m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Podchoząc do lądowania można zobaczyć fragment portowego nabrzeż, które w tym mieście roziąga się na znacznej długości. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych związanych z morzem symboli Barcelony jest pomnik Kolumba (ok. 50m wysokości) stojący tuż obok portu. Wokół placu z kolumną Kolumba znajdują się budynki administracji portowej. Niektóre z nich spełniają swoją funkcje, a inne stanowią etrakcję turystyczną, czyli przerobine zostały na muzea. Trzeba przyznać, że architektonicznie są piękne. Jeśli nic mi się nie poplątało, to akurat to jest muzeum.
W okolicach portu mozna znależć nie tylko pomnik Kolumba, ale i inne ciekawe rzeźby. Czas przenieść się w głąb miasta (stateczki i inne wodne cuda będą w części 2ej). Barcelona, szczególnie w tej części zabytkowej, to szereg wązkich uliczek, gdzie w zasadzie trudno wjechać samochodem, choć i tacy śmiałkowie się znajdują. Ta uliczka nie jest może najwęższa, ale na mapie została przedtawiona jako naprawdę spora arteria miejska. Podążamy w kieruku Rambli. La Rambla to jedna z najpopularniejszych ulic Barcelony. Ma długość ok. 1km i biegnie od Placa de Catalunya do nadbrzeża, gdize wieńczy ją kolumna Kolumba.
Rambla jest zawsze tłoczna i gwarna. NIestety nie mogę powiedzieć, żeby mnie zachwyciła, może właśnie dlatego, że jest taka hałaśliwa. Wszystko, co turystyczne można tam znaleźć, złodzei też. W Barcelonie królują jednośladowce, głównie skutery, choć można znaleść i takie cacka. Ciężko jest jeździć po wązkich uliczkach samochodem - oznacza to wiecznie odbrapane boki samochodu. Ale i rowery są tu dość popularne, można soie wypożyczyć, jak ktoś ma ochote. I słów kilka o graffitti. Zapaćkane są wszystkie spuszczane rolety, przynam szczerze, że nie znalazłam żadnej nie pomalowanej, ale musry i fasady budynków są skolei nietnkęte. Czasem są to zwykłe bazgroły, ale i ciekawe impresje twóecze też się zdarzaj. To nafotografi można zaliczyć do kategorii: średnia klasa Między El Gotik (ewentualnie Barri Gotik), a Barcelonettą. Na każdum rogu można spotkać jakąś kawiarenkę usytułowaną w ciekawej scenerii.
Kościół Santa Maria del Mar wzniesiony został w latach 1329 - 1385. \gdy przechodziłam koło tej budowli spotkałam przewodnika z amerykańską wycieczką (tak marginesie to chyba trafiłam na jakiś najazd amerykańskich wycieczek na Barcelonę, bo gdzie się nie ruszyłam to na jakąś taką ekipę wpadałam). Przewodnik stwierdził, żenudowa tego kościło jak na warunki barcelońskie odnyła się w kspresowym tempie, bo z reguły wszystko się tu ślomaczy i ciągnie wiekami. Przukład - Gaudi, ale o tym później. Kanieniczki są wszędzie, w zasadzie już trzeciego dnia człowiek jest niumi przesycony, ale mimo wszysko są piękne. No i coś czego barcelończycy nie opanowali - śmieci. To jest w zasadzie jedna z ważniejszych i bardziej reprezentacyjnych ulic miast, czas - samo południe. Symbol Barcelony, ropoznawalna wszędzie i z reóły jako pierwsza kojarzona z tym miastem - Sagrada Familia - kościół projektu Gaudiego, nadal w budowie. (1909 -...). Kiedy przed laty przyjechałam poraz pierwszy do Barcelony postanowiłam się wdrapać na jedną z wież, aby podziwiać zachód słońca. Widok był piękny, ale gorzej z zejściem. Nie ma wind, więc trzeba pieszo i brak oświetlenia - sproą część trasy w dół trzeba było zrobić po omacku. Może teraz jest lepiej, nie wiem, postanowiłam drugi raz nie próbować. Pozostając przy Gaudim. Oto kolejny z jego projekt - Casa Batlló. W środku jets muzeum. Lata budowy 1875 - 1877, a przebudowana przez Gaudiego w latach 1904 1906. NIestety nie byłam w środku.
Na dachach Barcelony... choć w zasadzie to znowu Gaudi, ale inny budynek znajdujący się w niewielkiej odległości od poprzedniego. Jest to Casa Milà (znana też jako La Pedrera), dom tem - oststni świecki projekt Gaudiego został wzniesiony w latach 1906 - 1910. Niezwykle ciekawy jest dach. Te figury, to kominy, które swym kształtem mają przypominać dym. W samym budynku znajduje się muzeum, zprezentowano kilka makiet z projektami Gaudiego i apatament umeblowany artefaktami z tamtego okresu. Co ciekawe pomimo tego, że ten projest nie został do końca zrealizowany (czyli jest niedokończony) uważa się go za jedno z najdojrzalszych dzieł Gaudiego.  I wracając do dzielnicy gotyckiej, której budynki niejednokrotnie były przebudowywane, ale według mnie to najciekawsza dzielnica Barcelony. Jeśli ktoś lubi się szwendać i spacerować, to wydaje mi się, że między tymi uliczkami można łazić godzinami, dopóki nogi nie odmówią posłuszeństwa. Kaplica św. Agaty, choć na pierwszy rzut oka wygląda jak zamek Drakuli, albo jakiegoś innego czrnego charaktera. Wzniesiona w XIV na miejscu drewnianej kaplicy. Ach mam chyba słabość do tych uliczek.
I żeby było wiadomo w jakim mieście się znajdujemy. I jeszzce chwila w dzielnicy gotyckiej.... Opuszczamy Barri Gotik i wpadamy na... Łuk Triumfalny. W Barcelonie jest mnustwo parków, oto jeden z nich.
Muzeum Zoologiczne. Takie kraniki znajdują się w różnych częściach miasta, są do siebie podobne i podejrzewam, że latem bardzo przydatne. Czas powoli ruszać w stronę plaży, bo w końcu to najbardziej chodzi po głowie przemarzniętemy mieszkańcowi Europy Środkowej. Trzeb jeszcze tylko zmierzyć się z fontannami....
...i sztuką współczesną.... i... ...jesteśmy na plaży, aż trudno uwierzyć, że to zima.... Czas na prasówkę. A podobno to styczeń..... I brak śniegu nie przeszkadza.
Na plaży jest nie tylko miejsce na odpoczynek, błogie leniuchowanie, czy sport, ale i na trochę sztuki, w tym wypadku współczesnej. cdn...

najbliższe galerie:

 
Barcelona - Październik 2009
1pix użytkownik gamcio odległość 0 km 1pix
Barcelona - cz. 2
1pix użytkownik marioli odległość 1 km 1pix
Barcelona 2015 - Camp Nou
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix
Zimowa Barcelona (2)
1pix użytkownik muzelea odległość 1 km 1pix
Sagrada Familia-Niedokończone piękno
1pix użytkownik baracuda77 odległość 1 km 1pix
Barcelona 2015 - ulice miasta (2)
1pix użytkownik achernar-51 odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6103) dodano 04.02.2012 13:42

Cudnie się spacerowało. Zdjęcie 33 przypomniało mi zakup szaliczka. Właśnie w tym miejscu leżał na rozłożonym na ziemi straganie i czekał na mnie ;) Zdążyłam wskazać sprzedawcy co mnie interesuje i naszykować kasę gdy rozległ się przenikliwy gwizd. Kasa zniknęła z mojej dłoni, jej miejsce zajął wybrany szalik a sprzedający murzyn zdematerializował się w czasoprzestrzeni. Chwilę później w głębi uliczki pojawił się patrol. System ostrzegania okazał się niezawodny ;) Pozdrawiam

madeleine użytkownik madeleine(wpisów:1364) dodano 02.02.2012 20:28

Obie części - super !!! pozdrawiam serdecznie :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7148) dodano 30.01.2012 22:35

Będąc w Barcelonie największe wrażenie zrobiły na mnie kominy na dachu Casa Mila, a ...... szczególnie jeden. Pozdrawiam.

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 30.01.2012 22:27

Podoba mi się :) Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!