m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Opoczno, podobnie jak pobliski Hradek, przywitały nas deszczem (tym z małej litery). Miasteczko niewielkie, raptem niecałe cztery tysiące ludności.
Muszę uwierzyć na słowo, bo widziałem raptem kilka osób. Za to, choć niewielkie, ma się czym pochwalić. Renesansowy zamek, czy raczej pałac, należy do najpiękniejszych takich obiektów jakie widziałem.
Tylko co ja widziałem? Orzech czarny rosnący na bocznym dziedzińcu, to bardzo malownicze drzewo. Szczególnie teraz, jesienią. Orzech czarny, który trafił do nas z Ameryki Północnej to cenne drzewo. Drewno jest bardzo cenione w meblarstwie, liście i owoce są cennym surowcem zielarskim, a z orzechów wyrabia się nawet biżuterię.
Indianki często paradowały w naszyjnikach z orzecha. Sam kiedyś taki zrobiłem. Jak pojadę do Ameryki, to będę miał prezent dla tubylców.
Pałac przypomina trochę Wawel a trochę pałac w Baranowie Sandomierskim. Tylko, że w środku wygląda trochę inaczej. W miejscu gdzie stałem, naciskając spust migawki, kiedyś było jeszcze jedno skrzydło zamku. Najwidoczniej któremuś z właścicieli brakowało perspektywy.
Dla pstrykających fotki to duży prezent. Zamek otacza spory park (22 hektary). Mocar spacerował po nim w bardziej sprzyjającej aurze. Odsyłam do jego galerii. Za to teraz przed wejściem na główny dziedziniec owocowała pigwa (nie mylić z pigwowcem).
Z jednej i drugiej rośliny powstają bardzo dobre napoje odprężające ( nie mylić z orzeźwiającymi).
Kościół, a jakże, jest na miejscu.
Każdy szanujący pałac miał przynajmniej kaplicę.
Możni państwo lubili mieć wszystko pod ręką. Jak już się ma wszystko, to co tu robić?
Najfajniejsze jest grzeszenie. Tylko to sumienie.
Ale jak się ma kościół, czy choćby kaplicę w domu i przyjaźnie nastawionego duszpasterza, który rozumie ludzkie słabości, to wiele ułatwia. Jak widać, przy bogatym panu i reszta mieszkańców może mieć się dobrze.
Domki pod zamkiem bardzo porządnie wyglądają. Ze względu na psią pogodę, skorzystałem z gościnności podzamkowej knajpy i zamówiłem herbatę.
Po jakimś czasie zdecydowałem się dodać do niej prądu.
Było fajnie, dopóki sobie nie przypomniałem, że to nie zawsze jest zdrowe, szczególnie w Czechach w ostatnim czasie. Trochę gorzej teraz widzę. No tak, ale obiecałem, że będziemy zwiedzać wnętrza pałacu. Zresztą to było najlepsze rozwiązanie ze względu na aurę. Zaczęliśmy od obejrzenia tzw. trofeów łowieckich. Zresztą w tej samej sali była wystawa poświęcona Indianom Północnoamerykańskim. Cały pałac jest zresztą mocno obieżyświatowy. Wiele tu pamiątek domowników z podróży po całym świecie.
Co prawda, wiele tych podróży było związane z polowaniami.
I to widać na ścianach, ale jest też wiele dzieł sztuki z różnych kontynentów. Sporo tu militariów. To co zobaczyłem na korytarzach okazało się tylko preludium.
Potem, to dopiero się działo. Ale skoro potem, to potem. Na razie zobaczmy jak się mieszkało w tych barbarzyńskich czasach, pełnym wojen i nienawiści plemiennych. Pałac wygląda tak, jakby gospodarze wyszli na chwilę, na spacer. Co prawda talerze puste, a tu goście przyszli, ale wygląda na to, że za chwilę mogą być zapełnione. Jak już się już wyjdzie z jadalni, to deser można zjeść w takich okolicznościach. A potem odprężyć się przy bilardzie ze szklaneczką i cygarem.
Wiadomo, toaleta jest ważna. Zauważcie jak zaaranżowana jest łazienka. Stąd dopiero co, ktoś wyszedł.
Przepraszam, zapomniałem, że aparaty, choć cyfrowe, nie zapisują jeszcze zapachu. Nawet kwiaty są świeże. Pachniały. Jak już mieszkaniem w takich warunkach się zmęczymy, to można odpocząć. Po wypoczynku udajemy się do następnych sal, aby się ukulturalniać. I tu był widoczny mankament zwiedzania pałacu.
Nikt nie grał, pomimo tego, że było nas pewnie z pięć osób.
Kolekcja malarstwa, głównie włoskiego, iście imponująca. W bibliotece ponad dwanaście tysięcy woluminów. No i na koniec, część pałacu, na którą trzeba kupić osobny bilet - kolekcja broni i militariów z całego świata.
Ekspozycja jest skomponowana krajami czy szerzej, regionami świata. Większość jest w szklanych gablotach a ja wybrałem się bez filtra polaryzacyjnego. Wystawa bardzo ciekawa, o ile ktoś lubi narzędzia do zabijania.
Mnie akurat ta wystawa mocno przygnębiała. Tym bardziej, ze eskalacja ilości śmiercionośnych narzędzi była co jedną salę, coraz większa. Ileż ludzkiej energii poszło nie w tą stronę co trzeba. Trudno odmówić kunsztu rzemieślnikom, którzy ocierali się w swoich produkcjach o sztukę.
Tylko przeznaczenie tych rzeczy... Każda była stworzona do zabijania. I to ludzi. Zbiór jest naprawdę imponujący. Znam, nawet osobiście,  miłośników takich wynalazków. Im pewnie by się podobało.
Ja mam zdecydowanie za dużą wyobraźnię.
No wreszcie świeże powietrze. Brakowało mi w pałacowych wnętrzach tych liści. Miasteczko bardzo sympatyczne
i malownicze. Ale ja chcę do swojego lasu i na kajak.

najbliższe galerie:

 
ZWIEDZAMY CZECHY  -   Opočno - zamek
1pix użytkownik mocar odległość 0 km 1pix
Nové Město nad Metují - zamek
1pix użytkownik wo odległość 9 km 1pix
Nové Město nad Metují
1pix użytkownik wo odległość 9 km 1pix
Nowe Miasto nad Metują
1pix użytkownik dispar odległość 9 km 1pix
ZWIEDZAMY  CZECHY - Nowe Miasto nad Metują
1pix użytkownik mocar odległość 9 km 1pix
Czechy - Nove Mesto nad Metuji
1pix użytkownik marucha odległość 10 km 1pix

komentarze do galerii (29):

 
tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 06.11.2012 13:13

Dispar, owocny był? Oczywiście, przecież masz w dyspozycji swój urok osobisty, Tobie wolno więcej :)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5302) dodano 06.11.2012 09:02

Co do fotografowania w pałacowych czy zamkowych wnętrzach, to ostatni wyjazd do Czech był owocny. Nie spotkałem się z zakazem focenia, ale trzeba było okupić się za każdym razem.
Raz cena była tak zaporowa, że zrezygnowałem z wejścia. Bilet z wykupieniem możliwości fotografowania w Mnichowym Hradistie kosztował sporo ponad sto złotych.
Standardowa cena za fotografowanie to 100 koron.
pozdrawiam:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 06.11.2012 00:41

najchętniej zakamuflowałabym się na 35 ;)

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 06.11.2012 00:11

Zapomniałem dopisać, że zamek w Łańcucie staje się "perełką" na skalę światową... w tym temacie :)

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 06.11.2012 00:10

tama-> dzięki za odpowiedź, oto jeden ze "świeżych" artykułów na ten temat : http://www.swiatobrazu.pl/zakaz-fotografowania-w-polskich-muzeach-27836.html
oraz drugi w którym jest stanowisko w tej sprawie dyrektora zamku w Łańcucie: http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110819/LANCUT/219773664

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.11.2012 23:45

Surykatka, i potem się dziwić co Czesi o nas myślą, że nam tylko jedno w głowie :-D

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 05.11.2012 23:34

:D

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 05.11.2012 23:24

Andred - a ja kurcze , zapomniałam w tym roku jakoś co to "szukać", no wyleciało mi chwilowo ze łba,żeby tego słowa nie używać, no i poleźliśmy do informacji turystycznej i mówię,że szukam pensjonatu. Baba wybałusza gały i mówi,że nie rozumie :O. A ja brnę dalej... i powtarzam...., Bez pomocy angielskiego nie dało się dogadać. A dopiero potem się popukałam w czółko...

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.11.2012 23:23

Surykatka, ja bym "h" nigdy na "g" nie zamienił ;-)

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 23:22

Ja w takie miejsca wiozę zestaw podstawowych słówek i staram się unikać bezpośrednich kontaktów słownych, liczę na innych :)

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 05.11.2012 23:19

Tamo - ja trochę kumam, ale jednak nie wszystko, raz kelner nam usiłował wytłumaczyć co to jest hrasek, w końcu się poddał i przyniósł z kuchni nam pokazać... A to takie proste - groszek, zielony groszek, przecież kurka - ich "h" to nasze "g" :-)

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.11.2012 23:16

Dispar, już myślałem, że to Opoczno k/Piotrkowa Tryb. i się zdziwiłem.
Klawe drzewo to na 5 i 6.
Pozdrawiam,
andred

andred użytkownik andred(wpisów:4757) dodano 05.11.2012 23:14

Surykatka, masz rację z tym czeskim językiem. Nie daj Boże czegoś "szukać" w Czechach ;-)

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 23:13

Już wiem (tyle o ile), że w Czechach można focić za free, za opłatą ale występuje też zjawisko zwane "bezwzględnym zakazem focenia". Sam czeski jest dla mnie jak węgierski, nic nie kumam ;)

babuch użytkownik babuch(wpisów:991) dodano 05.11.2012 23:04

Posłużę się Twoimi słowami: - baaardzo podobająca galeria". Cieszę się, że wzrok na miejscu co widać na fotografiach. Nie zawodzisz nigdy. Pozdrawiam

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 05.11.2012 23:01

Że bez lampy i statywu to normalka wszędzie, ale tam ( w wielu miejscach w Czechach) nie można wcale. Nie studiowałam ich przepisów, zresztą wiesz, po czesku, można wile rzeczy zrozumieć na opak :-). Boruvka to jagoda, jahoda to truskawka, kveten to maj, cervenec to lipiec, cerstvy to świeży...i tak dalej :D

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 22:52

Tzn. zamek w Twoim przypadku...

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 22:50

Chipsik, co do tego ołówka to nie mam pojęcia w czym problem ma muzeum. Ale co do drugiego zapisu to regulamin mają nieaktualny, bowiem od 2010 r. zakaz fotografowania i filmowania bądź pobierania za taką możliwość opłaty, są na liście niedozwolonych klauzul umownych UOKiK, a tym samym nie mają mocy wiążącej. Oczywiście bez flesza, wiadomo, że można. I nie trzeba pytać o zgodę.

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 05.11.2012 20:40

tama-> a co powiesz na zapis w regulaminie zamku w Łańcucie który brzmi : "Notatki i rysunki wolno sporządzać wyłącznie przy pomocy zwykłego ołówka. Zabronione jest filmowanie oraz wykonywanie fotografii." Powiem szczerze chętnie bym się udał do Łąńcuta i przywiózł trochę fotek wnętrz :) PS. Dispar, sorki że zadałem ogólne pytanie w Twojej galerii...

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 19:53

I nawet bez lampy? Chyba sobie przestudiuję ich przepisy, byle nie po czesku.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 05.11.2012 19:49

Tamo - ja mówię o czeskich zamkach i pałacach. Na północy Czech częściej zdarza się ,że wolno focić, gorzej jest na południu. W tym roku byłam w jakichś 6 czeskich zamkach - jak dobrze liczę, i nigdzie fotografować nie było można, za żadną opłatą...

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 19:42

Surykatko, wg prawa polskiego można robić zdjęcia w muzeach czy innych miejscach "kulturalnych", jeżeli stosuje się gdzieś (w Polsce) zakaz fotografowania czy filmowania wewnątrz tych obiektów, to te zapisy są niezgodne z prawem i nie ma tu też zastosowania - opłata za możliwość fotografowania. Oczywiście mówimy o zdjęciach bez flesza. Nikt łaski nie robi, takie mamy prawo. Jak jest w innych krajach nie wiem, myślę że podobnie. Tu znam jedynie polskie orzecznictwo.

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3615) dodano 05.11.2012 19:32

Świetne miejsce i jak zwykle cudownie pokazane.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7135) dodano 05.11.2012 19:20

Piękny ten zamek, czy też pałac. Taki wywód popełniłam na temat różnic w nazewnictwie zamków i pałaców i mi go wcięło... :-( A może dobrze...
W każdym razie podobało mi się tutaj bardzo, wnętrza bardzo ciekawe. Prawie poczułam te zapachy... Tylko za dużo zbroi i trofeów myśliwskich to ja też nie lubię. Trochę mogę pooglądać, ale nie za wiele. Zastanawiam się, ile tych zamków (rozumiem,że chodzi Ci tylko o renesansowe) widziałeś od środka, że akurat jest w czołówce najpiękniejszych. Czy chodzi bardziej z zewnątrz, czy o całokształt? Może Ty nie wchodzisz po prostu tam gdzie fotek robić nie wolno? Fajnie,że w Czechach odkryłeś takie,gdzie jednak wolno focić, bo ja mam jednak głównie inne doświadczenia...
Się rozgadałam.Pozdrówki ciepłe ślę :-)

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 05.11.2012 18:26

Interesująca galeria:) Opoczno - miasteczko sympatyczne i malownicze,pałac piękny!:))

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 05.11.2012 16:40

Tematyka która mnie "kręci" - tym bardziej dziękuję, ... nie znam tego miejsca ale już zapisałem :) Pozdrawiam :)

mocar użytkownik mocar(wpisów:2683) dodano 05.11.2012 14:45

Dzięki Dispar za dopełnienie galerii tego co nie mogłem zobaczyć w wewnątrz , porostu wnętrza były już zamknięte byłem tam wiosną w marcu, pogoda deszczowa więc nieco w pośpiechu potraktowałem ten uroczy pałac.

Pozdrawiam .

tama użytkownik tama(wpisów:2996) dodano 05.11.2012 14:43

To byliśmy w Polsce czy w Czechach? Jeśli w Czechach to jak zwykle, efekciarsko tzn. estetycznie, nawet te liście równo pospadały. Tak mało mieszkańców a tak dopieszczone miejsce. Zamek stosownie wyposażony, momentami mocno myśliwskie ma akcenty. Zbroja, niewygodna i raczej bym przed wrogiem w czymś takim nie uciekła, zaraz byłoby bęc. I tak na koniec, miejsce ładne i zamek ciekawy. Pozdrawiam :)

pipol użytkownik pipol(wpisów:8936) dodano 05.11.2012 14:34

W łazience z foto 26, zrobić siku,..... BEZCENNE ! ;)))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!