m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
W rejon wyspy Don Det w Laosie docieramy po kilkunastogodzinnej podróży z Siem Reap. Wysiadamy więc na skrzyżowaniu prawie w szczerym polu. Stoi tu tylko kilka domów i mały sklep.  Pytamy , kiedy przyjedzie bus, który zawiezie nas na przystań. Facet który podróżował z nami i opiekował się podróżnymi w autobusie odpowiada, że nie wie, bo ten bus gdzieś tu jest w okolicy. Ze stoickim spokojem bierze ze sklepu stołek, stawia go na drodze i zaczyna zbierać opłatę za łódkę, którą popłyniemy  na Don Det. Na nasze pytanie o bilety, każe sobie podać dłoń i ……. pisze nam coś na ręce! Mówi, że to bilet! Ha! Dobre! Bilet na ręce! Autobus wreszcie przyjeżdża, wsiadamy do środka a nasze bagaże wędrują na dach. Tam też swoje miejsce znajdują ci z pasażerów, którzy nie zmiescili się w środku Docieramy do przystani i wsiadamy do łodzi. Nad Mekongiem zaczyna zachodzić słońce Z tarasu naszego domku możemy, po rozpakowaniu plecaków, podziwiać to zjawisko Następnego dnia wypożyczamy rowery i ruszamy na penetrację wyspy Pomykamy wśród wiejskich , laotańskich domów
Główna droga na tej wyspie częściowo wiedzie przez środek wsi a częściowo nad samym Mekongiem Wszędzie widać wspaniałą przyrodę, której sprzyja panująca właśnie pora deszczowa Na wyspie nie ma samochodów , ale jest stacja benzynowa na litry. Paliwo potrzebne jest wszakże do silników łodzi. Z życiem na rzece tubylcy oswajają się od najmłodszych lat Od najmłodszych też lat dzieci uczone są samodzielności.... starszy braciszek przygotowuje napój z kokosa dla młodszego , używając scyzoryka
Jak pisałem wcześniej, byliśmy tam w porze deszczowej i poziom Mekongu było dość wysoki ( tubylcy mówili, że około 5-6 powyżej stanu w porze suchej) i część wysepek zostało zalanych, wystawały tylko najwyższe elementy Mieszkańcy byli nam niezwykle życzliwi , więc odwzajemnialiśmy się im , wręczając kartki pocztowe z Warszawy, Krakowa i rzecz jasna- naszego Rybnika. Szczególnie zainteresowanie budziły zdjęcia zimowe i śnieg Na trasie naszej wycieczki znalazła się świątynia i klasztor buddyjski. Panowała tu cisza i spokój.  Młody adept na buddyjskiego mnicha nawiązuje łączność ze światem za pomocą nowoczesnych zdobyczy techniki Jego dwaj koledzy po fachu uczą się pilnie przez całe ranki ze swej buddyjsko-laotańskiej pierwszej czytanki Zapuszczamy się trochę w głąb wyspy i wjeżdżamy w malownicze pola ryżowe Niezwykły klimat laotańskiej wsi zachwyca nas.
Praca na polach ryżowych do łatwych nie należy. Nie ma mowy o mechanizacji i wszystko robi się ręcznie, brodząc w wodzie i błocie Dla nas są to wspaniałe widoki, dla tubylców zaś mozolna praca. Na polach ryżowych pracują całe rodziny, nie wyłączając małych dzieci
Często natrafić można na polach ryżowych na grobowce a nawet małe cmentarze słońce kończy powoli swoją całodzienną wędrówkę... Po pracy pora wrócić do domu. Z tatą na rowerze ....albo na rękach mamy. Trochę zgłodnieliśmy, więc z ochotą posililiśmy się grillowanymi bananami. Super! Ponieważ na wyspie nie ma źródeł czystej wody, wodę spożywczą dowozi się ze stałego lądu.
Większość domów posadowionych jest na palach. Domyślaliśmy się, że w celu ochrony przed zalaniem przez Mekong. Okazuje się, że jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy: sypialnie znajdują się na piętrze i w celu ochrony przed wizytami nieproszonych i niebezpiecznych gości (m.in. węży) domy stoją na palach. Pod nimi zaś mieszczą się pomieszczenia pobytu dziennego: kuchnia i zaplecze gospodarcze. Są też zagrody, gdzie trzyma się zwierzęta hodowlane Po ciężkiej pracy trzeba się odświeżyć... W wiejskich sklepikach można się zaopatrzyć w najniezbędniejsze produkty , zarówno przemysłowe, jak i spożywcze
W swej wędrówce mamy zamiar dotrzeć na sąsiednią wyspę Don Khon. Na wyspę można dostać się mostem, po którym miała kursować kolej, którą budowali tu kiedyś Francuzi.   
Co ciekawe za przejazd trzeba zapłacić 20.000Kipów! Natrafiamy na pozostałości francuskiej linii kolejowej: starą lokomotywę Niezwykle efektownie prezentują się bambusowe sklepienia nad dróżką Docieramy też do wodospadów na Mekongu. To raczej progi skalne, ale huk przewalającej się wody słychać z daleka a widok brunatno-szarej masy kotłującej się wody budzi lęk Pora na przekąskę Wspaniale prezentują się palmy nad brzegiem rzeki.
Z zainteresowaniem i ciekawością przyglądamy się baraszkującym w rzece dzieciom. Szalały w wodzie niczym w najlepszym aqaparku Po pracowitym dniu również tata przychodzi wziąć wieczorną kąpiel w Mekongu Mama musi jeszcze zrobić pranie
Słońce zachodzi za wyspami. Kończy się kolejny dzień na sennej laotańskiej wsi, położonej na jednej z czterech tysięcy wysp na Mekongu. Nas urzekła cisza, spokój, piękne widoki i życzliwość tutejszych ludzi. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że nieunikniony napływ turystów ( może i z naszego powodu- po obejrzeniu tej galerii) sprawi zapewne , że wszystko tu się z czasem zmieni......

najbliższe galerie:

 
Taljandia wschodnia (2)
1pix użytkownik kustonnka odległość 137 km 1pix
Dzieciaki z Indochin
1pix użytkownik ulka odległość 154 km 1pix
Siem Reap i Angkor Wat
1pix użytkownik marcepan odległość 174 km 1pix
Kambodżańskie Świątynie
1pix użytkownik beata-zbychu odległość 190 km 1pix
KAMBODŻA - Klejnoty Angkoru
1pix użytkownik klavertjevier odległość 191 km 1pix
PZ-KAMBODZA. Kambodzanska Wies.
1pix użytkownik irolek odległość 199 km 1pix

komentarze do galerii (17):

 
nata14 użytkownik nata14(wpisów:1093) dodano 22.05.2015 22:06

Fajna relacja z ciekawego miejsca.Pozdrawiam.:))

henrykm123 użytkownik henrykm123(wpisów:2) dodano 04.02.2012 16:21

hej kolego wszystko co twoje to fajne

olazim użytkownik olazim(wpisów:2270) dodano 05.01.2012 20:12

Pięknie,malowniczo i spokojnie -bardzo udane foty-praca cieżka,ale trzeba żyć-podobała mi się galeria-pozdrawiam.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 04.01.2012 20:32

Bardzo fajna relacja. Spodobało mi się zdjęcie Nr 17. Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 02.01.2012 22:52

Podobające zwiedzanie.
Pozdrawiam.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 02.01.2012 21:02

Bardzo interesująca galeria.
Ciekawe miejsce.Gratuluję wyprawy.
Pozdrawiam.

taddd użytkownik taddd(wpisów:51) dodano 02.01.2012 20:43

Satan- to był samodzielny wyjazd: Wietnam z północy na południe, Kambodża, Laos i Tajlandia. W sumie prawie miesiąc. Cała organizacja na własną rękę. Walizeczki na kółkach to poznana tam para młodych Słoweńców i 3 pary Szwajcarów. My w trójkę ( żona i kolega z pracy) wędrujemy z plecakami. Jeżeli interesują Cię szczegóły mogę prywatnie przesłać dziennik podróży

satan użytkownik satan(wpisów:3225) dodano 02.01.2012 19:53

Taddd - świetna sprawa! Gratuluję i zazdroszczę ;-)

To był jakiś zorganizowany wyjazd (ten walizeczki na kółeczkach) ;-), czy samodzielny tramping a la backpacker?

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6786) dodano 02.01.2012 19:53

Bardzo fajna i interesująca galeria:) ciekawie pokazałeś życie tych zwykłych ludzi i masz rację, że z czasem już nie będzie tam tak cicho i spokojnie, ale nic nie trwa wiecznie;) fajny autobus i mały scyzoryk w ręku tego dzieciaka na zdjęciu 12;)
pozdrawiam

taddd użytkownik taddd(wpisów:51) dodano 02.01.2012 19:15

Dzięki za wszystkie komentarze. Cieszę się, że prezentowane zdjęcia wywołały zainteresowanie. Wiadomo jednak, że nawet najlepsze zdjęcia nie oddają rzeczywistości. Polecam więc wyprawy w te strony

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 02.01.2012 18:50

Ciekawa wyprawa.
Podoba mi się jak pokazałeś codzienność mieszkańców wyspy. Nie mają łatwego życia.
Pozdrawiam serdecznie:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7307) dodano 02.01.2012 17:56

Wyprawa do pozazdroszczenia. Pięknie uchwycone życie mieszkańców wyspy... Choć dziecko z tasakiem trochę mnie przeraziło...
Pozdrawiam :-)

aiarenowe-opowiesci użytkownik aiarenowe-opowiesci(wpisów:164) dodano 02.01.2012 17:28

Bardzo ciekawa galeria... czas zatrzymał się tam w miejscu... pozdrawiam

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 02.01.2012 16:51

Dotknac prawdziwego zycia podczas wakacyjnej wyprawy, to jest istota podrozowania, bardzo interesujaca galeria, pozdrawiam:)

vivi użytkownik vivi(wpisów:488) dodano 02.01.2012 16:40

Brawo Taddd.
Super realistyczna galeria o zwykłym dniu mieszkańców w egzotycznych dla nas realiach.

Pozdrawiam

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 02.01.2012 12:37

Bardzo ciekawie pokazałeś zwykłe życie mieszkańców. Praca na błotnistym polu ryżowym musi być naprawdę ciężka. Tym bardziej, że ci ludzie nie używają żadnych maszyn i całą pracę wykonują ręcznie. Domyślam się, że zbiory ryżu również odbywają się bez pomocy mechanizacji.
Pozdrawiam :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7477) dodano 02.01.2012 00:22

Fajnie pokazałeś pracę i życie ludzi, którzy moim zdaniem, sielanki raczej tam nie mają. Dla turystów zobaczenie ich stylu życia może być ciekawym przeżyciem, a dla nich to ciężka praca. Zdjęcia super.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!