m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
Wielki MAO zaproponował narodowi chińskiemu Wielki Skok do komunizmu. Na przełomie lat 50. i 60., Chiny miały w założeniach wielkiego skoku, zostać największym producentem stali na świecie. Najgorszy w tej historii jest  fakt, że życzenie MAO zakończyło się sukcesem. Chińczycy wszędzie, nie tylko w wielkich hutach, wytapiali stal. Rolnicy zamiast zajmować się produkcją żywności w przydomowych dymarkach, zajmowali się hutnictwem. Nie mieli rudy. Zatem przetapiali wszystko, co miało w sobie choć trochę żelaza. Począwszy od klamek do drzwi, po narzędzia rolnicze. Pola stały odłogiem, bo liczyła się stal. A żeby przetapiać łyżki, zawiasy i gwoździe, potrzebny jest ogień i duża temperatura. Drewno pali się dobrze i jest w każdym zabudowaniu. Zabrakło go szybciej niż myśl MAO z tym problemem się zetknęła i ruszono karczować lasy. Z karczowaniem lasów wiąże się rozregulowanie naturalnego systemu wodnego i wyginięcie zwierząt. W szczególności ptaków. Nikt nie pomyślał o nasadzaniu wykarczowanej ziemi. Nie było na to czasu. Termin się zbliżał i wszystkie ręce do pracy przy dymarkach były potrzebne jak nigdy. 100 milionów ludzi pracowało przy wytopie stali, której jakość była zerowa. Było to w zasadzie kruche żeliwo. Owe 100. milionów ludzi miało zagwarantowane bezpłatne wyżywienie w komunalnych stołówkach. A żywności tak jak drewna zaczęło brakować, bo rolnik był hutnikiem, a drzewo rośnie dłużej niż miał trwać plan MAO.
Jeszcze nie zdążyło wyrosnąć drzewo, z którego zrobiony został trzonek do przysłowiowej łopaty, a ta łopata już była zapisana w planie rozwoju kraju. W walce o stal zniszczono rolnictwo. I tym samym doprowadzono do olbrzymiej klęski głodu. Wrogiem okrzyczano wróble, które masowo wyjadały nasiona z pól i dlatego nie było co jeść. Na plakatach propagandowych dzieci z procy celowały do wróbli. W efekcie szarańcza zniszczyła rośliny, które zdążyły wyrosnąć. Obłęd. Z głodu umierają miliony. MAO oświadcza, że Chiny stały się światowym potentatem w wytopie stali i oddał stanowisko głowy państwa. Koszt WIELKIEGO SKOKU był niewyobrażalny. Do dzisiaj na terenie Chin trudno zobaczyć ptaki. A odbudowa lasów ciągle trwa . Nie dziwi mnie duża ilość gołębników w hutongach. Miłośnicy tych ptaków na dachach swoich malutkich domków mają całkiem duże hodowle. Wcześnie rano, nim udadzą się do pracy, otwierają gołębniki i karmią ptaki kukurydzą. Nie tylko w hutongach mieszkają hodowcy gołębi. Przechodzę na drugą stronę dwupasmowej ulicy dzielącej oba osiedla i po kilku minutach też zauważam gołębniki. Proszę nie dziwić się, że jest pusto na tych uliczkach. W Pekinie byłem na obchodach Święta 1 - Maja. Zaproszony przez towarzysza HU JAK MU TAM. Chińczycy z racji tego święta mają trzy dni wolnego. Nie uczestniczą w wielkich pochodach, które pamiętam z PRL-u. Była manifestacja na Placu Niebiańskiego Spokoju i uroczystość w gmachu Parlamentu i nic więcej. Ale o tym przy innej okazji. Pekińczycy i ich pekińczyki na tym osiedlu są dominującą rasą. Ranne spacery. Szukałem wzrokiem psich kup i o dziwo czysto. Cicho. Nikt się nie spieszy. Niech się święci 1 Maja.
Domy mają dwa piętra i skośne dachy. Pomalowane są bordową farbą. Przypominają kolorystyką skandynawskie klimaty. Są zbudowane z cegły. Byłem trochę zdziwiony, że bezpośrednio na cegłę położono farbę. Szwedzi drewno malują, a tu cegłę. Podnoszę wzrok, bo słyszę znajome gruchanie i co widzę. Tutaj też są gołębniki. Ale jakie? Dostęp do nich jest poprzez okno z pokoju!!! Wyobraziłem sobie jak taka wizyta w gołębniku może wyglądać i postanowiłem wejść do takiego domu. No i klimaty skandynawskie z bliska, przypominają raczej klimaty domów z wielkiej płyty w naszych PGR - ach. Choć nie wiem, czy nie krzywdzę skoszarowanych polskich pracowników rolnych. Klatka schodowa już nie taka hardkorowa. Nie wiem co oznaczają te numery wypisane na ścianach. Wszystkie zaczynają się na 6 albo na 8 i na pierwszy rzut oka skojarzyłem je z numerami telefonów. Ale czyich?.., jakiś służb? Chyba nie. Żaden numer się nie powtarza. Zapomniałem zapytać HU i dlatego jestem w niewiedzy. Zapewniam, że nie jest zimno. Majowy wczesny poranek. Ja jestem już po pierwszej toalecie, ale przed śniadaniem. Pieski trzęsły się jak osika. W powietrzu chińskie gołębie. Na wybiegu pekińczycy z pekińczykami. Gdzieniegdzie ktoś się gimnastykuje. Rozciąga zaspane mięśnie. A ja za chwilę przekroczę kolejną granicę w tej kilkustopniowej skali dostępu do dobrobytu w Pekinie. Zaskoczony jestem kratami w oknach i to także na drugim piętrze. Przekaz jest jednoznaczny. Złodziejstwo się w Chinach szerzy. Pewnie w takim samym stopniu, w jakim powiększa się ilość mieszkańców dobrze sytuowanych.
Po minięciu ceglanego muru, oddzielającego osiedle od arterii komunikacyjnej, pojawia się przed moimi oczyma widok na kształt nowoczesnej amerykańskiej zabudowy. Nie mam czasu przebiegać przez barierki i ruchliwą ulicę dwupasmową, by zobaczyć z bliska jak wyglądają te wieżowce. Wracam poprzez ceglane osiedle do hutongu. Mam nadzieję, że już wszyscy wstali z łóżek. Są po śniadaniu i sposobią się do wyjścia ze swoich dziupli. Słońce przebija się przez rozłożyste konary akacji. Świeci prosto w oczy. Nie tylko mnie. Także rowerzyście. A jednak taka fura przy tym budynku, w tym osiedlu, wywołuje zdziwienie. Nie wiem co to za marka. Robi jednak wrażenie. Mijam stróżów prawa, niezwykle przyjaźnie usposobionych i myk w wąskie uliczki. Taka mnie naszła refleksja teraz, że policji chińskiej właściwie nie pamiętam. Nie rzucają się w oczy. Może większa ICH ilość chodzi w cywilnych ubraniach. Rower. Piosenka Katie Melua  Nine Million Bicycles , towarzyszyła mi w Pekinie tylko na początku pobytu. Bo zawiodłem się na pekińczykach. Nie widziałem milionów rowerzystów. Przenieśli się do samochodów. Nie ma na szczęście skuterów, które królują w Wietnamie, Kambodży. Nowoczesne chińskie rowery mają napęd elektryczny. Kuchnia i być może łazienka. Nowoczesna. Dobudowana kosztem uliczki i tak już wąskiej. Okna plastikowe. Właściciel nie zdążył jeszcze zdjąć z ościeżnic taśmy ochronnej. Zjadł już śniadanie i sposobi się do obiadu. Taka inwestycja mówi, że ten hutong w najbliższym czasie nie zostanie zrównany z ziemią.
Jest klasyczny. Prostokątny. Kilka małych wewnętrznych uliczek i wokół szersza uliczka, przy której gromadzą się mieszkańcy. By pohandlować starociami, pogadać. Czy wspólnie udać się na targ. Bo takowy obowiązkowo jest w każdym hutongu, których liczba zmniejsza się z miesiąca na miesiąc. Wielkie korporacje czyhają na nowe tereny pod budowę swoich siedzib. A developerzy na budowę nowych osiedli mieszkaniowych. Młodzi Chińczycy chcą właśnie tam mieszkać. Hutongi to przechowalnia dla ludzi starszego pokolenia, dla których to nie tylko mieszkanie. To sposób życia. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, by za tymi drzwiami ktoś mieszkał. A jednak. Jak się potem okazało tow. HU zorganizował dla mnie zwiedzanie wytypowanego przez niego hutongu. Wsadził mnie w świeżo wymalowaną rikszę i wio. Nie mam z tej wycieczki żadnego zdjęcia. Wszystko tam było świeżo pomalowane. Przypomniały mi się te niezapowiedziane wizyty I sekretarza KC PZPR. W wojsku to nawet trawę malowano na zielono. By było czysto, kolorowo. Tak jak zawsze. Na moje nieszczęście, w tym farbowanym hutungu, poplamiłem sobie ubranie, bo farba nie zdążyła jeszcze wyschnąć i byłem obiektem szczególnej troski. A takiego stanu szczególnie nie lubię. Moje prywatne, wczesnoranne wizyty w hutangach dały mi zdecydowanie więcej radości i przyjemności. Mogłem popatrzeć na prawdziwe życie, a nie na skansen. Władze chińskie ustami mojego wielce sympatycznego HU mówią, że jak będzie trzeba, to nawet skanseny zburzą. Pytam - dlaczego?.., a to dlatego, że MY jesteśmy w stanie zbudować na nowo każdy skansen . Są mistrzami podrobionego życia.
Przez wieki Chiny traciły swoje skarby narodowe. Ostatnia rewolucja kulturalna miała za cel zniszczenie  starych idei, kultury, zwyczajów i obyczajów . Zostali ludzie. Z pamięcią. Z garderobą, która nie ma naszywek wielkich kreatorów mody. Sprana do granic możliwości. Która w swej pamięci przechowuje każdą plamę. Każdą zacerowaną dziurę. Odzież jest nie tylko przedmiotem. Jest także wspomnieniem. Przywołaniem wzruszeń. Przystanąłem na moment. Zbliżyłem się do uliczki, która tętniła życiem. Co chwila ktoś przechodził. Przejeżdżał. To w jedną, to w drugą stronę. Taki wielki kraj. Jeszcze wczoraj późne średniowiecze, co gdzieniegdzie jeszcze widać, a dzisiaj faktyczny hegemon. Przywołuję teraz początkową narrację o wielkich marzeniach przywódców wielkich narodów. Ile dzisiaj w tym wspaniałym kraju jest absurdu, podobnego do tego z czasów, wytapiania stali przez prostych rolników. Tego pewnie nie wie nikt. Amerykanie dzisiaj odkrywają w swoim kraju ogromne pokłady biedy. I się nie dziwią. Po ataku na Word Trade Center odkrywają Świat na nowo. Po ataku recesji związanej z głupotą i nonszalancją bankierów, Amerykanie mają więcej pokory. Rosjanie dalej piją wódkę i nic nie rozumieją.
Oni dalej są najważniejsi i z niepokojem czekam na dzień, w którym dowiedzą się, że ich kraj jest w ruinie. Jajko postawione w pionie potrafi swoją cieniutką skorupką unieść wiele. W poziomie pęka przy delikatnym stłuczeniu. Hala spożywcza ogólnie robi dobre wrażenie. Muszę się przyznać, że spodziewałem się zdecydowanie gorszych warunków sprzedaży żywych ryb, czy mięsa. Warunki higieniczne do zaakceptowania. Tym bardziej, że ci sprzedawcy to są jednocześnie producenci. Właściciele gospodarstw rolniczych. Prywaciarze! Jak to się ma do komunizmu? Może tak, jak uchwalono na ostatnim zjeździe Komunistycznej Partii Wietnamu. Prywatny właściciel jak nie jest kapitalistycznym szubrawcem i nie stosuje metod, w których wykorzystuje robotników, to może być członkiem komunistycznej partii. Ta scenka w obrazku pokazuje, że służba zdrowia wychodzi do pacjenta. Stara się mieć z nim kontakt nie tylko w przychodni. Nic bardziej błędnego. Tutaj lekarz mający prywatną praktykę za darmo bada ciśnienie. Ale w zamian chce otrzymać adres, telefon i jednocześnie przy złym ciśnieniu już daje porady i zaprasza do siebie. Na ulotce reklamującej prywatną praktykę wpisuje jakie mamy ciśnienie i z tym papierkiem udajemy się do domu. Ja ten papierek to przywiozłem aż do Poznania. Wszystkim, którzy odwiedzili Chiny, zapewne pozostają w pamięci dzieci w spodenkach z nie zszytą częścią tylną, powyżej kroku. Bardzo to praktyczne, szczególnie latem. Dużo różnych dzieciaków udało mi się sfotografować w takich spodenkach. To dziecko pokazuję, bo napawa mnie smutkiem. Dlaczego pupa tego dzieciaka jest pełna siniaków. Szczególnie prawy pośladek? Architekt tego GNIAZDA ma kłopoty z Wolnością. Być może naiwnie. Być może na wyrost, ale po tej podróży inaczej patrzę na jego projekt. Może cenzor podpisujący zgodę na budowę tego stadionu, nie znał naszego powiedzenia WOLNY JAK PTAK. A może znał i się tym nie przejął. Bo jak trzeba było wróble zlikwidować to zlikwidowano...

najbliższe galerie:

 
Chiny cz.VI - Pekin: Zakazane Miasto
1pix użytkownik wmp57 odległość 0 km 1pix
CHINY. . . ZAKAZANE MIASTO
1pix użytkownik deszcz odległość 0 km 1pix
CHINY - Pekin - Zakazane Miasto
1pix użytkownik paulus odległość 0 km 1pix
Chiny Zakazane Miasto
1pix użytkownik pedro1912 odległość 0 km 1pix
Pekin
1pix użytkownik reggie odległość 0 km 1pix
Pekin - miejsca obowiązkowe i te mniej znane
1pix użytkownik paralleluniverse odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (62):

 
herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 17.03.2012 13:13

piękna galeria, ale taka sentymentalna i smutna. pobudza intelektualnie, daje do myślenia i zostaje w pamięci na dłużej. o Chinach dowiaduję się więcej od Ciebie niż ze szkolnych lekcji. więcej, ciekawiej i prawdziwiej.
dziękuję Ci więc za to i pozdrawiam serdecznie

ps. gratuluję też wyróżnienia. całkowicie zasłużonego:)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 14.03.2012 21:50

Moje gratulacje Deszczu:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 14.03.2012 15:56

....wszystkim, którzy przeczytali, obejrzeli, dali ocenę, skomentowali w duchu i na portalu...nieustannie, DZIĘKUJĘ.

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 13.03.2012 22:57

Zmieniły się gusty Chińczyków,kiedyś hodowali kanarki i inne ćwierkające ptaszęta,teraz trzymają gołębie,ale pies to już dla nich całkowity luksus,ja nie widziałam ani jednego.
Hutongi wyburzyli,postawili wieżowce...znikły rowery na ulicach,zastąpiły je samochody,ciekawe co przyniesie przyszlosc...wyburza zakazane miasto???
Gratuluje bardzo interesującej galerii:))Pozdrawiam:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6766) dodano 13.03.2012 19:41

Niesamowicie się czyta i ogląda Twoje galerie. Bardzo lubię z Tobą zwiedzać Chiny:) zdjęcie 29 świetne:)
pozdrawiam:)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7253) dodano 13.03.2012 19:24

Deszczu - gratuluję :-)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1174) dodano 13.03.2012 15:49

Gratulacje za fantastyczna galerie!

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2276) dodano 13.03.2012 09:28

Prawda. Miałem wymoczone, a później wymasowane przez przecudnej urody skośnooką dziewczynę.
Może nawet moczyliśmy w tym samym cebrzyku...

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2099) dodano 13.03.2012 00:05

Gratuluję wyróżnienia :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2012 22:50

...no i jeszcze wcześniej nogi miałeś w cebrzyku z chińską leczniczą wodą wymoczone...prawda czy fałsz?...pozdr

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2276) dodano 12.03.2012 22:31

Mnie doktor za puls potrzymał, język obejrzał, w oczy spojrzał, coś tam o krążeniu i prostacie rzekł i receptę dał.
Za jakieś 50$ kuracja na miesiąc. Jakoś się nie zdecydowałem.
Nikt mi żadnego ciśnienia metodą tradycyjną nie mierzył, chociaż przy tej asystentce pewnie chętnie był dał.
Zapewne przekroczyło by Twoje 120/80.
Takie było moje spotkanie z chińską medycyną, którą jednak nadal szanuję.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2276) dodano 12.03.2012 22:25

Uszy mi zwiędły, ale cóż zasłużyłem sobie.
Była wina, jest i kara.
Obiecuję się poprawić, a Ciebie proszę o wybaczenie. :-)
Pozdrawiam, a jakże.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2012 22:24

MARCOWA, CARMEL, MGFOTO, RAUL...i wszystkim, którzy przeczytali, obejrzeli, dali ocenę, skomentowali w duchu i na portalu...DZIĘKUJĘ.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2012 22:22

BABUCH - cieszę się, gdy czytam, że " pracę wykonałem ". Znam takich co mówią, że to dla mnie zabawa i tak ogólnie to czas tracę...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2012 22:19

WMP57 - Wiesiek!...żeby mi było tak ostatni raz. To ja, czekam na wsparcie od Ciebie. Bez przerwy wchodzę na OŚ i liczę na Twój głos. Punkt. Dobre słowo. A tu nic. W nocy wstaję i kompa odpalam. Cisza. Więcej powiem, omijasz mnie. No i wreszcie...przy tym wyróżnieniu na tytułowej stronie...postanowiłeś mnie zauważyć. Proszę miej uwagę na moje skołatane serce, że o nerwach naciągniętych do granic możliwości nie wspomnę. Nie rób mi tego więcej. Nie doświadczaj mnie. Bo się pochlastam. Mimo wszystko dziękuję i pozdrawiam serdecznie...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2012 22:05

KONWALIA - miło, że się pojawiłaś. Kiedy zobaczę Australię Twoim okiem?...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.03.2012 22:03

MIECZYSAW - dziękuję. Za chwilę minie rok od mojego wjazdu do Chin. Nie mogę się z tym tematem uporać, bo wciąż sam siebie zaskakuję skojarzeniami. Pracuję nad dalszym ciągiem...pozdrawiam serdecznie.

babuch użytkownik babuch(wpisów:994) dodano 12.03.2012 20:46

deszczu, wspaniałą pracę wykonałeś. Samo życie. Wiele refleksji narzuca się. Bardzo poruszyła mnie ta GALERIA. Szacun. Gratulacje.

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 12.03.2012 20:29

Gratuluję :)

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2276) dodano 12.03.2012 19:53

Myślę, że tak spacerując samotnie po hutongach nie byłeś taki całkiem samotny.
Myślę, że Twój anioł stróż czuwał nie tylko nad Twoim bezpieczeństwem, ale nad bezpieczeństwem Pekińczyków także.
Chronił Ciebie przed nimi i odwrotnie, ale mogę się przecież mylić.
Taki Pekin pamiętam, ale nie tak dogłębnie spenetrowany.
Pozdrawiam.

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 12.03.2012 19:15

gratulacje :)))

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 12.03.2012 13:07

Gratuluję !

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 12.03.2012 11:12

Zwiedza sie z Toba z przyjemnoscia.
Ja tylko widzialam dworzec lotniczy.Imponujacy,inne Chiny.
Pozdrawiam jak zwykle serdecznie-).

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 12.03.2012 01:44

Gratuluję wyróżnienia Deszcz :)
Pozdrawiam serdecznie.

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2099) dodano 11.03.2012 20:51

Przedstawiłeś kolejne niesamowite wydarzenia w tym kraju.Dla mnie tematy nieznane,dlatego z ciekawością czytam.Pozdrawiam

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.03.2012 16:34

WATCHER - ludzkość nie zna granic...w każdym znaczeniu tego słowa...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 11.03.2012 16:32

TEREZA - dziękuję, że i tu zaglądnęłaś. Miło mi. Pozdrawiam serdecznie.

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 11.03.2012 12:40

..ano wlasnie , w niektorych kwestiach historia juz kilkakrotnie sie powtarzala najwyzszy wiec czas by w tychze kwestiach ludzkosc nauczyla sie pokory.
Bardzo sie podobalo.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 09.03.2012 18:16

Kolejna bardzo interesująca galeria z Chin.Ciekawe obserwacje.Pozdrawiam:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 22:40

SURYKATKA - dziękuję. Staram się jak mogę. Trochę żyję na tym świecie to i refleksji się nazbierało, że ho,ho. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 22:28

ANIKIM - dziękuję. Oj, oj, zmierza ten Świat w kierunku...przepowiedni MAJÓW. Trochę miesięcy jeszcze zostało...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 22:25

MARCOWA - dziękuję. Te wszystkie zabytki to człowiek nie ogarnia a proste, zwykłe życie pozostaje w pamięci...pozdrawiam serdecznie.

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1321) dodano 08.03.2012 22:24

Deszczu dziękuję za odpowiedź .

Dobrze że tworzysz te ilustrowane opowieści na tutejszym portalu .Traktujesz nasz tutaj również poważnie jakbyś robił to zawodowo -nie spuszczasz z tonu . Stąd wyczuwałem że jesteś profesjonalistą .Dlatego zadałem Ci te pytanie .Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7253) dodano 08.03.2012 21:58

Niesamowite jest to Twoje podpatrywanie codziennego, zwykłego życia mieszkańców. Wymiatają Twoje refleksje i skojarzenia, które potrafisz wzbudzić na temat każdego przedmiotu, każdej napotkanej rzeczy, jak choćby jajko na ten przykład :-), pozdrawiam ciepło :-)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 08.03.2012 21:40

Deszczu u Ciebie jak zwykle pięknie, interesująco i sentymentalnie.
Galeria pobudza intelektualnie i sprawia że zastanawiamy się nad życiem i tym do czego zmierza ten nasz świat.
Kontrasty na zdjęciach zadziwiające.
Co do malowania cegły farbą, to w Holandii również malują domy bez nakładania tynku na cegłę, najczęściej na biało.
Serdecznie pozdrawiam:)

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 08.03.2012 20:18

Bardzo fajna galeria pokazałeś Chiny trochę od zaplecza takie które pewnie się nie zobaczy jadąc z biurem podróży .
Podoba mi się Twoje podpatrywanie Pekińczyków :))))))
Pozdrawiam serdecznie ;)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 16:51

MUCZACZA - dziekuję za stadionowe zawołanie. Jestem kibicem pilki nożnej... w Poznaniu chodzę na stadion miejski i oglądam w akcji LECHA...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 16:48

AGRA 60 - dziękuję. Technika jest różna. Najważniejszy jest jednak temat. Szukanie do niego anegdoty, wspomnień czy przywołanie zdarzeń w czasie pobytu i robienia zdjęć. Nie będę ukrywał, że pisanie jest moim, między innymi, źródłem zarabiania pieniędzy. Jestem członkiem ZAiKS od 30. lat...piszę do wcześniej wybranych zdjęć. Bardzo rzadko dodaję zdjęcia. Raczej kasuję lub wymieniam...pozdrawiam serdecznie. Niech się święci DZIEŃ KOBIET.

muczacza użytkownik muczacza(wpisów:241) dodano 08.03.2012 13:59

Deszczu...?,
Co?!,
... Brawo!
Pozdrawiam poznańskiego artystę

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1321) dodano 08.03.2012 09:30

Oczywiście dziękuję za tą opowieść czekam na następne . Pozdrawiam

agra60 użytkownik agra60(wpisów:1321) dodano 08.03.2012 09:29

Kolejna Twoja piękna opowieść z przesłaniem ciekawie zobrazowana......

Zastanawiam się jak powstają te Twoje opowieści - czy najpierw przeglądasz swoje archiwum fotografii wybierasz według jakiegoś klucza ,potem tworzysz do niej narracje .....albo inaczej zwiedzając jakieś miejsce już tam dostrzegasz inspiracje -wtedy pstrykasz do niej obrazy????

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 00:21

RAUL - dziękuję. W Pekinie hutongi interesowały mnie bardziej niż znane, światowe miejsca obfotografowane w różnych porach roku, przez wspaniałych fotografów. Nie miałem jednak zielonego pojęcia, że te osiedla są takie " bezbarwne " i przygnębiające. Miło, że wpadłeś...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 00:08

ROMANA - nie będę zciemniał. Nie będę udawał. Miło. Dziękuję i piszę ZAKAZANE MIASTO...wino kupione. Barcelona wygrała. Mogę pospać do 9.00...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 08.03.2012 00:02

OLAZIM - ciśnienie mam OK 120/80. Nie palę już 30. lat, choć lat przybywa. Niestety. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 07.03.2012 23:59

Dotarłem już wczoraj Deszcz, poprzez zbójnicką zawieruchę, która zmiotła te obrazy na dłuższą chwilę ... ale widzę, że są - całe i zdrowe :)
Galeria bardzo znacząca, ponieważ ten obraz chińskiego miasta, za kilka lat może już być odległą historią. Pewnie, że zawsze do tej historii można wrócić pięknym słowem, o czym mamy okazję się tutaj przekonać, ale bezpowrotnie zniknie gdzieś ten klimat ... ta społeczność, która nie została jeszcze zamknięta w klatkach ze stali, szkła i betonu. Z każdym dniem takich miejsc ubywa, dlatego bardzo cenny jest ten ślad, który właśnie tu zostawiłeś.
Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:59

KORDULA - dzięki, że się zgadzamy. Zgoda buduje...Ty Yunnan przepraszasz a ja te Chiny nie mogę spakować...wszystko przez HU, bo mnie przepędził przez ten kraj jak...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:55

MGFOTO - przepraszam. Tak już mam i dlatego tu jestem. Miło, że moje widzenie świata leży blisko Twojego. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:52

DISPAR - tak. Reportaż z takich znanych miejsc to jedyne co można sensownie zrobić będąc na pasku programu. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:48

CARMEL - dziękuję. Wspólne zwiedzanie z przyjemnością obopólną to rzadkość nawet w dobranych małżeństwach...pozdrawiam serdecznie.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 07.03.2012 23:47

Twoje prezentacje zawsze czytam i oglądam z wielką przyjemnością - oczarowana magią obrazu i świetnymi tekstami.
Pozdrawiam :)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:46

ANNUUS80 - i znowu jak zwykle...lekarz?...wypadłem obiecująco. Choć w tej sprawie to człowiek nie zna dnia ani godziny...nieustanne wędrowanie...w tym życiu, chcę jeszcze Was, troche sobą pomęczyć...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:39

TRAVELAN - dziękuję. Twoje " jak zwykle ", podnosi odpowiedzialność. Kiedyś wpadka musi się zdarzyć!...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 07.03.2012 23:36

EDDIE - dziękuję za opinię i ocenę...pozdrawiam serdecznie.

olazim użytkownik olazim(wpisów:2269) dodano 07.03.2012 22:42

Ciekawa wyprawa/może trochę zasmuciłeś mnie Twoim ciśnieniem/napisz jakie było- foty 29,30 i 32,pięknie opowiedziane-pozdrawiam.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6071) dodano 07.03.2012 21:39

Zgadzam sie z Carmel, zwiedzanie z Toba to wielka przyjemność:)))
Kiedy ja swój Yunnan uporządkuje? Pozdrawiam serdecznie:))

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 07.03.2012 21:27

Objaśnianie świata według Deszcza jak zawsze przypadło mi do gustu. Pozdrawiam :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5390) dodano 07.03.2012 21:15

Rasowy z Ciebie reportażysta.
Ciekawie poznaje się z Tobą Chiny.
Bardzo dobra robota.
Pozdrawiam serdecznie:)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 07.03.2012 21:05

Bardzo ciekawie :) Zwiedzanie z Toba to wielka przyjemność...szkoda tylko tej małej pupy :(

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 07.03.2012 19:55

Jak zwykle poruszająca galeria.
Deszcz, jak Ty teraz tak daleko będziesz jeździł do lekarza;)?
Pozdrawiam:)

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 07.03.2012 16:31

A jak ciśnienie? Mam nadzieję, że w normie;)

travelan użytkownik travelan(wpisów:348) dodano 07.03.2012 16:29

Jak zwykle ciekawa prezentacja i interesujący styl. Pozdrawiam:))

eddie użytkownik eddie(wpisów:297) dodano 07.03.2012 07:02

Świetnie się czyta. Kolejna galeria na najwyższym poziomie. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!