m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (35):

 
I żeby taki dzień wyglądał jak się należy to temu pożegnanemu stawiamy  pomnik . Szczególne miejsce. Oznaczamy je, że tu nasz, najczęściej ukochany, jedyny, odszedł. Pożegnał się ze światem żywych natenczas. Zależy nam zawsze by było to znaczące miejsce. W Polsce mamy Wawel. Wspaniałe wzgórze. Królewska nekropolia. Każdy Wielki chciałby spocząć na Wawelu. Wawel to też cukierki  Malaga, Tiki Taki i Kasztanki . Czekolada. Wawel S.A., nie jest na Wawelu administratorem. Jest producentem cukierków. Nie wiem dlaczego, ma taką nazwę. Chyba nie dlatego, że ma siedzibę w Krakowie. Kraków taki słodki jak Malaga, to nie jest. Jak, pożegnał się z nami Czesław Miłosz to rozgorzała, mam nadzieję bez gorzały, debata. Chyba jednak awantura, czy Miłosza należy pożegnać na Wawelu czy nie. A  Malaga, Tiki Taki i Kasztanki , bardzo proszę, Wawel. Czekolada. Egzotyczny, zamorski wyrób cukierniczy. Bywa gorzki. Mniej problemów jest przy pożegnaniu, gdy żegnany wcześniej sam wybrał sobie miejsce na tę uroczystość. Lub postanowił to miejsce stworzyć od podstaw. Gorzej jak żegnany jest WIELKI. I wymyśla Pałace zwane Grobowcami. Wtedy problemy się zdarzają. Najczęściej finansowe i trapią przyszłego żegnanego. A konkretnie jego Państwo i jego poddanych. Faraoni w Egipcie stawiali Piramidy kosztem wielu sztab złota, że o życiu ludzkim nie wspomnę. Niepowtarzalny chiński Cesarz QIN SHI HUANG zbudował podobno przy udziale 700000. przymusowych robotników niezwykłe podziemne mauzoleum. Miedziany sarkofag dla władcy i pełny skarbów grobowiec chroniony był systemem samo zwalniających się kusz. Wokół ustawiono 8. tysięczną armię zwaną terakotową, dbającą o spokój duszy Cesarza. Gdy władca nagle zmarł, jego syn i następca pochował go wraz z bezdzietnymi konkubinami. Zaś żywcem zamurowano w mauzoleum wszystkich, którzy wiedzieli o jego istnieniu. Jednak nie dokończono całego projektu bo pożegnany już był pożegnany. Cesarzowie z dynastii MING w Chinach zlokalizowali swoje grobowce w dzielnicy Pekinu o nazwie Changping. Na początku 15. wieku, kiedy ta nekropolia powstawała, była to tylko i wyłącznie kotlina otoczona z trzech stron górami. Dzisiaj na zboczach gór rosną stare drzewa. Ciekawe jak przeżyły Wielki Skok MAO. Właściwym wejściem do nekropolii jest Wielka Czerwona Brama.
Zaraz za nią postawiono Pawilon Steli. W środku charakterystyczny wielki marmurowy żółw. Do grobowców wiedzie siedmiokilometrowa droga, zwana w chińskiej tradycji, drogą duchów. Na jej początku jest kilkusetmetrowy odcinek ozdobiony po bokach 12. parami posągów zwierząt, zarówno realnych jak i mitycznych. Za nimi znajduje się 12 posągów mandarynów. Koniec drogi duchów wieńczy wykuta w marmurze Brama Smoka i Feniksa. Dalej można zobaczyć trzy grobowce - Changling, Dingling, który jest usytuowany 27 metrów pod ziemią i Zhaoling. Pozostałe 10. grobowców są w nieustannym restaurowaniu i nie można ich zwiedzać. Kolejne rządy chińskie przeznaczają miliony na renowacje tego kompleksu wpisanego w 2003 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Tak się z Pekinem żegnali cesarze z dynastii Ming. Największy z największych współczesnych Chińczyków, MAO do dzisiaj nie może się pożegnać z Pekinem i wciąż pilnuje porządku na Placu Niebiańskiego Spokoju. Jego kolega po fachu LENIN, też jest wiecznie żywy. Pilnuje spokoju na Placu Czerwonym w Moskwie. I przyjmuje delegacje z terenu przez cały tydzień z wyjątkiem poniedziałku i piątku. Tych dwóch wspomnianych dyktatorów w imię narzuconych wartości niszczyli tożsamość swoich obywateli. Szczególnie w Chinach młodzi ludzie nie mogą dać sobie rady z tym problemem. W poszukiwaniu wartości zaglądają w amerykańskie okno transferowe i na siłę ściągają co się da. Jedynie panda ostała się jako niezaprzeczalna wartość narodowa. W pekińskim ZOO nie ma ich wiele. Myślałem, że zobaczę tam mały raj dla tych niedźwiadków. Nic bardziej błędnego. Oczywiście w moim, subiektywnym odczuciu. W poznańskim ZOO jest wspaniała Słoniarnia. Wielki, przestronny pawilon i bardzo duży wybieg dla kilku słoni, wraz z oczkiem wodnym. Nikt nie lubi przebywać w więzieniu, nawet ekskluzywnym, ale jeżeli można zwierzętom w ZOO umilić życie to tylko przyklasnąć, trzeba takiej inicjatywie.
Pandy w pekińskim ZOO mają w swoim pobliżu zagon śródziemnomorskiej lawendy. Ciekawe czy się dziwią. Moda. W zasadzie tylko starzy ludzie. Biedni. Wyjmują z szafy ubrania w kroju przypominające chińską stylistykę. Dziecięce spodnie ze słynną  dziurą  pozostają z pokolenia na pokolenie chińską specjalnością. Choć pampersy są i to w każdym rozmiarze. Przy okazji zwiedzania fabryki jedwabiu obejrzałem pokaz mody. Czyli zobaczyłem sukienki na smutnych modelkach. Sukienki można było kupić zaraz po pokazie. Ulica chińska nie chodzi ubrana w takiej kolekcji. Specjalnie piszę chińska a nie pekińska bo pora roku, nie była sojusznikiem dla takiej kolekcji na ulicy. Jednakże, byłem także na południu, gdzie było bardzo ciepło i tam ulica chińska, w moim przekonaniu była ubrana w ciuchy od znanych światowych krawców. Poszukuję wartości, tak jak poszukuje je młode społeczeństwo chińskie. Młodzi ludzie kupują duże mieszkania. Dlaczego?.. bo metraż w hutongach jest dla krasnolutków? Na przekór?! Młodzi zrywają, bez uchwał komunistycznej partii, z przeszłością. Z całym dorobkiem pokoleń. Mistrzowie z Shaolin. Genialni gimnastycy. Wirtuozi piłeczki ping-pongowej. Porcelana. To moje aksjomaty, czyli oczywista oczywistość, które kojarzą mi się gdy pada hasło CHINY. Mnichów z Shaolin mylnie w tzw. dzieciństwie, utożsamiałem z obowiązującą religią w Chinach. Buddyzm i taoizm to największe religie chińskie, zaś wyznawców szacuje się tylko na około 9. procent.
Wcześniej, bo przed naszą erą pojawił się w Chinach Konfucjusz. Tak powstała filozofia, granicząca z religią która głosi,  że zbudowanie idealnego społeczeństwa i osiągnięcie pokoju na świecie jest możliwe pod warunkiem przestrzegania obowiązków wynikających z hierarchii społecznej oraz zachowywania tradycji, czystości, ładu i porządku. Ten ład mocno zakorzenił się w historii Chin. Komuniści doprowadzili do ateizacji społeczeństwa i konfucjanizm jako filozofia a nie jako religia wmieszał się do każdej religii. Świątyń w Chinach jest tyle co kot napłakał. 50. procent społeczeństwa nie utożsamia się z żadną religią. Wartości chrześcijańskie ważne dla Europy, w Azji mają wagę pięciu powinności konfucjańskich. Są to powinności syna wobec ojca, poddanego wobec władcy, żony wobec męża, młodszego brata wobec starszego, przyjaciół wobec siebie wzajemnie. Dzisiaj ten swoisty dekalog nabiera jeszcze większego znaczenia przy poszukiwaniu straconego czasu. Czy go starczy na odbudowanie tożsamości. Bo jak już wszyscy wiemy plastik chiński jest już bardzo podobny do porcelany z dynasji MING. Pożegnanie z Pekinem. Najsłynniejsze pożegnanie, znane z literatury i filmu, z Afryką, przesiąknięte jest nutą melodramatyczną. Czyli cierpieniem. A, że cierpienie w buddyzmie to jedyna szansa na spełnienie, żegnam się z Pekinem w Świątyni LAMY. Świątynia Lamy jest jedną z najsłynniejszych świątyni buddyzmu tybetańskiego. Buddyzmu żółtej sekty. Założycielem był Luosangzhaba żyjący w drugiej połowie 14. wieku. Zmarł w 1419 roku, czyli 9. lat, po wielkiej zwycięskiej bitwie chrześcijańskich wojsk polskich z wojskami sprzymierzonej chrześcijańskiej Europy pod Grunwaldem.
Luosangzhaba został mnichem w wieku 8 lat. W 17. roku życia pojechał do Tybetu by studiować księgi Lamy. Żółta sekta tybetańskiego buddyzmu stała się rządzącą sektą religijną w Tybecie. Wyznawcy tej sekty ubierają się w żółe ubrania i dlatego nazwano ją żółtą sektą. Dalailama był jej uczniem. Od 1950 r. Tybet należy do Chin. To mniej więcej tyle samo lat co ja należę do społeczeństwa polskiego. Siedzibę mam w Poznaniu. A Centralny Rząd Tybetański, kierowany przez XIV Dalajlamę, ma siedzibę poza Chinami w Indiach. Świątynia Lamy w Pekinie została dla publiczności otwarta w 1981 roku. Co roku odwiedza ją ponad milion ludzi. Jest nie tylko świętym miejscem, ale także zabytkiem kultury narodowości Han, Madżurskiej, Mongolskiej oraz Tybetańskiej... Miałem wrażenie, graniczące z pewnością, że spotkałem w Świątyni Lamy innych ludzi niż gdzie indziej w Pekinie. Z wyjątkiem XIAN i dzielnicy mułzumańskiej, Chiny wydały mi się jednorodnym narodem. Komunistyczne mieszanie narodami jest nam znane. Gorzowskie wypełnione Łemkami. Wrocławskie Lwowiakami... Tradycja chińska to także jedzenie. Kaczki jak wspomniałem wcześniej nie jadłem. Ogólnie mogę powiedzieć, że ze specjalnościami kuchni chińskiej żegnałem się bez specjalnego żalu. Bardziej lubię wietnamską czy tajską kuchnię. Jednak bezsprzecznie pierożki chińskie dawały mi dużo satysfakcji smakowych. Przywiezione przez Marco Polo do Włoch a tym samym do Europy stały się bardzo popularnym daniem. Szczególnie we wschodniej części Europy pierogi mają pierwsze miejsce w jadłospisie. Dla mnie pierożki wonton podawane w rosole dają  dużo przyjemności. Może ktoś mnie poprawi. Może nie zwróciłem uwagi, ale ludzi palacych papierosy na ulicy to ja nie widziałem. Sam nie palę, więc może dlatego ten człowiek z papierosem w ustach wydał mi się rarytasem. Pijących alkohol, czy będących pod wpływem na ulicy też nie widziałem. Porządek. No właśnie. Jak to jest z tym porządkiem. Karty rozdane. Status quo. Na jesieni tego roku 2012. odbędzie się zmiana warty. HU JAK MU TAM przekaże władzę XI a premier WEN przekaże władzę LI, bo TAK IM TAM. Przygotowywani do pełnienia najwyższych stanowisk zastępcy, od stycznia 2013 roku będą rządzić w Chinach. Jeszcze ich nikt nie wybrał ale już oficjalnie wiadomo jak będzie. Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych w czasie ostatnich obrad parlamentu po raz ostatni oficjalnie, miało kontakt z PIERWSZYMI.
Czego Pekin. Nowa władza powinna się bać przejmując władzę. Zapewne wysokiej korupcji oraz niepokojów społecznych. A gospodarka ? Podobno około 25 milionów chinczyków rocznie przenosi się ze wsi do miast. Trzeba zapewnić im pracę. Czyli utrzymać wysoki 8 % rozwój kraju. A przecież Chiny, państwo o takiej genialnej przeszłości produkuje u siebie przede wszystkim obce marki. Żadna chińska marka nie znalazła się nawet w pierwszej setce zestawienia, przygotowanego przez magazyn Campaign. Na pierwszym miejscu jest japońskie SONY. Z chińskich marek najwyżej, bo na 102. miejscu, znalazł się HAIER, jeden z największych na świecie producentów AGD. Czyli tak długo jak chiński pracownik będzie nisko opłacany tak długo będzie się przemysł rozwijał za pieniądze i dzięki obcej myśli technicznej. HU JAK MU TAM, spytał przed moim wyjazdem z Pekinu jakie mam wrażenia. Jak widzę współczesne Chiny. Na pożegnanie pokazałem mu to zdjęcie. Władza jest połączona ze społeczeństwem takim dziurawym komunikatorem. Dlatego, że średnica jest duża a i strumień PKB jest wysoki to, drogi HU nie zauważasz jak ogromna część pieniędzy wypływa w niekontrolowane kanały. Tu czyha korupcja a świadomość społeczna może przerodzić się w niekontrolowane rozruchy. Dlatego, załóż licznik i dowiedz się ile wody wypłynęło z dystrybutora a ile znalazło się w cysternie. Ta różnica to ogromne, państwowe pieniądze. Tak rodzą się prywatne fortuny. A w komunistycznym państwie tak być nie może. Wszyscy przecież mają mieć po równo. Aczkolwiek jak widać na załączonym obrazku bywają wyjątki. Ten niemowlak musi dostać więcej, ale nie na tyle by inne niemowlaki nie wpadły w złość. W miejscowości Wukan, doszło do przewrotu - wyrzuceni zostali wszyscy politycy i policja. W ich miejsce wybrano nowych przedstawicieli. Wukan został otoczony przez wojsko. Władze Komunistycznej Partii Chin uznały, perfidnie, że dzięki rewolucji ”naprawiono wcześniejsze wypaczenia” i uznały nowe władze Wukanu. A co będzie jak takich miejscowości będzie więcej...?...tego nie wie nikt.

najbliższe galerie:

 
Pekin z okien autokaru i tereny olimpijskie
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 2 km 1pix
CHINY - Pekin - Shichahai
1pix użytkownik paulus odległość 3 km 1pix
Pekin.  Świątynia Nieba.
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 3 km 1pix
Pekin.  Plac Tiananmen i hutongi
1pix użytkownik strabsenfilm odległość 3 km 1pix
Chiny cz.I - Pekin: Świątynia Lamy
1pix użytkownik wmp57 odległość 3 km 1pix
Pekin Lama Temple
1pix użytkownik pedro1912 odległość 3 km 1pix

komentarze do galerii (35):

 
annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 02.04.2012 17:45

Nie lubię pożegnań. Ostatnie zostawiły we mnie straszną pustkę.
Na szczęście Twoja pożegnalna galeria oznacza tylko, że po niej powstaną następne, z innych miejsc, z pewnością równie ciekawe.
Pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 30.03.2012 07:52

Wiedziałam ,ze to nie koniec...delektowania się Chinami:)))Pozdrawiam cieplutko:))

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 27.03.2012 05:42

to pocieszające ;D

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.03.2012 23:58

SURYKATKA - ja zawsze zapraszam...bez względu na stan mojego ducha i tym samym opowieści, którą snuję...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.03.2012 23:55

HERIKA - świadomość, znajomość, wiedza skraca dystans...przybliża bez względu na odległość...cieszę się, że jesteś bliżej...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.03.2012 23:52

CARMEL - ja się żegnałem z Pekinem a nie z Chinami. Ten szczegół robi różnicę...dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.03.2012 23:50

WATCHER - dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 26.03.2012 23:49

DISPAR...dziękuję. Jesteśmy doświadczani w każdej chwili życia. Tylko w obliczu śmierci, ostatniego pożegnania, tu na Ziemi - zastanawiamy się głębiej nad istotą istnienia. Życia z drugą osobą, tolerancją...zawsze możemy być lepsi...pozdrawiam serdecznie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7286) dodano 26.03.2012 17:35

Jedyne fajne pożegnanie jakie mi w tej chwili przychodzi do głowy - to pożegnanie zimy.Twoja galeria jest bezsprzecznie fajna, ale jej nie traktuję jak pożegnanie, raczej jak zaproszenie. Pozdrawiam serdecznie :-)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 25.03.2012 19:33

cóż, nie da się ukryć, że Twoje galerie przybliżają mi Chiny. szkoda tylko, że nie odległościowo, bo bym się tam wybrała;)

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 25.03.2012 18:45

Bardzo "deszczowe " pożegnanie :)))) ogromnie mi się podobało :) Będzie mi brakowało tej chińskiej odysei i Waszych wspólnych wycieczek z Hu.....jakmutam ? ;) pozdrawiam

watcher użytkownik watcher(wpisów:1927) dodano 25.03.2012 09:58

Swietne !

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 25.03.2012 08:21

Bardzo dokładnie zwiedziłeś Chiny. Ja dzięki Twoim relacjom, też wiem o wiele więcej.
Bardzo mocno się podobało.
Zajrzałem tu dopiero teraz i "pożegnanie" ma teraz dla mnie inny wydźwięk.
Pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.03.2012 01:39

KORDULA ... jak ja się cieszę, że lubisz...jeszcze nie rozebrałem...d.c.n....pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.03.2012 01:37

ANUSIA...dziękuję...pobudka...nie cierpię tego słowa...a w Birmie budzę się o 5.00 z radością...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.03.2012 01:33

MGFOTO - kurtyna zieleni jest od światła i z światłem...może lubisz zieleń...Syrykatka kocha...człowiek zagubiony pyta...a kto pyta, nie błądzi...pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.03.2012 01:30

ANIKIM - myślę o Tobie...jak czytam o tych ohydnych HOLENDRACH to cieszę się, że zima ustąpiła i nie trzeba holendrować...mam tam u Was znajomą..." działaczka społeczna, animatorka kultury, dziennikarka, socjolog. Pochodzi z Poznania, gdzie po studiach pracowała jako wykładowca w ASP i Akademii Muzycznej. Od 1984 roku w Holandii, mąż Holender, dwoje dzieci. W 1989 roku załozyła w Delft drugą po Eindhoven polską szkółkę: „Polskie ABC". W 1992 roku zarejestrowała Stichting Pools Podium znany jako Scena Polska w Holandii rozpoczynając sprowadzanie polskich spektakli teatralnych dla Polonii..." dawno nie słyszałem co u niej...pozdrawiam serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.03.2012 01:23

MIECZYSAW - dziękuję...pozdrawiam serdecznie...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 25.03.2012 01:16

NOLA76 - piszesz..." można się trochę poczuć jakby się tam naprawdę było "...to ja dziekuję bardzo...pozdrawiam serdecznie.

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:6138) dodano 24.03.2012 23:34

Oj Deszczu, jak ja lubię te Twoje Galerie:))
Tak jak Raul napisał rozebrałeś je na czynniki pierwsze:))
Pozdrawiam:))

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 24.03.2012 10:22

Deszczy Twoje galerie to pobudka dla umysłu. Każda wnosi coś nowego. Pozdrawiam

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 24.03.2012 00:25

Pobudzasz do myślenia, oj pobudzasz... Tylko czasem nie jestem pewna czy robię się mądrzejsza czy bardziej zagubiona... Jak zawsze dużo pięknych fotek i nie wiem czemu moje oczy przyciąga kurtyna zieleni na jedynce? Może dlatego, że i u nas wiosna budzi się ze snu? Pozdrawiam :)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 24.03.2012 00:13

Deszczu Twoje galerie pobudzają intelektualnie. Nie tylko wzbogacasz naszą wiedzę, ale także pobudzasz do refleksji.
Zdjęcia jak zwykle perfekcyjne i piękne.
Świetna galeria.
Pozdrawiam serdecznie:)

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2099) dodano 23.03.2012 23:28

Zdjęcia i opis jak zawsze u Ciebie najwyższej jakości.Płonący facet na zdjęciu 19 wygląda świetnie.Piękne światło na ostatnim zdjęciu.Pozdrawiam

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6784) dodano 23.03.2012 23:11

Kolejna interesująca galeria z Chin:) jak się ogląda i czyta Twoje galerie można się trochę poczuć jakby się tam naprawdę było. I przy tym wiele nauczyć. no i zastanowić się co z tym naszym światem dalej będzie. zdjęcie 34 rozbroiło mnie zupełnie;)
pozdrawiam:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.03.2012 22:43

MARCOWA - dziękuję...wszystko przed Tobą...do oglądania i zauroczenia się, czy nawet do zakochania, jest na świecie więcej miejsc niż CHINY...pozdrawiam serdecznie

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.03.2012 22:40

GRACE - " chyba kiedys to musi peknac "...oby NIE!!!, bo dramat będzie globalny...dziękuje i pozdrawiam serdecznie...33. HU JAK MU TAM wzioł sobie na pamiątkę...

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.03.2012 22:37

RAUL - pojechałem tam, żeby w gazetce sprawozdania umieszczać, co niniejszym reportersko czynię...a jak jest po lekturze o czym mysleć to reporter się cieszy i dziękuje i jeszcze pozdrawia serdecznie.

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.03.2012 22:24

MARKOPOL - dziękuję za interpretację pandy...powkładałem w ten tekst trochę przenośni wprost i domyślnych i cieszę, że da się czytać...pozdrawiam serdecznie

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.03.2012 22:20

SATAN - dziękuję...jak się spało?...pozdrawiam serdecznie.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 23.03.2012 16:28

Pobudzasz moją wyobraźnie i robisz coraz większa ochotę na Chiny .
Pozdrawiam serdecznie ; )))

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 23.03.2012 05:14

Zdjecie 33 to doskonala metafora chinskiego panstwa!
Jak dalej potocza sie losy tego kolosa i jak wplyna na losy reszty swiata.
Panstwo o dziwnym ustroju, w ktorym rzadzi partia komunistyczna, a rozwija sie kapitalizm. Jeszcze nikt chyba takiej hybrydy nie wymyslil. Chiny to przeciez nie tylko tani robotnik, ale wielkie inwestycje na prawie wszystkich kontynentach.
Mlodzi czerpia garsciami, albo garsteczkami, na ile moga - z kultury zachodu... kiedys chyba to musi peknac.
Swiat sie boi zalewu made in China, ale swiat widzi tez przeslanie Ai Weiwei.
Dzieki wielkie Deszczu, ze dzielisz sie z nami swoimi refleksjami, Twoja wizyta w tym kraju unaocznia problemy panstwa srodka, kaze zastanowic sie nad tym, co dalej.... powtorze, chyba kiedys to musi peknac... Pozdrawiam serdecznie.

raul użytkownik raul(wpisów:2023) dodano 23.03.2012 04:34

Rozbierasz te Chiny Deszcz na czynniki pierwsze, dotykasz problemów, zagadnień, zjawisk społecznych - dajesz do myślenia, jak teraz spać ? :)
Trzeci raz przeszedłem drogę do cesarskich grobowców ... tym razem było interesująco.
Pozdrawiam serdecznie.

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 23.03.2012 00:51

Pierogi to ja lubię,pożegnania nie za bardzo.
Niewola dla zwierząt to pożegnanie z naturą i wolnością.Tak sobie myślę że panda w niewoli jest pewnym symbolem Chińczyka któremu wydaje się że jest wolny bo żyje na wolności.Panda ma być szczęśliwa bo tak władza mówi.
Ach te pożegnania.Ja żegnam pecha swojego a on do mnie wracają jak bumerang ,może w takim przypadku tylko Chiny Ludowe mogli by pomóc :)przecież mogą wszystko.

Kolejna interesująca galeria.
Pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:3201) dodano 23.03.2012 00:17

Świetne! Zapachniało mi Chinami przed snem ;-)

Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!