m s my mo ms
version_button
| rejestracja | przypomnienie hasła en pl
login: hasło:

zdjęcia w galerii (49):

 
Z Gergeti wyruszyłem o świcie. Nie wiem, może było niewiele po piątej. Księżyc jeszcze stał na niebie a wierzchołki gór były już rozświetlone. Zapowiadała się dobra pogoda, choć w dolinie było jeszcze szaro i zimno. W słońcu poranka Kazbek prezentował się pięknie. Najpierw na pomarańczowo, niewiarygodnie dostojny po jakimś ubrał się na brązowo. Ze wzgórza Cminda Sameba idzie się w górę porośniętą trawą granią.
Jest to najdłuższy odcinek, który wiedzie głównie wśród hal, ścieżkami po rozłożystym grzbiecie. Bardzo malowniczy. Pnie się ostro pod górę, aż na wysokości ok. 2920 m n.p.m. osiąga niepozorną kamienistą przełęcz. Miejsce dobre na odpoczynek po ponad dwóch godzinach mozolnego marszu. Siedzę tu razem z poznanymi dzień wcześniej dwoma Polakami i jednym Niemcem, których spotkałem na polanie poniżej, gdzie nocowali w namiocie. Tylko Theo udało się zdobyć Kazbek. Wypożyczył raki i czekan, zorganizował sobie ciepłe ubranie i wyszedł następnego dnia rano z meteostacji z jakimś Australijczykiem. Spotkałem go kilka dni później w tbiliskim metrze. Z przełęczy roztaczają się wspaniałe widoki na okoliczne wierzchołki, na Kazbek i czoło lodowca.
Po kwadransie przerwy i łyku śliwowicy trzeba ruszać dalej. Niestety brakuje tu jakiegokolwiek oznakowania. Szlak wyznaczają pasterskie ścieżki, które tworzą sieć w miarę równoległych nitek. Jedynym znacznikiem właściwej drogi są nieliczne stosy kamieni ułożone przez miejscowych. Raz w górę, raz w dół. Schodzimy z przełęczy w stronę lodowca i masywu Kazbeka wąską ścieżką. Po prawej dość głębokie rozcięcie erozyjne. Podążamy wzdłuż potoku Czheri, Na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie.
Wody potoku wypływają z brył martwego lodu zagrzebanych w morenie. Temperatura wody ledwie przekracza 0˚C, prąd jest nadzwyczaj silny i niesie mnóstwo zwietrzeliny. Przez potok trzeba się przeprawić. Dobrym wyjściem jest podejście do góry i przekroczenie go po głazach. Tak robię idąc w górę. Z powrotem nie mogę znaleźć brodu, kamienie są niestabilne i śliskie; zdejmuję buty i brnę po kolana w zimnej wodzie i bystrym nurcie. Jest woda jest żaba. Przysiadła na wielkim kamieniu i spogląda przed siebie. Pniemy się dalej po wulkanicznej skale, pośród kamieni. Później szlak wije się slalomem pomiędzy olbrzymimi głazami
i biegnie wśród moren - skruszonych skał pokrywających topniejący lód; potem blisko krawędzi przepastnej doliny polodowcowej, która ciągnie się na północ od moren. Z góry Czheri wygląda jak mała strużka, u góry tworzy kaskady i wodospady. Wokół tylko nagie skały i porosty. Roślinność została niżej, chociaż czasem coś zaskoczy nawet tutaj. Czuć wyraźnie rześkie powietrze i widać pięknie
jęzor lodowca Ordzweri  albo Gergeti,  jak stoi na miejscowych mapach. Nie ma pewności jak nazywa się ta malownicza masa lodu nieopodal góry Kazbek. Jednak kwestia nazwy schodzi na dalszy plan dla kogoś, kto ma szczęście napawać się takim widokiem. Lodowiec Gergeti ma 8 km długości. W zależności od upodobań i możliwości, jedni docierają tylko do moren lodowca,	inni przechodzą przez lodowiec i docierają do dawnej stacji meteorologicznej.
Wejście z wioski Gergeti na skraj lodowca zajmuje jakieś 6-7 godzin. Razem z zejściem to 12. Jeśli chciałem przed zmrokiem być na dole, czasu nie było zbyt wiele. Wszedłem na lodowiec i poszedłem kawałek pod górę. Było dosyć ślisko, ale raki nie były niezbędne. Dla asekuracji w zupełności wystarczały kijki trekkingowe. Ordzweri nie jest mocno uszczeliniony, a szczeliny jeśli już są to je widać. Przynajmniej latem. Samo wejście na Kazbek pod względem trudności technicznych porównywalne jest do wejścia na Mont Blanc. Kluczowe trudności znajdują się pod samym wierzchołkiem, gdzie znajduje sie stromy śnieżno-lodowy kuluar. Zresztą każda ze ścian Kazbeka jest oblodzona w wielu miejscach. Po stronie gruzińskiej jest Gergeti, ale ze stoków góry spływają liczne lodowce o łącznej powierzchni 135 km².
Kazbek jest drzemiącym wulkanem zbudowanym z law trachitowych. Ostatnie erupcje miały miejsce około 6 tys. lat temu. Pozostałością działalności wulkanicznej są dziś wyziewy gorących gazów na północnych stokach góry. Pierwszego wejścia na szczyt dokonali w 1868 roku D. W. Freshfield, A. W. Moore, i C. Tucker. Sezon wspinaczkowy trwa tu od maja lub czerwca do pierwszej połowy października. Piękna góra. Gruzini postrzegają ten wygasły wulkan jako kapryśną kobietę i podobno gruzińscy alpiniści nie wchodzą na sam szczyt tłumacząc sobie, iż nie depcze się po głowie kobiety. Dziwne skojarzenie. Pora schodzić, żegnając się pewnie już na zawsze z tak pysznym i surowym kaukaskim pejzażem. W zielone doliny. Jeszcze chciałbym zdążyć do Świętej Trójcy. Rano było jeszcze ciemno, a teraz ścigam się z wieczorem.
Po czasie żałuję tego, że nie zdecydowałem się powalczyć z Kazbekiem. Był do zrobienia. Wystarczyło zaplanować sobie 2 dni dłuższy pobyt w górach, kosztem Tbilisi albo Kachetii i zorganizować sobie sprzęt. Trudno. Mam jeszcze kilka dni w Gruzji i trzeba je jak najlepiej wykorzystać.

najbliższe galerie:

 
   GRUZJA - NA SPOTKANIE Z LODOWYM SZCZYTEM
1pix użytkownik harmony odległość 2 km 1pix
Gruzja:  Trekking do lodowca Gergeti
1pix użytkownik magdalena odległość 2 km 1pix
Cminda Sameba
1pix użytkownik dispar odległość 7 km 1pix
 Pocztówka z widokiem Świętej Trójcy
1pix użytkownik doracz odległość 7 km 1pix
Gruzińska Droga Wojenna
1pix użytkownik sniezka odległość 8 km 1pix
Kazbegi
1pix użytkownik macko odległość 8 km 1pix

komentarze do galerii (30):

 
nola76 użytkownik nola76(wpisów:6790) dodano 19.02.2014 14:09

Przepiękne widoki, super trasa i zdjęcia:) Może jeszcze kiedyś zawitasz w te strony i Kazbek zostanie przez Ciebie zdobyty;)
pozdrawiam:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1227) dodano 25.11.2012 21:05

Mieczysaw, magdar - miło mi, że wpadliście :)

magdar użytkownik magdar(wpisów:3155) dodano 25.11.2012 17:14

Egzotycznie i cudnie :)Pozdrawiam :)

mieczysaw użytkownik mieczysaw(wpisów:2099) dodano 25.11.2012 14:27

Dałeś ponownie nacieszyć oczy swoją Gruzją.Przepięknie.Pozdrawiam

doracz użytkownik doracz(wpisów:1227) dodano 25.11.2012 01:39

Skuza, bartak, martafryka, grace, tama, wielkopolanka, konwalia, paweller, markopol, magdalena, tereza, mgfoto, chipsiku - dziękuję za odwiedziny i komentarze. Pozdrawiam Was serdecznie

chipsik użytkownik chipsik(wpisów:444) dodano 24.11.2012 16:33

Po prostu pięknie... pozdrawiam :)

mgfoto użytkownik mgfoto(wpisów:6141) dodano 24.11.2012 14:38

Znaleźć się w takim miejscu jak 6 albo 30... bezcenne :) Super wyprawa. Pozdrawiam :)

tereza użytkownik tereza(wpisów:3887) dodano 24.11.2012 06:58

Piękne widoki.Super wyprawa.Pozdrawiam:)

magdalena użytkownik magdalena(wpisów:3657) dodano 23.11.2012 13:04

Na tym kamieniu po prawej ze zdjęcia 43 spędziłam trochę czasu 13 dni przed Tobą:-) Nie wierzyłam, że dojdę do lodowca (1670 m przewyższenia), ale imperatyw wewnętrzny zadziałał i się udało:-) 12 baaardzo mi się podoba. No i widać na nim stację meteo. Życzę Ci wejścia na Kazbek. To podobno ulubiona gruzińska góra Polaków. Pozdrawiam bardzo serdecznie:-)))

markopol użytkownik markopol(wpisów:1492) - Użytkownik usunięty. dodano 22.11.2012 23:57

Super wyprawa.Pozdrawiam

paweller75 użytkownik paweller75(wpisów:7506) dodano 22.11.2012 23:53

Świetna wyprawa - góry mają tam też piękne:)
Pozdrawiam.

konwalia użytkownik konwalia(wpisów:3259) - Użytkownik usunięty. dodano 22.11.2012 18:59

Super wycieczka.
Gratuluję.
Piękną Gruzję pokazujesz.
Pozdrawiam-)

wielkopolanka użytkownik wielkopolanka(wpisów:1941) dodano 22.11.2012 09:30

Fantastyczna wyprawa! widoki zapierają dech w piersiach ! najbardziej spodobała mi się 30 a po obejrzeniu zobaczyłam, że to trafny wybór!
gratuluję i pozdrawiam:)))

tama użytkownik tama(wpisów:3010) dodano 22.11.2012 09:07

Fantastyczna wyprawa :)
Krajobraz piękny, od spokojnej spacerowej trasy w zieleni do coraz chłodniejszych i surowych wyżyn. Niezdobyty szczyt nie powinien martwić, mogło być niebezpiecznie. Bardzo dobrze pokazane i opowiedziane, napięcie rosło. Gratuluję Ci tej przygody, pozdrawiam :)

grace użytkownik grace(wpisów:3357) dodano 22.11.2012 02:45

Gratuluje wyprawy:) Pozdrowienia:)

martafryka użytkownik martafryka(wpisów:1619) dodano 22.11.2012 01:02

po prostu beautiful :)


i super wyprawa ;)

bartak użytkownik bartak(wpisów:936) dodano 22.11.2012 00:01

Dobrze ,że w takim miejscu miałeś choć małe towarzyskie wsparcie, czy zdobędziesz Kazbek ? Jak nie zabraknie determinacji to na pewno tak , chyba ,że pogna Cię w inne strony. Bardzo ciekawie :)

skuza użytkownik skuza(wpisów:4121) dodano 21.11.2012 22:35

Wysoko się wdrapałeś,a szczyt jeszcze zdobędziesz,jestem tego pewna:)))Fajny fotoreportaż:)Pozdrawiam:)

doracz użytkownik doracz(wpisów:1227) dodano 21.11.2012 21:38

Dziękuję Wam za odwiedziny i komentarze.
Izka - już nie chce mi się mieszać, zostawię te cienie,
Piotr - masz rację, z klaczą za wulgarnie - usuwam,
Afrodyta - miło mi, że wpadłaś :),
Satan -kto jak kto ale wierzę, że Ty będziesz tam za niedługo i popuścisz Kazbekowi,
Wo -dziękuję. Wiem. 50 to nieporozumienie,
Dispar - dziękuję za cenne rady, masz słuszność; zobaczę może jeszcze naprawię w PS,
Surykatko -no nie zdobyłem. Może życia jeszcze starczy...,
Paweł - miło mi, że miejsce Ci się spodobało,
Halszko - dziękuję Ci bardzo
Irolku -to Twoje zeszłoroczne przygody natchnęły mnie do odwiedzenia tych stron. Dziękuję,

halszka użytkownik halszka(wpisów:2671) dodano 21.11.2012 20:51

Świetna galeria,piękne zdjęcia,oszczędna narracja.To lubię! Gratuluję wyprawy!:)

popekpawel użytkownik popekpawel(wpisów:3654) dodano 21.11.2012 19:43

Jest pięknie.

surykatka użytkownik surykatka(wpisów:7325) dodano 21.11.2012 19:42

Ja się pewnie powtarzam,że nieziemsko pięknie tam. Bardzo urodziwa góra - ten Kazbek.Świetna, emocjonująca wyprawa, pomarzyć, ech... No szkoda,że szczytu nie zdobyłeś, ale skoro mówisz,że jest dla Ciebie do zrobienia, to czemu tam nie wrócić? Ogólnie Twoja podróż po Gruzji będzie mi chyba teraz spędzać sen z powiek...Mam nadzieję,że coś jeszcze pokażesz.
Pozdrawiam serdecznie :-)

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 21.11.2012 19:33

Ta klacz, wejście na górę mogła sobie olać, ale Ty?
Sporo fotek odbiegających jak: 1(księżyc jest tu alibi),3,20,22,29,36(choć to się broni przez temat),41,48.
Trochę inaczej bym kadrował. Do uratowania np. 46. Wyciąłbym kwadrat w prawym dolnym rogu, co by pan był w LG i ta banda dużych kamieni na reszcie.
13 w 16x9 bez dołu, byłaby super. Podobnie 14.
31- zajefajne.
Ogólnie bardzo fajne przeżycie dla mnie, jako dla oglądacza.
Już sobie wyobrażam jak tam jest na miejscu.
Dzięki za takie przeżycia.

irolek użytkownik irolek(wpisów:1008) dodano 21.11.2012 19:24

Super galeria i bardzo fajne obrazki:)))
Zazadroszcze wyprawy i pieknych widokow.
Kiedys wleze na sam szczyt "Kazbega";)))
Narazie trenuje na "siedmiosetnikach", wczoraj zdobylem Morne Blanc a dzisiaj Trois Freres;)))
Pozdrawiam goraco...
Baaardzo goraco:))))))

dispar użytkownik dispar(wpisów:5391) dodano 21.11.2012 19:06

Doszedłem do 16 i jest już tak pięknie, że muszę o tym czym prędzej napisać. (Przy okazji wstawię 10).
I wracam dalej do oglądania.

wo użytkownik wo(wpisów:366) dodano 21.11.2012 18:58

Galeria ciekawa. Zdj. 50....? Pozdrawiam

satan użytkownik satan(wpisów:3241) dodano 21.11.2012 18:35

Dobra galeria, jedna z tych , po których człek postanawia sobie, że też to zobaczy ;-)

Fotkę nr 12 widzę w kalendarzu na 2013r...


Pozdrawiam.

afrodyta użytkownik afrodyta(wpisów:4225) dodano 21.11.2012 17:43

Przednie widoki, atrakcyjna wyprawa. Gratuluję galerii.
Pozdrawiam :))

piotr54 użytkownik piotr54(wpisów:788) dodano 21.11.2012 17:43

Klimat surowy, ale krajobrazy miodne.Zdj.50 bym usunął.

izka użytkownik izka(wpisów:964) dodano 21.11.2012 17:36

nie podobaja mi się zdj. 2-5. przez te ciemne plamy. wiem,że to cień, ale jestem na nie. Za to piękna np.12, 30 czy 49. Gruzja coraz bardziej mi się podoba. Taka zielona, dzika kraina... pozdrawiam :-)

Aby dodawać komentarze musisz się zalogować. Jeśli nie jesteś członkiem społeczności, przyłącz się!