m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Florentyńczycy sami siebie uważają za ludzi niegościnnych i nieufnych w stosunku do cudzoziemców. Trzeba przyznać, że codziennemu życiu pośród tych wspaniałości towarzyszą ciągłe frustracje. Wąskie ulice utrudniają dojazd do pracy, brakuje miejsc parkingowych. te niekiedy wzajemnie sprzeczne trendy uwydatniają prawdziwy urok Florencji.  To, że w ogóle przetrwała, mimo powodzi, wojen i zagrożenia ze strony nowoczesności, że umie być zarówno częścią współczesności, jak i pomnikiem wspaniałej przeszłości, jedną nogą stojąc w XXI wieku a drugą w renesansie. Na placu Świętego Krzyża można usiąść i popatrzyć, jak młodzi florentyńczycy grają w piłkę nożną. W piłkę kopie się tutaj od XVI w. Współcześnie na Piazza Santa Croce rozgrywane są doroczne mecze Calcio in Costume (albo Calcio Storico) w dniu św. Jana i trzy niedziele na przełomie czerwca i lipca. Bez niej nie byłoby niego. Bez niego ona nie byłaby tym, czym jest. Florencja jest nierozerwalnie związana z osobą Dantego Alighieri. Bez cienia wątpliwości poeta był jednym z jej najznamienitszych obywateli. Jego życie owiane jest nimbem tajemnicy. Nie zachowało się bowiem zbyt wiele dokumentów, na podstawie których można by odtworzyć życiorys najwybitniejszego włoskiego poety. Dlatego też z tym większą uwagą należy przyjrzeć się informacjom, które po sobie zostawił, i spróbować poznać burzliwe dzieje twórcy Boskiej komedii. Kościół Santa Croce, pierwotnie franciszkański, był jedną z trzech świątyń wzniesionych i sfinansowanych przez Comune (władze miasta) jako gmachy publiczne i symbole obywatelskiej dumy. Pozostałe to Duomo i Santa Maria Novella.
W chwili budowy był to jeden z największych kościołów w świecie chrześcijańskim, służący za miejsce pochówku wielkim i zasłużonym dla Florencji. Pomniki Dantego, Petrarki, Boccaccia, Michała Anioła i innych sławnych osobistości przyciągały rzesze XIX wiecznych podróżników, którzy pielgrzymowali do miejsc, gdzie zrodziła się zachodnia cywilizacja. Nawy w Santa Croce nie mają sklepień, tylko sufity oparte na odsłoniętych dźwigarach, częstych w architekturze romańskiej. Nagrobek Michała Anioła wykonał Giorgio Vasari. Jest w tym jakiś paradoks, ponieważ artysta, który opuścił Florencję, nie chcąc pracować dla bezwzględnych Medyceuszy, ostatecznie spoczął w grobowcu wyrzeźbionym przez ich propagandzistę. W bocznych nawach kościoła a właściwie w ich posadzce tkwią liczne płyty grobowe (276) pochowanych tu florenckich osobistości. Cappella Baroncelli skrywa freski z lat 1328-1338, uważane niegdyś za dzieło Giotta, obecnie zaś przypisywane jego uczniowi Taddeo Gaddiemu. Nie był on niewolniczym naśladowcą swego nauczyciela, ale wypracował własny oryginalny styl.
Zakrystię Santa Croce zdobią freski o intensywnej kolorystyce. Cappella de'Pazzi, zachwycająca prostotą kompozycja z szarego kamienia i białych ścian, łuków, kopół, wolut i ślepych arkad, zdobiona dwunastoma terakotowymi tondi z wizerunkami apostołów jest dziełem Luki della Robbii. Luca della Robbia doprowadził do perfekcji technikę tworzenia rzeźb z glazurowanej terakoty. Tajniki tej sztuki zdradził jedynie rodzinie, która dzięki temu dorobiła się fortuny. Ponte Vecchio- symbol Florencji /na równi z Duomo czy Palazzo Vecchio/ uzyskał obecny kształt w 1345 r., gdy na miejscu wcześniejszej drewnianej konstrukcji porwanej przez powódź wymurowano nowy most. Po obu stronach centralnej jezdni zawsze ciągnęły się sklepy i warsztaty. W 1593 r. Ferdinand I, któremu podczas przechadzek zanadto przeszkadzał smród na moście, kazał usunąć rzeźników, garbarzy i kowali. Odtąd mogli tu pracować wyłącznie złotnicy.
Tradycja ta przetrwała do dziś, chociaż w ciasnych, ale uroczych sklepikach od dawna już nie wytwarza się biżuterii, tylko się nią handluje. Każdego roku z Ponte Vecchio korzysta ponad milion turystów, na których zarabiają nie tylko sklepikarze. Tuż przed świtem 4 listopada 1966 roku Arno wystąpiła z brzegów. Woda podniosła się ponad 6 m powyżej poziomu ulic. Wdarła sie do muzeów, galerii, kościołów i warsztatów rzemieślniczych, uszkadzając tysiące dzieł sztuki, niekiedy pochodzących jeszcze z XII w. Miasto przeżyło już wiele powodzi, ale tyle spustoszeń, ile poczyniła ta w 1966 r., dokonała tu jedynie II wojna światowa. Wyjątkowe miejsce Florencji w historii kultury sprawiło,że miasto stało się czołowym ośrodkiem konserwacji dzieł sztuki. Fontannę Neptuna - alegoryczne nawiązanie do starań Cosima I, by uczynić z Florencji potęgę morską - Bartolommeo Ammannati wyrzeźbił w latach 1563-1565. Florentyńczycy od razu nazwali posąg Il Biancone (wielki biały), co miało jednoznacznie sprośne konotacje. Neptun wygląda równie nieszczęśliwie, jak zapewne czuł się artysta, słysząc na ulicach powszechną opinię, ze zmarnował kawał dobrego marmuru.
Postawienie Dawida  Michała Anioła przed Palazzo Vecchio spotkało się z powszechną aprobatą. Nawet od kopii (oryginał znajduje się w Accademii) bije niezwykła siła. Dla niektórych Dawid mający stanąć przed Goliatem był metaforą Florencji gotowej bronić swej wolności. Ozdobności złapane gdzieś podczas krążenia po wąskich uliczkach. Mercato Nuovo; targ istniejący w tym miejscu od XI w., a obecną loggię zbudowano w połowie XVI w. dla kupców handlujących jedwabiem i zlotem. Później zaczęto ją nazywać targiem słomianym, ponieważ chłopi z podflorenckich wsi wystawiali w niej na sprzedaż przedmioty wyplatane ze słomy. Dziś można tu kupić najróżniejsze tanie i kolorowe pamiątki. Główną atrakcją Mercato Nuovo jest Il Porcelino. A teraz kilka rzutów tu i ówdzie w drodze do Duomo.
Arcydzieła żyjące chwilą.............. Florencja miała nie tylko wybitnych artystów, ale także architektów. Wielu zresztą bez trudu łączyło oba te zawody. Za ojca architektury renesansowej uchodzi Filippo Brunelleschi, który zasłynął przede wszystkim jako autor wspaniałej kopuły nad katedrą. Duomo (od Domus Dei, czyli Dom Boży)symbolizuje determinację florentyńczyków, by zawsze mieć to, co największe i najlepsze.
Niewiele niższa jest sąsiednia kampanila (dzwonnica), której budowę rozpoczął Giotto, mianowany w 1334 r. głównym architektem. Po jego śmierci kontynuował Andrea Pisano a potem Francesco Talenti. Prace ukończono w 1337 r. W katedrze upamiętniono kilka sławnych postaci, ale tylko jeden człowiek _ Filippo Brunelleschi - otrzymał przywilej pochówku w jej obrębie, co było spóźnionym dowodem uznania dla geniuszu budowniczego kopuły. Z zewnętrznymi zdobieniami kontrastuje uderzająco surowe wnętrze katedry. Gromadzone przez stulecia dary wotywne, ławki i pamiątkowe pomniki usunięto, pozostawiając jedynie dzieła sztuki integralnie powiązane z konstrukcją budowli. Pomysł Filippa Brunelleschiego na zbudowanie kopuły wieńczącej katedrę początkowo wyśmiano, ponieważ architekt zrezygnował z drewnianego rusztowania na jakim tradycyjnie wznoszono łuki i sklepienia, i które utrzymywało cały ciężar, do póki ostatni kamień nie znalazł się na miejscu. Kopułę Brunelleschiego podtrzymywały żebra, a przestrzeń między nimi wypełniały lekkie cegły.
Olbrzymi ciężar zmniejszyło też zastosowanie dwóch powłok, zewnętrznej i wewnętrznej. Każdą z ośmiu części kopuły wznosiło 9 kamieniarzy pod bacznym okiem autora pomysłu, który wymyślił nawet nowe narzędzia usprawniające prace budowlane. Całość ukończono w 1436 r. i była to pierwsza renesansowa budowla we Włoszech. Baptysterium - Dante, będąc na wygnaniu, czule nazywał tę budowlę bel san Giovanni i opisywał ją jako antyczną. Florentyńczycy zawsze wyolbrzymiali jej związki ze starożytnością...... ....utrzymując, że pierwotnie była to świątynia Marsa, zbudowana przez Rzymian dla upamiętnienia zwycięstwa nad etruskim miastem Fiesole. W średniowieczu, kiedy toskańskie miasta-państwa zażarcie ze sobą rywalizowały, każde z nich utrzymywało, że jest najstarsze. We Florencji  takim symbolem szlachetnego rodowodu było Baptysterium, rzekomo pamiętające jeszcze wspaniałą epokę antyku. Wszystkie dowody wskazują, że rzeczywiście budowla powstała w V-VI w., choć do jej wzniesienia wykorzystano kamienie z rzymskich ruin.
Zmęczeni zwiedzaniem powracamy do hoteliku, gdzie przeglądamy nabyte prezenty i prezenciki dla rodzinki. Jako Praktyczna Pani Domu nie omieszkałam zafundować fartuszek gospodarczy mojemu mężulkowi. A oto On w całej krasie (mam na myśli oczywiście fartuszek). Przepiękny tors Dawida będzie dodawał pikanterii każdej potrawie. Dziękuję za wytrwałość w oglądaniu.

najbliższe galerie:

 
MIGAWKI Z FLORENCJI
1pix użytkownik wo odległość 1 km 1pix
Florencja
1pix użytkownik ciasteczkowypotwor odległość 2 km 1pix
WŁOCHY - Florencja
1pix użytkownik madeleine odległość 2 km 1pix
Florencja
1pix użytkownik robson odległość 2 km 1pix
FLORENCJA
1pix użytkownik wo odległość 2 km 1pix
Florencja
1pix użytkownik szarykot odległość 2 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 10.09.2012 12:20

Mam nadzieje że kiedyś i ja odwiedzę to wspaniałe miasto ;) Pozdrawiam :)

anikm użytkownik anikm(wpisów:4509) dodano 09.09.2012 10:03

Piękne miasto, architektura powalająca.
Bardzo interesujące opisy Maju. Podałaś wiele ciekawych informacji.
Pozdrawiam serdecznie:)

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 08.09.2012 07:39

halszka; paweller75 - oj, prawda, Florencja to przepiękne miasto i chętnie wróciłabym tam, ale dzięki waszym galeriom zobaczę również te zakątki, w których nigdy nie będę miała możliwości przebywać. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7218) dodano 08.09.2012 01:47

Florencja to jedno z najpiękniejszych włoskich miast. Udało mi się w tym roku być tam dwa razy, a przydałoby się jeszcze więcej. Fasada katedry Duomo robi wrażenie, Ponte Vecchio również piękne.
Pozdrawiam.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 07.09.2012 20:40

Florencja piękne i zachwycające miasto!:)) Ładna galeria z ciekawymi opisami:) Pozdrawiam!:)

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 07.09.2012 18:56

afrodyta; popekpawel; serdeczne dzięki za wizytę.................. pozdrawiam.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3576) dodano 07.09.2012 18:31

Florencja zachwyca jak zawsze.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4051) dodano 07.09.2012 17:22

Galeria bardzo mi się podoba. Katedra piękna. Zdjęcie nr.50 Extra!
Pozdrawiam serdecznie.

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 07.09.2012 17:10

grace; marcowadziewczyno, dzięki za odwiedziny. Cieszę się, ze do mnie zaglądacie. Zawsze miło witam wszystkich gości.

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 07.09.2012 17:09

Do marek50........... no to już wiem, ze masz zawodowe oko obiektywu. Architekci (ci od wnętrz również) mają wrodzoną zaletę postrzegania w innych kanonach , niż przeciętny posiadacz aparatu. Muszę ci się przyznać, ze odkąd jestem na OŚ nauczyłam się sporo za radami czytanymi nie tylko w moich komentarzach, jedynie jeszcze nie miałam sposobności pokazania tego w galeriach. Może kiedyś............. trzeba być pozytywnej myśli.

marcowadziewczyna użytkownik marcowadziewczyna(wpisów:1527) dodano 07.09.2012 15:36

Maju przeglądając Twoją Florencję wróciły wspomnienia z przed hmm wielu , wielu lat .
Ale w pamięci mam wszystko tak jak na Twoich zdjęciach . A pod fontanną z Neptunem mam nawet zdjęcie :)
Dziękuję za ten sentymentalny spacer i pozdrawiam serdecznie :)

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 07.09.2012 08:41

Jasne Maju - rozumiem Cie doskonale i przeciez nie pisze " zabieraj to stad" :) Po prostu che jedynie miec ten margines na ocene i dowartosciowanie absolutnie najlepszych galerii. Z wyksztalcenia zas jestem turysta( bo nie wiem jak inaczej napisac o magistrze turystyki) i architektem wnetrz. W fotografii jestem samoukiem.

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 07.09.2012 07:35

Florencje zwiedzalam tak dawno, ze juz malo co pamietam. Ogladajac Twoje zdjecia, cos tam sobie przypomnialam:) Pozdrawiam:)

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 07.09.2012 06:42

Witaj Marku50. Chętnie zrobiłabym fotki Florencji o każdej porze dnia i nawet nocy, lecz............ cóż, mała ułomność z mej strony, bo byłam wtedy turystką biura podróży które narzuca sztywne kanony czasowe. Wpada się do miasta o porze dnia i niezależnie od wysokości słońca a odpowiedniej dla harmonogramu wycieczki, dostaje się minimum czasowe na obejrzenie danego miejsca. Fotki właściwie strzela się w "pieszym locie" Nie ma opcji, by przejść na drugi koniec placu dla lepszej perspektywy. Poza tym miałam pecha będąc na Piazza di Santa Croce, bo plac zabudowany był konstrukcją metalową przygotowaną do meczu piłki nożnej. Nie było mowy zrobienia fotografii z kilku czy kilkunastu metrów. Moje galerie są raczej relacją z miejsc, które w jakiś tam sposób mogłam zobaczyć na własne oczy a nie wystawą fotograficzną walczącą o predyspozycje głównej nagrody. Dużo tu nas, na OŚ właśnie takich osób, które w przedstawiają utrwalonym obrazem swoje zwyczajne umiejętności fotografowania. Rozumiem, że jesteś fotografem z wykształcenia i z wieloletnim stażem praktyki, dlatego miłe mi są Twoje uwagi. Nie omieszkam skorzystać z nich na przyszłość (jak tylko gdzieś wyjadę) a póki co zamieszczam takie galerie, jakie już utworzyłam na przestrzeni kilku lat wstecz. Proszę Cię o wyrozumiałość i cierpliwość a zarazem dobrą radę. Pozdrawiam serdecznie.

marek50 użytkownik marek50(wpisów:771) dodano 07.09.2012 05:00

bardzo brakuje tutaj fot robionych w czasie, gdy slonce jest nisko. Blask letniego swiatla w srodku poludniowego dnia powoduje ogromny kontrast bedacy prawdziwym wyzwaniem dla kazdego fotografa. Procz tego mam wrazenie, ze robiac foty nie patrzysz na caly kadr, a szczegolnie na jego dol. Opisy na plus.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!