m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Nie będzie to galeria połoninowa, choć tu też jest sympatycznie. 
Tym bardziej, że widok z Rozsypańca na południe jest mocno zachęcający. Nie będzie też zadumy nad urodą Jeziorek Duszatyńskich, ani nawet nad pięknem krajobrazu. Chciałem przedstawić Wam kilka osób pozytywnie zakręconych, dzięki którym Bieszczady nabierają bardziej ludzkiego wymiaru. Jednego już przedstawiłem w galerii:http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=15667. To pan Zdzisław Pękalski -artysta.
Zaczynamy od Orelca. Całkiem niedaleko stąd do Soliny. Takiego miejscowego Lichenia. Może nie pod względem religijnym. Poziom kiczu podobny. Tutaj znajdujemy się w innym świecie.
To Zagroda Magija.
Młodzi gospodarze na wniesionym przez pannę młodą w wianie gruncie, wybudowali dwa domy i budynek gospodarczy. Domy zostały przeniesione z bieszczadzkich wsi. Tańszy kosztował sześć tysięcy złotych. Oczywiście trzeba doliczyć koszty przeniesienia i wykończenia, czyli jakieś dwadzieścia razy tyle.
Liczy się pomysł, czyli ratowanie resztek łemkowskiej zabudowy.
Zresztą może na chwilę oddam głos gospodarzom czyli Magdzie i Januszowi Demkowicz.
Królestwem przestrzeni - nazwał kiedyś Bieszczady poeta Jerzy Harasymowicz. Dlatego też postanowiliśmy wybudować naszą Zagrodę właśnie tutaj, w Bieszczadach, w miejscu magicznym nie tylko dla nas, ale także dla tych wszystkich z Państwa, którzy zechcą przystanąć na moment i spędzą z nami kilka ulotnych chwil. Proponujemy Państwu nie tylko nocleg w Bieszczadach, ale przede wszystkim spędzenie swojego wolnego czasu opartego o doznania piękna krajobrazu, odgłosów przyrody, dźwięków dobrej muzyki, smaku domowych potraw, nalewek, zapachu pieczonego chleba, dotyku rękodzieła. Pierwszy, modrzewiowy dom z 1908 roku został przeniesiony z Zagórza. Jeżeli dobrze pamiętam, to pan Janusz do takich inwestycji miał bardzo dobre przygotowanie, gdyż jest muzykiem. Drugi dom, tym razem jodłowy, przywędrował z Haczowa w 2005 roku.
Gospodarze uparli się na autentyczne budynki, które niechybnie zginęłyby śmiercią naturalną, gdyby nie ich szlachetny zapał. Domy choć wiekowe i z duszą, wyposażone są w zdobycze techniki, takie jak łazienki i ciepła woda. Jedzenie smakowite.
W 2008 roku przybył jeszcze jeden budynek - 150-letnia stodoła ze wsi Wesoła.
Teraz to miejsce naprawdę magiczne. 
Można się tu nauczyć kręcić kwiaty z bibuły, malować na szkle, lepić garnki, z drobnych koralików tworzyć krywulki, utkać kilim albo nauczyć się wypiekać prawdziwy chleb.
No i przede wszystkim dobrze zjeść, zabawić się, poznać ciekawych ludzi. 
Pan przygrywający nam starożytne melodie okazał się kolegą po fachu. Też był leśnikiem. W Bieszczadach nie powinno to dziwić. To, że wszechstronnie uzdolniony, też nie. W końcu przecież leśnik. A obok łąka na stokach pasma Żukowa. Na drugą stronę góry, do Olszanicy, prowadzi szlak turystyczny (chyba zielony). Ta skleroza kiedyś mnie zabije. 
A w Olszanicy w ośrodku wczasowym dla służby więziennej najtańsze alkohole na świecie. I wpuszczają wszystkich. No, przynajmniej mi się udało. Tylko, że nie ma powodu szukać takich atrakcji poza Zagrodą. 
Tutaj na miejscu znajdziemy Pieczarę Węgrzyna.
Jest to winna piwnica wypełniona karpackimi rodzajami win oraz kilkunastoma rodzajami nalewek miejscowej roboty. To tu znajdują się nalewki „Kamienne serce macochy” - III miejsce w roku 2007 oraz najlepsza nalewka w Bieszczadach roku 2008: „Czarny Bóbr” (dzięki której gospodarze mogli przez rok nosić zaszczytne miano Wielkiego Nalewaka i Wielkiej Nalewajki) oraz wiele innych smakowitych trunków. 
Naprawdę trudno oderwać się od degustacji.
W najbliższej okolicy domów brak. A właściwie nie brak. 
Jest naprawdę sielsko.
Na dodatek Gospodarze są naprawdę wyjątkowymi ludźmi. Wszystko jest tu na swoim miejscu, wszystko pasuje i jest pięknie. Zresztą cytat z tekstu Gospodarzy powie Wam więcej o ich wrażliwości. Coraz więcej ludzi we współczesnym świecie poszukuje własnych korzeni. To często potomkowie w drugim lub trzecim pokoleniu tych, którzy za chlebem lub z przyczyn politycznych musieli opuścić rodzinne strony. Mieszkańcy Bieszczadów, jak mało którego zakątka Karpat, doświadczyli w minionym wieku gorzkiego smaku emigracji. Dziś, po wielu latach, chcemy po prostu zapalić świeczkę na grobach przodków, przejść po ziemi, którą kiedyś uprawiali. O atrakcjach proponowanych przez Gospodarzy możecie przeczytać na ich stronie:http://www.demkowicz.pl/
Obok spotkałem taką sympatyczną krowę. Nawet kilka chwil zgodziła mi się pozować. Ale jak się zorientowała, że nie zamierzam jej zapłacić, mocno się wkurzyła. Wyposażenie zbierane jest równie systematycznie jak budynki.
Kiedy odwiedzałem to miejsce, szykowany był teren pod następną chatę. Do wsi jest całkiem niedaleko. Tylko po co do niej iść. Lepiej położyć się na łące.
A może lepiej wybrać się na spacer do lasu.
We wsi stoi pomnik bieszczadzkiego rozbójnika, tołhaja. Tołhaje to byli rozbójnicy z węgierskiej strony w odróżnieniu od polskich beskidników. Jesteśmy w Dźwiniaczu Dolnym w gospodarstwie państwa Mariki i Romana Glapiak.
Co roku w sierpniu odbywa się tu festiwal chleba.
Sam wypiek bardzo fajnie przedstawiła Agnieszka w galerii:http://obiezyswiat.org/index.php?gallery=14549 Pan Roman organizuje jeszcze warsztaty z druciarstwa. Nie wiedziałem, że z drutów można robić takie cuda. A teraz zapraszam do chatki pani Magdaleny Stanisławskiej w Chmielu. Dojście jak do chatki czarownicy. Tu jest prawdziwy koniec świata. Pani Magdalena jak na czarownice, bardzo dobrze się maskuje. 
Prowadzi tu różnorakie warsztaty z rękodzieła, a właściwie z rękoczynów, jak sama nazwała swoją inicjatywę. 
Kultywuje łemkowskie rzemiosło. Za 20 złotych za godzinę można nauczyć się robić takie cuda. Podobno każdy coś stworzy. Nie miałem aż tyle czasu ani pieniędzy.
A to już Wilcza Jama. Teraz w Smolniku. Kiedyś miała lepsze położenie, w Mucznem, ale okazuje się, że nawet w Bieszczady trafiła cywilizacja a z nią takie upierdliwości, jak pozwolenia na budowę. Okazało się, że nawet na takim końcu świata jak w Mucznem, trzeba mieć pozwolenie na budowę. No i pan Pawlak musiał się przenosić. Ale trzeba przyznać, że przeniósł się z rozmachem. Zobaczymy czy Lista Przebojów Trójki też się za nim przeniesie z Mucznego.
Razem z żoną i czterema synami prowadzi ten, wcale niemały interes.
Jedzenie wyśmienite. Droga na Połoninę Wetlińską. Tak się tu dostarcza wszystkie produkty, nawet wodę. Stąd te ceny w schronisku. Za to jeleń na wyciągnięcie ręki.
Pan Wojomir Wojciechowski na specjalne życzenie D-B.
Trudno w paru słowach opisać tego Człowieka. 
Jeden z pionierów bieszczadzkich. Do Lutowisk przyjechał niedługo po tym jak tereny te powróciły do Polski. Kolega po fachu. Nadleśniczy w Lutowiskach a potem dyrektor Bieszczadzkiego Parku. Zresztą kolega też z uczelni. Do tej pory nosi znaczek Akademii Rolniczej w Poznaniu. Bardzo sympatyczny i ciekawy Człowiek. Chatkę Puchatka na Połoninie Wetlińskiej prowadzi jeden z najbardziej znanych bieszczadzkich zakapiorów, Lutek Pińczuk. To o nim mówi modna kiedyś, piosenka o szałasie na połoninie i koniu, co polubił siana woń. Jego postać mogłaby być inspiracją niejednego scenariusza filmowego.
Mam nadzieję, że Bieszczady oprócz pięknych okoliczności przyrody będą miały także tak sympatyczną, ludzką twarz.
Dziękuję.

najbliższe galerie:

 
Orelcowe historie
1pix użytkownik agnieshka odległość 1 km 1pix
Myczkowce , miniatury drewnianych kościołów
1pix użytkownik warusek odległość 3 km 1pix
KSU
1pix użytkownik anek11 odległość 3 km 1pix
Olszanica
1pix użytkownik hana odległość 3 km 1pix
Bieszczadzkie krajobrazy II/3-  Myczkowce, miniatury świątyń
1pix użytkownik waaw odległość 4 km 1pix
Polska - Bieszczady cz. 2
1pix użytkownik maria37 odległość 4 km 1pix

komentarze do galerii (33):

 
kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5910) dodano 13.10.2015 10:42

disparze brakuje mi Twoich galerii:))))

margo użytkownik margo(wpisów:2555) dodano 18.02.2012 19:22

Zaczarowany bieszczadzki świat. Mam nadzieję w następnym roku trochę go odczarować.
Przepiękna galeria. Pozdrawiam.

podroze5 użytkownik podroze5(wpisów:6) dodano 02.12.2011 12:26

bez bociana w Polsce ani rusz bo, wiadomo, co piąty Polak to... bocian

spaww użytkownik spaww(wpisów:288) dodano 01.12.2011 22:40

Pieknie

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 01.12.2011 20:37

Piekny nasz Kraj ... moze nie wszedzie ale jednak piekny. Nalezaloby tylko nieco posprzatac jak i w niektorych kwestiach dokonac radykylnych zmian i bedzie dobrze.
Mistrzowskie foty. Bardzo sie podobalo.

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 30.11.2011 22:51


"Zielona linia lata
dziś przez Bieszczady biegnie
znaki na niebie wskazują
że wrócimy tu jeszcze""

Dispair - miodzio galeria

Pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 30.11.2011 21:05

... podziwiam taki sposób na życie. Moje, związane jest z zawodowym gwarem i na koniec życia to chętnie bym tam zamieszkał. Pod warunkiem, że będę miał blisko do izby przyjęć...pozdrawiam serdecznie.

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 30.11.2011 20:51

Dziękujemy PODWÓJNIE :-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5378) dodano 30.11.2011 19:30

Pan Wojomir Wojciechowski na życzenie dodany. Na szczęście jedno miejsce zostało.
Znam jeszcze kilku sympatycznych ludzi, głównie z leśnego towarzystwa. Niestety w tych najfajniejszych momentach pstrykanie fotek przychodzi mi do głowy jako ostatnie. A jak już przyjdzie to nijak nie potrafię ustawić ostrości.
Pozdrawiam.

d-b użytkownik d-b(wpisów:581) dodano 30.11.2011 19:05

Mamy nadzieję, że będzie kontynuacja Twoich bieszczadzkich opowieści, podobnych zakapiorów tam wielu... i wciąż wrastają kolejni...
a może odwiedziłeś słynnego króla bieszczadzkich włóczęgów - Julka z Horodka? może dotarłeś do legendarnego nadleśniczego Nadleśnictwa Lutowiska - Wojomira Wojciechowskiego? a może podglądałeś słynnego drwala, szewca, muzykanta ,,Łysego" w Jego pracowni?... można długo wymieniać... ciekawi ludzie, każdy niesamowicie ,,zakręcony"... sami często o sobie mówią, że należą do grupy ludzi o takim charakterze, co zawsze ,,szukania im trzeba" :-)
Jesteś Dispar w jakiś sposób podobny, więc tylko się cieszyć, że pewno i nam za czas jakiś ponownie ,,wyszukasz coś nietuzinkowego"
Lubimy te strony, bywamy, choć trudno te pojedyncze ,,wysepki" nazywać wioskami, ale pewno to i lepiej, terenu dla każdego jest pod dostatkiem...
Pozdrawiamy serdecznie
D&B

kabaczek użytkownik kabaczek(wpisów:1049) dodano 30.11.2011 14:13

Jak zwykle galeria na wysokim poziomie, a i pewnie jak jaki obieżyświat teraz w te okolice zawita to będzie chciał tam do tych ludzi zawitać w gości.
Pozdrawiam.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 30.11.2011 12:04

Używając zwrotu, jednego z członków naszej społeczności, napiszę - mocno podobające :)
Pozdrawiam ;)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4219) dodano 30.11.2011 09:57

Zdjęcie 1 i 3 powalająco piękne. Czy krówka na 20 była bardzo niegrzeczna i nieco Ci " nawrzucała" :)))
Pozdrawiam serdecznie.

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 30.11.2011 01:07

Witam!
Galeria na przekór jesiennym słotom i monochromatyczności. Bardzo miło było ją obejrzeć. Podoba mi się kadrowanie.
I wcale nie uważam, że zachodnie bardziej klimatyczne i urocze od polskiego... raczej z pozoru....
Owszem, zachodni lubują się w designie, bibelotach i drobiazgach nastrajających klimatycznie. I to chwyta za serce. Jednak poza tym lukrem są małe, ciasne norki, w których mieszkają, media grzmią, że czystość pozostawia w nich sporo do życzenia, barowa kultura odstręcza od lokalnych. Nawet o 1 w nocy nie można spokojnie fotografować bo towarzystwo podchmielone leży na chodnikach i statywu nie ma gdzie postawić.
Angielskie, mizerne lasy odgrodzone zasiekami nie do przebycia, szkockie ledwo zipią w swojej egzystencji, ale za to wstęp swobodniejszy. Swoje wycieli czyjegoś się czepiają coby nie wycinać.
Jestem przeciwna wychwalaniu cudzego a niedocenianiu swojego! I chociaż jestem tzw. miastowa, to kocham polską wieś, pomimo, że uboższa i może nie zawsze tak reprezentacyjna i kolorowa jak obca, ale jest swoja, z jarzmem historii, którego ta obca nie zaznała i jej rozwoju przez to nie spowolniła. To tak w skrócie.
Pozdrawiam!

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 30.11.2011 00:50

Satan, masz absolutnie prawo do wlasnego zdania, ale Bieszczady to tez kwiatki i listki:) Pomysl, jakby tam bylo bez nich ;(

satan użytkownik satan(wpisów:3130) dodano 30.11.2011 00:47

To kwestia estetyki, dla mnie Bieszczady, to nie kwiatki i listki, a te w szczególności mi nie pasują do tej konkretnej galerii. Nie będę ich nazywał "podrasowywaniem galerii", aby nie wywoływać burzy, nie o to mi chodzi, ale zdania nie zmienię ;-) Nie pasują tu i już (wg mnie).

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 30.11.2011 00:41

dzieki kwiatkom jest balans w galerii, bardzo pasuja, wiekszy obraz i malutki obrazek, pozdrawiam:)

satan użytkownik satan(wpisów:3130) dodano 30.11.2011 00:36

Dziewczyny...nic nie mam przeciwko, takie i podobne można też zobaczyć w Sudetach i Beskidach Zachodnich, nie trzeba gnać na ten "koniec świata" ;-) Tym bardziej, ze tam krowa może pogonić... :-)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 30.11.2011 00:32

A mnie się ten fragment galerii bardzo podoba:)
Chętnie pospacerowałabym sobie po tym lesie, a później zaległa na łące z kieliszkiem pysznej nalewki.
Rozmarzyłam się;)
Ja chcę w Bieszczady!!!

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7219) dodano 30.11.2011 00:31

Satan - co masz do listków, kwiatków i ślimaków? Toż to najpiękniejszy chyba fragment galerii :-). Firletka rules :D

satan użytkownik satan(wpisów:3130) dodano 30.11.2011 00:26

Jakby mnie krowa pogoniła, to nie miałbym czasu na focenie listków, kwiatków, łodyg i ślimaków... ;-)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 30.11.2011 00:24

Satan, jakby Ciebie krowa pogoniła, też byś był trochę "rozpadnięty";)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7219) dodano 30.11.2011 00:24

pełne uroku - o matko! jak mi się palce plączą

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7219) dodano 30.11.2011 00:22

pełen uroku - miało być :-) , ale chyba skumałeś ?;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3130) dodano 30.11.2011 00:19

Mam mieszane uczucia co do tej galerii... Zdjęcia cudne, inaczej być u Autora nie może. Opowieść interesująca, pouczająca, tyle tylko, że proces, który tu widzimy dzieje się tam od wielu lat, Bieszczady nie są już końcem świata i nigdy już raczej nie będą. Czy to dobrze? Trudna odpowiedź, bo każdy pewnie czegoś innego szuka jadąc w te legendarne Bieszczady. Miejscowa ludność też szuka, co widać u Dispara. Takich inicjatyw jest multum w całej Polsce, bardzo dużo w samych Biesach.
Pomysł na galerię bardzo ciekawy, mam nadzieję, że nie jest to "kontra", to galerii D&B, bo i po co?
Kilka razy przejrzałem sobie galerię i za każdym razem "rozpada mi się" od fotki 23. Po zdjęciu 36 znów się odradza, ale jest już za późno.
Takie mam odczucia.

A co do tego jelenia, to można chyba zdradzic tajemnicę, że będąc jakiś czas w Chatce u Lutka Pińczuka prędzej czy później natrafimy na "przyjaciela" tej chatki, czyli jelenia Filipa ;-)

Pozdrawiam.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5378) dodano 30.11.2011 00:16

Krywulki to taka miejscowa biżuteria z drobnych koralików. Mieszkanki Bukowiny, Maramureszu i Zakarpacia chętnie je noszą.
Dziękuję i życzę bieszczadzkich snów.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7219) dodano 30.11.2011 00:12

No to się wreszcie doczekałam!!! Bieszczadzkiej galerii w Twoim wykonaniu. Bo już pomału traciłam nadzieję.
Jest przecudowna :O ! Od tych poszarpanych firletek aż serce mi się szarpie,żeby rzucić wszystko i tam pojechać :-). Klimaty wymarzone nie tylko na spokojny wypoczynek, ale z całą pewnością na pełne roku i bliskości z naturą i tradycją - życie... Ech!
Dzięki za tę galerię, będę miała o czym dzisiaj śnić :-)))).
Pozdrawiam rozpływając się cała w zachwycie:-).
p.s. Aha, co to są krywulki? bo ja taka miastowa jestem :-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5378) dodano 30.11.2011 00:07

Może i wygląda sympatycznie, ale trochę mnie pogoniła.
Dziękuję.

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 30.11.2011 00:04

Piękne polskie zakątki zwiedziłeś, a jeszcze piękniej je przedstawiłeś.
Sama nie wiem czy usiąść do nauki wypieku chleba, czy położyć się na łące, czy iść na spacer do lasu:)
Krowa nawet wkurzona wygląda całkiem sympatycznie.
Pozdrawiam serdecznie:)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 29.11.2011 23:48

Dispar, po prostu cudnie...
bardzo cenne incjatywy z tym przenoszeniem calych domkow, co by uratowac przeszlosc. Spotykane takze w innych krajach (Japonia). W Bieszczadach, w czasach " wewnetrznej emigracji" goscilo wielu, a jeszcze wiecej chcialo tu zapuscic korzenie, nie wszystkim sie udalo... Miejmy nadzieje, ze tym pozytywnie zakreconym przedstawionym, w Twojej galerii - sie uda. Warto, warto dla nich i warto dla nas, i dla nastepnych pokolen... serdecznie pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5378) dodano 29.11.2011 23:48

Nie kombinowałem. Obiektyw mi się spsuł i rozmywał brzegi.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 29.11.2011 23:47

Ludzie pozytywnie zakręceni i jakie okoliczności przyrody!!! 12, 3 i 18 jakoś wpadły mi wo oko. Pozdrawiam :)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 29.11.2011 23:42

To są dopiero klimaty!
Odwiedziłeś wiele ciekawych miejsc i poznałeś interesujących ludzi.
Rzemiosła które uprawiają wprawiają w zachwyt. Jak widać jest jeszcze wielu ludzi, którzy cenią sobie tradycję.
Piękne zdjęcia krajobrazów. Tę 3 już u Ciebie chyba widziałam, jest piękne. 1 również podobające i kwadraty 18, 30 miodzio.
Ślimaczek bardzo udany.
Inne też fajne, tylko ten jeleń coś dziwnie mi wygląda. Jakieś nienaturalne to zdjęcie, przyznaj się coś tam wykombinował?;)
Pozdrawiam serdecznie:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!