m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (50):

 
Z Afdery kierujemy sie na Dodom by dotrzec do wulkanu. Jak widac teren tylko dla jeepkow z napedem  na 4 kola... Mielismy tylko jeden samochod wiec tym bardziej bylo nam trudno. Kierowca naszego bombowca byl mistrzem jazdy po offroudzie i pobil wszelkie rekordy przejazdu przez miejsca mozliwie niemozliwe do pokonania autem:-) Dotarlismy do malej wioski Dallol. Tutaj sie czlowiek naprawde zastanawia czy Pan Bog zapomnial o tym skrawku ziemi... kilka szalasow na potrzeby kempingu... kilka domkow z galezi, 2 lepianki i nikt by nie uwierzyl ilu mieszkancow ma wioska, zycie tu toczy sie swoim tempem i co kilka dni dociera tu w suchym sezonie kilku bialasow z aparatami fotograficznymi antena satelitarna byla ale o TV zapomnijcie:-) Nasz kemping... te lozka calkiem wygodne... dla ciekawskich oczywiscie wody w kranie nie ma bo ani kranu ani toalety ale byla studnia glebinowa oddalona o 2km i przywiezlismy sobie baniakami wody na maly prysznic z butelki:-) w drodze na wulkan przejezdzalismy przez okoliczne wioski... ziemia pokryta ztwardniala lawa i na niej toczylo sie zycie... mijalismy stada wielbladow i koz pasacych sie na malych skrawkach zyznej gleby, na ktorej rosla lokalnie zielona trawa, byly tez strusie, ktore scigaly sie z naszym samochodem! wioski w ciagu dnia wygladaly niczym opuszczone domostwa niemniej w ciagu dnia wiekszosc mieszkancow zajmowala sie dogladaniem stad, a kobiety ruszaly w droge po wode pitna
po 2,5 godz jazdy totalnym offroudem po skalach i zaschnietej lawie dotarlismy do naszej bazy ten kolega Afar przyszedl ze swoim wielbladem, ktory niosl dla nas na wulkan materace i suchy prowiant wieczorem po zachodzie slonca ruszylismy zdobyc nasza gore wulkaniczna... trasa prowadzila po zastygnietej lawie, szlismy w swietle ksiezyca prowadzeni przez naszego przewodnika z wielbladem... po 3,5 godzinach trekingu w pocie czola dotarlismy na szczyt gory skad widac bylo juz czerwone swiatlo z krateru... ku naszemu zdziwieniu to nie byl koniec trasy bo kolejnym etapem trekingu bylo zejscie do samego krateru by zasiasc w pierwszym rzedzie nocnego przedstawienia na Erta'ale Lawa zastygala po czym nagle bez uprzedzenia wybuchala do gory... wkolo wial wiatr wiec nie czulismy ani przez chwile goraca wydzielajacego sie z krateru targaly nami emocje... radosc i lekki szok, bo w koncu na 2 metry od krateru niewielu ma szanse popatrzec na to szalone przedstawienie... sama mysl ze jestesmy w miejscu tak blisko jadra ziemi, ktore oddycha zolta piekielna lawa:-) o godzinie pierwszej polozylismy sie na skraju krateru by o g5:00 rano ruszyc w droge powrotna... teraz widoki byly jeszcze bardziej fascynujace
lawa przybiera rozne ksztalty slonce osiwetlilo trase po wulkanicznych skalach w drodze powrotnej do bazy znow przygody z woda... w nocy w gorach oddalonych od nas o kilka km byla wielka ulewa i woda dotarla az tutaj czyniac trase z lekka nieprzejzna nastepnego dnia ruszamy dalej w kierunku Dallol - jedziemy po wyschnietym dnie jeziora skladajacego sie w 100% z soli te spekania to tafle soli pokryte lekkim pylem najpierw widzimy karawany wielbladow i oslow, a potem juz grupe ludzi, ktora wydobywa w ostrym sloncu bloki solne
za swoja prace robotnicy otrzymuja 200 BIR tj lekko ponad 10USD... jeden blok solny ma tutaj wartosc 3 BIRow i jego wartosc po przebytych setkach km na wielbladach wzrasta do 12 BIRow bloki solne sa formowane w prostokaty o okreslonych wymiarach 20 na 30cm i wtedy nazywaja sie amole i sa w pewnym sensie jednostka miary jeden wileblad moze uniesc 30 blokow. Rzad etiopski pobiera od 1 wielblada podatek 25 BIRow wiec kazdy doklada tu staran, aby wielblady byly w pelni zaladowane i bloki solne dotarly do celu nieuszkodzone robotnicy byli bardzo przychylnie do nas nastawieni i pozwalali sie fotografowac, niemniej liczyli, ze w zamian oddamy im swoje okulary... tutaj problem z oczami jest nadrzednym tematem mialam w rekach ten blok solny i wierzcie mi niczym papier scierny... mialam tego pecha, iz wywrocilam sie i zjechalam na nodze z gory solnej w sasiedniej wiosce... ta sol niczym zyletki przecina skore i pali, gryzie rany ciosanie tych solnych prostokatow to sztuka sama w sobie
wielblady czekaja na swoja kolej ten widac znudzony z lekka wypoczywa na pilnowanej przez siebie solnej tafli najpierw eskorta potem my!!! docieramy do miejsca, w ktorym ziemia nie przypomina juz naszej skorupy, czujemy sie jak na ksiezycu, a przed nami calkiem inna planeta jest i VENUS w calej swojej okazalosci zapach siarki byl wyczuwalny i miejscami tak silny ze odrzucal niesamowite formacje skalne tworzyly te nieznana nam kraine i znow po afrykansku wszedzie mozna wejsc swoimi buciorami i wszystko dotknac na swoje wlasne ryzyko... trudno tu rzaglowac slowami mozna... nie mozna ... nasz przewodnik pozwalal nam spacerowac dookola, wiec uznalismy ze nic sie nie stanie... a my w szoku strzelalismy fotki spogladajac ze zdumieniem na to co widzimy:-)
ruszamy w kolejny treking po soli niczym po sniegu staramy sie dotrzec do toksycznej krainy niedaleko od naszego Venus znajdowalo sie jeziorko, a kolo niego kilka zdechlych ptaszkow... tutaj dostalismy powazne ostrzezenie od naszego lokalnego przewodnika ze jestesmy w toksycznym miejscu... przewodnik rzucil w ten zbiornik plastikowa butelke po wodzie, a ta doslownie w mgnieniu oka roztopila sie na naszych oczach:-) ups ... dobrze ze mamy kumatego przewodnika!!! a oto nasz sympatyczny lokalny przewodnik ;-) niedaleko od Venus znajduja sie kolejne niesamowite formacje skalne... bajeczne ksiezycowe widoki... wkolo sucho, a slonce pali bo jest juz przed 12 w poludnie oczywiscie pelna eskorta
kolejne interesujace miejsce to oleiste jezioro pelne czegos w rodzaju nafty... tubylcy czesto biora stad roztwor i uzywaja go do swoich lamp wracamy do naszej bazy by zobaczyc ruszajace w trase karawany wielbladow karawany wielbladow ruszyly ok g17 i nie sposob bylo naliczyc ile wielbladow ruszylo w trase karawana za karawana przechodzily przez centrum wioski
za wielbladami o zachodzie slonca ruszyly karawany oslow obladowanych blokami solnymi wieczorem po wszystkich wrazeniach nasz kucharz, ktory gotowal nam przez 5 dni pobytu na koncu siwta, uraczyl nas tortem przygotowanym w totalnie polowych warunkach:-) nastepnego dnia ruszylismy w te strone solnego jeziora gdzie chodzi sie po wodzie niczym za czasow Mojzesza:-) dalej juz samochodem nie dalo sie poruszac... potem trzeba bylo zostawic nawet buty i isc na boso bo slona woda siegala po kostki kazdy nasz krok wykonywany byl w towarzystwie uzbrojonych zolnierzy zabawa z cieniami
tutaj zaczyna sie MATRIX:-) opuszczamy te ksiezycowa kraine i ruszamy sladami karawan do MEKELE

najbliższe galerie:

 
Monastyr Debre Damo (listopad 2010)
1pix użytkownik smok-1 odległość 24 km 1pix
Etiopia: Z Aksum do Mekele
1pix użytkownik magdalena odległość 26 km 1pix
Etiopia: Nieplanowany postój
1pix użytkownik magdalena odległość 33 km 1pix
Etiopia: Yeha
1pix użytkownik magdalena odległość 40 km 1pix
Etiopia cz.  10 - Aksum:  różności.
1pix użytkownik wmp57 odległość 70 km 1pix
Etiopia: Aksum
1pix użytkownik magdalena odległość 70 km 1pix

komentarze do galerii (32):

 
voyager747 użytkownik voyager747(wpisów:4620) dodano 27.03.2017 21:11

niesamowite miejsce

jarek4441 użytkownik jarek4441(wpisów:182) - Użytkownik usunięty. dodano 12.10.2013 09:53

Wow

kordula157 użytkownik kordula157(wpisów:5730) dodano 07.10.2013 10:28

To jest podróż przez duże P. Gratuluję:))

baracuda77 użytkownik baracuda77(wpisów:3568) dodano 06.04.2013 09:05

Wspaniała wyprawa!Mam nadzieje,ze dotre tam gdzie Ty bylas;)Pozdrawiam

gimper użytkownik gimper(wpisów:681) dodano 16.01.2013 22:03

Bardzo dobra galeria i świetnie zrobiona . Zazdroszczę !!!

migot użytkownik migot(wpisów:305) dodano 16.01.2013 21:08

Wspaniała wyprawa, miejsce ląduje na mojej liście MUST w pierwszej dziesiątce;) I zajmujący opis, gratulacje:) Prawdziwa podróż!

degial użytkownik degial(wpisów:65) dodano 26.12.2012 01:47

Hej! Moje gratulacje! Ostatnio też mi coś Danakil chodzi po głowie... powoli wręcz zaczynam się upierać, żeby tam dotrzeć... :-) Czy to prawda, że tam trzeba sie głównie drapac na piechotę, bo nie wszędzie nawet terenowe samochody dojeżdżają?

maja-maja użytkownik maja-maja(wpisów:442) dodano 17.11.2012 20:21

Niesamowita galeria, niesamowitego miejsca i chciałoby się powiedzieć niesamowitej Ziemi. Jestem pełna podziwu dla wytrwałości twojego ciała i ducha. Podziwiam odwagę wyprawy zważywszy nie tylko na "miejsce na Ziemi", ale przede wszystkim na konflikt polityczny i cieszę się, że nie spotkało was nic "złego".

markopol użytkownik markopol(wpisów:1491) dodano 17.11.2012 19:18

Jak ja lubię te Twoje wyprawy,jesteś prawdziwym podróżnikiem.Różne już końce świata widziałem,każde mnie zachwycają.Pozdrawiam

zibid użytkownik zibid(wpisów:2267) dodano 16.11.2012 22:20

16 oraz od 46 do końca - bardzo dobre
szczególnie 49 - niby to prześwietlone, ale .....
jako całość fajnie się ogląda - dobra robota
Pozdrawiam

bratek użytkownik bratek(wpisów:538) dodano 14.11.2012 18:17

Dyszka za całokształt. Zdjęcia nie powalają ale wyprawa już tak .
Pozdrawiam!

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1826) dodano 13.11.2012 10:19

Niesamowita wyprawa! oryginalna egzotyczna galeria! a przy tym świetna narracja! gratuluję i pozdrawiam:)))

satan użytkownik satan(wpisów:3067) dodano 12.11.2012 22:29

Wyprawa przez duże "W" i przygoda przez duże "P". Niesamowita eskapda, tylko pogratulować.

Dzięki za te fotki (jak na "Kolosach") ;-)

walizka użytkownik walizka(wpisów:612) dodano 12.11.2012 20:16

To dopiero nieziemska przygoda! Zdjęcia i opisy tak sugestywnie oddają tamtejszą atmosferę, że cieszę się słysząc krople deszczu stukające o parapet.

annuus80 użytkownik annuus80(wpisów:1361) dodano 12.11.2012 19:39

Niesamowita wyprawa. Brak mi słów.
Po prostu REWELACJA.
Pozdrawiam serdecznie:)

deszcz użytkownik deszcz(wpisów:2891) dodano 12.11.2012 16:32

...gratuluję pomysłu na wyjazd. Na spotkanie przygody. Dobrze, że podzieliłaś się z nami wrażeniami. Do zobaczenia " na ulicy ", to mi więcej opowiesz...pozdrawiam serdecznie.

wmp57 użytkownik wmp57(wpisów:2078) dodano 12.11.2012 16:23

Podziwiam, nie zazdrszczę.
Super się ogląda ze szkalneczką zimnego piwa.
Dobrze, że nie czuje się tej spiekoty podczas retrospektywnego oglądania zdjęć.
Wybieram plażę na Karaibach.
Co na to Twoi bliscy?
Pozdrawiam serdecznie.

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 12.11.2012 13:38

to musiała być niepomniana, egzotyczna przygoda. brawo za odwagę! piękna wyprawa. Zauważyłam, ża przewodnik - zdj.33- ma okolicznościową koszulkę ;-) matrix- 49- rewelacja!

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 12.11.2012 02:03

Rewelacja,odjęło mi mowę:))))Pozdrawiam:)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 12.11.2012 00:50

Wielka Przygoda:) Pozdrawiam:)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6123) dodano 12.11.2012 00:38

Serwujesz nam super emocje! Wspaniała wyprawa! Pozdrawiam :)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 12.11.2012 00:07

super wyprawa!

romana użytkownik romana(wpisów:5222) dodano 11.11.2012 23:49

Świetna relacja. To się nazywa przygoda.
Pozdrawiam :)

tama użytkownik tama(wpisów:2979) dodano 11.11.2012 22:56

Podziwiam odwagę i przesyłam Ci chłodny powiew z Polski i szklaneczkę lemoniady z dużą ilością lodu :)

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4032) dodano 11.11.2012 22:54

Jedna z najznakomitszych galerii, jakie oglądałam. Zdjęcia :27, 28, 29,30 EXTRA!!! 48 - Majstersztyk!
Pozdrawiam serdecznie.

anusia_osia użytkownik anusia_osia(wpisów:1188) dodano 11.11.2012 22:32

Czytałam, oglądałam i aż ciśnienie mi podskoczyło od napięcia. Gratuluję, trudna wyprawa za to widoki niecodziene. Pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1014) dodano 11.11.2012 21:41

Niesamowite. Wspaniała wyprawa.

dispar użytkownik dispar(wpisów:5297) dodano 11.11.2012 21:17

To jest WYPRAWA.

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 11.11.2012 21:10

Gratuluję tej wyprawy ! Obejrzałem kilka filmów dokumentalnych z tego miejsca...,prawie "nie z tej ziemi" :) .... jak ja nie lubię upałów !!!! Pozdrawiam !

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3531) dodano 11.11.2012 20:40

Świetna galeria i nieziemska przygoda.

pipol użytkownik pipol(wpisów:8817) dodano 11.11.2012 20:33

Foto 48 wymiata :). Pozdrawiam

margo użytkownik margo(wpisów:2554) dodano 11.11.2012 19:27

Jestem pełna podziwu...dla Ciebie za sięganie tam gdzie wzrok nie sięga...i dla kucharza za ten piękny tort. Pozdrawiam.

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!