m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (38):

 
Nasza podróż po okręgu Vestfold rozpoczyna się nietypowo, bo na... Końcu Świata. Verdens Ende, jak nazywa się w Norwegii ten niewielki skrawek lądu, to skaliste wybrzeże szkierowe otwierające się ku Morzu Północnemu. Jak widać na fotografi, nie tylko mewy towarzyszą mi w wędrówce po tej pięknej krainie :)... Niezwykły urok miejsca sprawia, że przez chwilę poczułam się jak Mała Syrenka ;)... Skały, opłukiwane nieustannie słoną morską wodą, przybierają rozmaite kształty, tworząc różnokolorowe, mniej lub bardziej rozległe tarasy, po których spacer wymagał dobrej koordynacji i... antypoślizgowego obuwia ;). Zresztą śladów tutaj dostatek... Smagane wiatrem, drążone przez morze, ścierane ludzkimi stopami. Wszystkie prędzej czy później doprowadzą nas do jakiegoś Końca...
Wszak Końców Świata tutaj wyjątkowo nie brakuje ;). Aby ułatwić poznawanie kolejnych szkierów, połączono poszczególne skały giętymi mostkami, które malowniczo wspisują się w surowy krajobraz. Aha!! A tu ktoś się bawi w chowanego ;)... Ktoś inny zrobił sobie przerwę. Ostre światło słoneczne przebija się przez baranki chmur i nawet Koniec Świata nabiera innego wymiaru... :) W oczekiwaniu na męża - pomnik pamięci wszystkich rodzin ludzi morza. A teraz zagadka nr 1: człowiek czy mewa :)? Kto tak naprawdę patrzy w obiektyw??
Zagadka nr 2: widzicie ów uroczy, kamienny domek na wysokim brzegu? Nie wiem, kto pierwszy domyślił się, w jakim celu go tam postawiono, ale dla ułatwienia dodam, iż nie była to toaleta dla turystów ;)... Podejdźmy bliżej... Oto stara latarnia morska wskazująca żeglarzom drogę na Koniec Świata. Chodź zapach panujący w jej niezwykle kameralnym wnętrzu rzeczywiście może przywoływać skojarzenia z toaletą ;). Tymczasem wstrzymuję oddech i ustawiam się do zdjęcia. 
Spotkanie dwóch narodów na Verdens Ende - moja skromna osoba w oknie starej latarni i para bardzo sympatycznych Norwegów :). 
Słońce wydobyło całkowicie głęboki lazur krajobrazu. Pospiesznie robię jedno z ostatnich zdjęć. Mała potomkini Wikingów macha do swoich rodziców, pesząc się na chwilę zauważywszy mój aparat wymierzony w jej stronę... Czas pożegnać Verdens Ende. W drodze powrotnej mijamy specyficzną atrakcję turystyczną. Nie, nie przenieśliśmy się na Przystanek Alaska :), to wciąż Norwegia i fragment jej codzienności. Wymuszam na bracie krótki postój, bo fotki z tym osobliwym znakiem drogowym nie sposób sobie odmówić ;)... Łagodny krajobraz południowo-wschodniej Norwegii towarzyszy nam na trasie przejazdu. Na pobliskich wzgórzach widać osiedla domków jednorodzinnych. Im wyżej lub im bliżej wody to dla Norwegów szczyt marzeń mieszkaniowych...
Droga prowadzi na Północ, kierując się do miasta Horten. Co rusz niczym fatamorgana naszym oczom ukazują fragmenty Oslofjordu, nie tak monumentalnego jak fiordy zachodniej Norwegii, jednak wyróżniającego się osobliwym pięknem. Jeśli zabawimy się w detektywów archeologii, rozpoznamy w kilku mijanych przy drodze kopcach dawne grobowce dostojników Wikingów, w których oprócz kości, odnaleziono pozostałości słynnych łodzi. Czas powitać Horten! Dość spore (jak na Norwegię ;)) miasto słynie z Muzeum Łodzi Podwodnych... ...oraz przystani, z której kursują promy samochodowe przewożące różnorodne czteroślady na drugi brzeg Oslofjordu. A że potrzeba jest dość duża, widok kursujących w obie strony promów nie należy do rzadkości. I przy okazji jest na co popatrzeć ;)... Jednak Horten to nie tylko transport promowy. Miasto charakteryzuje się całkiem ładną zabudową, z charakterystycznymi dla Norwegii osiedlami kolorowych, drewnianych domów...
...czy przyciągającymi uwagę souniverami. Gdyby nie zamknięto jakiś czas wcześniej sklepu, kto wie, może jeden z nich stałby dzisiaj na półce w moim pokoju :)? Letnie popołudnie w Horten wielkimi krokami zbliża się do wieczora. Śmiech rozbawionych maluchów uprzyjemnia szukanie samochodu na miejskim parkingu. A przy okazji idzie weekend, benzyna w Norwegii tanieje ;)... Mija kilka zmiennych dni, zaprawionych nieco słotą, nieco ferią barw słonecznych i szczyptą wiatru od fiordu. Wracamy na południe, tym razem w okolice miasta Sandefjord. Przystań dawnej stolicy norweskich wielorybników to tylko krótki przystanek w drodze na jej wybrzeże... Zwężająca się szosa wiedzie na wąski półwysep. Domki letniskowe, w Norwegii określane mianem hytte, wyłaniają się pośród miejscowych borów. Podobno jedna z takich chatek należy do samej Liv Ullmann. Bliżej morza wiatr kołysze kłosami owsa. Pola to nieczęsty widok w tej części świata. A jednak na nie trafiliśmy... Tymczasem krajobraz znowu kamienieje. Mozaika krzewinek, wrzosów, mchów. I samotna hytte do dekoracji... Wybrzeże usiane jest schronami wojskowymi. W czasie II wojny światowej brzegi Sandefjord stały się jedną z aren walk. Nawet na tym wydartym morzu kawałku świata trudno zapomnieć o okrucieństwie wojny...
Do dziś to dobry punkt obserwacyjny. Zwłaszcza na lepsze czasy. Obecnie zamiast okrętów wojennych między skałami przepływają głównie promy wycieczkowe. Tym razem pogoda dopisała. Nie wiem, co bardziej nas oślepia: słońce czy przestrzeń wokół nas? Skały mienią się ferią barw. Walczą o tytuł najpiękniejszej. Bez znaczenia, czy łysej, czy z gęstym kobiercem... Samotne wysepki tworzą wrażenie dystansu. Nagi mieszkaniec żółtej hytte kolejny raz wzmacnia ciało i serce przepływając między kolejnymi, skalistymi oazami spokoju. (Wybaczcie, że zabrakło go na zdjęciu, ale nie było co podziwiać ;)...) Są miejsca, które zawsze będą dobrze wyglądać. I dobrze się fotografować. Nie mam wątpliwości, że właśnie trafiliśmy na jedno z takich... Pozostawiamy za sobą słońce, nisko zawieszone ponad horyzontem. I ptaki. Na każdej z wysepek ptaki...
Vestfold to raj dla wędkarzy, piechurów leśnych i żeglarzy. Byle tylko chęci i pieniędzy starczyło... ;) Na koniec przesyłam Wam osobliwą pocztówkę z tego zakątka świata. Problem w tym, że nie wiem, do której skrzynki ją wrzuciłam... Zatem do następnego spotkania w południowo-wschodniej Norwegii :D!!

najbliższe galerie:

 
SANDEFJORD
1pix użytkownik patryk80 odległość 16 km 1pix
Verdens ende (Koniec Świata)
1pix użytkownik shell odległość 22 km 1pix
GRZYBOBRANIE
1pix użytkownik olaf43 odległość 47 km 1pix
Drobak/Drøbak- Norge
1pix użytkownik shell odległość 48 km 1pix
OSLO  Z Holmenkollen na Bygdoy
1pix użytkownik heidi odległość 48 km 1pix
Oslo
1pix użytkownik qwertaxy1 odległość 58 km 1pix

komentarze do galerii (12):

 
mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 27.04.2012 16:28

Fajny ten koniec świata i nie mam wyjścia, w sprawie opowieści zgadzam się z dziewczynami :) Pozdrawiam

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 21.04.2012 23:52

To skaliste wybrzeże bardzo mi się podoba.
Ciekawa prezentacja i opowieść.
W opisie pod 25 wkradła Ci się literówka do upominku.
Zdjęcie 38 wskazuje na to że listonoszy muszą mieć tam leniwych;)
Pozdrawiam serdecznie:)

heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 19.04.2012 20:29

margo - cóż, rzeczywiście Horten i jego najbliższa okolica nie jest spektakularna, ale przyjemna ;).
pszczoła - pozdrawiam! Dobrze Cię widzieć z powrotem :).
dispar - uwagi przyjmuję, ale pozwól, że nic nie zmienię, przynajmniej w kwestii zdjęć. Bo gdybym zmieniła, to już jakby mniej byłaby MOJA galeria ;)...
surykatka - miło mi, że komentarze przypadły Ci do gustu :D! Bo nie zawsze mam do nich cierpliwość ;).

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 19.04.2012 19:24

Podoba mi się sposób w jakim opisujesz swoje wrażenia z podróży. Skaliste wybrzeże pasjonujące, mimo ,że takie bezfiordowe, to jest na czym oko zawiesić... :-) Pozdrawiam :-)

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 19.04.2012 19:20

To czekam z ciekawością na ciąg dalszy :)))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5301) dodano 19.04.2012 19:20

Czasem fajnie, czasem trochę mniej.
Miejsce ciekawe.
Bez 2,19,23,28 byłoby lepiej.
35- fajne, ale strasznie się przewraca.
Widzisz fajnie.
Trochę poprawek i będzie bardzo sympatycznie.
Pozdrawiam.

margo użytkownik margo(wpisów:2554) dodano 19.04.2012 19:04

Skalista część galerii przepiękna. Środek już nie tak spektakularny, ale jako całość podobało mi się . Pozdrawiam

heidi użytkownik heidi(wpisów:149) dodano 19.04.2012 18:59

magdar - rzeczywiście, zazwyczaj mamy inne wyobrażenia o norweskich wybrzeżach, a Vestfold przypomina (bardzo!) południe Szwecji :).
paweller - dziękuję za opinię i pozdrowienia :). Ja też mam swoje typy ;)...
lola - miło się czyta takie słowa :), Skandynawia oprócz niesamowitej przyrody, to również zupełnie inne światło niż w Europie Środkowej lub Południowej, które nierzadko daje piękne efekty na zdjęciach :).
romana - będzie więcej :D!! Następnym razem zapraszam do Tonsbergu ;).
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)!

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 19.04.2012 18:21

Pięknie nas oprowadziłaś po Norwegii. Mam nadzieję, że nie będzie to jedyna galeria z tego kraju, i że jeszcze nam coś pokażesz :)
Pozdrawiam :)

lola310889 użytkownik lola310889(wpisów:173) dodano 19.04.2012 17:25

Jednak Norwegia to inny świat... Pięknie :) Ostatnie zdjęcie niesamowite :D ! Pozdrawiam :)

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7220) dodano 19.04.2012 16:54

Fotki 4, 5, 6 dla mnie najfajniejsze. Pozdrawiam.

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 19.04.2012 16:47

Bardzo oryginalne wybrzeże .Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!