m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Pieszy trekking pozwala dostrzec różnorodność barw, linię horyzontu i migotające na nim jurty. Światło jest wyjątkowo zmienne, wiatr czasem porywisty. Ajmak (województwo) południowo-changajski w kierunku południowym do Parku Narodowego Gobi Gurwan Sajchan. Stepowe przestrzenie w kierunku gobijskim, z dróżkami mało wyboistymi (jak na mongolskie warunki). Wyjątkowy zapach stepu urzeka. A może jeszcze bardziej skala barw. Oznaczenia ajmaków (województw). Niebieski kolor zawsze musi ozdabiać cokolwiek, nawet znak. Wszak to kraj wiecznie błękitnego nieba.   Droga z południa w kierunku miasta Moron. Nie trudno, pomimo sporych odległości, spotkać po drodze kogoś na drodze. Niedaleko rzeka Selenge. Okolice wygasłego wulkanu Chorgo Uul, z ledwo porośniętymi wzniesieniami. Dolina uformowana z zakrzepłej lawy, w której kryją się jaskinie. Na szczyt krateru nietrudny trekking, częściowo schodkami, ok. 30 min.   Nad przełomem rzeki Czuluud Gol jest kilka gerkampów (kampusy z jurtami, ger - jurta) o różnym standardzie. Za płotkiem w oddali - sławojka, ale naprawdę lepiej korzystać ze stepu!
W kierunku Mongolii północnej. Łagodne wzgórza porośnięte liniami drzew. Niedługo zaczyna się lasostep.Te w oddali to z pewnością modrzewie - dominujacy, obok limb i świerków, gatunek. Są 'opasłe: rosną z przepięknie rozłożystymi konarami. Ajmak (województwo) selengijski. Klasztor buddyjski Amarbajasgalant w centralnej części kraju. Odnowiony z funduszu UNESCO: zarośnięty trawą wydaje się być opuszczony. Trzy nieodzowne elementy krajobrazu: jurta, świątynia buddyjska, do której prowadzi 108 stopni, owo i (tutaj jako bonus) drewniana chałupa. Mongolowie nie są zbyt religijni, nie są też takimi ateuszami, jak Chińczycy. Są eklektyczni, z religii czerpią to, co im najbardziej odpowiada.   Przełom rzeki Czuluud Gol. Tajemnicze mgły i rosa. niedaleko święte drzewo - otoczony kultem modrzew o stu konarach, chętnie odwiedzany przez Mongołów. Region nad rzeką Ongi (Mongolia Środkowa) Aż dwie jurty? Z pewnością rodziny spokrewnione. Stały element domostw: pies, antena satelitarna, panel słoneczny, często Toyota. Mają wszystko: internet i telefon. Są dwie sieci komórkowe, ale w wielu regionach brak zasięgu. Największa zagadką jest dodzwonić się do Polski...    Im dalej na północ, tym więcej drewnianych zabudowań z pstrokatymi, jasnymi dachami. Dominujące kolory: zielony, niebieski, żółty, czerwony. Z daleka, położone w dolinach miejscowości (somon) z kolorowymi dachami wyglądają imponująco.
Mongolskie drogi to legenda: mniej lub bardziej ubite, mniej lub bardziej wyboiste, rozjeżdżone lub wąskie. Identycznie jak po mongolskich drogach, Mongołowie jeżdżą po asfalcie. Można powiedzieć - kultywują zwyczaje ze stepu. Poranek przed jurtą w gerkampie, gdzie zatrzymali się Mongołowie i kilku mnichów. Poranki bardzo zimne, woda z kranu lodowata. Ale przecież wystarczy umyć zęby i ruszać dalej. Wystające kominy - jutry są ogrzewane, w środku stoją kozy z drewnem opałowym - i to jest niezwykła zaleta, gdy temperatura spada do 5 st. Niby pustka, a jednak zawsze ktoś się trafi. Wystarczy się zatrzymać, aby naprawić rozwalonego Ułaza, a zaraz pojawi się człowiek. Czasem na motorach jeżdżą całymi rodzinami: ojciec, matka, a pomiędzy nimi podrośnięte niemowlę. 
Mongołowie widzą wszystko, ich orli wzrok wypatrzy najmniejszy punkt na rozległym horyzoncie.  Nic nie uchroni lepiej przed złymi duchami niż długa ściana od południa, przed wejściem do świątyni. Przecież duchy chodzą prosto i nie skręcają. Teren klasztoru Amarbajasgalant (Mongolia Północna, ajmak selengijski). Za budynkami porozrzucane przez wiatr, ptaki i ludzi resztki zwierzęce. Zbyt tego dużo w stosunku do liczby ludności. Wystarczy zajrzeć za zabudowania, aby przekonać się, że segregacja, utylizacja i inne fanaberie to abstrakcja. Rozkład następuje naturalnie... Śmiem twierdzić, że wkrótce w pojawi się w Mongolii problem śmieciowy. Miejscowość Chadgal nad Jeziorem Chubsuguł, przez która przebiega kawałek drogi asfaltowej. Można poczuć się nieswojo jadąc nagle po asfalcie. Niedaleko stąd wypływają statki wycieczkowe, a na nich Mongołowie w uniesieniu i w modlitwie - niektórzy z nich z pewnością pierwszy raz na tak wielkiej wodzie.
Gdzie jeszcze bydło ma tak dobrze? Chodzą wszędzie, nawet po skrawkach asfaltowych dróg (łącznie asfaltu w Mongolii ok. 2 tys. km, budowanego np. przez Koreańczyków). Cypel nad zachodnim brzegiem Jeziora Chubsuguł - idealne miejsce do konnych przejażdżek. Konie można wypożyczyć niemal wszędzie, a nawet konno zwiedzać Mongolię. Jedne z wielu buddyjskich młynków modlitewnych. Niektóre z nich lśnią kolorami. Te wyjątkowo jednorodne. Klasztor Gandan, Ułan Bator. Po co klepać pod nosem, skoro można zakręcić raz i wpuścić w ruch słowa sutry wyryte na młynku? Nad Jeziorem Chubsuguł. Porośnięte trawą kamienie tworzą nadzwyczajną strukturę. Nie trudno po tym chodzić, trudniej poleżakować. Trawa wygolona przez jaki i inne bydło.  Nad Jeziorem Chubsuguł. Z chmur nadciągającej burzy nie spadła ani kropla deszczu. A jeśli już spadnie deszcz, może nim być kilka przysłowiowych kropel. Do zmiennej pogody łatwo przywyknąć. Jezioro Chubsuguł. 200 km do Irkucka. Tylko jak przekroczyć granicę?
Czyste jezioro Chubsuguł to raj dla oczu. Zadziwia brak insektów, wędkarzy i łodzi. Mongołowie nazywają je Oceanem, choć w porównaniu do Bajkału to kropla w morzu  Miejscowość Chadgal nad Jeziorem Chubsuguł. Z portu odpływają wycieczkowe statki. Nad brzegiem pełen dostatek: psy, bydło, na straganach wędzone ryby. Smaczne, nie przesolone. Ryby to strawa dla ubogich, więc żadne smażone z frytkami' nie istnieją. PS. Mc'Donalds wycofał się z Ułan Bator (hłe hłe hłe) :))     Stepy w Środkowej Mongolii. W oddali stada jaków. Warto spróbować smaczny jogurt i masło z jaczego mleka, a przy okazji kumys z mleka końskiego. Dla konseserów słonych smaków - mongolska herbata.   Jezioro Chubsuguł zwane Małym Bajkałem. Gromadzi 2% słodkiej wody na ziemi. Niedaleko jedno z największych w regionie (a może w kraju) owoo, gdzie szamani odprawiają swoje obrzędy. Pustynia Gobi, ajmak południowo-gobijski. Park Narodowy Gobi Gurwan Sajchan. Lekki szum wiatru, znośny upał, gdzieś leniwie stąpające wielbłądy, a może gdzieś przebiegają antylopy? Tutaj można poczuć się PRAWDZIWIE WOLNYM Wyścigi konne to kolejna atrakcja obchodów święta Naadam. Zjeżdżają i biwakują rodziny, częstują się tabaką i kumysem. Rozstawiane są stragany ze wszystkim (np. Made in Korea), można coś przekąsić np. huszury - placki z nadzieniem najczęściej mięsnym :(( Dla wegetarian pobyt w Mongolii może być prawdziwym wyzwaniem.
Psy przyjazne, łagodne i bardzo do siebie podobne. Inaczej z dziećmi: szajki wyłudzaczy cukierków. 
Odnośnie słodyczy - królują we wszystkich sklepach i bardzo popularne są polskie marki, Mieszko itp. A najpopularniejsze warzywa? oczywiście ze słoika polska marka Urbanek.   Pasmo gór Altaj Gobijski. Łagodne i miękkie, poprzecinane krętymi, bez końca wijącymi się szlakami. Samochody głównie z Francuzami, czasem Szwajcarami, Amerykanami, no i Polakami.  Rdzawo-różowy koloryt sterpowej drogi skontrastowany z niebem tuż nad głową urzekł mnie nadzwyczajnie. Im dalej na południe, tym step zmienia się w półpustynię z małymi kępkami traw. Im dalej na północ, tym step bardziej zielony i miękki, ale nadal pachnący. Po deszczu step i półpustynia są trudno przejezdne. Można utknąć na dobre. Mongolski kierowca o tym dobrze wie, i ilekroć spotka innego na drodze, zawsze zapyta o dalszą trasę. Ajmak południowo-gobijski: Płonące Klify (Bajandzang) - piaskowe urwiska, gdzie podobno można znaleźć najwięcej kości dinozaurów. Jedna z obowiązkowych osobliwości przyrodniczych. Wprawdzie kości dinozaurów nie można wywozić, za to wszędzie na straganach dostępne są kości wilków. Trzeba jednak znać się na nich, aby nie kupić kości domowego bydła.   Zapasy jako urozmaicenie obchodów dorocznego święta Naadam. Początkowo zapaśnicy walczą z chętnymi śmiałkami amatorami. Potem walczą ze sobą już całkiem poważnie. To ich sport narodowy, w miastach zdarzają się nawet socrealistyczne pomniki zapaśników.     Świątynia buddyjska, do której nie udało się wejść, pomimo, że w poszukiwania klucza zaangażowało się wielu mieszkańców miejscowości. Mongołowie są bardzo otwarci, przyjacielscy i pomocni. I wcale nieprawda, że nie lubią się fotografować.
Strefa gobijska. Opuszczona świątynia buddyjska prawie pośrodku niczego. W jurcie podobno mieszka mnich, który sprawuje opiekę nad świątynią. Niestety, można było spotkać tylko dzikiego zająca kryjącego się w cieniu jurty. Ajmak południowo-changajski. Popołudniowe słońce oświetla plany górskich wzniesień. Wybaczam kierowcy, że wiózł mnie często psującym się uazem. Gdyby nie trzeba było wysiąść i sporo przejść pieszo, ominęłaby mnie podniebna feeria barwna i tym podobne rozkosze. Zmiana kolorytu stepu i skał. Region wijącej się rzeki Ongi w ajmaku poludniowo-changajskim. Przywodzi na myśl naszą cudną Biebrzę, tylko w skali makro-makro. Miejscowość Cecerlek w - podobno - najładniejszym ajmaku Mongolii. Widok na miejscowość ze świątyni buddyjskiej usytuowanej na zboczu góry. Sympatyczne susły są wszędzie (oprócz pustyni). Turystom mrożą krew w żyłach przebiegając pomiędzy kołami samochodu, jakby go ignorowały. Dosyć płochliwe i czujne, wszak ptaki drapieżne krążą, a najczęściej orły. Niemalże dziobią z ręki Owoo w okolicach miejscowości Cencher z ciepłymi źródłami. To czasem kamienne kopczyki, czasem paliki jako wyraz kultu szamanistycznego. Bez owoo krajobraz mongolski nie istnieje. Owo zawsze mija się po lewej stronie, można na nie zatrąbić albo przystanąć, zatoczyć w modlitwie trzy kółka i wrzucić ofiarę, np. kamyczek, patyczek itp. Ofiarami dziękczynnymi bywają też niestety śmieci, puste butelki, papierki  - i to wcale mi się nie podoba!
Droga na północ w rejonie rzeki Selenge. Wzgórza przestały być gładkie i miękkie, za to niebo nadal na wyciągnięcie ręki. Świetna trasa dla rowerów, tylko jak przejechać te (średnio) 200 km dziennie?    Mongolia Środkowa. Karkorum (Charchorin), klasztor Erdene Dzuu - drugi 'Wawel, chętnie odwiedzany przez Mongołów. Mur o 108 stupach okala kompleks świątyń. Dzisiaj pozostało tylko kilka z nich.     Mongolia Środkowa. Karkorum, klasztor Erdene Dzuu z nieodzownymi młynkami modlitewnymi. W jednej ze świątyń modły mnichów przy zapachu jaczego (a może koziego?) mleka zmieszanego z zapachem kadzideł. Dla europejskiego powonienia to spore wyzwanie.   Mongolia Środkowa. Karkorum, klasztor Erdene Dzuu. Zdobienie najdawniejszej świątyni w kompleksie klasztornym. Świątynia zwana świątynią o niebieskich dachówkach. Buddyjscy mnisi mają podzielną uwagę: mrucząc modlitwę, piszą smsy :) Ajmak południowo-changajski, Mongolia Środkowa.Miejsce z okresowym wodospadem na rzece Orchon Churchree, teren rezerwatu UNESCO. Do wodospadu trudno dotrzeć: nasiąknięta trawa i koleiny, w których łatwo grzęzną samochody. Oczywiście brak drogowskazów. 
Czy na pierwszy rzut oka ten widok nie przywodzi na myśl alpejskich albo szkockich krajobrazów? Dolina rzeki Ongi. Zielony step wydaje się żyzny (ale w tym ajmaku nie uprawiany). Raj dla konnych, jaczych i krowich stad. Jak zwykle raj dla oczu.
Mongołowie kochają konie - zadbane, z fantazyjnie splecionymi ogonami. Jeżdżą na nich nawet kilkulatki. 
Widowiskowe ujeżdżanie koni i chwytanie na lasso rodem z amerykańskich filmów o Dzikim Zachodzie. Okolice rzeki Ongi. Z jurt w oddali nagle pojawia się ktoś na motorze i za chwilę oferuje kumys. Trzeba pić żwawo, bo kumys wygrzany na słońcu lub wytrzęsiony w drodze nie nadaje się do spożycia.

najbliższe galerie:

 
Wyprawa Mongolia
1pix użytkownik dario5 odległość 198 km 1pix
Wojna polsko-bolszewicka a życie mrówek na pustyni Gobi
1pix użytkownik paula777 odległość 385 km 1pix
Mongolia - Ułan Bator
1pix użytkownik kryjan odległość 451 km 1pix
Z wizytą u Chingis Chana
1pix użytkownik imod odległość 454 km 1pix
Ulaanbaatar & Karakorum
1pix użytkownik marekam888 odległość 454 km 1pix
Ułan Bator - Mongolia
1pix użytkownik muczacza odległość 455 km 1pix

komentarze do galerii (41):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 16.10.2017 13:05

niesamowite miejsce, nawet nigdy nie planowałem

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 27.10.2016 20:01

mocar >> dziękuję. Mongolia oczarowuje, bo przestrzenie i krajobrazy pozwalają natychmiast zapomnieć o naszej rzeczywistości :-)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2646) dodano 27.10.2016 15:43

Ale żeś oczarowała mnie tą galeria , piękne zdjęcia a jeszcze piękniejsze i ciekawe opisy, wprost przeniosłem się z polskiej rzeczywistości na tereny Mongolii.
Pozdrawiam.

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 11.04.2015 09:30

Al-ka i marianna @ dziękuję. To jedno z takich miejsc, gdzie dosłownie zapomina się o pozostałym świecie. Pozdrowienia :-)

marianna_p użytkownik marianna_p(wpisów:306) dodano 10.04.2015 12:19

wspaniałe krajobrazy, przestrzeń, egzotyka, piękna podróż!

al-ka użytkownik al-ka(wpisów:26) dodano 09.04.2015 23:54

Widoki zapierają dech!!

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 29.03.2015 21:25

Przemysław, sądzę, że Mongolia jest w Twoim zasięgu, największą barierą jest podjęcie decyzji. To kraj osiągalny. Pozdrawiam!

przemyslaw użytkownik przemyslaw(wpisów:6012) dodano 29.03.2015 21:12

Piękna galeria. Chyba nigdy nie daruję sobie, że mając kiedyś możliwość wyjazdu, zrezygnowałem.
Pozdrawiam jeszcze raz!

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 29.03.2015 18:21

Dzięki lucy56.
Podróż po Mongolii to odkrywanie siebie w całości. Konfrontacja z przyrodą, pokonywanie trudów podróży, umiejetność współpracy z innymi w sytuacjach kryzysowych, tolerancja, pokora, odwaga i wszystko naraz ... to odkrył przede mną ten bezkres, do którego moja pamięć stale powraca.

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2808) dodano 28.03.2015 10:49

Pieknie*

lucy56 użytkownik lucy56(wpisów:2808) dodano 28.03.2015 10:48

Niesamowite przestrzenie i pienie sfocone.Plus opisy,ok.😊. Pozdrawiam.

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 12.02.2013 23:57

Patryk, bardzo dziękuję :)

patryk_szymanski użytkownik patryk_szymanski(wpisów:21) dodano 12.02.2013 10:28

Gdyby się dało, to oceniłbym na 11.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7131) dodano 31.08.2012 22:25

Piękne krajobrazy, cudowne przestrzenie i ciekawe przybliżenie tego kraju opisem. Pozdrawiam :-)

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 31.08.2012 21:37

Grace@ może oglądałaś dokument zrobiony przez BBC :)
Faktycznie władza komunistyczna mogła mieć cel "ucywilizowania", jednak Mongołowie są mało sterowalni, pomimo wielkiego otwarcia na świat. Dobrze czują się w jutrach. Nastąpiła pewna postkomunistyczna odwilż i program "Zapędaenia do bloków" ucichł. Pozdrowienia

tama użytkownik tama(wpisów:2982) dodano 31.08.2012 08:16

Teraz zupełnie inaczej oglądało się Twoją galerię... czekam na dalsze opowieści z dalekich wypraw, pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 31.08.2012 07:34

W Mongolii nie bylam, Twoje wrazenia i wiedza na temat tego kraju - z pewnoscia jest lepsza:)
Ogladalam dokument, w ktorym tlumaczono, ze w to wlasnie wladza probuje wszelkimi sposobami "cywilizowac" Mongolow zyjacych tradycyjnym zyciem, stad bylo moje pytanie:) Dziekuje za odpowiedz:) Pozdrawiam raz jeszcze:)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 30.08.2012 23:10

Cennym nabytkiem zdajesz się być dla naszego portalu.
Podobająca galeria.
Pozdrawiam:)

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 30.08.2012 23:06

Bardzo Wam dziekuję za ciepłe słowa.
Nie mam peewności, czy opisy choć trochę oddają to, co zbudowało moje wrażenia

Grace@Koczownictwo nadal jest i dopóty nie ma ustanowionej własności (cała ziema w rękach władzy), dopóki Mongołowie mogą przenosić swoje dobytki na letnie i jesienne pastwiska. Dynamiczny przyrost PKB, inwestycje Japonii, Korei i Chin mają ogromny wpływ na przemiany społeczne, lecz widać to jedynie w Ułan Bator (fakt, że żyje tam najwięcej ludzi). Na stepie jurty stoją. Przeypuszczam, że wkrótce ogrodzą się, wydzielą i będzie po mongolskich przestrzeniach.
Pozdrowienia :)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 30.08.2012 10:59

Fascynująca wyprawa,świetne fotki i interesujące opisy,teraz mi się bardzo podoba,same fotki jakoś do mnie nie przemawiały:)))))Pozdrawiam serdecznie:))

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) dodano 30.08.2012 10:53

Dziękuję za opis,pisałem że tu wrócę.Teraz to mi się bardzo podoba.Pozdrawiam

ladek53 użytkownik ladek53(wpisów:221) dodano 30.08.2012 10:31

Podobaja mi sie obrazy wykreowane przez Ciebie. Pozdrawiam:)

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 30.08.2012 00:37

Fajne foty, ciekawa galeria, pozdrawiam :)

emst użytkownik emst(wpisów:83) dodano 29.08.2012 23:57

Widzę, że pojawiły się opisy. Teraz podoba mi się jeszcze bardziej :) Wszystkie przeczytałem z zaciekawieniem. Pozdrawiam :)

emst użytkownik emst(wpisów:83) dodano 28.08.2012 23:56

kordula157: Dla mnie w zasadzie, też jest ok bez opisów, ale dobrze byłoby wiedzieć co i gdzie, tak na wypadek planowania swojej podróży w te rejony ;) Często sam nie czytam opisów jak ktoś leje za bardzo wodę. Lubię jak galeria przede wszystkim oddaje klimat miejsca. Reszta jest dla mnie tylko dodatkiem. Pozdrawiam :)

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 28.08.2012 22:35

Dziękuję za komentarze, pracuję nad opisami.

tereza użytkownik tereza(wpisów:3855) dodano 28.08.2012 21:10

Przepiękne krajobrazy,bardzo ładna galeria.Pozdrawiam:)

bartak użytkownik bartak(wpisów:924) dodano 28.08.2012 21:04

Katii , Mongolia nigdy nie była u mnie w "planie" ale to co pokazałaś zachwyca, niesamowita przestrzeń, którą dobrze pokazałaś. Pozdrawiam

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5756) dodano 28.08.2012 19:19

Dla mnie i bez opisów super:) Mongolia to moje marzenie, moze kiedys:))) Pozdrawiam:)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8868) dodano 28.08.2012 13:47

Opisy i będzie zacnie !

doracz użytkownik doracz(wpisów:1026) dodano 28.08.2012 12:45

Egzotyczne miejsce. Ciekawe ujęcia. Pozdrawiam

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) dodano 28.08.2012 11:21

Zdjęcia ładne ,chętnie tu wrócę jak będą opisy.Pozdrawiam

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 28.08.2012 11:06

Odbyłam ciekawą podróż do Mongolii!:)) Krajobrazy surowe,ale piękne,miejsca niesamowite pokazane,szkoda że tak anonimowo:) Pozdrawiam!

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 28.08.2012 09:35

Ja również chętnie bym poczytała coś na temat przedstawianych miejsc.
Pokazujesz tak fascynujący kraj, że aż nie pasuje nie skrobnąć kilku słów :)
Pozdrawiam :)

abstynent użytkownik abstynent(wpisów:7) dodano 28.08.2012 08:31

Zdjęcia wspaniałe, te rozległe horyzonty są imponujące. Bardzo dobra galeria. Pozdro.

tama użytkownik tama(wpisów:2982) dodano 28.08.2012 07:12

Witaj, fotki ciekawe ale ja jeszcze prócz Twojej wiedzy o tym miejscu poproszę o Twoje osobiste wrażenia z tej Mongolii, pozdrawiam :)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3570) dodano 28.08.2012 06:19

Fotki wypasione ale brak opisów miejsc psuje nastrój sielanki.

emst użytkownik emst(wpisów:83) dodano 28.08.2012 03:58

Bardzo fajna galeria. Też czakam na opisy. Witam i pozdrawiam.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 28.08.2012 03:51

Witam na Obiezyswiecie - bardzo udany debiut:)
Swietne zdjecia, domyslam sie, ze po wprowadzeniu nowej polityki, niewielu Mongolow moze jeszcze zyc tradycyjnym sposobem w jurtach.
Czekam zatem na opisy:) Pozdrawiam:)

katii użytkownik katii(wpisów:160) dodano 27.08.2012 23:21

Witaj Paweller75. Potrzebuję chwilę. Opisy z pewnością będą :) pozdrowienia

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7218) dodano 27.08.2012 23:19

Witaj na Obieżyświecie Katii. Fotki robisz świetne, ale zamiast tych podpisów przydałyby się opisy. Nie bardzo wiem, co oglądam, a wiedzieć bym chciał, bo galeria bardzo mi się podoba. Widoki robią wrażenie.
Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!