m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Bez wątpienia Sultanahmet to dzielnica, które ciągle zaskakuje. Każdy kwartał to inny gatunek doznań. Krajobraz zmienia się dość zaskakująco. Raz plądrujemy stare meczety i monumentalne budowle, by za chwilę brodzić w gąszczu przepięknych małych uliczek i  drewnianych domków pamiętających czasy. Labirynt uliczek prowadzi prosto do nabrzeża morza Marmara, gdzie niegdyś w miejscu tym stał pałac cesarzy bizantyjskich. Stąd zaczynamy spacer. Z dawnego Pałacu Bukoleon, który był siedzibą cesarzy i pełnił rolę głównej rezydencji cesarskiej pozostała tylko fasada. Co krok można znaleźć pamiątki po czasach osmańskich w bardzo dobrym stanie jak i ........ ........  starszą zabudowę zdominowaną przez takie oto drobne drewniane domki, w takim oto stanie.  Na całym świecie o przeszłości świadczą świątynie i czasami pałace, gdyż one zazwyczaj zachowują się w najlepszym stanie. Podobnie jest i w Stambule. W dawnych czasach charakteryzował się zabudową drewnianą, która ulegała spaleniu, zniszczeniu, zaniedbaniu, wyburzaniu. Jeżeli przetrwały tu stare domy są w opłakanym stanie.
W centrum dzielnicy bliżej Stambulskich atrakcji możemy  pospacerować wypielęgnowaną ulicą z domami w stylu osmańskim. Bogaci obywatele mogą sobie pozwolić na takie mieszkania. Stara otomańska zabudowa  - najlepiej zachowana znajduje się w okolicach Pałacu Topkapi przy brukowanej ulicy Soğukçeşme Sok. Dość częsty widok - zawód pucybuta musi być dość dochodowym biznesem - także w innych dzielnicach można spotkać takich jegomościów.
Meczet Firuz Ağa Camii Główna ulica handlowa i trakt komunikacyjny Sultanahmet to Divan Yolu - Droga Cesarska. Odwracamy się i idziemy w stronę przystanku tramwajowego Çemberlitaş Łaźnia  Çemberlitaş Hamamı, otwarta od świtu do nocy, a ufundowana w 1583 r. przez żonę Selima II funkcjonuje do dzisiaj i niestety wszędobylscy oraz bogaci turyści sprawili, iż jej ceny należą do wielce wygórowanych. Kolumna Konstantyna kładająca się z siedmiu porfirowych segmentów i zabezpieczona żelaznymi obręczami stanowiła centrum wielkiego forum Konstantyna.  Kolumnę postawiono w 328 r. mierzyła wówczas 50 m wysokości, a na jej szczycie stał posąg Apollina, w którym słusznie dopatrywano się wizerunku samego cesarza. W 1105 r. huragan przewrócił kolumnę, a ściśle mówiąc, zwalił jej trzy górne segmenty. Po kolejnym wielkim pożarze  w 1779 r. zabezpieczono ten szacowny zabytek żelaznymi obręczami, które pozostały tam do dziś. Stąd wywodzi się jej nazwa Çemberlitaş, co oznacza ‘kamień w obręczach'. Mówi się, że Stambuł to Nowy York Wschodu. Nazywa się go też Wrotami Azji. Jego wizytówkami są dumnie górujące nad miastem świątynie - Kościół Mądrości Bożej i Błękitny Meczet. Przybywający tu turyści, by poczuć klimat kraju islamskiego, pierwsze kroki kierują właśnie do tych miejsc. Oba budynki są bardzo podobne z zewnątrz. Jednak w środku bardzo się różnią. Błękitny Meczet to najchętniej fotografowany obiekt Stambułu. To miejsce rywalizacji dwóch kultur - chrześcijańskiej, która odeszła i muzułmańskiej, która nastała. Gdy Turcy podbili Konstantynopol w 1453 r. i przejęli jego bogactwa, uznali się za najszczęśliwszy z narodów. Nie mogli się jednak pogodzić z tym, że ich świątynie nie dorównywały urodą i rozmachem greckim. Pragnienie, żeby przyćmić Hagia Sophię, było tak wielkie, że twórca Błękitnego Meczetu dodał doń aż 6 minaretów.
Wchodzimy do wnętrza po uprzednim zdjęciu butów i założeniu własnych celafonowych stopek (dla higieny). Wnętrze w tonacji błękitnej poraża pięknem efektownego doboru kafelek i ornamentyki. Znaczna część wydzielona dla modlących się wiernych zaskakuje pustką - niestety to tylko rano. Generalnie tłumy tłumy i jeszcze raz tłumy. Meczet to z arabskiego „miejsce, gdzie pada się na twarz podczas modlitwy”, i rzeczywiście trudno się przed tym powstrzymać nawet niewiernemu, bo olbrzymie wnętrze Błękitnego Meczetu oszałamia. Na wysokości 43 m wznosi się kopuła średnicy 24 m. Tak jak ściany, pokryta jest niebieskimi i zielonymi płytkami z motywami roślinnymi - liliami, irysami, tulipanami. Wygląda to tak, jakby nie tylko podłogę, ale i ściany pokrywały kobierce. W środku niemiły zapach unoszący się od wykładzin dywanowych. Podobno to zasługa niewiernych, którzy nie myją spoconych stóp przed wejściem. Wychodząc z Meczetu przez główne wejście wchodzimy na Hipodrom i Obelisk Konstantyna Porfirogenety na którym Cesarz Konstantyn uwiecznił w reliefach na pozłacanych płytach z brązu uczynki swego przodka Bazylego I, lecz niestety do oglądania pozostał nam jedynie murowany trzon kolumny. Kosztowne obicie padło ofiarą krzyżowców w 1204 r. Trzon kolumny pochodzi prawdopodobnie z czasów schyłku cesarstwa rzymskiego (IV w.). Pałace okalające plac to jedne z ostatnich pamiątek po hipodromie - olbrzymim stadionie zbudowanym przez cesarza Septymiusza Sewera i powiększonym tak, że mógł pomieścić 100-tysięczną widownię za czasów Konstantyna I Wielkiego. Odbywały się na nim uwielbiane przez Bizantyńczyków wyścigi rydwanów, a w ich przerwach spektakle cyrkowe i teatralne.
Liczący ponad tysiąc czterysta lat Kościół Mądrości Bożej - Hagia Sofia - uchodzi za jedno z największych osiągnięć światowej architektury i świadczy o wysokim poziomie cywilizacji Bizancjum. Wywarł ogromny wpływ na rozwój architektury. Obecnie pełni rolę muzeum. Widoczne są w nim ślady chrześcijaństwa. Tysiąc lat temu książę kijowski Włodzimierz postanowił porzucić pogaństwo i wybrać nową religię. W tym celu wysłał swoich posłów m.in. do Konstantynopola. Po powrocie zdali mu oni następującą relację. ...I przyszliśmy na ziemię Greków, i poprowadzili nas tam, gdzie oni służą swemu bogu, i nie wiedzieliśmy, czy jesteśmy w niebie, czy na ziemi: bo nie ma na ziemi takich wspaniałości i nie wiemy, jak o tym opowiedzieć... Pod wpływem tej relacji książę Włodzimierz stał się, oczywiście, wyznawcą obrządku grekokatolickiego i odprawił swoje 800 nałożnic. Przekraczając próg Hagia Sophii, nie dziwię się jego  decyzji. Choć wydłubano z niej wszystkie szlachetne kamienie, choć różnobarwne bogato złocone mozaiki są odrapane, choć podłoga nierówna i zniknęło niemal całe wyposażenie, Hagia Sophia pozostaje niedoścignionym wzorem. Jest lekka i majestatyczna zarazem. Gdy przejdziemy przez drzwi, naszym oczom ukaże się zapierający dech w piersiach widok - wspaniałe wnętrze kościoła z kopułą o wysokości 18 pięter. Przecina ją 40 masywnych żeber, pomiędzy którymi możemy naliczyć tyleż samo okien. Wnętrze zostało tak pomyślane, aby światło, wpadając do środka przez ponad 170 okien, rozpraszało delikatnie ciemności, pozostawiając przy tym swoistą atmosferę tajemniczego półmroku. Kopuła wsparta jest na czterech ukrytych, wielkich rozmiarów filarach, nad którymi rozpostarte są ogromne łuki.
Nad jednymi drzwiami widnieje mozaika przedstawiająca Chrystusa Pantokratora. Oś nawy głównej biegnie z południowego wschodu na północny zachód. Przy obu jej końcach mamy wielkie półkopuły, z których każda wsparta jest na dwóch filarach. Za półkopułą przy południowo-wschodnim krańcu znajduje się apsyda. Zdobi ją przepiękna, sztucznie oświetlona mozaika Matki Boskiej z Dzieciątkiem (5 m wysokości!). Wejście na górna galerię jest nietypowe - można wjechać było nawet konno. Podziwiając mozaiki przedstawiające postaci ludzkie i wizerunki Chrystusa oraz Najświętszej Marii Panny, pamiętajmy, że żadna z nich nie pochodzi sprzed 2. poł. IX w. Wówczas bowiem cofnięto zakaz o przedstawianiu postaci ludzkich na obrazach, ikonach, medalionach czy mozaikach. Ruch obrazoburczy rozpoczął się na początku VIII w. i wszystkie mozaiki w kościele powstałe przed tym okresem zostały zniszczone przez ikonoklastów (z gr. ‘obrazoburca'). W XV w. Osmanowie zmienili chrześcijańską świątynię na meczet, dobudowano w niej, zgodnie z wymogami islamu, minarety, mauzolea i fontanny. Wnętrze świątyni budzi niezwykły zachwyt. Zostało zaprojektowane jako odbicie nieba na ziemi.
W kompleksie Hagia Sofia warto zobaczyć także Grobowce Sułtanów Otomańskich .....  .... tu wnętrze jednego z nich - Grobowiec Sułtana Murata. Hamam - turecka łaźnia parowa - towarzyszyła dawniej Turkom o wiele częściej, niż ma to miejsce współcześnie, gdy niemal w każdym domu znajdzie się łazienka. Hamam jest bezpośrednią następczynią łaźni rzymskiej, a więc coś z kultury czasów antycznych z domieszką tradycji Wschodu przetrwało w oryginalnej symbiozie po współczesność, zdaje się, że niezmiennie. Sercem łaźni to gorące pomieszczenie pod wysoko sklepioną kopułą z mnóstwem świetlików. Dookoła biegną nisze z marmurowymi siedziskami, korytkami oraz zdrojami ciepłej i zimnej wody. Na zdjęciu wejście do Çağaloğlu Hamamı piękna, zabytkowa łaźnia, całkowicie zdominowana przez turystów. Cena kąpieli wynosi tu od 10 EUR do 30 EUR. Ulica Divan Yolu zmienia nazwę na Yeniçeriler Caddesi (Ulica Janczarów). Po prawej stronie mijamy duży Vezir Hanı należący do kompleksu budowli rodu Köprülü, z którego wywodziło się pięciu wielkich wezyrów kierujących państwem od XVII do połowy XVIII w.
Zaledwie kilkanaście metrów dalej kolejna atrakcja: grób i fontanna Sinan Pasa po lewej. Był to wielki wezyr, pięciokrotnie wybierany na to stanowisko przez trzech sułtanów, znany jako zdobywca Jemenu, po tym, jak w 1569 roku stłumił tam powstanie. Kompleks ten jest świetnym przykładem tureckiej klasycznej architektury, z jej idealnymi proporcjami geometrycznymi, urokliwymi kopułami i zdobieniami. W krajobraz Sultanahmet wpisuje się dość duża ilość pięknych architektonicznie grobowców w których pochowani są sułtanowie wezyrowie i inni zasłużeni dla dawnego Państwa Otomanów Tu grobowiec Kececizade Fuad Pasza na ulicy Peykhane Caddesi Obowiązek modlitwy może zaskoczyć w każdej chwili - takie widoki nie dziwią.
Przed meczetem Sokollu Mehmet Paşa Camii. Interesująca jest sama nazwa świątyni. Otóż wielki wezyr Sokollu Mehmed Pasza z urodzenia był Bośniakiem, a ponieważ za Sulejmana Wspaniałego (1520 - 66) rezydował w ojczystej twierdzy Sokol, taki otrzymał też przydomek. Sam meczet jest często zamknięty, dlatego najlepiej pobłąkać się po dziedzińcu. Kogo zmęczy natłok ludności i samochodów, może wstać skoro świt i wraz ze wschodem słońca powałęsać się po ulicach i zaułkach, kiedy sklepiki są jeszcze pozamykane, a miasto śpi, bo tak to już bywa w tych południowych kulturach, że rano nikomu nigdzie się nie spieszy. O tej porze możemy w spokoju poznawać topografię dzielnicy - ja tak robiłem. Polecam

najbliższe galerie:

 
Istanbul
1pix użytkownik annuus80 odległość 0 km 1pix
Stambuł (Turcja)
1pix użytkownik romario odległość 0 km 1pix
Stambuł baaaardzo spontanicznie. . .  Cz. II
1pix użytkownik satan odległość 0 km 1pix
Stambuł (2011)
1pix użytkownik doracz odległość 0 km 1pix
Hagia Sofia - Stambuł
1pix użytkownik kikulisko odległość 0 km 1pix
Istanbul
1pix użytkownik kozipiastuff odległość 0 km 1pix

komentarze do galerii (15):

 
mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 27.10.2012 23:10

Stare domki - niezwykłe. Cudnie pokazałeś wnętrza, szczególnie meczetu. Pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 22.10.2012 03:50

Przy tej "cebuli" nawet sie nie poplakalam, mozesz zdejmowac kolejne warstwy - podroz po Twoim Instambule to czysta przyjemnosc:)
Pozdrawiam:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 22.10.2012 00:21

4..."klimatyczny" kontrast...

fajnie się oglądało :)

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 21.10.2012 22:07

piotr, pipol, afrodyta, halszka, konwalia, margo i paweł - dzięki że wpadliście

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 21.10.2012 22:06

chipsik - jak za Sanacji .... :)

zibid użytkownik zibid(wpisów:2270) dodano 21.10.2012 22:05

TAMA - błękitny w środku i na zewnątrz robi wrażenie - na mnie też chyba bardziej niż Sofia

margo użytkownik margo(wpisów:2557) dodano 21.10.2012 20:19

I znowu pięknie. Stambuł potrafi zachwycić nawet najwybredniejszych. Pozdrawiam.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 21.10.2012 19:38

Wspaniała galeria,świetne zdjęcia z ciekawymi opisami:) Wracam do nich kolejny raz. Pozdrawiam!

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 21.10.2012 14:26

Na mnie również ogromne wrażenie zrobiły Hagia Sofia i Błękitny Meczet.
Zresztą samo miasto jest niezwykłe.
Pozdrawiam-)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3654) dodano 21.10.2012 09:04

Twoje foty ze Stambułu można oglądać bez końca.

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 21.10.2012 08:58

Hagia Sofia, tu czuć tą przeszłość, kopuła przepiękna. Mam słabość do kopuł. Z zewnątrz jednak bardziej okazały wydaje się Błękitny Meczet. Pozdrawiam :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4241) dodano 21.10.2012 08:56

Znakomite kadry, szczególnie te z wnętrz. Ładnie pokazane, dobra narracja. Podoba mię bardzo.
Pozdrawiam serdecznie.

pipol użytkownik pipol(wpisów:9089) dodano 20.10.2012 21:42

Gut dżop

piotr54 użytkownik piotr54(wpisów:788) dodano 20.10.2012 21:40

Galeria i opisy na medal/ złoty/

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 20.10.2012 21:30

Witaj Zibid! Jestem 3 x na TAK :) Pozdrawiam :)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!