m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (48):

 
Wyruszamy z Gföll - górskiej części Unken. Przed nami długa droga... Pierwszy odpoczynek, jeszcze w lesie. Niewielki wodospad przy szlaku. Drzewa powoli odsłaniają widoki na austriacką część Alp. W tle góry otaczające Saalachtal. Pasterska chatka... niestety zamknięta.
Poidło dla krówek. Poidła w Alpach są nie tylko użyteczne, ale również ładne. Chatka i skrzyżowanie szlaków. Żegnamy ten pasterski domek i ruszamy w dalszą drogę. Kolejny odpoczynek. Jak widać pokonaliśmy już kilkusetmetrowe przewyższenie. W dole można dostrzec zabudowania Unken.
Czas na łyk wody... nie chcemy się odwodnić :) Widoki robią się coraz bardziej spektakularne. Pierwszy z celów osiągnięty: Wetterkreuz - 1537 m n.p.m. Na szczycie nie byliśmy sami. Kolejny domek w górach. Tym razem była to klasyczna alpejska chatka służąca jako schronienie dla pasterzy i bydła podczas letnich wypasów.
Zostawiamy za sobą i chatkę i krówki. Szlak robi się coraz bardziej stromy. Dobrze, że ten spory wysiłek rekompensują niesamowite widoki. Na szczęście cel jest coraz bliżej. Naszym oczom ukazał się Sonntagshorn (1961 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Alp Chiemgawskich leżący na granicy  Austrii i Bawarii. Mimo, że od szczytu Sonntagshorn dzieli nas tylko 5 kwadransów wspinaczki zmieniamy kierunek i schodzimy w dół.
Przed nami prawdziwy cel wyprawy: Hochalm. Hochalm, czyli wysoko położona górska hala to raj dla miłośników krówek. Widzimy jakiś alpejski odpowiednik naszego dziewięćsił bezłodygowego. Chatki... krówki... chatki... Górskie hale mają swój urok. Hochalm w pełnej krasie.
Górska kapliczka. Kolejny pasterski domek. A to już wiejskie gospodarstwo.... ...w którym królują dla odmiany kozy. Jesteśmy głodni. Na posiłek idziemy do górskiego schroniska. Tak schronisko wygląda w środku.
Jest tam dość przytulnie. Schodzimy w dół. Krowa... trochę wychudzona, ale za to jaki ma dzwonek. Żegnamy krówki... ...i górskie chatki. Leśna kapliczka z figurką Jezusa.
Jesteśmy zmęczeni, ale do domu już blisko. Kolejny Jezus w kapliczce. Tym razem widzimy przy drodze pasące się baranki. Ostatnia dziś kapliczka. Na pożegnanie alpejska panorama. Nareszcie w domu :)

najbliższe galerie:

 
ALPY - UNKEN - Wycieczki po Heutal
1pix użytkownik seferino odległość 3 km 1pix
ALPY - Saalachtal i Pillerseetal
1pix użytkownik seferino odległość 10 km 1pix
Saalachtaler Naturgewalten
1pix użytkownik places2visit odległość 15 km 1pix
SEISENBERG - najładniejsze wąwozy Austrii
1pix użytkownik gregy odległość 17 km 1pix
Vorderkaser - skalne cudo
1pix użytkownik gregy odległość 17 km 1pix
Wimbachtal
1pix użytkownik doracz odległość 21 km 1pix

komentarze do galerii (4):

 
magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 11.11.2012 16:25

Piękne widoki .Pozdrawiam :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3887) dodano 10.11.2012 06:35

Ładne widoki,gratuluję wyprawy.Pozdrawiam:)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 09.11.2012 20:47

Oj, ładnie tam. Pyszne widoki, wspaniałe kadry...całość znakomita. Warto było:)))
Pozdrawiam.

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 09.11.2012 19:44

Ładna galeria:) Gratuluję wyprawy i ciekawych kadrów.Widoki wspaniałe,a domek i schronisko super!:))

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!