m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (31):

 
Chińczycy, przez całą noc, zwinięci w ślimaczka w swych malutkich Shikumenach lub Hutongach o świcie, od setek lat, wychodzą wyspani w otwartą przestrzeń swoich miast by się rozprostować. Pogimnastykować. Te ćwiczenia, to stosowanie medycyny ludowej. Ludzie Wschodu tai chi pielęgnują jak źródło życia. Chi - niewidzialna energia życiowa, która wypełnia przestrzeń wokół nich i podtrzymuje wszelkie jego formy. Zjeżdżam windą z 14. piętra hotelu w Luoyang. Jestem absolutnie nierozprostowany ale ciekawski. Zaczynam swoją gimnastykę. Z towarzyszem JAK MU TAM gimnastykuję się codziennie na argumenty. Teraz zrobię to sam ze sobą, w przepięknej przestrzeni pełnej piwonii, z aparatem fotograficznym w ręku. W Luoyang pod koniec kwietnia rozpoczyna się coroczny festiwal Piwonii. Łacińska nazwa paeonia wywodzi się z greckiego paionia i oznacza kwiat Apollina. Boga słońca. Według mitilogii greckiej Apollo używał peonii do leczenia ran bogów i herosów walczących w wojnie trojańskiej. W wojnie trojańskiej nie piwonie ale koń odegrał kluczową rolę. Cóż zatem za zbieg okoliczności. W Luoyang jest też ważny koń. Stoi wyrzeźbiony z granitowej skały w buddyjskiej Świątyni Białego Konia. Chińczycy ćwiczą tai-chi, chi gong, wushu. Chodzą na wielokilometrowe spacery, biegają, tańczą. Robią to indywidualnie, bądź w grupach. Szczególnie sprawni i aktywni są ludzie starsi. Gimnastykę zaczynają od uderzania otwartymi dłońmi swoich nóg i klatki piersiowej. Pobudzają krążenie krwi. Dokładnie tak jak sportowcy przed startem, mimo, że rozgrzani są już na maksa. Oni też w czasie ćwiczeń masują się, by mięśnie i ścięgna ciągle były rozluźnione. A przebieg krwi z substancjami odżywczymi był sprawny. Osoby ćwiczące regularnie mają o połowę więcej komórek odpornościowych i dzięki temu są oni mniej podatni na zachorowania. Wśród ćwiczących są punkty medyczne. Można zmierzyć sobie ciśnienie. Także ilość cholesterolu i cukru we krwi. Tai chi jest gimnastyką. Charakteryzuje się obrotowo rozciągającym ruchem. Ważna jest prawidłowa postawa i sposób oddychania podczas ćwiczeń. Tai czi jest bezpieczna. W zasadzie nie można podczas ćwiczeń nabawić się kontuzji. Jest to idealny sposób na gimnastykę dla ludzi starszych.
W 1951 roku został zapoczątkowany w chińskich przedsiębiorstwach zwyczaj wspólnej gimnastyki. Dwa razy w ciągu dnia - o godzinie 10 i 15 - pracownicy wykonują wspólnie w rytm muzyki ćwiczenia o nazwie Qigong. Powolne, miękkie, płynne ruchy mają im zapewnić właściwy przepływ energii, co zgodnie z starochińską medycyną i filozofią jest warunkiem zdrowia i sprawności człowieka. Na marginesie dodam, że ja też od 1951 r. gimnastykuję swój umysł i ciało. Efekt jest taki, że jeszcze żyję... Na czas przygotowań do igrzysk olimpijskich zrezygnowano z tych przerw. A wszystko po to by zdąrzyć z ogromem prac jakie postawiono przed bohaterskim narodem. W 2010 r. ćwiczenia wróciły do chińskich firm. Chińskie władze twierdzą, że zdrowi pracownicy są bardziej wydajni, dlatego w państwowych zakładach gimnastyka jest obowiązkowa. Pachnące piwonie, zawdzięczamy chińczykom. Chińczycy uprawiali je już 1500 lat temu. Były tak cenne, że przekazywano je w spadku lub posagu. Miały wartość złota. W Europie największą popularność zyskały w XVIII wieku. Ja poznałem piwonie w czerwcu w połowie XX wieku. Koleżanki z komunijnej społeczności ścieliły drogę płatkami piwonii przed monstrancją w czasie drogi do ołtarzy święta Bożego Ciała. W symbol miasta Luoyang wpisana jest piwonia. Jest festiwal. Są neony w kształcie piwonii, żeby także w nocy każdy miał pewność, że jest w mieście w którym ten kwiat jest najważniejszy. Nie ma tego typu przymiotów miasto XIAN. A piwonii jest tam równie dużo jak i ćwiczących chińczyków. Mój przewodnik - Kot w butach gimnastykując swój umysł i tu zawitał w swej drodze do bajkowego królestwa. Ludność Chin musi codziennie gimnastykować swój umysł i ciało, by przetrwać komunistyczną doktrynę. Wykołować tow. JAK MU TAM. Co prawda system jest zamalowywany kapitalistycznym sztafażem to jednak nic nie przykryje, oczywistej oczywistości. I nie da się w tym milicyjnym państwie niczym innym jej zastąpić. A jak już komuś do głowy wpadnie szalona myśl, by głośno o niej  podyskutować, to usłyszy na początek - nie idźcie tą drogą towarzyszu DE. Włodzimierz Wysocki, rosyjski bard tak pisał i śpiewał o radzieckiej indoktrynacji narodu rosyjskiego.  Wdech głęboki, ręce szerzej, i nie spieszyć się: trzy, cztery! Z animuszem, gracją i plastyką. A, ogólnie wzmacniająca, rano świetnie wzbudzająca, oczywiście, jeśli żyjesz, gimnastyka ....
Xian tak jak wszystkie inne miasta Chin jest w budowie. Najpierw burzy się stare Hutongi a w ich miejsce rozpoczyna się budowę wieżowców. Żurawie pracują i w dzień i w nocy. Jest niedziela. Słoneczny poranek. Pustymi ulicami idę w kierunku parku, który upatrzyłem sobie dzień wcześniej w czasie powrotu do hotelu z wieczornego przedstawienia  Muzyka i taniec z czasów dynastii Tang . Ku mojemu zaskoczeniu zaraz po wejściu do parku zobaczyłem kobierce kwitnących piwonii i mnóstwo ludzi. Coś wspaniałego. Wcześnie rano w niedzielę. Przecież ci ludzie musieli wstać o świcie. Albo jeszcze wcześniej. Oglądanie gimnastykujących się, niemłodych już ludzi, być może w moim wieku, w takich okolicznościach przyrody sprawiła, że gimnastyka z aparatem dała mi dużą przyjemność i radość. Wokół wszyscy są uśmiechnięci. Pogodni. Wykonują równo ćwiczenia za protagonistą. I nagle słyszę jakieś zawołania. Śmiechy. Muzykę. Popędziłem w kierunku skąd dobiegały głosy. I co widzę? Orszak monarszy z bajki który dotarł na ziemie rządzone przez potężnego i okrutnego MAO TEGO MAO. Wśród nich także Kota w butach, który już zaczął gimnastykować umysły członków orszaku. Wspaniali. Uśmiechnięci. Ujmujący swoją prostotą i radością spotkania. Coś na wzór Koła Gospodyń Wiejskich na Dożynkach. Jednak tutaj to nie święto. To kolejna publiczna próba. Wspólny taniec. Nim zaczęli. Nim zabrzmiała ta właściwa muzyka, ustawili się w  rysunku  tworzącym początek tańca. Panie z parasolkami. Panie z wachlarzami różowymi i wachlarzami zielonymi. Wszyscy wśród piwonii.
Obecnie wśród piwonii zielnych największe znaczenie posiada piwonia chińska, której odmiany liczy się już w tysiącach. Różnią się kolorystyką kwiatów - gama barw rozpoczyna się od bieli, poprzez odcienie jasnego i ciemnego różu do ciemnej czerwieni. Wyhodowano również odmiany o żółtych kwiatach, ale wciąż jest to kosztowny i trudny w uprawie rarytas. Rarytasem jest również wychwycenie w tym tłumie Kota w butach. Który to gimnastyk jest bajkową postacią to nie zdradzę. Podpowiem jedynie, że w ostatniej scenie Kot korzystając ze swoich magicznych umiejętności, zamienia MAO TEGO MAO w  mao  myszkę. Wrzuca ją do woka i z ostrymi przyprawami pichci, by ku radości wszystkich, połknąć okrutnego władcę i tym samym wydalić go w niebyt. Piwonie świetnie nadają się na bukiety. Aby długo stały w wazonie, trzeba je ścinać wcześnie rano, gdy mają jeszcze zamknięte pąki. Źle. Ledwie rozchylone pąki, gdyż całkowicie zamknięte kwiaty nie otworzą się. Zaś te już mocno otwarte nie utrzymują się długo w wazonie. Ścięte pędy należy wstawić od razu do wody. Wodę, dobrze jest wymieniać codziennie i za każdym razem przyciąć łodygę. Piwonie można komponować np. z ostróżkami, dzwonkami i różnymi gatunkami traw ozdobnych. Moje kochane Koło Gospodyń trzyma się mocno. Dalej wspaniale tańczy. Wśród pań znajdują się także nieliczni panowie. Panowie są w grupie Parasolek. Piwonie rozmnażamy przez podział korzenia czyli karpy. Robimy to najdalej w sierpniu. Piszę ten tekst w późnym październiku zatem moją radę należy pamiętać aż do następnego sierpnia. To tylko kilkanaście miesięcy. Na pamięć jest dobry miłorzęb japoński z lecytyną. Wiemy już, bo pisałem wcześniej w dziale ogrody chińskie, że on japoński nie jest, tylko chiński. Zatem można domniemywać, że uczestnicy tej uroczystej procesji muszą dobrze pamiętać zjedzonego przez Kota okrutnego MAO TEGO MAO. Jak wołali na swoich zebraniach MAO TEGO MAO...mamy ... i tu wkraczał tow. HU JAK MU TAM - jak Filip z konopii - czego wam mało towarzyszki?, o i widzę towarzysza! - czego wam mało?!?! To mówili ot tak - piwonii!!! i mieli ale pamietajmy dopiero w sierpniu bo wtedy najlepiej rozmnaża się piwonie.
Piwonia jest też rośliną leczniczą. Wyciąg z korzenia poprawia perystaltykę jelit, działa uspokajająco. Zaś napar z kwiatów działa przeciw kokluszowi i kamicy nerkowej. Należy pamiętać, iż piwonia jest rośliną silnie toksyczną i przedawkowanie grozi ciężkim zatruciem. Ja w pewnym momencie pomyślałem, że już lewituje z racji może nie ciężkiego, ale jadnak zatrucia piwonią. Może tylko na chwilę się uniosłem, bo chciałem bardzo zobaczyć ten rysunek, według, którego Koło Gospodyń się porusza na tym parkiecie. I zobaczyłem. Może się przyda. Wesela w rodzinie się zdarzają. Żeby w tych apartamentach w tle, miał kto mieszkać muszą rodzić się dzieci. I to w dobrze sytuowanych rodzinach. Przecież te mieszkania zapewne nie są tanie. A z tego co wiem to obecnie młodzi kupują duże mieszkania. I niestety będą zapewne poranną gimnastykę uprawiali w domu, bo miejsca dużo i krótko bo będą spali w dużych amerykańskich łóżkach. Więc niekoniecznie na ślimaczka. I można domniemywać, że tradycja gimnastykowania w Chinach umrze wraz z dobrobytem. Nic bardziej błędnego! Otóż chińskie dzieci też mają swoją gimnastykę poranną w parku. Dzieci z tradycją w krwi. Coś jak w naszym MISIU. W takiej nowej świeckiej tradycji, by dziecku dać imię Tradycja, a nie starodawne Marysia. Można oczywiście dać dziewczynce imię Andżelina, ale to już grozi ekstradycją.  

 Tradycja to dąb który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem. To jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza, to jest ludów śpiewanie, to jest ojców mowa. To jest nasza historia, ktorej się nie zmieni! ... Kot w butach, wyprawił wielkie wesele. Markiz, a w rzeczywistości biedny Młynarczyk, ożenił się z córką Króla. Kot nagimnastykował się co niemiara by doprowadzić do szczęśliwego końca swoją bajkę. Tym samym Króla i jego królestwo oszukać. Obecnie panujący w Chinach KOT JAK MU TAM idzie tą drogą. Ciekawe jak się ta bajka skończy...?
Zasiedziałem się w tym bajkowym Parku. Emocji i dziwów moc. Po drodze do hotelu trafiłem jeszcze na uliczny targ. Jak zwykle śniadanie jadłem w pośpiechu bo byłem spóźniony. A mój wspaniały opiekun HU JAK MU TAM z uśmiechem na twarzy znów witał mnie reprymendą. Cóż, myślę sobie, że to taka nowa, dla mnie, na czas pobytu w Chinach, tradycja.

najbliższe galerie:

 
Chiny cz.XI - Xi'an: Mury obronne.
1pix użytkownik wmp57 odległość 6 km 1pix
CHINY - Xian - Starożytne Mury Miejskie
1pix użytkownik paulus odległość 8 km 1pix
Chiny cz.X - Xi'an: Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
1pix użytkownik wmp57 odległość 8 km 1pix
CHINY - Xian - Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
1pix użytkownik paulus odległość 8 km 1pix
CHINY...MUZYKA I TANIEC Z CZASÓW DYNASTII TANG
1pix użytkownik deszcz odległość 8 km 1pix
CHINY - Xian - Wielki Meczet
1pix użytkownik paulus odległość 9 km 1pix

komentarze do galerii (56):

 
deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 20.11.2011 20:29

ALPINA - dziękuję i miło mi, że w Sobotni wieczór byliśmy blisko siebie. Pozdrawiam serdecznie.

alpina użytkownik alpina(wpisów:175) - Użytkownik usunięty. dodano 19.11.2011 23:23

No, to było dobre, ale mnie zrelaksowało czytanie tej galerii w ten Sobotni wieczór. Groteskowo wyglądaja kobiety na zdjęciu 4 z tymi, no nie wiem...szablami? A tak wogóle gdyby nie te chińskie twarzyczki to pomyślałabym, że to jakas czeska komedia. Z pozdrowieniami ;)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 04.11.2011 00:22

SURYKATKA - oj!, faktycznie to są różaneczniki. Lekko fioletowych magnolii to jeszcze nie widziałem. W sumie pośród kwiatów pięknie Tobie jest... pozdr

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7265) dodano 03.11.2011 23:50

Deszczu - dziękuję za komplement, ale to są różaneczniki :D.
Z tymi endorfinami to jest tak,że tłumią ból w momencie wysiłku fizycznego, ale na drugi, trzeci dzień po nim, niestety mogą zrobić się zakwasy, więc pojawia się kolejny, inny ból ..., ale czasem klin klinem dobrze jest wybić :-)))) pozdrawiam serdecznie

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 03.11.2011 15:25

Tak patrzę, a tu Deszcz coś do mnie pisze ;-) Same pozytywne opinie słyszę, bardzo to miłe. Tobie również dziękuję. A avatar własnoręcznie z pilota wykonany ;-0

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:24

SATAN - witam. Miło Cię poznać. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:23

SKUZA - te dwa światy, które napierają na siebie w Chinach jest fascynująca. Niepokojąca i niosąca ze sobą duży znak zapytania... czym to się skończy? Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:20

TEREZA - dawno Cię nie widziałem. Miło, że jesteś. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:19

SURYKATKA - dzięki za te endorfiny. Dotychczas znałem tylko fińską chandrę. A tu euforia. Chociaż mogę to osobiście potwierdzić, że gimnastyka nie zawsze u mnie tłumi odczucie bólu. W wiekszości wzmaga...pozdrawiam serdecznie. Ładnie Tobie w tych magnoliach...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:13

MAPA - dziękuję, że wesoło. I, że zdrowo. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:12

MAGDALENA - nie wiem jak TY. Ale ja, mam ogromne kłopoty z produkcją chińskich wspomnień w postaci galerii. Ciężko mi. Dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:09

ANUSIA - ładny ten nowy avatar. Dziękuję za ocenę i komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:06

D-B - dziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam serdecznie i czekam na WASZE nowe opowieści.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:03

ANNUUS80 - dziękuję i witam. Miło Cię poznać. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:01

CARMEL - cel osiągnięty! Teraz łączysz piwonie z Chinami. Misja OŚ jak najbardziej spełniona. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 15:00

KONWALIA - piszesz, że " Niczego już nie ma " . Chyba zbyt kategorycznie. Nic, już nie jest takie same. Bo czasy inne. I wartości prawdziwe schodzą na drugi, trzeci plan. Ważne, że w pamięci mamy swoje zapachy, smaki, obrazy. I nikt nam tego nie zabierze. Dziekuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 14:54

RAUL - dziękuję. Cieszę się, że radzisz sobie z tym moim kłopotem. I na dodatek nie masz pretensji. Już tak mam i nic na to nie poradzę. Pewnie dlatego, "produkcja" tych chińskich galerii tak długo trwa bo problem złożony i to bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 14:51

GRACE - przepraszam, że długo to wszystko trwa. Dziwny to kraj. Nie mogę sobie z tym balastem zdjęć i tematów poradzić tak, jak bym chciał. Ale..., będzie jeszcze trochę. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 14:48

MAJA-MAJA - dziękuję bardzo za wiersz! Dla mnie bomba, kto nie czytał ten trąba!!! Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 03.11.2011 14:46

ANDRED - dziękuję za wizytę. Za zapach piwonii, który dotarł. Za gimnastykę, którą Ty musisz uprawiać skoro wspinasz się na skalne szczyty. Pozdrawiam serdecznie.

satan użytkownik satan(wpisów:3176) dodano 31.10.2011 19:01

Świetna tematycznie galeria!, mozna poczuć TU przed monitorem, jak TAM jest :-)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 29.10.2011 20:50

Jak zwykle w" deszczowym"klimacie.Juz kiedyś pisałam Ci ,kiedy ja byłam w Chinach,wtedy pierwszy raz w życiu usłyszałam o Tai-Chi.Mieszkaliśmy w pobliżu pekińskiego ZOO,tam również był park z szerokimi alejami i scena lub amfiteatr,z okna hotelowego pokoju, obserwowaliśmy poczynania Chińczyków.Do południa gimnastyka ,a wieczorem tance i to w parze,a najczęstszymi tanecznymi kawałkami ...były tanga.Nieświadoma i naiwna,zapytałam przewodnika,czy to próby jakiś zespołów,tu się odbywają...odpowiedz brzmiała,...to ulubiony sposób spędzania wolnego czasu,a przy okazji utrzymania ciała w formie.Jak obok hotelu nad przepływającą rzeka zobaczyłam kobietę piorącą pranie kijanka,już nie zadałam przewodnikowi pytania...żeby nie usłyszeć odpowiedzi...to tez forma spędzenia wolnego czasu:))))Od tego czasu w Chinach bardzo dużo się zmieniło,ostatnio nawet Europa szuka u nich pomocy:)Pozdrawiam serdecznie:)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 27.10.2011 07:06

Jestem za gimnastyką,a piwonie cudowne.Piękna galeria!Pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7265) dodano 26.10.2011 23:37

Dwie chińskie galerie (przed chwilą byłam u Magdaleny), a jakże o odmiennych nastrojach... Gimnastyka to dobry poprawiacz humoru, bo przecież wysiłek fizyczny powoduje wydzielanie endorfin, które wywołują dobre samopoczucie i tłumią odczuwanie bólu...No i jeszcze te dobroczynne piwonie, pięknie tu u Ciebie pachną. Dziękuję i pozdrawiam :-)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 26.10.2011 21:12

Podzielam fascynację gimnastykującymi się Chińczykami. Ja byłam nimi urzeczona. Jeszcze bardziej mi się podobali, gdy tańczyli. Pozdrawiam:-)

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 26.10.2011 20:27

Chińczycy zamiast narzekać od rana, że ich tu strzyka, tu boli, noc nieprzespana, zmęczeni i bez życia - biorą się za gimnastykę. Nam to chyba jednak nie grozi. ;-) Bardzo kolorowo, pachnąco i jak zwykle barwna narracja. Pozdrawiam

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 26.10.2011 20:26

Kot w Butach, piwonie, gimnastyka, ,radość, Chiny...masz niesamowity dar ...kompozycja ambitna...opowiadanie, które czyta się jednym tchem... zdjęcia dopełniają znakomicie całość...
Pozdrawiamy serdecznie :-)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 26.10.2011 18:57

Uwielbiam piwonie. Mam kilka w swoim ogródku.
Galeria barwna i ciekawa.
Podoba mi się wspólna gimnastyka na świeżym powietrzu.
Pozdrawiam:)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 26.10.2011 18:10

Bardzo ciekawa galeria...chyba chciałabym tak poćwiczyć z nimi ;) Piwonie niezwykłe i nie łączyłam ich nigdy z Chinami...ciekawe :) Jesteś świetnym gawędziarzem, pozdrawiam serdecznie :)

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 26.10.2011 15:48

Nie lubię się gimnastykować.
Ani dla relaksu,ani dla zdrowia,ani dla przyjemności.
Podziwiam więc Chińczyków.
Mam ogromny sentyment do piwonii,bo przypomina mi dom moich rodziców,ogród i beztroskie czasy.
Niczego już nie ma.Zapach mam zamknięty w buteleczce perfum.
Dzięki za piękną galerię.
Pozdrawiam.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 26.10.2011 15:22

Tak - to bardzo dla nas egzotyczna forma porannego relaksu :) I ta społeczna dyscyplina bez nakazu - tak dla siebie, dla własnego zdrowia i przyjemności. Ja również poświęciłem kilka wczesnych poranków na wizyty w parkach. Zaskakująca była nie tylko ilość ćwiczących ludzi, ale różnorodność używanych rekwizytów - chusty, wstążki, kapelusze, parasolki ... a nawet miecze. Radio zawieszone gdzieś na gałęzi i pełna synchronizacja ... :)
Bardzo ciekawie Deszcz, przyjemnie było sobie to wszystko przypomnieć ... oczywiście po przeczytaniu tekstu :) Nadal nie opanowałem sztuki wgłębiania się równocześnie w Twój tekst i zdjęcia - i jakoś wcale mnie to nie martwi :)
Serdecznie pozdrawiam.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 26.10.2011 02:48

Dlugo kazales czekac na kolejna Deszczowa opowiesc - tym razem o poranku, w pelnym sloncu i tak pieknie ukwiecona. Dobrze, ze znowu mozna wschluchac sie w Twoja opowiesc, malowana slowem i obrazami. Dziekuje za przezycia, jakich dostarczaja Twoje galerie, pozdrawiam.

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 25.10.2011 21:36

W zapachu piwonii, w tanecznym szyku
w czerwieni wachlarza, który skroń chroni
zwiedziłam Chiny - cel twego obiektywu,
kraj bardzo daleki a jakby na mej dłoni.

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 25.10.2011 21:25

Przeglądając tę sugestywną galerię poczułem zapach piwonii, a bardzo lubię ten zapach gdyż kojarzy mi się z ogródkiem u moich Dziadków.
Popieram gimnastykę i wszelkiego rodzaju sport i ruch bez względu na wiek ale też odpowiedni do wieku.
Niezmiennie dobre zdjęcia i niezmiennie dobry komentarz, jak zwykle u Deszcza ale..............ale (teraz szczypta dziegciu) brakowało mi gry światłem jak w poprzednich super galeriach.
Pozdrawiam, andred

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 21:23

MGFOTO - dziękuję i pozdrawiam serdecznie...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 21:17

PIPOL - Twoje poczucie humoru jest fantastyczne. I tak trzeba, do tej zabawy podchodzić. Albo przemilczeć. Bo przecież nie każdy umie się bawić. Choć wie, że umie. Dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 21:06

MARIOLI - wzruszyłaś mnie swoją opowieścią. Bardzo mi miło, że przywołałem w Tobie takie wspomnienia. I to jest super nagroda. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 25.10.2011 21:02

..z szampanem proponuje sie wstrzymac ....poczekajmy na ocene Magdar...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 21:01

WATCHER - wszystko ma swój początek i koniec. Dobrze jest kończyć z klasą. A poza tym życie nie znosi pustki... dziękuję i pozdrawiam serdecznie. A żart, bardzo sympatyczny.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 25.10.2011 21:00

..i to jest nowy wzorzec absolutnie sprawiedliwej punktacji.. :DDD

pipol użytkownik pipol(wpisów:9040) dodano 25.10.2011 20:55

Za foty 10
Za opis 10
Za avatara 9 (bo za czerwony)
Za wazelinę 10 (bo tak trzeba)
Za fajnego gościa 10
Średnia po zaokrągleniu 10 !!!
Pozdrawiam

marioli użytkownik marioli(wpisów:1031) dodano 25.10.2011 20:52

Piwonie kojarzą mi się z moim domem rodzinnym, przed którym rosły trzy kępy piwonii - dwie czerwonych, a jedna różowych jak na zdjęciu 3. Babcia nazywałam je piwoniami, chociaż na Kujawach nazywano je peoniami. Ja natomiast myślałam, że to jakieś róże, ale fajniejsze bo większe i bez kolców.
Dziękuję i pozdrawiam.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 20:50

BEATA - ZBYCHU - dziękuję za wizytę i punkty do kalendarza. Miło Was widzieć. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 20:45

DISPAR 13 - tak, tak. Susza w lesie jak cholera. Pięknie nam aura maluje jesienną rzeczywistość. Pozwoiłem sobie dołożyć trochę wiosennych kolorów z dalekiego kraju. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 20:33

IROLEK - dzięki. Fakt. Nic, tak dla nas, nienormalnego w tym normalnym przyzwyczajeniu. Pozdrawiam serdecznie.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 25.10.2011 20:32

Mam nadzieję, że gimnastyki nie zaniechasz :) A piwonie cudowne są. Jak dla mnie szczególnie te na 12 fotce. Pozdrawiam :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 20:28

ANIKIM - zależało mi, żeby dzisiaj, ten cytat " popracował ". I nie tylko. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 20:25

AFRODYTA - dziękuję za wizytę. Radości nigdy nie za wiele. Czego Tobie, sobie, Nam życzę. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.10.2011 20:20

DISPAR - dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 25.10.2011 19:49

Absolutnie "Deszczowo" ! Zastanawiam sie co by bylo gdyby Deszcz tak ...ni z tad ni z owad wyparowal i wiecej sie nie pojawil ... koniec by to byl ...

beata-zbychu użytkownik beata-zbychu(wpisów:1002) dodano 25.10.2011 19:44

Witamy - pięknie bajujesz - można czytać i zachwycać się pięknymi widokami wśród piwoni - nas zachwycił widok nr 10 i jego typujemy do kalendarza na 2012 r. Pozdrawiamy

dispar13 użytkownik dispar13(wpisów:136) dodano 25.10.2011 19:39

Nooo... Deszcz spadł wreszcie :-))) ach za te "chiny ludowe" można by się ... 15 i 22 się widzą, a i 31 niezłe - aligansko, że tak pokadzę :-)))
pzdr

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 25.10.2011 19:37

Nic w Chinach nie zapadlo mi w pamieci tak bardzo jak "gimnastyka na swierzym powietrzu" w wykonaniu niesamowicie dziwacznych mieszkancow tego panstwa.
Super galeria.
POZDRAWIAM

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 25.10.2011 19:33

Deszczu pięknie i barwnie.
Piwonie cudowne, szczególnie ta żółta, szkoda że się takich nie spotyka.
Widzę że chiński naród dba o zdrowie i kondycję. Mają zdrowe podejście do życia.
Dziękuję za cytat z ,,Misia”. Te słowa są tak mądre i poruszające, że na długo zapadają w pamięć.
Pozdrawiam serdecznie :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 25.10.2011 19:23

Radosna galeria. Zdjęcie 31 Naj!
Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 25.10.2011 19:23

Podobało się bardzo. 15 -super.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!