m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (34):

 
Początek podróży zaczęliśmy wcześnie rano. O 7 godz. już byliśmy na trasie. W jasny dzień było widać złowrogi księżyc. Nic nie zapowiadało najbliższych tragicznych wydarzeń... Ale to inna historia, teraz opowiem o przyjemnej a zarazem męczącej wyprawie na Rysy. ;) Pogoda była po naszej stronie, pięknie wyglądały cele naszej wycieczki na tle jasnego nieba. Ruch turystyczny o tej godzinie nie był duży. Ale z każdą godziną rósł. Góry pozują na tle mojej towarzyszki wyprawy i życia. Chamskie, wepchały się w kadr. :)
Poniżej swoje 5 minut, także chciało mieć Morskie Oko. 40 min później. A tutaj blask już bije od Czarnego Stawu. Pomimo słońca i końcówki sierpnia o tej godzinie było chłodno.
No i zaczynają się schody... Czarny Staw zaczyna się oddalać od nas. Pogoda jest łaskawa dla nas ale trzeba uważać w górach bo potrafi się zmienić w parę chwil. Jeszcze gdzieniegdzie można spotkać śnieg, a raczej bryły lodu. W cieniu skał, schowany przed słońcem utrzymuje się cały rok. Z oddali macha nam Morskie Oko. Niestety nie kojarzę co to za szczyt.
Mały wodospad z pomocą promieni słonecznych tworzy tęczę. Za stawami ledwo widoczne Schronisko Nad Morskim Okiem. Skończyły się schody, ale to nie oznaczało że będzie lepiej. W wysokich górach trzeba liczyć na własne ręce. Dlatego dobrze zabrać ze sobą rękawice, nawet takie robocze. I wreszcie to na co wszyscy czekaliście - ja we własnej osobie. ;) (jak zawsze skromny). Były chwile zwątpienia. Ale groźny wzrok mojej towarzyszki, nie pozwolił mi zawrócić. Dla niej to bułka z masłem.
Jeden błąd i będę musiał  zaczynać wspinaczkę od Czarnego Stawu... Piękne, chociaż troszeczkę zamglone. Już prawie na Rysach. Szczyty zaczęły dotykać chmur. Zanosiło się na pogorszenie pogody. 5 godzin później od początku trasy - jesteśmy! Oto dowód! Na szczycie zimno i wietrznie. Trzeba ubrać się cieplej. W metalowym pudełku znajduje się księga pamiątkowa gdzie oczywiście się wpisaliśmy.
Jeszcze parę ujęć ze szczytu. Najwyższy wierzchołek Rysów - 2503 m n.p.m. - jest na stronie Słowackiej. Zejście na Słowacką stronę Tatr. Nagłe pogorszenie pogody i trzeba szybko schodzić, zanim zacznie lać i skały staną się bardzo śliskie.
Nawet jak jest gorąco, temperatura nagle może gwałtownie spaść, dlatego pamiętajcie, zawsze w góry zabierajcie ze sobą palto oraz ciepłe ubranie w foliowych reklamówkach zapakowane plecaku. Jak zacznie nagle lać (a nie macie okazji się szybko przebrać, bo na przykład się wspinacie po łańcuchach) wystarczy 5 min i będziecie mieć przemoczony plecak z ubraniami. Chyba że macie nieprzemakalny plecak. Rękawice są bardzo pomocne podczas deszczu, ponieważ łańcuchy na trasie potrafią być bardzo zimne i śliskie. Na szczęście tylko pokropiło. Teraz najgorsza dla nas część wyprawy - schodzenie. Stawy odmawiały posłuszeństwa. Trzeba było często stawać i dawać nogom odpoczywać. Opaski na kolana trochę pomagają. W drodze powrotnej łanie z cielakiem odpoczywały 20 m do turystów nie zwracając na nas uwagi.
Do samochodu na Łysej Polanie wróciliśmy już ciemnym wieczorem.

najbliższe galerie:

 
Rysy
1pix użytkownik tomitotu odległość 0 km 1pix
Tatry Wysokie- Rysy zimą
1pix użytkownik kriss72 odległość 0 km 1pix
Tatry, Rysy
1pix użytkownik martyna odległość 1 km 1pix
Czarny Staw pod Rysami
1pix użytkownik babuch odległość 1 km 1pix
Grań Baszt i Żabie Stawy
1pix użytkownik doracz odległość 1 km 1pix
RYSY - wejście od polskiej strony
1pix użytkownik romana odległość 1 km 1pix

komentarze do galerii (19):

 
anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 21.03.2012 22:08

Gratuluję zdobycia szczytu!
Bardzo ciekawa relacja. Tak emocjonująco opowiadasz, że z prawdziwym przejęciem czytałam co będzie dalej i kibicowałam Wam aby się udało:)
Chyba za bardzo się wczułam;)
Serdecznie pozdrawiam:)

hellboy użytkownik hellboy(wpisów:51) dodano 20.03.2012 18:42

Surykatka i Dispar - opis ostatniego zdjęcia poprawiłem - dzięki.

hellboy użytkownik hellboy(wpisów:51) dodano 20.03.2012 18:38

Dziękuję wszystkim. Jednak najgorsza trasa przez jaką przechodziłem (ale dająca dużo satysfakcji) biegła pomiędzy Kozim Wierchem a Małym Kozim Wierchem. Nogi mi się nie raz trzęsły, zwłaszcza gdy na szczycie dopadła nas ulewa przez co skały były śliskie. Niezapomniane przeżycie.

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2098) dodano 20.03.2012 16:19

Dzięki za przypomnienie trasy i gratuluję wejścia na Rysy.Zaliczyłem ten szczyt podobnie jak Ty w sierpniu przy upalnej pogodzie,ale 20 lat temu. :) Pozdrawiam

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 19.03.2012 21:04

fajna relacja. rozśmieszył mnie podpis pod zdjęciem 17stym:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6708) dodano 19.03.2012 20:55

Gratuluję wejścia na Rysy od naszej strony:) widoczki piękne:)
pozdrawiam:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5356) dodano 19.03.2012 20:15

Surykatka, oczywiście ma rację. Na ostatniej fotce to jelenie w lepszej wersji, czyli łanie z cielakiem.
Wchodziłem z obu stron. Słowackie podejście to bułka z masłem w porównaniu z naszym.
Pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 19.03.2012 18:33

Fajne widoczki, "14" dla mnie rewelka. Widzę, że Twoja towarzyszka ma niezły power, z tymi łańcuchami nieźle wygląda. Gratuluję wyprawy.
Pozdrawiam.

babuch użytkownik babuch(wpisów:992) dodano 19.03.2012 17:51

Mam wielką ochotę też "zaliczyć" ten "pagórek" i na pewno będę schodzić po raczemu. Wtedy mniej kolana bolą...hi,hi,hi
A tak na poważnie, gratuluję wejścia i podziwiania tam wspaniałych panoram. Pozdrawiam człowieka gór. HEJ!

hellboy użytkownik hellboy(wpisów:51) dodano 19.03.2012 17:12

Aaa faktycznie już poprawione. Dzięki.

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 19.03.2012 16:50

Super wyprawa i fajnie pokazana. Z tą wysokością Rysów to faktycznie trochę ściemka ;)))))
Pozdrawiam :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7175) dodano 19.03.2012 16:17

A sarenki jakoś tak jeleniowato wyglądają, ale to by Dispar musiał potwierdzić :-)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7175) dodano 19.03.2012 16:11

Hej, chyba przeholowałeś z tą wysokością Rysów ;-)))) Pozdrawiam

hellboy użytkownik hellboy(wpisów:51) dodano 19.03.2012 16:07

Satan -a już myślałem że to jakaś odmiana sarenki ;-)

satan użytkownik satan(wpisów:3125) dodano 19.03.2012 16:04

...uppsss...nr 12 znaczy ten Żabi Koń ;-)

hellboy użytkownik hellboy(wpisów:51) dodano 19.03.2012 15:56

Opis poprawiony.
Pipol - na szczycie faktycznie było zimno.
satan - witam kolegę z piekła ;)

Pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:3125) dodano 19.03.2012 15:05

Hej. Gratuluje wejścia na Rysy od polskiej strony ;-)

Na 27 faktycznie wypadałoby zmienić opis ;-0

Na 34 stawiam na Żabi Koń.

Pozdrawiam.

zbych użytkownik zbych(wpisów:103) - Użytkownik usunięty. dodano 19.03.2012 14:19

Gratuluje ! Lubie relacje z górskich wypraw ! Ten podpis pod 27 zdjęciem to rozumie : ,, sprawdzian inteligencji górołazów ,, ???? Pozdrawiam !!!!

pipol użytkownik pipol(wpisów:9011) dodano 19.03.2012 13:40

A Pani nie było zimno w nogi na szczycie, bo widzę w tle kolesia nieźle ubranego w czerwień :) ? Kilka fotek przepalonych ale ogólnie całkiem zacnie. Pozdrawiam

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!