m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Wizytę w Lourmarin rozpoczynam od zwiedzenia miejscowego zamku. Wybudowano go w XV w. na ruinach XII-wiecznej twierdzy.
Natomiast w 1526 r. ówcześni właściciele zamku,  Louis-Agoult Montauban i jego żona, Blanche de Lévis-Ventadour, wznieśli renesansowe skrzydło. W XVI wieku schronili się w nim  członkowie protestanckiego ugrupowania Waldensów, którzy następnie zginęli  w okrutnej rzezi z rąk miejscowej katolickiej arystokracji. Plac zamkowy urozmaicony oczkiem wodnym. Po renowacji, przeprowadzonej na początku XX w. w zamku podejmowano malarzy i pisarzy, dzięki czemu rezydencja zasłużyła sobie na miano prowansalskiej willi Medyceuszy. Z zamkowego tarasu podziwiać możemy kościół protestancki, pochodzący z początku XIX wieku.
Bliżej można go zobaczyć w drodze do miasteczka, ponieważ zamek położony jest trochę na uboczu. Słoneczniki pięknie zdobiły zamkowy taras. Niestety wewnątrz zamku nie można robić zdjęć. Oficjalnie nie można ich robić w pomieszczaniach, w których znajdują się meble. Jednak pomieszczeń bez mebli tam nie widziałam. Bardzo ciekawa klatka schodowa. Zachowana do czasów nam współczesnych w stanie nienaruszonym. Wędrówka tymi spiralnymi schodami była lekko mecząca. Kiedy już troszkę znuży nas zwiedzanie możemy odwiedzić zamkową restaurację...
...i ugasić pragnienie prowansalskim winem. Opuszczamy zamek i kierujemy się w stronę miasteczka. Gorąco polecam jego odwiedzenie. Nieduży ale bardzo ciekawy. Pierwsza z napotkanych fontann. W Lourmarin, jak później się okazało, było ich wyjątkowo dużo. Ta monumentalna fontanna znajduje się na Place du Temple, pod zamkiem Loumarin. Trzy maski są metaforą dwóch rzek Rodanu i Durance oraz masywu Luberon. Obecnie miasteczko znane jest głównie chyba z tego, że mieszka tu angielski pisarz Peter Mayle. Również i Paryżanie mają tutaj swoje drugie i trzecie domy. Dlatego też miasteczko często nazywane jest przedmieściem Paryża.
Zapuszczamy się w uliczki... ...które czasem są nawet dosyć szerokie. Prawdziwa miejska arteria. Miasteczko liczy niewiele ponad tysiąc mieszkańców. I w tak małej mieścinie jest aż 16 restauracji. Jedna posiada nawet dwie gwiazdki w przewodniku Michelina. Usłyszałam to tam na miejscu. Po powrocie próbowałam znaleźć jakieś potwierdzenie tego w necie ale się nie udało. Zupełnie nie przypomina mojej cytrynki, ale też bardzo ładny. Z restauracjami mogą konkurować fontanny. Jest ich chyba trochę więcej. Ta w całości wyglądała przepięknie. Niestety zastawiono ją restauracyjnymi stolikami. Wydaje mi się, że jest to najstarsza fontanna w mieście.
Z wąskich uliczek wychodzimy na mały plac i co widzimy...oczywiście fontannę. Budynek z tyłu to muzeum, w którym można zobaczyć m.in. kolekcję instrumentów muzycznych i malarstwa. Przynajmniej nie trzeba malować co jakiś czas fasady budynku. Dopiero w domu po wrzuceniu zdjęć do komputera dojrzałam, że ktoś bacznie obserwował mnie z okna. Miasto oferuje wszystko to co lubią turyści. Sklepiki z pamiątkami, butiki z wyższej półki i oczywiście mnóstwo galerii sztuki. Dotarliśmy właśnie do jednej z wielu galerii. To krzesełko też mogłoby znaleźć się w galerii sztuki użytkowej. Bardzo ciekawe, choć pewnie mało wygodne.
W miasteczku jest mnóstwo starych siedemnastowiecznych, pięknie odrestaurowanych domów. Kierowca musiał być chyba miejscowy bo tak zręcznie sobie radził w tej wąskiej uliczce. Gdybym to ja siedziała za kierownica to pewnie miałabym mały stresik. Teraz kiedy paliwo takie drogie może to być ciekawa alternatywa dla samochodów.
 Romański kościół St. Andre, a przed nim  fontanna zbudowana w 1849 roku w stylu neoromańskim.
Powoli opuszczamy miasteczko cały czas spoglądając za siebie. Taka panorama miasteczka roztacza się z drogi prowadzącej na... ...cmentarz. Już znajdujemy się przed wejściem do niego. Pisałam wcześniej, że w Lourmarin mieszka Peter Mayle. Ale najsłynniejszym mieszkańcem miasteczka był Albert Camus.  Zamieszkał w Lourmarin w 1957 roku.  Trzy lata później, gdy miał zaledwie 46
lat, pochowano go na tutejszym cmentarzu. Pisarz nie lubił samochodów a zginął w wypadku samochodowym. Obok znajduje się nagrobek jego żony.
Sam cmentarz, choć niewielki jest bardzo ciekawy. Zupełnie inny aniżeli nasze rodzime cmentarze. Dziwnie ułożyła się ta galeria, bo przyszło nam się żegnać na cmentarzu.

najbliższe galerie:

 
Francja-Lourmarin
1pix użytkownik tereza odległość 0 km 1pix
Francja-Prowansja-słoneczniki, lawenda i zioła
1pix użytkownik tereza odległość 1 km 1pix
Francja-Silvacane
1pix użytkownik tereza odległość 7 km 1pix
Przemierzając Prowansję - Klasztor Silvacane
1pix użytkownik margo odległość 7 km 1pix
Francja-Bonnieux
1pix użytkownik tereza odległość 8 km 1pix
   FRANCJA - LAWENDOWO-OCHROWE WSPOMNIENIE
1pix użytkownik harmony odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (25):

 
skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 09.09.2011 08:25

Odlegle to przedmieście Paryża ale bardzo fajne.Pozdrawiam:)

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 22.08.2011 20:28

Anikm, oczywiście ze nie było. Zresztą przed chwilką wspomniałam o tym pod inną galerią.
Przesyłka gdy adresatka na urlopie...mogłaby nie dotrzeć. Pozdrawiam po raz kolejny.

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 22.08.2011 20:24

Glocerko i Mieczysławie miło mi, że i Wam się podobało. Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 22.08.2011 20:17

Kolejne urocze miasteczko.Niesamowite są te prowansalskie mieścinki.
Dziękuję że pokazałaś grób Alberta Camus. Może jestem dziwna, ale ,,Dżumę" czytałam z zapartym tchem.
Czekam na galerię z lawendą, bo obejrzałam wszystkie, które mi umknęły podczas mojej nieobecności, ale lawendowych pól jeszcze nie było;)
Pozdrawiam serdecznie:)

glockerka użytkownik glockerka(wpisów:737) dodano 20.08.2011 10:43

Można się rozmarzyć...
Bardzo ladna galeria.
Pozdrawiam.

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 19.08.2011 21:15

Takie małe miasteczka bardzo lubie zwiedzać.Nie ma w nich tloku i też mają sporo do zaoferowania.Podobają mi się panoramy z górami w tle.Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 18.08.2011 21:26

Oj Surykatko, dlaczego mnie to nie dziwi...Pozdrawiam serdecznie

Carmel, dzięki za odwiedziny. Też pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 18.08.2011 21:21

Ciekawe miasteczko, najbardziej podoba się widok ogólny z górkami w tle :-) pozdrawiam

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 18.08.2011 20:05

Piękne miejsce i nie dziwię się pisarzom , że chcą tam mieszkać...sama dostałabym natchnienia ;D pozdrawiam

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 16.08.2011 21:33

:)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 16.08.2011 20:42

Zibid,a tak Ci dobrze życzyłam-)!

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 16.08.2011 18:33

Wiatr to i mnie wiał, a wieczorami to już wiał bardzo mocno.
Za to w Avignonie było powyżej 30 stopni w cieniu i to też nie było takie fajne.
Trochę marudni jesteśmy...

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 16.08.2011 18:20

Konwalia miałem w pamięci Twoje słowa jak lało mi na głowę.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 16.08.2011 06:52

Zibid to miałeś trochę pecha.
Ja trafiłam na dwa tygodnie wymarzonej pogody w Prowansji.
Szybko uciekłam z wybrzeża,to nie dla mnie.
Najlepiej wspominam oprócz Rousillon, czy kanionu Verdon właśnie takie miasteczka.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 15.08.2011 22:34

Może nie codziennie ale trochę deszczu było. Ale pogoda nas zaskoczyła - noce zimne, w dzień około 23 do 25 stopni. Woda w zatoce marsylskiej, że palca nie włożysz, a wiatr - czapki z głów. Tak było ....
Najbardziej mi szkoda kanionu Verdon - praktycznie 2 dni padało - oczywiście jak wyjeżdżaliśmy to .......... pogoda marzenie.

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 15.08.2011 22:17

Zibid, takiego szczęścia to ja nie miałam.
A ty, czyżbyś miał taką pogodę jak ja w Pieninach. Codziennie deszcz...

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 15.08.2011 22:06

Poprawiłem po raz drugi Gordes
Za pierwszą razą padało - więc poprawka musiała być!
Petera Mayle'a nie spotkałaś gdzieś na kawce :)
Pozdr

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 15.08.2011 21:31

Zibid - to gdzie tak długo zabałaganiłeś, że nie dojechałeś?

Miło, że zajrzałeś.

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 15.08.2011 21:30

Babuch, Spaww, Konwalio i Mgfoto Was też zawsze miło gościć.
Pozdrowienia dla wszystkich.

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 15.08.2011 21:29

Zibid - to gdzie tak długo zabałaganiłeś, że nie dojechałeś?

Miło, że zajrzałeś.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 15.08.2011 21:20

Miejsce pełne uroku! Fajny spacerek. Pozdrawiam :)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 15.08.2011 15:28

Miasteczko przesliczne,jak i chyba każde w Prowansji.
To kraina,którą jestem oczarowana.
Dla mnie bardzo uroczy spacer z Tobą Margo.
Pozdrowienia-)

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 15.08.2011 14:09

Jechałem , jechałem i nie dojechałem - dowlokłem się do Bonnieux. Wielka szkoda
Godne uwagi błotniki w cytrynie - nie chciałbym za nim zaparkować

Pozdrawiam

spaww użytkownik spaww(wpisów:288) dodano 14.08.2011 22:50

Bardzo interesująca galeria. klatka schodowa niesamowita. pozdrawiam

babuch użytkownik babuch(wpisów:991) dodano 14.08.2011 21:51

Bardzo przyjemny spacerek po bardzo urokliwym miasteczku. Zdjęcia z tak dużą ilością słoneczka bardzo słodkie. Emanuje z nich spokój i cisza. Miejsce gdzie można na pewno odetchnąć pełną piersią i uspokoić skołatane naszą codziennością nerwy. Urokliwa lawenda na 47 i 48. Bardzo ją lubię. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!