Podoba mi się zabudowa wsi , oraz romański kościół. Podczas urlopu odwiedziłam inną romańską perełkę architektoniczną w Polsce- kiedyś zaserwuję.
Pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 27.07.2011 23:15

Bez obaw,nie jesteś "zboczony",dobrze się oglądało i czytało,szczególnie 5 i 12...drzwi to moje zboczenie,no jeszcze gdybyś parę fotek z cmentarza wstawił,byłoby idealnie:)))Pozdrawiam:)))

aiarenowe-opowiesci użytkownik aiarenowe-opowiesci(wpisów:164) dodano 25.07.2011 13:00

po obejrzeniu galerii i poczytaniu komentarzy to chyba zacznę uprawiać nową dyscyplinę... SKOKWBOK... ;)
Tylko co żona na to...
ciekawa galeria i z humorem...
pozdrawiam serdecznie...

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3738) dodano 25.07.2011 09:00

Bardzo dużo ciekawych informacji podanych w lekki i humorystyczny sposób. To lubię!

raul użytkownik raul(wpisów:2032) dodano 24.07.2011 22:36

Galeria bardzo przyjemnie oko połechtała i wesoło u Ciebie jak zwykle Dispar ;)
Pozdrawiam.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7383) dodano 24.07.2011 21:43

Różne są zboczenia, jeden zbiera znaczki, drugi ogłoszenia...Jeszcze inny robi skoki w bok :-) Ten skok Ci się udał. Do klasztoru oczywiście...pozdrawiam

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 24.07.2011 20:53

Ale wpadłam!
Nie chodzilo o zboczenia a zbaczania!
Też przyjemnie.Wiem-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5393) dodano 24.07.2011 20:44

No co Ty Konwalia. Ja wiele razy zbaczałem i zawsze było przyjemnie. Spróbuj.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 24.07.2011 20:39

Nie myślałam,że zboczenia bywaja tak fajne!

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 24.07.2011 17:59

Świetna relacja ze zboczenia ;D ....a poważniej , bardzo interesujące informacje. Szkoda , że w miejscowości z taka przeszłością gospodarze tkwią w jakimś historycznym marazmie. Zdjęcia świetnie dopełniają klimatu .Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 24.07.2011 15:42

Małe miasteczko a dzięki niemu przypomniałeś kawał świetnej historii Polski. Szkoda, że popada w zapomnienie. Myślę, że nie ważne co się ma ale jak się to prezentuje i wykorzystuje. Jest wiele miejsc w których nie było nic oprócz ludzi z pomysłami i chęciami. Oni nie czekali tylko realizowali swoje marzenia. Wielka szkoda, że mieszkańcy tego miejsca chociaż mają nie potrafią z tego skorzystać.
Dziękuję, że dałeś się namówić na to zboczenie... z trasy. Wprawdzie wnętrze kościoła nie zachwyca ale fragment portalu jest wspaniały a okolica malownicza. Pozdrawiam :)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 24.07.2011 15:18

Przeczytałam wstęp i... kurczę, nie miałam świadomości do czego nakłaniam... ;)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!