m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (42):

 
....moje safari wyglądało inaczej i trwało przez cały okres pobytu.Nie należę do śpiochów,dlatego prawie dziennie jeżeli warunki atmosferyczne na to pozwalały ,wychodziłam  na spotkanie ze słońcem... ...zadowolona byłam  ze spotkania z bezdomnym psem,chociaż szczytem marzeń każdego turysty jest zobaczyć i sfotografować tzw. Wielką Piątkę (Big Five): lwa, bawoła, słonia, nosorożca i leoparda Jeśli uda się jeszcze do tego spotkać prawdziwego Masaja to safari można zaliczyć do wybitnie udanych. Gdy więc na kamienistej drodze pojawia się wysoka postać przyobleczona w klasyczny czerwony koc wszystkie samochody się zatrzymują a turyści w pośpiechu wylewają się z aut, aby móc uwiecznić Masaja na fotografii. Za równowartość kilku dolarów pasterz zgadza się jednocześnie pozować do kilkunastu portretów. I mimo, że dla tych dumnych ludzi to upokarzające zajęcie, Masajowie nie mają wyjścia i nie gardzą żadnym, nawet najbardziej żałosnym zarobkiem....dla mnie pozowała czapla.. ...takie tablice można spotkać w każdym szanującym się hotelu,dobrze ze więcej zakazów nie ma,w porównaniu z zakazami jakie obowiązują Masajów,to naprawdę drobnostka.Masajowie to największa grupa pasterska, której pozwolono żyć na tych ogromnych obszarach chronionych i hodować ukochane bydło. To ono nadaje sens życia Masajowi. Żywi go. Ubiera, ochrania przed złem a nawet leczy. Bez niego egzystencja tego ludu staje się bezcelowa. Bydło to dla Masaja po prostu życie. To ludzie dumni, niezależni, z zasadami i dużym poczuciem humoru. Tacy byli przynajmniej kiedyś. Do lat pięćdziesiątych XX wieku. Do czasu utworzenia obszarów chronionych.  Wtedy powoli zaczęli tracić grunt pod nogami a wraz z nim radość życia. Stopniowo zabraniano im wszystkiego. Najpierw nie zezwolono na polowania, potem wprowadzono zakaz palenia ognisk, a wreszcie zabrano im ziemię.Malpy przegonione  za pomocą procy z hotelowych ogrodów szybko znalazły inny ogród... ...gdzie każdy przechodzący z paroma bananami w reku ,jest przez głowę rodziny serdecznie witany.On dba o swoje rodzinę na swój małpi sposób i wszystkie zakazy ignoruje...
Masajowie zostali zmuszeni do opuszczenia  swoich terenów W zamian obiecano im nowe, wspaniałe tereny .Mieli mieć tam pełne prawa i nowe źródła wody, jako zadośćuczynienie tego, co stracili. Rzeczywistość okazała się inna. Źródła szybko wyschły, bo były wykopane sztucznie. Praw też nie dostali, bo byli niepiśmienni. Nikt z Masajów nie był w stanie walczyć o interesy własne pasterzy. Nie mógł też skutecznie obronić ich przed kolejnymi pomysłami władz regionu. Na nowym terenie, stopniowo znów zaczęto im zabraniać wszystkiego. Zamknięto wiele pastwisk i zakazano wypalać trawę.... ...wypalanie trawy służyło do niszczenia niektórych roślin,zagłuszających swoja wysokością pastwiska.Obecnie zwierzęta hodowlane konkurują o pożywienie z dzikimi mieszkańcami parków. Jest za dużo ludzi i za mało dóbr do podziału. Populacja Masajów, od czasów ich przeniesienia, zwiększyła się aż pięciokrotnie, podczas, gdy obszar, z którego mogą swobodnie korzystać drastycznie się skurczył. Tubylcy nie mogą już powiększać stad, bo nie ma ich gdzie wypasać, a przez to nie mają co jeść,mimo ze część z nich jest zatrudniona  w rezerwie na stanowisku rangera....za bardzo marne grosze ..a wydawalo by sie, iż każdy powinien mieć  godziwy zarobek. Bo, trzeba to napisać, samo safari jest bardzo drogie, kosztuje, bowiem aż trzysta dolarów dziennie, jeśli poza tobą, w samochodzie terenowym jedzie jeszcze kolejnych pięć osób! Trzysta dolarów za jeden dzień to sporo pieniędzy. W tym problem, że bardzo niewiele albo wręcz nic trafia do rąk pomocników, to właściciel terenówki i/lub agencji turystycznej zbija kokosy. Reszta liczy głównie na napiwki od bogatych turystów, a ci z kolei niechętnie je dają, bo przecież już i tak drogo za samo safari zapłacili. Taki stan rzeczy rodzi desperację. Próbując związać koniec z końcem tubylcy strzelają do zwierząt , albo ścinają cenne drzewa na opał i powoli wytrzebiają bogate zasoby parków. Szacuje się,ze z powodu kłusownictwa ginie do 200 000 zwierząt rocznie... ...są pomysły jak zmienić ten stan rzeczy,budując np.następne jeszcze bardziej luksusowe lodge czy podwyżka opłat za wstęp do parku,ale to tylko pozory...bo dochody wpadają do dobrze już wypchanych kieszeni pomysłodawców,a nie do wyciągniętej  dłoni Masaja.
...z tych i innych powodów,moje safari wyglądało tak a nie inaczej i nie byłam wcale tym faktem zasmucona... ...bo nie zawsze  ma się jaszczurkę za modelkę,chociaż to pan jaszczur... ..a szczególnie w takich kolorach... ...który radzi sobie dobrze, nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach... ..samice są mniej kolorowe... ...ale swój urok maja...
...a ciężarna tez przejdzie Ci przez drogę... ...żeby spotkać te wszystkie egzotyczne okazy,nie trzeba jechać do rezerwatu ...one są wszędzie w zasięgu obiektywu,trzeba tylko uważnie obserwować otoczenie...  ...to  tysiąconogie stworzenie,jest krewniakiem stonogi... ....wyglądem przypomina węża na nogach, ...przy długości około 30 cm,dosyć łatwo przyciągnie wzrok...
...jak widać,dbają o swoja populacje:)) ...rodzime winniczki są dosyć duże,czy jadalne...brak informacji, ...dobry obserwator,w tym wypadku nasz Denis,zauważył 1,5m węzą,w jadowitym kolorze zieleni... ...to mamba pospolita,dobrze ze bardzo płochliwa,bo należy do gatunku jadowitych węży... ...rożnych nieznanych mi bliżej pająków,napotkałam sporo... ....
...wygląda bardzo niewinnie na fotce,ten 5 cm chrząszcz,na żywo bardzo groźnie... ...moja ulubiona jaszczurka,mieszkała w hotelowym ogrodzie i towarzyszyła nam często podczas picia popołudniowej kawy.. ...wyjątkowo śmiałe stworzenie.. ..podchodziła blisko do stolika i czekała na okruchy... ...śliczna jestem:))) ...hotelowa kotkę przyłapałam na porannej toalecie...wiadomo jak każda dama ,lubi się przeglądać w lustrze..
....potomstwo miała rozkoszne... :) ...nie pamiętam kto mnie bardziej zainteresował,dama w bieli czy wielbłąd,..... ...zal było mi tych koni,w największym upale,właściciele szukali chętnych na przejażdżkę... ...na zakończenie  Big Five w trochę innym wydaniu... Dziękuje za wizytę :))

najbliższe galerie:

 
Inne oblicze Kenii
1pix użytkownik skuza odległość 2 km 1pix
Kenia-Mtwapa
1pix użytkownik skuza odległość 4 km 1pix
Karibuni Kenya
1pix użytkownik skuza odległość 5 km 1pix
Bladym świtem...
1pix użytkownik skuza odległość 5 km 1pix
Kenya Mombasa
1pix użytkownik coneser odległość 10 km 1pix
Mombasa-Kenia
1pix użytkownik baracuda77 odległość 11 km 1pix

komentarze do galerii (29):

 
skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 22:53

Nola,wszystkie te zwierzęta które wymieniłaś ...są na wyciągniecie reki,ukryte gdzieś w buszu,spotkanie z nimi tylko w pierwszym dniu jest...brrrr...na drugi dzień to już sama ich będziesz szukać,są świetnymi modelami:)))Pozdrawiam serdecznie:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 22:47

Herika, z tym safari się pospiesz,doszły mnie słuchy ,ze chcą podnieść ceny o 100%,no i pamiętaj....nie żałuj pieniędzy na napiwek:)))Dziękuje i pozdrawiam serdecznie:))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 22:40

Deszczu,ciasteczko było bardzo pyszne,wisienek nie zjadłam,bo były za kwaśne:)))Pozdrawiam serdecznie i dziękuje za wizytę:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 22:38

Carmel,Ciebie nie zaliczam do przeciętnego turysty ,który wyjeżdża z biurem podroży i w wycieczkowym pakiecie, gdzieś pomiędzy chłodnym drinkiem wypitym na basenie a animacjami kulturalnymi, jest też kilka dni na obejrzenie największych atrakcji Afryki, dzikich zwierząt przemierzających ogromne równiny i masajskiej wioski.W Tanzanii sytuacja Masajów jest trochę lepsza..pytanie tylko ...jak długo jeszcze.Na południu Kenii,gdzie jest najwięcej wiosek masajskich,Masajowie z nomadów nieznających granic ni płotów i ogrodzeń zmieniają się w osadników, bo źródła wody pitnej stały się już tak odległe, że aby napoić bydło trzeba iść dobre kilka godzin. Zmagający się z niedożywieniem, gruźlicą, malarią, a nawet HIV żyją teraz ze sprzedaży koralików albo z pozowania do fotografii. Stali się też coraz bardziej skorzy do ugody z rządem, coraz częściej bowiem rozważają przenosiny do wiosek położonych poza obszarem chronionym. Nawet ich ubiór się zmienił.Klasyczne sandały masajskie często zastępują adidasami, a czerwone koce zostają porzucone na rzecz chińskich t-shirtów, no i ta nieodłączna komórka za pazuchą....a tradycyjne stroje zakładane są dla turystów.
Mam nadzieje ,ze będzie jeszcze okazja do dyskusji na temat Masajów i safari,przy nowych kenijskich galeriach,bo ciąg dalszy nastąpi:))
Carmel,pozdrawiam bardzo cieplutko i powrotu do zdrowia życzę;)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 08:41

Magdaleno, z dużą uwaga przeczytałam Twój komentarz,za który bardzo dziękuję.Widze ,ze problem jest Ci znany,fakt.. ze więcej pieniędzy nie przyniesie im szczęścia,ale ich posiadanie, pozwoliło by im na bardziej godziwe życie,a szczególnie na wykształcenie dzieci.Koszt nauki w szkole ponadpodstawowej,to zaledwie 25 Euro miesięcznie, mogłoby się wydawać mało...dla nas,dla nich to duży wydatek,ale tylko świadectwo ukończenia szkoły,daje im perspektywę na znalezienie stałej pracy np. w hotelu ....chociaż tez za niewielka pensje ,ale stałą.Pozdrawiam cieplutko:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:39

Surykatko,wszystko da się pogodzić,Ty dasz rade i jeszcze zobaczymy w OS,Twoja galerie z wielka piątką,czego Ci serdecznie życzę:)Sle pozdrowienia:))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:30

Annuus80,w dawnych czasach silniejsi rządzili światem,obecnie pieniądz rządzi światem,a żądza pieniądza nie zna skrupułów.Dziękuje za komentarz ,pozdrawiam:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:26

Markopol,taka już wrażliwa ze mnie osóbka,dziękuje za obejrzenie mojej galerii,a fakt ze Ci się podobało...bardzo mnie cieszy:)Pozdrawiam:))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:20

Tereza,dziękuję za wizytę,ciesze się ze Ci się podobało:)Pozdrawiam cieplutko:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:19

Tama,z tym oglądaniem zwierząt to nie taka prosta sprawa,zależy od szczęścia.Jadąc na safari, nie ma gwarancji ,ze zobaczymy wielka piątkę,często się zdarza ,ze jednego okazu do kompletu brakuje i turysta jest rozczarowany.Pozdrawiam serdecznie:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 31.05.2012 00:11

Nie ma prostych rozwiązań, niestety.
Salony czekają ;)
Dobranoc

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:10

Lola,dziękuje za Twój głos w dyskusji,problem pozostanie i tak dyskusyjny,bo 90% turystów odwiedzających Kenie,marzy tylko o safari,nie zdając sobie sprawy z problemu Masajów,czego im z całego serca życzę,oby tylko nie zapomnieli o godziwym napiwku.Pozdrawiam serdecznie:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 31.05.2012 00:04

Grace,dziękuje za interesujący komentarz,co do książki...książka lepsza niż film.W ubiegłym roku okazała się nowa książka Corinny Hofmann "Afryka ,moja pasja",polecam,może jest już przetłumaczona na angielski.Pozdrawiam:)))

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 30.05.2012 23:48

Mgfoto,bardzo trafne określenie,..zbawienie czy przekleństwo,moim zdaniem i jedno i drugie,w zależności kogo dotyczy.
Małgosiu,spostrzegawcza jesteś,spacerowałam po cichutko,w wolnych chwilach,bo na więcej nie starczyło czasu,ju niedługo będę znowu stałym gościem na "obiezyswiatowych" salonach:)))Pozdrawiam serdecznie:)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 30.05.2012 23:43

Anikm,takie były moje założenia,pokazać druga stronę medalu,bo każde, wydawać by się mogło..." idealne rozwiązanie" problemu....ma swoja negatywna stronę.Pozdrawiam cieplutko:)

nola76 użytkownik nola76(wpisów:6731) dodano 27.05.2012 20:10

Bardzo ciekawa galeria, choć trochę smutna, jednak prawdziwa... fajne zdjęcia, szczególnie 36:) podoba mi się Twoje safari, choć jak dla mnie trochę za dużo węży, pająków i tego czegoś czarnego, do stonogi podobnego... brrr.... piękny wschód i zachód słońca:)
pozdrawiam:)

herika użytkownik herika(wpisów:1713) dodano 24.05.2012 22:34

podobała mi się galeria. głównie dzięki dostarczonemu bodźcowi do myślenia. o Masajach i ich sytuacji. podoba mi się rozwiązanie Carmel. więc gdy przyjdzie dla mnie czas na safarii, postaram się zrobić podobnie.
pozdrawiam serdecznie!

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 23.05.2012 21:57

...niestety...nie można mieć ciasteczko i je jednocześnie schrupać z przyjemnością...byłaś w Kenii i już je zjadłaś...wisienki NIE...safari nie...zbudowałaś na tym proteście galerię i ekstra...wszystko jest na sprzedaż...co oni mają innego?...w Birmie śpię w rządowych hotelach, lub w hotelach tajskich, co na jedno wychodzi...jem w małych rodzinnych restauracyjkach i myślę, że jestem OK...a to też ta sama historia...jesteśmy małe żuczki...pozdrawiam serdecznie.

carmel użytkownik carmel(wpisów:1169) dodano 23.05.2012 15:10

Skuzo - mamba wygląda jak gałązka ...brrr ;) Agama z czerwoną głowa jest niesamowita , tez takie widziałam , tylko na sawannie :)

Co do safari.... Muszę chyba coś napisać ;) Tym bardziej , że Anikm napisała "Nie wiedziałam że tak wygląda prawda o safari". Nie byłam na safari w Kenii , lecz w Tanzanii. Korzystałam z usług niewielkiego organizatora. Jeździliśmy we dwoje + kierowca , który był naszym przewodnikiem. Wspaniały towarzysz podróży , bardzo kompetentny , niezwykle wrażliwy , kochający przyrodę Masaj :) Nie stałam w kolejce do jakiś tam miejsc. Nie spałam w miejscach gdzie były tłumy turystów. Pamiętam Afrykę bardzo przestrzenną , pełną zwierząt , a nie tłumów w jeepach , mimo że podążaliśmy za wielką migrację gnu. Mam zupełnie inne wrażenia. Oczywiście to co pisze Skuza też z pewnością się zdarza , jestem tego pewna...To kwestia wymagań i organizacji. Trzeba włożyć sporo pracy w to , żeby sobie wszystko samemu zorganizować :) Co do Masajów , mieszkają w parkach w Tanzanii i mogą tam wypasać zwierzęta. Nawet w kraterze Ngorongoro :) Jest jednak jeden warunek....muszą prowadzić tzw. "tradycyjny " tryb życia . W Kenii widocznie mają zakaz ...inny kraj...inne prawo.
Pozdrawiam Skuzo...pomysł na galerię bardzo mi się podoba :)))))))))))))

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3650) dodano 23.05.2012 09:07

3, 14 i 29 to wspaniałe fotograficzne trofea:-)
Pogodzenie odwiecznych zwyczajów Masajów z ochroną dzikich afrykańskich zwierząt na terenie Kenii i Tanzanii nie jest możliwe niestety. Największym problemem jest rywalizacja o pastwiska, których brak dla masajskiego bydła (będącego, jak napisałaś, sensem życia tego ludu). Dzikie zwierzęta mogą opuszczać parki (choć tego nie robią, bo warunki w parkach są dla nich znacznie lepsze niż poza nimi), natomiast wypas bydła w parkach jest zagrożony wysokimi karami. Trudny temat. Pozostaje mieć nadzieję, że zyski z turystyki będą sprawiedliwiej dzielone, choć to też nie przywróci Masajom szczęścia. Ich tradycyjny, półkoczowniczy, styl życia jakoś kiepsko wpisuje się we współczesny świat:-( Bardzo ciekawie przybliżyłaś ten problem.
Pozdrawiam serdecznie:-)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7231) dodano 22.05.2012 22:22

Inne to Twoje safari, ale też bardzo ciekawe...Rzeczywiście poruszasz problem, z którego zwykle nie zdajemy sobie sprawy. Mimo wszystko chciałabym zobaczyć słoniki i żyrafki w ich naturalnym środowisku...Hmmm...Jak to wszystko pogodzić? Dzięki i pozdrawiam serdecznie :-)

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 22.05.2012 18:10

Smutna galeria opisująca ciężkie życie tubylców.
Przykre, że są ludzie, którzy bez skrupułów potrafią wykorzystywać innych dla własnych zysków.
Natomiast Twoje safari bardzo mi się podoba:)
Pozdrawiam serdecznie:)

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 21.05.2012 22:55

Podobało mi się Twoje safari i Twoje spojrzenie.To tylko świadczy o Twojej wrażliwości.
Pozdrawiam

tereza użytkownik tereza(wpisów:3878) dodano 21.05.2012 16:46

Bardzo interesująca galeria.
Podoba mi się Twoje safari.
Pozdrawiam:)

tama użytkownik tama(wpisów:2998) dodano 21.05.2012 11:00

Żeby chociaż ci Masajowie mieli coś z tych turystów. Znajome są mi oczywiście ich wizerunki w tych czerwonych ubraniach, to "klasyka" takich wypraw. Wiem jak wyglądają, nic się nie zmieniają więc podarujmy sobie a w zamian do oporu można oglądać zwierzęta :) Ja jednak wybieram tylko ssaki, gady a zwłaszcza robaczki omijam (ciarki mnie przechodzą jak widzę coś błyszczącego i pełzającego). Pozdrawiam :)

lola310889 użytkownik lola310889(wpisów:173) dodano 21.05.2012 10:00

10, 16, 37, 39 i 40 - przepiękne zdjęcie :)
Galerie oglądam zwykle 2 razy, za pierwszym razem oglądam zdjęcie, jeśli widnieje pod nimi opis staram się obejrzeć galerię po raz drugi.
Safari to wymysł, który robi więcej złego niż dobrego... tak niestety jest i to nie tylko podczas podróży do Afryki, że turyści mają pewne obiekty "do zaliczenia" i nic co obiekty te otacza ich nie interesuje... Bardzo podoba mi się sposób w jaki opowiedziałaś historię Masajów.
Ja zwykle staram się ograniczyć moje subiektywne uczucia, ale to ja. A Tobie udało się zwrócić uwagę na problem, jaki tam istnieje i wywołać dyskusję.
Świat zmierza w złym kierunku... Twoje indywidualne safari z dala od "wielkiej piątki" też jest wartościowe ;) Oczywiście że warto zobaczyć te wszystkie dzikie zwierzęta w naturalnym środowisku i cyknąć im fotki, ale czy naprawdę ma to odbywać się w taki sposób jaki opisałaś...? Lepiej obejrzeć NG w domu, przy kawce.

Pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 21.05.2012 09:33

Ciekawie nakreslilas problem Masajow, niestety ow schemat postepowania z tubylcami mozna przeniesc w rozne rejony swiata.
Smutna prawda, a my jako turysci, czesto nie wiemy po jakiej stronie stanac, zaplacisz, zle - bo nabijasz kase posrednika, nie zaplacisz, jeszcze gorzej, bo mowia ci, ze wyspa, region, czy panstewko zyje tylko dzieki turystyce. Wiec placisz i masz nadzieje, ze jakies tam grosze skapna, do tych, ktorym sa najbardziej potrzebne.
Z podobnymi sytuacjami spotkalam sie na Vanuatu, na Bali, w Phuket, tylko safari bylo inne - bo podwodne. Tubylcy, ktorzy na glowie nosili ciezki sprzet pletwonurka, tez liczyli tylko na napiwek, wlasciciel lodzi zgarnial cale pieniadze za zorganizowanie wypraw.
Wracajac do Masajow, dobra ksiazka (i film) "Biala Masajka", przyblizaja ich prawdziwe zwyczaje, chociaz tez nie wiadomo, ile tam kolorystyki "pod odbiorce".
Pozdrawiam Cie serdecznie dziekujac za interesujaca galerie:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6134) dodano 20.05.2012 23:47

Też podoba mi się Twoje safari. Zapewne trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy turyści to zbawienie czy przekleństwo dla rodzimej ludności ale warto mieć świadomość problemu. Fajnie, że się ujawniłaś bo mam wrażenie, że ostatnio tylko spacerujesz po cichutku podrzucając tu i ówdzie oceny ;) Pozdrawiam serdecznie :)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 20.05.2012 22:14

Smutna opowieść o życiu Masajów.
Nie wiedziałam że tak wygląda prawda o safari. Dziękuję za uzmysłowienie problemu i pokazanie ,,drugiej twarzy” tego procederu.
Podoba mi się Twoje humanitarne safari i jego dokumentacja w postaci ładnych zdjęć.
Pozdrawiam cieplutko:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!