m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Godz. 6:15. Rozpoczynamy naszą wędrówkę na Wildspitze. Nie jesteśmy pierwsi. Przed nami, kiedy było jeszcze ciemno wyszły już pierwsze grupy. Nam pierwsze promienie wschodzącego słońca oświetlają szczyty gór. Idziemy w cieniu. Jest zimno. Rozgrzewa nas tylko wysiłek fizyczny i widoki promieni słonecznych na oświetlonych stokach.
Po niecałej godzinie marszu pojawia się na szlaku  pierwszy śnieg. Różne grupy wybierają różne drogi przejścia. My w tym miejscu idziemy jeszcze po skałach, inni wolą po śniegu Przed nami jest już kilkanaście osób ale nikt się nie ściga. To nie wyścigi. Tu się zatrzymamy żeby się uzbroić tzn. założyć raki. Grupki są różne, 2,3,4 i wiecej osób. Niektóre tak jak nasza z przewodnikiem.
Teren coraz trudniejszy, nachylenie zwiększa się, miejscami spore oblodzenie I jeszcze bardziej stromo. Tu już jesteśmy powiązani linami. Pierwszy idzie przewodnik Ponieważ idę ostatni to jak odpadnę, a jest gdzie lecieć, pociągnę za sobą wszystkich. Jeżeli odpadnie ktoś przede mną to zwali mi się na głowę i wszyscy polecimy..... .....o tam, gdzie zakładaliśmy raki a teraz świeci tam słońce. Ah tam, wymyślam czarne scenariusze. Wszystko będzie OK Można było iść ferratą (rodzaj szlaku górskiego z zabezpieczeniami w postaci metalowych lin i klamer jako forma asekuracji). Nasz przewodnik stwierdził, że to sztuczne i poprowadził nas drogą naturalną, taką rynną śnieżno-lodową
Weszliśmy już na przełęcz Mitterkarjoch 3470 m.n.p.m. Jedne z większych trudności technicznych już za nami. Ciekawe jak będzie tutaj w drodze powrotnej!! Teraz normalna wędrówka po lodowcu........nie, nie - to nie my. To jakaś inna grupa która wyszła z innego schroniska. Takich ekip było sporo Trochę ciężko idzie się pod górę w śniegu, z plecakami i na wysokości ponad 3600 m.n.p.m. Ciśnienie atmosferyczne niskie, prężność tlenu w powietrzu mała a my bez żadnej aklimatyzacji Podobne trudności mają do pokonania wszyscy..... ...ale widoki rekompensują wysiłek Ostatni etap wejścia - część skalna. W/g przewodnika powinno nam to zająć ok. 20 minut
Technicznie nie było trudno ale tuż przed szczytem zrobił się mały korek Czekając w kolejce kilka metrów przed szczytem zrobiłem zdjęcia miejsca w którym byliśmy 20 minut temu Ostatnie 2 metry... ... i jesteśmy na szczycie Wildspitze. W/g różnych źródeł to 3768, 3772, 3774 lub 3776 m.n.p.m. Na szczycie było dość tłoczno a miejsca mało. Przed wejściem wypiłem redbulla ale wolałem nie sprawdzać czy potrafię fruwać Wildspitze ma dwa wierzchołki. Widzimy teraz ten drugi - niższy
Pyszne widoki ale tylko dla tych co weszli Tu widzimy trzecią górę Austrii -  Weißkugel 3739 m.n.p.m. Ten drugi szczyt był kiedyś wyższy ale jak częściowo stopniała pokrywa śnieżno-lodowa jest teraz niższy Przejście na drugi wierzchołek Wildspitze też wyzwala trochę adrenaliny Trzeba w końcu ruszyć w drogę powrotną. Wybraliśmy inny wariant. Maksymalna koncentracja, ponieważ najwięcej wypadków jest podczas schodzenia
Ten odcinek mamy już za sobą i piękny widok na zdobytą górę Oba wierzchołki widoczne razem choć z tej perspektywy ten niższy wydaje się być wyższy A teraz długie zejście lodowcem, ponieważ tak jak pisałem wcześniej, schodzimy inną drogą Kilka kolejnych zdjęć z wędrówki po lodowcu
Jaki człowiek jest malutki na tle lodowca!! Po drodze spotykamy inne grupy tak samo zmęczone jak my. Ale co tam zmęczenie.....widoki i satysfakcja - bezcenne Właśnie takie widoki
Wildspitze od drugiej strony I w nieco większym powiększeniu z widocznym krzyżem na szczycie Lodowiec to także niebezpieczeństwo szczelin. Tę szczelinę na szczęście było widać ale były też takie zkryte śniegiem. Ja wpadłem do szczeliny dwa razy a syn raz. Na szczęście były na tyle wąskie (choć głębokie), że wpadliśmy tylko po pas. Duży tyłek, plecak i asekuracja liną nie pozwoliły wpaść głębiej Zeszliśmy już z lodowca. Zdjeliśmy raki i wcale nie chce się iść dalej. Zmęczenie plus piękne widoki. Można tak patrzeć się nieskończenie długo Ale trzeba iść dalej Widoki równie piękne choć już inne klimaty
Po 7 h i 10' jesteśmy z powrotem w Braslauer Hütte. W/g przewodników jest to droga na 8-9 h. Biorąc pod uwagę, ze po drodze odpoczywaliśmy, robiliśmy zdjęcia a na szczycie byliśmy ponad 1/2 h to jest to dobry czas. Świadczy też o nienajgorszej naszej kondycji. Duża w tym zasługa fantastycznego austriackiego przewodnika który umiał narzucić bardzo dobre tempo. Było to tzw. wejście w stylu alpejskim, bez aklimatyzacji. Organizm nawet nie zdążył sie zorientować w tak szybkich zmianach wysokości i ciśnienia. Dziekuję wszyskim za obejrzenie naszej wędrówki na Wildspitze

najbliższe galerie:

 
Wildspitze cz. I
1pix użytkownik andred odległość 1 km 1pix
Schnalstal - Grawandspitze
1pix użytkownik kikulisko odległość 12 km 1pix
Włochy - Val Senales - tereny narciarskie
1pix użytkownik karol odległość 13 km 1pix
Kurzras
1pix użytkownik kikulisko odległość 13 km 1pix
Sölden
1pix użytkownik muztaghata odległość 16 km 1pix
Alpy zimą
1pix użytkownik andred odległość 16 km 1pix

komentarze do galerii (71):

 
zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 07.10.2012 22:18

Piękna sprawa!!!!

emst użytkownik emst(wpisów:83) dodano 20.07.2012 01:19

Jeden z najlepszych sposobów na spędzenie wolnego czasu to aktywny wypoczynek. Ja, mojemu kilkulatkowi też próbuję zaszczepić miłość do gór i przyrody. Tobie widzę, że się udało ;) Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 21.11.2011 18:04

Maja-Maja, dziękuję za wizytę. Faktycznie tłok był ale to wina pogody. Była tak piękna, że chyba wszyscy tego dnia zdecydowali się zdobyć Wildspitze. O tym, że tego dnia będzie taka pogoda wiedziałem juz tydzień wcześniej ze strony internetowej o pogodzie we wszystkich górach. Sprawdza się dobrze. Skoro ja wiedziałem, to inni też, ale pomimo niewielkiego tłoku nie było problemu.
Pozdrawiam, andred

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 20.11.2011 22:59

Niesamowita wyprawa i bardzo duże ryzyko. Zaskoczył mnie korek przed szczytem...tłok jak na Krupówkach..... ale widoki fascynujące. Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 12.11.2011 19:45

Dzięki D-B :-) ...za gratulacje.
Miło, że ktoś jeszcze zagląda do starszych galerii i cieszę się, że jesteście.....pod wrażeniem :-))
Pozdrawiam, andred

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 12.11.2011 18:51

Jesteśmy pod WRAŻENIEM....!!!!
GRATULUJEMY :-)
Pozdrawiamy
D&B

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 13.10.2011 21:51

Dzięki Pipol ale ja cały czas myślę o takiej Ameryce jaką Ty ostatnio pokazujesz. Ta moja przygoda to tylko taki kilkudniowy przerywnik których mam jeszcze parę w planach,
Pozdrawiam, andred

pipol użytkownik pipol(wpisów:8752) dodano 13.10.2011 21:27

Świetna przygoda . pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 13.10.2011 21:14

Bratek, Zbych! Dzieki za odwiedziny i pozytywny odbiór mojej galerii.
Bratek! Do J.Lopez trochę mi brakuje i nie będę z nią konkurował ale masz racje p...a - część ciała nie do przecenienia ;-)
Zbych! Jak będą wyprawy warte pokazania, na pewno nie omieszkam się nimi pochwalić.
Pozdrawiam, andred

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 13.10.2011 09:10

Witam!
Interesujący spacerek. Moje ulubione to 16,24,28,29,32.
Zawsze powtarzam,że pupa jak u J Lopez to atut nie do przebicia-podtrzymując ciężki plecak odciąża barki i jak sam powiedziałeś może ocalić życie lub chociażby bardzo go uprzyjemnić (zależy od sytuacji) :-)
Pozdrawiam!

zbych użytkownik zbych(wpisów:103) - Użytkownik usunięty. dodano 13.10.2011 06:01

Piękna galeria ! Góry to ciągłe niespodzianki ! Wystarczy przejść kilka metrów i już widzisz ,, inaczej ,, - nowe skały , nowe doliny , nowe szczyty . Wspinam się bo taki mam charakter . Kocham morze bo tez jest piękne , ale wole popłynąć kutrem na ryby niż leżeć na plaży w piachu .... Proszę o galerie z innych wypraw . Pozdrawiam !!!

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 05.09.2011 19:26

Watcher, dzięki. Rozumiem, że doceniłeś nasz wysiłek :-)

watcher użytkownik watcher(wpisów:1926) dodano 04.09.2011 15:58

..no prosze ...to sie nazywa "wyprawa" ...gartulacje.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 02.09.2011 15:37

Dzięki Deszczu, Twoja opinia jest bardzo cenna.
Pozdrawiam, andred

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 02.09.2011 12:58

... gratuluje !!! Wspaniała wyprawa. Piękne widoki i SYN udany nad wyraz. Pozdrawiam serdecznie.

klacia użytkownik klacia(wpisów:24) dodano 26.08.2011 22:23

już po pierwszych dziesięciu się spociłam ;))) naprawdę piękne

romana użytkownik romana(wpisów:5192) dodano 26.08.2011 21:33

To ja się też wtrącę :)
I powiem, że moja odpowiedź na to pytanie jest taka: chodzę po górach bo bardzo to lubię, sprawia mi to wielką przyjemność i satysfakcję. A że nie każdy potrafi to zrozumieć - no cóż, też mam wrażenie podobnie jak Mieczysaw, że są to głównie ludzie, którzy z własnego wygodnictwa i lenistwa nie znaleźli jeszcze swojej pasji w życiu bo im się po prostu nie chciało. I dlatego dziwią się, że innym się chce...
Pozdrawiam :)

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 26.08.2011 19:46

Oczywiście,że się z Tobą zgadzam.Mamy tylko inne odpowiedzi na odczepnego.Ze swojej strony życzę Ci więcej takich pięcio-minutówek.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 26.08.2011 19:36

Waaw, dzięki za wizytę i że doceniasz wysiłek

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 26.08.2011 19:34

Mieczysław, oczywiście że zdążyłeś. Siedzę i śledzę kto i co wypisuje o mojej galerii ;-)
Muszę wykorzystać swoje 5 min., bo z niedzieli na poniedziałek zmieni się galeria tygodnia i pozostaną tylko wspomienia popularności :-))
Cholera, muszę chyba uważać co piszę, bo może ktoś naprawdę potraktowac to poważnie.
Dzięki za wizytę i oczywiście zgadzam się, iż każdy może mieć inną motywację chodzenia po górach.
Ja mam taką jak napisałem, Ty masz trochę inną choć sądze, że i tak się ze mną w pewnym stopniu zgadzasz, Surykatka też ma coś do dodania i strasznie jestem ciekawy co. Pewnie są i tacy co wychodzą w góry bo..................zupa była za słona.
Dzięki jeszcze raz za odwiedziny

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 26.08.2011 19:10

Myślę,że jeszcze zdążyłem.Gratuluję wyróżnienia i wspaniałej wyprawy.Obydwie galerie bardzo mi się podobały.Zgadzam się z Twoim wpisem poniżej.Sam otrzymywałem takie pytanie i moja odpowiedź brzmiała trochę inaczej: "wchodzę po to,żeby później bezpiecznie zejść". Cóż można odpowiadać znajomym, którzy po butelkę mleka do oddalonego o 50metrów sklepu , jadą samochodem, a góry wolą oglądać na obrazkach.Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6964) dodano 26.08.2011 17:47

Spoko Andred, będę się reklamować tak subtelnie jak Ty, to nie przeoczysz :-))) A na razie , jeśli nie widziałeś, to możesz zajrzeć do mojej starszej galerii np. z Tatr słowackich, może to będzie taką małą zapowiedzią :-)

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 26.08.2011 17:34

Surykatka, bardzo jestem ciekawy co masz jeszcze do dodania na ten temat. Zdaję sobię sprawę, że tematu nie wyczerpałem.
Czekam na Twoją galerię i boję się, żebym jej nie przeoczył.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6964) dodano 26.08.2011 17:05

Andred - przeczytałam i w pełni się zgadzam, choć może bardzo trudnych szczytów nie zdobywałam, ale to co piszesz, jest dla mnie oczywistą oczywistością :-). Mam jeszcze parę słów do dodania na ten temat, może po prostu trochę innym językiem...ale to postaram się opowiedzieć przy najbliższej okazji w jakiejś galerii :-) pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 26.08.2011 15:35

Po co ludzie włażą na takie góry? Czasami słyszy się takie pytania. Bardziej dotyczą one dużo większych gór, takich jak Mount Everest, K2, Anapurna, McKinley, Mount Blanc itd., ale dotyczy to także znacznie mniejszych gór na miarę możliwości różnych podróżników. To pytanie dotyczy także Wildspitze, Giewontu, Świnicy, Zawratu i Rysów. Krótka i zwięzła odpowiedź zdobywców tych gór brzmi - bo są. W odpowiedzi tej kryje się bardzo dużo, choć odnoszę wrażenie, że jest to odpowiedź na odczepnego. Zdobywcy ośmiotysięczników, którzy naprawdę narażają życie dla zdobycia takiej góry odpowiadają tak, żeby chyba nie kontynuować dyskusji. Wychodzą z założenia, że ktoś kto nie zmierzył się z żadną górą i zadaje takie pytanie i tak tego nie zrozumie. Ja w życiu trochę połaziłem po górach (ale bez przesady, nie czuję się żadnym ekspertem) i po wejściu na kilka trudniejszych górek chyba wiem dlaczego ludzie na nie wchodzą. Wchodzi się na nie bo są i to jest warunek sine qua non, ponieważ nie można wejść na coś czego nie ma. Sorry, może trochę zbyt filozoficznie ale tak na serio to zdobywanie góry, jest to walka. Wszyscy mamy coś z wojownika. Lubimy walczyć i lubimy zwyciężać, szczególnie mężczyźni, choć jak widać kobiety też lubią walkę. Oczywiście chodzi tu o walkę z samym sobą a nie z górą. Z górą wygrać nie można, co już nie raz i nie jedna góra nam udowodniła. Walka z własnymi słabościami, słabościami fizycznymi i psychicznymi. Okazuje się, że wygrać z samym sobą daje jeszcze większą satysfakcję niż wygrana z przeciwnikiem. To naprawdę widać w górach. Tam nikt z nikim się nie ściga , kto pierwszy i w lepszym czasie wejdzie na szczyt. Tam widać, że każdy walczy ze sobą. Łatwiej później pogodzić się z przegranej z przeciwnikiem niż przegranej z samym sobą. Oczywiście są jeszcze inne powody wchodzenia na takie góry. Zapominamy o wszystkich innych problemach. Skupiamy się na jedynym obecnym zadaniu i przestajemy na chwilę myśleć o dotychczasowych troskach. Pod wpływem wysiłku fizycznego wydzielają się w ośrodkowym układzie nerwowym endorfiny (hormony szczęścia) które uśmierzają ból i poprawiają nastrój. Niedotlenienie mózgu na dużych wysokościach może podobnie podwyższać nastrój. Jest jeszcze jeden powód chodzenia po górach, może ważniejszy dla kobiet (bo dla mężczyzn to ta walka o której pisałem wcześniej) – kontakt z nieprawdopodobnie pięknymi widokami których nie zobaczy nikt kto nie wejdzie. Żadna widokówka, żadne zdjęcie, folder czy film nie odda tego piękna które możemy zobaczyć wchodząc tam osobiście. Dla osób z dużym poczuciem piękna i estetyki są to wysiłki warte takich przeżyć. Mam nadzieję, że w mniej lub bardziej zrozumiały sposób odpowiedziałem na pytanie które w sumie sam zadałem. Wiem, że dla większości Obieżyświatów jest to oczywiste dlaczego chodzimy po górach i zdobywamy trudne szczyty, ale wiem też, że na portal ten zaglądają osoby które nie podróżują a zadawalają się zdjęciami widoków które my robimy. Dlatego chciałem trochę wyjaśnić motywy naszych działań a jednocześnie podzielić się własnymi refleksjami. Dziękuję wszystkim, którzy przeczytali ten tekst i w dodatku zgadzają się ze mną :-)
Pozdrawiam, andred

waaw użytkownik waaw(wpisów:526) dodano 26.08.2011 14:29

Gratuluję wspaniałej wyprawy i galerii.
Zazdroszczę kondycji i sprawności.
Pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 26.08.2011 14:21

Dzięki Alpina, lubię takie opinie ;-)

alpina użytkownik alpina(wpisów:175) - Użytkownik usunięty. dodano 26.08.2011 13:28

Rewelacja! Gratuluje wspaniała wyprawa, widoki bajeczne, świetna relacja z wyprawy a kondycja bardzo dobra bez dwóch zdań:) pozdrawiam serdecznie

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 25.08.2011 15:56

Dzięki Raul :-) Muszę przyznać, że ciężko fizycznie musiałem się napracować na te gratulacje

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 25.08.2011 02:25

Andred - serdeczne gratulacje :)
Pozdrawiam

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:405) dodano 24.08.2011 19:26

Andred, masz rację, ja bardzo tak lubię:) bo myślę, że to świetne przeżycie. Sprawdzenie swoich umiejętności, przezwyciężenie strachów, odkrycie swoich mocnych i słabych stron, obcowanie z naturą oko w oko. I dreszczyk emocji człowieka przeszywa jak tak sobie wędruje:)
Ostatnio rzadko zaglądam na OŚ, ale cieszę się że "wpadłam" do Twojej galerii (w końcu jest w centralnym zasłuzenie miejscu)

masters180 użytkownik masters180(wpisów:51) dodano 24.08.2011 06:10

Moje ulubione: 36 i 46. Z przyjemnoscia sie oglada. Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 23.08.2011 22:06

Dzięki Agnieshka. Czekałem na twój komentarz. Cieszy mnie Twoja ocena, ponieważ z tego co wiem, to też tak bardzo lubisz :-)

agnieshka użytkownik agnieshka(wpisów:405) dodano 23.08.2011 22:01

Andred, gratuluje Ci bardzo tej wyprawy i jednoczesnie Ci bardzo zazdroszcze, zazdroszcze wysiłku, kondycji, miejsca, gór, widoków......

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6103) dodano 22.08.2011 19:01

Dusza Obieżyświata Ci na to nie pozwoli ;)))

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 22.08.2011 18:43

Czego Ci życzę Andred;)

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 22.08.2011 18:34

Mgfoto, Anikm. Dziękuję. Miło przyjmować gratulacje, choć dla facetów jest to niebezpieczne, ponieważ szybko potrafią uwierzyć w to jakie robią dobre wyprawy i galerie a potem jadą już tylko na opinii i przestają się starać. Mam nadzieję, że ja nie popadnę w samozachwyt.

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 22.08.2011 18:07

Andred super wyprawa i świetna relacja z pięknymi zdjęciami. Gratuluję!
Pozdrawiam:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6103) dodano 22.08.2011 16:42

Brawo! Galeria tygodnia dla zdobywcy szczytów :) Gratuluję!!

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 22.08.2011 16:40

Hej Dziewczyny – Carmel i Surykatka :-) Bardzo Wam dziękuję za gratulacje. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się zaszczytu "galerii tygodnia", tym bardziej, że nie znałem zasad przyznawania. Dopiero teraz przeczytałem jakie są zasady i skromnie czy nieskromnie ale się cieszę. Podniosłem sobie poprzeczkę i teraz trudno będzie utrzymać się w tej formie i na tym poziomie. No cóż, nie można być cały czas na szczycie (tydzień wystarczy) a trzeba dać szansę innym ;-)
Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam, andred

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6964) dodano 22.08.2011 12:26

Moje gratulacje! Należało Ci się :-)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 22.08.2011 11:13

Andred...spieszę z gratulacjami :))) Wyczyn jak i galeria w pełni na to zasługują :) Pozdrawiam serdecznie

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 19.08.2011 19:06

Yetina, widziałem twoje Dolomity ceprostradą, ferratą.....i wiem że umiesz docenić nasz wysiłek. Dzięki.
Muztaghata, widzę, że te klimaty też nie są Ci obce.
Grace, cieszy mnie, że się podobało.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, andred

grace użytkownik grace(wpisów:3356) dodano 19.08.2011 13:59

Pieknie w tych gorach, az dech zapiera to swierze powietrze, zdjecia 21, 24, 28 31, 41 , 47... ach chyba calosc- piekne. Dziekuje za wycieczke w sniezne okolice, pod niebo... Gratuluje

muztaghata użytkownik muztaghata(wpisów:231) dodano 19.08.2011 09:29

z pomocy Sherpy można jak najbardziej skorzystać;)co prawda w Himalajach,w Alpach jeszcze nie,ale myślę,że Sherpowie maja chętkę na opanowanie tego ogromnego rynku jakim są Alpy.gdyby tylko mogli ... :)

yetina użytkownik yetina(wpisów:229) dodano 19.08.2011 07:46

Piękna wyprawa, zazdroszczę i trasy i pogody. Pozdrawiam :D

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 19.08.2011 00:03

Romana! W góry chodzą sami dżentelmeni ale chyba lepiej zabrać lżejszy plecak. Można by skorzystać z pomocy Szerpa ale takiego tam nie widziałem.

romana użytkownik romana(wpisów:5192) dodano 18.08.2011 23:57

No chyba, że jakiś dżentelmen by się znalazł ;)

romana użytkownik romana(wpisów:5192) dodano 18.08.2011 23:56

A może są chociaż jaki lub muły, które wniosłyby za mnie bagaż na górę przynajmniej jakieś pół drogi ;)

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 23:36

Dzięki Romana! Niestety nie można tam dotrzeć konno, choć byłoby to bardzo w zgodzie z naturą.
Pozdrawian :-)

romana użytkownik romana(wpisów:5192) dodano 18.08.2011 23:26

I ja też dotarłam wreszcie do Twoich galerii :)))
Podobnie jak Surykatka nadrabiam urlopowe braki w oglądaniu galerii.
Bardzo fajna wyprawa - nie wiem czy dałabym radę kondycyjnie - chyba, że plecak miałabym nieco lżejszy (duże nieco) :-)
Pozdrawiam

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 22:53

Wreszcie Surykatka dotarłaś do moich galerii. Która to godzina? Nie mogłem się doczekać, ale cierpliwość została wynagrodzona i się doczekałem. Dzięki za szczerą i niewymuszoną opinię ;-)
Pozdrawiam, andred

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6964) dodano 18.08.2011 22:33

Imponująca wyprawa, widoki i zdjęcia :-) Jestem zauroczona. Statystycznie rzecz ujmując, to najlepsza galeria jaką dzisiaj widziałam i raczej nic jej już nie pobije , więc nie będę dziś oglądać więcej. Podzielam Twoje poglądy na temat spędzania urlopu. Im większe zmęczenie, tym bardziej udany :-)

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 21:52

Dzięki Carmel, to miłe co piszesz :-)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 18.08.2011 20:31

Andred....jestem pod wielkim wrażeniem...nie tylko Waszego wyczynu :))) ale również wspaniałego reportażu...czuję się tak...jakby cząstka mnie przewędrowała z Wami tę trasę...i tak już zostanie , bo sama nie miałabym odwagi na taką wspinaczkę. Świetnie wszystko zilustrowałeś...Rewelacja :))) pozdrawiam

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:729) dodano 18.08.2011 16:24

Wspaniała przygoda, wciągający komentarz i świetne zdjęcia.
Podobało się.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 14:51

Marek50, Chyba sobie wszystko wyjaśniliśmy. Nie uciekam od dalszej dyskusji ale nie chę być posądzony, że nabijam sobie w ten sposób ilość komentarzy do mojej galerii. Pozdrawiam także tych którym wcale nie chce się czytać naszej polemiki

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 14:47

Statystyki się nie boję, mam jej bardzo dużo na co dzień w pracy. Boję się innych rzeczy. Ten statystyk, co się utopił pewnie jej nie rozumiał. Nadinterpretacją bym tego nie nazywał. Być może, czasami prosty i oczywisty przekaz za bardzo analizuję.

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 18.08.2011 14:29

i po co nadinterpretacja?
Tak o ststystyce pisza wylacznie ci, ktorzy sie jej boja, lub ktorzy jej nie rozumieja.
Pozdrawiam rowniez!

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 13:09

Dobra Marek50. Teraz ja napiszę jak to debrałem. Przede wszystkim odebrałem to dobrze, ale z uwagą, że główną zasługę ponosi tu poranne światło, piękno gór i wymarzona pogoda a nie autor. Może jestem przewrażliwiony albo jeszcze niedotleniony po zejściu z tej wysokości. Ja jestem, może w to nie uwierzysz, ale bardziej krytyczny w stosunku do swoich zdjęć niż Ty (oczywiście krytyczny Ty do moich a nie do swoich). Może jakbym spróbował zrobić galerię bardziej artystyczną niż reportażową (fachowcy pewnie użyli by słowa pamiętnikową niz reportażową) to wyglądało by to zupełnie innaczej. Ale nie o to mi chodziło. Chciałem pokazać piękną górę i otoczenie, że warto na nią wejść i że wymaga to trochę wysiłku. Mam nadzieję, że w jakimś stopniu mi się to udało. Co do statystyki w ostracyzmie czy ostracyzmu w statystyce nie będe się wypowodał. Nie jestem w tym biegły. Słyszałem tylko, że jeden statystyk utopił sie w jeziorze o średniej głębokości pół metra.
P.S. Po każdej wyprawie czy wakacjach gdzie robię od 500 do 3500 zdjęć podobają mi się tylko 2-4 zdjęcia, ale jakbym wrzucił galerię z kilkoma tylko zdjęciami to ile byłoby narzekania, że za mało.
Pozdrawiam, andred

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 18.08.2011 12:42

napisalem o wczesno porannej porze, bo niemal kazdemu wytykalem brak dbalosci o swiatlo. Chcialem podkreslic rowniez innym ogladajacym dlaczego wlasnie ta pora jest tak istotna dla fotografii. Same swiatlo jednak fotografii nie zrobi. Co do ostracyzmu ...statystyka mowi co innego.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 12:08

Wow. Marek50!. Wiedziałem, że artyści mają wrażliwą duszę ale nie doceniałem tego i chciałem tylko zwócic uwagę, że czytam z uwagą co kto piszę na temat moich galerii. Nie skrytykowałeś, ale dobrze dałeś do zrozumienia dlaczego warto tę galerię obejrzeć. W moim komentarzu nie było ani kszty uszczypliwości a już oskarżanie mnie o ostracyzm zakrawa na próbę co najmniej wywołania dyskusji, bo nie podejrzewam, że jakiekoś konfliktu. Niby po co i z jakiego powodu. Zresztą mnie się nie chce na ten temat dalej dyskutować a tym bardzie kłócić.i Też mnie to nie kręci. Mógłbym jeszcze długo żeby Cię udobruchac ale to nie w moim stylu i po co.
Pozdrawiam, andred

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 18.08.2011 11:48

Kazdy czyta , jak chce. Baw sie dalej w uszczypliwosci i ostracyzmy. Mnie to nie kreci. Zycze Ci przyjemnych, nastepnych wycieczek. Pa!

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 18.08.2011 09:24

Agata! Dzięki za wizytę na moich galeriach i cieszę się, że mogłem nimi wyzwolić trochę adrenaliny.
Konwalia! Na Giewoncie nie byłem ale widziałem ostatnio zdjęcia z Giewontu. Chyba wszyscy z Krupówek wybrali się na Giewont. Cieszę się, że mogłem pokazać widoki jakie lubisz. Pozdrawiam, andred

agata użytkownik agata(wpisów:428) dodano 17.08.2011 23:51

Piękna wyprawa i super kondycja - nic tylko pozazdrościć:))) Widoki zapierają dech!!! "Wchodziłam" razem z Tobą i miałam gęsią skórkę aż do końca galerii. Dziękuję za silną dawkę adrenaliny i pozdrawiam.

andred użytkownik andred(wpisów:4578) dodano 17.08.2011 21:30

Tak Magdalena, masz rację. Wchodzenie na ten nawis śnieżny na 32 to w/g mnie też wyjątkowo nieodpowiedzialne. Chyba ten ktoś nie miał instynktu samozachowawczego. Prawdę mówiąc dopiero teraz zauważyłem te ślady a na pewno nie były to nasze ślady. Mgfoto, Magdalena, Anusia_osia, Konwalia, Mapa - bardzo Wam dziękuję za pozytywne komentarze. Marek50, Tobie też dzięki za pozytywną oceną choć nie umknęło mojej uwadze że główną zasługę ma tu pogoda, wczesny ranek i góry. Ty w swoich galeriach jesteś artystą a ja raczej rzemieślnikiem, dlatego Twoja wysoka ocena mojej galerii bardzo mnie cieszy. Dzięki wszystkim jeszcze raz.

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 17.08.2011 11:08

wczesny ranek, gory, piekna pogoda...to naprawde robi galerie. Fajne te zwlaszcza poranne foty. Zazdroszcze wycieczki. Uwielbiam snieg, a tak rzadko mam okazje...ale moze w przyszlym tygodniu i mnie sie uda polazic po sniegu :)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 17.08.2011 08:52

Fantastyczna wyprawa.Gratuluję kondycji!!
Obie części świetne.
Na tym szczycie tłok jak na Giewoncie.Ale widoki niesamowite.
Coś,co bardzo lubię.
Pozdrawiam.

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 17.08.2011 08:37

Od A do Z przeglądałam Twoją galerię z wielką ciekawością. Krok po kroku reportaż coraz bardziej wciągał, aż w końcu upragniony szczyt. Bardzo dziękuję za wspinaczkę i widoki

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3629) dodano 17.08.2011 08:02

Gratuluję kondycji:-) Widoki na ośnieżone góry fantastyczne. Ciarki mnie przeszły na widok śladów na 32. Włażenie na tę wiszącą łachę zmarznietego śniegu nie było chyba rozsądnym wyczynem. Oczami wyobraźni widzę jak się odrywa:-( Pozdrawiam zdobywców Wildspitze:-)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6103) dodano 16.08.2011 23:33

Widoki faktycznie bezcenne! Szczególnie, że tylko dzięki Waszemu poświęceniu możemy je oglądać ;) Podziwiam i gratuluję!!! Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!