m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (21):

 
Kandydat na urzędnika musiał wykazać się między innymi umiejętnością pisania wierszem, co sprawdzano podczas egzaminu. W powszechnie znanej księdze literackiej „Wiersze całej dynastii Tang” zebrano blisko 50 tyś. wierszy napisanych przez 2300 poetów- urzędników. I na podstawie jednego z takich 50 tyś. wierszy powstał spektakl, który oglądałem. Przytoczę libretto tej przypowieści wierszem spisanej. Udało mi się oczywiście przy pomocy tow. HU JAK MU TAM to libretto przetłumaczyć na mój, pełny skojarzeń język deszczowy. O !!! Jak pięknie, jak pięknie jest żyć za czasów panowania dynastii TANG, TANG, och!!! TANG !!! Kameralny zespół muzyczny gra a chór śpiewa o historii dynastii, której sukcesy wychwala w niebo, jak spektakl odbywa się w wolnej przestrzeni. A jak w zamkniętej sali teatralnej to wychwala w jej sufit. Oj!, w sufit. To co chór śpiewa w sufit, bo wyżej nie może, to zespół baletowy ilustruje na deskach sceny, by można było choć trochę zrozumieć, dlaczego za panowania dynastii TANG było w Chinach pięknie. Pięknie, pięknie. Och!!!, bardzo pięknie. Jeden z najsłynniejszych poetów, autor słynnego poematu  Bez tytułu , pisał wiersz za wierszem, ale niestety egzaminu na urzędnika nie zdawał. Nazywał się MAK PIS MAK. I opium palił. Oj!, palił. Postanowił uwieść córkę naczelnika urzędu egzaminacyjnego by przy pomocy jej wstawiennictwa zdobyć tytuł URZĘDNIKA, czyli poety państwowego. Nie zakładał, że się w niej zakocha. Oj, nie zakładał! Chciał tylko tytuł, by móc wychwalać dynastie TANG za podatników pieniądze. I tworzyć wspaniałe urzędowe przepisy wierszem pisane, ktore nikt nie rozumie. Oj!, nie rozumie. Córka naczelnika o pięknym chińskim imieniu, NICI Z TEGO, uwielbia tańczyć. Występuje w różnych lokalach. Teatrach. Bo taniec wypełnia jej sens życia przez 24 ha. Nawet jak śpi to tańczy we śnie i dlatego często budzi się nie w łóżku, ale obok. Uwielbia tańczyć z szarfą i jest do niej przywiązana. Oj., przywiązana.
Nawet jak zdecydowanym ruchem wyrzuca z rąk szarfę to ona, ta szarfa, do niej wraca. MAK PIS MAK dybał na tę okoliczność, czyli wyrzucania i nigdy nie udało mu się przechwycić szarfy. Mógłby wtedy, tak niby z przypadku, szarfę oddać i rozpocząć chińskie gadanie. Czyli umówić się na wspólny taniec, bo NICI Z TEGO tylko tańczy. Oj!, tylko tańczy. Niestety nici z tego wyszły, bo córka egzaminatora ani myślała zgubić szarfę. MAK PIS MAK, postanowił przebrać się za kobietę. I wstąpił do konkurencyjnego zespołu tanecznego. Był na tyle zdolny i miękki w ruchach, że zamiar udał się nad podziw. Oj!, nad podziw. Przybrał pseudonim MU LI NA i ćwiczył dzień i noc by w ten sposób zbliżyć się do NICI. Najpierw postanowił ćwiczyć z długimi rękawami swojego kostiumu, coś na kszałt szarfy, co dawało szanse, że kiedyś zbliży się do poziomu córki urzędnika. Dzień po dniu wydłużał długość rękawów i długość wykonywanego piruetu. Aż odniósł sukces i się w piruecie, rękawami do siebie przywiązał i odwiązał. Poniżej pasa. Oj!, poniżej pasa. Zauważył jednak, że zaniedbał pisanie wierszy i że spodobała mu się MU LI NA. Bliskość przebywania z kobietami, pod przykryciem, sprawiała mu dużo przyjemności o której wcześniej nic nie wiedział. Był mężczyzną a jakoby nim nie był. Tym bardziej teraz, nie był. A w tańcu zbliżał się do swoich koleżanek, że o garderobie nie wspomnę, gdzie je podglądał i dostawał takiego przypływu krwi do mózgu, że cierpiał. Oj!, cierpiał. No i stało się. MU LI NA dostała się do najlepszej trójki w zespole. Trzy solistki dostały zaproszenie do wspólnego występu z zespołem NICI. Droga zbliżenia się do córki urzędnika była otwarta. Jednak zamysł, by traktować NICI jako zwykły sznurek po którym można trafić do kłębka drżał w posadach. MAK PIS MAK odkrył w sobie uczucia, które dotychczas nie były mu znane. Zakochał się w kobiecie, bo zobaczył jak ONA właściwie wygląda. Oj!, wygląda. W czasie pierwszego wspólnego występu wysłał z kulisy do NICI Z TEGO liścik poprzez gołębia pocztowego. Drżał by gołąb nie zgubił listu. Gdyby ktoś inny przeczytał treść, czyli poemat  Bez tytułu  pewnie umarłby ze strachu. Bo wydałaby się pilnie strzeżona tajemnica stnienia MU LI NY. Zaś gdyby gołąb liścik zjadł, to kłopotu żadnego by nie było, bo poemat MAK PIS MAK zapisał w swojej pamięci. Którą konserwuje przy pomocy ekstraktu z miłorzębu japońskiego. Oj!, miłorzębu.
W czasie uwertury bił się z myślami. Przeczytała, czy nie przeczytała. A z drugiej strony musiał przygotować MU LI NĘ do ważnego występu. By wyglądała na scenie pięknie a nie jak zbita własnymi myślami niewierna żona. Oj!, niewierna. Kameraliści wykonali uwerturę i zaczął się występ od tańca NICI. Była wspaniała. Tańczyła jak nigdy. Może dlatego, że przeczytała napisany dla niej poemat, który chwalił jej urodę i wszystkie, nawet te niewidzialne dla każdego wdzięki. Oj!, wdzięki. Kolej na MU LI NĘ. Zaproponowała tak długie rękawy jakie nikt nigdy nie widział. Prawie tak długie jak szarfy NICI. Wiadomo, że  prawie  robi różnicę. Był to wyraz szacunku do wspaniałej techniki, umiejętności piruetów kręcenia NICI. MU LI NĘ publiczność nagrodziła frenetami. Uszczęśliwiona zniknęła w kulisie i czekała na następną scenę z ogromnym zaciekawieniem. Oj!, zaciekawieniem. I stało się to, co w poemacie, liściku MAK PIS MAK napisał. NICI stanęła jak przepiękna piwonia w towarzystwie corps de ballet . Tym razem bez szarfy a z długimi rękawami, nawiazując do tańca MU LI NY rozpoczęła mistrzowski popis. Publiczność szalała. Ojciec NICI Z TEGO zachodził w głowę dlaczego jego córka tańczy nieznany mu układ. Oj!, układ. Szczęśliwa MU LI NA, a właściwie szczęśliwy MAK PIS MAK pobiegł do garderoby i przebrał się w kostium uzgodniony w liściku poemacie. Co go gołąb pocztowy na czas do adresata dostarczył. Oj!, dostarczył. NICI wyglądała coraz piękniej. Zakwitła na scenie najpiękniej jak piwonia umie to robić. Drżała, bo za chwilę miał się pojawić Ktoś, Coś o czym nie wiedziała dokładnie. Miał to być autor poematu, kochający ją nieprzytomnie. A jednocześnie wspaniały tancerz. Publiczność czuła unikalność sytuacji. Wszyscy drżeli z wrażenia. A ojciec, urzędnik, modlił się by dynastia TANG panowała jak najdłużej. Oj!, jak najdłużej.
I nagle obok NICI pojawił się MAK. Kameraliści uderzyli w BĘBEN DOBREJ WIADOMOŚCI. Publiczność wstała z miejsc. Oklaski i okrzyki wiwatujących odbijały się od sufitu teatru i wracały. Zrobił się tumult na miarę dynastii TANG. Wszyscy zatankowani optymizmem cieszyli się, choć nie wiedzieli dlaczego. Ach cóż to się stało, pytały ciekawskie oczy wspaniałej publiki. Oj!, publiki. I pojawił się na scenie EGZAMINATOR. Największy urzędnik dynastii. Zapytał MAK PIS MAKA - czy to Ty napisałeś ten poemat, który na tej scenie stał się faktem na oczach obywateli dynastii TANG!... TAK!!! - odparł, co było prawdą. Urzędnik a jednocześnie ojciec NICI Z TEGO wyjął dekret Cesarza i przyznał tytuł urzędnika - poety, PIS MAKOWI, który wzruszył się do łez. Oj!, do łez. Miłość zwyciężyła z planowanym wcześniej zamachem na niezależność ojca NICI Z TEGO, który słynął z tego, że nici wychodziły z każdej próby jego przekupstwa. Zły pomysł, niegodny urzędnika - poety został przekuty w bezmiar szczęśliwości. A wszystko przez poznanie, dotyk KOBIETY. Przez uparte studiowanie wszelkich jej stanów, łącznie z stanem wrzenia. A gdy twierdzą, że nie mają czym rozpalić ogniska domowego, trzeba zaprosić JE do tańca. Niekoniecznie na rurze...Oj!, na rurze...

najbliższe galerie:

 
CHINY - Xian - Starożytne Mury Miejskie
1pix użytkownik paulus odległość 0 km 1pix
Xi'an.  Wielka Pagoda Dzikiej Gęsi
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 1 km 1pix
CHINY - Xian - Wielki Meczet
1pix użytkownik paulus odległość 1 km 1pix
Chiny (4) Xi’an - Terakotowa Armia
1pix użytkownik raul odległość 1 km 1pix
CHINY...MUZUŁMANIE W CHINACH - XIAN. . .
1pix użytkownik deszcz odległość 1 km 1pix
CHINY.XI'AN
1pix użytkownik irolek odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (51):

 
alpina użytkownik alpina(wpisów:175) - Użytkownik usunięty. dodano 13.12.2011 12:40

No no no, już nie wiem czy to prawdziwa historia czy taki twój żarcik, wesoło opowiedziane, pozdrawiam;)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 17.11.2011 01:17

MIECZYSAW - dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. Byłem przed chwilą z Tobą w pałacu. To niesamowite, że się tak pięknie ostał...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 17.11.2011 01:14

RAUL - dziękuję. Chiny zobowiązują. Przecież przed wyjazdem przestudiowałem te klimaty na możliwych forach fotograficznych, że o OŚ nie wspomnę. Teraz, mam nadzieję, będe dawał chińską opowieść za opowieścią. Koniec roku dopinguje. Birmy jeszcze nie skończyłem...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 17.11.2011 01:08

TRAVELAN - dziękuję i witam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 17.11.2011 01:07

MUCZACZA - toś się wpisał z tą Mongolią. Mamy w Polsce w stacji TVN format Taniec z gwiazdami. Tańczy tam obywatel Mongolii. Jest dowcipny. Mówi po polsku bo pracuje w tej stacji, w programie satyrycznym i na mojego bohatera pasuje na 100 %. Dziękuje i pozdrawiam serdecznie.

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 15.11.2011 20:22

Opowieść tak rewelacyjna i tak mnie pochłonęła,że zapomniałem oglądać zdjęcia.Na szczęście jest możliwość ponownego obejrzenia galerii.Dla mnie rewelka.Pozdrawiam

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 15.11.2011 20:03

Ha! Deszcz :) Niedawno pisałem, że obrazu z tekstem jednocześnie pochłaniać się nie da, a w zasadzie nie przystoi ... to teraz zaserwowałeś jeszcze intrygę, podstęp, przemianę, chwilę napięcia i wielki finał ... zwieńczony potężnym uczuciem :)
Ubrałeś to wszystko w barwę, ruch, dynamikę z dynastią Tang w tle ... i bardzo bliską rzeczywistością skrywaną w długich rękawach :)
Ostro pojechane, oj ostro :)
Pozdrawiam serdecznie.

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 15.11.2011 17:07

Och! Deszczu, co za historia! a jaki koloryt:) niemal jak w awatarze, pozdrawiam kolorowo:))

muczacza użytkownik muczacza(wpisów:241) dodano 15.11.2011 02:02

Byłem na podobnym przedstawieniu w Mongolii, co prawda była inna tematyka, ale było równie egzotycznie jak w Twojej galerii. Pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 15.11.2011 01:02

ANNUUS80 - ... " mam ochotę na chwileczkę zapomnienia ", to mnie kręci. Dzięki. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 15.11.2011 01:00

ANIKIM - cieszę się, że byłaś w innym świecie dzięki kilku zdaniom i zdjęciom. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 15.11.2011 00:56

DISPAR - dziękuję. Staram się jak mogę, by egzekutywa gazetki ściennej " Nasze Współne Dobro ", pozytywnie oceniła moją delegację na koszt wydawnictwa. Pozdrawiam serdecznie.

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 13.11.2011 23:17

Piękna historia. Tak się zaczytałam, że zapomniałam o zdjęciach:)
A powrót do zdjęć okazał się czystą przyjemnością:)
Pozdrawiam serdecznie:)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 13.11.2011 22:08

Magicznie Deszczu, barwnie i interesująco.
Ciekawie opowiedziane i pięknie pokazane.
Na chwilę znalazłam się w innym świecie.
Serdecznie pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5181) dodano 13.11.2011 20:54

Historia mocno podobająca, oj podobająca.
Pozdrawiam naszego Wysłannika.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 13.11.2011 20:31

... jak zwał tak zwał. Ważne, że jesteśmy umówieni...pozdr

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 13.11.2011 20:27

Wywieźć!!
Z tego wrażenia źle napisałam.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 13.11.2011 20:25

Deszcz...tym razem nie dam się wywieść w pole!
We wrześniu będę po tę nalewkę-)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 13.11.2011 20:21

TEREZA - dziękuję. Ten zwrot " jak zwykle u Deszcza ", zobowiązuje mnie bardzo. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 13.11.2011 20:19

ZIBID - dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 13.11.2011 20:18

BEATA-ZBYCHU - dziękuję za bardzo miły komentarz. Pozdrawiam serdecznie.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3562) dodano 13.11.2011 07:20

Pięknie napisane i sfotografowane,jak zwykle u Deszcza.Pozdrawiam:)

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 12.11.2011 21:31

kolorowo - jak zawsze u Ciebie.
Nie jestem fanem takich galerii, ale technicznie ........bardzo mi się podoba.

Pozdrawiam

beata-zbychu użytkownik beata-zbychu(wpisów:1002) dodano 12.11.2011 13:50

Witamy - galeria jak zwykle nienagannie dopracowana i "smacznie" opisana. Pozdrawiamy

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 23:49

KONWALIA - jak zabukujesz sobie następny ZJAZD OŚ w wrześniu 2012 r. to obiecuję, że przyniosę i łykniemy na te dreszcze, co nas czekają...pozdr

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 23:47

FILMDIL - tak. To jest to samo przedstawienie. Teatr typu rewiowego z stołami. Były pierożki w dużych ilościach i w różnych, przeróżnych smakach. Piwo i wino. No i sztuka chińska w kilku odsłonach, którą tutaj przetłumaczyłem. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 11.11.2011 23:38

Wiesz co...chyba zaczekam na Twoją głogową nalewkę!
Ostatnio mam dreszcze ,a do marca daleko.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 23:36

OLAZIM - miło, że refren się przyjął. Dziekuję i pozdrawiam serdecznie.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 11.11.2011 23:35

Deszcz...Ciebie tez miło widziec.
Franek trzyma się dobrze.
A ja niedlugo wpadne do Polski.
Rozebrana to ja bywam na Cykladach...nie lubię zimna.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 23:32

D-B - dziekuję za dostrzeżenie tego dna. Oj!, dna. Nie mylić z DNA...pozdr

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 23:18

KONWALIA - miło Cię znów widzieć. Chłody idą a TY taka rozebrana. Rutinacea z prezydenckiej limitowanej puli łyknij. Albo zaczekaj na moją głogową nalewkę, którą dzisiaj przygotowałem. W marcu będzie dobra. Pozdrawiam serdecznie.

filmdil użytkownik filmdil(wpisów:1386) dodano 11.11.2011 23:04

Deszczu dzięki za wspomnienia.
Mam wrażenie ,że to ta sama bajka:
http://www.youtube.com/user/FilmDIL?feature=mhee#p/u/38/p4a6-mEazwM
Pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 23:02

SKUZA - nie wszystkie państwa Europy zdobyły sobie ten przywilej, żeby 11. listopada nie pracować. Tylko MY. Wszech Polacy miast i wsi. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 22:52

CARMEL - niesłychanie pięknie dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2148) dodano 11.11.2011 22:29

Pięknie kolorowo i z fantastycznym komentarzem.Masz poczucie wdzięku i radości opowiadając taki rodzaj muzyki,jest to bardzo malownicze-pozdrawiam,oj.pozdrawiam,oj serdecznie.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3521) dodano 11.11.2011 22:15

Mam nadzieję, ze zamieścisz zdjęcia z impresji:-) Wszystkie wyszły mi poruszone:-( W Xi'an udało mi się zrobić niezłe zdjęcia, bo jakieś światło było, a w Yangshuo tylko pochodnie, które przemieszczały się czasem z dużą prędkością. Pozdrawiam raz jeszcze:-)

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 11.11.2011 22:11

Galeria z drugim dnem...Oj, z drugim ...

Podoba się ...BARDZO :-)))

Pozdrawiamy ciepło :-)

D&B

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 22:07

GRACE - dziękuję. Fakt, miłość jest podróżą ale to nie zmienia faktu, że jak nie ma ognia to i podróży nie uświadczysz. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 22:01

MAGDALENA - byłem i widziałem Przygotowałem się odpowiednio tak zresztą jak w XIAN. Ale, to małe ale. Padało jak cholera. Nie żałowałem jednak sprzętu i trochę zdjęć mam. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 21:56

DZIEWCZYNY OŚ.a, dziękuje WAM serdecznie za masowy i jedyny udział w komentowaniu tej mojej propozycji. Najwidoczniej do męskiej części tego portalu ta propozycja nie trafia. Chyba się pochlastam. Oj!, pochlastam.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 11.11.2011 21:55

Spektakl z bardzo ciekawą opowieścią.
Pięknie.
Pozdrawiam.

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3521) dodano 11.11.2011 21:27

Przepięknie ubrałeś w słowa zdjęcia z tego spektaklu:-) To właśnie widowisko w Xi'an oraz „Impresje z Yangshuo” zrobiły na mnie duże wrażenie. Oglądałeś przedstawienie na wodzie? Widoki fantastyczne, tyle że wszystkie zdjęcia musiałam do kosza wyrzucić:-( Pozdrawiam serdecznie:-)

grace użytkownik grace(wpisów:3354) dodano 11.11.2011 13:32

Deszczu przepraszam, "mrugam" raz jeszcze, tym razem poprawnie:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 11.11.2011 10:15

Oj Deszczu,piękna opowieść z pozytywnym zakończeniem,miłość wszytko potrafi.Zatańczyłabym tu trochę dłużej ,tylko mi spieszno do pracy,bo u mnie się dzisiaj nie świętuje...Oj,nie świętuje:)))
Bardzo wesoła i kolorowa galeria.Pozdrawiam serdecznie:)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 11.11.2011 08:52

Galeria piękna , niesłychanie ciekawa opowieść , oj niesłychanie ciekawa :))) Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6076) dodano 11.11.2011 08:25

Skoro mówisz, że numer przebojowy to tańczę dalej, uważając na rękawy... ;)

grace użytkownik grace(wpisów:3354) dodano 11.11.2011 06:05

Deszczu, napisales "miłość jest jak ogień albo jej nie ma",

a ja sadze, ze: http://www.youtube.com/watch?v=lJJ_Xlwu_BY

a gdyby w kraju znalazl sie jakis ojciec Nici, to Autor tej galerii, dostalby zgode na ozenek bez mrogniecia oka:) Pozdrawiam rownie zachwycona slowem i obrazem.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 01:55

SYRYKATKA - miłość jest jak ogień albo jej nie ma. Taniec wyzwala. Można się zapomnieć. Warto spróbować. Dziekuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.11.2011 01:53

MGFOTO - cieszę sie, że zaproszenie zostało przyjęte. Uwertura i nieliczne dygresje były wykone na żywo przez muzyków. Reszta z " puszki ". A numer w kolorach żółtych wręcz przebojowy. Niestey nie mieli płyty na sprzedaż z tą muzyką. Dziękuję i dobranoc.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:6780) dodano 11.11.2011 01:44

Deszczu - ależ ognista galeria! I w obrazie i w słowie! Też bym zatańczyła, oj zatańczyła. Jesteś niesamowity :-0 . pozdrawiam w zachwycie :-)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6076) dodano 11.11.2011 01:23

No tak, miałam iść spać a przyszłam do Ciebie potańczyć ;) Piękna opowieść, szczęśliwe zakończenie... Czy aby na pewno da się to słuchać na żywo? Bo ten rodzaj muzyki to chyba trochę odbiega od moich upodobań. Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!