m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zobacz film

najbliższe galerie:

 
Cuandixia
1pix użytkownik doracz odległość 113 km 1pix
Datong.  Duże nowe stare mury.
1pix użytkownik doracz odległość 119 km 1pix
Mur Chiński
1pix użytkownik muczacza odległość 153 km 1pix
Chiny Wielki Mur bez tłoku
1pix użytkownik pedro1912 odległość 160 km 1pix
Chiny cz.IV - Wielki Mur
1pix użytkownik wmp57 odległość 160 km 1pix
Mur Chiński
1pix użytkownik witoldson odległość 160 km 1pix

komentarze do galerii (6):

 
strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 28.06.2012 11:35

Mgfoto - Też nie mialem pojęcia, że można haftować pojedyńczą nicią wysnutą z kokona, a jednak. Mam zamiar opracować filmik z całego cyklu pozyskiwania jedwabiu od jajeczka do finalnych wyrobów, ale tam pracują oprócz kobiet, maszyny. Tu wszystko robi się ręcznie. Nie mogłem pokazać wszystkich prac, bo w pierwszej części ( tam gdzie wisiał haft Mony Lizy) nie pozwalali filmować. Podziwiam te kobiety pochylone nad tłem i skrzywione (jedna ręka pod druga nad) przez kilka godzin dziennie, miesiąc po miesiącu, rok po roku. Katorżnicza praca. Ale jakie efekty! Dziękuję za wizytę i pozdrawiam:))

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6126) dodano 27.06.2012 18:35

Obejrzałam film kilka dni temu ale potem zablokował mi się komputer i nie mogłam wpisać komentarza. Grace zwróciła uwagę na malowanie tuszem a ja na haft. Pewnie dlatego, że ta dziedzina rzemiosła jest mi trochę znana. Przyznam, że podane przez Ciebie informacje są powalające. Ja też dzielę mulinę i z sześcionitkowej robię dwie trzynitkowe ale gdzie mi tam do haftu nitką wysnutą z kokona... Pewnie miałabym problem z jej dostrzeżeniem nawet przez okulary ;) Bardzo ciekawy film. Pozdrawiam :)

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 22.06.2012 08:25

Grace - zachęcony zaproszeniem do Japonii odwiedziłem jedną z galerii o Kioto. Niesamowita bambusowa aleja, wspaniała przyroda, podobna choć inna architektura. Gdy w czas zimowy będzie nieco więcej czasu, pospaceruję po "Twojej Japonii", bo widzę ,że warto. Niestety podróż do Japonii leży poza moim zasięgiem za względu na finanse. Fascynujące są kraje Dalekiego Wschodu lecz leżą trochę za daleko:) I tak uważam się za szczęśliwca, że mogłem zobaczyć Chiny.
I proszę o więcej "kropek nad i", jeśli takowe znajdziesz w kolejnych moich filmach:)) Pozdrawiam.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 22.06.2012 07:16

Alez absolutnie nie neguje, ze postawiles - adekwatny w tym przypadku - znak zapytania, bo rzeczywiscie z punktu widzenia europejskiego mamy trudnosci z klasyfikacja sztuki/ rekodziela azjatyckiego:)
Swoim komentarzem, dodalam, tylko przyslowiowia kropke nad i. :)
Troszeczke znam podzial alfabetow japonskich i rowniez fascynuje mnie kaligrafia, traktowana przez ludzi Wschodu jako synteza malarstwa i poezji.
Co prawda nowe znaki dochodza, ale i stare wypadaja z uzycia, co powoduje czesto, ze wspolczesni nie umieja odczytac starych zapisow.
Jestem zafascynowana Japonia, posiadam w swoich zbiorach rowniez zwoje malowane tuszem, doceniam kreowane tam “niedopowiedziane “ piekno krajobrazu i piekno kaligrafii wlasnie. Jesli masz ochote zapraszam do moich galerii z tego kraju :)
Mam nadzieje odwiedzic Chiny, wlasnie by poznac blizej korzenie sztuki japonskiej. Twoje filmy beda dla mnie doskonalym przewodnikiem:) Pozdrawiam raz jeszcze bardzo serdecznie:)

strabsenfilm użytkownik strabsenfilm(wpisów:790) dodano 21.06.2012 18:38

Grace - tytuł i znak zapytania postawiłem celowo. Rzemieślnicy bywają artystami, a niektórzy artyści zwykłymi rzemieślnikami. Ci z filmy to prawdziwi artyści, choć na pierwszy rzut oka może sie wydawać, że na przykład kaligrafia to nic wielkiego. Nie w Chinach i nie w Japonii, gdzie jest kilkadziesiąt tysięcy znaków i wszystko ma swoje znaczenie - każda kreska i każda kropka, nachylenie, grubość. Kaligrafia chińska jest silnie związana i z poezją i malarstwem, wieszana jest na ścianach oraz stanowi łakomy kasek dla kolekcjonerów tej dziedziny sztuki. Nam to trudno zrozumieć, tak jak trudno jest nauczyć się przynajmniej 5 tysięcy znaków, aby móc czytać prasę i książki. Tym bardziej, że cały czas dochodzą nowe znaki. Dziękuję za wizytę i interesujący komentarz. Serdecznie pozdrawiam:))

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 21.06.2012 15:17

Z duzym zainteresowaniem obejrzalam film, tym wiekszym, ze interesuje mnie sztuka japonska, ktora w duzej mierze wzorowala sie na chinskich korzeniach.
Podziw budzi pracochlonnosc, cierpliwosc i umiejetnosci tworcow tych przedmiotow uzytkowych / dekoracyjnych. Chociaz osobiscie bardziej przemawia do mnie wysublimowana i oszczedniejsza w wyrazie sztuka japonska.
W bydwu tych krajach nie ma ostrego podzialu na sztuke przez duze S i sztuke uzytkowa, taka klasyfikacje znamy tylko w kulturze zachodniej. W Japonii, a z Twojego filmu widze, ze i w Chinach - mistrzowie w dziedzinach kaligrafii traktowani sa z duzym szacunkiem. W Japonii nadaje sie im wrecz tytuly "Narodowego Skarbu".
Dodam jeszcze, ze niestety moje starenkie japonskie przedmioty z laki - krusza sie i rozpadaja, wiec nie wiem, jak to jest z ta wytrzymaloscia :(
Zrobilam tez kurs malowania tuszem, posiadam podobne, do tych, ktore przedstawiles na filmie rzezbione kamienie do scierania twardego tuszu i zestaw pedzli wiszacy na specjalnym stojaku. Tylko umiejetnosci chyba nie posiadam;)
Film jest bardzo interesujacy, szczegolnie wizyty w pracowniach rzemieslnikow/artystow.
Pozdrawiam serdeczenie:)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!